Strona główna    Prześlij do znajomego    Forum dyskusyjne    Pobierz banner    Kontakt
 
 
 
MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
 
Internet
     
 

>> Przedszkole >> Rodzice piszą do nas >> Kompetencje przedszkolanki? 

Kompetencje przedszkolanki?

Mój syn (5 lat), po rocznej przerwie zaczął od września uczęszczać do \"starszaków\". W zasadzie od samego początku przedszkolanka w jego grupie stwierdziła, że dziecko jest nadpobudliwe, nie chce brać udziału we wspólnych zabawach, trudno nad nim zapanować, bez przerwy rozmawia, nawet wtedy gdy prowadzone są wspólne zajęcia i w ten sposób przeszkadza grupie.
Pewnego dnia syn zaczął się skarżyć, że dzieci w przedszkolu go biją. Następnego dnia podczas odprowadzania dziecka do przedszkola podejrzałem, że syn podchodzi grzecznie do grupy bawiących się chłopców próbując nawiązać z nimi kontakt, pokazuje im zabawki - po prostu chce się przyłączyć. Sytuacja, w której dziecko skarży się, że koledzy go \"odpychają\" powtarzała się.


Podczas rozmowy z przedszkolanką i przedstawieniu problemu z mojego \"punktu widzenia\", przedszkolanka zbagatelizowała problem powtarzając, że dziecko jest nadpobudliwe. W konsekwencji nie uzyskałem ani zapewnienia, że zwróci na tą sytuację uwagę ani nawet cienia zainteresowania problemem. Na sugestię (co wydaje się już śmieszne aby to sugerować), że może mogłaby zachęcić pozostałe dzieci do zabawy z synem uzyskałem odpowiedź, że \"ona nie może nikogo zmuszać do zabawy\"!
Jak mam postępować w takiej sytuacji?
Bardzo proszę o pomoc, w jaki sposób przeprowadzić rozmowę z przedszkolanką i czego mogę wymagać od przedszkola?




Aby wyczerpująco odnieść się do wszystkich wątków trzeba by książkowego opracowania. Chcąc krótko odniesiemy się do spraw w punktach.

1. W zasadzie najkorzystniej by było zmienić przedszkole albo grupę. Problem jednak w tym, że nie ma gwarancji poprawy, a jeszcze jest zagrożenie nowego wielkiego stresu u syna, w związku z kolejną zmianą.

2. Syn mając roczną przerwę w przedszkolu nie pamięta doświadczeń z kontaktów społecznych wcześniej zdobytych w przedszkolu, był zbyt mały. Nie znając reguł wg których funkcjonuje grupa porusza się niepewnie i nie potrafi sprawić aby grupa zaakceptowała go.

3. W takiej sytuacji zwykle dzieci starają się zwrócić na siebie uwagę głośnym albo agresywnym zachowaniem. Chcą się przebić rożnymi sposobami, chcą być zauważone. Takie najczęściej mają doświadczenia z domu. Czym bardziej były niegrzeczne, tym szybciej i bardziej chętnie domownicy zajmowali się nim i kończyła się nuda albo samotność.

4. W przedszkolu jest jednak inaczej niż w domu. Nieakceptowane przez grupę zachowanie powoduje iż dzieci bronią się przed „obcym” „ niegrzecznym” rówieśnikiem. Zresztą w każdej społeczności „nowy” musi zabiegać o akceptację grupy nieformalnej, a przecież takie grupy w przedszkolu też się z pewnością tworzą.

5. Nauczycielka w przedszkolu powinna rozumieć sytuację i jej rola polega na tłumaczeniu dziecku jakie zachowanie nie jest akceptowane i jak syn powinien zaskarbiać zaufanie do siebie. Powinna też ułatwiać mu to i zachęcać do wspólnej z nią i dziećmi zabawy na początku, a potem przekonać kilkoro dzieci aby podjęły z synem współpracę.

6. Najkorzystniej będzie jeśli Pan i żona będziecie rozmawiać z synem o tych sprawach nie na zasadach obwiniania przedszkola i dzieci, ale w duchu szukania sposobów na dotarcie do grupy. Proszę doszukiwać się pozytywów przebywania w grupie i zdarzeń w których miały miejsce miłe lub wesołe akcenty. Może też np. zaaranżować tort urodzinowy lub powitalny dla grupy, mógłby np. zabrać ze sobą do przedszkola jakąś ciekawą grę, albo inna formę prezentacji która pozytywnie pozwoli zaistnieć. Pretensjami i obwinianiem innych nie uda się przełamać lodów.

7. Trzeba dać dziecku troszkę czasu do przyzwyczajenia się do nowej rzeczywistości, do zaakceptowania reguł grupy. Proponujemy też nie przywiązywać zbytniej wagi do skarg syna, że ktoś uderzył, albo coś zrobił nie tak. To jest przedszkole i grupa rówieśników. Dzieci uczą się zachowań w grupie, lecz także przynoszą złe doświadczenia. Syn musi stopniowo sam sobie w takich sprawach radzić i uczyć się jak się zachować. Pan, ani nauczycielka nie osłonią go w szkole jeśli nie będzie potrafił utrzymywać właściwych kontaktów w grupie. Z pewnością po pewnym czasie zaczną dzieci z sobą współpracować. Jeżeli syn zacznie odnosić w przedszkolu "swoje małe sukcesy” nabierze pewności siebie i na pewno zostanie doceniony przez rówieśników.

8. I na koniec ponowna rozmowa z nauczycielką, lecz z pozycji partnera, a nie rodzica z pretensjami może dużo zmienić. Proszę podejść i powiedzieć, że martwi się pan tą sytuacją i czy może ona zaproponować jakieś rozwiązanie, a może razem coś wymyślicie. Proponujemy rozmowę nie przy dzieciach, gdyż wtedy nie da się rzeczowo i spokojnie rozmawiać.

 
 
 
 
 
     
 
4 kwietnia 2020 
sobota 5:44
 
HOME
FORUM
PORADNIE
PRZEDSZKOLA
 
 

REKLAMA



 
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp