MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     


Forum > Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Ola 16.11.2008 00:47  
Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witam Wszystkich Rodziców którzy zaglądają na to forum.
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki,która do niedawna była wzorem dziecka.
We wrześniu zaczęła się jej "przygoda" z przedszkolem a prawie jednocześnie z tym wydarzeniem koszmar w naszym domu. od dwóch miesięcy trudno z nią wytrzymać.Na początku składaliśmy wszystko na kark pójścia do przedszkola,ciężkiego dla niej okresu aklimatyzacji itd.Teraz jednak lubi przedszkole, super się tam czuje,ma wiele koleżanek i kolegów, Panie ją chwalą za to sytuacja w domu stała się nie do opanowania.Ataki szału i histerii to prawie codzienność.Bywa że Julia jet wręcz idealna ale czasem....W ciągu dnia wszystko jest na "nie",mała chce być we wszystkim samodzielna i mieć ostatnie zdanie w każdej sprawie.Histerie-jak w każdym podobnym przypadku rozpętują się bez powodu albo z błahych tzn.chce lub nie chce się ubrać, chce lub nie chce przykryć kołdrą itd.Próbowaliśmy już wszystkich metod:prośbą,groźbą i tłumaczeniem.wychodzimy z pokoju w którym Julcia szaleje,pozostawiając ją tam na 3 minuty,ona wtedy wrzeszczy jeszcze bardziej.Woła"chcę przeprosić" itd, kiedy wracamy po 3 minutach teatrzyk trwa nadal albo jest jeszcze większy,więc jest następne 3 minuty i następne,wychodzimy a szał trwa dalej aż się zmęczy i da się "zagadać" na inny temat.Akcja trwa czasem do 2 godzin.Najgorzej jest nocą kiedy budzi się krzycząc i kopiąc nogami,odpycha nas i histeryzuje przez godzinę.
Jesteśmy totalnie zmęczenie,absolutnie bezradni i oszołomieni całą sytuacją.Julia jest jedynaczką,poświęcamy jej maksymalnie dużo czasu,więc skąd to nagłe zachowanie?Dziecko jest jak podmienione, z aniołka stała się małym potworkiem z którym nie potrafimy sobie poradzić bo wszystkie metody zawiodły.

POMOCY!!!!Czy ktoś ma lub miał podobny problem z dzieckiem???Jak reagować,co robić???czy takie zachowanie po prostu mija czy szukać gdzieś pomocy???
wyślij odpowiedź


Autor: Elżbieta 16.11.2008 18:48  
odp. dla Oli
Witaj, przede wszystkim nie ustepuj małej, a niech histeryzuje! W żadnym przypadku nie pozwój jej się sprowokować i jej nie ustepuj! To próba sił. Coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że jest człowiekiem, który może mieć własne zdanie i wpływać na to co się wokół niej dzieje. Jeśłi chce niech krzyczy, kopie. Spróbuj ją trochę poszantarzować. Np. Jeśli będzi grzeczna pójdziecie razem do kina lub na lody (oby tylko nie prezenty), albo np. Św. Mikołaj widzi jak mój skarb, taka śliczna i bardzo mądra dziweczynka jest niegrzeczna, o bo da zamiasta... rózgę! Na Wielkanoc macie króliczka, który też nic nie da małej złośnicy. Potem są wakacje, itd... Możesz też spróbować ją zaskoczyć, mówiąc kiedy histeryzuje: O, a kto podmienił mi córeczkę, gdzie jest moja uśmiechnięta Julcia. Nie koncentrujcie się tak na niej, dajcie jej trochę czasu dla siebie i spotkania z równieśnikami. My też mamy córeczkę, jedynaczkę i podobne sceny przechodziliśmy. Ja jestem osobą bardzo stanowczą, więc u mnie nic nie wskórała (mówię najwyżej 2 razy, potem nie ma powrotu, traci szansę), a mąż mnie w tym wspiera. Nasza córeczka jest osobą radnosną, szczęśliwą ale też posłuszną i wie, że histerią może tylko stracić. Mówcie córci jak bardzo ją kochacie, ale nie podaba się wam jej zachowanie. Słowa:kocham - jak najczęściej,jestem z ciebie dumna - gdy Pani w przedszkolu ją pochwali, itp. Życzę wytrwałości, stanowczości i stalowych nerwów. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Agnes 17.11.2008 14:33  
odpowiedź dla Oli
witam
Droga Olu!!!Głowa do góry!!!_wiele dzieci w tym wieku przechodzi tzw"trudny okres"- okres buntu i próby sił.Myslę ze trzeba dac troche czasu Waszej córeczce, która własnie w taki spsób odreagowuje całe swoje napięcie i emocje.Musi wyrzucić z siebie wszystkie złe uczucia-przezde wszystkim swiadczą o tym nocne histerie, które nie są wywyołane napdaem złości z konkretnego powodu-dziecko jest zagubione w odczuciach i często tak reaguje.
Proponuję w takich momentach nie rozwścieczać dziecka jeszcze bardziej, spróbować zagadać o czymś przyjemnym,zmienić temat tak aby dziecko spróbowało się wyciszyć, jednak musicie pamiętac żeby nie ustepowac kiedy histeria jest z konkretnego powodu tzn.o coś.
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mama Monika 20.11.2008 11:49  
do Oli
Olu! Przechodziliśmy przez podobne sytuacje. Synek ma 4 latka i wiele z tych zachowań po prostu zanikło, wyciszyło się. Wie, kiedy uda mu się coś wskórac histerią, a kiedy mu się to nie opłaca. Dużo szybciej się uspokaja. Chyba już trochę wyrósł... Popieram mamy piszące wyżej - żelazne nerwy!!! To podstawa, nie dac się sprowokowac, nie wchodzic z dzieckiem w dyskusję (kiedy córcia akurat krzyczy, później jak najbardziej), nie krzyczec, nie "nakręcac" dziecka. Zostawic niech się wykrzyczy, odreaguje... ale powiem szczerze, że serce mnie bolało, jak zostawiałam synka samego z jego problemem, histerią, która już tak się "rozkręciła", że sam nie potrafił sobie z nią poradzic. Wtedy stosowałam coś, co w postępowaniu z dziecmi z autyzmem nazywa się terapią holding (przepraszam za pewne nieścisłości w opisie, lecz nie o postępowanie z dzieckiem autystycznym tu chodzi), prawie na siłę, czasem wbrew woli synka po prostu go mocno przytulałam, ograniczając jego ruchy(kopanie, wierzganie, gryzienie itp), mówiłam bardzo spokojnie, cicho, monotonnie "ciii, cichutko, już dobrze...", kołysałam, aż się wyciszył, uspokoił, odwzajemnił przytulanie. Później oczywiście próbowaliśmy rozmawiac o tym, co się stało, dlaczego, jak mógł zachowac się inaczej. Chwaliłam każdą poprawę. Tak sobie myślę, że dziecko musi miec możliwośc się rozładowac, wykrzyczec, wytupac (tak samo jak dorosły, tylko że dorośli potrafią się opanowac, ale jak nie wyrzucimy z siebie złych emocji to też jest źle), jednocześnie powinno wiedziec, że nie można mu przy tym krzywdzic (bic, kopac, obrażac itp)innych. Musi też wiedziec, że nie jest samo, nie akceptujemy jego złych zachowań, ale bardzo go kochamy! No i każdy ma przecież inny charakter, indywidualistom trudniej jest się podporządkowac, ulec, ważne jest przeciż i to by dziecko umiało bronic swojego zdania, nasza w tym głowa, by je tego nauczec. Nie łatwo byc rodzicem... Powodzenia droga Olu! Pozdrawiam!
wyślij odpowiedź

Autor: Ola 20.11.2008 21:33  
:)
Dziękuję Wam za opinie-są dla mnie bardzo ważne-bo już myślałam że jesteśmy beznadziejnymi rodzicami-wszystko nad czym pracowaliśmy przez 3 lata nagle zniknęło jak bańka mydlana...
Oj nie łatwo być rodzice - a już całkiem rodzicem idealnym:).Nasze dziecko to silny charakterek i oprócz trudnego wieku, wielkich zmian w jej życiu spowodowanych przedszkolem chce też pokazać kto rządzi w tym domu:)- modlę się o wytrwałość i konsekwencję i mam nadzieję że wszystko jakoś się wreszcie ułoży:)
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: ewka 25.11.2008 11:52  
ataki szału i histerii
olu,
powiem Ci, ze z "mojej dwulatki" tez niezły zrobił sie gagatek odkąd poszła do złobka (we wrzesniu) okres buntu przechodzi bardzo burzliwie (i dużo by o tym pisac)ale mam nadzieje, ze tez to jakos przetrwamy

niektórzy mówią zeby nie reagowac na ataki szału i histerii - ostatnio tego doświadczyłam, jak przestałam reagowac, to zaczęla na mnie krzyczec: słyszysz, mówie do ciebie, odpowiedz:)

tak to jest z naszymi pociechami...
pozdrawiam

wyślij odpowiedź

Autor: joanna mierzwicka 19.10.2009 18:56  
asiula
ratunku!moja 3letnia córka to diabeł,jestem u kresu wytrzymałosci,to zaczełosie jakies2tygodnie temu .ATAK SZALU nie moge nigdzie z nia wyjść,nie da sie ubrać umyć NIC.podczas takiego ataku próbuje ja przytulać zagadać i nic kopie mnie i bije taki atak zdażsie raz dziennie i trwa jakieś15minut już nie wiem co robić chce mi sie razem z nia WYĆ pomózcie!!!dodam że Julcia jest moim3dzieckiem
wyślij odpowiedź

Autor: ewa wrona 25.12.2009 21:59  
a co gdy?
a co gdy rodzina meza +maz mysla ze to jest nienormalne zachowanie u dziecka?i inne dzieci sie tak nie zachowuja?czy jestem sama?zaczyna narastac konflikt
wyślij odpowiedź

Autor: Monika Kwiatkowska 22.02.2010 09:28  
szał 6-latki
Moja córcia ma ataki szału od kiedy pamiętam ,myślałam że to przejdzie z wiekiem niestety jest coraz gorzej,jest starsza,silniejsza,czasami nie daję jej rady.Ja jednak znam powód tego zachowanie,jej ojciec jest alkoholikiem i to nie takim który jak się napije kładzie się grzecznie spać,dziecko naoglądało się takich scen których nie jeden dorosły nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić,obecnie przebywa on w zakładzie karnym,mała tęskni za nim niemiłosiernie,bardzo go kocha.Jestem więc sama z jej atakami podczas których potrafi mnie bić,kopać,gryzć,obrywa się również babci i młodszemu braciszkowi,strach zostawić ich na chwilę w pokoju,kara typu ,zamknąć w pokoju niech się uspokoi nie wchodzi w grę bo boję się o telewizor i komputer.W przedszkolu jest chwalona,jest też bardzo mądra,w teście na gotowość szkolną zdobyła 107 na 108 punktów.Nie pomaga prozba,grozba,nawet klaps,czasami mam ochote pobiec przed siebie,nie mam siły dalej z nią walczyć,wybieram się z nią do psychologa ale jakoś nie wierzę w powodzenie.Co robić-czekać,a nóż jej przejdzie?Prędzej albo ona się wykończy albo ja!!!
wyślij odpowiedź

Autor: praga 07.06.2010 12:10  
to normalny etap rozwoju psychicznego
dokładnie znam ten problem z moim trzyletnim synkiem jest tak samo, potrafi obudzić się w nocy płakać krzyczeć i tupać nogami.dzieci nasze po prostu są w wieku nierównowagi psychicznej i emocjonalnej to normalny etap rozwoju psychicznego dziecka.co prawda chyba jeden z najtrudniejszych.akurat my wszystkie u których ten etap jest taki nasilony mamy dzieci o silnym temperamencie które do ostatniego tchu będą walczyć o swoje choć same i tak nie rozumieja o co walczą.szał jest czasami całkowicie bez przyczyny.to normalny etap rozwoju dziecka,pocieszające jest to że po okresie nierównowagi zawsze przychodzi równowaga, wiec nic innego nie pozostaje nam kochane mamy jak mądrze czekać na lepszy okres.oczywiście wspierajac przy tym jak najlepiej umiemy nasze dzieciaczki.ponoć najlepiej jest jak najszybciej przerwać te cyrki ale jak to zrobić???..nie znam metody...każdy złośnik potrzebuje czegoś innego w danym momencie,to normalne musimy się z tym pogodzić i pomóc naszym małym ludzią to one mają problem im jest najtrudniej w tej sytuacji tym bardziej,że nie rozumieją tego dlaczego się tak czują dlaczego są takie nie niezdecydowane i złe.powodzenia i wytrwałości
wyślij odpowiedź

Autor: karo 20.07.2010 19:09  
histerie u 3 latka
Ja mam taki sam problem z 3 letnim synkiem. Gdy się już uprze, to koniec. A gdy dojdzie do tego przemęczenie...to histeria murowana. dziś urządził histerię o kalosze...nie pomagało nic, tłumaczenie, i odwracanie jego uwagi, ignorowanie ani tym bardziej straszenie czy ostrzeganie!!! Nawet mój mąż- człowiek o stalowych nerwach, dziś już nie wytrzymał i mały dostał klapsa w pupę. niestety poprawy nie było, potem już tylko wymyślanie i żądanie...a to picie nie takie, kubek nie ten...i jeszcze rodzina, która uważa, że wszystko moja wina! Że dziecko jest nerwowe, że źle z nim postępuje..dziecko nerwowe chyba nie dąży aż tak uparcie do swoich żądań...pocieszające jest to, co piszecie, wiem, że nie jestem sama! tak bardzo żal mi mojego maluszka, tego krzyku, wrzasku...szarpaniny...
wyślij odpowiedź

Autor: she 05.08.2010 17:50  
histeria i bunt
Czesc wszystkim.Przerabiam ataki histerii u mojego 2,5 rocznego syna juz 3 miesiąc.Jest coraz gorzej.Wszystko jest dobrze jak wykonujemy z męzem to co akurat krolewicz zapragnie.Jesli pojawi się jakas inna propozycja to niestety wtedy dziecko zaczyna wrzeszczec strasznie,kopac, bić,gryzc no zupelna masakra.Nie wiem co mam robic.Dodam tylko ze ojciec dziecka poswięca małemu bardzo malo czasu
wyślij odpowiedź

Autor: mama 06.08.2010 12:14  
lekceważyć złośnika
co robić? - najlepiej nic!!!! wyjść, zostawić, odejść i nie reagować (jeżeli oczywiście jest to możliwe i może pani poświęcić trochę czasu na to by sam się uspokoił, no i oczywiście, gdy to jest dla niego bezpieczne - w domu, czy też z dala od ulicy, by w furii nie wybiegł na jezdnię). Słowem, mówiąc kolokwialnie - olać sobie próby wymuszenia i zwrócenia na siebie uwagi, gdy dziecko nie będzie miało widowni nie będzie "po co" szaleć. No i konsekwencja - jeśli żądamy by coś zrobił, a nie chce, to jak już się uspokoi to i tak ma to zrobić. Gdy przychodzi z płaczem do pokoju i próbuje krzykiem wymusić na was coś, to ja zawsze mówię:"nie rozumiem co mówisz, idź się wypłacz i wróć do mnie i spokojnie powiedz" i albo karzę dziecku wyjść, albo wyprowadzam do pokoju obok. Naprawdę działa tylko ignorowanie, mam dwójkę dzieciaków 6 i 3 lata i gdy któremuś zdarzy się sporadycznie jakaś faza buntu to jest najlepszy i najszybszy sposób.
wyślij odpowiedź

Autor: Dominika Kolenkiewicz 15.08.2010 15:55  
Konsekwencja
Witam serdecznie. Jako pedagog, nauczyciel przedszkola mogę doradzić KONSEKWENCJĘ w wychowaniu. Przede wszystkich chwalić i nagradzać prywatnie oraz publicznie każde dobre zachowanie. Dziecko jest grzeczne w przedszkolu, bo panie ją chwalą rodzicom.
Polecam razem z dzieckiem na dużej kartce wypisać zasady np: GRZECZNEJ CÓRECZKI i powiesić je w widocznym miejscu.
Następnie na drugiej dużej kartce w tabelce zrobić kategorie tj: posłuszeństwo itp. za każdy dzień dobrze wykonany naklejka lub stempelek. Proszę być konsekwentnym. W razie pytań proszę pisać: przedszkole@domisia.waw.pl, tel. 501-592-037. Życzę powidzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: kasietkaaa 27.08.2010 00:25  
Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witam.
Mam ten sam problem ze swoją 3 letnią córeczka. W przeciągu kilku miesiecy stała sie nie do poznania. Zastanawiałam sie nad tym ,że moze byc zazdrosna o przyszłe rodzenstwo(jestem w ciazy) - dlatego tez staram sie duzo z nia rozmawiac,tłumaczyc,ze bedzie musiała mi pomagac,ze bedzie bracisza uczyla mowic,chodzic... cieszy sie z tego powodu.
Czasami jednak, kilka razy w tygodniu ma ataki złosci... przewaznie jak jest cos nie po jej mysli... np. wracamy skads autem ,dojezdzamy do domu ,a ona zaczyna plakac,wrecz wrzeszczec ze nie chce isc do domu, ze chce isc do Pana... zaczyna mnie lub meza bic,pluc,szczypac,gryzc,zucac wszystkim co ma pod reka... Gdy maz bierze ja na rece ,zaczyna wyginac sie, krzyczec w niebo głosy ...gdy dojdziemy do domu to zaczyna zucac wszystkim co ma pod reka, zabawkami, szklankami ,wylewa picie.... och...
Naprawde czasami juz nie daje rady-staram sie podchodzic do niej spokojnie,tlumaczyc,rozmawiac... mowie ze ja kocham, ze nam jest przykro jak sie tak zachowuje,ale to nie dziala...
Olu moja córa robi w nocy tak samo-zaczyna plakac ,a gdy do niej przyjde zaczyna mnie bic ,kopac i wyganiac... a gdy wyjde to krzyczy jeszcze glosniej...
Nie wiem jak mam sobie z nia radzic... Biorac pod uwage moj aktualny stan... to juz w ogole wysiadam psychicznie... Płacze razem z córka....
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia m 21.09.2010 09:32  
mały diabel
Ja również czasami już mam dość życia z moim małym 3 latkiem....a to przykre.Dostaje ataki szału przed przedszkolem i po przyjściu z przedszkola,wczoraj nie kupiłam mu autka i się zaczęło,dostał takiego szału że musiałam na siłę zamknąć go w pokoju i trzymać mocno klamke żeby nie otworzył i w końcu się uspokoił...I tak mam prawie codziennie z byle powodu jak na niego krzykne to w kółko krzyczy że mamusia chce przepraszać a jak podchodze do niego to mówi żebym poszła z tąd...Nie pomaga że go kocham,że jestem dumna z niego...nic.A do przedszkola jak idziemy to ciągne go na siłe i na siłe ubieram dopiero tam się uspokaja,czasami myśle że ma jaką chorobe bo tak normalne dziecko się nie zachowuje...ja zamierzam iść sama do psychiatry bo nerwowo już nie wytrzymuje czasam boje się własnych myśli i zaczynam płakać...Pomóżcie...
wyślij odpowiedź

Autor: kaśka r. 23.09.2010 23:11  
wysyp diabełków!
Oj i u nas od kilku dni są ataki szału! mój synek trzeci tydzień chodzi do przedszkola, ranki są płaczliwe z wypominkami czemu go tam zostawiamy, aż mi go momentami szkoda, gdy widzę jak to przeżywa. Na szczęście wychodzi z przedszkola uśmiechnięty, ale widzę jak to przeżywa- gada przez sen, co mu się wcześniej raczej nie zdarzało, ale najgorsze są od kilku dni jego ataki krzyku i histerii dość trudne do opanowania! Wie że nie kupię mu nic słodkiego to krzyczy, szarpie mnie za nogę i np nieprzytomnie podskakuje i woła "przecież jestem spokojny" ... to samo w domu, gdy np przed kąpielą wychodzi z łazienki do swojego pokoju i krzyczy że muszę do niego przyjśc i go rozebrać, że on nie przyjdzie, gdy na niego nie patrzę to odkręca mi rękoma twarz w swoją stroną, lub obija się o mnie , turla po mnie, abym tylko słuchała jego krzyków, gdy nie reaguje to po np 25 minutach -pstryk - nagle wspaniały uśmiechnięty pyta czy nadal jestem smutna, lub zdenerwonwana, bo przecież on jest bardzo grzeczny i już tak nigdy nie zrobi, a to nigdy to czasem trwa bardzo krótko........ Dziś widział kolegę który płakał na rękach u swojego taty i spytał mnie " czemu ten Mikołaj płacze? Przecież płacz mu nie pomoże " więc skubaniec wie co się do niego mówi, tłumaczy, myślę że po prostu chce sprawdzić swoje siły, czuje się zagrożony tymi zmianami jakie są w jego życiu przez przedszkole, tylko jak my rodzice mamy sobie z tym radzić? gdzie ,my mamy ładować swoje baterie?
wyślij odpowiedź

Autor: Magda 09.11.2010 14:50  
też mam problem z histerią u córci
Witam, mam podobny problem. Nasz 3,4 letnia córcia ma ataki histerii na wszystko - kubek nie ten, guma nie ta,albo pokrojony kotlecik, zamiast całegiitp. Tylko u nas jest ta różnica, że na dwa tygodnie przed jej pójściem do przedszkola urodził się jej brat, wobec niego jest supe, pomaga ile tylko chce, ale w stosunku do nas jest jak mały terrorysta. Też wydawało mi się, że jestem stanowczą matką, ale to mnie przerasta. czytam na ten temat spora, ale cały czas mam wątpliwości, jak z nią postępować.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia ............. 12.11.2010 23:36  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witaj!Jestem mamą 4,5letniej Kini.Czytając Twoją wypowiedź miałam wrażenie,że czytam o swojej córci...Mamy identyczną sytuację,ja stałam się nerwowa,chodzę i popłakuję po kątach z powodu wyrzutów sumienia,kiedy to nie ustepuję bądź padają z moich ust gorzkie słowa podczas ataku histerii...Jest taka kochana,a czasami jakby w nią diabeł wstapił.Proszę napisz,ja ma się teraz Twoja córcia?Minęły dwa lata tak?Jak sobie poradziliście i jak jest dzisiaj?Pozdrawiam!
wyślij odpowiedź

Autor: Mmama 23.01.2011 20:52  
atak histerii na wyjście z domu koleżanki
witam,
Ja mam troszkę inny problem z moją 2,5 roczną córeczką. Dziś byliśmy z mężem u znajomych, którzy mają 3 letnią córeczkę. Dziewczynki fajnie się bawily, ale gdy przyszedl czas wyjścia zaczęła się histeria. Nasza córcia nie chciała wyjść, wiła się, krzyczała, zanosiła się płaczem. Nie można bylo ją w ogóle uspokoić. Sprawa nie jest jednorazowa, powtarzała się wielokrotnie w przypadku spotkań z innymi dziećmi znajomych i zwykle histeria pojawia się wtedy jak jesteśmy u kogoś (nigdy odwrotnie). Nadmienię, że mamy bardzo towarzyskie dziecko, które lubi innych ludzi, dzieci i szybko się z nimi zaprzyjaźnia. Nie wiem jak wtedy reagować, bo histeria nie ustepuje. Dziecko nie da się za nic ubrać. W tym przypadku trudno przeczekać, tym bardziej, że nie wszyscy mają ochotę ogladać przedstawienie i szał złości innego dziecka.
Jak się z tym teraz nie uporamy to skończy się na tym, że przestaniemy odwiedzać znajomych, którzy mają dzieci :-( Proszę pomóżcie.
wyślij odpowiedź

Autor: Marti 25.02.2011 20:13  
A co jeśli od mamy z 3 letnim synkiem odszedł ojciec??
Witam i odrazu pytam. Tak jak w tytule chłopiec ma 3 lata, i po odejściu ojca non stop płacze, nie schodzi z kolan matki, nie chce jeść, ciągle chce się przytulać, sam nie wie co chce, a mamy nie odpuszcza nawet na krok i dzieje się to od tygodnia mimo że ojciec odszedł juz ponad 2 miesiące temu. Aha i istotne jest to że tydzień temu był u ojca na noc, i chciał do mamy, lecz potem się uspokoił. Ktoś powiedział że się uspokoi jak ojciec wróci ake ja wiem że nie wróci. Co robic? tłumaczenie nie pomaga, podniesiony głos też nie.
wyślij odpowiedź

Autor: maja 24.03.2011 12:24  
ataki histerii 3-latki
moja 3-letnia córeczka odkąd 3 miesiące temu skończyła 3-latka też zupełnie się zmieniła. Oczywiście standard to jest wszystko na nie!!! nie ubiorę się, nie jem, nie pójdę do przedszkola itp. przy okazji jak do niej podchodzę biję mnie, wygania do drugiego pokoju, a poza tym ostatnio często wpada w histerię, gdy nie chcę jej ustąpić. Wczoraj jej histeria trwała ok pól godziny, mała darła się bez przerw, gdy tylko do niej podchodziła, krzyczała jeszcze mocniej, po chwili przyszła sąsiadka i stwierdziła, ze u nas w domu dzieje się coś niedobrego, bo to nienormalne, by dziecko tak długo krzyczało i że z pewnością jest bite.
Powiem szczerze, że po tej wizycie, obawiam się tego, co będzie gdy takie sytuacje się powtórzą. Z jednej strony mam zostawić dziecko, żeby się wykrzyczało bez wchodzenia z niąa w jakiekolwiek rozmowy, z drugiej strony, będę miała świadomość, że moja sąsiadka zza ściany pewnie zaraz wezwie policję, bo dziecko jest bite. Koszmar...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 24.03.2011 13:27  
Odp:A co jeśli od mamy z 3 letnim synkiem odszedł ojciec??
Może poradzi się Pani Psychologa Dziecięcego.Najpierw sama(tak dla orientacji),a dopiero potem z synkiem. Proszę spróbować i życzę powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: paulina k 05.04.2011 01:07  
pomocy!!!
ja mam ten pan problem co pani ola. Moja córka ma 3 lata i zmieniła sie nie do poznania. O byle co robi meksyk w domu. Nie wiem juz co robić. Poszłam do psychologa w przedszkolu to mi nie uwierzyła ze moja mała taka jest, dopiero jak ja nagrałam i pokazałam to mu uwierzyła. Moja mała w przedszkolu to aniołek a poza to szatan. Rano mam awanturę ze nie pójdzie do przedszkola a później nie chce wyjść. Płacze pozbiera sie bije siebie, mnie i wali głową i nogami w co popadnie. Robię wszystko co mi poradziła psycholog i jest jeszcze gorzej mała zobaczyła ze ze mną nie wygra i tak mnie bije gryzie , szczypie ze aż mam krwiaki na ciele i całą buzię i ręce w strupach. Ja mam niedowład prawostronny ona o tym wie i to wykorzystuje. Juz nawet mój maż i mama nie mogą jej dac rady:( np ściągnie skarpetki i mówi ze gdzie do dziadka ja mówię: dobrze pójdziesz ale żaluz skarpetki lub kapcie a ona ze nie i sie zaczyna wojna drze sie strasznie wali głową, nogami w to co ma najbliżej i bije sie z całej siły po buzi jak chce ją obezwładnic żeby krzywdy sobie nie zrobiła to mnie bije a bardzo trudno cos przy niej zrobić jedną ręką. Nie moge juz nawet na dwór z nią wyjść. Takie sytuację mam kilka razy dziennie i trwa to nawet po 2.3 godziny. Potrawi zacząć o 20 i płacze nawet do 2 , 3 w nocy. Juz nie mam siły jestem zmęczona załamana próbowałam chyba wszystkiego nic nie pomaga może wy mi pomożecie? Błagam juz nie wiem co mam robić jak juz nie mam siły to klenkam przed nią i płacze błagam a ona nic. Po całej sytuacji przychodzi do mnie przeprasza całuje siniaki i mówi ze juz nie będzie ale nie minie godz dwie i to samo. Skąd to dziecko ma tyle siły na to wszystko? Prosze o pomoc bo nie daje rady.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 05.04.2011 09:08  
zlekceważyć
Siadając przy niej, płacząc i żebrząc o grzeczne zachowanie, robi pani największa głupotę - okazuje pani swoją bezsilność, daje jej pani przewagę i możliwość górowania i dyrygowania emocjami. Moim zdaniem - najlepiej powiedzieć, krótko, treściwie, czego się oczekuje, np.: w tej chwili ja chcę być nałożyła kapcie, jeżeli zaczyna szaleć, to tez krótko: nie podoba mi się twoje zachowanie, masz tak nie robić i tyle. Wiem, że na takie słowa córka nie zareaguje, zdaję sobie z tego sprawę, że z początku panią "zawrzeszczy", więc po takich słowach, mimo że ryczy, wrzeszczy, bije, kopie, turla się, czy tez co innego wyprawia, wyjść z pokoju, ze słowami: wrócę jak się uspokoisz, zamknąć drzwi, iść do kuchni, pokoju. Dać jej czas na opanowanie emocji. Oczywiście - wcześniej trzeba zadbać, by pokój, w którym zostaje dziecko był dla niej miejscem bezpiecznym, no i oczywiście, wygospodarować czas, na te "ćwiczenia" panowania nad emocjami, bo tak jak pani pisze - może to trwać 1-2 godziny. A jeszcze najlepiej - nie siadać i czekać aż się uspokoi, tylko zacząć coś robić, choćby np.: obierać ziemniaki, ścierać kurze, cokolwiek, by dziecko gdy wypadnie z pokoju z rykiem, złością, zobaczyło, że pani wcale a wcale nie przejmuje się jej zachowaniem, tylko przeszła nad tym do porządku dziennego. I tak do skutku - codziennie, kilka razy dziennie, ile potrzeba, za którymś razem dotrze do niej, że nie jest już panią sytuacji.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 05.04.2011 17:23  
Odp:zlekceważyć.mama
Super rada ! najlepsze lekarstwo na histeryka to ignorowanie jej. Jeśli ma Pani możliwość,proszę przypomnieć sobie rady Superniani i dodać je do powyższych.Powinno pomóc. Superniani się udało i Pani też się uda ! Odwagi i cierpliwości w boju z upar- ciuchem !!!
wyślij odpowiedź

Autor: mama 11.04.2011 13:58  
pomocy
Jaestem mamą 3-letniej Zuzi,mała dostaje ataku szalu przy kazdej probie wyjscia na dwor,nie nawidzi sie ubierac.POMOZCIE BO JA JUZ NIE MAM SIL
wyślij odpowiedź

Autor: agnieszka sobała 11.06.2011 12:04  
Odp:pomocy!!!
Witam Cię serdecznie jestem mamą 5 letniej córki moje problemy zaczeły się jak Martyna miałą ok 2lata. gdy dziś na to wszystko spojrze to problemy się zaczęły jak miała pół roku ciągle płakała nie spała w ogóle mało spała.....odwiedziłam wielu lekarzy wielu mnie zawiodło jak słyszałam ze żle wychowane albo tekst typu wyrośnie z ego krew mnie zalewała...chodzę z córką do psychologa od okoł 8 miesięcy poleciła mi zrobić badania neurologiczne i pójść do psychiatry neurolog porażka ale trafiłam na bardzo kompetentną psychiatrę która wreszcie zdiagnozowała moją córkę...usłyszałam wówczas zespół Aspargera jest to spektrum autyzmu...chodzimy na terapie chociaż przyznam że chociaż jest poprawa to niekiedy ataki histerii i agresji są tak duże że zastanawiam się jaki to wszystko ma sens. Tak jak wy drogie mamy przechodze gehennę ale staram sie zrozumieć jej świat więc warto się zastanowić czy czasem nie jest coś wiecej z Waszymi pociechami jak brak konsekwencji...pozdrawiam serdecznie i życzę wiele sił i cierpliwości bo tego nam najbardziej potrzeba
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 04.07.2011 22:17  
ratunku
witajcie!!! mam podobne problemy i juz nie daje sobie rady, jestem zalamana czuje sie jakbym miala malego terroryste w domu;/
moja corka w kwietniu skonczyla 3 lata i od zawsze byla trudnym dzieckiem na poczatku byly kolki, w ogole nie spala w lozeczku tylko na moich rekach przez 15 miesiecy byla wlasciwie uwieszona piersi; teraz wpada w szal bez powodu, albo z byle powodu, drze sie tak glosno ze sasiedzi slysza ( wiedza na szczescie, ze iza jest temperametna a nie dzieje sie jej krzywda) moge ja prosic po 10 razy zeby cos zrobila bez skutku, nie chce jesc czym doprowadza mnie do frustracji,
iza nie bije ona na sile chce mnie przeprosic jak jest niegrzeczna, wydziera sie na caly dom, mieszkamy z tesciami u ktorych moje metody ignorowania malej spotaky sie z bardzo zla ocenna znaczy sie "tresuje dziecko" i " ze mam byc wreszczie matka" co dopowadza mnie do jeszcze wiekszej frustracji, moj maz szuka winny we mnie chociaz od poczatku cala odpowiedzialnosc za mala zrzucil na mnie, chcialam nawet isc do psychologa, ale stwierdzil ze nie bede robic z dziecka wariatki, mam nadzieje jednak, ze w przypadku mojej corki te straszne zachowania mina bezpowrotnie jak pojdzie do przedszkola, bo mala zyje w tak zamknietym srodzowisku i moze brakuje jej rowiesnikow, niestety nie wyporzyczaja :) dzieci a ja nie mam nikogo z dziecmi wokol siebie...musialam sie wypisac
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 05.07.2011 10:00  
Odp:ratunku
Witam ! Proszę włączyć Youtube i poszukać odcinków "Superniani" o postępowaniu dzieci i z dziećmi (najpierw sama,a później pokazać te filmiki mężowi) to powinno uzmysłowić mężowi jego błędne myślenie ! POWODZENIA !
wyślij odpowiedź

Autor: mama 05.07.2011 22:39  
Odp:ratunku
Ja sobie myślę, że dobrze Pani postępuje, że ignoruje takie zachowania małej. Powinno być tak, że zachowania, które nie zasługują na naszą uwagę powinny być ignorowane, to najlepsza kara, nie trzeba wymyślać innych. Jeżeli najlepsze, co możemy dać naszemu dziecku, to nasza skupiona na nim uwaga i nasz czas, to analogicznie najlepszą karą dla dziecka jest brak naszego zainteresowania. Myślę, że otacza się Pani złymi doradcami. Mąż nie powinien zganiać winy na Panią, ponieważ jest pełnoprawnym rodzicem córci i bierze taki sam udział w Jej wychowaniu. Teściowie natomiast powinni wcale się nie wtrącać do wychowania, oni mogą co najwyżej z wnuczką się pobawić. Myślę, że przez takich "doradców" brak Pani pewności siebie, a to bardzo ważne w wychowaniu naszych pociech. Pewność siebie, konsekwencja, jasno ustalone zasady i jednomyślność obojga rodziców są najważniejsze. Jeżeli tego brakuje wówczas dziecko jest zagubione i zdezorientowane. Pani córcia jest dzieckiem wymagającym i nie jest w tym odosobniona, takich dzieci jest wiele. Ja nazywam takie dzieci, że mają silną wolę. Wychowanie takich pociech, to nie lada wyzwanie, ale jeżeli się Państwo zaangażują w takim stopniu w jakim dziecko oczekuje, to zobaczycie ile będziecie mięli z tego satysfakcji. Wychowanie to długi proces, proszę się nie spodziewać zmian od razu. Zgadzam się z przedmówczynią, że Superniania może tu być bardzo pomocna. Życzę dużo siły i wytrwałości. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 06.07.2011 08:26  
:)
dziekuje za odpowiedzi, wczoraj zastosowalam troche inna taktyke mala nie ogladala bajek tylko wiecej czasu rysowalysmy i bawilysmy sie. niestety pogoda nie jest zachecajaca na wyjscie, ale wczorajszy dzien to byl sukces,maz wrocil z pracy zabral mala na podworko, wiec ja tez mialam troche czasu dla siebie...co do tesciow to niestety najwiekszym naszym bledem bylo kupno wspolnego domu z jednym wejsciem....ja nie moge zrozumiec tekich sytuacji kiedy iza byla malutka i plakala ja sie denerwowalam ( to chyba normalne) a ona zabieralam mi mala i mowila " ja wiem lepiej co zrobic zeby sie uspokoila, ja juz to przezylam" zgroza ja myslalam ze jestem zla matka a dziecko sie pogubilo teraz juz na to pozwalam, ale iza jest sprytna i w trakcjie awantury krzyczy do babci, zeby jej pomogla, a moja tesciowa nie moze nie wtracic sie...moj maz juz tyle razy probowal jej wytlumaczyc,ale na nic sie to zdalo...po wczorajszym dniu jednak jestem pelna nadzieji... mala ma na drzwiach swojego pokoju tablice gdzie wklejamy naklejke za dobre zachowanie i robimy czarny "X" za zle na koniec bedzie nagroda jesli naklejek bedzie znaczaco wiecej...pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 06.07.2011 10:40  
Odp::) .kasia
Witam ! Cieszę się,że mogłam choć trochę pomóc. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów (Małymi kroczkami) !
wyślij odpowiedź

Autor: Krzemińska 12.08.2011 06:13  
i co dalej będzie
Proszę powiedzcie jakie mogą być konsekwencje takich histerii dziecka ,jak wpłynie to na nasze dziecko w przyszłości ?Nasze zachowanie w stosunku do dziecka nie zostawi jakiejś "blizny"na psychice?Ja daję rade z moja córeczką ,wystarczy ,że podniosę głos ,ale jak to się na niej odbije?
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Grabowska 15.08.2011 18:14  
Gdzie szukać pomocy
Jeśli coś niepokoi w zachowaniu dziecka, proponuję szukać profesjonalnej pomocy - u psychologa, ale koniecznie dziecięcego. Podpowie, jak radzić sobie z małym złośnikiem.
Można skorzystać z poradni psychologiczno-pedagogicznej, albo z konsultacji psychologa przedszkolnego, przy niektórych szpitalach dziecięcych też są możliwe takie wizyty na fundusz w poradni.

Przyczyn histerii może być mnóstwo. Z własnego doświadczenia wymienię kilka: alergie (sprawdzić szczególnie mleko, słodycze), za dużo cukru w diecie, problemy z integracją sensoryczną (np. nadwrażliwość na dźwięki czy zapachy). Może być też autyzm lub spektrum.
Dobry psycholog powinien wychwycić, co się dzieje.
Polecam też diagnozę u terapeuty SI, ale raczej trudno załatwić coś bezpłatnie.
wyślij odpowiedź

Autor: Lucyna Tarkiewicz 21.08.2011 23:20  
Mój sposób na ataki 3-letniej córeczki!!!
Najczęściej skutkuje - najprostszy sposób : zaczynam udawać, że płaczę i głośno szlocham, że jest mi smutno bo moja kochana córeńka nie chce... ( temat szału). Po krótkiej chwili mała podchodzi i prosi: "mamusiu nie płacz już - przepraszam, że nie chciałam..., kocham cię" i zaczyna mnie pocieszać. I po sprawie.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 22.08.2011 11:53  
Odp:Mój sposób na ataki 3-letniej córeczki!!!
Witam ! Mi to trochę zakrawa na szantaż emocjonalny.Teraz skutkuje ten niby płacz,ale w przyszłości gdy będzie Pani miała faktyczny powód do łez,to mała pomyśli że płacze Pani z jej powodu(choć rzeczywiście będzie zupełnie inaczej.)U nas skutkowało:ignorowanie negatywnego zachowania córki."Widowni"nie było i nie miała przed kim odgrywać swoich"przedstawień",a wtedy szybciutko wracała do normy. Choć obecnie ma ponad 4 latka,to też czasem zdarzają jej się w domu takie "akcje".
wyślij odpowiedź

Autor: mama 23.08.2011 16:03  
Odp:Mój sposób na ataki 3-letniej córeczki!!!
Ja uważam, że granie na emocjach dziecka to rzecz niedobra. Owszem, znalazła Pani sposób na to, aby w mig dziecko uciszyć, ale nie o to chodzi. Emocje proszę Pani mają to do siebie, że powinny być przeżyte i naturalnie ustąpić, a nie być tłumione. Proszę nie odbierać swojemu dziecku prawa do przeżywania negatywnych emocji. Czasami tak po prostu jest, że dziecko chce się wywrzeszczeć, wypłakać i trzeba dziecku na to pozwolić. Później wszystko wraca do normy i idzie w zapomnienie. To jest tak, że my wychowując dziecko mamy prawo mu pewnych rzeczy zakazywać, dziecko zwyczajnie próbuje na nas to wymusić i w zależności od temperamentu jedno tylko trochę poszlocha inne narobi histerii. Ma do tego święte prawo. A Pani robiąc tak jak pisze, bynajmniej dziecku nie pomaga. Odsyłanie, to najlepsza w tym momencie metoda. Najlepiej dla dziecka jeżeli w takiej sytuacji zostanie samo. Powinno wyjść do swojego pokoiku, lub jeśli jest taka konieczność być tam wyprowadzone, lub wyniesione. Na dworze lub w innym miejscu publicznym powinno się znaleźć jakieś ustronne miejsce i przeczekać kryzys. To na prawdę duże obciążenie dla psychiki małego dziecka czuć odpowiedzialność za smutek lub płacz rodzica i jeszcze do tego dawać rodzicowi wsparcie. Rodzic nie powinien szukać wsparcia emocjonalnego u swojego dziecka w żadnej sytuacji. Ważne, aby dzieciom tłumaczyć emocje, które przeżywają, bo dzieci nie rozumieją emocji i jednocześnie nie dawać w żaden sposób do zrozumienia, że jest to coś złego, lub (nie daj Boże), że one są złe. Najlepiej powiedzieć: "choć jesteś zezłoszczona, bo mama nie pozwoliła ci np. abyś zjadła słodycze przed obiadem. Rozumiem to, że bardzo byś chciała zjeść słodycze, ale ja teraz ci nie pozwalam, bo zaraz będzie obiad. Po obiedzie dostaniesz" i odesłać dziecko do pokoiku, wyprowadzić lub wynieść. Gdy sprawa ucichnie bardzo neutralnym głosem powiedzieć: byłaś zezłoszczona (nie zła), ale już wszystko wróciło do normy. W ogóle należy podchodzić do takich zdarzeń bardzo neutralnie, neutralny emocjonalnie głos, mina, a po wszystkim uznać, że nie było sprawy. Proszę pamiętać, każdy ma prawo do negatywnych emocji, przecież my dorośli też je przeżywamy, tylko potrafimy nad nimi panować, a dzieci nie i należy je tego nauczyć. A uczymy dzieci panowania nad emocjami tylko wtedy, gdy pozwalamy im je przeżyć od początku do końca.
wyślij odpowiedź

Autor: ;( 29.08.2011 23:34  
pomocy
Ja również mam w domu małego buntownika ( 3 lata ),który często wpada w histerię i niebardzo wiem jak sobie z tym poradzić. Przeważnie dostaje ataków złości jak nie pozwole mu czegoś zrobić, albo wziąść. Ostatnio mam duży problem z ubieraniem,najchętniej chodziłby bez ubrań,nawet próbuje go zmotywować nagrodami,ale to też niebardzo pomaga. Na ataki histerii staram sie nie reagować,ale jak nie zwracam na niego uwagi to jeszcze gorzej sie denerwuje i bardziej krzyczy,niestety często też nie wytrzymuje i sama na niego nakrzycze,czasami odwracam jego uwagę ,skupiam na czymś innym. Od września zapisany jest do przedszkola i to też mnie przeraża,bo jak bedzie się tam zachowywał tak samo jak w domu....
wyślij odpowiedź

Autor: mama 31.08.2011 11:30  
Odp:pomocy
Proszę Pani, dzieci stają się wymagające z reguły wtedy, gdy nie otrzymują tego, czego NAPRAWDĘ POTRZEBUJĄ. Z tym, że potrzeba, to nie to samo, co chęć. Proszę się zastanowić, kiedy człowiek dorosły czuje się nieszczęśliwy. Wtedy, kiedy nie dostaje miłości, wsparcia, zrozumienia, akceptacji; czasu spędzonego wspólnie z najbliższymi. Dokładnie to samo jest z dziećmi. Proszę się zastanowić. Na pewno Pani stara się zaspokajać dziecka potrzeby, ale być może to jest za mało, być może jest tak, że Pani synek potrzebuje więcej. Nie zawsze możemy i nie zawsze powinniśmy dawać dziecku to, czego ono bardzo chce, ale zawsze możemy mu dać to, czego potrzebuje. Życzę powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: magda 19.09.2011 15:05  
3,5 latek
ehhh ja tez mam jazdy z moim synkiem i to chyba od kad skończył 2 lata, czasami czuje ze w pewnym momencie nie wytrzymam i dam mu klapsa, ale jakoś daje rade :) Wiem, ze to by nic nie zmieniło. Młody w atakach histerii zostaje sam w pokoju do momentu aż się uspokoi (3 minuty to zdecydowanie za krótki czas), co jakiś czas oczywiście daje mu szanse na pogodzenie się, ale średnio histeria trwa godzinę... ostatnio nawet usłyszałam do teściowej że my z mężem nie potrafimy rozmawiać z dzieckiem...metoda mojej teściowej to zmiana tematu, na co ja się nie zgadzam. Chcę żeby mój syn wiedział, że nie zawsze może być tak jak o tego chce. Np wczoraj była histeria u teściów właśnie bo moje dziecko wymyśliło sobie ze chce kakałko, a babcia nie miała mleka, wiec po trzech ostrzeżeniach spakowaliśmy go do samochodu i wróciliśmy do domku, gdzie oczywiście cały czas wrzeszczał przez co miał kare w swoim pokoju. Dzisiaj histeria, bo on chce jechać na rowerku do przychodni a na dworze deszcz...on chory...przed chwilka była histeria bo on nie będzie jadł zupki, dobrze zje ale nie będzie jadł kartofelków i generalnie to on zje ale sama zupkę i cały czas wrzask...histerie są o rzeczy blache i poważne, zaczyna się od drobiazgów, bo on np. owszem umyje zęby ale nie w łazience tylko w swoim pokoju,i nie elektryczną szczoteczką, tylko zwykłą...Staram się być cierpliwa, ale czasami wieczorem jak już leżymy spokojnie w łóżeczku po takim dniu z kilkoma histeriami zaczyna to ze mnie spływać to rozbeczę się, czuje jak boli mnie serducho. Wydaje mi się ze to co robię jest właściwe, jednak zachowanie mojego dziecka w żaden sposób się nie zmienia. Plus jest taki ze w histerii nie bije i nie gryzie jak piszą co niektórzy tutaj. Młody oczywiście potrafi być kochanym dzieckiem, wręcz aniołkiem, pomaga we wszystkim, razem pieczemy ciasta, robimy posiłki, czasami zdarza się kilka dni bez histerii, a czasami cały dzień to jedna wielka histeria. aaaa i co dziwne mój synek przeważnie odstawia histerie przy mnie, jak jest z babciami czy z tata jest zupełnie inny, a gdy tylko ja z nim jestem zmienia się. Co ważne to ja jestem w domku ta która nie odpuszcza, to ode mnie dostaje kary, nagrody oczywiście tez. I co dziwniejsze ja i tak jestem dla niego zawsze na 1 miejscu. Ciężko jest zrozumieć co taki mały człowiek ma w główce :) Jest zapewniany o mojej i męża miłości prawie na każdym kroku. Heh wygadałam się troszkę i mi lepiej :)) Życze WAM wszystkim duuuuzo cierpliwości i wyrozumiałości dla Waszych pociech :)
wyślij odpowiedź

Autor: mama 27.09.2011 15:57  
Bunt 3 latka
Witam mam 3 letniego syna od jego urodzenia na palcach u rak moge policzyc PRZESPANE noce a chce dpdac ze syn spi ze mna czesto budzi sie z krzykiem wstaje z lozka krzyczy kopie albo po prostu po plakuje i tak kilka a nawet kilka nascie razy w nocy ale to jeszcze nic koszmar zaczal sie miesiac temu kiedy zaczal wpadac w histerie w ciagu dnia a przy tym nawet sie zsiusiac w majtki powody byly takie ze cos dzialo sie nie po jego mysli albo mama nie wykonala jego rozkazu (NAWET W PIASKOWNICY MUSZE ROBIC ZA NIEGO BABKI bo jesli odmowie to i tam jest szal)teraz staram sie isc mu na reke oby tylko byl spokoj bo kiedy odmawialam on szalal a ja bylam klebkiem nerwow co tez sie na nim odbijalo ale nie mam juz sily...
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 04.10.2011 12:26  
Odp:ratunku
Witam. Mam niestety ten sam problem. Mój syn ma prawie trzy latka ale jest czasami nie do zniesienia. Mieszkamy w Anglii więc dochodzi jeszcze problem języka. W domu mówimy po polsku ale otoczenie jest angielskie : bajki, sąsiedzi, dziecci na playgrupie. Nie chce mówic ani po polsku ani po angielsku. Złapał tylko kilka słów. To podobno typowe dla dzieci w dwujezycznych rodzinach ale ja się naprawdę martwię. W domu jeszcze mogę opanowac ataki np ignorowaniem ich ale na playgrupach moje dziecko dostaje rogów. Wszyscy patrzą na mnie jak na zjawisko a mój syn robi co chce i nie reaguje wogóle na to co do niego mówię. Teraz siedzę i poprostu ryczę z bezsilności i chyba ze strachu że coś może byc z nim nie tak. nie wiem co robic...
wyślij odpowiedź

Autor: Lucyna Tarkiewicz 08.10.2011 23:02  
Odp:Odp:Mój sposób na ataki 3-letniej córeczki!!!
Dziękuję za rady ale żaden z wymienionych sposobów niestety nie skutkował pomimo, że nie odpuszczałam sobie po nieudanych próbach:( Co do emocji mojej córci to doskonale potrafi określić swoje emocje wie kiedy jest smutna, zezłoszczona, wesoła, radosna, niezadowolona itd. Zdarza się, że podchodzi i mówi mam dziś gorszy dzień. Wie też, że kochamy ją niezależnie od nastrojów naszych, czy jej. Ataki w naszym przypadku to już historia, zastąpiła je rozmowa. Np. mówi mi teraz, że jest jej smutno bo na coś nie pozwalam i musi się wyryczeć - czasem u mnie na kolanie, a czasem idzie do pokoju i prosi żeby jej nie przeszkadzać sama przyjdzie jak jej minie. Myślę, że najważniejsze aby dziecko wiedziało, że nie będzie krzyków, klapsów, neutralności czy obojętności tylko ciepły ton głosu, miłość. Że się je kocha, szanuje i akceptuje jako człowieka niezależnie od tego jak się zachowuje i co aktualnie odczuwa.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 09.10.2011 12:02  
Odp:Odp:Odp:Mój sposób na ataki 3-letniej córeczki!!!
Witam ! Cieszę się,że udało się Pani wypracować kompromis z córką. Wiadomo,każde dziecko jest inne,na jedno podziała taka metoda,a dla innego dziecka potrzeba czegoś zupełnie innego.Raz jeszcze gratuluję i życzę powodzenia ! MAma
wyślij odpowiedź

Autor: megi megi 01.11.2011 20:38  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Odkąd nasza pociecha poszła do przedszkola to z posłusznego i uczynnego dziecka zrobił sie mega potworek. Wymuszanie, histeria z byle powodu, budzenie w nocy itd to standard. Aż czasem nie mam siły i obwiniam się, że to moja wina, że źle się nią zajmowałam. Wierze, że to minie ale czasem tak ciężko sobie z tym poradzić. Pozdrowienia i musimy być silne:)
wyślij odpowiedź

Autor: Marlena 11.11.2011 22:25  
MAMA
witam, mam identyczny problem ze swoją prawie trzyletnią córeczką, od zawsze była uparciuchem, zawsze próbowała postawic na swoim. Od kilku tygodni znowu zaczęła źle spac, budzi się średnio dwa razy w nocy, i urządza karczemne awantury, krzyczy, histeryzuje, nie pozwala się dotknac, każda próba przytulenia powoduje jeszcze większą histerię, ostatnuio biegała na "golasa" w środku nocy bo się rozebrałą z piżamki i nie chciała nic na siebie założyc, jesteśmy z mężem zrozpaczeni, pomocy
wyślij odpowiedź

Autor: Luiza Nowak 26.11.2011 22:05  
załamana mama 3 letniej dziewczynki
Ciesze sie,że nie jestem sama...myślałam juz ze mna cos nie tak ze jestem wyrodną i złą matką że to moja wina...od kilku dni moja dotąd grzeczna 3 letnia córeczka odmieniła sie o 180 stopni.Jej atak szału następuje przewaznie z błahego powodu-nie chce tej bluzeczki,nie chce malować tą kredką ,nie chce jeść itp.histeria zaczyna sie protestami które przechodza w e wrzaski krzyki płacz szarpanine gdy chce ja uspokoic lub przytulić aż sie jej głos zmienia od nieustannego wrzasku i nawet ostatnio zauważyłam ze ślinka jej sie zbiera w kącikach ust jak normalnie w ataku wścieklizny..zaczynam sie bać,bo to coraz częściej,w róznych miejscach u znajomych na ulicy w sklepie..po takiej akcji gdy mała sie uspokoi siada mi normalnie układ nerwowy,ściska mi serce czuje sie winna przerażona i zdruzgotana.Dzisiaj gdy weszłam na te wszystkie wypowiedzi od was kochani poczułam ulgę ze nie tylko moje dziecko...ale boje sie bo ja kocham z całych sił i niechce by tak wszystko przeżywała by tak płakała że głos jej sie zmienia,chce jej pomóc i pragnę by te ataki ustąpiły.Napiszcie Kochani czy to mija z wiekiem i jeżeli tak to kiedy????walczę i kocham z całych sił ale jestem tylko człowiekiem który tez ma gorsze dni ..
wyślij odpowiedź

Autor: ko 27.11.2011 11:57  
ataki szału
Proszę spróbować ignorować ataki szału.Jeśli dziecko jest bezpieczne i nic sobie w tym szale nie zrobi to udawać,że się tego nie widzi. Wiem,że serce pęka ale dzieci takie już są jak mają widownię to chętnie uczestniczą w przedstawieniu.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 29.11.2011 14:16  
Odp:załamana mama 3 letniej dziewczynki
Pani Luizo, proszę się nie bać takich sytuacji. A w każdym razie nie pokazywać tego małej. Ona tak robi, bo albo chce coś na Was wymusić, albo chce pokazać, że ma swoje zdanie. Z tym pierwszym to jest tak, że jeżeli znalazła sobie sposób na wymuszanie na rodzicach określonych zachowań krzykiem, to proszę jej stanowczo pokazać, że tą metodą nic nie osiągnie. Należy również jasno wyznaczyć granice, co wolno a czego nie. Jeżeli zaś chodzi o to drugie, to dziecku trzyletniemu jak najbardziej wolno już decydować o wielu sprawach (jaką ubrać bluzeczkę, jaką rysować kredką, ma prawo też nie mieć ochoty na jedzenie). Ja nie widzę powodu, aby z nią się nie zgodzić.
Jest jeszcze jedna sprawa, jeżeli w domu jest sytuacja trudna dla dziecka, to dziecko może takimi zachowaniami manifestować swój sprzeciw. Na tą kwestię proszę sobie samej odpowiedzieć.
Podsumowując powiem tak: jasno wytyczone granice, stanowczość, konsekwencja i jednomyślność obojga rodziców to sprawy najważniejsze. Życzę powodzenia, proszę się nie martwić, takie zachowania się pięknie korygują, choć niekiedy potrzeba na to czasu.
wyślij odpowiedź

Autor: dp 01.12.2011 10:20  
do mam diabełków :))
miałam takie same problemy z Julką. idealnie grzeczne dziecko a co jakiś czas z bezsensownych powodów 15 min ataki szału... na początku byłam zła... myślałam że ona to robi złośliwie... teraz już wiem że gdybym nie reagowała byłoby już dawno 100x lepiej. udało się nam z tym wygrać siłą spokoju. 500x zaprowadzaliśmy Julkę do pokoiku mówiąc że "jak się uspokoisz to przyjdź i przeproś". na początku przybiegała i przybiegała. później siedziała w pokoiku ale darła się wniebogłosy. a teraz sama idzie do pokoju i mówi że musi to przemyśleć. także... małymi kroczkami i cierpliwością można sobie z tym poradzić. ważne też żeby przy przepraszaniu przez dziecko powiedzieć "siedziałaś za to i za to a tak nie wolno robić z takiego powodu". krótko zwięźle tak żeby dziecko to sobie przyswoiło i potem zachowywać się tak jakby nic się nie stało. dziecko wtedy ma info- jak jestem niegrzeczna to jest kara, wie za co i dlaczego i wie że jeżeli jest grzeczna to od razu wszystko jest w porządku. życzę powodzenia :))
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 01.12.2011 17:02  
Odp:do mam diabełków :))
Oczywiście, że Pani nieprawidłowa reakcja na tzw. trudne zachowania córki sprawiała, że one nie mijały. Gdy Pani zaczęła normalnie to przyjmować one zaczęły powoli zanikać. Te trudne zachowania, to nic innego jak negatywne emocje, które dziecku WOLNO przeżywać. Każdy z nas je przecież przeżywa, małe dzieci również, jeszcze intensywniej, dlatego, że emocji i panowania nad nimi się dopiero uczą. Dlatego nie rozumiem dlaczego każecie dziecku za to przepraszać. Jeżeli w tych emocjach nie robi nikomu krzywdy to nie powinna przepraszać. Ma prawo być wściekła, zezłoszczona, rzucić nawet czymś. Jeżeli nikogo bezpośrednio nie krzywdzi, nie powinna przepraszać. Słowa "przepraszam" używa się wtedy, gdy ma się poczucie winy. Wzbudzanie u dziecka poczucia winy za negatywne emocje, to (oczywiście moim zdaniem)rzecz niedobra.
Muszę jeszcze wprowadzić małą korektę do tego, co napisałam wcześniej:jasno wytyczone granice, stanowczość, konsekwencja i jednomyślność obojga rodziców to sprawy najważniejsze, zaraz po miłości, cierpliwości, akceptacji i zrozumieniu.
wyślij odpowiedź

Autor: Aleksandra Kundelis 12.12.2011 11:34  
moj 3 latek
mam podobne problemy z moim kochanym przedszkolakiem. Jesli chodzi o ubieranie sie to jest po prostu jedna wielka meka dla mnie, wszystko gu kuje, przeszkadza wieczne jęki a nie bylo tak do tej pory. Juz nie weim co mam robic nasze wychodzenie gdzie kolwiek trwa ok 40min.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 14.12.2011 18:51  
Odp:moj 3 latek
Może synek ma nadwrażliwość sensoryczną w obrębie zmysłu dotyku. Proszę się zastanowić, czy Mały lubi dotykać różnych faktur (błoto, piasek, kamyczki, klej, papki, malować farbkami paluszkami), czy lubi po prostu mieć brudne rączki. Dzieci powinny lubieć brudzić dłonie. Są fajne masaże, które stosuje się przy nadwrażliwości dotykowej, ale to powinno się robić pod okiem specjalisty od integracji sensorycznej.
wyślij odpowiedź

Autor: Edyta 01.03.2012 13:27  
Odp:Bunt 3 latka
Witam. Proszę o radę jak poradziła sobie Pani z atakami histerii u synka.
Mam 2.5 letniego synka, który odkąd poszedł do żłobka (we wrzesniu) często choruje i niestety częsciej jest w domu niż w żłobku. Jest to wulkan energii. I taki był od malutkiego, kolki, itp. Od jakiegoś czasu budzi się z krzykiem w nocy (nawet kilka razy w ciągu nocy) i nic nie pomaga. Nie chce się przytulać, odpyucha się, kopie i krzyczy niemiłosiernie, jakby był w jakimś letargu. NIe wiem co robić. Jak pomóc jemu i sobie.
Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
Edyta
wyślij odpowiedź

Autor: gunia 08.05.2012 09:15  
Odp:a co gdy?
rodzice mojego meza tez tak mysla,w sumie to tesciowa... ;//// twierdzi,ze powinnam isc z dzieckiem do lekarza i musi jej przepisac jakies leki bo dzieci sie tak nie zachowuje ;/// myslalam ze ja -0 tesciowa - rozszarpie :///// co za idiotka!!!! wrrrrrrrrr
wyślij odpowiedź

Autor: angela 23.05.2012 19:56  
Moja córka zbiera różne przedmioty ratunku!!!
Moja córka ma prawie 3i pół roku jej zabawa polega na tym że kradnie wszystko co okiem sięgnie głównie małe przedmioty wszystko zbiera do siatek wiaderek itp pojemników. Wszystkie komplety zabawek są pomieszane wymerdane i są również w tych pojemnikach. Zabawa polega na tym że wszystkie rupiecie są wysypywane i wkładane ponownie do pojemnika. Czy to jest normalne zachowanie czy coś się dzieje niepokojącego. Nadmienię że sama się w nic innego nie bawi bo nie chce. Ratunku pomocy!
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 23.05.2012 21:10  
Odp:Moja córka zbiera różne przedmioty ratunku!!!
Faktycznie zabawa dziecka mówi wiele o jego rozwoju. Jeżeli tylko i wyłącznie tak mała spędza czas, to znaczy, że ma skłonności do popadania w schematy, a to faktycznie niepokojące. Czy jest jeszcze coś, co Panią niepokoi w Jej rozwoju i zachowaniu?
wyślij odpowiedź

Autor: angela 23.05.2012 21:28  
Odp:Odp:Moja córka zbiera różne przedmioty ratunku!!!
jest ruchliwa bardzo, niejadek straszny, nieusłuchana ale słodka usmiechem kupi kazdego bardzo rozmowna... jedyne własnie co martwi to to zbieranie klamotów i przechowuwanie.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 24.05.2012 00:08  
Odp:Odp:Odp:Moja córka zbiera różne przedmioty ratunku!!!
Jeżeli Pani córcia jest dzieckiem spontanicznym w relacjach z bliskimi, lubi bawić się z dziećmi, rozumie otaczający świat na tyle na ile powinien rozumieć go 3,5 latek to uważam, że wszystko jest ok. Jednak jeżeli bardzo się Pani niepokoi, to poradziłabym wizytę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Wszystkiego dobrego.
wyślij odpowiedź

Autor: Majka 01.06.2012 22:55  
a histeria to wina rodziców ?
Mam trójkę dzieci. Czwarte w drodze. I nigdy nie miałam tego typu problemów. Choć moje postawy wychowawcze przy pierwszym dziecku były nie do przyjęcia.
Pewnego dnia, koleżanka podsunęła mi książkę "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak mówić, żeby dzieci do nas mówiły" A. Faber, E. Mazlish. ...
...i wtedy dotarło do mnie, że to jak zachowują się nasze dzieci zależy tylko i wyłącznie od nas - rodziców !!!!
Kiedy to sobie uświadomiłam, już nigdy nie powiedziałam o swoim dziecku, że jest niegrzeczne, bo wiedziałam, że to moja wina !!!!
Przeczytajcie tą książkę - zobaczycie, że można inaczej odzywać się do swojego dziecka - bardziej z szacunkiem, z większą miłością, jak do zaproszonego do domu, miłego gościa( na gościa nie nakrzyczymy jeśli wyleje kawę na obrus !!!)
a zobaczycie, że wszystko stanie się łatwiejsze, emocje się wyciszą - szczególnie Wasze.
Źyczę Wszystkim Powodzenia w odkrywaniu radości macierzyństwa i tacierzyństwa !
Majka
wyślij odpowiedź

Autor: Lukasz Konopelski 13.07.2012 20:20  
|||||||Powtarzanezatrucie||||||
Nagradzac,to pojecie czemu nie do przyjecia zachowuje sie to dziecko, nowe otoczenie, zasadniczo dzieciak nie przypuszczal ze spotykac ja beda prawdziwe pytania.Dlaczego oni robia wszystko najlepiej?. ,Nie trace czasu by sie tym przejmowac ale pedze z zalozeniem ze to nie jest az tak proste.Zamiast zwalac na glowe sobie dziwne ruchy pieknej dziewczynki wspomne ze nie probowal bym zmieniac ludzkich zachowan >Moge wypowiedziec sie w bledzie albo skutecznie .wyobrazcie sobie innymi slowy slabosc.Poprobowala bym ale czy rodzice akceptuja forme to moglo byc takie wlasnie prawdziwe pytanie..Bedzie dobrze jesli rodzice przejawia sklonnosc do wierzenia w siebie ze potrafia i oni.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Złośnicy 05.08.2012 20:20  
mam tak samo jak Wy :)
Witam
Może głupio to zabrzmi ale kamień z serca mi spadł po przeczytaniu powyższych postów:)
Moja prawie 3,5 letnia córcia ostatnio urządza nam piekło. Płacze o każdy drobiazg..dosłownie o wszystko. Wyje praktycznie non stop. I coraz częściej zdarzają się mega histerie...też o drobiazgi..zazwyczaj jeśli coś jest nie po jej myśli. Drze się piszczy rzuca nogami krzyczy na mnie męża i wszystkich którzy są w zasięgu jej wzroku. Ja na początku staram się to ignorować..ale po jakimś czasie nerwy mi puszczają. Jestem przyzwyczajona do grzecznej fajnej i uśmiechniętej córci więc zupełnie nie wiem jak reagować kiedy wpada w szał. Zdarza się że dostanie klapsa..krzyknę na nią..bo nie wiem co robić. Po przeczytaniu tego wątku będę mądrzejsza:) Dodam jeszcze że mała nie ma praktycznie kontaktu z rówieśnikami. Bawi się z o wiele starszymi dziećmi. Od września pójdzie do przedszkola i to mnie przeraża..martwię się jak ona tam sobie poradzi..jak opiekunowie sobie dadzą z nią radę. Mała jest jedynaczka..jest bardzo mądra..poświęcam jej cały swój czas. Nie zostanie z nikim poza mną. Jestem z nią non stop. Nie mam zupełnie czasu dla siebie. Przez co jestem zmęczona spięta i rozdrażniona. Mąż pracuje 7 dni w tygodniu mało czasu poświęca małej. A ja już nie wiem co robić..jak postępować z mała złośnicą?? Pomocy
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 11.08.2012 10:02  
Mama 2,5 latki
Witam! jestem mam 2,5 letniej dziwczyni i 5miesiacznego chlopca,nasz corka jak dotad mial swoje humory,nie byla latwym dzieckiem,atkai histerii zdarzaly sie ale raz na 2tygodnie,czy zle spanie w nocy i poplakiwanie,ale od 2 tygodni kiedy wyjechalismy na wczasy i tam miala maly wypadek zlamany zab jedynka,mocno sie wystrzaszyla i musiala z dnia na dzien odrzucic smoczka,ktory byl jej uspokajaczem i tylko z nim potrafila usnac i zaczal sie koszmar, histerie po 2,3 razy dziennie i w nocy to samo krzyczy nie samowicie rzuca sie jest jakby w jakims transie nie potrafi sie uspokoic, dotknac,nic na nia nie dziala trwa to ok 1h,jestem tym przerazona,nadodatek budzi malego synka ktory tez sie boi jej wrzaskow,nie wiem co dalej robic,pomóżcie!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: mm 03.09.2012 22:00  
mama 2 córek 2,5 i 5,5
moje córki miały atak szału równiez od kąd sie odrobaczamy od pasożytów jest dużo lepiej pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Ela W. 05.09.2012 23:12  
Mama 6-latki
Witam
Moja córeczka ma 6 lat, jest strasznie nadpobudliwa psycho-ruchowo, byłam przekonana, że mała ma ADHD ale jej wychowawczyni- psycholog zresztą, uważa,że nie. Wszystko zależy od tego czy jej się coś chce i czy na czymś jej zależy. Ale to nie mój główny problem. Od jakiegoś czasu mój wulkan energii wybucha. Płacz, dzikie wrzaski, krzyki stały się na porządku dziennym. Potrafi ryczeć z byle powodu i nakręcać się tak, że po godzinie ryku już nie pamięta o co płacze bo po drodze uzbierało się tysiąc żali. Ja nie wytrzymuje staram się to ignorować, zagadywać ją ale nie przynosi to rezultatu kiedy do akcji wkracza mąż robi się piekło on wrzeszczy ona jeszcze gorzej drze się jakby ją ze skóry obdzierali, sama się dziwie,że nikt jeszcze policji nie wezwał. tłumaczę mężowi, że musimy to przetrzymać ale mi samej nerwy puszczają. Czuję się bezradna, myślałam o wizycie u psychologa ale zdaję sobie sprawę z tego, że musielibyśmy pójść całą trójką, a na to męża nie namówię - sam ma bardzo duże problemy emocjonalne.
Proszę o radę jak postępować bo jeszcze trochę potrzebny mi będzie dobry psychiatra.
Pozdrawiam serdecznie.
wyślij odpowiedź

Autor: agnieszka dz 03.10.2012 20:20  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
witam, ja jestem mama dwoje 3.5letnich chlopcow blizniakow i od 2tyg zaczeli chodzic do przedszkola....jeden z nich ogolem sie cieszy ze tam idzie natomiast drugi zachowuje sie dokladnie tak samo jak twoja coreczka, ataki szalu do 2 godzin zis mi po 2 godzinach szalu i odmow z mojej strony usnal i po poltorej godziny drzemki si eobudzil z placzem i byla kontynuacja tego co przed snem naciaga sie na wymioty rzuca sob na podloge i to zacelo sie dziac dokladnie od tygodnia ja jestem jedyna osoba w domu i powiem sczerze ze juz nie wiem co robic w piatek mam wizyte u psychologa dzieciecego..narazie sama aby opisac sytuacje nagralam rowniez krotkie video w momencie tego napadu szalu, jestem wycienczona nerwowo i zmeczona fizycznie a najgorsze jest to ze sie naprawde martwie o niego....
wyślij odpowiedź

Autor: Aga B 07.10.2012 22:27  
mama 3-latki
witaj agnieszka dz!!Mam bardzo podobny problem do Ciebie. Moja corcia ma rowniez 3,5 lat i odkad poszla do przedszkola strasznie sie zmienila. Do przedszkola chodzi chetnie i pani ja nic tylko chwali ale w domu... Gdy cos idzie nie po jej mysli dostaje ataku takiej histerii ze w zaden sposob poprostu nie idzie jej uspokoic.To jest taki paniczny placz ze czasam trwa rowniez to dwie godz :( najgorsze jest to ze w zaden sposob nie moge dotrzec do niej. Zdradz mi moze co powiedzial Ci psycholog? a was panie o rade co robic
serdecznie pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Aga B 07.10.2012 22:28  
Odp:Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
witaj agnieszka dz!!Mam bardzo podobny problem do Ciebie. Moja corcia ma rowniez 3,5 lat i odkad poszla do przedszkola strasznie sie zmienila. Do przedszkola chodzi chetnie i pani ja nic tylko chwali ale w domu... Gdy cos idzie nie po jej mysli dostaje ataku takiej histerii ze w zaden sposob poprostu nie idzie jej uspokoic.To jest taki paniczny placz ze czasam trwa rowniez to dwie godz :( najgorsze jest to ze w zaden sposob nie moge dotrzec do niej. Zdradz mi moze co powiedzial Ci psycholog? a was panie o rade co robic
serdecznie pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: zią 12.10.2012 15:29  
lolek
Po prostu trzeba wpierdolić gówniarzowi. hahahha
wyślij odpowiedź

Autor: Kasiek 08.11.2012 16:15  
moje dziecko mnie nienawidzi!
Witam Was. Pisząc ten post wysłuchuję od mojego syna, że mnie nienawidzi, że jestem obrzydliwą mamą, że mam się wyprowadzić, wszystkie jego ubrania wyrzucić. Staram się zachować spokój, ale nie wiem jak długo mi się uda. Mój synek ma 3 lata, od tygodnia przechodzi to co Wasze dzieci, histeria o byle co (nie te buty, bez szalika) etc. Zaczął chodzić do przedszkola. To kolejna sprawa- rano wynoszę go na siłę, a jak po niego przychodzę pani chwali go jako jedne z najgrzeczniejszych, mądrzejszych i uczynnych dzieci. Co jest!!! ? Teraz pyta czy będę z nim mieszkała i mnie głaszcze. Ma straszne huśtawki nastroju. We wtorek jestem umówiona do psychologa dziecięcego, napisze jakie dał mi rady i postaram się opisywać sytuacje. Wiem jak strasznie Wam przykro i uczestniczę z Wami w tym bólu. Moje dziecko jest potworem!!! Ale ja jestem silna i dam radę, na pewno nie wyprowadzi mnie z równowagi. Ale boję się podejmować jakiekolwiek kroki bez konsultacji, bo choć stosuje się do Waszych rad (spokój, opanowanie, ignorancja) to nie wiem czy po "ataku" rozmawiać, tłumaczyć, czy zbyć wszystko milczeniem. Bardzo mi przykro, że tak jest i ufam, że mój synek wróci do psychicznej równowagi. Waszym niedobrzykom też tego życzę. Łączę się z Wami!
wyślij odpowiedź

Autor: Kasiek 12.11.2012 15:50  
Kasiek
Dodam tylko, że moje dziecko nie sprawiało żadnych problemów wychowawczych, jest z kochającej się, pełnej rodziny. Przez 3 lata byłam z nim, nie pracowałam, może to stanowi o jego deficytach... Jutro mam wizytę, opiszę czego się dowiedziałam. Dodam jeszcze, że nic się nie zmieniło u synka, no może łagodniej ciut przechodzi te "napady", ale doszło do nich budzenie się w nocy z hasłami typu "wyprowadź się, nie lubię Cię". Pojęcie nie mam dlaczego:( Nic się nie zmieniło w naszych relacjach bym zasłużyła na takie traktowanie, to nie do pomyślenia. Serce pi pęka w pół i po raz pierwszy w życiu nie wiem co robić i czym jest to spowodowane :(((
wyślij odpowiedź

Autor: anna boruta 02.01.2013 11:00  
mama trzyletniej karolinki- atak histerii
Mam corke trzyletnia i w tamtym roku byla tak agresyena ze gryzla mnie, bila, szczypala i krzyczala. Poszlam z nia do neurologa,ktory stwierdzil,ze dziecko jst zdrowe.Wiec kolejnym lekarzem byl psychiatra i psycholog(chce jeszcze nadmienic,ze corka nic nie mowila)chodzilam z nia do logopedy przez pol roku i lekarze oswiadczyli iż dziecko jest zdrowe calkowicie a nawet bardzo inteligentne, nie mam sie czym martwić.Gdy córka zaczęła mówić wszystko ustąpiło.Bardzo się ucieszyłam ,że wreszcie jest normalnie.Od początku grudnia 2012 roku zaczął się znowu mój horror. Dziecko znowu dostaje ataki szału i histerii ale już nie gryzie i nie bije,ale w tym szale strasznie wrzeszczy.To jest nie do zniesienia co zrobic bo ja chyba oszaleję jestem ciągle płacząca i zmartwiona ?
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 04.01.2013 12:21  
mama trzylatki
u nas też jest problem. Moja mała nie potrafi poradzić sobie z emocjami a poza tym chce żeby wszytko było tak jak ona chce i nie działają żadne tłumaczenia (w zasadzie to jest tak od początku). Coraz częściej krzyczy macha rączką (jakby chciała kogoś bić), delikatnie klepie osoby, tupie nóżkami i mówi że kogoś nie lubi że czegoś nie zrobi nigdy w życiu. rozrzuca zabawki po podłodze itd. Jak już krzyczy to nie potrafi się uspokoić. Najgorzej jest jak jest głodna albo śpiąca wtedy to afera na całego. (jak tylko zaczyna swoje akcje to od razu sprawdzam h czy czasem nie pora jeść). Przeraża mnie to że ona w ogóle nie słucha jak się do niej mówi. Córka od samego początku jest do mnie baaardzo przywiązana. jak jestem z nią sama to jest w porządku ale jak jest już ktoś inny kto może "ją zabrać od mamusi" to już ze mnie nie zejdzie pilnuje. Uwielbia zabawy w udawanie. a już najbardziej to jak udaje bobasa. że jest malutka musi possać cycusia itd.
To że nie potrafi sobie poradzić z emocjami jest spowodowane (tak mi się wydaje) że za dużo wokół niej się dzieje, zawsze ktoś jest. Z mężem mieszkamy z moją mamą (codziennie praktycznie przychodzą jeszcze dzieci mojego brata) a w weekendy jeździmy do teściów. A oni to nawet w spokoju jej nie dadzą bajki obejrzeć (non stop ją zaczepiają patrz to popatrz tamto, ale fajna bajka). Oliwce trudno jest skupić się na jednej rzeczy, trenuję z nią więc puzzle malowanie plastelina itd. A moi teściowe oczywiście muszą zawsze nam przeszkodzić i ją zaczepiają.A i oczywiście w kłótnie też w nią wchodzą bo ona się tak lubi bawić. Mówiłam mężowi co mi się nie podoba u jej dziadków może coś im powtorzy chociaż oni to najmądrzejsi.. (jak ja im zwróciłam uwagę żeby jej nie drażnili nie zaczynali tej swojej kłótni to oczywiście się obrazili bo ona tak sama chce i to ona wogóle zaczyna- zero rozsądku i zmiany swojego zachowania dla jej dobra). Na razie pozostaniemy na dłużej w domu bez weekendowych wypadów mam nadzieje że to pomoże. A ja sama spróbuję być cierpliwsza (próbowałam ją stawiać do konta i zabierać jej ukochane bajki ale to chyba nie jest dobry pomysł bo ona później strasznie przeżywa) bo mój M to od razu do niej w takie tony uderza że dziecko się boi. i co tu jeszcze można zrobić. pozdrawiam WAS wszystkich
wyślij odpowiedź

Autor: Anita 10.01.2013 09:50  
mama 3,5 latka
Mam synka 3,5 roku niestety też urządza ataki histerii, rzuca się na podłogę, krzyczy, wyje, szczypie, bije i gryzie. Rozkazuje nam co mamy robić, nawet nie chce jeść sam tylko każe się karmić a jak nie chcę go nakarmić to nic nie je. Po buncie 2 latka uspokoiło się ale gdy od września zaczął chodzić do przedszkola to nie możemy sobie z nim poradzić. Mieszkamy z mężem razem z moją mamą. Ja staram się opanowywać i nie reagować na jego złe zachowanie i jak jestem z nim sama w domu to działa. Jak jest ktoś obok moja mama lub mąż to niestety już nie. Nie jest mi łatwo tym bardziej, że muszę jeszcze wysłuchiwać od mojej mamy, że to moja wina i że nie ma spokoju w domu. Czasami mam wrażenie, że tego nie wytrzymam tym bardziej że żadnego wsparcia z boku też nie mam, mąż pracuje po całych dniach. Staram się po skończonej awanturze rozmawiać z synkiem i tłumaczyć mu, że takie zachowanie jest złe on wtedy przeprasza i obiecuje, że już tak nie będzie robił i na następny dzień powtórka. Wiem, że to jego emocje i że trudno mu sobie z nimi poradzić ale czasami to już naprawdę nie wiem co robić. Jak ktoś może mi coś podpowiedzieć to bardzo chętnie. Dodam jeszcze, że takie awantury bardzo często mają miejsce rano przed pójściem do przedszkola, wtedy wszystko mój synuś robi na przekór i bardzo powoli. Proszę poradźcie co robić.
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 11.01.2013 10:18  
próbuję wyciszać
hej któraś z mam wcześniej pisała o koziołkach w głowie. i wiecie zaczęłam z córką rozmawiać że ma te niegrzeczne koziołki i trochę pomogło. wiesz co Anita nie ma nic gorszego jak ktoś stoi obok i jeszcze dogaduje. wtedy dziecko jeszcze bardziej się złości. U mnie dziadki, to w ogóle jak mała krzyczy to się wtrącają i "próbują" ją uspokoić a ona wtedy jeszcze bardziej krzyczy. Ogólnie to nie dają jej chwili spokoju :(, zawsze ją zaczepiają. Jak im się coś powie to wielka obraza, ale powoli im sugeruje, przynajmniej na aferach, żeby się nie odzywali i jest wtedy lepiej. I jeszcze jedno im więcej osób mieszka w domu tym bardziej dziecko jest narażone na mnóstwo bodźców i krzyczy (u nas tak jest). Wiem że nie da się czasem mieszkać osobno ale trzeba uważać na dodatkowe bodźce. U nas awantury są jak się więcej dzieję albo jak jest głodna. (i jak się jeszcze ją straszyło że jak będzie chodzić na bosaka to będą zastrzyki- mieszkamy na parterze i u nas strasznie wieje)
Córka nie potrafi z tym sobie sama poradzić. Ja małą próbuje wyciszać. nie zawsze wychodzi ale wydaje się być minimalnie lepiej.
wyślij odpowiedź

Autor: claudia 12.02.2013 14:04  
Wtrącanie się drugich osób w wychowanie dziecka źre wróży
Heja..:)
Mam ten sam problem co wy. Moja córka ma prawie 2lata, ale tak daje popalić że jest nie daje rady. Byłoby inaczej gdyby nie wtrącali się w wychowanie teście. A jeszcze mała jest jedyną wnuczką więc krzyżyk na drogę.Ja mówię tak oni inaczej.Oliwka wykorzystuje poparcie dziadków a ja jestem najgorsza. Mąż jest na delegacji, rzadko przyjeżdża. Jak mała dostaje szału, kopie, płacze itd ..jak chce żeby się sama uspokoiła i idę do innego pokoju to dziadki przylatują bo jak twierdzą dziecku krzywdę robię. Nie dociera do nich nic. Obrażą się na 1 dzień, nie odzywają się a później zaś to samo...
wyślij odpowiedź

Autor: Także mama 14.02.2013 20:14  
Wtrącanie się i pouczanie.
Drogie mamy.
Z doświadczenia wiem jakie szkody wyrządza wtrącanie się babć do wychowania dzieci. Można im pozwolić na przedyskutowanie problemu, z daleka od dzieci . Warto poznać zdanie innych , przeanalizować problem, bo nabiera się dystansu do tego co się dzieje i z godnością przemyśleć, ewentualnie zmienić postępowanie bo ważniejsze jest dobro dziecka niż nasza duma, czyż nie?. Jednak dzieci nie powinny słuchać dyskusji która okazuje, że rodzic nie ma racji, będzie to skutkowało tym,że dziecko będzie miało za nic zdanie rodzica i utrudni to wychowanie przez następne lata, a przecież babciom także zależy na tym aby ich wnuki były dobre i dobrze ułożone.

Gorąco pozdrawiam wszystkie babcie, szanuję je, bardzo kocham swoją mamę i żałuje, że nie umiałam powiedzieć jej stanowczo aby mi decyzji moich nie podważała przy moich dzieciach, nie znałam wtedy jeszcze jakie skutki mogą być takiego podejścia.

Między rodzicami, tatą i mamą, także musi być zgodność co do wymagań wobec dzieci. Dyskutować możemy ale kiedy idziemy na spacer bez dzieci. Jeżeli mama wie, że ma rację, a inni bagatelizują to, warto poradzić się psychologa.

Można też poczytać o stylach wychowania, postawach rodzicielskich czy błędach w wychowaniu itp.
To jest ważne w wychowaniu aby było lepiej już na starcie.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 27.02.2013 22:46  
Odp:ataki histerii 3-latki
witam wszystkie mamusie powiem tak bunt 3 latka no ciezki orzech do zgryzienia ale moje drogie panie damy rade glowa do gory to saa mali ludzie do uksztaltowania pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 03.03.2013 18:10  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
witam,
przeczytałam właśnie o Twojej córeczce. moja ma 2,5roku i od ponad pol roku robi wlasnie identycznie. Post byl z 2008 roku wiec wierze, że Julka wyrosła już z tego ( na pewno?:-) )
czy znasz jakiś sposób na to? czy po prostu tak jak pisza wszedzie, zaciskamy zeby i do przodu...bo to minie?
tez juz tracimy nadzieje, przychodza nam do glowy jakies choroby Ewy...abstrakcje jakies.
najgorsze ze widzi to rodzina, kazdy uwaza ze zle robimy, ze powinnismy ja bic/zamykac w pokoju, a my bezsilni. nie chce bic i zamykac. ale zalamuje juz rece.
pomoz jak masz ochote :-)
wyślij odpowiedź

Autor: Mama mia 20.03.2013 10:10  
Mama histeryzującego 2,5 latka
Witam Was wszystkich, nigdy nie pisałam na forach, czytałam z reguły posty i wyciągałam z nich dla siebie najbardziej praktyczne rady. Tym razem postanowiłam również sama się podzielić. Mam 2,5 letniego synka. Od pierwszych dni życia jest niesamowitym, grzecznym chłopcem, praktycznie nie płakał. Jadł i spał. Teraz już ładnie mówi, potrafi samodzielnie się bawić. Jest bardzo mądry. Za około 2 tygodnie pojawi się na świecie jego siostra. Tłumaczę mu dużo i on "chyba się cieszy", tak przynajmniej to odbieram. Od kilku dni chodzi do przedszkola. Na początku było ok, im częściej go zaprowadzam on odmawia wejścia, nie chce sie ubierac i historia przypomina te , o których piszecie. Raz histeryzował w nocy aż musiałam wyjść z pokoju, mąż z nim walczył, odkładał do łóżka kilkanaście razy. Mnie już brakowało sił a hormony ciążowe sprawiły że emocje wzięły górę. Kolejna histeria za 2 dni w ciagu dnia i wtedy już byłam sama. Trwało to około 15-2 godzin, może więcej, bo nie liczyłam. Wychodziłam z pokoju, mówiłam spokojnie że jak sie uspokoi i wypłacze to niech przyjdzie to go przytule i sie pobawimy.... nie działało. W końcu emocje mi puściły i się popłakałam. Gdzie jest mój kochany synek, który podchodzi sam przytula sie i mówi kocham Cie mamo?!. Wychowuje go z dyscypliną, nigdy się nie certoliłam i wymagałam i chyba za to mnie kocha a przynajmniej dak było dotychczas. Ale teraz boje sie ze jak bede miała jeszcze mniej dla niego czasu po porodzie i dodatkowo to przedszkole.... brak mi słów. Wiem, że konsekwencja, upór i ignorowanie histerii, to wszystko wiem... Próbowałam..., może przy następnej okazji (oby nie) będę miała więcej siły i przetrzymam ten atak. Trzymajcie kciuki!
wyślij odpowiedź

Autor: wz 28.03.2013 20:30  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Od kilku mies.mam podobną sytuację z 6 latkiem, podczas ataku histerii traci przytomność lub dochodzi u niego do kilkuminutowego zaniku głosu.
wyślij odpowiedź

Autor: rc 07.04.2013 13:49  
2.5 latek zgroza i terror w domu
Jakieś pół roku temu zaczęło się to u naszego Synka jak dostaje ataku histerii to nie można go uspokoić jakikolwiek sposób puki samo mu nie przejdzie, (czyli około 1.5h ryku i wrzasku w dzień jak i w nocy). Żadne sposoby nie działają aż się dziwne, że żaden z sąsiadów jeszcze nie zadzwonił na policje. W przyszłym tygodniu idziemy do psycholog dziecięcego może on nam jakoś pomoże.
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 08.04.2013 14:45  
Mama histeryzującego 2,5 latka cd
Minęło około 3 tygodnie odkąd pierwszy raz puściłam syna do przedszkola (3 posty wyżej pisałam o tym wcześniej). Nie chciałam pisać po tygodniu bo chciałam zobaczyć jak to jest na dłuższą metę. Wciąż pamiętam ten pierwszy dzień histerii- makabra. Drugiego dnia po jego powrocie pamiętam, że postanowiłam być twarda i nieugięta. On zaczął ten sam ciąg zachowań co dzień wcześniej (płacz, wrzeszczenie, chęć kopania mnie) zignorowałam go totalnie udając że robie obiad. Podchodził i delikatnie mnie kopał i płakał jak wcześniej. Powiedziałam tylko,że jak się uspokoi to pójdziemy się położyć i poczytamy książkę i ponownie wróciłam do robienia obiadu, pokrzyczał jeszcze chwilke (łącznie trwało to już 15 min a nie jak wczesniej ponad godzine). Gdy troche sie uspokoił spytałam czy juz dobrze i czy idziemy poczytać. Przytaknął, wytarłam mu łezki i poszliśmy sie położyć. Sama nie wierzyłam, że zadziałało. Do dziś nie wierze... Teraz każdy objaw staram się ignorować, mówie że jak sie uspokoi troszke to pójdziemy poczytać i się położyć lub pobawić. I działa.... A już prawie spisałam rady Super Niani na straty ;) Oczywiście wymagało to ode mnie dużo powściągliwości, żeby go nie próbować tulić, pocieszać, ale warto było. Oczywiście są chwile, że próbuje coś wymusić i wystawia mnie na próbe, ale jak widzi moją reakcję to rezygnuje po chwili. Dziś jeszcze wymyślam rano powody, dla których ma iść do przedszkola, ale rankami już nie ma histerii i rzucania się jak wczesniej i po powrocie też mój synek zaczął się zachowywać jak zawsze. Kochane mamy, życze Wam powodzenia i oby tak Wam poszło jak mnie. Wiem, ze każde dziecko jest inne i przeżywa inaczej, więc trzymam kciuki za Was wszystkie!
wyślij odpowiedź

Autor: Ewelina Miś 24.04.2013 13:40  
mama 2 letniej dziewczynki
Czytam te posty i jakbym czytała relacje z zachowań mojej córeczki. Mała ma napady histerii początkowo zdarzało sie to tylko w nocy, krzyki nie pozwalała sie dotknąć była w jakimś amoku. Po paru tygodniach sie skończyło. Jednak od dwóch dni znowu zaczęła wpadać w histerie. Z byle powodu potrafi przez godzinę zanosić się od placzu ciągle coś chce a za chwile już nie chce. Trzymam ją wtedy mocno na rękach mówię spokojnie żeby się uspokoiła. Nie działa u mnie zostawienie jej ponieważ ona kurczowo trzyma sie mnie i nie pozwala się postwić na podłogę. W nocy to samo śpi nie spokojnie w końcu sie budzi i się zaczyna...Nie mam już sił, kocham ją nad życie i serce mi sie kroi jak widze ją w takim stanie. Pomóżcie, co psycholodzy radzą w takich sytuacjach?
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia Malicka 26.04.2013 13:59  
Kasia
Szukałam wiele informacji o takim zachowaniu u dzieci, niestety nigdzie nie ma jednej konkretnej rady, że trzeba czasu, siły. Próbuję wyciszać, przeróżnych metod by taki atak trwał jak najkrócej i jak był możliwie "lekki". Czasami po prostu brakuje sił. Niektóre wypowiedzi są z dawna, minęło sporo czasu, czy dziś Wasze dzieci są już spokojniejsze? Czy te "ataki" minęły?
wyślij odpowiedź

Autor: ANIA SIEMBORSKA 07.05.2013 20:58  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Ja mam ten sam problem co TY. tylko ja mam blizniaczki 3 letnie i 15-miesieczna coreczke. Sa całym moim swiatem ale zaczynam tracic juz cierpliwosc. Mo ze jest ktoś taki, co ma wiecej niz jedno dziecko w tym samym lub podobnym wieku i taki sam problem???? Bardzo prosze o pomoc, dziecmi zajmuje sie sama od switu do nocy, brakuje juz mi sił. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: anna latos 25.05.2013 20:06  
Odp::)
Czesc .Moj synek ma 2,5 roku zawsze byl bardzo grzecznym dzieckie! bardzo ladnie mowi ,zna duzo wierszykow, siusi na nocniczek I wogole super sie rozwijal ,zero bunto , wszystko zawsze na tak,az do teraz ,histerio o byle co ,po 15 min ,kopanie w drzwi ,wszystko na nie, mam juz dosc ,nie poznaje mojego dziecka.Czy to mozliwe ,ze dziecko stawiane za wzor wszelkich cnot w przedszkolu w domu daje popalic !!!!!!!!!!!!!! Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: ANNA PAWŁOWSKA 06.07.2013 21:46  
Odp::)
witaj anno ja mam ten sam problem z moją córką ma 2,5 roku .przeżywam horror!!moja jula ostatnio w histeri tak mnie ugryzła bo gdy waliła głowa o podłoge wziełam ją szybko żeby sobie nie zrobiła krzywdy a ona wbiła mi zebole w ramię!!!piszcy płacze o byle co ,najgorsze jest to że sąsiedzi nadsłuchuje w ogrodzie i komentują jakiego bachora sobie wychowujemy ,że jest taka rozpieszczona!!co oni robią żę ona tak płacze i wyje a wcale tak nie jest, nie rozpieszczamy jej,bo słyszałam takie komentarze jestem na prawde załamana.a mój mąż to tylko by lał i karał za takie zachowanie bo w swoim domu miał rygor!!!nie wiem co już robić,ciągle kłutnie o dziecko chyba oszaleje!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: MAJA MAJEWSKA 20.07.2013 16:50  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
MAM TO SAMO IDENTYCZNIE ALE U MNIE JEST GORZEJ BO MOJA MATKA WTRACA SIE WE WSZYSTKO I JAK ZACZYNA HISTERIĘ SPEŁNIA JEJ KAZDA ZACHCIANKE A MNIE OBRAZA ŻE JESTEM WYRODNA MATKĄ I JAK MOGE PATRZEC NA PŁACZĄCE DZIECKO!!!!!MASAKRA!!!!NIE WIEM CO ROBIĆ BYŁAM U PSYCHOLOGA DZIECIĘCEGO I TAKRZE POWIEDZIAŁ ZEBY ZASTOSOWAC KARY ,A NA HISTERIE NIE REAGOWAĆ.CIĄGŁE KŁUTNIE Z MATKĄ WYNISZCZAJĄ MNIE MAMJUŻ CHYBA JAKĄŚ NERWICE BO RĘCE MI SIĘ TRZĘSĄ!!!!!NIE WIEM CO JUZ ROBIĆ .NIE MAM PIENIĘDZY ZEBY SIĘ WYPROWADZIĆ GDYŻ MAM ZROBIONE MIESZKANIE BLISKO SWOJEJ MATKI TOTALNIE ZA ŚCIANĄ!!!KAŻDY PŁACZ DZIECKA PRZYCHODZI DO NAS I WYZYWA MNIE I MĘŻA CO ROBIMY JULCE!!!A ONA ZACZEŁA TO WYKORZYSTYWAC ŻE BABCIA CIAGLE JA BRONI I ROBI Z NAMI CO CHCE!!!!!NIE MAM JUŻ SIŁY!!TO JA MAM DOPIERO TRUDNĄ SYTUACJE!!!!CIĄGLE OBELGI STRASZENIE POLICJĄ OPIEKĄ SPOŁECZNA,OSTATNIO POWIEDZIAŁA ŻE ZROBIŁAM DZIECKO NIENORMALNE ŻE TAK SIE ZACHOWUJE TO JUŻ PRZEGIEŁA!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: MSz. 31.07.2013 15:22  
Odp:Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Pocieszę Cię, nie jesteś sama. Mam 6 letnią córkę i 3 letniego synka, u którego występują ataki histerii jak opisane powyżej. Mieszkamy w piętrowym domu (naszym), na górze, moja mama w pokoju na dole. 3 miesiące temu popadliśmy w ostry konflikt z moją matką (74 lata), która podczas jednego z ataków histerii naszego synka wyskoczyła z pokoju i z dołu zawołała dramatycznym tonem: "co tam się dzieje, czy mam wezwać policję o maltretowanie dziecka?!?!" Awantura, jaka wynikła z tego zdarzenia przekroczyła wszelkie możliwe granice, mój mąż nie wytrzymał, poszedł do matki i wykrzyczał, że ma się wreszcie przestać wpieprzać w nasze sprawy i czy to rozumie. Pierwszy raz od 8 lat, kiedy jesteśmy małżeństwem i kiedy to moja matka wielokrotnie wtrącała się, podsłuchiwała i udzielała "dobrych rad", nawet nt. naszego życia seksualnego po moim pierwszym porodzie (szok). Nie odzywaliśmy się po wszystkim przez tydzień, po czym moja matka zażądała pieniędzy lub mieszkania, bo ona nie będzie z nami mieszkać. Potem wtrącił się mój brat z bratową, którzy mieszkają w innym mieście, "mamusia" oczywiście przedstawiła im swoją wersję, nie wiem nawet jaką, ale oczywiście oczerniającą mnie i męża. Że mój mąż mnie - uwaga - bije (nigdy nie podniósł na mnie ręki), że wyzywa dzieci (nigdy nie używał w stosunku do dzieci inwektyw, nawet mnie hamował, kiedy w złości chciałam coś głupiego palnąć). Teraz sytuacja w domu nie jest tak ostra, ale mój mąż do mojej matki się nie odzywa i wcale mu się nie dziwię. Jesteśmy normalną rodziną, kochamy się, kochamy dzieci, a tu proszę - histerie 3 latka spowodowały tryumf mojej toksycznej matki, która wreszcie mogła udowodnić przed światem jaką to ja jestem złą matką i że ona zawsze wie lepiej, choćby były to zabobony i porady sprzed 30 lat, mimo że świat już dawno poszedł naprzód.
Musiałam się wygadać.
wyślij odpowiedź

Autor: E.S. 01.08.2013 14:46  
Histeria u mojego 2,5 rocznego synka
Witam.
Przyznam że trochę się uspokoiłam,ponieważ jeszcze przed chwilą kontynuowałam swój dzień ze łzami w oczach i tak od kilku dni! Odkąd Kacperek skończył pół roku zaczął mieć okropne napady histerycznego płaczu w nocy,czasami tez rano zaraz po przebudzeniu rzadziej w dzień.Najbardziej wykańczające są te w nocy i rano.Budzi się wołając pić,albo mama i od tej pory zaczyna się histeria,zaczyna płakać,wrzeszczeć,nie daje się wziąć na ręce,uspokoić,zagadać,albo odwrócić uwagę i zabawić,nic kompletnie nie możemy zrobić,pokazuje nam palcami wrzeszcząc że mamy iść z nim w jeden koniec pokoju,a póżniej w drugi i tak w kółko.Jestem już wykończona,mąż też,zanim Kacper póżniej zaśnie mija ok.2godzin.Nie dajemy już rady normalnie funkcjonować.Jak czytam te wszystkie wypowiedzi innych rodziców to widzę że nie jesteśmy sami z tym problemem,ale nie wiem jak długo damy jeszcze radę z tymi histeriami.Proszę o pomoc:(:(:((
wyślij odpowiedź

Autor: MSz. 02.08.2013 14:20  
kolejny atak
Wczoraj miałam kolejną histerię 3-letniego synka, który zażądał od taty lizaka, "masz mi dać lizaka i koniec kropka", oczywiście nie dostał go co poskutkowało napadem szału. Postanowiłam zastosować rady z forum, tj. przeczekanie, później przytulanie, ale skończyło się na tym, że mój syn przetestował na mnie wszelkie możliwe agresywne metody rodem z ringów walk MMA, z młóceniem pięścią, nacieraniem ciałem, kopaniem ze stania i leżenia a na końcu gryzieniem. Tak mnie użarł w palec, że skończyło się moim wrzaskiem (z bólu) i klapsem na tyłek. Dopiero wtedy puścił mój palec, jeszcze mam ślady. Zapomniałam jeszcze o rzucaniu jeździkiem w moją głowę. Normalny wariat i szaleniec. Oczywiście jestem "brzydka" itp. Potem przeprosił, ale nie łudzę się, czekam na kolejne napady. Mam nadzieję, że nie urwie karnisza, co już próbował kiedyś zrobić.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 02.08.2013 18:18  
Odp:kolejny atak
Chyba powinniście Państwo kupić synkowi gruszkę treningową, aby w przypływie tzw. "negatywnych emocji" nie musiał trenować na Pani. Mówię całkiem serio. Nie jest rzeczą zabronioną przeżywać negatywne emocje, każdy ma do nich prawo. Powiem więcej, to właśnie w dzieciństwie uczymy się emocje rozpoznawać, przeżywać je i nad nimi panować, również te "negatywne". Dzieciństwo od tego m. in. właśnie jest. Jest jeden warunek, że w przypływie tych emocji nie należy robić krzywdy innym. To mały musi mieć tłumaczone. Dlatego napisałam o tej gruszce. Rodzice powinni to rozumieć, że w przypływie takich emocji uwalniana jest w organizmie energia, która musi znaleźć swoje ujście. Nie jest niczym dobrym tłumienie tego, to ze szkodą dla organizmu dziecka. Jeżeli syn Panią przeprosił, to pewnie za to, że zadał Pani fizyczny ból, a nie za to, że miał atak złości. Ja uważam, że za emocje dziecko nie powinno przepraszać i nasza w tym rola, aby nie wzbudzać w dziecku poczucia winy za negatywne emocje. Rodzic nie ma innego wyjścia, jak przeczekać ten "kryzys". Następnie przytulenie jak najbardziej, czułości dziecku nie powinno się odmawiać. Uważam, że należy się dziecku jeszcze wytłumaczenie, tego co przeżywał, nazwanie tych emocji po imieniu, oraz zrozumienie dla tych emocji. Każdą emocję dziecka powinno się przyjąć z akceptacją. Dziecko powinno usłyszeć coś w rodzaju: byłeś zezłoszczony, bo nie dostałeś lizaka, rozumiem twoją złość, bo bardzo chciałeś lizaczka, ale w tym momencie nie mogłeś dostać lizaka bo..... Oczywiście powinien być podany konkretny powód, dla którego nie otrzymał mały lizaka. Zanim rozpoczął się atak złości mały powinien mieć również wytłumaczone dlaczego nie dostanie teraz lizaka, "nie bo nie" to dla dziecka żaden powód. Powinno to być wytłumaczenie typu: "nie dostaniesz teraz lizaczka, bo zbliża się pora posiłku, po obiadku dostaniesz"-to dla dziecka jest konkret.
Tylko wtedy gdy dziecko może przeżywać swoje emocje, mając przy tym szacunek i akceptację najbliższych uczy się je rozumieć i nad nimi panować, i tylko wtedy może wyrosnąć na szczęśliwego dorosłego człowieka. A moim skromnym zdaniem urwany karnisz, połamany pilot, czy roztrzaskana droga zabawka to na prawdę minimalny tego koszt.

Rodzice wciąż nie doceniają znaczenia emocji w rozwoju dzieci. To bardzo ważna sfera rozwoju, moim skromnym zdaniem najważniejsza.

Wszystkiego dobrego.
wyślij odpowiedź

Autor: mk 10.08.2013 08:21  
mamy problem i co dalej?
wszystko fajnie, każda z nas jest mamą małago terrorysty, ale brakuje mi konkretnych rad na dzień- może jakieś zabawy, jakieś wyciszacze, jakieś sposoby na to, aby nie doszło do histerii. Moja córka dziś w nocy płakała i krzyczała, po 1,5 godz. zasnęła jakby nic. a ja zastanawiam się co mogę zrobić aby tego wszystkiego uninąć?
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 16.08.2013 15:11  
Odp:kolejny atak
A z jakiego powodu synek nie dostał lizaka?
wyślij odpowiedź

Autor: ela 02.10.2013 00:12  
mam 3 latki
Proszę sobie przeczytać ten artykuł. Mnie dal wiele do myślenia. Dziecko po prostu moze byc wrazliwe,temperamentne i nie radzic sobie z emocjami.

http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/porady/napady_zlosci_u_dzieci.html
wyślij odpowiedź

Autor: ela 02.10.2013 00:24  
moze inne spojrzenie?
http://fajnamama.pl/napady-zlosci-u-dzieci/

i jeszcze ten artykuł:)
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka S. 07.10.2013 10:03  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Moja córka Julka ma 3 latka i od września tego roku chodzi do przedszkola. Pierwsze dwa tygodnie były dla nas przeżyciem, gdyż strasznie płakała i nie mogła się zaklimatyzować. Teraz jest dobrze, ale w domu robi straszne ataki i awantury z byle czego. Krzyk az traci swój głos, płacz, kopanie przedmiotów, Teraz "chcę" a zaraz "nie chcę" po chwili znowu "chcę" itp. Z mężem udajemy że jej nie widzimy, bo nasze prośby i krzyki nie pomagają. Rano ubieranie zajmuje mi z ponad 20 minut w tym 3 razy sciaganie rajstop, bluzki, majteczek i aż sie prosi by dać klapsa. Ledwo wyrabiam się do pracy a sąsiadka pyta się co sie dzieje u nas w domu bo słychac ją w całym bloku. Na siłę ją wyciagam do przedszkola i nie tylko. Robi wszystko po złości, wylewa picie, kopie zabawki. Czy już tylko psycholog dla nas i dla niej. Poczekam jeszcze z miesiąc i chyba trzeba będzie specjalisty by gdzieś nie popełnić błędu w wychowaniu.
A była to taka śliczna, grzeczna dziewczynka
wyślij odpowiedź

Autor: nina 03.11.2013 20:39  
Odp:Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witam. jak wyglada sytuacja u Pani po kolejnym miesiacu? pani opis najbardziej przypomina mi moja sytuacje w domu. tez mialam grzeczne dziecko ktore strasznie przezylo pojscie do przedszkola. Tylko u nas trwalo to ponad miesiac. W tym czasie bardzo sie zmienila. Mnie najbardziej niepokoi to ze corka np zaczyna plakac ze nie chce jesc a jak powiem ze jak nie chce to nie musi to znowu mowi ze chce i tak w kolko. Tak samo z placzem. Placze i mowi ze nie chce plakac. boje sie ze moze miec to jakies skutki psychiczne. prosze o odp czy byla pani u tego psychologa.
wyślij odpowiedź

Autor: Monika K. 12.06.2014 13:28  
ataki histerii i połączone ze wzmożonym napięciem mięśniowym
witam. moja córka w październiku skończy cztery lata, od września chodzi do przedszkola z czego jest bardzo zadowolona. jest dzieckiem o silnym temperamencie. od długiego czasu walczymy z jej histeriami przy których pojawia sie napięcie mięsniowe, bardzo mnnie to niepokoi, nie wiem czy nie powinniśmy wybrac sie do jakiegoś specjalisty. kiedy córka zaczyna swoją histerię zaczyna napinać się tak bardzo aż staje na palcach i wykręca się. niekiedy mam wrażenie że nie ma nad tym kontroli. najlepszym rozwiązaniem jest zostawienie jej aż sama się wyciszy i powie że chce sie przytulic wtedy jakby nigdy nic zaczyna rozmawiać o czymś zupełnie nie związanym z sytuacją. sceny zdarzaja się także w nocy...
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 30.06.2014 14:52  
Gosia
Witam.. Mój synek ma 2,5 latka i od pewnego czasu nie mogę sobie dać rady z nim, wymusza wszystko płaczem ale to takim histerycznym, przy tym kopie,bije, a gdy chce go przytulic odpycha się, najgorzej jest w nocy jak wszyscy śpią a mały odstawia sceny. Nie mam pojęcia jak już sobie z nim radzić czy iść do lekarza żeby do jakiegoś specjalisty iść z nim. Dziewczyny proszś o jakąś poradę jeśli któraś tak miała ze swoim dzieckiem...
wyślij odpowiedź

Autor: km 02.09.2014 08:55  
Czy w Polsce jest już tylko jedno imię?
Same Julki.... masakra
wyślij odpowiedź

Autor: ADA LEŚNIK 11.09.2014 13:44  
pomocy proszę o radę bezradna - 3 LATKA W PRZEDSZKOLU
WITAM PISZĘ BO PROSZĘ O POMOC LUB RADĘ.
TYDZIEŃ TEMU MOJE DZIECKO ZACZĘŁO CHODZIĆ DO PRZEDSZKOLA TAK SIĘ CIESZYŁA ALE NA KRÓTKO . DZIEWCZYNKA ZDOLNA BARDZO MĄDRA W PEWNEJ CHWILI ZROBIŁA SIĘ DZIECIEM WYSTRASZONYM BUNTUJĄCYM SIĘ JEDYNYM ZDANIEM JAKIE CIĄGLE POWTARZA W KÓŁŁKO TO CZY JUTRO CZASAMI NIE PÓJDZIE DO PRZEDSZKOLA POTRAFI TO POWIEDZIĆ 100 RAZY W CIĄGU DNIA. KOSZMAR ZACZYNA SIĘ RANO KIEDY JĄ BUDZĘ TO ZARAZ PŁACZE BO NIE CHCE IŚC DO PRZEDSZKOLA OSTATNIO NIE DAŁA SIĘ NAWET UBRAĆ TO BYŁ SZÓSTY DZIEŃ KIEDY MIELIŚMY IŚĆ DO PRZEDSZKOLA. RANO W DOMU DOSTAŁA HISTERII KOPAŁA SZARPAŁA NIE UMIAŁAM JĄ UBRAĆ W KOŃCU MOJA MAMA KTÓRA PRZYSZŁA DO MNIE PRZEKONAŁA JĄ - ALE POTRZEBA BYŁO DOSYĆ CZASU OCZYWIŚCIE ZAWIOZŁA BO JA BYM RANO NIE ZDĄŻYŁA DO PRACY - PRZEKONUJĄC I PROSZĄĆ.
POMÓŻCIE DORADZCIE CO ROBIĆ W TAKIEJ SYTUACJI MOJA CÓRKA NIE JE W PRZEDSZKOLU PRAWIE NIC MOZE TROCHĘ MÓWI ZE NIE CHCE CHODZIĆ DO TEGO PRZEDSZKOLA CZY TO STRES POWODUJE ŻĘ Z UŚMIĘCHNIĘTEGO DZIECKA PEŁNEGO ŻYCIA ZROBIŁA SIĘ PEŁNA PŁACZU I KŁĘBKIEM NERWÓW DZIEWCZYNKA BOJĄCA SIĘ ISĆ DO PRZEDSZKOLA. PROSZĘ O RADĘ .... CO ROBIĆ?
wyślij odpowiedź

Autor: kanzi 18.09.2014 13:16  
histeria u maluszka
Drodzy rodzice,
Są pewne etapy, które musimy jakoś przetrwać, jak np.kolki czy ząbkowanie. Bunt 3 latka to też pewien etap rozwoju dziecka gdy przytlaczaja je emocje. Dziecko uczy się z nimi radzić, uczy się siły swojego " nie". Ratuje nas konsekwencja i spokój ( czasem trzeba wyjść i ochłonąć,by spokojnie po raz milionowy powtórzyć - jak się uspokoisz to porozmawiamy). Trzymam za Was i za siebie kciuki! Do rodzicow,których dzieci dostają dziwnych napadów w nocy podobnych do lunatykowania, gdy dziecko nie toleruje dotyku a po wszystkim zasypia jak gdyby nigdy nic...poczytajcie o lękach nocnych i ewentualnie skonsultujcie się z pediatra lub neurologiem. Wiedza i leki pomagają :)
wyślij odpowiedź

Autor: kanzi 18.09.2014 13:51  
Odp:pomocy proszę o radę bezradna - 3 LATKA W PRZEDSZKOLU
Jeśli jesteś pewna,że w przedszkolu jest dobrze traktowana i czuje się bezpiecznie to może chodzi o próbę sił. Chce postawić na swoim, albo potrzebuje więcej czasu na aklimatyzacje. Na Twoim miejscu porozmawialabym z nauczycielką o problemie, na pewno też z dzieckiem starającsię bardzo pozytywnie przedstawić przedszkole. Jeśli to nie pomoże,to z psychologiem. dzieci różnie reagują na przedszkole, samodzielność i dorastanie,ciężko więc o idealną radę. Powodzenia
wyślij odpowiedź

Autor: jw 23.09.2014 01:31  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Kochana
A ja myślałam że jestem w tym sama a moje dziecko jako jedyne takie. Mam to samo w ciągu dnia do dwóch godzin histerie a w nocy koszmary krzyczy i kopie tylko ze ja myślałam że to przez to ze brat się urodził
wyślij odpowiedź

Autor: kejti 04.10.2014 21:37  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Mam to samo co ty i nie wiem Jak z tym sobie poradzić czasem mam dość życia bo doszli jeszcze sie nie sluchanie histeria kopanie idt 😞
wyślij odpowiedź

Autor: Aninas 15.10.2014 12:54  
Odp:Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Hej mamy po fachu:) ja mam jedno zapytanie, bo to ze to normalne już zrozumiałam. Ale największy problem mam co zrobic z porannym " nie" gdy spóźnia sie do przedszkola. Drugi dzien z rzędu nie chce sie ubrać i nie bo nie. Czy mam jej raz drugi nie puścić? Czy na sile ubierać? Pomocy
wyślij odpowiedź

Autor: judi50 31.10.2014 22:36  
Odp:Odp:Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Dać więcej swobody. Rano wstać chwile wcześniej, przygotować kilka ubranek, z których mała sama skomponuje zestaw, który chce założyć (sensowny oczywiście :) ) Ubieranie na wesoło: cześć, to ja- twoja bluzka! Bardzo bym chciała, żebyś dziś mnie założyła- Bluzka w tym czasie staje się pacynka i mówi do córci :)
Nieposyłanie nie wchodzi w grę. Daje małej dowód, że rządzi.
Lepiej, zeby ubieranie stało sie fajną zabawą :)
wyślij odpowiedź

Autor: ice 01.11.2014 15:22  
histeria u trzylatka!!!!
czytam te wszystkie opowieści i chyba trochę spadł mi kamień z serca. mój trzylatek też zaczął od września naukę w przedszkolu. początki były trudne bo to nowe miejsce, bo nowa pani, bo nie ma mamy, itd... tydzień popłakał a później było super, przedszkole bardzo mu się spodobało. wręcz jest smutny kiedy np z powodu choroby nie może tam pójść. jednak od dwóch tygodni przechodzę koszmar!! moje dziecko dostaje histerii z byle powodu: bo łyżeczkę która spadła ze stołu podał tata a nie mama, bo poszliśmy chodnikiem , a nie przez trawnik, nie daje mi się ubrać, nie chce myć zębów... a pół godziny temu zrobił histerie bo nie chciał się przebrać do drzemki (czasami śpi w dzień) a dodatkowo uparł się że będzie spał nie na swoim łóżku. powody błahe. nie wiem co robić ja jestem na skraju wytrzymałości, (mój mąż mnie nie wspiera bo twierdzi że dziecko jest przeze mnie rozpieszczone) jego histerie polegają na tym ze zaczyna wrzeszczeń. to juz nawet nie jest płacz tylko potworny krzyk, piszczy tupie albo skacze, nie daje się dotknąć.
w przedszkolu 40 min musze go prosić żeby do mnie przyszedł i się ubrał, ucieka mi.ostatnio zrobił scenę gdy wracaliśmy z przedszkola: chciał się bawić na przejściu dla pieszych (na czarno-białych pasach) prośby żeby zszedł bo jeżdżą samochody nie skutkowały, kiedy go przeniosłam na ręku zaczęła sie histeria. ludzie się na mnie patrzyli jak na zwyrodniałą matke, która nie potrafi poradzić sobie z dzieckiem!!
piszecie żeby nie ustępować. a ja pytam jak mam wytrzymać jego płacz-krzyk, ja się boje że przez ten płacz może sobie coś zrobić, może być bardzo znerwicowany, może zacznie się jąkać. mieszkam w bloku, płacz się roznosi po całej klatce. sąsiedzi jeszcze wezwą policję... nie wiem juz co robić
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna M 09.12.2014 23:10  
Bezradna
Witam dobrze wiedzieć, że mój prawie 3 letni syn nie jest odosobnionym przypadkiem. OD jakiegoś miesiaca przechodzi samego siebie bije wrzeszczy i wogóle nie slycha można mu po 10 razy powtarzac i prosić żeby coś zrobił to jeszcze odpowie sama sobie zrob:(
Dzisiaj nawet podniósł ręka na przedszkolankę tragedia staram się być spokojna ale coraz cześciej puszczaja mi nerwy i sama podnoszę głos.Idąc za radą jak cie uderzy to mu oddaj-klpsy w pupe i tak nic nie daja.Ignorowanie również przychodzi przeprasza aza chwilę dokładnie to samo. PRoblem jest jeszcze z ubieraniem rzadko kiedy dzieje sie to na spokojnie zazwyczaj są krzyki jest płacz na końcu ubieranie na siłe wrzeszczącego dziecka. Proszę o pomoc bo sama jestem wykończona psychicznie bezsilna
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 14.12.2014 20:04  
Odp:Bezradna
Pani Joanno bardzo proszę dokładniej opisać zachowanie Pani syna.W jakich momentach wpada w złość? Przyczyn takiego agresywnego zachowania może być niestety wiele. Agresywne zachowania dzieci nie są czymś rzadkim i trzeba znaleźć sposób jak sobie z tymi atakami radzić.Dlatego bardzo proszę dokładniej opisać sytuację.
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 14.12.2014 20:38  
Odp:histeria u trzylatka!!!!
Witam, nie wiem czy zagląda Pani jeszcze na forum dlatego zanim rozpoczne dyskusje chce się upewnić, że Pani to przeczyta:)
wyślij odpowiedź

Autor: Monikad 15.12.2014 14:29  
Problem z dzieckiem;/
Drogie mamy, dziś natrafiłam na to forum bo już sama nie wiem co mam robić. Jak w temacie, moja 4 letnia córka jest po prostu...(z ogromnym bólem serca ale muszę to napisać) straszna! Nie jestem w stanie sobie z nią poradzić w żaden sposób. Jak czytam co piszecie to trochę się pocieszam, że mój przypadek nie jest odosobniony i że to nie tylko ja mam takie problemy, bo patrząc bo dzieciach moich znajomych, które są grzeczne, ułożone to już sama nie wiedziałam czy tą moją córkę coś opętało... Lidka robi dziennie około 100 histerii o WSZYSTKO. Nie zrobi niczego na co akurat nie ma ochoty w danym momencie. Nie ubierze się, nie umyje, nie zje (a jak dostaje jedzenie to po prostu we mnie nim rzuca, albo zrzuca talerz na ziemię). Autentycznie boję się gdzieś z nią wyjść bo potrafi rzucić się na ziemie i wyć w niebogłosy bo czegoś nie dostanie. Córka w takich atakach histerii jest bardzo agresywna, bije mnie, kopie gdzie popadnie. Jak nie jeste w stanie mnie uderzyć bezpośrednio to rzuca we mnie tym co akurat ma pod ręką. Ponad to moje dziecko zaczynam używać "brzydkich słów" nie wiem gdzie zasłyszanych. Jest mi za nią po prostu wstyd, i ręce mi opadają. Zaczynam bać się kolejnego dnia, wstaje z bólem brzucha bo wiem ile bitew będę musiała stoczyć tego dnia z własną córką!! To chyba nie jest normalne? Lidka ma śliczne blond włoski i wygląda jak aniołek. Ale to diabeł wcielony i już nie mam siły żeby ją jakkolwiek wychowywać. Proszę Was, o odpowiedź czy ten okres minie? Jak wy radziłyście sobie z takimi dziećmi?
pozdrawiam
Monika D.
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna M 15.12.2014 19:12  
Bezradna
Witam otrzymałam pani Maila i oto jestem liczę na jakąś pomoc:)
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna M 15.12.2014 19:14  
Odp:Problem z dzieckiem;/
Doskonale Panią rozumiem:/ Małe słodkie aniołki a tak naprawdę wcielone diabły:(
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 15.12.2014 19:25  
Odp:Problem z dzieckiem;/
Witam Pani Moniko.
po tym co Pani napisała widać, że ma Pani ogromny problem z córką i ewidentny brak autoretetu. Postaram się Pani pomóc, dać kilka porad które ułatwią Pani pracę z dzieckiem i sukcesywnie poprawią stosunki między Wami. Bardzo proszę by napisała Pani więcej o zachowaniu córki.Jak długie jest takie zachowanie córki? Jak zachowuje się wobec innych członków rodziny? Czy chodzi do przedszkola? Jeśli tak, to czy tak też sprawia takie problemy? Jak Pani zachowuje się w momencie gdy córka wpada w histerie i gdy mają bije?
Pozdrawiam
Anna
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 15.12.2014 19:38  
Odp:Problem z dzieckiem;/
Pani Joanno proszę napisać w jakich sytuacjach jest ta histeria? I jak Pani na nią reaguje? Czy właśnie wtedy syn Panią bije? Jak syn zachowuje się wobec innych członków rodziny? Te pytania nakreślą mi sytuacje Pani syna i postaram się coś adekwatnego doradzić. Na wstępie zaznacze, że Klaps w pupe nie jest żadną metodą wychowawczą bo niczego nie uczy. Rodzice dają klapsy gdy są pełni frustracji i nie widzą innych rozwiązań. A w wychowaniu dziecka potrzeba jest cierpliwość i konsekwencja.
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna M 15.12.2014 20:55  
Bezradna
Witam, reaguje zazwyczaj spokojnie i stanowczo nie zgadzam sie na to co syn chce zrobić oczywiście kończy sie to płaczem, próbuje z nim rozmawiac ale to nie przynosi efektu poprzez płacz i tak nic nie słyszy. Wtedy odprowadzam go czyt zanoszę do pokoju i mówię, że jak mu przejdzie to niech przyjdzie zazwyczaj to ja do niego ide bo prosi żebym przyszła po czym odpycha mnie i mówi, że mam sobie iść.po każdej takiej akcji rozmawiam z nim mówi ze nie chciał, że przeprasza.i tak od jakiegoś miesiaca. Również jestem osobą która uważa, że biciem nic sie nie zyska dlatego nie stosuje tego aczkolwiek parę razy sie zdażyło, że dostał na pupę ale to tak jak Pani pisze to był objaw mojej bezsilności;/ Dzisiaj np cały dzień spędziłam z synkiem i nie bylo żadnej takiej akcji. Dodam może jeszce ze mój mąż w ciągu tyg wyjeżdża i średnio 3-4 dni nie ma go w domu.
wyślij odpowiedź

Autor: Monikad 16.12.2014 08:25  
Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Pani Anno, problem z córką jest odkąd pamiętam, ale jak była mała to nie przeszkadzało mi to tak jak teraz. Córka jest jedynaczką, mąż pracuje zagranicą i przyjeżdża do nas co drugi weekend. Córka w jego obecności jest przecudowna, bo stęskniona za tata. Mnie wtedy jakby w ogóle nie było, w ogóle się dla niej nie licze. Tylko to co powie mąż. Ja mogę ja prosić po 1000 razy a ona nic. Mąż stara się maksymalnie wykorzystać czas z córką więc chyba niedopuszcza do sytuacji gdzie Lidka wpadłaby w złość. Kupuje jej prezenty, słodycze. To takie chyba co "dwutygodniowe wakacje". Moja mama powiedziałą, mi ostatnio jak mąż był, że rośnie nam "mała kobietka" bo wie co ruszy tatusia żeby dostać to co chce. Zrobi maślane oczka, da buziaka i tata mięknie. Nie wiem co mam z tym zrobić, bo zaczynam widzeć, że w czasie gdy mąż jest mój autorytet spada z 0 do chyba -10. Ale nie wiem jak mam zaingerować w relacje taty z Lidką skoro ma ją tak rzadko? Jakby miał ją wtedy strofować jak ja to nasze dziecko byłoby znerwicowane 24/7 a tak wiem, że chociaż te 4 dni w miesiącu nie ma płaczu, bicia i krzyków. W przedszkolu Lidka na początku zachowywała się niegrzecznie. Nie chodziła do żłobka a że jest jedynaczką to pierwsze tygodnie był trudne. Nie umiała się dzielić, robiła takie samie histerie jak w domu. Ale to wszystko minęło( jest już w II grupie) i nie dostaje żadnych skarg na córkę!! Moje dziecko jest grzeczne w przedszkolu.
Ja nie wiem jak mam się zachować. Próbowałam wszystkiego. Prosiłam, krzyczałam na nią żeby przestała ale to wszystko na nic. Jak mnie uderzy to jej oddawałam takie malutkie klapsy( nigdy jej nie uderzyłam, tylko tak dotykałam, żeby wiedziała, że ja też potrafię) ale też nic. Jak wpada w tą histerię to czekam ąz się uspokoi i staram się poprosić, zeby znowy zrobiła to o co ją prosiłam. Ale jak już np. mam wychodzić do pracy i zabrać ja do przedszkola a 20 min proszenie żeby się ubrała nie pomaga to na siłe ją biorę i ubieram takie rozdarte dziecko. Ocywiscie bije mnie i krzyczy tak , że boje się, że sąsiedzi pomyślą że ja ją regularnie katuje!!! To jest taki krzyk jakbym ją ze skóry obdzierała! Ostatnio pomagają trochę przekupywacze które wprowadził mąz. Mówił ze jak rano mam z nią problem to zebym dala jej cukierka to chociaż ją ubiorę spokojnie. Ja wiem że to złe, i że to nie dobra metoda, ale jak brak mi sił a to jest skuteczne? Lidka bije mnie za każdym razem gdy czegoś od niej chce, albo gdy coś jej się nie podoba. Z tym mam największy problem. Bije mnie w sklepie, na ulicy i nie wiem co mam wtedy robić. Mówie jej że tak nie wolno, że to mamę boli ale ona się tym nie przejmuje i z premedytacją uderza mnie kolejny raz. I te ciągłe histerie, ja już nie mam siły na jej krzyki o wszystko i o nic. uszy pękają mi o jej ciągłego ryku...Próbowałam czekać aż się uspokoi ale ona tak może i 30 min siedzieć i ryczeć. Co ja mam robić?
wyślij odpowiedź

Autor: problemywychowawcze290 16.12.2014 09:22  
Odp:Bezradna
Pani Joanno kiedy synek już jest w amoku płaczu nie ma co do niego mówić. Dziecko jest tak skupione na soich uczuciach i złości, że nic nie slyszy co się do niego mówi. Myślę, że nie powinna go Pani zanosić na górę bo on zyskuje tym samym Pani uwagę a uspokoić może się przecież wszędzie:) Na pewno nie powinna Pani do niego przychodzić gdy tylko zawoła bo jak już sama Pani zauważyła syn wykorzystuje Panią i przywołuje dla zabawy, wtedy gdy nie ma ochoty przepraszać. W momencie gdy syn wpada w szał płaczu niech go Pani zostawi w tym samym miejscu. Nic do niego nie mówi, w ogóle nie zwraca na niego uwagi. Niech Pani sobie w tym czasie usiądzie, włączy telewizor, weźmie książke( wiadomo, że krzyk dziecka nie sprzyja rozprężeniu, ale chodzi tu o to by dziecko widziało, że jego płacz nie robi na Pani wrażenia i że może Pani normalnie prosperować podczas takiego teatrzyku). Syn sam się musi uspokoić i gdy przestanie płakać niech go Pani zapyta czy już się uspokoił i czy chce przyjść się przytulić. Ale niech on przyjdzie a nie Pani. Jak przeprosi niech Pani znowu poprosi go o to o co był cały płacz. Dziecko musi wiedzieć, że mimo jego usilnych starań i płaczu i tak będzie musiało np. posprzątać zabawki itp.
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 16.12.2014 10:57  
Odp:Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Moniko, dziękuje za objaśnienie sytuacji. Z tego co napisałaś wynika, że Twoja córka nie ma wobec Ciebie żadnego szacunku. Przede wszystkim żadne dziecko nie ma prawa bić mamy, ani nikogo innego. Jeśli pozwalasz się bić (a pozwalasz z tego co czytam bo nie robisz nic żeby córka przestała) dajesz jej pełną aprobatę takiego zachowania. Musisz wiedzieć, że dla dziecka słowa to nie wszystko. Możesz mówić i mówić ale tylko Twoje czyny są w stanie coś zmienić. Jak jest u Ciebie z karaniem i nagradzaniem córki? Czy za bicie Cię dostaje jakąś kare? Czy nie robisz nic oprócz tłumaczenia jej że nie wolno i przechodzisz do porządku dziennego? Jak wygląda Twoja reakcja przy histerii córki? Co robisz dokładnie? Dajesz jej to co stara się wymusić krzykiem/albo nie musi robić tego o co ją prosiłaś? Chodzi mi o to czy wg. Ciebie córka taką właśnie histerią osiąga swój cel? Odniosę się do jednego słowa które napisałaś przy objaśnieiu sytuacji rodzinnej. Napisałaś "Jakby miał ją wtedy strofować ". Ty nie strofujesz dziecka tylko ją wychowujesz a to ogromna różnica. Wychowanie dziecka jest czymś trudnym ale jeśli do swoich codziennych metod wychowawczych wprowadzisz KONSEKWENCJE i CIERPLIWOŚĆ to odniesiesz porządane efekty. Musisz porozmawiać z mężem, że zasady jakie Ty wprowadzasz nacodzień muszą być przestrzegane CODZIENNIE tak samo. Przez niego również. Tylko takie dziecko które ma wyznaczone granice co wolno a co nie wolno czuje się bezpiecznie. Niech Lidka wie, że gdy przyjedzie tata będzie super ale musi wiedzieć, że jej zachowanie musi być właściwe. Może zdarzyć się tak, że będzie chcieli fajnie spędzić dzień z córką, ale ona będzie zachowywać się w sposób karygodny. Wtedy trzeba takie wyjście odłożyć do momentu aż się uspokoi, bo gdy Wy będziecie sprawiać jej przyjemności bez względu na jej zachowanie to Lidka nigdy nie będzie czuła potrzeby bycią grzeczną, bo zwyczajnie nie będzie widziała w tym korzyści. Jeśli Twoja córka tak jak piszesz robi Ci histerie po 30 min to rozumiem, że histeria kończy się gdy dostanie to "o co walczy"?
wyślij odpowiedź

Autor: Monika Derkielowska 17.12.2014 16:14  
Odp:Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Aniu, córki karać nie umiem. Jak mnie bije to mówie, że nie wolno, czasem na nią krzykne to przestaje ale wiem, że jak coś jej się znowu nie spodoba to zacznie na nowo. Zabieram jej jakąś zabawkę albo mówie że nie dostanie nic słodkiego, nie obejrzy bajki ale wtedy zaczyna się histeria. A ryk jest taki, że boje się, że sąsiedzi wezwą policję że znęcam się nad córką. Więc to takie błęde koło. Pracuje w biurze z ludźmi, gdzie jest hałas straszny i w domu pęka mi głowa, a jak Lidka jeszcze zacznie swoje to płakać mi się chce z bezsilności. Teściowa mówi, że to przejdzie bo mąż też był taki histeryk ale ja końca nie widzę tych jej awantur
wyślij odpowiedź

Autor: ProblemyWychowania007 17.12.2014 21:20  
Problem z dzieckiem
Pani Moniko, doskonale zdaję sobie sprawę, że to nie jest łatwe, ale niech Pani uwierzy, że jeśli dalej będzie Pani tak postępować, będzie coraz gorzej. Jeśli Pani córka Panią bije, to kogo uderzy następnego, tatę, babcię, dziadka, czy może kogoś zupełnie obcego bo coś się jej nie spodoba. Czy kiedy mówi Pani,że nie da jej słodyczy albo zabiera zabawkę to rzeczywiście Pani tak robi? czy po jakimś czasie ulega Pani? Kiedy dziecko nie ma wyznaczonych reguł i zasad po prostu się gubi, traci poczucie bezpieczeństwa. Pani córka nie wie co jest dobre, a co złe, ponieważ nie wyciąga Pani konsekwencji z jej zachowania. Kary i nagrody są na prawdę dobrą metodą. Pod słowem kara nie kryje się nic strasznego, nikt nie każe Pani dawać jej klapsów itd. Musi Pani pamiętać, że kara ma być adekwatna do popełnionego czynu i zadana od razu, a nie za jakiś czas. Jeśli córka, źle się zachowuje, powinna Pani dać jej ostrzeżenie jeśli dalej tak robi, powinna ją Pani ukarać, np. 4 minutowym siedzeniem na tzw."karnym krzesełku", wiem, że może Pani powiedzieć, że posiłkuje się na metodach Pani Zawadzkiej, ale sama sprawdziłam tą metodę i wiem, że działa. Musi Pani pamiętać, że po odbytej karze musi Pani z córką porozmawiać, powiedzieć, że tego nie wolno wytłumaczyć dlaczego, córka powinna Panią przeprosić, a Pani ją mocno przytulić. Zanim Pani jednak dojdzie do tego przed Panią długa droga, wymagająca wiele cierpliwości. Ale żeby zaniechać tym problemom, musi Pani w to po prostu uwierzyć, że na prawdę może być dobrze. Polecam również książkę Dr Ross W.Greene "Trudne emocje u dzieci"
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 18.12.2014 12:17  
Odp:Odp:Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Moniko spóbuj zachować się tak: jeśli Lidka Cię uderzy, schyl się do niej tak, żebyś była na jej poziome wzrokowym. Złap ją za ręce i niskim głosem powiedz : "Lidia, nie wolno bić mamy. Za to co zrobiłaś pójdziesz do kąta za karę" i zaprowadź ją do kąta które sama wybierzesz. Nie wiem jaka będzie reakcja córki więc postaram się je przewidzieć :) Sytuacja pierwsza: Lidia wpadnie w szał, będzie płakać i ciągle uciekać z kąta. I tutaj musisz być WYTRWAŁA I KONSEKWENTA. Jeśli powiedziałaś że ma karę i ma siedzieć w kącie to ma to wykonać. Za kązdym razem gdy będzie z niego uciekać, bez słowa zaprowadzasz(zanosisz) ją w to samo miejsce. Niezależnie od tego jak głośno płakać będzie musi odbyć swoją karę za to, że Cię uderzyła. Na pocieszenie mogę Ci napisać, że gdy moja przyjaciółka zaczęła stosować tą karę to za pierwszym razem ponad 40 min przyprowadzała syna do kąta. Ale dzięki jej WYTRWAŁOŚCI i KONSEKWECNJI dziecko w końcu się uspokoiło i wysiedziało swoją karę w kącie. Gdy Lidia wysiedzi na miejscu swoje 4 min podejdź do niej, i powiedz, że miała karę bo Cie uderzyła a Ty mówiłaś jej że nie wolno bić mamy. Poproś żeby Cię przeprosiła i przytul córkę gdy to zrobi. Bardzo ważne jest byś w momencie gdy ją będziesz odprowadzać na miejsce nic do niej nie mówiła. Ona nie może mieć wtedy twojej słownej uwagi. Masz podejść wziąć ją za ręke i bez słowa odprowadzić na miejsce kary. Sytuacja druga: Lidka będzie na tyle zdzwiona, że ma karę, że będzie siedziała w kącie bez ucieczek, ewentualnie może płakać. Ale wtedy też nic do niej nie mówisz, udajesz, że nie interesuje Cię jej płacz i odczekujesz 4 min. Potem postępujesz jak w sytuacji 1.
Czekam na Twoje relacje:)
wyślij odpowiedź

Autor: probemywychowawcze290 19.12.2014 20:28  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Moniko i Joanno, z racji tego, że macie bardzo podobne problemy ze swoimi dziećmi polecam wam książkę Kevina Lemana "Jak wychować dziecko i nie oszaleć". Bardzo luźno napisany poradnik dla rodziców. Autor książki sam jest ojcem 5 dzieci więc porady i sytuacje są z "życia wzięte".
wyślij odpowiedź

Autor: Monikad 19.12.2014 22:02  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Problem z dzieckiem;/
Pani Aniu bardzo dziękuje za tak szczegółową instrukcję. Będę starała się żeby się ich trzymać bo jak czytam inne artykuły to właśnie nie mogę pozwalać córce na takie zachowania bo wejdzie nam na głowę jeszcze bardziej. A Pani jest psychologiem?
wyślij odpowiedź

Autor: Emilia Dziwulska 19.01.2015 22:55  
Odp:a co gdy?
Ja mam nadzieję że moja córcia 2.5 lat,Martynka teżprzechodzi taki trudny moment a ,że nie jest to nic gorszego,wpada w straszna histerię ,czasami ,przeważnie jak jest mocno zmęczona potrafi w tym szale sama robić sobie krzywdę,nie panuje nad swoimi ruchami, wije się po podłodze ,widok przerażający,i może bym tak się nie martwila gdyby nie fakt,ze od urodzenia jest taka nadwrażliwa i nerwowa a przy tym bardzo mądra,nie wiem co o tym mysleć.Martwię się bo zaraz wracam do pracy a ona do przedszkola...
wyślij odpowiedź

Autor: kaja 06.02.2015 22:30  
2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
witam,moj synek od kilkunastu dni ma atak histerii ok 1 na 2-3 dni,podczas ktorych bije,doslownie wali glowa w podloge jak go zostawiam samego w pokoju, aby sie uspokoil,
wola mnie przez placz a jak przyjde wygania i wzmaga histerie.
uspokajam go w sposob ze trzymam go na kolanach mocno przytulonego do siebie,tak aby nie rozbil sobie glowy ( bo naprawde wali w podloge , az ma opuchniete czerwone czolo)
histeria oczywiscie z byle powodu,bo cos nie podpasowalo....
trwa to od 15-30 minut potem grzeczny jak aniolek,i opowiada ci sie stalo,ze plakal przez kocyk,autko np itp.
potrafi tez przeprosic podczas histerii,po to abym go puscila, jednak on dalej placze i wali glowa, wiec znow trzymam go tak dlugo ,az calkowicie sie uspokoi.ostatnio mama byla swiadkiem takiego ataku i mowila ze przewracal oczami podczas histerii jak w amoku.
ja go nie widze bo trzymam go tylem do siebie.
czy takie trzymanie nie odbije sie na jego psychice? nie wiem czy go podczas histerii klasc nie wiem do lozeczka i pilnowac by nie uderzal sie czy wlasnie trzymac blisko siebie,,,,nie chce aby mial do mnie uraz ;(
wyślij odpowiedź

Autor: anka 06.02.2015 22:56  
Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Mój syn też wpada w takie histerie. Kiedy chce mu wyłaczyc telewizor bo idziemy na dwór strasznie zaczyna krzyczeć, a jak juz go wyłacze to nie tylko krzyczy, ale i tupie, zdarza mu się rzucać mebelkami, krzesłami, zabawkami, tragedia nie wiem co robić...
wyślij odpowiedź

Autor: paulinacieslak 06.02.2015 23:00  
Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Anka, a ile lat ma Twój syn, jak reagujesz w takiej sytuacji?
wyślij odpowiedź

Autor: anka 06.02.2015 23:04  
Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Julek w czerwcu skończy 4 lata, jak sie tak zachowuję to staram sie to przeczekać idę do drugiego pokoju i czekam, az sie zmeczy, ale powiem szczerze, ze te ataki trwaja długo, a ja po nich nie mam na nic siły, psychicznie sobie z tym nie radzę.
wyślij odpowiedź

Autor: paulinacieslak 06.02.2015 23:09  
Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Skoro wyłączenie telewizora wzbudza w nim takie emocje może powinnaś w ogóle przestać mu go włączać i pokazać ciekawsze formy spędzania wolnego czasu np. zabawy ciastoliną, lego, proste eksperymenty-czterolatki to uwielbiają.
wyślij odpowiedź

Autor: anka 06.02.2015 23:14  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Żeby to było takie proste, wychowuje go sama, a telewizor pozwala mi chociaż przez chwile usadzić go w bezpiecznej pozycj,m jak on tak siedzi to chcociaz moge w spokoju zrobić obiad albo posprzątac. A Julek daje takie popisy nie tylko przy telewizorze, jak juz wyjdziemy na dwór to póxniej nie chce z niego wracać i okłada mnie pięściami. Jak mówię, ze czas kończyć zabawę i iśc spac to tez wpada w szał. Najgorzej jest na dworze, tam nie mam gdzie tego przeczekać.
wyślij odpowiedź

Autor: paulinacieslak 06.02.2015 23:28  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Istnieje taka teoria - teoria frustracji - agresji, kiedy czytam o Twoim synku to muszę przyznać, że idealnie mi się w nią wpasowuje. Julka zapewne frustruje fakt, że musi w połowie przerwać swoją ulubioną bajkę, albo rozpoczętą zabawę i to rzucanie i bicie jest spowodowane tym,że nie potrafi w inny sposób wyrazić swojego zdenerwowania. Może powinnaś dawać mu trochę czasu na oswojenie go z myślą, że coś się skończy, a nie nagle przerywać czynność np. "kiedy ta bajka się skończy wyłączę telewizor i pójdziemy na plac", "możesz wejść jeszcze trzy razy na drabinkę i będziemy wracać do domu na obiad". Niech Julek ma czas na rozstanie się z daną czynnością skoro zmiany są dla niego tak trudne.
wyślij odpowiedź

Autor: anka 06.02.2015 23:32  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Warto spróbowac, szczególnie że sama mimo, że jestem dorosła to nie lubie jak mi sie coś przeryw,tylko co zrobic jak to nie podziała i znowu wpadnie w histerie?
wyślij odpowiedź

Autor: paulinacieslak 06.02.2015 23:47  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Myślę, że na Twoją korzyść już i tak działa fakt, że się nie poddajesz i mimo histerii nie włączasz telewizora, twarda z Ciebie dziewczyna, nie jeden rodzic by się poddał. Sądze jednak, że w momencie wybuchu takiej agresji powinnaś być przy Julku i kontrolować go aby nie zrobił krzywdy sobie oraz ludziom i przedmiotom z otoczenia. Nie pozwalaj mu na wyładowanie agresji na sobie bo im będzie starszym tym trudniej będzie nad nim zapanować, a przyzwyczajenia te zamiast minąć mogą mu się utrwalić. Proponuję Ci zastosowanie metody holdingu. Posadź go miedzy nogami kiedy widzisz, ze zaczyna wybuchać i przytrzymuj nogami jego nogi, a rękami jego ręce tak aby nie mógł wykonywać niebezpiecznych ruchów. Staraj się podczas, trzymania nic do niego nie mówić (wiele dzieci zaczyna się jeszcze bardzie denerwować słysząc głos opiekuna w takich momentach). Kiedy poczujesz, że Julek opada z sił i pozbywa się negatywnych emocji powiedz mu co Ci się nie podobało w jego zachowaniu i każ mu się przeprosić jak to zrobi przytulcie się na zgodę. I najważniejsze jak już rzuca tymi przedmiotami to niech je później po sobie sprząta, musi ponosić konsekwencje swoich czynów.
wyślij odpowiedź

Autor: anka 06.02.2015 23:49  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
jejku, dzięki za tyle rad, spróbuje sie do nich zastosowac, mam nadzieje, ze starczy mi na to siły, zobacze co z tego wyjdzie.
wyślij odpowiedź

Autor: paulinacieslak 06.02.2015 23:54  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:2.5 latek uderza glowa w histerii w podloge
Nie ma za co dziękować, mam nadzieję, że pomogłam, gdybyś potrzebowała więcej pomysłów to możesz ich szukać w książce Thomasa Brazeltona "Rozwój dziecka 0-3" jest tam ciekawy rozdział o dyscyplinie.
wyślij odpowiedź

Autor: kaja 14.02.2015 22:03  
odp,
hej,moze komus to pomoze...
kilka dni temu pisalam o uderzaniu glowa podczas histerii synka...
szukalam podobnych sytuacji u innych mam na forach i znalazlam inf o alergii pokarmowej i ze moze powodowach taki zachowanie...
sluchajcie ,,,odstawilam calkowicie czekolade,kakao.bo to ostatnio pojawilo sie w diecie dziecka a zaraz po tym ustaly ataki histerii z uderzaniem glowa itp.syn po 1 dniu bez "kinder jajka ",lub zabka czekolady czy ciasteczka z czekoladowa polewa.
uspokoil sie nie do poznania,tzn nadal sobie czasami poplacze z powodu byle jakiego ale siedzi i nawet nie mysli aby uderzyc glowa w podloge.
wyślij odpowiedź

Autor: julita 07.04.2015 13:49  
ataki płaczu u 4,5 letniego chłopca
Witam.
jak większość z was mam problem z synem ma 4,5 roku. mianowicie bez powodu bez większej przyczyny najczęściej niewielki bodziec powoduje u niego wybuch płaczu połączonego z krzykiem cały się spina zaciska ręce nie pozwala sie dotknąć, akcja najczęściej trwa kilka minut ale cały blok to słyszy. zadne formy rozmowy czy krzyku nie pomagają po całej akcji nie możemy nawet z nim porozmawiać całkowicie nas ignoruje wraca do swoich zabaw jakby nie było tematu.
powiedzcie co robić czy udać się do specjalisty z męzem już nie mamy siły na to dziecko.

podobne sytuacje tylko na mniejszą skalę maja miejsce gdy idzie do przedszkola ale w gronie rówieśników jest już dobrze jedynie wyjście to katorga w chwili obecnej jest po zapaleniu płuc i za tydzień wraca nie mamy pojęcia co będzie tzn wiemy agonia ponowna.

CO ROBIĆ
wyślij odpowiedź

Autor: Kamila 14.04.2015 18:35  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witam, przeczytałam Pani problem z córką. U nas jest podobnie z synem odkąd poszedł w sierpniu do przedszkola. Jeżeli jest Pani zainteresowana możemy wymienic wspólnie maile i by moze razem uda nam sie znalezc jakies rozwiazanie. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Kama 14.04.2015 19:03  
Histerie u 3 - letniego chłopca
W zeszłym roku mój synek poszedł po raz pierwszy do przedszkola (miał ukończone 2 i pól roku). Z początku nie lubił tam chodzić, lecz teraz idzie tam z ochotą. Często też opowiada o swoich kolegach i koleżankach. Jest lubiany przez inne dzieci. Od kilku miesięcy przynajmniej raz dziennie dostaje ataku szału.Przeważnie ma to miejsce w domu (w przedszkolu podobno jest aniołkiem). Potrafi przeklnąc, uderzyc, często mówi, że nienawidzi mnie, choc ja nigdy się w ten sposób do niego nie odzywam. Na ulicy potrafi uciekac, a ja muszę go gonic, bo boję się, że wpadnie pod samochód! W nocy wybudza się i dosłownie "wyje" żebym do niego przyszła i wzięła go do mnie i do męża do łóżka. Nie pomagają rozmowy z synem ani karanie np: poprzez wysłanie go do jego pokoju. Boję się, że sąsiedzi myślą, że robię dziecku krzywdę,a ja nigdy nie podniosłam na niego ręki! Jest on bardzo wyczekiwanym dzieckiem i strasznie mocno go kocham, ale w obliczu jego zachowań jestem po prostu bezradna. Mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Nie wiem już co robic... Proszę o pomoc :(
wyślij odpowiedź

Autor: Karina 06.05.2015 20:48  
3 latek przedszkolak
Dopisuje sie do diabełkowej listy.

Samotna mama rogatego głośnego 3latka.
Pozdrawiam z Lublina!
wyślij odpowiedź

Autor: Wioleta90 25.05.2015 21:49  
do histerie u 3-letniego chłopca Kama
Histerie u 3-latka, to coś co występuje dosyć często u dzieci w tym wieku, często jest to objaw buntu, rozłąki z mamą i tatą czy zmianą otoczenia. Napisałaś, że na początku, że synek nie chciał chodzić do przedszkola, nie wiem czy agresja pojawiła się już wtedy, jeśli tak to może być tak jak wcześniej napisałam oznaka buntu i chęci postawienia na swoim. Teraz może Was karać za to, że nie poskutkowały jego "prośby" własnie takim agresywnym zachowaniem. Tym bardziej, że napisałaś iż w przedszkolu "jest aniołkiem". Być może takie zachowanie jest odreagowaniem tego, że chłopiec jest grzeczny w przedszkolu, natomiast po powrocie do domu musi odreagować, wyrzucić z siebie negatywne emocje. Kiedy syn mówi, że nienawidzi Cię, bije itp. przeczekaj ten moment, a kiedy już uspokoi się, kucnij przed nim, bądź na wysokości jego twarzy i powiedz, że nie chcesz aby więcej mówił tak do Ciebie, bił Cie, powiedz co czujesz wtedy, że jest Ci przykro i nie chcesz by więcej tak robił. Ustal pewne zasady, powiedz co będzie kiedy znów to się powtórzy i konsekwentnie tego przestrzegaj. Powiedz także o niebezpieczeństwie jakie grozi mu uciekając na ulicy. Polecam Ci książkę pt."Grzeczne dziecko" są tam pewne wskazówki, które pomogą Ci radzić sobie ze złym zachowaniem syna. A co do jego "wycia" w nocy, umówcie się z synem, że jeśli będzie spał sam, grzecznie, codziennie rano dostanie np. jakiś znaczek, jeśli uzbiera ich np 5 dostanie niespodziankę,niespodzianką nie musi być zabawka, słodycz może to być Wasze wspólne spędzenie wolnego czasu, np na basenie, czy na rowerze. Bądź stanowcza, tłumacz i egzekwuj to co wymagasz.
wyślij odpowiedź

Autor: Natka 20.11.2015 09:28  
Odp:histerie u 3 latka
Dokładnie to samo przechodzimy z moim 3,5 letnim synkiem. A rodzina zamiast wspierać ciągle powtarza że wszystko robię źle. Wybieram się do psychologa dziecięcego żeby o takim zachowaniu mojego dziecka porozmawiać, zobaczymy co powie...., ale pocieszający jest fakt że nie jesteśmy same i jest dużo małych buntowników, tak jak wyżej opisują inne mamy, że aż mi ulży ło bo już mysłałam że z moim dzieckiem dzieje się coś złego .
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia KTANE 22.11.2015 05:01  
Odp:dla Natka Odp:histerie u 3 latka
Witam,
Mam też podobny problem synek ma 3latka i 4miesiące. Ma częste napady nie wiem jak to określić furii np. o takie powody jak popsuje mu się budowla z klocków wtedy jego reakcja jest następująca rzuca się na łóżko wrzeszczy albo podejdzie do mnie i mnie bije. W nocy budzi się rzuca nie wiadomo o co jak go chcę przytulić wrzeszczy bije, szczypie, kopie czasem już nie mam siły i nie wiem jak go uspokoić żeby sobie nie zrobił krzywdy. Smutno mi, że tak się zmienił a ja nie mogę mu pomóc.

Ps czy mogę Panią Natke prosić o kontakt mailowy mój e-mail ktane@interia.pl w celu porozmawiania o podobnym problemie i może wzajemnym wspieraniu o wytrwałość.
Dziękuje i pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Jani 25.11.2015 21:12  
Bunt i histeria 3 latki
Wprawdzie nie jestem mamą , ale babcią . Moja wnuczka w lutym skończy 3 lata , ale to co się z nią dzieje jest nie do opanowania. Kilka dni temu byłyśmy z córką i jej dwójką dzieci /4 lata - Franuś prawie ideał i 3 letnia Amelka /w galerii handlowej. Było mnóstwo atrakcji dla dzieci , przejażdżka specjalna ciuchcią po galerii. malowanie buźki, klocki, balony , itp. Potem soczek i lody w kawiarence. Ale to co wyprawiała Amelka to jest nie do opisania. na lodach nie siedziała z nami przy stoliku, tylko biegała pomiędzy ludźmi, jak szłysmy to ani za rękę , ani w wózku z zakupami , tylko przed nami 20-30 metrów, albo zostawała w tyle i wogóle nie chciała iść. A przecież było pełno ludzi , wszędzie tłum i łatwo było ją zgubić. Potem , gdy chciałyśmy już wracać do domu urządziła taki cyrk, łącznie z tarzaniem się po ziemi. O ubraniu jej czapki i kurtki nie było mowy.Ludzie oglądali się na nas ze zgrozą . żadne tłumaczenia i rozmowy nic nie dały. W końcu zostawiłyśmy ją na tej podłodze i same wyszłyśmy . Wtedy zaczął płakać Franuś , bo Amelka została sama. Cyrk. Przez szybę z boku obserwowaliśmy ją i ona wcale nie miała zamiaru iść za nami , tylko leżała i kopała nogami dalej. Za to ludzie chyna chcieli już dzwonić na policję , albo do mopsu. że dziecko zostało samo przy wyjściu. W końcu córka chwyciła ją pod pachę i przez cały parking podziemny niosła ją wrzeszczącą do samochodu.Całą drogę do domu wyła, kopała w fotel, wołała tatę i żadne argumenty ,że tata jest w pracy nic nie dały. Potem , w domu była tak zmęczona, że po rozebraniu się położyła się na swoje lóżko i zaraz zasnęła. A ja miałam strasznego kaca moralnego, że we dwie nie mogłyśmy sobie poradzić z taką 3 latką. Córka moja aż kipiała ze złości, czemu wcale się nie dziwię. Dzisiaj natomiast kolejny bunt, nie chciała wyjść ze złobka - zaboczyła się i nie chciała ruszyć się z miejsca.potem trzeba było ją wyciągnąć z samochodu i iść do przedszkola po Franusia. Znowu to samo , do samochodu córka wsadziła ją na siłę, a ta smarkata wypięła się z fotelika i otworzyła drzwi w samochodzie podczas jazdy. Mogło się to skończyć tragedią. Po zatrzymaniu samochodu , córka uderzyła ją kilka razy po łapkach , bo z nerwów nie panowała nad soba. Jak wrócili do domu , to córka musiała wziąć leki na uspokojenie , bo tak dygotała, a smarkata z tatusiem się zaczęłą bawić normalnie. Trochę mnie denerwuje podejście zięcia , który mówi ,że córka nie umie z nią rozmawiać. Ale on tylko czasami się bawi z dziećmi , a cały ogrom obowiązków spada na nią. To ona zawozi i odbiera dzieci w dwa różne miejsca , jedzie do pracy i na zakupy. Tatuś za to pracuje od 4 do 18-19 , więc wogóle w tym nie uczestniczy i nie wie jak to wygląda. Ja po prostu jestem przerażona.Sama wychowałam troje dzieci i nigdy czegoś takiego moim dzieciom nie przyszło by do głowy. Poradźcie, gdzie szukać pomocy , bo skończy się jakąś tragedią, a córka jest już wrakiem , Nie umie sobie z tym poradzić.
wyślij odpowiedź

Autor: Daria Urbaniak 06.01.2016 20:12  
Rozalka,2.5 roku. Ataki szału na widok jedzenia
Córka ma prawie 3 lata, od wrzesnia chodzi do przedszkola. W przedszkolu od poczatku prawie nie je - minimalne ilości (kawałek bułki, paluszek, ugryzie banana. Pełne posiłki jadała tylko w domu. W tej chwili nie je tez w domu. Przez cały dzień zjada np. jednego danonka albo bułkę z masłem. Na widok jedzenia przeznaczonego dla niej dostaje ataku szału, histerii. Krzyczy że nie chce jeść, płacze, rzuca się na podłogę. Nie ma możliwości zeby dać jej coś choć spróbować, zatyka usta, wkłada dłonie do rąk tak głęboko, że aż się dławi. Pomocy !
wyślij odpowiedź

Autor: jack 21.01.2016 00:39  
Odp:odpowiedź dla Oli
Dario. To dość częste. Zachowaj pokój i spokój, i chyba warto o to prosić Boga...Pomagają wspólne posiłki Razem przy STOLE. Niektóre dzieci są chude jak patyki niby nic nie jedzą ale napewno coś jedzą bo żyją;) i ostatecznie w końcu wyrastają na piękne dziewczyny...nie stosuj tego co nasze babcię i mamy - nie wpychaj na siłę, nie karm, jak będzie głodna to zje, wyluzuj bo jedzenie i żeby dziecko było tłuste było numerem 1 wyzwań wielu babc i mam jakby to było najważniejsze na świecie - napchac dzieciaka...wiem, że ciężko od tego szablonu odejść. Martwicy się, jak takim " nic" to dziecko się naje, z czego czerpie energię, ale myślę, że wspólne posiłki i spokój zaowocuja poprawa, bądźmy dobrej myśli:)
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Prozych 22.02.2016 17:47  
do samotnych Mam z Warszawy,
Cześć, może przeczyta mój post jakaś Mama z Wawy, która tak jak ja sama wychowuje dziecko i która ma ochotę wybrać się gdzieś wspólnie z dziećmi. Mój synek ma już prawie 2 latka bardzo lubi kontakt z dziećmi. Razem gdzieś pójść jest zawsze fajniej i przy okazji można porozmawiać i wymienić doświadczenia:)
wyślij odpowiedź

Autor: Monilissa 31.03.2016 08:16  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Witaj wpis był dawno ale proszę powiedz jak teraz twoja córka sie zachowuje??? Mam identyczny problem histerie w domu na ulicy itd... Też jest to Julcia ale w przedszkolu jest aniolek a w domu źle ktoś się popatrzy czy coś a ona dostaje ataki. Zaczynam się zastanawiać czy jest to normalne może iść do lekarza po coś na uspokojenie. Czy to nie jest czasem jakąś nerwica?
wyślij odpowiedź

Autor: Sylwia 22.05.2016 14:50  
:-(
Witam jestem mama dwuletniej dziewczynki.ostatnimi czasy Córcia budzi sie w nocy z płaczem rzuca sie wygina i krzyczy trwa to okolo 30min niczym nie można jej uspokoić aż w końcu zmęczy sie i zasypia na kolanach.w ciagu dnia jak się zdenerwuje lub jakieś dziecko zabierze jej zabawkę to krzyczy i bije sie po twarzy ciągnie za policzki i w ogóle.nie wiem co mam robic.moze ktos ma podobny problem.
wyślij odpowiedź

Autor: Kinga Szymańczak 03.06.2016 21:06  
Odp:Ataki szału i histerii u 3-latki-Pomocy!!!
Ryzyko histerii jest szczególną torturą dla nas rodziców ;-)
Proponuję, żebyście w takiej sytuacji próbowali najpierw odwrócić uwagę dziecka od powodu histerii, znajdźcie coś bardziej interesującego.
Gdy zwracacie dziecku uwagę to zejdźcie do jego poziomu, kucnijcie, nawiążcie kontakt wzrokowy i upewnijcie się,że dziecko całą swoją uwagę skupiło na Was i Waszej rozmowie. Przede wszystkim musicie być konsekwentni w tym co robicie.
Powodzenia!
wyślij odpowiedź

Autor: Magda lena 17.06.2016 15:38  
Ataki szału przy zmęczeniu lub wybudzeniu
Bardzo proszę o poradę jakiegoś specjalistę, bo zaczynam się bać mojego dziecka. Zachowanie dziecka oceniam zazwyczaj na bardzo dobre, aleee podczas mega zmęczenia lub wybudzenia moja córka wpada w STRASZNY szał i histerię. Trudno to opanować, bije, pluje, kopie, chodzi za mną mówi tu nie możesz usiąść, płacze tak, że jest bordowa na twarzy, krzyczy. Dwie takie sytuacja zdarzyły się podczas podróży samolotem, gdzie dziecko musiało zostać wybudzone aby zapiąć pasy bezpieczeństwa. Nie mogę jej wtedy ignorować, pozwolić aby je rozpieła, bo obsługa naciska, że tak ma być. Ostatnio córka tak kopala, że osoba siedząca przed nią miała koler koster, aż Pani w końcu odwróciła się i nas skrzyczała (trzymałam jej nóżki ale kopiąc wyrywała się i krzyczała ała ała). Wszystkie oczy skierowane na nas, córka machnął rękami i wielokrotnie mnie uderzyła. Mąż w końcu nie wytrzymał i dał jej klapsa w nogę. Dodam, że krzyk taki, że wysiadając z samolotu słyszeliśmy ukasliwe uwagi. Córka wie, że w domu jej nie popuszczę, może płakać i histeryzowała choć ciężko mi to znieść bo naprawdę zachowuje się jak diabeł wcielony. Te sytuacje powtarzają się jak gdzieś jesteśmy, np córka wraca zmeczona/wściekła/glodna z przedszkola wiele oczy skierowanych na nas. Córka nie chciała wyjść z klasy, jak wyszła nie chciała się ubrać, jak ja brałam na ręce z zawartością zaczynał się atak histerii. Zaczęłam ja nagradzać i akurat ten wątek mamy juz za nami, ale kompletnie nie wiem co robić w samolocie... Moja córa dosłownie wyla do księżyca przy lądowaniu , szarpałna, kopala, nie da się tego opanować. Mówiłam bardzo spokojnie, tlumaczylam, chciałam przytulic, głaskać, miziac, jak już chciałam odpisać z bezradności ten pas kazała mi go zapiąć, mówi bie patrz na mnie, zatyka mi usta. Mój mąż twierdzi, że dziecko jest rozpieszczone, ale wiem, że potrafi być grzeczna, a te zachowania wynikają ze zwykłego zmęczenia. Po napadzie jak juz da się ukochać córka mnie przeprasza. Kiedyś córka robiła takie sceny w nocy również po przebudzeniu. Czy mam ość z tym do lekarza, boję się, że to głębsza przyczyną. Błagam o radę. Córka ma 3,5 roku.
wyślij odpowiedź

Autor: Iza 25.07.2016 11:50  
Dziecko za nami chodzi
Witam mam kłopot taki że moja 3 letnia Lenka dostaje o każdą bzdurę histerii tzn kładzie się na podłodze płacze wrzeszczy nawet bije nas i samą siebie pięściami wali głową w ściany kopie ciągnie za włosy itp nie pomaga wyjście z pomieszczenia albo pozostawienie jej w pokoju i zamknięcie drzwi ponieważ wychodzi albo w nie wali pięściami przy czym może wybić szybę gdy się zamykam w łazience podobnie nie pomaga posadzenie jej na "jeżyku" zupełnie nic nie wiem co mam zrobić już wysiadam psychicznie
wyślij odpowiedź

Autor: Jowita Kowalska 11.02.2017 21:51  
Córka się zmieniła i histeryzuje przed spaniem.
Witam. Córka w lipcu będzie miała 4 lata. Lubi chodzić do przedszkola, jest bardzo grzeczna i chwalona. Ale przed 17-18 zaczynała być marudna i płaczliwa, zresztą w porównaniu do starszego 16 brata jest okropną beksą od urodzenia (celowo teraz stosuję to porównanie).
To nas psychicznie męczyło. Z czasem nauczyliśmy ją (a może ona sama) zaczęła ładnie zasypiać. 19 do 19.30 bajka, potem kic-kic, do kąpieli,buzi od rodziców i spać. Zasypiała w kilka minut.
A od 2 miesięcy (może mniej) wieczory to katastrofa.
Standardowo chce Jrj się siku lub kupę i godzinę siedzi na muszli i się drze jakby ją ktoś zmuszał do siku czy kupy albo jakby się bała załatwić potrzebę. Ale wiemy , ze nie chce , ze ons nami manewruje. Tłumaczenie nie chcesz to zejdź nic nie daje - drze się jeszcze gorzej aż się dusi flegmą. Czasami po pół godzinie schodzi a czasami coś zrobi.
Jak nie ćwiczy motywu z łazienką to jest inny.
Cały dzień się pięknie bawi, ogląda muzykę, patrzy na rybki , je posiłki. Około 19 pada od nas słowo - skończ kanapki , posprzątać zabawki, myjemy się i idziemy spać. Nie potrafię opisać jak się drze, że nie chce jeszcze spać.Próbujemy spokojnie tłumaczyć, zagadać ale histeria jest jeszcze większa. Mówię ok, ja posprzątam zabawki a Ty spać a jutro ich nie dostaniesz ( raczej staram się tak nie gadać bo to nic nie daje). Starcza mi cierpliwości na maks .10 -15 minut a potem już na siłę zaciągam ją do pokoju, a jsk się drze jeszcze głośniej to ostatnio 2 razy dostała solidnego klapsa i do łóżka bez mycia. Proszę pomóżcie bo ja nie chcę bić mojego ukochanego i wymarzonego dziecka. Po prostu jestem bezradna ale nie chcę stosować przemocy jak mój ojciec wobec mnie. Byłam katowana przez to nie mam już tej cierpliwości przy córce jsk przy pierwszym dziecku.Cały czas walczę ze sobą i ćwiczę cierpliwość. Staram się miłość okazywać ale skoro potem przychodzi wieczór i negatywne emocje powodują krzyki na dziecko i jak pisałam już dwa razy dostała klapsa. Przecież tak ładnie zasypiała i u nas był spokój.Teraz moje życie małżeńskie umiera bo jesteśmy wykończeni psychicznie. Tłumaczyłam zachowanie córki ciągłym ostatnio chorowaniem małej. Ciągle wieczorem pyta czy do niej przyjdę (śpię z córką) a przecież wie, że tak. Rano wstaję wcżeś niej by zrobić kanapki a ona też już ryczy. Tłumaczę - wstań i chodź do pokoju, musze zrobić kanapki i idziemy do przedszkola , pokrzywi się i przechodzi- zależy od dnia. Cały dzień mówi " Mamo , wiesz co? Kocham Cię mocniej." I tak cały czas. Jest słodka i grzeczna. Jak są goście czy my u nich też jest bez zarzutu. Trochę śpię było z mężem o to, że on pozwala Jej na głowę wchodzić, że wychowywanie dziecka to nie tylko tulenie i wożenie na barana - to także konsekwencje i nie pozwalanie na wszystko. Jeżeli mowie, ze dziecko ma nie wchodzić mi do kuchni bo coś robię i nie chce by się poparzyło jak ja w dzieciństwie to ma iść do pokoju. A on łapał focha bo on lubi siedzieć w kuchni a mała wtedy do niego na kolana i tak siedzieli. Bywało, że mała wepchała mi się gdy szłam z czajnikiem , czy rękę pod nóż. Tylko moja uwaga ratował sytuacje. Mówię - zobacz ze mną cały dzień i mała jest grzeczna, nie wchodzi do kuchni a mąż przychodzi z pracy i sid zaczyna. Po części mąż mnie zrozumiał , że ona go nie słucha. Ale tak było od zawsze a w tej kwestii juz się dogadalismy. A problem z córką trwa dłużej. Ratujcie mnie, pomóżcie.
wyślij odpowiedź

Autor: Jowita Kowalska 11.02.2017 23:58  
Córka się zmieniła i histeryzuje przed spaniem.
Muszę dodać swoje spostrzeżenie. Dziś córka obudziła się z histerycznym krzykiem. Po tym niestety musiałam położyc się obok niej ponieważ powiedziała, że miała koszmar i nie będzie spać.Czy to nie jest tak, że tych emocji jest tak dużo w przedszkolu i w domu, że zbiera się to cały dzień, że potem ma różne sny. Często się śmiała przez sen a od dłuższego czasu jak opisałam z dwa miesiące nie chce spać. Może to być przez sny? Córka ostatnio byla na antybiotyku a od dwóch miesięcy ze względu na duszący kaszel zgodnie z zaleceniem pediatry dawałam jej na noc Diphergan. Koleżanki z pracy zaś nie każą mi go jej podawać bo mówią , że to powoduje złe zmiany w dziecku, koszmary. Może to przez ten syrop- ale z drugiej strony od tygodnia go nie podawałam.
Może nie powinnam się wzbraniać przed położeniem się z nią dopóki zaśnie? Przestałam tak robić bo musiałam czekać z godzinę do półtorej zanim zasnęła. Tłumaczylam , że idę na film i jestem obok i było ok. Do nie dawna. Głowa mnie boli z emocji. Leży obok i wzdycha przez sen.
wyślij odpowiedź

Autor: Alicja 20.04.2017 01:48  
Ataki histerii wróciły:(
Jestem mamą 3.5-latki. Mam jeszcze 2. młodszą córkę, ale z nią nie ma problemu.
Zajrzałam na forum, bo u córki powróciły ataki histerii. Myślałam, że po wydłużonym buncie 2-latka będzie już "z górki", a tu niemiłe zaskoczenie. Płacze na spacerze, rzucanie jedzeniem (szybko ukrócone - powiedziałam, że skoro tak, to nie będzie kolacji), testowanie mnie na każdym kroku. Chowam się do łazienki i przeklinam ile wlezie, na czym nakryła mnie dzisiaj córka;) Powróciły też problemy z niezdążaniem na nocnik... Na szczęście przetrwałam dzięki konsekwencji i spokojowi (czasem pozornemu!) to i tym razem wierzę, że się uda. Pozdrawiam wszystkich rodziców na skraju wytrzymałości. Polecam też książkę "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały..." - nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale pomaga.
wyślij odpowiedź

Autor: malwinka 12.05.2017 00:04  
dziecko wpada w złóść w różnych sytuacjach
Witam, mam problem z moją 5letnią córką. Podczas zabawy, jedzenia, ubierania wpada w złość, z mojego punktu widzenia- bezpodstawnie. Zaczyna krzyczeć, tupać, tarzać się po podłodze. Początkowo starałam się zachować spokój, jednak teraz tracę cierpliwość i wymiękam- krzyczę. co robić z atakami nieuzasadnionej złości?
wyślij odpowiedź

Autor: Alicja 23.05.2017 21:31  
Odp:dziecko wpada w złóść w różnych sytuacjach
Z doświadczenia wiem, że krzyk nie pomoże, a tylko spotęguję złość. Moja 3.5 letnia córka też ma takie napady i najbardziej działa spokój i opanowanie. Dziś wróciła z przedszkola i od progu się zaczęło: Ja chcę zmienić bluzkę!! Podałam jej.
Ale ta jest za duża!!!
To jaką chcesz?
Inną!!!
To sobie wybierz.
Wybrała. Była jeszcze histeria o mycie rąk i kolację, a potem się uspokoiła i wieczór był już miły.
Jak chce coś niedozwolonego np. czwartą bajkę (a umawiamy się na 3) to mówię coś w stylu: Widzę, że bardzo byś chciała obejrzeć jeszcze jedną bajkę, ale inaczej się umawiałyśmy. Działa, choć czasem nie jest lekko:) Życzę wytrwałości!
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 25.07.2017 13:49  
Odp:do samotnych Mam z Warszawy,
witam, mam córeczkę 3 lata. Jestem z Warszawy.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina Witecka 07.08.2017 13:46  
Gdzie szukać pomocy
Jeśli nie czujesz się pewnie w roli rodzica swojego szkolnego dziecka, jego trudne zachowania powodują u Ciebie bezradność pomyśl o warsztatach dla siebie, które ruszają od października w Klinice PsychoMedic na Kabatach. To szansa na zdobycie umiejętności, naukę radzenia sobie w trudnych sytuacjach, poznanie i wsparcie innych rodziców a to wszystko pod okiem terapeutek pracujących od wielu lat z dziećmi oraz rodzicami i rodzinami. Więcej szczegółów w linku, na stronie internetowej: https://psychomedic.pl/warsztaty-dla-rodzicow/

bardzo fajną opcją są konsultacje z psychologiem dziecięcym przez skypa, doradzi On Wam w trudnościach wychowawczych, załączam link: https://psychomedic.pl/psycholog-dzieciecy-i-mlodziezy-warszawa/
wyślij odpowiedź

Autor: Marcin 05.11.2017 16:32  
Odp:Gdzie szukać pomocy
Witam.
Moja córka z koleji , zaczyna wpadać w histerie i tupać nogami jak jej ktoś rusza zabawki, musiałem już jej dać klapsa dzisaj, bo nie wytrzymałem, ale po czasie pomyślałem ze ten krok to był błąd. Po tym klapsie, się uspokoiła,potem ja wzielem i zaczelem jej tłumaczyć , ze nie wolno tak ze tatuś cię kocha, porozmawiałem z nią z 15 min, było Ok, 1,5 godz. Przyszła kuzynka corci i wzięła jej lalkę, zaczęła krzyczeć , tupać nogami, już nie mam sił do niej proszę pomocy. Córka moja się zachowuje jak samolub, naprawdę irytuje mnie to i tracę siły do corci. Proszę na e-mail odpowiedzieć co robić. marceljoinery@gmail.com dziekuje
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #    #        #######   #####  
  ##    #    #   #    #   #     # 
 # #    #    #       #    #     # 
   #    #    #      #      #####  
   #    #######    #      #     # 
   #         #     #      #     # 
 #####       #     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp