MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Mój maluch rozpoczyna przedszkole
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Agata R. 31.08.2008 17:36  
Mój maluch rozpoczyna przedszkole
Witajcie drogie mamusie, (no tatusiowie też :)) Nawet nie wiecie jak przeżywam fakt, że mój synuś jutro rozpoczyna przedszkole:) Do tej pory miał raczej średni kontakt z rówieśnikami, jest bardzo grzeczny( jest zdrowym dzieciakiem więc narozrabiać tez potrafi!!)Mam nadzieję,że spodoba mu sie w grupie i będzie zadowolony,że poradzi sobie:), baaardzo bym tego chciała !:))
wyślij odpowiedź


Autor: Anna - nauczycielka 01.09.2008 10:26  
Odp:Mój maluch rozpoczyna przedszkole
Z pewnością będzie zadowolony pod warunkiem, że będziesz mu w tym pomagać, a nie przeszkadzać. Dziecko po przekroczeniu 3 roku życia zaczyna szukać kontaktu z rówieśnikami i z tego będzie czerp radość i naukę. Jak każde początki są trudne i nie zawsze są tylko przyjemnością. Jeśli rodzice docenią wysiłek dziecka i wpierają, razem osiągają sukces. Jeśli zaś chcą osłaniać i chronić przed wszystkim co, może je zasmucić, czy spowodować chwilowy stres, albo tworzą przed dzieckiem wizję zagrożeń będą działać na szkodę własnego dziecka. Mówię to rodzicom nowych dzieci każdego roku. Teraz też powtarzam dziecko potrzebuje przedszkola jak zabawy na świeżym powietrzu, więc odpowiednio je przygotowując dajecie szansę właściwego rozwoju. W ocenie nas nauczycielek problem adaptacyjny najczęściej mają nie dzieci, a rodzice!
wyślij odpowiedź

Autor: Bernadeta z Bydgoszczy 03.09.2008 12:02  
Przedszkolak 2,5 letni
Mój synek też zaczął uczęszczać do przedszkola. W pierwszych dwóch dniach było super ale dziś w dniu trzecim był kryzys. Płakał ale po pięciu minutach z za drzwi słyszałam ciszę więc poszłam by nie przedłużać. Nie chcę przeszkadzać synowi w akceptacji nowego środowiska. Musi chodzić do przedszkola bo ja muszę iść do pracy więc jest to konieczność by się dobrze zaaklimatyzował w grupie.
wyślij odpowiedź

Autor: Asia z Bydgoszczy 03.09.2008 12:33  
3 latek
Mój synek dzisiaj 3 dzien poszedł do przedszkola, ale niestety od wczoraj sa problemy. Wieczorem już zaczął mówic, że nie chce iść do przedszkola, a rano od godz. 6.00 płakał. Nie wiem jak mu pomóc, nie chcę przerywać - bo i tak musi chodzić.
Czy może ktoś zna jakieś sposoby na zachęcenie do chodzenia do przedszkola?
wyślij odpowiedź

Autor: Agata R. 03.09.2008 12:37  
Przedszkolak
Witam :)) Mój Bartuś poszedł dziś 3 dzień do przedszkola, no i póki co jest dobrze. Chodzi bardzo chętnie ( oby tak pozostało) Jednak pierwszego dnia gzy przyszłam odebrać synka, zastałam go siedzącego pod ścianą płaczącego..gdy zapytałam co się stało odpowiedział bardzo rozżalony : "bo ja myślałem że po mnie nie przyjdziesz..."stasznie zrobiło mi się żal synka.Ale wytłumaczyłam mu jaszcze raz że mama ZAWSZE, ZAWSZE go odbierze!! Pozdrawiam wszystkie mamusie maluszków :)) Musimy byc silne!!
wyślij odpowiedź

Autor: Aga K. 03.09.2008 18:58  
przedszkolak
Witam. Moja córeczka też już nie chce iść i rano płacze. Pierwsze dwa dni były ok Zobaczymy jak będzie dalej. Pani przedszkolanka powiedziała tylko że to normalne i najważniejsze żeby nie dać się przekonać dziecku że nie pójdzie dziś do przedszkola- bo to podobno już koniec. Szkoda mi małej że płacze ale cóż ja też płakałam przez pierwsze dwa tygodnie. Musimy być silne !!! pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: ewa z leżajska 03.09.2008 19:10  
Odp:Mój maluch rozpoczyna przedszkole
Moja córcia ma 5 lat i od 3 dni chodzi do przedszkola. Do tej pory miala bardzo ograniczony kontakt z rowiesnikami wiec bardozosie martwie jak odnajdzie sie w grupie. Narazie chodzi chetnie ale nie bardzo ja to męczy. Przychodzi do domu i pada. Dzis usnela o 16 i pewnie pospi do rana. (szok) Bardzo sie denerwuję jak jej tam bedzie i najchetniej porwałabym ja do domu! Niestety zdaję sobie sprawę ze kiedys i tak musiałaby isc do szkoły wiec moze lepiej jesli przyzwyczai sie do tego wczesniej. Trzymajcie za nas kciuki! pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 03.09.2008 20:44  
wszystko przejdzie
kochane mamy, to wszystko przerabiałam rok temu jak mój Konrad wszedł w grono KRASNOLUDKÓW. Ogólnie płakał po 3 dniach chodzenia w spokoju -następe 2 tygodnie. Rano mówił że nie idzie, wieczorem czy nie pójdzie, w szatni był lament a po zamknięciu drzwi nastepowała cisza. Po 2 tygodniach scen zaczęłam stosować pewne taktyki. Jak rano mówił że nie idzie to z wielkim przekonaniem mówiłam do niego : Jak to nie idziesz? Przecież tam tyle dzieci na ciebie czeka. I będą smutne że nie przyjdziesz się z nimi pobawić. Chcesz byc sam w domku jak wszysycy będą w przedszkolu malować ? ......Trochę miałam tych systemów, np pozwalałam zabrać zabawkę z domu którą syn chował sobie do szufladki na sali, jak go odbierałam to zawsze zabawkę zabierał. Jakby miał poczucie że po zabraniu rzeczy z domu będę musiała po nią wrócić, bo dziecko myśli że go nie odbierzemy - co przeciez jest absurdem :( Najważniejszym i przełomowym systemem powstrzymania paniki było umawianie. Np - zaprowadzając syna do przedszkola już mówiłam : To jak my sie dzisiaj umawiamy? Umawiamy sie że mamusia przychodzi jak zjesz galaretkę ( deserek ) i wtedy idziemy sobie na lody ? Syn był spokojny, powtarzałam umawianie 3 razy, 2 w drodze i 1 przed wejsciem na sale. Robię to do teraz.....skutkuje na medal.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Dominika Kuligowska 05.09.2008 10:44  
mam kryzys ;(
Mój 3-latek chodził wcześniej (przez rok) do żłobka. Bardzo był zadowolony i zawsze chętnie chodził, a czasem wręcz wbiegał na salę! Zdarzało się, że kiedy po niego przychodziłam, prosił, żeby zostać jeszcze chwilkę.
A teraz poszedł do przedszkola... przez trzy dni zostawał bez paniki, ale kiedy go odbierałam, siedział smutny na krzesełku. Nie chciał też rozmawiać o przedszkolu, był bardzo zmęczony i najchętniej kładł by się spać o godzinie 17. Pojawił się problem: synek zaczął się moczyć. przez dwa dni razem z nim odebrałam po dwie reklamówki ubrań do prania, jego i przedszkolnych. Jakby zupełnie przestał się kontrolować. Pierwszego dnia wcale nie zrobił kupy (nigdy nie było z tym kłopotu), drugiego dnia zrobił na podłogę :( trzeci dzień był pod tym względem rewelacyjny: synuś tylko raz popuścił siusiu, kupę zrobił w ubikacji przedszkolnej.
Dziś rano (4 dzień) miał mnóstwo pomysłów, żeby tylko nie iść do przedszkola. W drodze długo rozmawialiśmy, w szatni zmienił buty na kapcie, wziął mnie za rękę i poszliśmy na salę, gdzie on oświadczył pani, że musi załatwić dziś z mamą kilka spraw i nie może zostać. Tłumaczyłam mu, że jest przedszkolakiem i jego miejsce jest wśród dzieci w przedszkolu i że wrócę po niego zaraz po podwieczorku. uczepił się mnie i się rozpłakał. Zagroził nawet, że jak go zostawię, nie będzie robił siku do kibelka, tylko w majtki. Wyszłam. Jednak wciąż się martwię jego zachowaniem. SKĄD TA NIECHĘĆ DO PRZEDSZKOLA?
wyślij odpowiedź

Autor: Agata R. 05.09.2008 11:57  
My też mamy kryzys... ;((((
cześć kobitki!! To ja mama Bartusia :)) I co skończyło sie radosne chodzenie do przedszkola, dziś 5 dzień i nastał kryzys... Lament, płacz i proszenie żebym zabrała Go do domku!1 STRASZNIE sie czułam jak musiałam w końcu wyjść (do pracy),a On biedny tak okropnie płakał!!!!! Ciekawe co to będzie po weekendzie..??? pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę powodzenia!!! Musimy dać radę :))
wyślij odpowiedź

Autor: ANNA 05.09.2008 12:00  
smutny maluszek
MOJA 3-LETNIA POSZŁA DO PRZEDSZKOLA, 2 DNI BYŁO OK ALE TERAZ JEST PROBLEM. NIE CHCE CHODZIC W NOCY ZLE SPI, PŁACZE. NAJGORSE JEST TO, ŻE NIE MÓWI CO JĄ "GRYZIE". NA MOJE PYTANIA CZY COŚ JEST NIE TAK MÓWI ŻE NIE ALE ZE ŁZAMI W OCZACH. JAK JEJ POMÓC?
wyślij odpowiedź

Autor: mama Monika 06.09.2008 13:17  
Rozpoczynamy i się stresujemy
Mój 4-latek też pierwszy raz...Nie płacze na szczęście,bo tego bym nie przeżyła:) nie musięł iśc bo jestem na wychowawczym, ale stwierdziliśmy, że już czas! W domu po prostu się nudzi, rówieśników brak, a przecięż musi nauczyc się relacji z dziecmi zanim ruszy do zerówki. Nauka w zerówce i przystosowywanie się do życia w grupie jednocześnie to za duży stres. Pierwszego dnia miał karę, drugiego dnia dwie kary, trzeciego dnia...jedną a później żadnej, może będzie coraz lepiej? Przeżywamy wszyscy (mama, tata, dziadek, babcie, ciocia...) chyba bardziej niż on! Trudno byc rodzicem! Pozdrawiam!
ps. Pani poradziła, że musi byc moment rozstania z dzieckiem, nawet jak bardzo płacze, można wrócic po nie za godzinkę, ale trzeba wyjsc...
wyślij odpowiedź

Autor: Dominika Kuligowska 06.09.2008 14:11  
kryzysu c. d.
Piątego dnia odebrałam Kubusia nieco później (ważne spotkanie się przeciągnęło). Siedział smutny, nie chciał iść do toalety, ale po dłuższych namowach się zgodził. W toalecie się zrobił siusiu i się rozpłakał, że chce jeszcze tylko nie może zrobić.Ledwo wyszliśmy z przedszkola, zaczął marudzić, że boli go ząbek. Nigdy nie mieliśmy problemów z ząbkami, myje je dwa razy dziennie i wyglądają zdrowo. Następne marudzenie powtórzyło się po 5 minutach i trwa do dziś. Byliśmy u lekarza. Mały ma anginę, cieknie mu ropa z ucha. Dostał antybiotyk. Leży w łóżku, nie je, nie pije. A kiedy wyzdrowieje, znów będziemy "przyzwyczajać się" do przedszkola.
Pozdrawiam!
wyślij odpowiedź

Autor: Agata R. 08.09.2008 15:00  
Odp:kryzysu c. d.
Oj... to dużo siły życzę i powodzenia, kurcze,że też w życiu nie mogłoby być łatwiej... Dużo zdrówka dla małego niech szybciutko zdrowieje !!

A my po weekendzie dzielnie poszliśmy do przedszkola :)) Bartus nawet zjadł dzis śniadanko (wprawdzie swoje przyniesione)ale mamy postęp !!!! Coś zjadł, nie siedział głodny do 14.
Pozdrowionka mamusie!! I buziaki dla Kubusia!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 09.09.2008 18:47  
Kochane mamy
Jestem nauczycielką w najmłodszej grupie- 3 latki ( ilość 25). Dwa pierwsze dni to był koszmar dla nas, rodziców no i oczywiście dzieci. Teraz jest już dużo liepiej - płacz trwa kilka chwil- zdarzaja się oczywiście wyjatki, ale dzieci, które przebywały dotąd tylko z najbliższymi dłużej się klimatyzują, a że są mądre to wymyślają najprzeróżniejsze powody, żeby nie opuszczać mamy, żeby dalej być najważniejszym i jedynym a nie jednym z 25. W pierwszych dniach na dwóch moich kolanach z płaczem mieściło się tylko 6 dzieci, a obok stało i trzymało za palec lub rękę po 2. Każde pytało kiedy mama przyjdzie, zadzwoń do mamy, do babci, do taty....:)
Życzę Wam mocnych nerwów, wyrozumiałości i cierpliwości - do nas nauczycielek też bo za nim to wszystko opanujemy to skończy się wrzesień:)
Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Patrycja 09.09.2008 20:21  
Dlaczego to takie trudne.
Mój 3-letni synek zaczoł chodzic do przedszkola, najlepszy był pierwszy dzień wpadł na sale taki wesoły, myslałam ze bedzie ok ale niestety sielanka trwała tylko jeden dziń. Nastepne do dnia dzisiejszego to namawianie , łazy itp.- istny koszmar. Przedszkolanka jednak mnie uspakaja ze łzy w przedszkolu po moim wyjściu trwaja zalednwie dwie minuty no i pózniej jak po niego wracam , (widze ze sie bawi ale jak mnie zauwazy od razu płacze). Najchetniej płakałam bym razem z nim. Martwi mnie cała sprawa, może on jest za mały? Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Katarzyna 09.09.2008 21:23  
Było już dobrze....
Mój synek ( 3 latek ) też poszedł od września do przedszkola - pierwszy dzień cudownie było, ale ...
Dwa kolejne dni - koszmar - płacz i trzymanie się spódnicy.
Dałam radę, ale było niewesoło. Kolejne dwa dni - jak marzenie, synek zaaklimatyzował się. Było miłe pożegnanie z panią wychowawczynią i papa do poniedziałku.
Niestety w niedzielę KOSZMAR - goraczka, katar i kaszel - no i się zaczęło.
Teraz będziemy ponownie przyzwyczajać się do przedszkila.
Pozdrawiam wszystkie mamy, dzieciaczki i przedszkolanki.
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota K 10.09.2008 08:01  
chyba się poddam...
A ja wymiękam... Mam 3 letnią córke Olcie (indywidualistke:))i tak jak piszecie pierwsze dwa dni ok a później koszmar! Musi wstawać o 6 bo mąż ja odwozi do przedszkola i są problemy. Ustąpiłam bo dostała gorączki, kataru i ma chrypke chociaż chyba to przez ten krzyk w przedszkolu - nie wiem. Łamie się głównie dla tego, że nmam 2 miesięcznego niemowlaka w domu a przedszkole ponoć zawsze łączy się z chorobami...? Poza tym niczym się nie dało córki przekonać trzeba ją było wręcz siła ubierać i zawozić a ona nie płakała tylko wrzeszczała, kopała i biła te biedne panie przedszkolanki... Może za rok albo od maja na przystosowanie. Myśle żeby ją zapisać na rytmike do tego przedszkola żeby się oswoiła z otoczeniem. Co o tym myślicie?
wyślij odpowiedź

Autor: Katarzyna 10.09.2008 10:17  
Masz jakieś wyjście...
Dorota, masz przynajmniej jakieś wyjście. Tak jak piszesz - mozesz zostawić córkę w domu, bo i tak siedzisz z maleństwem.
Może dla córeczki cała sytuacja z przedszkolem jest dodatkiem do mało komfortowej sytuacji z rodzeństwem ( zazdrość ) i to wszystko ją po prostu przerasta.
Ja niestety muszę wracać do pracy. Byłam i tak w świetnej sytuacji, bo przez 3 lata mogłam pozwolic sobie na urlop wychowawczy. Jeśli masz możliwośc, to ją przetrzymaj i tak jak piszesz oswajaj z dziećmi - rytmika, warsztaty w domu kultury, itp.
Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota K 10.09.2008 21:53  
slowa otuchy
Dzięki za słowa otuchy. Ponieważ wszyscy mi mowią żebym się nie poddawala i na siłe prowadzała ją do przedszkola a Ty proponujesz jednak delikatniejsze podejście. Też tak myslałam że (chociaz nie widać tego po córce) to jednak może być zazdrosna o braciszka. Widzisz ja tez byłam z córka 3 lata na wychowawczym więc do tego wszystkiego trzeba doliczyć jeszcze przywiązanie do mnie. Moze jakoś to będzie :) Będę pisała jak sobie poradziłyśmy :) czasami tak sobie myśle że gdybym poszła do pracy to nie było by wyjścia i musiała by chodzić a tak to człowiek prędzej się poddaje.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania Frankowska 11.09.2008 04:28  
U nas tez kryzys:(
Przez pierwsze 2 dni bylo w miare dobrze i podejrzewam ze byloby super gdyby nie to lezakowanie . Corcia sie buntuje ze nie bedzie spala. Jak tylko widzi pania ktora przygotowuje lozeczka do spania corka zaczyna plakac. Strasznie mi jej zal poniewaz ja rozumiem. Dziecko od roku (ma 3 latka)mi nie spi w ciagu dnia. Rozmawialam z opiekunkami ze przez najblizsze pare dni bede ja odbierala przed lezakowaniem dopoki sie nie przyzwyczai do przedszkola. Nie wiem czy dobrze robie ,doradzcie .
wyślij odpowiedź

Autor: mama Monika 11.09.2008 18:36  
Do Doroty
Nie zazdroszczę! wyobraź sobie, że przez trzy lata jesteś najważniejsza i cały czas z ukochaną mamą, a tu nagle musisz ją zostawic, byc z kimś obcym i to w dodatku nie jesteś dla tej obcej najważniejszą, a w domku z mamą zostaje Dzidzia... Córci nie jest łatwo, a ma tylko 3 latka! i jeszcze: indywidualistom ciężko jest się dostosowac - wiem bo mam cudownego 4latka! :) Tak mi podpowiada intuicja, że może metoda "małych kroczków" będzie lepsza. Nie daj się terroryzowac ani córci, ani znajomym! (złoty środek, cholera, łatwo powiedziec!)Powodzenia!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota K 11.09.2008 21:12  
dzięki za rade "mamo Moniko"
Dzięki! Będę próbowała metodą malych kroczków czyli tak jak chcialam. Nie będe terroryzowała ani córki ani siebie. Bardzo się ciesze że zapisałam się do tego forum bo nie ma to jak opinia doświadczonych mam :) A tak sobie uświadomiłam że Ci znajomi są w większości bezdzietni...
Zreszta od wtorku jest w domu i bawimy się razem ;)
wyślij odpowiedź

Autor: anna grzys buczak 12.09.2008 15:44  
do Doroty :))
Witaj Doroto! Mysle,ze nie powinnas sie niczym przejmowac i robic tak jak myslisz i czujesz.ty jestes matka i wiesz najlepiej co jest dobre dla twojego dziecka.Ja ma 3 letniego synka ,ktory poszedl od poniedzialku do przedszkola.pierwszy dzien plakal 40 minut a w drugi 10 a potem przed koncem 15 minut :((( Mowia,ze to przejdzie a ja i tak sie boje jak to bedzie,maly zaczal sie budzic w nocy :((( co godzinke wola i pyta"mamusiu ,jestes w domku .....chce cie slyszec" i musze mowic do niego z drugiego pokoju przez sen,okropne to jest> Musieli go odrywac sila mimo,ze nie pracuje postanowilam go oddac ale dlatego aby nauczyl sie jezyka,mam troszke inne powody niz mamy wyzej,poza tym jestem w 3 miesiacu ciazy i wiem ,ze jak bedzie drugie bede potrzebowala chwilki na odpoczynek :)) Mam nadzieje,ze maly sie przyzywczai ale jesli nie napewno nie bede go na sile tam wysylam i zaburzac jego spoj=kojnego dziecinstwa,nie takim kosztem :(((
Wiem,ze dasz rade a corka dorosnie sama do tego....pomysl ile rzeczy samo jej przyszlo??? Jest madra i sama zrozumie ,ze lepiej isc z dziecmi niz w domu z malym dzidzia ,ktory nic nie umie :)))
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota k 13.09.2008 08:28  
ach to przedszkole...
Czytam te listy od was kochane mamy i widzę że wszystkie mamy jakieś (większe lub mniejsze) problemy z tym przedszkolem... I nie wiadomo czy stopniowe przyzwyczajanie da zamierzony efekt... Tym bardziej że moja córka mimo że do tej pory była jedynaczką tak naprawdę mam wrażenie że nie była tak bardzo przywiązana do mnie, bo np. jak byłam w szpitalu 3 dni (po porodzie) bez problemu to przeżyła, nawet o mnie nie zapytała. Czasami zostawiałam ją na dłużej u szwagierki i też ok, ale zdaje sobie sprawę że cały czas beze mnie spędziła mimo wszystko z rodziną więc nie były to dla niej obce osoby. Czasami nie wolno było mi jej dotknąć bo wszystko mogła robić tylko ciocia łącznie z noszeniem na rączkach. I dlatego byłam taka zaskoczona jej reakcją na przedszkole...
A prawda jest pewno gdzieś po środku i tak naprawdę to nie wiem czy sama jestem gotowa na to przedszkole :) Na razie bawimy się w odwożenie dzieci do przedszkola i w to jak tam jest fajnie, czego dzieci się uczą itd. :)
Pozdrawiam Was zatroskane, wspaniałe mamy :)



wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena Łukasik 14.09.2008 08:00  
Odp:ach to przedszkole...
witajcie kochane mamy, jestem mamą 4,5-letniej Julci która od 1 września chodzi do przedszkola. Pierwsze dwa dni były super. trzeci dzień był straszny kryzys. Córka płakała, nawet zmusiła się do wymiotów.
Teraz jak rano wstaje, to wiem, że muszę ją najpierw dobrze rozbudzić, bo jak jest zaspana, gorzej to znosi. Włączam jej bajki, przez ten czas ja szykuję się do pracy, a potem szykuję Julcię do przedszkola. Nie jest jeszcze idealnie, ale lepiej niż w zeszłym tygodniu. Z jedzeniem jest też trochę lepiej. Przynajmniej nie siedzę w pracy i nie myślę już tak bardzo (jak na początku) że płacze i jest nieszczęśliwa.
wyślij odpowiedź

Autor: KatarzynaW 16.09.2008 09:53  
miało być super, a wyszło jak zawsze ;-)
Mój synek ma 3,5 roku, gdy skończył 6 miesięcy "poszedł" do żłobka, była to bardzo trafna decyzja, nie miałam żadnych kłoptów. Teraz przyszedł czas na przedszkole i przez pierwszy tydzień było super, w drugim tygodniu zaczęły się wrzaski, histeria i niechęć do wyjścia do przedszkola oraz przedłużanie do nieskończoności momentu rozstania. Potem jest ok, ale tracę już cierpliowść do tych porannych wrzasków. Nie wiem co się dzieje, zastanawiam się nawet nad wizytą u psychologa. Czu ktoś mi coś doradzi?
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota K 17.09.2008 15:48  
do KatarzynyW
hm... Dziwne! To jedyne słowo które nasunęło mi się po przeczytaniu Twojej wiadomości. To chyba może oznaczać, że jednak coś w tym przedszkolu może być nie tak - sama nie wiem o co może chodzić, szczególnie że do tej pory w żłobku było ok... Naapisz co postanowiłaś i jak się to skończy bo to co piszesz jest naprawde bardzo ciekawe.
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota K 18.09.2008 20:50  
do KatarzynyW
Witam ponownie. Dużo myślalam o Twojej sprawie i myśle, że może się tak dziać dlatego, że Twój maly był od 6 msc z żłobku gdzie poznal panie i pewno traktował je jak inne dzieci swoją rodzine więc przedszkole jest dla niego tak samo jak dla inny dzieci zmianą otoczenia. Bo widzisz moja córka też może zostać nawet na pare dni z ciocią która mieszka od nas 150 km i widują się średnio raz na miesiąc ale można powiedzieć że zzna ją od urodzenia i zdążyła jej na tyle zaufać że teraz nie boi sie z nią zostać a przedszkole to jak sama wiesz - wszystko nowe, obce i pewno dlatego takie przerażające dla naszych dzieci. Jeśli chodzi o mnie to staram się tłumaczyć mojej córce że przedszkole jest ok, dam jej jeszcze miesiąc jak sie nie przekona to zrezygnuje ale nie robie niczego na siłe. Bawimy sie w odwożenie dzieci do przedszkola i rodziców do pracy zobaczymy co z tego będzie. :)
Pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####   ####### 
  #   #   #     #  #     #  #       
 #     #        #        #  #       
 #     #   #####    #####   ######  
 #     #  #              #        # 
  #   #   #        #     #  #     # 
   ###    #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp