MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Trzylatek bije
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Wioleta 12.10.2006 22:37  
Trzylatek bije
witam
Moj trzyletni synek bije dzieci w przedszkolu,wczesniej nie bylo takiego problemu,pojawil sie miesiac temu.Popycha dzieci,zaczepia,upatrzyl sobie szczegolnie jedna dziewczynke i caly czas jej dokucza.Pani nauczycielka wysyla mnie do poradni psychologicznej i sugeruje,ze moje dziecko jest powaznie chore(autyzm,adhd).co robic?
28 września 20
wyślij odpowiedź


Autor: Maria 12.10.2006 22:38  
Małe dzieci z wielkimi problemami
Uważam, że moja koleżanka nauczycielka powinna iść na szkolenie dodatkowe, bo w czasie zajęć na studiach robiła widać coś innego. U tak małych dzieci nie można stwierdzić ADHD. Zdarza się i to dość często duża ruchliwość i zachowanie "niespołeczne". Ale to jest 3 latek i takie mogą być małe dzieci, a rolą nauczycielki jest dziecku pomóc poznać co wolno, a czego nie należy. Po to właśnie dziecko przyszło do przedszkola. Często opisane zachowanie to sposób na okazanie silnych emocji albo rozładowanie napięcia. Rozstanie z mamą to dla malucha wielki stres. Nie wolno za to dziecka karać lecz tłumaczymy i pokazujemy jakie są skutki. Dzieci to rozumieją, wstydzą się nawet, ale nie potrafią opanować takich reakcji.
Proszę się tym nie stresować i nie roztrząsać tego wielokrotnie w domu przy dziecku aby nie utrwalało się w nim przekonanie, że jest niedobry i mama za to go nie kocha. Wystarczająco duży problem ma kiedy musi iść do przedszkola. Dlatego wskazane jest powtarzać, ja ciebie kocham bardzo, a ty sobie poradzisz bo jesteś mądry, grzeczny i będziesz miał wielu przyjaciół.
28 wrzeÂnia 2006
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 12.10.2006 22:38  
Odp:Trzylatek bije
Mój synek w wieku 3 lat zachowuje się dokładnie tak samo. Jaki autyzm?
Pani psycholog (do której nas skierowało przedszkole)powiedziała że dziecko w ten sposób chce zwrócic na siebie uwagę.
Nie jest to powód do zmartwienia, oczywiście my jako rodzice musimy walczyć z tam zachowaniem naszych pociech.
Magdalena
3 pa+dziernika 2006
wyślij odpowiedź

Autor: maryska83 25.06.2008 15:14  
trzylatek bije
hej ja tez tak mam moj syn tez bije dzieci w przedszkolu a teraz dostal rozwolnienia i wymazal cala ubikacje kupa
wyślij odpowiedź

Autor: maja 28.06.2008 14:30  
Odp:Trzylatek bije
Mój 3-letni Jaś od wrzesnia pójdzie do przedszkola, ale już teraz bije swojego młodszego (2-latka)brata. Jest bardzo wrazliwym i delikatnym chłopcem, ale jednocześnie zazdrosnym o młodszego brata i szybko wpadającym w histerię.Bardzo lubi pochwały i zabawy z nim. Przypuszczam, że jeżeli byłby właśnie w tym samym przedszkolu co Wioleto Twój synek, to Pani to samo by stwierdziła odnośnie mojego Jasia. A on jest po prostu żywym extravertykiem, który wymaga dużo uwagi i miłości. Pozdrawiam gorąco i buziaki dla Twojego synusia!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Patrycja Franc 12.08.2008 20:08  
trzylatek bije
witam was wszystkie. Mam podobny problem, mój synek Patryk bije dzieci na podwórku i jeszcze do tego wszystkiego potrafi uderzyć dorosłą osobę. Nie lubi jak ktoś obcy się do niego odezwie wtedy od razu reaguje atakiem na tą osobę. Ostatnio byliśmy w sklepie i upadł mu miś, pani sprzedająca w tym sklepie podniosła misia żeby podać mojemu synkowi,Patryka reakcja była natychmiastowa, wiadomo jaka. Nie wiem co mam robić, jestem przerażona, czasami modle sie o to aby na placyku było mało ndzieci a najlepiej żeby nikogo nie było poniewaz wiem jak sie skończy nasze wyjście na plac zabaw. Patryk od września idzie do przedszkola i tym najbardziej się teraz denerwuje, jak sobie poradzi,jakie bedzie miał stosunki z innymi dziećmi i czy czasem nie pobije pani przedszkolanki. Jestem przekonan że ma to też jakiś związek z tym że ma problemy z mową, chodzimy do logopedy i są już małe postępy ale jeszcze długa droga przed nami. Pozdrawiam!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel 14.08.2008 08:21  
odpowiedź
Przygotuj się na intensywną pracę z dzieckiem. Jego problem na pewno wynika również z nieodpowiedniego reagowania na jego zachowanie.
Zmiana środowiska- pójście do przedszkola to moze być dla niego szansa. Czy synek jest jedynakiem?
Czy macie kłopoty w rodzinie? Czy kłócisz się z mężem? Czy moze zbyt mało czasu poswiecacie dziecku? Zastanów się z czego wynika jego złość? Co może chcieć z siebie wyładować? Przypuszczam, ze sama sobie z tym już nie poradzisz. Zacznij działać! Poradź się psychologa lub nauczycielki w przedszkolu. W przeciwnym wypadku będzie coraz gorzej. A unikanie rówieśników niczego nie zmieni.
wyślij odpowiedź

Autor: Patrycja Franc 14.08.2008 11:23  
Odp:odpowiedź
Dziekuje za odpowiedz, tak mój synek jest jedynakiem, był okres kiedy z meżem mieliśmy problemy i ja nie dawalam już sobie z tym rady. Mąż ma problem z alkoholem, teraz jest już lepiej, leczy sie i nie pije. Jestem pewna że ta sytuacja miała duży wplyw na zachowanie malego.
Zapisze dziecko do psychologa i zobaczymy bo sama nie daje już sobie z tym rady.
Dużo czasu poświęcam dziecku, praktycznie cały mój czas mam dla niego, teraz dopiero od września wracam do pracy wiec bedzie mniej niż zwykle.
Jeszcze raz dziekuje za poradę.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 15.08.2008 09:37  
do patrycji
To będzie dobre rozwiazanie dla ciebie i dziecka.
Zmiana środowiska i " odpoczynek od siebie" też powinny dobrze wpłynąć na wasze relacje.
Życzę powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: A Gorzelanczyk 17.09.2009 15:45  
synek bije
Witam widzę że nie ja jedna borykam się z problemem "agresywnego dziecka". Przedstawię swój problem jeśli można, otóż synek (3 lata) od 2 tygodni uczęszcza na zajęcia przedszkolne. Pierwszy tydzień był cudowny, dziecko było zadowolone, uśmiechnięte jednak teraz widzę zmianę. Nasz mały bywa przygnębiony i płacze w nocy. Kiedy pytamy co się dzieje nie odpowiada. Pani przedszkolanka poinformowała nas dzisiaj że Kapik bije dzieci ( a że jest dość wyrośniętym 3 latkiem to robi to dość boleśnie). W domu staraliśmy się dowiedzieć z jakiego powodu u synka takie zachowanie tym bardziej, że dotychczas był dzieckiem spokojnym, miłym i usłuchanym bez problemów wychowawczych. W domu panuje atmosfera spokoju i miłości. Dziecko nie było bite ( mam na myśli klapsa) bo nigdy nie dało nam powodu żeby nawet o tym pomyśleć. Kara typu stanie w koncie i tłumaczenie przynosiły oczekiwane skutki. Proszę o pomoc jak postępować z malcem żeby nie był agresywny i aby nie poczuł się odrzucony z góry dziękuję.
wyślij odpowiedź

Autor: Bezradna 24.09.2009 10:24  
Odp:synek bije
ja widzę że wypowiadają sie tu mamy dzieci bijących. A co mają zrobić te dzieci które są bite w przedszkolu? Ja jestem matką takiego dziecka. W grupie przedszkolaków u mojej 4 letniej córki jest dziecko 3 letnie które zastraszyło całą grupę. Bije i poniża inne dzieci.Wychowawczyni jest bezradna. Karze w miarę kompetencji ale dziecko nic sobie z tego nie robi. Matka tłumaczy że ono juz takie jest. Co zrobić?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 25.09.2009 18:47  
Do bezradnej
Dzieci wyjątkowo agresywne to duży problem dla nauczycieli przedszkoli.Czasami słyszy się opinie,że nauczyciel powinien sobie z tym poradzić.To nie jest takie proste, bo co może tak naprawdę zrobić nauczyciel, dzieci takie często nie reagują na nic, potrafią uderzyć na naszych oczach bez żadnego zażenowania. Często biją bez powodu, czasami wydaje mi się,że dla przyjemności, rozrywki.Miałam takiego chłopca w grupie nigdy nie wiedziałam kiedy zaatakuje, robił to przeważnie bez powodu, podchodził do dzieci od tyłu i wbijał zęby gdzie się dało.Rodzice rozkładali ręce, my co najwyżej mogłyśmy go ukarać zakazem zabawy. Nie pomagały prośby, tłumaczenia, obiecał poprawę a za chwilę jakieś dziecko biegło do mnie ze śladem ugryzienia. On nie tylko gryzł, ale bił, dusił, kopał itd. A co pomogło i może pomóc w przypadku urwisa z waszego przedszkola. Otóż rodzice z przedszkola w którym pracuję powiedzieli dość i zażądali wypisania dziecka. Poskutkowało, rodzice w końcu zrozumieli,że to nie żart i dało się zauważyć poprawę na lepsze, może nie zmienił się zupełnie ale z dnia na dzień była poprawa.Jeżeli są skargi innych rodziców, proszę porozmawiać i udać się do dyrektorki.Może nie spodobać się to co piszę rodzicom wyjątkowo niegrzecznych dzieci, ale czasami trzeba podjąć jakieś kroki zwłaszcza w przypadku, gdy rodzić takiego dziecka ma to w nosie i w ogóle nie przejmuję się tym i nie wystarczy stwierdzenie" ono takie już jest". Jest się czym martwić bo mimo,że dziecko jest małe, ale potrafi naprawdę skrzywdzić a zazwyczaj takie dzieci wybierają sobie na ofiarę te najbardziej spokojne. Ja starałam się dawać jakieś dodatkowe zajęcia,żeby tylko miała jak najmniej czasu i sposobności,żeby innych krzywdzić, ale mimo to nie zawsze udało się go upilnować, bo po prostu trudno było wiedzieć kiedy zaatakuje. A więc proszę pomyśleć o rozmowie z rodzicami innych dzieci a ponadto zgłosić ten problem na zebraniu grupowym.Życzę powodzenia
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 01.10.2009 09:39  
Odp:Do bezradnej
... niesamowite pisze Pani o trzyletnim dziecku jak o jakimś przestępcy - "wybierają sobie na ofiarę, trudno było wiedzieć kiedy zaatakuje, biją bez powodu, dla przyjemności, rozrywki" i to Pani jest pedagogiem. Ma Pani rację "Dzieci wyjątkowo agresywne to duży problem dla nauczycieli przedszkoli" a problemu najłatwiej się pozbyć usuwając Go. Radze jeszcze raz przeczytać to co Pani napisała bo chyba nie sądzi Pani, że takie małe dziecko jest z natury złe. Kiedy dziecko ma trzy lata dopiero uczy się odróżniać dobro od zła i to obowiązkiem dorosłych jest pokazać mu jak to robić. Pisze Pani "Co może tak naprawdę zrobić nauczyciel" a może bardzo wiele tylko musi się na tym znać a okazywanie bezsilności to najgorsze co można zrobić. Przypominam Pani, że to dziecko ma dopiero 3 LATA!
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 01.10.2009 16:08  
Odp: Do bezradnej
Proszę Panią wiem co piszę nie musi mi Pani przypominać ,że jestem pedagogiem.Za długo pracuję za dużo widziałam , abym musiała się tłumaczyć.Skoro uważa Pani,ze dziecko dopiero uczy się rozróżniać dobro od zła to co Pani powie na to otóż dziecko o którym pisałam uwielbiało patrzeć na to jak inne dziecko płacze jak wykręca mu buzię grymas bólu. Czy Pani uważa, ze ja i wszyscy pracownicy przedszkola powinniśmy pozwolić na eksperymenty tego dziecka aby mógł nauczyć się rozróżniać dobro od zła, czy powinniśmy czekać aż naprawdę skrzywdzi dziecko tak ,ze może zostanie kaleką.Pani nie pracuje z dziećmi i nie wyobraża sobie ile jest agresji w małych dzieciach.Obecnie mam grupę 3- latków i musiałyśmy pochować wszelkie rzeczy którymi, mogły sobie zrobić krzywdę, według Pani teorii nie ma zła w dzieciach, no dobrze, ale my musimy chronić inne dzieci przed agresją .W teorii wszystko wygląda wspaniale- cudowne dzieci ciekawe świata ale praktyka to coś zupełnie innego.A Pani myśli,że na czym polega nasza praca- nie na wydalaniu dzieci z przedszkola uczymy ich dobra przyjaźni, szacunku, miłości itp.Niestety są takie sytuacje kiedy trzeba podjąć nawet drastyczne kroki. W przypadku chłopca o którym napisałam kroki podjęli inni rodzice.Nie wiem czy chciała by Pani oglądać swoje dziecko z ranami w które wchodzi palec.Łatwo jest oceniać pracę z punktu obserwatora.Proszę powiedzieć czy miałyśmy tego chłopca wiązać zaklejać mu buzie, żeby nie gryzł skoro on nawet gryzł i drapał swojego brata.Mama twierdziła, że w domu jest tak samo i ona nie wie co ma robić.Czy Pani nie wie ,że często przyczyną agresji u dzieci są błędy wychowawcze i rodzice często się do nich przyznają.A po co są poradnie psycholodzy? Pięknie i łatwo jest pisać o empatii o uczeniu odróżniania dobra od zła bo to tak pięknie brzmi, ale trzeba popracować z dziećmi,żeby wyrażać opinie na ten temat, piękne słowa bez pokrycia.Bardzo lubię dzieci i pracę z nimi, ale czasami nie mieści się nam w głowach skąd u dzieci tyle pomysłów jak dokuczyć innemu.Nauczyciel ma dużo do zrobienia, ale proszę nie zapominać ,że to rodzic jest pierwszym nauczycielem i to jest jego główny obowiązek przekazanie dziecku tych podstawowych wartości.My dostajemy dzieci już z nawykami przyzwyczajeniami.To jest bardzo ciężka praca a za nią nagroda - osądzanie, krytykowanie, łapanie za słówka, czekanie na błędy i potknięcia- bardzo dziękuję.38
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 02.10.2009 08:47  
Odp:Odp: Do bezradnej
Ja jestem mamą 3 latka, który chodzi do przedszkola i wiem co pisze, wiem że takie dziecko nie jest w stanie bez pomocy dorosłego ocenić tego co zrobiło. To w JAKI sposób Pani pisze o dzieciach jest co najmniej nie do przyjęcia.Powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 02.10.2009 12:23  
Odp: Do bezradnej
Widocznie jest Pani matką agresywnego dziecka i tak Panią bolą wypowiedzi o takich dzieciach, czy chcemy tego czy nie niestety takie dzieci są a Panią odsyłam do lektury- psychologia kliniczna , psychologia rozwojowa, bo sprzeczanie się nie ma sensu- ja mam swój punkt widzenia długoletnie doświadczenie i wiedzę a problem , który jest naprawdę poważny Pani ogranicza do swojego punktu widzenia.Mamy organizowane doskonalenia zawodowe, szkolenia a często ich tematem jest właśnie "agresja u dziecka w wieku przedszkolnym". Tyle mam do powiedzenia.Poza tym ja pisałam do innej mamy jej radziłam a z Panią nie muszę dyskutować , bo i tak by się to nie udało, bo Pani wie swoje, niech tak zostanie.Ja nie chcę się spierać i kłócić, bo to nie leży w mojej naturze i szkoda na to czasu.Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego na tym forum takie popularne jest atakowanie, krytykowanie poglądów innych.Nie zgadzam się z jakimś punktem widzenia to nie muszę z osobą , która to pisała dyskutować, a nie zaraz , bo Pani jest taka czy taka, bo Pani się nie zna.Proszę się opanować i nie denerwować wypowiedziami, każdy ma prawo wyrażenia swoich poglądów i nie z każdym trzeba te poglądy wymieniać z zamiarem obrażania.
wyślij odpowiedź

Autor: Weronika- wychowawczyni w przedszkolu 20.10.2009 21:59  
Szanowne Panie
Przyznaję całkowitą rację Pani Beacie. W przedszkolu pod opieką jednego wychowawcy jest kilkoro dzieci- w moim przedszkolu jest nas dwie na 20 dzieci. Dzieci "agresywne" potrzebuja indywidualnego traktowania, a na takie nie ma szans w grupie dzieci, bo odbyłoby sie to właśnie ich kosztem. Po to są właśnie poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Rodzice z pomocą specjalistów muszą wychować to dziecko i dopiero gdy przestanie być agresywne zapisać go do przedszkola, aby nie narażać zdrowia a nawet życia innych dzieci, które są przecież dla swoich rodziców całym światem i oni nie chcieliby, aby ich pociechy wracały z siniakami do domu. Bardzo współczuje rodzicom, którzy maja problemy wychowawcze ze swoimi dziećmi. Choć nie mam dzieci, to wierze, że nie zawsze agresywne zachowanie jest wyuczone, lecz po prostu czasem takie dzieci sie rodzą. Ale wierze, że specjaliści- psycholodzy, są w stanie pomoc tym dzieciom i ich rodzinom. Przedszkole to grupa dzieci, rolą wychowawczyń jest nauka, opieka, wymyslanie ciekawych zajęć dla nich i oczywiscie tez wychowywanie, ale dziecko nadpobudliwe i agresywne potrafi zdezorganizować prace do tego stopnia, że inne dzieci nie chcą nic robić, płacza lub biora przykład właśnie z tego niegrzecznego dziecka. To jest bardzo trudny temat, ale fakt jest taki, że najlepszy pedagog nie ma oczu z tyłu głowy i może nie zauważyć jak agresywne dziecko wkłada palce do oczu drugiego dziecka. Musiałoby byc tylu wychowawców ile jest dzieci- a to w naszych realiach nie jest możliwe. I tez nie jest możliwe, żeby do każdego domu z problemami wychowawczymi zawitała Superniania:/
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 27.10.2009 16:37  
3latek bije
Mój 3 letni synek bije dzieci w przedszkolu,jest mi bardzo przykro z tego powodu,codziennie słucham skarg od Pani,staram mu się tłumaczyć,że nie wolno tak bo to boli inne dzieci,że tak się nie robi,jego grupa liczy 14 dzieci,on jest najmłodszy,są tam też 4latki,5latki,nauczycielki są 3,ja sądzę że to wynika z jego frustracji,panie zajmują się tymi "aniołkami",a mimo że jest bardzo zdolnym chłopcem uważany jest za tego gorszego.Chodzi też na naukę religii,a tam nigdy nie słyszałam żeby pani miała z nim problem.
wyślij odpowiedź

Autor: Aga Ch. 10.11.2009 19:42  
Aga
Witam bardzo serdecznie. Mam podobny problem o którym tu właśnie czytam. Jestem nauczycielem o kilku lat i w tym roku trafił do mojej grupy 3 latków rodzynek który bije inne dzieci. Nie reaguje na moje uwagi, na tłumaczenia...rodzice tez są bezradni...Wizyty u psychologa nie dają dużych rezultatów. zupełnie inaczej wygląda praca czy zabawa z jednym dzieckiem w poradni psychologicznej, a co innego gdy trzeba się odnaleźć na tle grupy. Teraz rodzice poprosili mnie o napisanie opinie o dziecku. Czy ma ktoś taką przykładową opinię??? Będę bardzo wdzięczna Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Annateo 11.12.2009 19:22  
Mama bijącego trzylatka
"Mój 3 letni synek bije dzieci w przedszkolu,jest mi bardzo przykro z tego powodu,codziennie słucham skarg od Pani,staram mu się tłumaczyć,że nie wolno tak bo to boli inne dzieci,że tak się nie robi"...to jak moje słowa...Mati jest bardzo ruchliwym dzieckiem z temperamentem. Jeśli coś zrobi źle jest karany - ma swoją poduszke karną, dużo też rozmawiamy z Matim i staramy się mu tłumaczyć. Mam nadzieję, że ten okres szybko minie, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Chciałam tylko dodać, że jestem psychologiem i staram się robić wszysko, aby błędów nie popełniać, choć zapewne jest to nieuniknione. Nie zgadzam się z Panią przedszkolanką, że takie dzieci powinny być zabierane z przedszkola, bo inaczej nigdy się nie zsocjalizują, bo nie damy im takiej szansy. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Matka trzylatka 01.02.2010 10:09  
mój trzylatek bije
Witam. Poczytała sobie wypowiedzi mam i wychodzi mi na to że nie tylko mój trzylatek bije rówieśników. Dzisiaj właśnie rozmawiałam z pania w przedszkolu i dowiedziałam się że zdarza mu się jeszcze uderzyć kolegę czy koleżankę ale jest to już coraz rzadziej. Wydaje mi się że wychowawczyni nie widzi problemu w zachowaniu młodego. Kiedy powiedziałam że trzeba będzie jeszcze nad nim popracować w domu usłyszałam że jeszcze trochę to potrwa zanim młody zrozumie że tak nie wolno. Czy mam w ten sposób ja zrozumieć że jest to normalne zachowanie trzylatka który nie radzi sobie z emocjami skoro pani nie skarży sie na niego mówi o jego agresji tylko wtedy kiedy zapytam?? I jak rozmawiać ze smykiem żeby zrozumiał że jego postępowanie jest złe? Kiedy mówimy mu ze nie wolno nikogo bić on mówi że wie, ale w nerwach kiedy coś mu nie wychodzi potrafi machnąć łapką i na nas. Poradźcie co robić i jak z nim rozmawiać?
wyślij odpowiedź

Autor: marta 01.02.2010 18:38  
problem
słuchajcie, to prawda ze dzieci trzyletnie nie radza sobie z emocjami, czesto bija inne dzieci, rowzniez pracuje w przedszkolu i to prywatnym i wiecie co wam powiem? dzieci sa naprawde kochane, sa jak modelina z ktorej mozna cos ulepic... ale rodzice:| naprawde, zacznijmy od rodzicow bo skoro przychodzi do mnie mama z trzyletnim synkiem i mowi mu "Jasiu idziemy do domku" a Jas na to zaczyna krzyczec w nieboglosy i kopie mame w noge,a mama z usmiechem do mnie"on tak ma, mam nadzieje ze przestanie tak robic w przedszkolu" to ludzie... cos jest nie tak:( a drugi trzylatek, baaardzo ale to bardzo uwielbial gryzc dzieci, mama naprawde fajna, tlumaczyla mu, rozmawiala, wymyslala juz rozne kary i nagrody, u nas w przedszkolu tez za kare np, nie dostal naklejki lub musial siedziec za kare na krzeselku, co nie robilo na nim wiekszego wrazenia, az pewnego dnia prawie odgryzl dziewczynce kawalek ucha podczas rysowania przy stoliku... i co na to powie mama tej dziewczynki? to co wyzej napisala pewna pani??:"A on jest po prostu żywym extravertykiem, który wymaga dużo uwagi i miłości.???" rozumiem ze wasze dzieci sa najwiekszym dla was skarbem, ale naprawde zwroccie tez uwage na problemy tych dzieci,a nie kolorujcie sobie ich postaci ze sa najlepsze najkochansze i najgrzeczniejsze....
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta Wrochna 07.02.2010 17:58  
córka bije
Witam.Ja mam podobny problem i prosze o podpowiedź jak reagować?Podczas tygodniowego pobytu w górach w okresie feryjnym moja trzyletnia córeczka uderzyła podczas zabawy swoją starszą koleżankę, którą najpierw przytulała i całowała.Dziewczynki znają się już długo, zawsze bardzo się lubiły i nigdy nie było agresji, chociaż zdarzały się sytuacje kiedy zabierały sobie zabawki.Kiedy zwróciliśmy jej uwagę żę tak nie można i tłumaczyliśmy że koleżankę to boli robiła to znowu. W końcu izolowałyśmy ją i sami bawiliśmy się z córeczką. Nie mamy problemów w domu. Nie wiem gdzie popełniłam błąd w wychowywaniiu córki.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 07.02.2010 21:01  
córka bije
Jeżeli to była pierwsza taka sytuacja to myślę,ze nie ma się czym martwić.Mam w grupie dwie dziewczynki 3- latki kiedy przyszły do przedszkola miałam z nimi problem one nie mogły na siebie patrzeć ciągle któraś płakała bo ta druga coś jej zrobiła i tak nawzajem.Po czasie tak się pokochały,ze ciągle chodzą za rączkę, przytulają się, ale są dni kiedy nie znoszą się i są spory a za chwilę znowu wielka przyjaźń.Myślę,ze Pani córka miała gorszy dzień, może koleżanka dokuczała jej, może coś między nimi nie ułożyło się.Nie pisze Pani,ze córka zawsze tak się zachowuje a jeżeli to był taki jednorazowy eksces to proszę się nie martwić.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 07.02.2010 21:14  
trzylatek bije
w pamięci mam, że starsza córka miała zły okres około 3 roku życia, nasza młodsza 3,5-latka jest teraz w fazie buntu i naporu, myślę, że w przedszkolu jest o.k. ale w domu jest krnąbrna, zdarza się jej uderzyć, robi na przekór. czasem brak sił.czytając o kłopotach innych mam i porady pań przedszkolanek wiem, że to problem tego wieku i sposobem jest znalezienie "złotego środka" na własne dziecko. z domowej kroniki wczoraj wtopa przy pożegnaniu znajomych: cześć dziewczynki ... głupie. a potem zaprzeczanie, że ona na pewno tak nie powiedziała.
wyślij odpowiedź

Autor: Myroad 11.02.2010 21:52  
Grrrr...
Tak tak...a gdyby wasze dziecko uderzył jeszcze bardziej "kochany" ale nie rozumiany chłopczyk że skonczyłoby sie szwami na głowie to byście pierwsze leciały na skargi , płacz i lament by był jakie to inne dzieci okropne.
Dzieci agresywne powinny byc usuwane z przedszkoli bo inne dzieci to nie kroliki doswiadczalne żeby uczyc sie na nich hmmmm...dobra i zła.
Jakby moje dziecko jakis niewychowany agresor bił w przedszkolu to bym sama smarkaczowi przemówiła do rozsadku. Dziwie sie takim wyrozumiałym rodzica co grzecznie skargi zgłaszaja.
wyślij odpowiedź

Autor: Agata Kaluś 17.02.2010 22:06  
trzylatek sam się bije...
A ja mam inny problem z dzieckiem...od kilku miesięcy chodzi do Żłobka i tam 2krotnie został pogryziony przez młodszego kolegę. Za jakiś czas, jak tylko czegoś mu z mężem zabraniamy, to sam się gryzie w rękę, a i zdażyło się, że i mnie ugryzł. Niestety od niedawna doszło jeszcze to, że sam bije głową o wszystko...W Żłobku miał na początku problemy z akceptacją otoczenia, dziecko nie lubi zmian jakichkolwiek, nie chciał jeść, integrować-byliśmy u psychologa, poprawa nastąpiła. dziecko uwielbia chodzić w tej chwili do Żłobka, wcina wszystko, Panie są z niego zadowolone - ale w domu są niekiedy zakazy i to mu się nie podoba...dziś przeżyliśmy kolejny koszmar, bo dla nas taki jest, jak widzi się własne dziecko, chcące sie skrzywdzić..przytrzymywałam go z całych sił, a on dążył żeby tylko udeżyć się w głowę, i jak mu się to nie udawało, to w pewnym momencie udeżył mnie swoją głową w nos..nie mam pojęcia co robić:( czeka nas zapewne dużo pracy właśnie u boku psychologa - choć naszze wizyty kończyły się tym, że po 15minutach maż musiał wychodzić z gabinetu, a ja zostawałam z psychologiem sama jeszcze przez godzinę. Czy ktos ma jakieś inne rady, niż dana mi przez pewną Panią doktor, żeby ubierać kask na głowę i zostawić dziecko samo. Z góry dziękuję za odzew:)
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna 22.02.2010 18:06  
Mój trzylatek też bije
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że tutaj nie znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Mój 3-letni synek też dokucza innym dzieciom i strasznie się tym przejmuję. Niestety "domowe" metody nie działają bądź działają tylko częściowo. Panie nauczycielki robią, co mogą, ale ciągle mają z nim problem. Kiedy mój synek zaczął chodzić do przedszkola, to wszystko było w porządku dopiero po 3 miesiącach zaczął bić dzieci. Wcześniej, to on był bity przez innych. Wracał podrapany i posiniaczony. Wiem, że kiedy ma dużo wrażeń i jest zmęczony, to jest bardziej agresywny. Myślałam,że nauczycielki, które się tu wypowiadają są w stanie coś podpowiedzieć, czy też skierować do konkretnej literatury (na wizytę u psychologa sama wpadłam), ale widzę, mnóstwo agresji w wypowiedziach o agresywnych dzieciach. Z przedszkola łatwo wypisać dziecko, a ja się nie chcę poddać. Mam też o 2 lata córkę, która nigdy nie była agresywna, ale czasami wracała z przedszkola z urazami i też to przeżywałam. Więc rozumiem rodziców po jednej i drugiej barykady. W takiej dyskusji pomiędzy jednymi i drugimi nikt nie wygra. A nauczycieli proszę wspierajcie jednych i drugich dobrymi wskazówkami!
wyślij odpowiedź

Autor: kasia jakowska 15.03.2010 23:52  
filip rozrabiaka.
Mój syn też nie należy go grzecznych dzieci.ma trzy latka.zaczęło się póltora roku temu.upatrzył sobie młodsze dzieci zawsze w toważystwie dzieci musiałam mieć go pod stała kontrolą.zawsze było machnięcie ręką tylko w jego zachowaniu nie ma agresji.patrząc z boku to on podchodzi i popycha lub ściska jak nie wie co zrobić w danej sytuacji,lub powiedzieć.Tak jakby to robił dla zabawy i z usmiechem.chodzi do przedszkola tylko raz w tygodniu na dwie godz.i ten problem jest ale są duże zmniany na lepsze.dzięki Bogu nie wpadł na pomysł aby gryść i te inne.Ale mam świadomość że może coś zrobilismy źle,do tej pory nie miał stałego kontakty z rówieśnikami, bawi się z dorosłymi.może dlatego nie ma tego wyczucia.tłumaczenie na nic nie pomaga,przeczkolanka kazała z nim na ten temat rozmawiać.Mały jest bardzo energiczny,mając zajecie nie w głowie mu psoty.ale jak kazde dziecko w tym czy innym wieku lubi poszaleć.Nie jest miło słuchać od pani przedszkolanki że zrobił to i tamto.bo one też nie dopilmuja.ja obserwując go wiem kiedy coś nastąpi.Pocieszam się tym ze z tego wyrośnie bo postępy są i nie jest tak tragicznie jak opisujecie.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 31.03.2010 09:13  
Ratunku!!!!!!!!! Mały gryzoń
Witam serdecznie wszystkie mamy i panie nauczycielki.

Jestem już chyba jedną z wielu mam, które piszą tu o swoich niesfornych pociechach. Mój 3,5 letni syn chodzi do przedszkola od września ubiegłego roku. Na początku było cudownie, były problemy z rozstaniem, ale to chyba normalne w tym wieku. Teraz od kilku tygodni syn zaczepia złośliwie dzieci z grupy, ugryzł kolegę w rączkę a wczoraj koleżankę w paluszek, aż dziecku zeszła skóra. Zal mi tej małej, tym bardziej, że znam jej rodziców i wiem, że to spokojni i opanowani ludzie i że dziecko nie jest wychowywane w atmosferze krzyku i nie jest agresywne. W naszym domu jest problem tego rodzaju, że oboje z mężem postanowiliśmy się rozstać, bo nie mogliśmy ze sobą już wytrzymać, były kłótnie i mały to słyszał. Mieszkamy więc osobno, syn jeździ do taty w weekendy i święta. Staram się jak najwięcej z nim rozmawiać, umożliwiam mu każdą formę kontaktu z ojcem ( są bardzo ze sobą związani emocjonalnie i cudownie się dogadują). Mąż uważa, że to moja wina, że syn jest agresywny, że pewnie za dużo na niego krzyczę i że on nie ma takich problemów. Ale jak może je mieć, kiedy dziecko widzi ojca 2 dni w tygodniu i są one przepełnione świetna zabawą, prezentami, wyjazdami do mcdonalda i innymi przyjemnościami, na które ja niestety z powodu braku czasu nie mogę sobie pozwolić. Wybieram się do poradni psychologicznej z synkiem, i chce żeby jego tatuś też w tym uczestniczył. Co o tym myślicie?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 31.03.2010 18:33  
Ratunku!!!!!!!!! Mały gryzoń
Tak jest Pani jedną z mam , które piszą,że ich dziecko bije inne dzieci.Jest Pani jednak wyjątkowo mądrą mamą, która widzi ten problem a nie zrzuca na przedszkole na nauczycielki a to się naprawdę rzadko zdarza.Na ogół rodzicom bardzo trudno jest się przyznać,ze to np. atmosfera w domu może być powodem,ze dziecko jest agresywne.Jestem nauczycielką w przedszkolu, obecnie mam grupę 3-latków i oczywiście są w niej dzieci agresywne.Jeden z chłopców szuka zaczepek przez cały dzień, popycha, bije,straszy dzieci.Oczywiście tłumaczę, zawstydzam, musi zawsze przeprosić, czasami ma karę ,że na chwilę izoluję go od zabawy.Trochę pomaga, ale nie do końca, przynajmniej na jakiś czas.Gdzie dopatruję przyczyny, oczywiście w błędach wychowawczych.Mama zawsze odbiera go zaraz po obiedzie, często zanim zje stoi już w drzwiach.Pomimo,ze on nie ma jeszcze 4 lat dokładnie 3,5 jest ciągle przez nią krytykowany, za to ,ze zbrudził bluzkę, ,że zamoczył rękaw, ,że niedokładnie myję zęby(kiedy przychodzi dzieci myją zęby), że nie umie trzymać szczoteczki, itp..Zmusza go do zjadania całej porcji.Strasznie jest tego wszystkiego słuchać, często wstawiam się za nim, ale nic to nie pomaga mama wie swoje.Chłopiec chyba swoja agresję rozładowuje na innych dzieciach.Przecież to małe dziecko a ona go po prostu tresuje.U Pani zachowanie małego może też mieć tak jak Pani napisała z sytuacją rodzinną. Cudowny tata, który oferuje same niespodzianki i mama, może nieraz zdenerwowana, zmęczona a więc mały się buntuje i, bo chciałby jak to dziecko ,żeby jego życie było niekończącą się bajką.Proszę nie pomyśleć,ze ja porównuję Panią do tamtej kobiety, chciałam podać przykład jak atmosfera wpływa na zachowanie się dziecka, o czym wcześniej sama Pani napisała.Tak do dobry pomysł z tym psychologiem szczególnie,żeby ojciec był przy tym obecny.Musi zrozumieć, że to on nie Pani popełnia błędy.Przecież to na Panią spadł ciężar wychowania syna a tatuś tylko dostarcza atrakcji.Jeżeli tak będzie dalej to sytuacja może stać się nie ciekawa, syn rośnie, może przecież Panią znienawidzić,obraz ojca będzie kojarzyć się mu z tym co najlepsze a za rozpad małżeństwa z czasem winić Panią.Nie jestem psychologiem, ale już trochę przeżyłam i trochę widziałam.Widziałam wiele agresywnych maluchów i po dokładniejszej obserwacji, rozmowach na ogół w rodzinie dziecka, które jest agresywne dzieje się coś złego.Musi Pani w jakiś sposób nakłonić męża do zmiany zachowania bo to dobrze nie rokuje na przyszłość i może właśnie psycholog w tym pomoże bo coś mi się wydaje,ze mąż sam tego nie zrozumieć.Życzę powodzenia i proszę się odezwać, będę trzymać kciuki.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Helenki 13.04.2010 14:11  
do Ewy
Pani Ewo gratuluję spojrzenia obiektywnego na swoje rodzinne problemy, w tym równiez na swoje dziecko - to cenna umiejętnośc i rzadko spotykana. Chciałam jednak powiedziec że nie zawsze ktos kto ma "niegrzecznie zachowujące się dziecko w przedszkolu" jest temu winien. Pobyt wśród dzieci i jego rówiesników wiąże się z pewną dojrzałoscią do zycia w społeczeństwie. Czy każdy 3latek jest do tego gotowy? jeden tak inny nie. Trzeba nad niektórymi dziecmi popracować, tłumaczyć, wyjasniać, na pewno nie mozna uciekać od tematu i bagatelizować. Życzę powodzenia, cierpliwosci i nauczenia się nieobwiniania wzajemnego za zachowanie syna... tylko szukania pomocy i wyjścia z sytuacji. Powodzenia!
wyślij odpowiedź

Autor: Angelika Mrówczyńska 07.05.2010 16:19  
dwie skargi na 3 latka
Witam, jestem zdruzgotana sytuacją swojego dziecka, z dwóch powodów. wczoraj była pierwsza skarga, że synek dokucza i popycha i zabiera zabawki, a dzisiaj pani przedszkolanka, odesłała matkę innej dziewczynki do mnie. Wcześniej mój synek taki nie był, a odsyłanie matki do mnie, powoduje tylko niepotrzebnie "targanie się za włosy" bo każda matka uwierzy swojemu dziecku. Jak mam zając stanowisko, skoro nie wiem, co dokładnie się wydarzyło? owa dziewczynka jest starsza od mojego synka, i być może go sprowokowała? może się bronił, a potem w domu dziewczynka ładnie przed mamusią się wybieliła? a nawet jeśli faktycznie tak było, gdzie była przedszkolanka? moje dziecko wróciło kilka dni temu do domu z pogryzionym przedramieniem, i siniakiem, właściwie guzem na czole, winowajca nie dostał kary, a moje dziecko zmusiłam do przeprosin owej dziewczynki, chociaż nie wiem na pewno, jak to było( teraz po przemyśleniu, wiem, że to był błąd ) - nie wiem jak reagować, karanie dziecka wieczorem za coś co zrobiło rano, nie ma sensu, bo już dawno zapomniało, pani przedszkolanka, reagowała na przemoc innych dzieci mówiąc, Ola, nie tak mocno, ... wiec jak to ugryźć? przejmuję się swoim dzieckiem i jego zachowaniem, to oczywiste, że nie chcę aby tak się zachowywał, ale tez chciałabym jako takiej sprawiedliwości w przedszkolu, i rozumienia, że dzieci czasami ubarwiają sytuacje do rodziców, , lub też na przykładzie,że jedno dziecko powie na drugie, że tamto jest głupie, to pół przedszkola tak mówi i wyzywa, podobnie chyba było u mnie z tą sprawa szarpania i dokuczania, bo nagle w ciągu dwóch dni, moje dziecko stało się terrorystą, przez które dzieci boją się rano wstawać. rodzice, opanujcie, się, wiem, każda matka przewrażliwiona jest na punkcie dziecka, ale tez wyczulmy się na manipulacje naszych dzieci, zanim zrobimy z innego dziecka bardzo niedobre, i jeszcze z przylepką ADHD.. Bo to poniżej pasa, i obraża naprawę cierpiące dzieci na tę chorobą. Wiem, że moje dziecko nie jest aniołkiem, i potrafi się odciąć, ale jak wcześnie został mocno kopnięty w piszczel, poszedł do pani się poskarżyć a pani nie zareagowała, to potem sobie radzi sam.wina zawsze jest po dwóch stornach.
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Niny 14.06.2010 21:13  
dziwne zachowanie 3 letniej dziewczynki
Witam, mam pewnien problem z niespełna trzy lenią córeczką. Jest dziewczynką bardzo roztropną, dobrze rozwiniętą, bardzo społeczną. Lubi dzieci, wyjścia , wizyty znajomych. Ostatnio zauważyłam dziwne zachowania. Wiem, ze teraz jest ciężki okres, mała się buntuje, pokazuje swoją odrębność i zdanie, ale martwię się bo od września ma iść do przedszkola. A więc: przez około dwa miesiące nie chciała wychodzić na spacer, a jak już wychodziłyśmy (chodziła tylko ze mną) to stała na placu zabaw przy mojej nodze, najlepiej jakby nie było ani jednego dziecka, martwiłam się, ale teraz wpadła w drugą skrajność. Na placu zabaw, narzuca się dzieciom, zaczepia, poszturchuje. Nie wiem co robić jak z nią rozmawiać. Tłumaczę, ona te dzieci przeprasza, a za 5 minut robi to samo. W domu jest z babcią oodczas mojej nieobecności, nie podejrzewam jakichś agresywnych zachowań, z mężem stanowimy chyba dość normalną rodzinę, dziecko nie doświadcza od nas agresji (czasem ją strofujemy, ale to chyba nic złego). Proszę o komentarz, czy jest powdó do zmartwień?
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 16.06.2010 15:12  
do mamy niny
mamo Niny, tłumacz, tłumacz...i sie nie przejmuj niektpore dzieci tak mają. Mój syn miał podobnie, w przedszkolu był problem przez kilka miesiecyz tego pwoodu, bylismy pod opieką Pani psycholog, poniewaz w miare upływu czasu było coraz lepiej nikt ni robił mi z tego tutułu problemów. Teraz mój syn zachowuje sie wzorowo i nie ma niago żadnych skarg:) Pozdrawiam serdecznie i powiem raz jeszcze - takie dzieci sie zdarzają prosze nie obwiniać za to siebie tylko rozmawiać i tłumaczyc dziecku, uczyc poprawnych zachowań, w końcu ta gadka przyniesie skutek:)
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczyciel Przedszkola - wych. Gr MIESZANEJ :) 20.09.2010 21:34  
Szanowne Mamusie
Przeczytałam wasze opinie, wypowiedzi na temat problemów z pociechami. Nasówa sie TYLKO jedna konkluzja PRZEDSZKOLE nie ma za rodziców wychowywać dzieci, DZiecie z przedszkola nie sa dziećmi Pań Nauczycielek tylko WASZYMI!!!!!!!
Czy wam to się podoba czy nie to na was ciąży WYCHOWANIE a przedszkole tylko ma wspomaga
wyślij odpowiedź

Autor: sybilla 25.10.2010 17:39  
trzylatek bije i brzydko mówi
witam serdecznie mój trzylatek zaczął swą edukacje we wrześniu tego roku pierwsze dwa tygodnie były cudowne natomiast kolejne dni przyniosły nieoczekiwane zmiany poranne wstawanie było koszmarem już po otwarciu oczków płakał że nie chce iśc do przedszkola i mówił mamusiu nie będę jadł obiadku pytając pani przedszkolanki co się dzieje stwierdziła że od kilku dni mały nie chce jeśc nie uczestniczy w zajęciach pytając jakie widzi rozwiązanie powiedziała że nie będzie go do niczego zmuszc i musi sam odnależc się w grupie.od kilku dni odbieram dzicko i słyszę skargi że mały bije dzieci klockami używa wulgarnych słów rzuca obiadem zaznaczam że tkie zachowanie nigdy w domu nie miało miejsca tworzymy z mężem harmonijny dom bez wulgaryzmów a tym bardziej przemocy dzisiaj umóiłam wizytę u psychologa gdyż jestem zszokowana zachowaniem syna w przedszkolu
wyślij odpowiedź

Autor: JAGA 13.11.2010 22:59  
Odp:Odp:synek bije
MÓJ SYN JEST NIESTETY TYM DZIECKIEM KTÓRE BIJE I ZASTRASZA INNE DZIECI JUŻ NIE WSPOMNĘ O PANIACH WYCHOWAWCZYNIACH KTÓRE JUŻ NIE RAZ USŁYSZAŁY BARDZO PRZYKRE I OBRAŻLIWE SŁOWA . PROSZE MI WIERZYĆ ŻE JESTEM BEZSILNA W TEJ KWESTJI PRÓBOWAŁAM JUŻ WSZYSTKIEGO , BYŁY KARY (OCZYWISĆIE NIE CIELESNE ),ROZMOWY ALE NIC NIE POMOGŁO. JEST MI STRASZNIE WSTYD Z POWODU ZACHOWANIA MOJEGO SYNA ALE MIMO TO KOCHAM GO NAD ŻYCIE.JESTEM TAKŻE MAMĄ DZIEWCZYNKI KTÓRA JEST JUŻ W STARSZAKACH(BARDZO GRZECZNEJ DZIEWCZYNKI) NIE RAZ MÓWIŁAM ZLE O ZACHOWANIU INNYCH DZIECI , BYŁAM NAJMĄDRZEJSZA MAMĄ NA SWIECIE , BYŁY STWIERDZENIA POD TYTUŁEM "JAK MOŻNA WYCHOWYWAĆ TAK DZIECI , CO Z NIEJ ZA MATKA , WIDICZNIE MAJĄ W DOMU COŚ NIE TAK , DAJCIE MI TO DZIECKO NA PARĘ DNI A JA SOBIE Z NIM PORADZĘ SKORO ONA NIE UMIE" TERAZ WIEM ŻE NIE MIAŁAM RACJI I ŻE MOŻNA SOBIE Z DZIEKIEM NIE RADZIĆ. WIĘC PROSZĘ NIE PSZCIE PANIE O NIE WYCHOWANYCH AGRESORACH PONIEWAŻ WAS TO TEŻ MOŻE SPOTKAĆ .KAZDA Z NAS MAM TU PISZĄCYCH WSZYSTOKO BY DAŁA ZA DOBRE IGRZECZNE DZIECKO .
wyślij odpowiedź

Autor: MAMA 13.11.2010 23:21  
Odp:Szanowne Panie
NIE JEST SZTUKA PRACOWAC Z GRZECZNYM DZIECIEM , PRZECIEŻ PRZEDSZKOLE JEST PLACÓWKĄ WYCHOWAWCZĄ . MACIE PANIE PONOĆ PRZYGOTOWANIE PEDAGOGICZNE .!!!!!!!!! MOŻE LEPIEJ DLA PAŃ PRACUJACYCH W PRZEDSZKOLU POSADZIC SOBIE GRZCZNĄ DZIEWCZYNKĘ NA KOLANACH I PLOTKOWAC Z KOLEŻANKĄ , A MOŻE ODRAZU WYKREŚLIC ZE SPOŁECZŃSTWA TE NIGERZECZNE DZIECI .!!!!!!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Zuza 14.11.2010 19:32  
Odp:Szanowne Panie
A może byś lepiej wzięła się za wychowanie dzieciaka a nie pisała bzdury, co przedszkole ma ci wychować dzieciaka i nauczyć dobrych manier. A co nie masz czasu wolisz iść do solarium czy do fryzjera. Twój dzieciak twój kłopot.To wy jesteście pierwszymi nauczycielami, ale najlepiej wszystko zwalić na przedszkole. Ale prawdą jest,że jak kulturalna matka to i dziecko dobrze wychowane, no cóż was nie będziemy wychowywać a przydałoby się niektórym osobnikom.
wyślij odpowiedź

Autor: xx 14.11.2010 20:18  
szanowne panie
Zauważyłam, że na tym forum strasznie dużo agresji.Możecie komentować opinie innych ale nie ich obrażać . To strasznie niefajne.Jeśli chodzi o przedszkole to pełni ono rolę wychowawczo-dydaktyczną.Zatem przedszkole też wychowuje/przecięż ma programy wychowawcze/ ale ma być to wychowanie podjęte wspólnie z rodzicami.Ma ich wspierać, podpowiadać-jednym słowem uzupełniać./nie mylić z zastępować/
wyślij odpowiedź

Autor: Ewka 20.11.2010 10:19  
Moje dziecko jest bite
Moj syn jest bity niemal codziennie przez agresywnego kolege w przedszkolu, ktory bije tez inne dzieci ale moj syn jest najmlodszy i najmniejszy a na dodatek nie byl uczony agresji i nie wie jak reagowac. Przychodzi z krwiakami po ugryzieniach, sladami po uderzeniach na twarzy. Jakis pomysl co z tym robic? Panie w przedszkolu rozkladaja rece, ze sie staraja ale maly agresor bije dzieci za ich plecami i prawie zawsze bez przyczyny, dla przyjemnosci.
wyślij odpowiedź

Autor: n-l 20.11.2010 15:33  
moje dziecko jest bite
To prawda, że są takie dzieci które biją bez powodu i do perfekcji mają opanowane sposoby by nauczyciel tego nie zauważył np.jak sięga po książkę z półki lub rysuje coś na tablicy. Nawet jak dzieci siedzą w gromadce i nauczyciel czyta bajkę to zdażają się szturchnięcia, szczypania itp.Też pracuję nad takim dzieckiem i na razie najskuteczniejszą metodą jest sadzanie dziecka samego w ławce a na dywanie troszkę z dala od innych.
wyślij odpowiedź

Autor: smutna mama 04.12.2010 10:46  
Dr Jekyll and Mr Hyde
Od kiedy mój syn poszedł do przedszkola odnoszę wrażenie że film Dr Jekyll and Mr Hyde najlepiej charakteryzuje nasze codzienne życie. W domu fajniutki milutki synuś a w przedszkolu agresor polujący na kolegów.Pracujemy nad tym zachowaniem ale jak do tej pory rezultat marny. Poprawa na 2 dni i...
wyślij odpowiedź

Autor: ola 14.12.2010 12:45  
Dr Jekyll and Mr Hyde też to znam
"Od kiedy mój syn poszedł do przedszkola odnoszę wrażenie że film Dr Jekyll and Mr Hyde najlepiej charakteryzuje nasze codzienne życie."
To co piszesz jest mi bardzo bliskie mam to samo z moim synkiem. W domu jest bardzo miły, lubi się bawić nie ma żadnych niepokojących zachowań (również jak spotyka się z dziećmi znajomych). Natomiast w przedszkolu dowiedzieliśmy się, że bardzo bije dzieci, przeszkadza w zajęciach i nie słucha poleceń pani. Jak dowiedziałam się o takim zachowaniu syna byłam totalnie skołowana i nie mogłam pozbierać myśli. Dużo z synem rozmawiam na temat jego zachowania i w teorii wie jak powinien się zachować i nie ma większych problemów z rozróżnieniem dobra i zła ale niestety w praktyce jest zupełnie inaczej. Pani w przedszkolu zaproponowała obserwację jego zachowania przez panią psycholog. Myślę, że jest to bardzo dobry pomysł i czekam na jej opinie i cenne uwagi. Wraz z mężem nie mamy już pomysłów jak uzmysłowić synkowi, że takie zachowanie jest złe. Bardzo go kochamy i nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że będzie nielubiany w grupie. Również nie chcemy aby dzieci z jego grupy bały się chodzić do przedszkole z lęku przed naszym synem. Jeżeli ktoś z Państwa ma już za sobą takie doświadczenia to bardzo proszę o rady.
wyślij odpowiedź

Autor: wandawojdat 21.01.2011 21:30  
3latek
no wlasnie ja mam ten sam problem,moj synek wlasnie reaguje agresja na slowo ,nie, bije wszystkich,kopie,ciaga za wlosy.od wrzesnia chcialabym go zapisac do przedszkola i az sie boje co to bedzie.on nie rozumie slowa nie ani zadna kara nie jest na tyle ostra dla niego zeby sie uspokoil.probujemy mu wutlumaczyc,spokojnie mu powiedzie co jemu wolno a czego nie,lecz na marne mowimy poniewaz,gdy zaczynamu mu tlumaczyc to albo ucieka i sie gdzies chowa albo podnosi reke na nas i na dziadkow.nie wiem co mam juz robic,czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego tak wlasnie sie dzieje???
wyślij odpowiedź

Autor: iwona budzinska 06.04.2011 22:05  
Odp:Szanowne Mamusie
mam ten sam problem
wyślij odpowiedź

Autor: mama konrada 06.04.2011 22:08  
Odp:Szanowne Mamusie
a co jamam zrobic moje dziecko zostalo pobite siniaki i zadrapania na twarzy bluzka we krwi a wychowawczyni mowi ze takie przyszlo z domu
wyślij odpowiedź

Autor: sara 13.04.2011 22:45  
Odp:Odp:Szanowne Mamusie
oczywiscie nie odpowie mi nikt bo po co to moj problem
wyślij odpowiedź

Autor: mama 14.04.2011 10:43  
Problemy z zachowaniem
Dzieci nie są agresywne, a już na pewno nie trzyletnie. Ja protestuję przeciwko używaniu takiego określenia, w stosunku do małych dzieci. Dzieci ze swej natury są dobre. Ja użyłabym określenia, że dzieci miewaja problemy z zachowaniem. A słowo problem wskazuje na to, że wymagają pomocy. Coś co my odbieramy jako agresję, jest bardzo często formą manifestacji (patrzcie, oto jestem, zajmijcie się mną). Często dzieci po prostu nie potrafią zorganizować sobie jakiegoś zajęcia i wówczas należy im pomóc. Dotyczy to zarówno domu jak i przedszkola. Często rodzice piszą, że w domu dzieci takie nie są, tylko w przedszkolu. Tak więc wtedy to jest zadanie dla nauczyciela. W grupie zawsze są różne dzieci, bardziej i mniej wymagające. Te, które wymagają większego zainteresowania powinny to otrzymać. I nie chodzi tu o strofowanie czy zainteresowanie typu: masz zabawkę i się baw, tylko coś zupełnie innego. DOBRY nauczyciel ma pełno pomysłów na wypełnienie czasu dziecku (pozorowanie różnych interakcji społecznych między dziećmi, wspólne granie w gry planszowe, zabawy ruchowe tak bardzo dzieciom potrzebne, organizowanie zabaw tematycznych, dyżury-angażowanie dzieci do pomocy w nakrywaniu do stołu) i wiele innych. Dzieci uwielbiają takie rzeczy, tak jak my dorośli uwielbiają być komuś potrzebne, szczególnie te, które mają problemy z zachowaniem.
wyślij odpowiedź

Autor: Sylwia pogorzelska 17.05.2011 17:27  
PROBLEM
Witam wszystkich.Jestem mamą dziecka które też ma problemy w przeczkolu(bije,popycha)poczęści prubóje zrozumieć każdą wypoieć ale jest mi ciężko.To nie tak że jak pani mówi mi o tym że moje dziecko bije czy popycha nie chce słuchać to ja przytaknę a za bramą przeczkola zapominam o problemie.Chodzimy do psychologa do specyjalnej placówki gdzie pracójemy nad jego zachowaniem.Zgadzam się z tym że panie w przeczkolu są odpowiedzialne za nasze pociechy bez wyjątku ale zgadzam się również z panią która pisze że to nie jest agresywne dziecko tylko dziecko z problemem!!!!Ach chciałam również zaznczyć że dziecko to nie rzecz która jak się zepsuje można WYRZUCIĆ!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel przedszkola 17.05.2011 18:31  
PROBLEM
"przeczkolu,prubóje, pracójemy, poczęści" - a może warto popracować nad ortografią.
wyślij odpowiedź

Autor: megi 27.05.2011 13:47  
Odp:Trzylatek bije
To raczej Pani, która pracuje w przedszkolu powinna iśc do psychologa. Przecież u trzylatków to całkiem normalne zachowanie, małe dzieci tak czasem robią a pani opiekunka powinna pokazać co wolno, a co nie.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 27.05.2011 14:19  
Odp:Trzylatek bije
I co jak pokaże to pomoże? Ale głupie myślenie. A czemu matka nie pokaże.Ręce opadają jak czyta się takie głupoty.
wyślij odpowiedź

Autor: Karina 27.05.2011 14:29  
Odp:Trzylatek bije
Opiekunki są w żłobku, a poza tym głupim wpisom mówię "stop".
wyślij odpowiedź

Autor: magda 14.06.2011 18:53  
POBITE DZIECKO
WITAM!
Odebrałam dziś córkę z przedszkola, miała rozwalony nos.Zapytałam co się stało powiedziała, że kolega specjalnie, jakby nigdy nic podszedł do niej i walnął ją z całej siły koszem wypełnionym klockami.Leciała jej krew.Już nie wiem co robić, zawsze coś jest nie tak,nie jest to pierwszy raz inne dzieci też bije,a to kopnie, a to uszczypnie, w ogrodzie potrafi walnąć kamieniem ,w łazience pochlapie wodą,kilka razy wrzucił innym dzieciom szczoteczkę do zębów do WC,albo ręcznik,niszczy zabawki,rwie książki,niszczy również prywatne rzeczy innych dzieci,Panie nie dają sobie z nim rady rozkładają ręce, rozmawiałam z mamą tego chłopca, jakiś czas temu, zwróciłam jej uwagę, to zlała go w przedszkolu w szatni,ale uważam,że to zła metoda,ja takowej nie stosuję, żal mi tego chłopca,powinien chyba trafić pod opiekę psychologa,ale też serce mi się kraje gdy widzę jak wygląda moje dziecko.Córka nie jest agresywna,poprosiłam ją, żeby mu w końcu oddała,że ma się bronić,ale ona się boi, chodzi niechętnie do przedszkola,ja już nie wiem co mam robić.Z roku na rok jest coraz gorzej.
wyślij odpowiedź

Autor: iva 14.06.2011 22:06  
Odp:POBITE DZIECKO
W przedszkolu gdzie chodził syn było podobnie. Szczerze mówiąc inni rodzice byli przy takich akcjach nieraz sami( czy to przy okazji odbierania dzieci czy jakichś imprez w przedszkolu) i również rozkładali ręce..to była chwila, dzieciaki były z rodzicami w dodatku, nie tylko z jedną Panią a nie dało się zapobiec takim zachowaniom chłopca. A jego matka..no cóż , też jedynie umiała nawrzeszczeć i natrzaskać co jeszcze bardziej rozdrażniało chłopca. Ale oddawanie nie jest dobrą metodą. To najgorsza z możliwych choć wiem że nieraz z bezradności posuwamy się do takich rad...Tak zrobiły Panie w przedszkolu syna. Dały "pozwolenie" na oddawanie temu chłopcu z bezradności i po miesiącu miały istne piekło. Już wtedy każdy każdemu oddawał przyjmując to jako metodę i karę dla ich zdaniem niegrzecznych..Małe dziecko w przedszkolu nie rozumie że może oddać tylko jednemu , przyjmuje to za sposób i samo zaczyna potem stawać się uciążliwe..a chyba nie o to nam dokładnie chodzi. Niestety jedynie w takim przypadku można wnioskować do dyrektora wraz z innymi rodzicami o usunięcie takiego dziecka z przedszkola w razie nie podjęcia przez jego rodziców żadnych kroków tzn. wizyty w P-PP, leczenia, zdiagnozowania w razie czego i terapii itd...
wyślij odpowiedź

Autor: magda 14.06.2011 22:48  
POBITE DZIECKO
Dziękuję za radę, choć takie kroki były podejmowane tzn. pani dyrektor wie o wszystkim i jakoś wszystko stoi w miejscu, wręcz jest jeszcze gorzej, nie wiem jakie mają metody wychowawcze, ale nic się nie zmienia na lepsze.Niejednokrotnie były zebrania z radą rodziców gdzie Panie zbierały informacje tzn.skargi od wielu rodziców na tego chłopca, pisane były kilka razy petycje do dyrekcji o niezwłoczne rozwiązanie problemu bądź usunięcie lub skierowanie chłopca do placówki integracyjnej,gdzie taka placówka jest odpowiednio przygotowana do pracy z trudnymi dziećmi, jeśli sami nie potrafią rozwiązać problemu, a pomoc psychologa przedszkolnego nie pomaga,to uważam, że takie rozwiązanie byłoby jak najbardziej odpowiednie, no ale cóż, nie podjęto żadnych kroków w tej sprawie.Dlaczego większość dzieci ma cierpieć z tego powodu?
Matka uważa najwyraźniej, że tu jej rola się kończy,bo dziecko ma w przedszkolu psychologa, to jest ok? już koniec ?to wystarczy? Nad dzieckiem trzeba pracować też w domu.
Mając takiego agresora.I nie wiadomo co dalej....
wyślij odpowiedź

Autor: iva 15.06.2011 12:04  
Odp:POBITE DZIECKO
Nie wiem jak to wygląda u was, czy faktycznie przedszkole ograniczyło swoje działania tylko do przyjmowania skarg??? Ale powinno to wyglądać mniej więcej tak:
Rodzice tego dziecka powinni zostać bezwzględnie wysłani przez przedszkole po pomoc do PP-P a w razie nie spełnienia tego warunku(w końcu przedszkole może kontaktować się z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną i kontrolować w ten sposób działania rodziców)wychowawczyni lub psycholog powinna zgłosić sprawę do Mops( o niedopełnianie obowiązków rodzicielskich i nieporadności wychowawczej itd.) . Więc jeśli rodzice nie dopełniają swoich obowiązków względem dziecka i nie chodzą na wizyty do Poradni jeśli przedszkole uważa to za konieczność lub do wysłanych lekarzy aby zdiagnozować dziecko czy na odpowiednie terapie powinien im zostać przydzielony kurator który już tego będzie pilnował i sprawdzał postępy. Bo sam psycholog czy pedagog przedszkolny niewiele tu sam zdziała bez współpracy rodziców chłopca , więc powinien zmusić ich w razie konieczności choćby to przez P-PP a nawet kuratora do działań. To niestety dość drastyczne środki ale też skuteczne i niejednokrotnie jedyne...Więc grono zainteresowanych rodziców a w tym Pani powinno dowiedzieć się czy właśnie takie kroki zostały podjęte dla dobra wszystkich..A w razie czego właśnie naciskać przedszkole na podjęcie takich właśnie działań.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Kowalska 13.08.2011 21:48  
Odp:problem
Jestem mamą trzylatka (dokładnie 3 latka i 3 miesiące). Uważam, że mam z dzieckiem bardzo dobry kontakt. Synek jest bystry, inteligentny, dobrze się rozumiemy. Jestem przeciwniczką bicia dzieci. Ale niestety zdarzyło mi się dać po łapce synkowi, albo dać klapa....czułam się po tym podle i płakać mi się chciało. wiem, że była to oznaka bezradności z mojej strony, ale już piszę dlaczego tak postąpiłam. Mój synek potrafi uderzyć, popchnąć, uszczypać inne dziecko albo podejść i krzyknąć mu do ucha. Zdarza mu się dokuczać innym dzieciom (dorosłym również). Dostał w rączkę w domu po powrocie z palcu zabaw, ponieważ bardzo popchał chłopca, który panicznie się go przestraszył i zaczął strasznie płakać, nie chciał go przeprosić i na dodatek po wejściu do domu uderzył babcię. Wtedy nie wytrzymałam. Zaczął płakać, myślę, że rączka go zabolała i nie rozumiał mojej reakcji, ale przeraża mnie to, że nie pomaga w takiej sytuacji moje tłumaczenie, że kogoś boli, że nie można itp. Mój syn patrzył jak kolega płacze i powiedział, że mu się to podoba! Od września idzie do przedszkola i już się boję, co może się tam dziać. Wiem, że zachowuje się tak jak jest zmęczony (wtedy był bardzo, ponieważ nie spał w dzień, a była już 19.00). Pierwsze tego typu zachowanie zauważyłam u niego gdy miał dwa latka i rosły mu trzonowe zęby. Wtedy zaczął bić nie tylko rówieśników, ale też członków rodziny. Jak wyrosły mu zęby przeszło mu. Czasami tylko jak mu coś dokuczało (jest alergikiem) lub był bardzo zmęczony potrafił uderzyć, uszczypać itp.
Nigdy nie uderzyłam swojego dziecka publicznie, chociaż niektórzy mają mi za złe, że jest rozwydrzony, mówią że jest łobuziak. Mój syn jest małym elektronikiem, często udaje włączone radio, głośno wydaje z siebie różne dźwięki, czasami jest odkurzaczem itp. Ja go rozumiem i na litość boską nie zamierzam go karać za to, że sobie pokrzyczy! W nosie mam panią, która patrzy na mnie jakbym była nienormalną matką prosząc dziecko żeby przyciszyło to radio a nie dając np. na poczcie klapa! Ale co mam zrobić, jeśli zadaje ból innym? Wymyślam różne kary, zabraniam mu tego, na czym mu najbardziej zależy i jestem konsekwentna. Pamiętam z dzieciństwa, że zachowywałam się podobnie, np. biłam swoją starszą o 5 lat siostrę. W szkole nie sprawiałam problemów....ale zawsze byłam nerwowa. Mój synek jest taki sam. Niecierpliwy, porywczy, wszystkim się interesuje i niestety nie umie jeszcze odreagować swoich emocji....Dodam, że jestem pedagogiem, mam dość dobry kontakt z dziećmi...i naprawdę lubię dzieci. Bardzo dużo czasu spędzam ze swoim dzieckiem, dużo rozmawiamy, bardzo długo był karmiony piersią...podle się czuję z tym ,że świadomie zadałam mu ból, nawet się po tym fakcie po prostu popłakałam, ale stało się...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 13.08.2011 23:07  
Odp:Odp:problem.Anna Kowalska
Jedyne,co Pani zostaje to: Tłumaczyć,Tłumaczyć i jeszcze raz Tłumaczyć dziecku,że jego postępowanie(każde zachowania:za dobre-nagrodzić,za złe ukarać.Nie klapsem,lecz karą naturalną.Odebrać tego dnia jego przywilej np. brak bajki) może komuś sprawiać przykrość,boleć kogoś itp Dziecko 3 letnie,to nie jest niemowlak,czy roczniak,że nie rozumie co czuje inna osoba.Ono doskonale czuje i pewne rzeczy robi umyślnie-niestety ! Ma Pani jeszcze trochę czasu i może wpłynąć skutecznie.na zachowanie synka. Są miejsca,w których także dziecko powinno zachowywać się stosownie:urzędy,poczekalnia w przychodni,kościół(Msza Św.),szpital.Ono samo z siebie nie wie jak ma się zachowywać,a my rodzice,jesteśmy po to aby je tego nauczyć ! POWODZENIA
wyślij odpowiedź

Autor: Kinga 12.09.2011 14:46  
Mama .
Dokładnie mam ten sam problem ...
W domu jest kochany . Dużo ze mną rozmawia , ładnie się bawi itp . A kiedy idzie do przedszkola staje się bardzo agresywny ... Nie wiem już co robić ... Pani przedszkolanka kazała czytać mi książki dziecku żeby nauczył się skupić więc czytam ale nie przynosi to efektów . Czuję się coraz bardziej bezradna bo próbuję go tego oduczyć i jest mi bardzo wstyd za jego zachowanie . Zostałam dzisiaj z nim w przedszkolu i obserwowałam go i się przeraziłam . Tak dzieci nie bije ale kiedy np bawi się jakąś zabawką i inne dziecko zabiera mu je to on zaraz reaguje agresynie zaczyna bić dziecko a nawet kopać a kiedy ja wkraczam w akcje i tłumaczę mu oddzielam dzieci to jeszcze mi się obrywa ...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 12.09.2011 21:57  
Odp:Mama .
Witam !Proszę przeczytać powyższą odpowiedź :Tłumaczyć itd.... Pozdrawiam i Powodzenia
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 16.09.2011 18:15  
witam
Ja tez jestem z tym samym...moj synek bije dzieci w przedszkolu, tylko ze on jest najmniejszy i wraca do domu np. pogryziony ale przedszkolanka mi tlumaczy ze to on zaczyna bojki:/ja mu tłumacze non stop o tym ze nie wolno bic jakie to ma konsekwencje itp. i nic nie daje skutku, w domu jest spokojna atmosfera, wiec skad to zachowanie tym bardziej ze za kazdym razem ma tłumaczone i dostaje kare:/ nie wiem juz co robic..zastanawiam sie nad ta poradnia... ale on wydaje mi sie taki malutki jeszcze..
wyślij odpowiedź

Autor: Anik 21.09.2011 12:03  
ten sam problem
moj synek jest dzieckiem energicznym, jednak jak się odwróci jego uwage potrafi 2 h czytac ze mną książkę. Rozumiem panie w przedszkolu- trudno zając się wszystkimi dziecmi, ale i dziecko jest ważne. Codziennie słyszymy co złego zrobił, a było to zaledwie kilka dni. Jest jedynakiem, nie mam szansy z osobna dac mu przykład współpracy z dziecmi w tak dużej grupie jak w przedszkolu- na placach zabaw nie ma tylu zabawek, a wydaje mi się, że tu głównie jest problem. Sytuacja nakręciła się coraz bardziej, mówimy i to samo, nie wiem co robic, moze nie mówic w domu dziecku nic- jest przekorny wiec może jeszcze potęgujemy jego zachowanie...? proszę osoby doświadczone, czy jest szansa, że to mija???
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 21.10.2011 18:29  
Witam
Witam
Mój synek w przedszkolu jest grzeczny z tego co mi panie mówiły, natomiast w domu jak coś mu nie odpowiada bije mnie szczypie i zdarza sie ze gryzie. Sama wychowuje synka, od poczatku ciazy jestem sama , a o dziecku sobie przypomnial jak bylo starsze. Ma 3 razy w tyg wizyty, a syn po tych wizytach jest niedobry. nasze relacje tez nie sa zbyt dobre, poprostu unikam kontaktu i konfliktów. Ale chce zeby mial ojca mimo wszystko. Od kilku tyg jest codziennie płacz przed przedszkolem mimo że idzie z chęcią do niego, ogólnie widze ze jest niespokojny. nie wiem byc moze ja cos zle robie . Prosze o rade
wyślij odpowiedź

Autor: *** 30.11.2011 20:18  
Ratunku 3 latek brzydko mówi w przedszkolu
Witam!!Ja również mam duży problem z moim trzylatkiem,odkąd zaczął chodzić do przedszkola przeklina,okropnie się zachowuje,zrobił się strasznie nerwowy.Najgorsze jest to że już inni rodzice się skarżą,a w domu nie używa sie takich słow.Moim zdaniem to przeklinanie w przedszkolu jest sposobem na zwrócenie uwagi..Na początku nie reagowałam na te brzydkie słowa,ale nie zapomniał o nich,teraz reaguje i probuje wprowadzanie nagród i kar ,ale to też nie daje efektów.Wiec już sama nie wiem co mam z tym zrobić...
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 02.12.2011 08:41  
Odp:Trzylatek bije
Witam własnie przeczytałam pani problem o 3 letnim synku ktory bije wiem ze to było Dawno ale teraz mam ten sam problem i mam pytanie czy wyrusł z tego i czu udała sie pani z nim do eksperta
wyślij odpowiedź

Autor: AGNIESZKA Kowalska 23.12.2011 13:16  
:)
Witam Jestem mamą 3 letniej Mai i mam mały problem.Dziecko od pewnego czasu zachowuje się bardzo niespokojnie.Kiedy coś nie jest po jej myśli to odrazu bije,nie tylko dzieci ale zdarza sie ze również dorosłych.Tak się zastanawiam czy powinnam się z nią udać do psychologa dziecięcego,czy to nie jest jeszcze za wcześnie????.Nie ukrywam ze już stałam się bezsilna wobec tego problemu.Maje od września zapisałam do przeczkola miała wówczas 2,5 roku ale niestety nie wytrzymałam tych krzyków i protestów z jej strony i przestałam ja posyłać.Teraz od września cały czas jest ze mną w domu ponieważ nie pracuje.Ma mały kontakt z dziećmi a kiedy nas odwiedza koleżanka z synem to zaraz go bije.Nie wiem co powinnam zrobić zeby moja córcia się wyciszyłam...
wyślij odpowiedź

Autor: Kinga Grabowska 07.01.2012 22:42  
Agresja u 2,5latka, bardzo prosze o pomoc.
Witam, postanowiłam napisać bo zmagam się z agresją mojego dziecka, mój synek Adaś przez pierwsze 2miesiące życia był cudownym dzieckiem od 4mc zaczęły się problemy, które trwają do dzisiaj, Adasia męczyły podstawowe problemy jak kolki i ząbkowanie, które b. źle znosił zaczął być dzieckiem płaczliwym, usypianym w wózku, gdy próbowałam go normalnie uśpic w łóżeczku płakał nawet po 3h, kiedy skończył 8mc raczkował i próbował wstawać wtedy zaczął wymuszac żebym chodziła z nim za ręke, jak nie mogłam strasznie krzyczał i płakał, gdy nauczył się chodzić miał około 1r.ż i wtedy juz całą głowe w siniakach, a dlatego, że każdą zlosc wyładowywał waląc o podloge bądź meble, starałam się zapobiec temu ale nie zawsze zdążyłam go złapać na czas, jakis czas później poszlismy z malcem do neurologa, który zobaczył atak zlosci dziecka i stwierdził nadpobudliwosc-autoagresja poniewaz Adaś w tym czasie zaczął bić się po głowie i gryźc po rękach, zrobilismy mu serie badań w tym EEG, które wyszły pozytywnie, w tym czasie popadłam w depresje i musiałam udac się na terapie, Adaś zaczął chodzic do zlobka co powodowało moj niepokoj, ale co się okazało Adaś w żłobku był grzeczny, opiekunki nie wierzyły kiedy mówiłam że Adaś wali głowa bądź bije bo tam był bardzo grzeczny, raz sie tylko zdarzylo że pogryzł dwoje dzieci, zawsze po żłobku jak wracał zachowywał się agresywnie miał jeszcze silniejsze histerie niż wcześniej,chodził przez rok do żłobka lecz 2mc temu go wypisałam.Przez cały okres radziłam się 3 psychologów, którzy twierdzili ze z synkiem jest wszystko w porządku skoro potrafi być grzeczny w żłobku to znaczy, że w domu wymusza i że musze być bardziej konsekwentna, ale zdarzało sie że synkiem zajmowała się babcia bądź ciocia i hiesterie z agresją równiez miały miejsce, synek w ostatnim czasie mniej wali głową a jego histerie nie są co 5min. jak dawniej ale problem jest nadal bo np: adas chce pić albo jesc, ja mówie zaraz a on w tym czasie sie wscieka krzyczy "nie" zaczyna pluć na mnie, kopać mnie, niejednokrotnie napluł mi juz w twarz, zawsze wynosze go do pokoju w takiej sytuacji i tłumacze ze był niegrzeczny, po jakims czasie przeprosi a za 10min znowu to samo, zauważyłam też że maluch ma problem z wyczuciem tzn mocno mnie ściska podczas zabawy, szarpnie. Mam też starszego syna Łukasza, róznica między chłopcami wynosi 15mc, zwrócilismy z mezem uwage, że kiedy starszy syn jest w przedszkolu Adas jest grzeczniejszy, potrafi sam się chwile pobawic, mniej histerii przejawia, dodam też że histeria mojego dziecka to nie jest zwyczajny płacz czy krzyki, ale synek rzuca krzesłami, zabawkami, szarpie za włosy, pluje, kopie, potrafi wziąć szklanke z piciem i wylać na podłoge, słysze sio mama. Synek potrafi się przebudzic przez sen co zdarza mu się czesto i zacząc mnie nagle bić i kopać. Adas mimo, że ma 2,5r. mówi zaledwie pare słów, mama, tata, papa, tego typu, wydaje mi się że może mieć to wpływ na jego zachowanie. Psycholodzy radzili nam chwalic go, poświecać tylko jemu troche czasu w ciągu dnia, żeby czuł sie ważny robimy tak z mężem ale jestesmy coraz bardziej zmęczeni tą sytuacją, kolezanki z dziecmi boją sie przyjsc bo Adas znowu kogos uderzy bądź ugryzie, nie wiem juz co mam robic, bardzo prosze o rade
wyślij odpowiedź

Autor: anna radosiewicz 13.01.2012 15:33  
agresja wśród dzieci przesdzkolnych
SPOTYKAM SIĘ PROBLEMEM AGRSJI OD LAT W PARCY Z DZIEĆMI W WIEKU PRZESDZKOLNYM. ROK TEMU ZRODZIŁ SIĘ POMYSŁ NAPISANIA KSIĄŻKI PT. DO CZEGO SŁUŻĄ RĘCE? W 12 ZWROTKACH PRZEDSTAWIŁAM NIEKTÓRE TYLKO PRZYKŁADY WYKORZYSTANIA NASZYCH RĄK. RĘCE SŁUŻĄ DO BUDOWY Z KOLOCKÓW, DO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI, DO LICZENIA, RYSOWANIA, CZESANIA WŁOSÓW, ZABAWY, GRANIA NA INSTRUMENTACH......NIE SŁUŻĄ NATOMIAST DO BICIA, SZCZYPANIA, POPYCHANIA, RZUCANIA ZABAWKAMI, NISZCZENIA......KSIĄŻECZKA ZOSTAŁA WYDANA WE WRZEŚNIU 2011 ROKU, NASTĘPNIE NA TERENIE BYDGOSZCZY W PRZEDSZKOLACH BYŁ OGŁOPSZONY KONKURS PT. NIE BIJĘ , NIE SZCZYPIĘ, NIE POPYCHAM. MOJE RĘCE DO TEGO NIE SŁUŻĄ. DO CZEGO SŁUŻĄ MOJE RĘCE?????PONAD 200 WSPANIAŁYCH PRAC WPŁYNĘLO DO NASZEJ AKADEMII.....ZAPRASZAM NA STRONĘ www.akademiamalychrak.pl
pozdrawiam
anna radosiewicz
wyślij odpowiedź

Autor: mama czterolatki 18.01.2012 12:56  
Jakie rozwiązanie problemu?
Przeczytałam wszystkie wpisy i nadal nic nie wiem. Moje dziecko jest bite w przedszkolu przez rozpuszczonego, wrednego chłopaka. Były rozmowy z paniami, z dyrekcją z rodzicami. Dziecko chodzi od roku do psychologa i nadal nic z tego nie wynika. Co zrobić? Nie wiem. Nikt nie wie.
Osobiście nie jestem zwolenniczka załatwiania wszystkiego rękami specjalistów. Trzeba się wziąć ostro (i to dosłownie) za wychowanie urwisa i to jest rola rodziców - tylko i wyłącznie. A jak nie dają rady to przenieść do przedszkola integracyjnego. Ale na pewno nie pozwalać żeby robiło co chce kosztem innych dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata M. 18.01.2012 14:51  
Jakie rozwiązanie problemu?
Ja Panią jak najbardziej rozumie, bo to poważny problem. Otóż jestem nauczycielka w przedszkolu i borykam się często z takimi problemami. Jest mały urwis bije dzieci, a my nauczycielki co możemy poradzić, jak rozwiązać taki problem? Bardzo ciężka sprawa. Są rozmowy z rodzicami, jest psycholog i często jest to próżna praca , bo rodzice nie widza problemu . Dzisiaj np. mama takiego jednego małego urwisa przyznała mi się, że tatuś bawi się z synkiem w ich ulubione zabawę a jaką? W bicie. A dzieciak gdy tylko wejdzie do salę wymachuje kończynami we wszystkie strony, rzuca się na dzieci, bije ot tak dla zabawy jak z tatusiem, tylko, że przy tym cierpią inne dzieci, bo te zabawy z tatusiem może są na niby, ale kiedy jest w sali to już nie jest na "niby". Kiedy jest odizolowany od dzieci(siedzi za kar przy stoliku) straszy nas całą rodziną, a to tata poobrywa nam łby, a to nas rozstrzela, a to jego dziadek , nas pozabija, bo jest silny , bo "pakuje" na siłowni (to jego określenie). Zanim jego rodzice nie staną się prawdziwymi rodzicami, i nie zgłoszą się do specjalisty, to nie będzie poprawy. A my pilnujemy, obserwujemy, tłumaczymy itp.Ja osobiście uważam jest to obserwacja i wnioski z wielu lat pracy, powodem takiego zachowania dzieci są błędy wychowawcze, pozwalanie dzieciom na wszystko włącznie z pozwoleniem na bicie siebie przez własne dzieci.Widzę często w szatni jak dzieci biją własnych rodziców a oni z pokorą godzą się na to, jakby to było normalne. Dziecko, które bije własną matkę czy ojca, będzie biło także swoich kolegów. Uważam,że rodzicom dziecka o którym Pani napisała też potrzebna jest jakas terapia.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama... 13.02.2012 15:50  
Mój 3,5 letni synek bije inne dzieci w przedszkolu
Witam Was drodzy rodzic
Od kiedy mój synek poszedł do przedszkola zaczoł bić inne dzieci. oczywiście miał za to kary i jakoś na jakiś czas się to uspokoiło ale miał przerwe w przedskolu nie było go 1 miesiac i na nowo zaczoł bić te dzieci zadne kary nie skutkuja nie wiem juz co robic...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 13.02.2012 18:45  
Odp:Mój 3,5 letni synek bije inne dzieci w przedszkolu
Witam ! Rozmawiać z nim na spokojnie(dlaczego bije dzieci) oraz tłumaczyć,że To boli;dzieciom jest przykro gdy on je bije.Natomiast za każdy dzień bez bicia innych dzieci,dawać chłopcu jakąś małą nagrodę np.spacer ,zabawa(obecnie na śniegu) i oczywiście chwalić go za każdą próbę powstrzymania się od bicia.Chwalić jak najczęściej(za KONKRETY) i unikać kar(nie stosować ich bez koniecznej potrzeby) Można zawrzeć już pewne umowy z tak "dużym" dzieckiem - ono doskonale rozumie już pewne sprawy ! Powodzenia !
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta 20.04.2012 07:58  
Odp:Do bezradnej
A wie pani jaki to jest stres dla rodzicow takiego dziecka ktore bije. Ja rowniez mam ten problem z moim malym. Jest mi p prostu wstyd, za kazdym razem boje sie jak odbieram mojego syna co powie pani w zlobku. Mojemu synowi tlumacze i mowie ze nie wolno bic. Jesli przejawia zachowania agresywne jeststawiany w kacie, za kare nie oglada bajki, nie dostaje slodkiego. Bic przeciez go nei bede bo to nie jest metoda. Prosze mi powiedziec co mam zrobic??? Zucic prace?? Sama nie wiem.....
wyślij odpowiedź

Autor: sylwia 28 06.05.2012 20:36  
brak słów
smiac mis ie chce jak slysze ze dziecko 3 letnie jak bije to dostaje kare i nie je slodyczy czy nie oglada bajek... corka mojej siostry jest jedynaczka i ciagle bije moje dzieci, wiecznie slysze zuziu tak nie wolno masz kare... i moj synek za 5 mibut z placzem przychodzi bo znów dostal od zuzy... zuza ma 2.7 miesiecy, moj synek 3 i. pół roku a córcia 1.9 miesiecy.. nie wiem co robic bo juz sie nie odzywam z rodzina... synek ma blizny po tym jak zuza rzucila sie na niego i drapła go w buzie brudnymi pazurami.... a od wczoraj cala buzia pocharatana przez zuze. oczywiscie zuza wrzeszczala jak zarzynane zwierze i kara sie jej nie dostla a moje dzieci wygladaja jak by sie z czyms zderzyly... nie ma juz dzieci sasiadow ktore chca sie z tym dzieckiem bawic bo wszystkie bije... a zuza nigdy nie dostala po dupie i tylko jej tlumacza... nie rozumie tego dzisiejszego CHOWANIA bo wychowywanie to za duzo powiedziane!!!
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 06.05.2012 22:53  
Odp:brak słów
Zuzia jest dwulatkiem, z różnych powodów może uderzyć dwulatek, ale jestem zdania, że ostatnia rzecz o jaką należy posądzić dwulatka, to świadoma agresja. Zuzia bije bo w ten sposób próbuje nawiązać kontakt z dziećmi. Robi to tak jak potrafi, słabo jej to wychodzi, bo jest dwulatkiem. Proszę pamiętać, że dwulatek nie potrafi bawić się z dziećmi, tylko obok nich, obserwując. Dwulatka ogranicza również fakt, że więcej rozumie niż potrafi wyrazić, to jest bardzo niekomfortowa dla dziecka sytuacja, która może rodzić frustracje. Proszę sobie siebie wyobrazić w takiej sytuacji. Ja na przykład mam pełne zrozumienie dla takich frustracji(choć nie pochwalam tego, że w efekcie obrywa się niewinnemu dziecku). Może Zuzia bije, bo rodzice zbyt mało czasu jej poświęcają, może to forma zwrócenia na siebie uwagi (patrzcie, oto jestem).
Może być jeszcze inny powód takich zachowań (co nie daj Boże), może Zuzia jest świadkiem takich postaw i robi to na zasadzie naśladownictwa.

Na koniec jeszcze powiem jedną rzecz. Pewien psycholog powiedział kiedyś mniej więcej coś takiego: dwulatka wychowuje się głównie pupą, ano dlatego, że tą swoją pupę trzeba dość często podnieść. Brzmi to może śmiesznie, ale to święta prawda. Z dzieckiem trzeba po prostu być, a tym bardziej z takim, które ma problemy z zachowaniem. Rodzic musi być blisko, szczególnie w towarzystwie, gdy są inne dzieci, po to aby ubiec pewne zdarzenia. To najlepszy sposób na zwalczanie takich sytuacji-niedopuszczenie do ich powstawania. Na przykład, nie wystarczy do dwulatka mówić: nie wkładaj paluszka do gniazdka, tylko trzeba zwyczajnie podejść, złapać za rączkę
i zabrać od gniazdka.

I już tak na prawdę na koniec. Nie dopuszczajcie Państwo do takich sytuacji, że dzieci są powodem Waszych konfliktów. Dajcie raczej dzieciom przykład, że Wy, dorośli potraficie znaleźć pozytywne rozwiązanie problemu. Mam dwie siostry (jedną bardzo daleko, drugą bardzo blisko) i komu jak komu, ale im mogę powiedzieć wszystko, bez ogródek, one mogą to samo. To przecież siostry. Wszystkiego dobrego.
wyślij odpowiedź

Autor: Julita 22.05.2012 03:21  
do Kingi Grabowskiej
Witam! Na Twoim miejscu skontaktowałabym się z psychiatrą dziecięcym. Mój synek, gdy miał 3 lata poszedł do przedszkola. No i się zaczęło. Cały czas byłam na dywaniku u nauczycielki, bo moje dziecko biło, gryzło, pluło było niereformowalne.Obwiniano nas rodziców za błędy w wychowaniu i brak konsekwencji. A my obwinialiśmy się nawzajem.Przedszkole zaproponowało nam kontakt z poradnią psychologiczno-pedagogiczną. Pani psycholog stwierdziła że dziecko dobrze się rozwija, a że jest nadpobudliwe, i niestosownie się zachowuje, to musi się tego nauczyć.Jeden tatuś w szatni zagroził nam,że jeśli mój syn nie przestanie dokuczać jego dziecku to nam wpierdoli(przepraszam za słownictwo).Napływały skargi od rodziców do dyrektorki i ta zasugerowała nam, że dziecko lepiej będzie wypisać, bo będzie wstyd, gdy go wyrzucą.Jeśli miałaby być postawiona diagnoza o adhd do najwcześniej w wieku 6 lat. No to byliśmy konsekwentni do bólu i czekaliśmy. W szkole znów pojawił się problem, znów psycholog.Pani powiedziała, że zapewne dziecko ma ADHD i poszliśmy do psychiatry po leki. U psychiatry doznaliśmy szoku, bo diagnoza brzmiała: Autyzm atypowy, zaburzenie integracji sensorycznej.Teraz mój synuś ma prawie 8 lat, podjęliśmy terapię i jest o niebo lepiej, ale pewnie efekty byłoby szybciej widać ,gdyby diagnozę postawiono w wieku 3 lat. Pozdrawiam cieplutko!
wyślij odpowiedź

Autor: Zuzanna Politowska 23.05.2012 01:50  
3 latek bije i rzuca zabawkami
Witam! Mój 3 letni synek poszedł niedawno do przedszkola i tam zaczął uderzać inne dzieci i rzucać zabawkami, nie słucha pani, za karę idzie i pani siada go na krzesełku (time out). Wynika to zapewne z tego, że wszyscy tam mówią po angielsku. Synek już wcześniej chodził do przedszkola na całe 8 h i nie zachowywał się tak jak teraz aczkolwiek teraz spędza w przedszkolu tylko 3 h dziennie. Dzisiaj zadzwonili do mnie z przedszkola i powiedzieli, że mój synek uderzył panią w twarz a także inne dziecko uderzył. Byłam w szoku. Myślę, że rozumie, że nie to znaczy nie, ale nie dociera do niego to co się mówi. Pani wytłumaczyła mu, że nie wolno uderzać innych dzieci a on z rozpaczy, nie wiem uderzył ją, właściwie piąstką w usta, nos??? Nie rozumiem, kiedy go zapytałam czy to prawda, powiedział, że nie, zapytałam znowu i znowu, dopiero za którymś razem powiedział, że tak. Twierdzi za każdym razem, że będzie grzeczny, powtarza, że nie wolno rzucać zabawkami i bić inne dzieci a przychodzi do przedszkola i zawsze kogoś popchnie bądź rzuca zabawką (ami). Jeśli staram się mu wytłumaczyć zachowuje się czasami tak jakby nie rozumiał a wiem, że rozumie, nie dociera to do niego jak grochem o ścianę. To fakt, że kiedyś dostawał kilka porządnych klapsów w domu jak był niegrzeczny, ale myślę, że to nie o to chodzi, więc podpowiedzcie coś PROSZĘ ?
wyślij odpowiedź

Autor: ola 01.06.2012 15:30  
Dużo lepiej:)
Witam Wszystkich
Teraz trochę z mojego doświadczenia. Około 1.5 roku temu pisałam z prośbą o radę co zrobić z "agresją" w przedszkolu u mojego synka. Sama również zaczęłam analizować bardzo dokładnie sytuacje, w których mój syn był agresywny i jakie to było dokładnie zachowania. Miałam ogromne wsparcie Pań w przedszkolu i to właśnie jedna z przedszkolanek poradziła mi abym poszła z synkiem na diagnozę integracji sensorycznej. Okazało się, że ma on zaburzenie integracji sensorycznej i między innymi pod-wrażliwość na ból. A oznacz to,że traktował wszystkie dzieci według swojej "skali bólu" czyli jak ściskał to bardzo mocno, jak łapał za rękę to dla innego dziecka było bolesne itd, takie zachowania powodowały frustrację innych dzieci ale również mojego syna i dochodziło do różnych nieprzyjemnych sytuacji. Odkąd syn chodzi na terapię jest o niebo lepiej, żadnych bójek i agresywnych zachowań oczywiście syn nie jest aniołem ale zmiany są ogromne. Dzięki terapii dowiedziałam się wiele o świecie takich dzieci i ich postrzeganiu świata. Dzięki cennym wskazówkom wiemy jak do niego mówić i wiedzę tą przekazujemy Paniom w przedszkolu, które zawsze są otwarte na wskazówki. Reasumując Kochani Rodzice szukajcie przyczyn tych zachowań i nie bójcie się pójść do psychologa czy terapeuty to może tylko rozwiązać ten problem a jeśli nie rozwiązać to z całą pewnością dostaniecie garść ważnych informacji. Dzieci nie są złe i agresywne one czasem w taki sposób przekazują otoczeniu informację, że coś jest nie tak. Oto historia moja i mojego wspaniałego synka, może komuś to również pomoże. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mama 4ro latka 17.10.2012 12:13  
Moj czteroletni synek jest bity w przedszkolu
Pisze bo mam problem z agresja w przedszkolu.Moj czteroletni synek jest czesto bity przez jednego chlopca w przedszkolu(spotykamy sie rowniez poza przedszkolem,chociaz ostatnio nie tak czesto bo kazde spotkanie to krzyki i placz).Rozmawialam z jego rodzicami,probowali cos z tym zrobic(bicie,krzyki,kary).Uspokoilo sie na jakis czas ale po ok 2 tygodniach wszystko wrocilo do 'normy'.Jak kolega nie moze go uderzyc bo ktos widzi to mowi mu rzeczy ktore sprawiaja mu przykrosc a moj synek jest bardzo uczuciowy i reaguje placzem.Np synek przyjechal do szkoly hulajnoga a jego bijacy kolega nie i juz pojawil sie problem,bijacy kolega mowi do mojego synka,ze jest na niego zly i nie bedzie sie z nim bawil a mimo wszystko nie odstepuje go na krok,mowi nie mozesz tego czy tamtego,nie bedziesz bawil sie z innymi,pcha,szarpie za ubranie itp. jego rodzice ostatnio stwierdzili ze problemem jest moj synek bo dlaczego on zaraz placze,dlaczego nie odda itp
Czy problem lezy w moim dziecku czy raczej w zachowaniu jego rodzicow?Co moge zrobic aby cos zmienic
wyślij odpowiedź

Autor: e 14.10.2013 18:52  
Odp:Grrrr...
i tak to agresja rodzi agredsje. gratuluje!
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka sz 12.06.2014 22:56  
pytanie do pani Beaty 38
co zrobili rodziece żebu dziecko które było agresorem w przedszkolu przestało do niego chodzić .
Mamy problem z dzieckiem bodajże autystycznym - mniemamy! którego mama naie chce żeby chodziło do poradni czy przedszkola integracyjnego bo tu na osiedlu ma blisko przedszkole i nie musi nigdzie jeździć - wydaje nam sie ze to jest powodem ?! Chłopiec ma 4 lata jest wysoki i nie swiadomy bólu jaki wyżądza dziecią i nauczycielom , Nauczycielka ma siny brzuch oraz siniaki i pogryzienia na rekach mówi ze dostaje jak od mężczyzny , dzieci tez sa bite kopane gryzione , Panie hodą a ni krok w krok a sa tylko 2 ( nauyiel i pomoc - wożna )i to nie na pełny etat sa 2 wiec jak zajmować sie 23? nie jest to jedyne dziecko które bije ale to wyjatkowo nie jest swiadome.Moje dziecko jest przez to dziecko bardzo tulone tak ze mówi ze ja szyja boli . Pytałam nauycielki mówi ze robi wsystko o moze ale nie zawsze jej sie udaje i czasem dopadnie jakieś dziecko .
co my jako rodzice możemy z tym zrobić , wiem ze przedszkole powołało jakiegos biegłego zeby uzyskac opinie i móc dziecko przeniesc do przedszkola które bedzie mogło sie zająć tym chłopcem dla jeg i naszego dobra, ale czy my możemy cos zrobic jak by biegły nie pomógł ...?
wyślij odpowiedź

Autor: dagmara 05.09.2014 15:59  
Odp:trzylatek bije
witam bardzo proszę napisac jak teraz po ylu latach zachowuje się pani synek? bardzo proszę o opdowiedz kiedy i czy mu to minelo ja mam to samo z moim 3 letnim synem , trwa już to rok i tak jakby się nasila potracilam koleżanki , synkowi tez się robi przykro bo dzieci niechca się bawic z nim bo jest strasznie agresywny , nielubi obcych mieszkamy w malym miescie i prawie każdy wie jak filip zareaguje jak ktoś powie mu "czesc" mi strasznie swtyd , jeszcze trochę i popadnę w ciezka depresje , ponieważ jestem zupełnie sama z mezem nam się przez to nieuklada bo każdy obwinia się nawsziajem za takie zachowanie syna
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna 10.10.2014 10:42  
justyna
Mam dziecko w wieku 2,5roku poszedł do przedszkola i odtąd znęca się nad młodszym rodzeństwem bije popycha a ostatnio tak ją ugryzł w tyłek przez pampersa że ma już trzeci dzień siniaka. W przedszkolu nie chce z nikim rozmawiać a w domu buzia mu się nie zamyka .zastanawiam się czy nie iść z nim do psychologa co mam robić
wyślij odpowiedź

Autor: Zszokowana 23.01.2015 07:31  
ŚWIAT SIE DO GÓRY WYWRACA
Pani pedago ma świeta rację, ja jestem mamą bitej dziewczynki. mojej córce nigdy nie zdarzyło sie podnieść ręki na inną osobę, w domu też nie jest bita. Dlaczego więc ma ponosić konsekwencje błędów wychowawczych rodzców agresywnego dziecka?? Proszę potraktować problem poważnie- w dorosłym życiu osoba, która kogos uderzy jest sądzona za napaść! Jeśli jest problem z dzieckiem to proszę skorzystac z pomocy psychologa, a nie rozwiązywać go kosztem dzieci, których rodzice dopilnowali. I jeszcze jedno: może sobie Pani wmawiać co chce, ale taka agresja nie bierze się z niczego- jeśli to nie choroba, to podłoże jest w domu.
wyślij odpowiedź

Autor: bbbbbb 27.04.2015 12:56  
Odp:Odp:Do bezradnej
Wie Pani co. Zycze Pani, żeby takie dziecko zaatakowało Pani dziecko. Mój syn prawie stracił oko przez takie "niewinne" dziecko. Co my rodzice niebitych dzieci mammy na to pozwalać. Nie ma Pani racji i niech się Pani zastanowi co Pani napisała. Ja podjąłem decyzję, że jeżeli moje dziecko jeszcze raz przyjdzie z siniakiem podaje do sądu rodziców.
Takie dzieci powinny przebywać w domu pod opieką rodziców,opiekunki itd.
wyślij odpowiedź

Autor: ssss 27.04.2015 13:08  
Odp:Mama bijącego trzylatka
A zgadza się Pani na bicie mojego syna przez Pani. Ma być workiem treningowym dla niego? bo nie rozumie
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 21.11.2015 16:15  
Odp:Szanowne Panie
Kochane, też jestem nauczycielem przedszkola. I też długoletnim, jak można mówić, że dziecko jest agresywne. Piętnować, przecież to takie proste. Dzieci w tym wieku, oczywiście nie wszyscy, nie radzą sobie z wyrażaniem swoich emocji. Ale stwierdzenie, że agresywny to nazbyt wiele.
wyślij odpowiedź

Autor: Beti 21.11.2015 16:59  
Odp:Szanowne Panie
To żadne pietnowanie. Widzę, że nie orientuje się pani w literaturze poświeconej agresji dziecka w wieku przedszkolnym.A jest tyle ciekawych pozycji.Radze sobie poczytać.
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 21.11.2015 20:51  
Agresja, no coż tak najłatwiej
Kochana Pani, powiem dosadniej, podobnie jak określenia debilizm, idiotyzm, imbecylizm, teraz nawet upośledzenie umysłowe są określeniami, których nie wolno nam stosować. Rzecz podobna ma się z okresleniem agresywne dziecko. To Pani jest najwidoczniej niepoinformowana. Jako rodzic wystosowalabym skargę. Można na wiele sposobów przedstawić rodzicowi zachowanie jego dziecka, a nie wprost, że dziecko jest agresywne. I tyle w tym temacie.
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 21.11.2015 21:06  
Agresja, no coż tak najłatwiej
Nie chciałabym, aby babsztyl taki jak Pani uczyła moje dzieci. To Pani jest sfrustrowanym pedagogiem, a jeśli ktoś ma problem, to Pani. Pora zapisać się na warsztaty wspierające rozwój małego dziecka. Tak się składa, że moje dzieci są licealistami.
wyślij odpowiedź

Autor: aaaaaaaaaaaaa 12.05.2016 10:27  
ŚWIAT SIE DO GÓRY WYWRACA zgadzam sie
moja córcia 3 lata jest dzieckiem radosnym wesołym unikającym konfliktów bardzo lubianym, uwielbia bawić się z innymi dziećmi, kiedy poszła do przedszkola musiałam wydłużyć godziny uczęszczania bardzo jej się spodobało niestety po 3 miesiącach to się zmieniło córeczka boi się chodzić do przedszkola płacze po prostu serce mi pęka jak widzę co dzieje się z moim dzieckiem, a wszystko przez jednego chłopca Mikołaja który znęca się nad większością grupy Panie jedyne co robią to wstawiają go do kata Mikołaj z niego wychodząc mówi już sobie odpocząłem i szuka kolejnej ofiary, ja rozumiem ze to jest dziecko ale powinno uczyć się życia w społeczeństwie a nie jak zwierzątko się zachowywać.
wyślij odpowiedź

Autor: Ola 12.05.2016 10:33  
drogie mamy dzieci bijacych bardzo proszę
wiem ze wasza sytuacja tez nie jest łatwa,ale postawcie się w naszej kiedy to wasze dziecko przychodziłoby do domu zapłakane obawy nie dawałyby mu spokoju, przestraszone i widziałybyście jak do tej pory silne i mądre dziecko zamykałoby się w sobie i traciło ochotę do życia... dopiero jak trudno jest to znieść...
wyślij odpowiedź

Autor: monika 03.06.2016 09:21  
Odp:Trzylatek bije
U nas też mała biła i to bardzo często,pomogło dopiero przedszkole przy dzieciach jakoś przestała. Dodam tylko jeszcze że małą chodzi do przedszkola w Łodzi http://www.przedszkolealbercik.com.pl/. Polecam to przedszkole jest naprawdę świetne
wyślij odpowiedź

Autor: Jacek 27.09.2016 00:15  
Odp:problem
Witam serdecznie.Czytam ten wątek i wiele z tego nie jestem w stanie nawet zrozumieć:(.Jestem ojcem córki 3,5letniej z tym samym problemem jest bita przez chłopca w grupie dziecko na sile musi isc do przedszkola bo jest jakis mały terorysta który bije inne dzieci i mój skarb notoryczynie musi miec doczynienia z dzieckiem z ktorym najwyrazniej rodzice wywchowawcy nie sa w stanie dac rady:(.Kiedyś zasady byly proste,przeskrobałeś coś dostałeś w dupe,zabolało wiedziałeś za co i już tego nie zrobiłeś.A teraz tłumaczymy miesiącami i chodzimy do psychologów.No tak świadomość wychowawcza jest większa,,tylko do czego ona prowadzi?Mamy samych królewiczów i kśiężniczki którzy reaguja i zachowują sie tak nie inaczej.Wiem co mnie czeka po tej wypowiedzi,tylko prosze sie zastonowic.
wyślij odpowiedź

Autor: an 27.06.2017 11:43  
i ja mam ten problem
Dzień dobry, mój syn ma 2,5 roku i również walczymy z jego agresywnymi zachowaniami. Od urodzenia jest dzieckiem bardzo absorbujacym. Nasz problem zaczął się cztery miesiące temu. Wtedy zaczęły się u niego złe zachowania. Potafi uszczypnąć, pociągnąć za włosy inne dzieci. Czasami popchnąć. Robi to, gdy ktoś mu zabierze zabawkę lub przeszkadza w zabawie. Ale najbardziej niepokoi mnie fakt, że czasami tak po prostu bez przyczyny. Bawi się z innym dzieckiem i nagle zaczyna ciągnąć za włosy. Od samego początku tłumaczymy mu, że tak nie wolno. Zawsze reagujemy. W domu rzadko są kłótnie. Syn nie dostaje klapsów. Poświęcam mu mnóstwo uwagi. Jestem załamana, bo ja jestem z natury raczej spokojna. Już nie wiem co mamy z nim robić. Byliśmy na wizycie u psychologa. Pani zaproponowała karny kącik. Karę konsekwentnie stosujemy, ale nie widzę żadnej poprawy. Za karę chowam mu też ulubione zabawki. Zabieram z placu zabaw. On zawsze przeprasza i mówi, że nie będzie tak robić, ale niestety zawsze się to powtarza. Ostatnio, gdy pociągnął dziewczynkę za włosy, to sama też go pociagnelam, żeby poczuł jak to jest. Nie wiem czy to coś pomoże. Bardzo często chwałę syna, skupiam się na jego pozytywnych cechach, bo mimo, że czasem źle się zachowuje, to jest kochany, uwielbia książki, puzzle, klocki. W domu nie mamy telewizora, bajki ma ograniczone. Naprawdę załamuję już ręce. Syn za dwa miesiące idzie do przedszkola i boję się, że w przedszkolu będzie krzywdzil inne dzieci. I wcale nie dziwię się mamom, które takich dzieci nie mają i przedszkolankom, które wypowiadały się wcześniej, że takie dzieci są kłopotliwe.
wyślij odpowiedź

Autor: Krystyna 08.01.2019 09:13  
Odp:Odp: Do bezradnej
moje dziecko uczęszcza do przedszkola w którym jeden chłopiec bije wszystkie dzieci,nie wiem co robić?Pani mówi,że sama nie jest w stanie upilnować wszystkich dzieci.Nie realizuje programu-bo czas poświęca jednemu dziecku.Codziennie moje dziecko ma problem z pójściem do przedszkola,płacze,nie chce wyjść z domu,mówi ,że Michał bije.Czy moje dziecko nie ma prawa być spokojne,a ja codziennie boję się ,czy wróci nie pobite?
Tak jedno dziecko terroryzuje całą grupę-co może rodzic aby ochronić swoje dziecko.
Kto odpowiada za krzywdę mego dziecka???
wyślij odpowiedź

Autor: Asia 12.01.2019 21:19  
Odp:i ja mam ten problem
Czy próbowała Pani rozmawiać z dzieckiem na temat tego czemu tak się zachowuje ? Żeby nazwał emocje jakie mu wtedy towarzyszą? Myślę, że karami jedynie pogarsza Pani sytuację i nie jest to najlepsza metoda. Możliwe, że dziecko w ten sposób wyraża swoje emocje, może jest to z powodowane tzw buntem 2 latka ? Być może jest on zazdrosny o zabawki i nie chcę się nimi dzielić i należy nad tym z nim popracować. Są bajki psychoedukacyjne mające na celu poradzić sobie dzieciom z problemami czy lękami, może Pani poszukać takiej i poczytać dziecku może to coś mu uświadomi. Myślę, że powinna Pani mówić stanowcze do dziecka a jeśli obieca poprawę a sytuacja się powtórzy może Pani powiedzieć coś w stylu " widzę, że znów się zdenerwowałeś i uderzyłeś inną osobę, nie podoba mi się to i bardzo mnie zawiodłeś a myślałam, że jesteś grzecznym dzieckiem " U mnie to z czasem poskutkowało, musi Pani być opanowana oraz stanowcza i starać się dawać dziecku dobre przykłady i wzorce. Pozdrawiam i powodzenia :)
wyślij odpowiedź

Autor: PAULINA 09.05.2019 08:23  
Bijące dziecko
Witam. Ja również jestem mamą bijacego chłopca. Nigdy nie zrobił dużej krzywdy. Są to głównie przepychanki, gdy ktos odbierze mu zabawke lub uderzy go pierwszy. Syn jest bardzo ruchliwy, potrzebuje uwagi i lubi bawic sie ze starszymi. Jest jedynakiem. Bici, plucie, kopanie przyniósł ze żłobka, nie mogł miec wzorców z domu, bo sama widzialam na monitoringu jak bawia sie inne dzieci. Syn został zaszufladkowany, napietnowany w przedszkoku po zmianie grupy (ten sam budynek inne panie), że jest agresywny i najgorszym dzieckiem jakie kiedykolwiek widziała ta placówka. Ewidentnie chca sie go pozbyć, bo trzeba sie z nim bawić i wymaga uwagi. Przypomne że przedszkole ma monitoring i zagladam do niego bardzo czesto. Sytuacja ma sie tak, że na caly tydzien np. W poniedzialek nieumyślnie wylal kubek z wodą dostał kare, we wtorek bylo ok, w srode kopnął chlopca z czego po rozmowie w donu powiedział, że oddał bo go uderzono, w czwartek też kogos popchnał w zabawie przypadkowo(dostał kare) i piatek juz go nie dałam. Codziennie przy odebranou dziecka wysłuchuje litanie skarg. Na monitoringu sa to probne incydenty w formie popchnięc. Pani psycholog sama powiedziala że zachowanie ma adekwatne do wieku, bo na wizycie sama sie z nim bawila i chciala sprowikowac sytuacje do ataku. Jedynie machnął na nią reką, bo naprawde długiej próbie sflustrowania go. I co ja mam powiedzieć jako matka? Fakt dziecko jest straszną przekorą na wszystko odpowiada "nie". Przedszkole robi z niego przestępce i kazali nam zrobic specjalistyczne badania. Nie jestem matką, która uważa że ma dziecko anióła, a wszyscy za plecami mowią jakiego mam diabła w domu. Mam normalne dziecko, a przez te wszystkie nowe mody wychowawcze mam tylko problemy. Dzień w dzień płacze, bo moje dziecko ktoro nie jest swiadone jest nie chciane przez placówkę. Nawet nikt nie chce pomóc tylko powtarzają jak mantr"okropny chlopiec".
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####   #######   #####  
  #   #   #     #  #        #     # 
 #     #        #  #        #     # 
 #     #   #####   ######    #####  
 #     #        #        #  #     # 
  #   #   #     #  #     #  #     # 
   ###     #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp