MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > wystraszony i odrzucany przez kolegów
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Ewa 20.10.2006 10:46  
wystraszony i odrzucany przez kolegów
Mam syna,który od 4 lat chodzi do przedszkola. Dzisiaj jest w zerówce. Mój 6 letni syn nie chce chodzić do przedszkola. Boi sie Pani( bo na niego
krzyczy) boi sie prac tam wykonywanych ( bo są za trudne i on sobie nie
radzi), boi sie kolegów ( bo go nie lubią i niechcą się znim bawić) Płacz ,
ból brzuszka i tak jest od początku..... staram się mieć dobry kontakt z paniami w
przedszkolu, dom moje dziecko ma "zdrowy".Ta nadzwyczajna wrażliwość na
wszelkie potknięcia od pewnego czasu mnie bardzo martwi...Czekałam na to że
by może "wyrośnie " z tego, że paniom w przedszkolu uda się mu udowodnić że
radzi sobie z pracami( ja w tym czasie intensywnie pracowałam z nim w domu).
Jest chwalony , przytulany przy niepowodzeniach......W domu jest pewny
siebie, rozmowny,czasem niegrzeczny i uparty- czyli normalny.
A w przedszkolu cichy, nieśmiały, posłuszny ....
Kiedy zapytam dlaczego tak chętnie sprzątasz zabawki w przedszkolu a w
domku nie- słyszę - bo się boję,że pani na mnie będzie zła. Jak zwalczyć ten
jego strach? Czy powinnam iśc do psychologa? Z paniami w przedszkolu
rozmawiałam wielokrotnie , ale mam wrażenie ,że poza tym że to widzą nic nie robią. Nie pomagają mu gdy jest odrzucany w zabawie a on nie pójdzie sie poskarżyć ....i koło sie zamyka.Syn przychodzi do domu i smutno opowiada jak mu było przykro.....Czy to zachowanie jest normalne ?
Będę wdzięczna za odpowiedź....lub radę.....



wyślij odpowiedź


Autor: Ewa 20.10.2006 12:28  
wystraszony........
Poradżcie jak mu pomóc w zintegrowaniu sie z kolegami? Czy zachęcać do wspólnej zabawy czy podpowiadać aby bawił się sam.......?????
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 20.10.2006 20:39  
ewo, to bardzo przykre
ewo, to bardzo przykre że przez 4 lata syn nie zintegrował się z grupą, przyczyna może tkwić zarówno w błędach popełnionych przez n-lki (choć raczej..hmmm... jedna mogłaby popełnić błąd... ale obie???) jak również w was- Rodzicach, dla pewności dobrze byłoby porozmawiać z psychologiem (zapewne jest w przedszkolu),
myślę ze warto by było zaprosić jednego, dwu kolegów do domu (nie więcej by nie doszło do sytuacji że w waszym domu koledzy bawią się sami, a twój syn- sam)na terenie przedszkola integracją dziecka z grupą muszą zająć sie n-lki, ty tu nic nie zdziałasz!

drugą sprawą jest budowanie w dziecku odporności na niepowodzenia, ale tu myślę musi się wypowiedzieć specjalista, taka gadka na odleglość przez internet nie wystarczy, ogólnie mówiąc należy dziecku stopniować trudności, np. grajac w "chińczyka" na 5 partii, 4 pozwolić mu wygrać, pamiętając że ta przegrana nie moze być partią ostatnią... itp

bardzo mnie zastanawia lęk dziecka przed panią, czy boi się on obu pań, czy tylko jednej??? dzieci z reguły lubią obie panie, ale 1 jest zawsze ulubioną, jak jest to u twojego syna?czy ma swoją ulubioną panią?? przez 4 lata powinien kogoś polubić!
wyślij odpowiedź

Autor: Misia 22.10.2006 20:50  
Odp:wystraszony i odrzucany przez kolegów
Bardzo smutny opis przeczytałam. Nie mogę sobie wyorazić aby moje dziecko miało takie złe układy w grupie w przedszkolu. Ja bym nie czekała i spróbowała wyjaśnić i przebadać synka przez niezaangażowanego emocjonalnie specjalistę. Może Ty zbyt czarno widzisz problem. A jeśli nie to trzeba dziecko fachowo wspomóc zanim pójdzie do szkoły. Tam jak ktoś zostanie uznany za goszego łatka będzie przylepiona na długie lata.
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 23.10.2006 10:26  
wystraszony........
Bardzo dziękuję za odzew.....Jetsem przerażona tym co sie dzieje i zła! Zła między innymi na siebie!! Za późno zaczęłam działać ......Dodam kilka słów . Syn miał pecha, co rok zmieniano panią w jego grupie. Odchodziły co rok panie , z którymi miał dobre kontakty.Na te zmiany nie miałam wpływu, starałam sie tylko na nową panią dobrze go przygotować.Od 4-latków stała jest jedna pani i do niej co rok dochodzi inna. Niestety ta stała pani jest zimna, nie ma w niej odruchu przytulenia czy poglaskania dziecka. W grupie syna jest z nim dziewczynka, która jako 3 latek plakała i do dzisiaj płacze co dzień rano ,gdy rodzice ją zostawiają w przedszkolu.To dziecko tylko drażni tą panią , takie są moje spostrzeżenia.....zamiast przytulić , powiedzieć coś ciepłego ta każe jej iśc do dzieci i przestać płakać. Mojego syna rownież do siebie zraziła ostrą krytyką, np: dlaczego ta kura ma takie krzywe nogi - zapytała go "złym" tonem jak to określił mój syn , przy kolegach, którzy potem sie z niego śmiali....Czy 4 letnie dziecko nie prawa rysować kury z krzywymi nogami?? Syn mówił że jej nie lubi a ja to zaniedbałam.... Nie dochodziłam dlaczego i to był błąd.Dopiero po czasie zaczęłam z nią rozmawiać.Niestety nie od razu udało się zmienić ich stosunki, ale na dzisiaj są poprawne.Szkoda że nie ciepłe.....
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 23.10.2006 10:39  
wystraszony.....
Dodam jeszcze,że pani nie zwraca uwagi na fakt, że moje dziecko podchodzi do grupy i pyta "czy mogę sie z wami pobawić?"- on słyszo "NIE!" a pani nic tylko dalej wycina ozdoby.Skoro ja w drzwiach sali to słyszę to jest niemożliwe,że nie słyszy tego ona... Niestety nie reaguje!!!! W opini innych jest zimna i dzieci za nią nie przepadają.
Dobrą radą jest zaprosić kolegów do domu , już o tym myślałam .Mój syn ma kolegw przedszkolnych z różnych innych osiedli .Ci z którymi bawi sie na co dzień są w innych przedszkolach . W zabawach z tymi poza przedszkolnymi jest lepiej , choc widzę że jest nadwrażliwy. Jestem już umówina na wizytę u psychologa, przedszkole nie ma swojego.Ale zdumiało mnie niesamowicie zdanie nauczycielki syna,która stwierdziła że z synem nie ma potrzeby iść do psychologa!!!!! Mój syn w tym czasie stoi obok i ma od poprzedniego dnia silny tik nerwowy( mruga co sekunde oczkami) ja jej na to zwracam uwagę i słyszę "ojej nie zauważyłam" I jak oceni taką współpracę????
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 23.10.2006 16:35  
nie ma współpracy
nie ma współpracy i wisdzę że opinia o n-lce jest powszechna... aż dziwne że bagatelizowana przez dyrekchję, ale niestety i tacy ludzie w tym zawodzie się zdarzają, tik nerwowy dziecka śwaiadczy o POWAżNYM problemie z jakim się on boryka i NIE MOżE sobie sam dać z nim rady, MUSISZ SZYBKO poszukać pomocy, to jest (moim zdaniem) jak zapalenie płuc i czas tu działa na niekorzyść i nie patrz że dziecko nie ma gorączki ! działaj szybko, ja bym do czasu konsultacji ze specjalistą nie posłała dziecka do tego przedszkola a przynajmniej bym ograniczyła pobyt tam do niezbędnego minimum, a sama jestem z tej drugiej strony, weź to pod uwagę, pozdrawiam serdecznie
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 26.10.2006 10:44  
Ewa
Przeszlam do OFENSYWY!! Lepiej późno niż wcale!!Na zmianę przedszkola również za późno.
Przedwczoraj syn znowu miał broblemy z kolegą.pani oczywiscie nic nie widziala , nie słyszaa i nie zareagowala...Rano następnego dnia kazalam jej spowodować że kolega przeprosi mojego syna i od nie sie dowie że nie ma sie tak zachowywać. Kazałam pani konkretnie z tym chopczykiem porozmawiać! Z relacji synka wiem że tak też zrobia , a cała grupa sie przysłuchiwała. OK! Po południu bylo zebranie dla rodziców, dowiedzieliśmy sie jakie plany ma grupa, min że bedą rozrywki sportowe i kilka osób z naszej grupy będzie reprezentowalo to przedszkole. Po zebraniu podeszłam do pani i powiedziałam, że ma mojego syna ująć w tej grupie, bo jemu to jest teraz bardzo potrzebne. Byłam nawet nastawiana na jakiś opór, bo to w końcu nie matki mają wybierać drużynę, ale mój stanowczy ton wystarczył.
Syna chce być wybierany ale nie ma szans sie przebić ze swoją nieśmiałością.
Dzisiaj rano znowu szedł do przedszkola mocno zestresowany. Postanowiłam i tym razem zlecić załatwienie sprawy pani!!Posadzilam go jej naprzeciw biurka i powiedziałam, że chcę aby w ciepły sposób go przekonała do tego że będzie dobrze i miło! Stałam obok i ...udało sie, mój syn po tej rozmowie zupełnie inaczej wszedł w grupę dzieci!!będę teraz tak zaatwiala każdy drobiazg!!Aż do uzyskania poczucia bezpieczenstawa mojego syna! mamy wyanaczony termin do psychologa i liczę że to też nam pomoże .
Tiki nerowe też już skonsultowalam z lekarzem pediatrą -homeopatą.Pani dr powiedziała że popracujemy nad tym aby syna "utwardzić".
A ja już nigdy nie będę czekala na reakcję i pomoc pań - sama będę dzialac!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 26.10.2006 16:45  
Odp:Ewa
brawo ewo! matka jest jak petent w sądzie... nie ma adwokata- musi działać sama, tobie się to udało, tak trzymaj! grzecznie ale bardzo stanowczo domagaj się tego czego domagać się nie umie dziecko, pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Zdumiona 11.09.2008 23:21  
Hmm...
Dziwne, że nie przyszło Pani do głowy porozmawiać z rodzicami tego chłopca... ale po co przecież jego zachowanie to wina przedszkolanki... może rozpiusze jej Pani scenariusz rozmów z synem?
Zadziwia mnie tendencja rodziców do "jechania" po nauczycielach. Jak zwykle sobie ani innym rodzicom nie mają absolutnie nic do zarzucenia.
wyślij odpowiedź

Autor: Ksenia Górka 12.10.2008 18:54  
Mama ten sam problem...
Moja Wiki ma prawie 6 lat, miala dwu letnia przerwe w przedszkolu, jako ze bylismy za granica. Juz w obcym kraju zauwazylam, ze cos sie dzieje, rowiesnicy wykluczali ja z grup. Pomyslalam, ze jej nie poswiece, wrocilam do kraju. jedank problem pozostal. Zarowno w przedszkolu jak i po za nim. Zawsze uczylam ja tolerancji, szcunku do dzieci i doroslych. Jest lagodna, i mysle ze tu jest problem. Nie potrafi postawic na swoim, powiedziec stanowczo, NIE. po tym co tu przeczytalam postnowilam jutro porozmawiac z wychowawczynia i umowic sie na rozmowe z psychologiem. dziekujei Pozdrawim. Ksenia
wyślij odpowiedź

Autor: Omega 17.03.2009 12:56  
mój syn też tak ma
Mój syn chodzi do przedszkola już trzeci rok. Bardzo często choruje więc często ma przerwę. Kiedy wraca nie może odnaleźć się w grupie. Ma jednego kolegę z którym się bawi. Do niedawna była jeszcze koleżanka ale w tej chwili to obciach bawić się z dziewczynką (chłopcy się z niego śmieją). Kiepsko jest kiedy jedyny bawiący się z moim synem kolega jest chory bo wtedy nie ma z kim się bawić.
Chodziliśmy do psychologa. Wyszło, że mam odciąć pępowinę (mama-syn) no i, że tata powinien więcej zajmować się synem. Dużo rozmawialiśmy o relacjach panujących w domu.
Jest mi strasznie ciężko kiedy moje dziecko płacząc opowiada, że chciał się pobawić z kolegami a oni powiedzieli NIE, że było mu przykro, że posikał się podczas posiłku bo wstydził się powiedzieć, że chce do toalety.
Któraś z Pań już pisała, że w domu dziecko zachowuje się normalnie a w przedszkolu jest jak myszka. Mój syn też jest strasznie grzeczny w przedszkolu. Kiedy pytałam kiedyś panią przedszkolankę o niego powiedziała, że nie wie co ma mi powiedzieć bo już ze trzy dni go nie widziała podczas gdy syn chodził do przedszkola. Jest niewidoczny podobno.
W domu i w mojej obecności często zachowuje się delikatnie mówiąc niestosownie, np. ktoś starszy podaje mu rękę a on nie chce się przywitać, mówi do kogoś nie lubię cię, ostatnio wypalił nie będę witał się z byle kim..itp

Ostatnio pytał mnie dlaczego ludzie umierają i co się z nimi dzieje kiedy umrą. Czy na pewno nikt nas nie okradnie.

Nie wiem co powinnam zrobić.
Poradnia psychologiczna dale nam już trzeci termin.
Poradźcie coś.
wyślij odpowiedź

Autor: Ula 17.03.2009 23:06  
re:
Na Twoim miejscu porozmawiałabym jeszcze raz z nauczycielką. Naświetl jej otwarcie problem, opowiedz o reakcjach synka, o tym że bardzo chce bawić się z innymi dziećmi, że jest odrzucany przez rówieśników i po prostu poproś o pomoc. Pani w przedszkolu ma z reguły bardzo duży autorytet u dzieci. Wystarczy,że umiejętnie i delikatnie zachęci innych do wspólnej zabawy z Twoim synkiem. Zrobi to raz, drugi.. a potem pójdzie samo jak z płatka.
wyślij odpowiedź

Autor: AGA 28.06.2009 19:39  
PROBLEM EMOCJONALNY
mój syn ma obecnie 5 lat w zeszłym roku szkolnym poszedł do przedszkola z początku było okey a póżniej zaczeły się problemy zaczął mocno płakać nie wiadomo kiedy i o co zaczynał płakać histerycznie nie pomagały przytulania pań po chwili przechodziło i było już normalnie jak zauważyłam w grupie jest bardzo zestresowany nie umie się odnależć to samo na placu zabaw nie umie dołączyć do bawiących się dzieci wydaje mi się że ma niskie poczucie własnej wartości za to w domu roznosi go em
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna Dworkowska 27.08.2009 12:00  
walczcie z niesmialoscia u dzieci
Zdecydowanie nie można bagatelizować takich objawów. Z nieśmiałością dziecka trzeba walczyć od początku. Uczyć go pewności siebie. Ja staram się mojej córeczce mówić jaka jest wartościowa i mądra i przede wszystkim słuchać tego co ona opowiada o swoich kłopotach.
Polecam artykuł, który przeczytalam http://www.eid.edu.pl/publikacje/smierc_niesmialosci_pokaz_dziecku_jak_samodzielnie_pokierowac_zyciem,132.html
Bardzo dobrze opisuje źródła nieśmiałości.
wyślij odpowiedź

Autor: miśka 27.08.2009 22:40  
czas pokaże
Przeczytałam artykuł ... kwalifikuję się do kategorii "matki nadopiekuńcze"... niestety. A za kilka dni moje rozpieszczone dziecka idzie do przedszkola. Zdziwi się. W domu i wśród znajomych lub wśród obcych ale bok mamy jest bardzo pewny siebie, nawet za bardzo czasami :)A podczas dni otwartych ...katastrofa. Ale wierzę,że bedzie dobrze ... Wyszukałm w grupie kilka matek, które tak ja ja z lękim i płaczkami w oczach patzryły na przedszkole... umówiłysmy się na plac zabaw z dziećmi...
wyślij odpowiedź

Autor: Barbara Stuchly 02.09.2009 22:09  
mam nadzieje ze mu przejdzie
Moj 5-letni syn chodzi juz 3 rok do przedszkola .Z dziecmi bawi sie bardzo duzo,ale nie chce rozmawiac z przedszkolankami!Czasem bywaja dni ze jest bardziej otwarty,ale w wieksze dyskusje sie nie wdaje.W domu jest bardzo gadatliwy,lubi rozwiazywac zagadki,uczyc sie literek,pisac,malowac.Bardzo mnie to martwi ,bo za dwa lata idzie do szkoly i co zrobimy jak z pania nauczycielka tez nie bedzie chcial rozmawiac.Szkoda bo jest bardzo inteligentny(robilam mu test na inteligencje u pani psycholog i jest na wysokim poziomie).Jak mu przegadac ze nie ma sie czego bac??
wyślij odpowiedź

Autor: Ewelinka 12.11.2009 16:13  
Mój 4 letni syn nie opuszcza mnie na krok
Zapisałam syna do przedszkola myslałam że po paru dniach z dziećmi odzwyczai sie troszkie ode mnie ale sie myliłam nie chce słyszeć o przedszkolu w domu nie ma styczności z dziećmi ogólem nie przepada za nimi lubi bawic sie sam . Wszedzie za mną chodzi boi sie że go zostawie taki uraz dostał po przebyciu paru dni w przedszkolu prosze o pomoc jak syna usamodzielnić ?
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 27.01.2010 13:43  
Moja 4 letnia córeczk
Moja czterolatka jest miłą przyjazną dziewczynką. Do przedszkola poszła gdy nie miała jeszcze 3 lat. W zasadzie nie było większych problemów z adaptacją. Panie mówią o niej że jest grzeczna i chciałyby aby wszystkie dzieci takie były. Ma ulubione koleżanki i kolegów. Ostatnio zapisałam ją na zajęcia rytmiczne na które uczęszczają jej koledzy z przedszkola. W zasadzie jest zadowolona. Martwi mnie jednak fakt, że jest dziewczynką, która boi się np. zabawy w rekinka, którą dzieci uwielbiają, gdy usłyszy stukanie u sąsiadów lub odgłos piorącej pralki bardzo cichy zresztą rezygnuje z samodzielnej zabawy w swoim pokoju i przybiega do mnie z oczami wielkimi ze stachu. Boi się bajek, choćby tych proponowanych dzieciom na dobranoc."Ariel" Zaznaczam, że nie spędza wiele czasu przed telewizorem. Co robić jak pomóc jej przezwyciężyć lęki?
wyślij odpowiedź

Autor: krysia 04.02.2010 10:28  
Odp:wystraszony i odrzucany przez kolegów
Ja mam syna 5 lat i jest dokladnie tak samo, z tym ,że my zgłosiliśmy się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, teraz czekamy na diagnozę.
wyślij odpowiedź

Autor: asia 08.02.2010 11:50  
Do Zdumionej
Niech pani nie zapomni ze to panie przedszkolanki sa dla dzieci a nie odwrotnie
wyślij odpowiedź

Autor: mazowszanka 08.02.2010 14:18  
Autor: asia
A może jeszcze napisze pani,ze jesteśmy służącymi.My mamy za zadanie opiekować się i uczyć a dziecko niestety musi opanować pewne zasady normy aby móc funkcjonować w grupie.Nie jesteśmy w stanie niwelować błędów wychowawczych rodziców może w małym stopniu, ale nie zupełnie.Dostajemy dzieci ukształtowane i to często bardzo źle a przez kogo oczywiście przez rodzica i tu tkwi problem.
wyślij odpowiedź

Autor: Basia 06.08.2010 00:00  
Nasze błędy...
Po przeczytaniu artykułów o nieśmiałości dzieci jestem przerażona faktem,że to właśnie my rodzice a nie kto inny mamy tak duży wpływ na powstały problem naszych pociech.Już wiem,że popełniłam błąd krytkując czy też zbyt często wytykając mojemu 5 letniemu synkowi "a czego nie zrobiłeś tego tak...a dlaczego się nie postarałeś bardziej...dlaczego tak sie zachowujesz?...itd.Mimo,że często go przytulam,rozmawiam,czytam wieczorami bajki itp. to wdarł się między nami zły okres,który jak pisałam "zaowocował" zbyt duzymi wymaganiam w stosunku do naszego dziecka co w konsekwencji spowodowało,że małemu brakuje pewności siebie,przebojowości po prostu dominuje nieśmiałość i niskie poczucie własnej wartości.Mam tylko nadzieję,że uda nam się naprawić nasz błąd i zwrócić dziecku pewność siebie.Jest wspaniałym chłopcem i on sam musi w to uwierzyc.
wyślij odpowiedź

Autor: mirekmirek 10.01.2011 00:39  
znikłas??
czesc
Witaj po latach.
co porabiasz.jak żyjesz.
Naprawe ciekawi mnie to co sie wydażyło ???
Jak sobie radisz.jak mija czasmPozdrawiam Mirek M.
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 09.03.2011 10:54  
moj synek
witam,jestem mama 6 letniego synka ktory chodz do zerowki,od wrzesnia 2010roku bylo wszystko okij,az do teraz a konkretnie chodzi o prace w kartach prac.Syn nie chce chodzis do zerowki mowi mi ze boi sie prac .ze nie da sobie rady i placze a ostatnio to nawet mowi mo ze zemdlejemi byle bym tylko nie poslala go do zeowki.Rozmawialam z pania syna o tym ,ona mowi ze syn placze jak tylko sa prace ale ,robi je bez bledu i dobreze.W domu rowniez ma cwiczenia ktore ja sama mu zadaje i rowniez robi je dobrze.wiec juz sama niewiem dlaczego synek tak reaguje na te karty prac w zerowce co sie tam stalo ?a moze niewiem o czyms moze pani na niego krzyczala juak cos zle zrobil? niewiem -wiem jedno napewno oani sie nie przyzna do tego gdyby tak bylo....Jet mi ciezko i smutno wciaz mysle o synku jak jest w zerowce jak mu odzie czy nie stresuje sie on jest taki wrazliwy ,a mnie serce boli jak widze go placzacego kazdego dnia rano.Prosze o rade co mam zrobic moj meil.gosia87.31@tlen.pl
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 04.11.2011 15:55  
Michałek
Witam ja mam syna ma 6 lat chodzi do zerówkiale problem tkwi ze on nie umie nie chce rozmwiac z dzieci, nie umie usiąsc z kolega i pogadac zaraz ucieka albo powie jakies zdanie zupełnie nie w temacie ze dzieci nie wiedza o co mu chodzi. Nie wiem co o tym myslec.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 19.12.2011 15:13  
jestem sam
Mamy podobne problemy, nasz 6-latek, w domu bardzo wesoły, kontaktowy, gaduła, również bardzo śmiały w stosunku do dorosłych, nie może znaleźć kontaktu z chłopcami w zerówce. Gdy podchodzi do nich żeby się pobawić, chłopcy mu odmawiają, mówiąc "nie". Mówi że zawsze bawi się sam, bo chłopcy nie chcą się z nim bawić. Wychowawczyni uważa, że jest grzeczny, a chłopcy są agresywni i się biją więc lepiej żeby się z nimi nie bawił.
wyślij odpowiedź

Autor: sara 16.01.2012 22:55  
Odp:jestem sam
mam podobny problem moj syn chodzi do zerówkiirówniez nie może znaleźć kontaktu z chłopcami z grupy.
Chłopcy nie chcą się z nim bawić i mówią mu "nie" Świetnie natomiast bawi się z dziewczynkami.W domu to bardzo wesołe, szczere, śmiałe w stosunku do dzieci i dorosłych dziecko.
wyślij odpowiedź

Autor: JUSTYNA MIKOŁAJCZYK 02.04.2016 15:03  
6 latek płacze w przedszkolu
MÓJ SYN MA 6 LAT I OD 3 LAT CHODZI DO PRZEDSZKOLA( CIĄGLE TEGO SAMEGO)NAWET NA SAMYM POCZĄTKU NIE PŁAKAŁ. CHĘTNIE ROBIŁ SZLACZKI, KOLOROWAŁ,ZADANIA. AŻ DO TERAZ. PŁACZE NIESAMOWICIE PRZED PÓJŚCIEM DO PRZEDSZKOLA BO BOI SIĘ ZADAŃ -TWIERDZI. PANI MÓWI, ZE RADZI SOBIE Z NIMI BEZ NAJMNIEJSZYCH PROBLEMÓW, GDY ZBLIŻA SIĘ CZAS ZADAŃ JEST SPANIKOWANY. GDY PRZYCHODZĘ PO NIEGO TO NIE TEN SAM CHŁOPIEC, WESOŁY I USMIECHNIĘTY I TWIERDZI ŻE ZADANIA ŁATWE.
CO ROBIĆ ŻEBY PRZESTAŁ PŁAKAĆ. PROSZE O RADY
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####    #####    #####  
  ##    #     #  #     #  #     # 
 # #          #  #        #     # 
   #     #####   ######    ###### 
   #    #        #     #        # 
   #    #        #     #  #     # 
 #####  #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp