MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > nie wiem co o tym sądzic
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Marta 28.10.2006 22:35  
nie wiem co o tym sądzic
Moje dziecko od urodzenia do 3 roku życia było ze mną w domu.Od września uczęszcza do przedszkola.I od tamtej pory zachowuje się jak dwie różne osoby,a mi się nic nie zgadza.Do póki był ze mną,nigdy się nie buntował.Łobuzował jak każdy mały,normalny chłopak,moim zdaniem jego zabawy nie odbiegały od normy.To bardzo pogodne dziecko,otwarte,zdolne.Nie dopatrzyłam się przejawów agresji w stosunku do rówieśników i anomaliów osobowości.W wieku 3 lat buduje zdania złożone.
W przedszkolu natomiast panie się ciągle skarżą-a to ugryzł Wojtusia,a to pchnął Magdę.Nie uczestniczy w zajęciach,nie słucha pań.Poza tym zaczął się moczyć i obgryzać paznokcie.Na pytanie: jak było w przedszkolu,z premedytacją opowiada jak bił dzieci,jak stał w kącie,jak ktoś przez niego płakał.Zabawy w domu,to częste ustawianie zabawek do kąta-bo maja karę.Panie nie potrafią z nim pracować,zaproponowały poradnię i testy osobowości.Powody:Ich zdaniem moje dziecko cierpi na niedojrzałość emocjonalną,trwały niepokój,ma podejrzenie ADHD,wykonuje zbyt duzo niepotrzebnych ruchów.Poza tym prośba o skierowanie do neurologa-nadmierna sztywność mięśni prawej dłoni,a te mięśnie nie współpracują z mięśniami szyi.Wytłumaczę prościej-trzyma łyżkę jak ciapa i kombinuje,żeby go tylko nakarmić.Za to bez problemu układa wieżę z klocków.No,ale powiedziano mi,że nie mam porównania z innymi dziećmi-u niego jest inaczej...Poza tym zadano mi intymne pytania typu:jak przebiegał poród,ile punktów w skali Apgar,czy nie bylo konfliktu pępowinowego.Stos pytań typu:jak Pani reaguje gdy...Do męża-czy dziecko nie jest bite,bo wyżywa się na innych i szuka słabych ofiar (oczywiście zaznaczę,że nie jest bite i bardzo,bardzo oboje je kochamy).
Nas to wszystko naprawdę wprawia w osłupienie!Nie jestesmy zaślepieni,wiemy,że mały kombinuje,że czasem bywa nieznośny.Ale od razu ADHD?Diagnozę wystawiła pani-terapeutka z doświadczeniem,po 3 tygodniach września.Poszliśmy do pediatry.A lekarka na to:czemu wymaga się skierowania do poradni w 1 miesiącu przebywania w przedszkolu,kiedy dziecko przeżywa największy stres?Opowiedzieliśmy sytuację.Doradziła,żeby panie zebrać porządnie,bo wymagają więcej od 3 latka niż od siebie.Dzieci są różne.Żeby wymagać od przedszkola poradzenia sobie z problemem,eliminowania stresu-a nie od razu neurologa i poradni-bo kto tu jest dorosły?Najbardziej zdziwił ją fakt,że panie widzą to,czego nie zauważają rodzice.Naprawdę nie jesteśmy w stanie egzekwowac wielu opisanych zachowań,bo one nie mają miejsca w domu.To jest nowe przedszkole-istnieje tyle,ile mały do niego chodzi.Panie twierdzą,że starają się być profesjonalne.Przykro mi bardzo,bo przez długi czas,oprócz narzekań,nie usłyszałam o moim dziecku nic dobrego.Same kłopoty.Oprócz kar w kącie i poradni,nie przedstawiono mi żadnego sposobu działania z ich strony-na zapobieganie sytuacjom popychania dzieci,na eliminowanie stresu,na wyładowanie emocji.Nie potrafię być bezstronna,szkoda mi synka.Mam wrażenie,że od początku przyklejono mu łatkę tego najgorszego.Kiedy zapisywałam go do przedszkola,sama bałam się,że będzie miał do czynienia z trudnymi dziećmi i nie chciałam,żeby naśladował negatywne zachowania.A tu się przydarzyło na odwrót i nikt się tego nie spodziewał.
A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,że synek bardzo chętnie chodzi do przedszkola:-)



ko
wyślij odpowiedź


Autor: Elżbieta 28.10.2006 23:20  
Odp:nie wiem co o tym sądzic
Z opisu wynika, że synek jest chłopakiem na medal i wie czego chce oraz potrzebuje już kontaktów z innymi dziećmi. Zachowanie i sposoby "działania" są typowe dla wielu 3-4 latków. Dziecko musi nauczyć się zasad funkcjonowania i współpracy w grupie, a teraz u niego nakładają się na siebie różne emocje oraz potrzeba zwracania na siebie uwagi i brak umiejętności dzielenia się z innymi. Stawianie przez personel przedszkola takich pytań jest nieuprawnione, a sugerowania dziecku w tym wieku ADHD jest dowodem niekompetencji. Pediatra miła tutaj bardzo uzasadnione wątpliwości i należy sie z tą opinią zgodzić.
Nasuwa się więc pytanie zasadnicze, czy placówka do której chodzi synek jest prawdziwym przedszkolem, a więc czy jest zarejestrowane jako przedszkole i zatrudnia wykształcone nauczycielki zgodnie z ustawą o systemie oświaty. Powstaje coraz więcej placówek prywatnych które nie spełniają wymogów prawnych i formalnych więc nie powinny nazywać się przedszkolem i tak naprawdę są świetlicą czyli miejscem gdzie realizowana jest usługa opieki nad dzieckiem.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 29.10.2006 10:46  
nie wiem co o tym sądzić
Przedszkole prywatne,powstałe w tym roku-nie mogę niestety podać nazwy,bo nie wiem czy tak wolno.Nie wiem czy panie mają ukończoną pedagogikę przedszkolną.Nawet nie wiem czy mają przygotowanie pedagogiczne,nigdy o to nie pytałam.Wychowawczyni mojego dziecka jest psychologiem-tyle wiem.Proszę o radę-jak z nimi rozmawiać?Wszelkie moje wątpliwości co do sposobu postępowania są kojarzone jednoznacznie:RODZICE NIE ZGADZAJĄ SIĘ NA PORADNIĘ.A to nie tak.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 29.10.2006 11:21  
nie wiem co o tym sądzić
W rejestrze przedszkoli niepublicznych na stronie kuratorium i stronie miasta,to przedszkole nie widnieje.Nie wiem czy te strony są na bieżąco aktualizowane.Bo może być taka sytuacja,że jest dopiero co w rejestrze,a na stronie internetowej jeszcze nie zdążyli umieścić informacji.
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 29.10.2006 12:47  
Odp:nie wiem co o tym sądzić
Można zwyczajnie o to zapytać w przedszkolu, albo zatelefonować do odpowiedniego Wydziału Oświaty Miasta czy Gminy. Można też uzyskać opinię w Kuratorium Oświaty. Wyjaśnienie sprawy uważam za istotne. Jeszcze jedna informacja. Przedszkola, jeśli mają uprawnienia prowadzą "zerówki" uzyskują ustawowo dotację z gminy lub miasta.
wyślij odpowiedź

Autor: STEFAN 03.11.2006 15:13  
Odp:nie wiem co o tym sądzic
Marto odezwij sie jak mozesz tez mamy podobny problem
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 03.11.2006 17:27  
nie wiem co o tym sądzić
Odzywam się:-)
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolak 03.11.2006 21:33  
nie wiem
A może spróbować wypytywać Panie co dzisiaj dzieci robiły, czego się nauczyły, dokładnie o plan dnia.Poza tym zasięgnąć opinii w Kuratorium
wyślij odpowiedź

Autor: Miłka 04.11.2006 19:34  
Warto wiedzieć
Marto, myślę że rozumiem Ciebie i Twoje wątpliwości. Mimo wszystko warto wiedzieć jaki status ma ta placówka. W przypadku gdyby nie spęłniali wymogów przedszkola to pewnie warto ozglądać sie za nowym od września, bo dla dziecka czym później tym więcej ma do stracenia szczególnie dzieci z którymi sie zaprzyjaźni.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 04.11.2006 21:56  
nie wiem co o tym sądzić
Na pewno racja.
Teraz i moje dziecko i panie maja okazję od siebie odpocząć,bo nastąpiła istna plaga przedszkolnych chorób.Początek zimy.Najpierw 2 tygodnie zapalenia gardła i antybiotyków,3 dni w przedszkolu,po czym zapalenie krtani.I tak co chwilę.Kasa idzie na abonament przedszkolny,zarazem na aptekę i na kogoś do opieki-drugie tyle...
Ale to tylko mała dygresja.Tak naprawdę z powodu chorób małego,nie miałam jeszcze okazji porozmawiać z paniami.Ale na pewno to zrobię-jak tylko pojawi się odpowiednia chwila.Wypytam o wszystko.O rejestrację,o wykształcenie nauczycielek,o to jaki rodzaj ADHD po 3 tygodniach stwierdziły:-))).Może mi podadzą po 2 objawy nadpobudliwości psychoruchowej i przyczynę-czemu nie potrzebowały połowy roku do postawienia tej diagnozy-tak jak się to zazwyczaj odbywa.Może to jakieś megamózgi?:-)))Zażądam konkretów potwierdzonych naukowo.
W domu nie mogę uwierzyć w te schorzenia.Mam normalne,szczęśliwe,dobre dziecko.Kombinuje tylko,czasem aż za bardzo.Ale ja go znam,potrafię to wyczuć.Zadaję sobie pytanie:na jaki trwały niepokój on cierpi?Przestał się moczyć,pazurów nie gryzie-mamy taką zabawę-za każde wzięcie paluszków do buzi,liczy do 10 po angielsku.Bardzo mu się to podoba.
Mam nadzieję,że wyjaśni się ta sprawa.
Dzięuję za rady!
wyślij odpowiedź

Autor: Anka 24.11.2006 18:11  
nic strasznego
Chciałabym Cię Marto troszkę uspokoić, poradnia do której posyła się dzieci wykazujące nadpobudliwość to nic strasznego. Panie w przedszkolu zazwyczaj posyłają dzieci po to żeby osoba pani psycholog w sposób profesjonalny stwierdziła co tak naprawdę dzieje się z maluchem. Porozmawia chwilę z rodzicami i z dzieckiem, zrobi kilka testów i to nic strasznego. W wieku 3lat jeszcze trudno coś stwierdzić, ale w poradni mogą Ci wskazać kilka cennych wzkazówk, udzielić porad, które naprawdę mogą Ci się przydać.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####   #######  ####### 
  ##    #     #  #        #    #  
 # #          #  #            #   
   #     #####   ######      #    
   #    #              #    #     
   #    #        #     #    #     
 #####  #######   #####     #     
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp