MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > poranki we łzach
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Monia 29.09.2008 10:49  
poranki we łzach
Witam, mój synek od września chodzi do przedszkola, ma skończone w czerwcu 3 latka, na poczatku było cięzko ale po jakiś 2 tygodniach trochę lepiej. Dzisiaj jednak pierwszy raz płakał bardziej niż wcześniej a raczej nie chciał się ode mnie oderwać! Byłam zaskoczona bo podobno miało być z dnia na dzień coraz lepiej... Z tego co sie dowiedziałam to mój synek ładnie się bawi i nie płacze w ciągu dnia to dlaczego tak trudno jest mu rano się rozstać? Ile to może jeszcze potrwać? acha i cały czas pyta Panią kiedy przyjdzie babcia i dlaczego dopiero po obiadku!?
wyślij odpowiedź


Autor: Mycha 01.10.2008 12:10  
mam ten sam problem
Pierwsze dwa dni były ok. ale teraz to jest już tragedia. Mały płacze jakby go obdzierano ze skóry i nie chce mnie puścic. Oczywiście po 5 minutach od mojego wyjścia jest już spokojny i zapomina o całej sprawie. Tylko tyle że pojawił się kolejny problem...w przedszkolu nie załatwia swoich potrzeb. Było to dla mnie zaskoczeniem gdyż już długi czas nie nosi pieluchy śpi bez niej. Naszczęście Panie Przedszkolanki sa wyrozumiałe i pozwalają mu chodzić w pieluszkach.Zaznacze że w domu normalnie chodzi załatwiać swoje potrzeby.
Nie wiem już co robić za 2 dni ide do pracy a odprowadzenie dziecka do przedszkola zajmuje mi godzine. Strach pomyśleć co będzie dalej
wyślij odpowiedź

Autor: EWA 02.10.2008 19:15  
sposób
Proszę spróbować dać maluchowi jakieś autko do przedszkola. Niech sam sobie wybierze i proszę mówić do autka i do synka,że razem będą bawić się w przedszkolu. Że pokaże autku jak jest fajnie w przedszkolu. U mnie jak ręką odjął. Synek nie płacze i bez problemu zostaje w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 03.10.2008 13:17  
Odp:sposób
z moją córka tez na początku było ok, a teraz jest histeria jak ja zawoże i odbieram tez płacze. od początku bierze misia ze soba do żłobka ale i tak płacze
wyślij odpowiedź

Autor: amelia 05.10.2008 18:30  
Odp: poranki we łzach
moje poranki są koszmarne, mała budzi się i zaczyna płakac, płacze podczas ubierania, mycia, w drodze do przedszkola, a w szatni to już tragedia,na sali pani musi ją oderwać a ja uciekam, minął juz miesiąc, widzę ze inne dzieci jakoś już się znalazły w nowej sytuacji, a moja mała reaguje coraz gorzej i ten jej płacz moze minie ale mam gorszy problem- ona nic nie je w przedszkolu-na zasadzie "zostawiasz mnie to nic nie zjem" nie wiem co robic! Tłumaczyłam,prosiłam, błagałam, krzyczałam, szantażowałam, przekupywałam i nic!
Czeka tylko na sobotę i niedzielę. Rozmowy,własna zabawka, książeczki o przedszkolu nie pomagają!
Może ktoś ma jakiś sposób, moze ja coś robię źle?
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 06.10.2008 13:06  
już po problemie;)
na szczęście już po problemie!!! Drogie mamy! chyba jednak czas i tylko czas jest rozwiązaniem. może odrobinę cierpliwości pomoże i nieustanne mówienie dziecku jak to fajnie jest w przedszkolu u mnie pomogło, było ciężko ale teraz naprawdę biegnie do przedszkola i zostaje w nim bez problemu a w domu mówi jak to bardzo lubi Panią Grażynke;)pozdrawiam i życzę powodzenia
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata Żukiewicz 07.10.2008 14:27  
Odp:Odp: poranki we łzach
Ja mam podobny problem.Moja Mała poszła do przedszkola 1 września i na cały miesiąc przechodziła 8 dni-choroba.Płakała cały ranek- przed odprowadzeniem do przedszkola,drogae łzami, szatnia i przy odbieraniu płacz.Panie mówiły,że podczas dnia jest ok,dopiero jak zobaczy rodziców zaczyna sie histeria.Robimy co w naszej mocy, zabaweczka do przedszkola,czas po pracy wspólnie spędzany,nie namawianie do opowiadania o przedszkolu - dalej płacz.Pomóżcie!
Słyszałam że u różnych dzieci trwa to róznie, ale może przeciągać sie do roku.
wyślij odpowiedź

Autor: Nata 07.10.2008 21:28  
Odp:Odp:Odp: poranki we łzach
do roku??? kto by to wytrzymał? dla tzw. "dobra" dziecka? ja próbowałam posłać córke do przedszkola gdy kończyła 3 lata (jest z września) i była tragedia, mniej wiecej jak wyżej, płakała, stresowała się, chorowała - chyba też dlatego, że sie tak stresowała... wytrzymałam - z przerwami na choroby- do grudnia, w grudniu ją wypisaliśmy... poszła do przedszkola od wrzesnia, gdy miała 4 lata i było zupełnie inaczej, nie płakała i szybko znalazła "bratnie dusze"... teraz ma 5 lat i drugi rok chodzi do przedszkola i jest OK....z perspektywy czasu myslę, że dla niektórych dzieci, zwłaszcza niesmiałych, a moja córka jest niestety bardzo nieśmiała, czasem lepiej troche poczekać...nic na siłę....
wyślij odpowiedź

Autor: ada 08.10.2008 08:14  
Odp:Odp:Odp:Odp: poranki we łzach
U nas tez płacz u trzylatka. Był tydzień przerwy na chorobę i jest znacznie gorzej niz na początku. Zaczynam się zastanawiać nad zmianą przedszkola. Myślicie, że to dobry pomysł? Może inne panie, moze mniejsza grupa niz 30 osób.
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 13.10.2008 15:20  
Odp:Odp:Odp:Odp: poranki we łzach
wiadomo, ze z mamą najlepiej, ale jak sie nie ma z kim malucha "zostawic" to niestety nie można czekac do 3 lat, nie ma wyjscia. Moja córka poszła do zlobka od wrzesnia, skończyła 2 lata, i tez płacz na początku jak ją zaprowadzalam i odbierałam, a w ciągu dnia podobno ok.a teraz choroba goni chorobe, tydzien w domu tydzien w żłobku, bez sensu
pozdrawiam
kasia
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####   #######  ####### 
  ##    #     #  #        #    #  
 # #          #  #            #   
   #     #####   ######      #    
   #    #              #    #     
   #    #        #     #    #     
 #####  #######   #####     #     
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp