MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > PROBLEM Z PRZEDSZKOLEM - co robić???
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Marta 11.09.2008 09:07  
PROBLEM Z PRZEDSZKOLEM - co robić???
Witam, wiem, że pewni już nie raz pojawiał się podobny watek na forum, ale ja już siedzę w pracy i ciągle myślę o córce! Ma 4 lata. Chodzi do przedszkola odkąd skończyła 2,5 roku. I do tej pory nie było większych problemów. W trzylatkach chętnie się bawiła, lubiła chodzić do przedszkola, a 2 miesiące wakacji słyszałam: a kiedy pójdę wreszcie do przedszkola. Bardzo się cieszyła, że idzie już do 4-latków. Ale teraz, po tygodniu, zaczął się problem. Córka mówi, że Pani, która pomaga wychowawczyni (inna niż w zeszłym roku) jej nie lubi, krzyczy na nią, a inne dzieci to lubi. Mała nie chce wychodzic z domu, płacze jak ją odprowadzam, a wczoraj nawet zwymiotowała w przedszkolu. Pani wychowawczyni przekazała mi, że to pewnie przez jedzenie, że w tym roku większy nacisk kładą na to, żeby dzieci jadły, a wczoraj nawet powiedziała, że je zmuszają. Poprosiłam, żeby nie zmuszały córki do jedzenia i skończyło się wymiotami... :( Nie wiem co robić. Jak dotrzec do nauczycielki, żeby Mała się nie zniechęciła.
wyślij odpowiedź


Autor: mama 11.09.2008 14:14  
Odp:PROBLEM Z PRZEDSZKOLEM - co robić???
Niestety nie wiem jak dotrzeć do nauczycielki, ale... Sama miałam problem z dzieckiem, które przez trzy lata chętnie chodziło do przedszkola, a właściwie tak mi sie wydawało. Ostatni tydzień był koszmarem. 6 letnie dziecko nie chciało zostać, płakało, nie słuchało się personelu, itp.Po dość drastycznych scenach w domu i stweirdzeniu przez dziecko, że "chce się wpasować w ścianę, byc niewidoczne" zaczełam się uwaznie przygladać dziecku. Nie potrafiłam z dzieckiem już rozmawiać...ale wiedziałam, że takie zachowanie to forma błagania dziecka o pomoc! Wówczas ktoś mi zasugerował: zmień przedszkole. Zrobiłam to! Moje dziecko jest zupełnie inne, słyszę same pozytywy, dziecko chętnie idzie, itp... Mam tylko nadzieję, że wszystko się dobrze ułozy. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
wyślij odpowiedź

Autor: mama Monika 11.09.2008 18:16  
Odp:problem z przedszkolem-co robic?
Takiemu malcowi błahe problemy urastają często do olbrzymich rozmiarów, a dziecko nie potrafi sobie z nimi radzic, nie potrafi też często o nich opowiedziec, bo zwyczajnie nie rozumie, co i dlaczego się dzieje. Dzieci potrzebują stabilizacji, przewidywalności, tu inna pani, inne metody postępowania... Przy całym szacunku dla pracy pań "do pomocy", ale powinnaś chyba porozmawiac z nauczycielką zupełnie szczerze, zwrócic jej uwagę na problemy Twojej córki, może ich zwyczajnie nie zauważyła albo dostrzegła coś jeszcze. Trzeba "bronic" swoich dzieci, bo kto jeśli nie rodzic...Interweniuj jak najszybciej, poco fundowac córci kolejne dawki stresu? A swoją drogą, co to za idiotyzm to zmuszanie dzieci do jedzenia? Rozumiem zachęcac, przypominac (dzieci czasem zwyczajnie się "zagapią" i zapomną), skonsultowac z rodzicem, co on robi w takiej sytuacji, ale nie zmuszac i tak zestresowanych nową sytuacją życiową dzieciaków. Fachowa rada to nie jest, ale życzę powodzenia!
wyślij odpowiedź

Autor: anna bogacz 11.09.2008 23:19  
JESTEM ZAŁAMANĄ MAMĄ!!!!
BARDZO PROSZĘ KOGOŚ O POMOC!! MÓJ PIĘCIO LETNI SYNEK POSZEDŁ DO PRZEDSZKOLA!!! wstaje rano idzie chętnie ,a kiedy przychodzimy po niego to pani mówi że bije dzieci i nie słucha . wstyd mi wysłuchiwać takie rzeczy !!!! dlatego iż znam mojego synka i jest w domu grzeczny na polu bawi się chętnie z dziećmi nie bije daje zabawki innym dzieciom . co pani przedszkolanka może powiedzieć o moim synku gdyż zaledwie chodzi 6 dni ... co ja mam dalej robić bo nie mogę spać pracować i myśleć serce mi się kraja!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: mama Monika 14.09.2008 14:39  
jestem załamaną mamą - odp
Mój synek (4 lata) też przez pierwsze dni bił dzieci. Jemu się zdarza, że udezy młodszą siostrę, więc niestety spodziewaliśmy się i takich sytuacji. Problem był taki, że syn miał bardzo mało kontaktów z rówieśnikami, nie wiedział, jak się zachowac (tłumaczenie mamy nie wystarcza, nie ma to jak nauczenie się w praktyce) i zawsze miał swój powód! Dla nas błahy, ale dla niego wielki! Nie potrafił też poskarżyc się pani gdy ktoś mu przeszkadzał. Nasze tłumaczenia na niewiele się zdały. Pomogło, gdy pani ze spokojem poprosiła, żeby jej mówił gdy coś się dzieje nie tak. Musiałam jednak sama poprosic o to panią!!!
Cytat z jakiejś piosenki "nasza niemoc rodzi przemoc" - może synek tak reaguje na trudne i niezrozumiałe dla niego sytuacje...
POMYSŁ DLA RODZICÓW-POBAWCIE SIĘ Z DZIECKIE W PRZEDSZKOLE! Ono niech będzie panią, a wy dzieckiem: płaczącym, wesołym rozgadanym, rozrabiaką, bijącym, smutnym, itp. dopytujcie o reakcje dziecka-pani. Nie przesadźcie tylko z interpretacją, słowa dziecka to nie tylko słowa jego pani to też cytaty nasze, z kreskówek, ale warto się przyjrzec. Miłej zabawy i powodzenia w tym trudnym dla nas czasie!!!
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####    #####   ####### 
 #     #  #     #  #     #  #    #  
       #        #  #            #   
  #####    #####   ######      #    
 #              #  #     #    #     
 #        #     #  #     #    #     
 #######   #####    #####     #     
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp