Strona główna    Prześlij do znajomego    Forum dyskusyjne    Pobierz banner    Kontakt
 
 
 
MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
Internet
     
 

>> Kącik nauczycielski >> Programy MEN >> BOŻE NARODZENIE DAWNIEJ I DZIŚ 

BOŻE NARODZENIE DAWNIEJ I DZIŚ

Święta Bożego Narodzenia to dla Polaków najważniejsze i jednocześnie najbogatsze w tradycje ludowe święta. Obrzędowość Bożego Narodzenia kształtowała się stopniowo w ciągu kolejnych stuleci przeplatając prastare (z czasów pogańskich) zwyczaje i wierzenia ze zwyczajami nowszymi.

W liturgii kościelnej i w zwyczajach ludowych święta Bożego Narodzenia poprzedza okres Adwentu: czas pobożnego i radosnego, pełnego wiary oczekiwania na przyjście Pana. Do powszechnie przyjętych zwyczajów adwentowych należy zaliczyć udział wiernych w odprawianych o świcie Mszach roratnich poświęconych Najświętszej Marii Pannie. Dawniej w niektórych regionach kraju popularnym zwyczajem było plecenie wieńca adwentowego. W pierwszą niedzielę Adwentu, zawieszano w pokojach pod sufitem wianek zrobiony z gałęzi choiny i przyozdobiony czerwonymi wstążkami. Na wieńcu zapalano jedną świeczkę, w każdą kolejną niedzielę dodawano następną.

Innym zwyczajem przypadającym na czas Adwentu jest obdarowywanie dzieci prezentami w dniu św. Mikołaja (6 grudnia). Podarunki wkłada się zwykle pod poduszki lub do bucików.

Należy też wspomnieć o kartach pocztowych ze świątecznymi i noworocznymi życzeniami wysyłanymi do znajomych i krewnych. Autorem tego pomysłu był Anglik John Horsley. W 1846 roku zaprojektował on pierwszą taką kartę. Wydrukowano ich wówczas pięćdziesiąt, nie wiedząc jak zostaną przyjęte. Dziś na całym świecie co roku wysyła się miliony kart świątecznych, chociaż obecnie kartki świąteczne coraz częściej zastępują sms-y.

Najwięcej zwyczajów ludowych wiąże się z ostatnim dniem Adwentu, czyli z Wigilią. Wieczór wigilijny w tradycji polskiej jest bowiem najbardziej uroczystym i najbardziej wzruszającym wieczorem w roku. Słowo "wigilia" pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie.

W polskiej tradycji Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się 24 grudnia od chwili zapadnięcia zmroku i ukazania się na niebie pierwszej gwiazdy. W tym momencie zgodnie z obowiązującym powszechnie zwyczajem, zasiadamy do pierwszego świątecznego posiłku, zwanego wieczerzą wigilijną lub krócej Wigilią, którą obchodzimy niezwykle uroczyście, przy czym ona to właśnie decyduje o specyficznej, niepowtarzalnej atmosferze całych świąt.

Specyfiką wieczerzy wigilijnej jest jej postny charakter, ustalony tradycją zestaw potraw, oraz poważny nastrój obowiązujący wszystkich biesiadników. Posiłek ten spożywa się najczęściej tylko w gronie rodzinnym. Na stole stawia się zazwyczaj jedno dodatkowe nakrycie. Według współczesnej interpretacji miejsce to przeznaczone jest dla zabłąkanego wędrowca lub dla osób bliskich, ale w tym momencie nieobecnych. Nikt bowiem tego dnia nikt nie powinien być samotny. Zwyczaj pozostawiania wolnego nakrycia można powiązać z zaduszkowym charakterem dawnych przedchrześcijańskich świąt oraz rozpoczynającego je posiłku. W tym wypadku wolne miejsce należałoby interpretować jako przygotowane dla przychodzących na ziemię dusz.

Wieczerza wigilijna rozpoczynała się zawsze wspólną modlitwą i miała charakter uroczysty i poważny. Nikomu w trakcie wieczerzy nie wolno było wstać od stołu oprócz gospodyni, nikomu nie można było też rozmawiać – wierzono bowiem, że rozmowy przy stole wigilijnym wróżą kłótnie i spory rodzinne na najbliższy rok. Po wspólnej modlitwie łamano się opłatkiem; jest to zwyczaj typowo polski, nie jest on znany w innych krajach. Symbolizuje on powszechne pojednanie i braterstwo. Dzielenie się opłatkiem zawsze zaczynał pan domu lub w zastępstwie najstarszy syn. Gdy wszyscy podzielili się opłatkiem i złożyli sobie życzenia – zasiadano do wigilijnej wieczerzy.

Na stole wigilijnym powinno się znaleźć 5, 7, 9 lub 11 potraw postnych. Nieparzysta liczba potraw miała zapewnić urodzaj w przyszłym roku; zaś dokładna liczba: 5, 7, 9, 11- zależały od zamożności rodziny. W wielu rodzinach na stole pojawiało się 12 potraw na pamiątkę 12 apostołów. Niezależnie jednak od liczby ważne było, aby składniki tych potraw pochodziły z pola, sadu, ogrodu, lasu i wody – co miało zapewnić bogate zbiory. Stery zwyczaj nakazywał skosztowanie każdej potrawy, wierzono bowiem, że tego czego nie spróbowano – zabraknie w przyszłym roku. Na stole wigilijnym musiało stać tyle jedzenia, aby nikt z domowników nie musiał wstawać od stołu; według tradycji bowiem- kto pierwszy wstał od stołu przed zakończeniem wieczerzy, ten umrze i drugiej wieczerzy nie doczeka.

Gospodarze pamiętali też o zwierzętach - po zakończonej wieczerzy zlewano wszystkie resztki jedzenia do jednej miski, dodawano połamany opłatek i chleb (tyle kawałków ile zwierząt w gospodarstwie) i tak przygotowanym jadłem karmiono zwierzęta dziękując im za pracę i ich dary, np. mleko. Według starych wierzeń w noc wigilijną zwierzęta mówią ludzkim głosem.
Dużą wagę oprócz jedzenia przywiązywano także do świątecznego ozdabiania domów. W minionych wiekach stałym elementem dekoracyjnym były snopy zboża - symbol dostatku - stawiane przez gospodarzy w kątach izb chłopskich. Dawniej rozsypywano również słomę na podłodze chaty i wkładano siano pod świąteczny obrus – na pamiątkę miejsca narodzenia Pana Jezusa – stajenki. Poza zbożem domy dekorowano też podłażniczkami, czyli odpowiednio przyciętymi wierzchołkami lub gałęziami drzew iglastych, zatykanymi w różnych miejscach izb lub zawieszanymi u powały. Zwyczaj ten był zapewne symbolem życia, miał zapewniać ludziom, domostwu i całemu dobytkowi szczęście i wszelką pomyślność.

Współczesna choinka, przybrana świeczkami i innymi ozdobami pojawiła się najwcześniej na ziemiach niemieckich. Jej ojczyzną była najprawdopodobniej Alzacja. Tam właśnie zwyczaj polegający na wnoszeniu do domu wiecznie zielonej gałęzi i wieszaniu jej przy suficie został zastąpiony w XV lub XVI wieku stojącym drzewkiem wigilijnym. Zwyczaj przystrajania drzewka wigilijnego rozpowszechnił się zapewne na przełomie XVIII i XIX wieku. Współczesna choinka, , jest odwzorowaniem drzewa rajskiego: "drzewa życia", biblijnego drzewa wiadomości dobra i zła, pod którym rozpoczęła się historia ludzkości. Choinkę wnosi się do domu w dniu, w którym wspominamy pierwszych ludzi - Adama i Ewę. Na choince nie może zabraknąć jabłek, bo właśnie te owoce były na owym biblijnym drzewie, a ponadto jabłko symbolizuje zdrowie i czerstwość do późnej starości. Często ozdobą choinki były też orzechy – symbol miłości. Wśród iglastych gałązek wiją się łańcuchy - lekkie, słomkowe, bibułkowe, to pamiątka po wężu kusicielu. Pętają choinkę jak niewolnicę, przypominając, że cały ludzki ród znajduje się w niewoli grzechu. Gwiazda na szczycie drzewka symbolizuje gwiazdę betlejemską, która wiodła Trzech Króli do Dzieciątka Jezus. Gorejące na gałązkach świeczki (dzisiejsze lampki) jakby okruchy ognia, który dawniej płonął w izbie przez całą noc wigilijną, aby przychodzące na ten czas dusze przodków mogły się ogrzać, dzisiaj przypominają one o nigdy nie gasnącej Bożej miłości do ludzi. Choinki ubiera się także w piernikowe figurki ludzi i zwierząt, oraz bombki. Tak ustrojona choinka powinna stać w domu do Trzech Króli, a więc do końca Świąt.

Dzisiejsze wspaniałe prezenty gwiazdkowe są nowością zwyczajową. W XIX wieku tylko w niektórych częściach Polski obdarowywano dzieci drobnymi upominkami, które chowano w sianie. Czasem do prezentów należała również przybrana orzechami, cukierkami, jabłuszkami oraz świeczkami sosenka - pierwowzór współczesnej choinki. Obecnie prezentami są zabawki, książki... – prezenty się zmieniły, ale niezmiennie przynosi je (tak jak kiedyś) św. Mikołaj.
Nieodłączną częścią wieczoru wigilijnego było i jest wspólne śpiewanie kolęd przy Bożonarodzeniowej szopce. Pieśni opowiadających o narodzeniu Jezusa mamy w polskiej tradycji bardzo dużo. Najstarsze sięgają czasów średniowiecza. Ich wprowadzenie a potem upowszechnienie zawdzięczamy prawdopodobnie franciszkanom. Oni też przynieśli do Polski zwyczaj budowy szopek. Autorstwo pierwszej szopki przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu, który chcąc odświeżyć pamięć narodzin Dzieciątka Jezus kazał przynieść do groty siana, przyprowadzić woła oraz osła i zawołał braci. Kiedy zgromadziła się ludność z okolic i zabrzmiały pieśni św. Franciszek odczytał Ewangelię, a potem wygłosił kazanie o narodzeniu Jezusa.

W Polsce franciszkańskie szopki pojawiły się bardzo wcześnie, zapewne już w czasach średniowiecza. Początkowo inscenizowane w kościołach szopki były niezwykle proste, pozostawały też wierne przekazom ewangelicznym. W wieku XIX powstały różne regionalne formy polskich szopek bożonarodzeniowych. Najbardziej znane i najciekawsze są szopki krakowskie, których architekturę wzoruje się na zabytkowych budowlach Krakowa. Szopki krakowskie stawały się często teatrzykami lalek, w których na miniaturowych scenkach podświetlanych świecami pojawiały się najrozmaitsze ruchome figurki. Dzisiaj bożonarodzeniowe szopki buduje się we wszystkich polskich kościołach.
Wieczór wigilijny kończy pasterka - Msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi.

Dni świąteczne, które następują po Wigilii, nie wyróżniają się już w polskiej kulturze równie bogatą oprawą plastyczną i obrzędową. Zazwyczaj jest to czas odpoczynku, rodzinnych i towarzyskich spotkań, czasami tez kolędowania, czyli odwiedzania domów przez grupy przebierańców - kolędników - z życzeniami świąteczno-noworocznymi, z szopką i kolędami.
Innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół, są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii. Przynoszą oni dobrą nowinę, święcą i błogosławią dom oraz jego mieszkańców, w zamian zaś otrzymują symboliczną ofiarę nazywaną dawniej kolędą. Tradycja ta, znana już w średniowieczu, utrzymuje się w Polsce do czasów współczesnych.

Opisując tradycje bożonarodzeniowe należy zwrócić uwagę, że choinka, kolędy i św. Mikołaj należą dziś do zwyczajów o zasięgu ponadnarodowym, praktykowanych w różnych częściach świata, nie tylko przez katolików. Ze zwyczajów typowo polskich pozostała nam wieczerza wigilijna, opłatek i chyba jeszcze ta jedna, nieznana powszechnie, przekazana tradycją - rodzinna, niepowtarzalna atmosfera świąt Bożego Narodzenia, pełna wzajemnej bliskości, miłości i ciepła.


Przysłowia świąteczne:
- Jak w Wigilię z dachu ciecze, zima długo się powlecze.
- Gdy w Narodzenie pogodnie, tak będzie cztery tygodnie.
- Boże Narodzenie po lodzie – Wielkanoc po wodzie.
- W dzień Adama i Ewy daruj wszystkie gniewy.
- Jakiś w Wigilię, takiś cały rok.
- Zielone Boże Narodzenie- to biała Wielkanoc.
- Adam i Ewa pokazują, jaki styczeń i luty po nich następują.
- Jeśli dzień wigilijny pogodny, roczek będzie urodny.
- Gdy w Boże Narodzenie pola są zielone, na Wielkanoc będą śniegiem przywalone.


Autorka ma również swoją prywatną stronę na którą serdecznie zaprasza.

Małgorzata Piotrowska
 Artykuł w wersji oryginalnej
 
 
 
 
 
     
 
10 grudnia 2019 
wtorek 18:24
 
HOME
FORUM
PORADNIE
PRZEDSZKOLA
 
 

REKLAMA




 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp