MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Czy Wasze 6-latki też takie są?
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Kokosanka 02.06.2008 11:27  
Czy Wasze 6-latki też takie są?
Mój 6 letni synek bywa niegrzeczny, nieposłuszny itd, ale co najbardziej mnie męczy i martwi to fakt , że kiedy umawiam się z nim na określone zachowania z mojej i z jego strony, on godzi sie , akceptuje umowę, obiecuje a potem...wymusza na mnie zmiane reguł. Podam przykład...godzę się np na ogladanie bajki pod warunkiem że samodzielnie się rano ubierze. Umowa stoi, dziecko obiecuje,po czym nie ubiera się,twierdzi ze nie bedzie sie ubierał i koniec, ja nie godzę się w zwiazku z tym na obejrzenie bajki i zaczyna sie płacz i histeria. Rozmawiam, tłumaczę, próbuje mu wtłoczyć do głowy za każdym razem że tak nie mozna i, ze tak nie wygladała nasza umowa. Historia się powtarza setny raz. Jestem bezsilna. Umów i obietnic było wiele, nie pamiętam czy którejś dotyrzymał. Ja jestem konsekwentna i nie spełniam obietnic bez dotrzymania warunków umowy, ale nie mam siły juz tłumaczyć i umawiać sie z dzieckiem, wiem ze i tak w koncu będzie płacz i awantura. Jakie są dzieci 6 letnie? Mam wrażenie że tylko mój synek jest niegrzeczny i krnąbrny, a inne dzieci w jego wieku są dojrzalsze.Prosze o pomoc!
wyślij odpowiedź


Autor: Mama Dunia 02.06.2008 16:52  
Czy Wasze 6-latki też takie są?
Pani Kokosanko, niestety mój synek(5 lat) również zachowuje się w ten sposób. Co do ubierania to jest to samo, wieczorna kąpiel także. Nie chce iść się myć bo tylko "tą" bajkę obejrzy, a kiedy bajka się skończy, to mimo obietnic chce oglądać następną i mówi że to ostatnia. I tak w kółko, aż kończy się na płaczu. Tzn. nie jest tak tylko z telewizją, bo mimo jego obrażania ma kontrolowany czas oglądania. Jest uparciuchem, często po prostu olewa co do niego mówię,a potem kiedy na niego nakrzycze (bo już nie wytrzymuję nerwowo) to on się obraża i płacze. Często później przeprasza, jest mu przykro i znów obiecuje.. Mój Dunio nie jest bardzo niegrzeczny, nie psoci, nie bije się z innymi dziećmi. Ale pokoju sam w życiu nie posprząta, tyłka sobie nie wytrze, teraz właśnie próbuję zmusić go do samodzielnego ubierania. Dodam, że jest zdrowym, normalnie rozwijającym się 5-latkiem. I wydaje mi się że dzieci w tym wieku próbują wymusić na nas dotrzymanie obietnicy, a ze swojej strony znów uniknąć obowiązku (często niewygodnego dla nich). No cóż, złotego środka na to nie mam więc niczego Pani nie doradzę. Jak pisałam sama mam takiego buntownika w domu, ale mam nadzieję że to minie. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Kokosanka 02.06.2008 20:17  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Dziękuję, za odpowiedż, jedyna pociecha że nie tylko ja tak mam...Jak czytałam co pani pisała o sprzątaniu pokoju, podcieraniu się itd to tak jak bym czytała o moim synku. A teraz właśnie mój pierworodny płacze obrażony, bo w zabawie z dziećmi jak twierdzi został "oszukany" co jest nieprawdą bo zabawę obserwowałam i jedyne dziecko, które próbowało oszukać to właśnie mój synek. W wyścigach od kreski do kreski w połowie drogi zawrócił po to żeby być pierwszym. Kiedy dzieci przyznały mu ostatnie miejsce zaczął się problem. Próbowałam mu wytłumaczyc dlaczego tak sie stało, ale on nie słucha, płacze i nie da dojść do siebie. Nie wiem co robić, sama robie sie nerwowa i zła, że nic do niego nie dociera. A problem trwa nie od dziś i martwie się że tak już zostanie. A obok rośnie mi drugi uparciuch, mój drugi synek i boje się mysleć co to będzie. Czy to naprawde minie?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Dunia 02.06.2008 22:10  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
No cóż, jedyne co mogę Pani jeszcze napisać na pocieszenie to to, że ja też mam drugiego synka w wieku 2 lat, i on też już pokazuje różki. A jeszcze co gorsza potrafi takie sceny urządzać, płaczem wymuszać wszystko i kłaść się z wrzaskiem bez powodu na ziemi, bo np.mama nie chce przyjść do niego, albo nie pozwala chodzić boso po ulicy! Szok, nie wiem co będzie za kilka lat. Również mam nadzieję, że to minie. Nie wiem czy to ich charakterki, czy kwestia wychowania. Ja nie pracuję, od początku siedzę z nimi w domu. Nigdy nie były aż tak bardzo rozpieszczane. Uważam że co można, to można ale są granice. I naprawdę nawet jak Dunio był malutki to nie było tak, że mógł wszystko. Nie wiem kiedy to przyszło (ten okres buntu), ale mam czasami dość. Mój syn jak mało kto potrafi mnie zdenerwować. O kurde ale się rozpisałam. Pani Kokosanko życzę jak najwięcej cierpliwości Pani, sobie i innym mamom Uparciuszków. Może ktoś ma jakiś sposób na przekorne dzieci? Chętnie przeczytam i wypróbuję...
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 03.06.2008 07:31  
Czy Wasze 6-latki też takie są?
Mogę się dopisać do listy moje dziecko ma 5 lat i ostatnio przechodzi sam siebie Za każdym razem jak ma się ubierać ,sprzątnąć zabawki słyszę NIE Nic nie da proszenie zakazanie oglądania bajek Wymusza wszystko płaczem Ostatnio trochę się przerażiłam tym jego zachowaniem Zdaję sobie sprawę ze to moja wina bo wiele razy wyręczałam go w takich przypadkach ale od paru dni nawet jak krzyczy płacze i mówi że jest zmęczony ma się sam ubrać sam sprzątnąć zabawki Moje dziecko chce mieć zawsze ostatnie zdanie ale ja zaczęłam się już bać co to będzie za 5 lat więc wziełam się za zmiany mam nadzieję że moja stanowczośc coś da Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 30.04.2009 20:17  
4-latek
Drogie Panie jestem załamana tym co piszecie bo mój 4-letni syn też taki jest dokładnie słowo w słowo co piszecie a dochodzi do tego jeszcze kazde moje sprzeciwienie sie temu co on chce i wybucha dosłowna histeria. myślałam że to szybciej minie ale skoro piszecie o 6-latkach to sie teaz załamałam. I podobnie jak jedna z Was mam jeszcze 2-latka i zaobserwowałam ze sporo juz sie nauczyl od starszego brata w kwestii sprzeciwiania , histeri i wszystkiego tego czego każda mama nie chce.
Nie wiem co robic, czasami naprawde mam juz dosc . Zebym chociaz wiedziała gdzie jest ten błąd popełniony.
wyślij odpowiedź

Autor: sylwia 10.05.2009 16:25  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
MOJE DROGIE MAMY UZBROJMY SIE W CIERPLIWOSC I BADZMY KONSEKWETNE A NA PEWNO Z CZASEM IM MINIE.WKONCU KAZDY WIEK MA SWOJE PRAWA.A MOZE ZACHOWUJMY SIE CZASAMI JAK ONI I OBSERWUJMY ICH REAKCJE,A MOZE BYC PRZY TYM BOBRZ ZABAWA I MY SIE TROCHE ODSTRESUJEMY.
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 02.07.2009 12:21  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Drogie mamy ja mam 5 i 6 latka, są to dzieci adoptowane, ale przychodząc do nas próbowali nas sprawdzić na ile sobie mogą pozwolić, jestem bardzo konsekwentna, jest płacz, lament, histeria. Ja odchodzę i mówię że przyjdę za 10 minut ma być posprzątane, łóżka pościelone. Działa ale jeżeli nie zrobią tego co do nich należy to pozostają w pokoju brak bajek, brak słodyczy. Wiem któremu na czym zależy i tego zabraniam. Teraz jeszcze zdarzają się takie płacze ale wiedzą że ze mną nie wygrają. Ale jak jest babcia to ją wykorzystują, bo babcia uważa że jeżeli w poprzedniej rodzinie mieli źle to trzeba im to wynagrodzić i wszystko za nich robi. Dzieci są u mnie 4 miesiące.
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 02.07.2009 12:31  
Matka 5 i 6 latka
Zapomniałam napisać że jak chłopaki bez proszenia wszytko ładnie zrobią to są nagradzani, pochwała, gratulacje jeżeli jest to zrobione po raz pierwszy, czasami dodatkowa bajka, ale to zależy oczywiście od sytuacji, żeby nie nagradzać za rzeczy które należą do ich obowiążków, pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Brak 15.02.2010 16:00  
MAMA 6 LATKA
Pomocy bo nie wiem jak dlugo wytrzymam.Muj syn wogole mnie nie slucha.Robi wszystko po swojemu.Moge krzyczec,blagac a on co ma zrobic to zrobi.Malo tego,jak zabronie mu ogladac telewizje czy schowam zabawki to placze i potwornie piszczy krzyczac jakbym mu nie wiem co robila.On wszystko wymusza placzem.Placze naokraglo.Ma jeszcze 2 letnia siostre ktora nieraz bije i nic jej nie da swojego.Wszystkie zabawki jej zabiera,nie podzieli sie z nia nawet cokierkiem.Synka wogole nic nie interesuje.Nie chce wogole sie uczyc.Co mam robic?Jak poradzic sobie z takim urwisem?Prosze o pomoc.
wyślij odpowiedź

Autor: MAGDA 17.11.2010 12:37  
mama 5 latka
Nie wiem co robic juz pomysly mi sie skonczyly. Moj 5 letni synek nie slucha pani w zerowce.Ciagle rozrabia przeszkadza innym dzieciom ostatnio zaczal wyzywac i kopac nauczycielke i wyladowal przez to u dyrektorki.Jest w klasie u Damiana chloczyk ktory bije pania i inne dzieci przeklina kopie i wyzywa.Damian na poczatku nie kopal i nie wyzywal pani byl niesmialy nie umial odnalesc sie w gropie.Jest jedynakiem i byl wychowywany wsrod doroslych wie ma problem w nawiazywaniu kontaktow z dziecmi.Myslalysmy ze po miesiacu zacznie sie przystosowywac do nowej sytuacji ale zamiast poprawy jest coraz bardziej zle.Nie wiem moze on wzoruje sie na tym urwisie z klasy.
W domu nie mam problemu jak cos kaze to,to robi a nawet jak nie ma ochoty to pomarudzi dasa sie chwile ale i tak robi co mu karze.mie iwem jak wytumaczyc dziecku ze jego zachowanie jest zle codziennie tlumacze jak powinien zachowac sie w klasie ale to jak rozmowa ze sciana ja powiem swoje a on i tak zrobi swoje.POMOCY!!!
wyślij odpowiedź

Autor: ktoś. 17.11.2010 14:19  
mama 5 latka
Po prostu wychowaliście małego potwora i nie wszczepiliście mu szacunku dla starszych. Nie pochwalam bicia, ale gdyby moje dziecko robiło takie rzeczy, strzaskałabym mu dupsko.Trzeba obiektywnie spojrzeć na sprawę i nie tłumaczyć go, w ten sposób,ze naśladuje urwisa a on kim jest?
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 25.11.2011 13:31  
Mama 6 latki
Moja córka ma 6 lat i jest jedynaczka .W szkole od początku sa problemy bo wciąż sie obraża na kolegów i Pania .Postanowiłam ja karac zakazem bajek,słodyczy oraz komputera .Przez poprzedni tydzien nie ogladała bajek i dzis cały dzien w szkole stroiła fochy wiec nie wyrzymalam i dostała w domu lanie w tyłek.Ma k9olejne kary na nastepny tydzien .Dołozyłam sprzatanie pokoju wraz z odkurzaniem codziennie oraz codziennie odrabianie lekcji (matematyka,nauka pisania liter,angielski)az do wieczora z przerwa na posiłki.Jak bedzie jęczec to bede jej przypominac za co jest kara .Mam nadzieje ze fochy nerwy i obrazanie sie skoncza .
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 25.11.2011 22:07  
odp: Mama 6 latki
Droga Ewo
może to moje "zawodowe zboczenie", ale jestem nauczycielką i uważam, że nie ma gorszej metody niż karanie nauką. Dziecko nie było grzeczne to niech uczy się z przerwami na posiłki. Nie wiem, czy skończą się fochy i obrażanie, ale za to możesz skutecznie wpędzić dziecko w fobię szkolną. Skoro nauka ma być karą to jaką dziecko ma mieć motywację do tej nauki? Zabroń dziecku czegoś, co bardzo lubi robić, na pewno będzie to skuteczniejsze. I konsekwencja, konsekwencja. Wiem, że to trudne, ale sama przez to przechodziłam i naprawdę skutkowało.
wyślij odpowiedź

Autor: GOSIA24 12.01.2012 21:55  
odp.MAMA 6 LATKA
JA DOKLADNIE WIEM O CZYM PISZECIE PONIEWAZ MAM TEN SAM PROBLE TYLE TYLKO,ZE MOJ SYN WOLI SLUCHAC BABCI ZAMIAS MNIE CZY MEZA,MIMO KAR I ZAKAZOW TO NIE POMAGA UZYWA OKRESLEN "NIE LUBIE CIE,NIE NAWIDZE ITP."JEST STRASZNIE UPARTY I ZLOSLIWY!NIE JESTEM ZWOLENNICZKA KAR CIELESNYCH WIEC CZESTO STOSUJE ZAKAZY,A CO CHODZI O NAUKE TO I BEZ KARY NIECHCE SIE UCZYC.A JAK POWIEM ZE NIE IDZIEMY DO BABCI TO NAWET POTRAFI TUPAC I STRASZNA HISTERIA...CO MOGE ZROBIC?SLYSZALAM ZE TO PRZEJSCIOWE I DZIECI KTORE MAJA KONTAKT Z ROZNYMI INNYMI TAK MAJA.
wyślij odpowiedź

Autor: anna 13.01.2012 12:58  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Ja jestem mamą czterolatki i przerabiamy co jakiś czas takie fochy, ale zawsze mijają po tygodniu, czy dwóch. Miałąm nadzieję, że to już takie ostatnie, a jak Was czytam, to nabieram przerażenie, że to może trwać najbliższe pare lat..
wyślij odpowiedź

Autor: maria blum 15.03.2012 09:44  
6 latek w zerowce
Moje kochane mamy ciesze sie że znalazlam sie na forum waszej dyskusji moj synek ma 6 lat chodzi do zerówki i jest taki jak piszecie obiecuje slowa nie dotrzymuje a jak ka sie zbuntuje to on placze i mówi "ja tez jestem człowiekiem mam swoje prawa a ty mi mamo burzysz moe zycie osobiste"itd w klasdie nie chce sie uczyc bo wszystko jest nudne i trwa zbyt dlugo liczy zna literki wszystko w ramach progrmu ale jak mu sie chce nie bije innych ani nie krzyczy na dzieci czy pania ale jego wychowawczyni stwierdzila ze ma "negatywne zachowanie" juz nie mam sil a szlaczki i gloskowanie tojest najwieksza kara dla mojego synka ratunku pomocy czy to jest standardowe zach.6 latka
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka,mama 6 latka 27.04.2012 21:59  
co zrobić?
jestem mamą 6 latka.nie mamy problemów z myciem,ubieraniem czy sprzątaniem.Problem tkwi w biciu.Co prawda nie prowokuje bujek,ale gdy coś mu nie pasuje to poprostu bije dzieci:(dzisiaj sytuacja przed blokiem:chłopcy grają w piłkę i za kazdym razem gdy uciekła im ona na bok dziewczynki(10 letnie)wykopywały im ja daleko.Mój syn po któryms wykopnięciu uderzył jedną z nich.no i przyszedł tatuś z pretensjami i stwierdzeniem że wykopywanie jest normalna zabawą...Nie popieram zachowania syna,ale ciekawe gdyby tak on był starszy i przeszkadzał w zabawie córeczce tego Pana,też stwierdziłby ze to normalne...W przedszkolu jedynym zarzutem co do zachowania jest własnie bicie.Pani tez mówi że jest to w sytuacjach gdy ktoś mu coś...Ale synek nie przyjdzie,nie poskarzy tylko uderzy..Dlaczego?Co robię źle że on tak się zachowuje?Klapsa dostaje już naprawde w ostatecznośći bardzo bardzo żadko.Krzyknę na niego czasem,dam karę to fakt.Ale tez chwalę,przytulam,mówię że jestem z niego dumna że bardzo go kocham itd.Ale nie wiem co zrobic by przestał bić...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 28.04.2012 21:49  
Odp:Odp:co zrobić?
Biciem do niczego dobrego się nie dojdzie,ponieważ Agresja rodzi jeszcze większą agresję ! Dziecko sześcioletnie to nie maluszek dwuletni,który nic nie rozumie.Bazowałabym na tłumaczeniu i karach naturalnych(zakazy bajek,gier na komputerze i różnych innych atrakcyjnych dla niego rzeczy),ale także starałabym się chwalić dziecko za konkrety.Jeżeli to nie pomoże,to pozostaje wizyta u Psychologa dziecięcego.
wyślij odpowiedź

Autor: Magdas 05.07.2012 14:50  
Myślałam że jestem sama......
Oj kobiety. Myślałam że tylko ja mam ten problem , że jesteśmy z męzem złymi rodzicami. Mój syn ma 6,5 roku. do prawie 6 lat był jedynakiem, od 7 mcy ma brata. Wcześniej był tzw. wzorowym dzieciaczkiem, gdzieczny, pocieszny z poczuciem humoru przymilny. Ponieważ bardzo go kochamy i chcieliśmy mu zlagodzić fakt posiadania rodzeństwa, całą ciązę przygotowywaliśmy go na ten fakt (specjalne ksiązki, rozmowy, nawet opowiedzieliśmy o minusach) . Po urodzeniu młodszego synka starszy dostał od 'niego' prezent wymarzony rower. Właczaliśmy go we wszystko, okazywalismy milośc zainteresowanie a czasem specjalnie troszkę narzekałam na młodszego ze tak nie mam czasu itp. pierwsze 4 mce było ok. Teraz jakby diabeł w niego wstąpił. Ciągle o coś płacze, krzyczy, wszystko na nie, krzyczy że nim rządzimy, nie kochamy itp. Nie potrafi się również przez minutę zająć sobą.... ciągle chodzi za mną pyta a czemu to wzięłaś a czemu zajrzałaś do lodówki itp. Dodatkowo mimo iż nie jest zaniedbany zabawkowo (wcale!) zabiera 7 miesięcznemu dziecku zabawki przyniesione pio nim z piwnicy bo to jego.....mimo że wcześniej sam przynośil i się dzielił. Kiedy tylko siadam i proszę o czas na kawę bo młodszy spi nagle zaczyna wymyślać milion problemów. Robimy mu z mężem niespodzienki tylko dla niego,mają z tatą męskie sprawy, teraz będzie miał remont w pokoju bo idzie do szkoły więc wybieramy razem meble przy komputerze....wszystko dziaal chwilę...keidy jest największy sajgon (kąpanie, kolacja, wyjście) lub kedy maz wraca z pracy i chce 2 zdania zamienić zaczyna się cyrk, trzaskanie drzwiami, płacz....Nie wiem co mam robieć....nie dawno mialam epizod z lekami na nerwicę po śmierci mojej mamy...nie chce się znów posypać....kovham tak bardzo moje dzieci ale starszego zdarza mi się mieć dosyć momentami...co robicie? co działa?
wyślij odpowiedź

Autor: b k 08.09.2012 22:06  
nikola
Kochane mamusie, tak czytam wasze posty i chcialabym wam przekazac co najlepiej dziala na mojego 6 latka. oczywiscie dzieci sa rozne ale ostatnio bylo u mnie podobnie , syn plakal o wszytsko, jak mu sie cos nie udalo albo mu sie nie dalo, ciagle nie zadowolony itp. Zaczelam codzinnie sie z nim bawic przed spaniem , buduje z klockow lego i jezdze autkami - to koszmar dla mnie, ale dla niego mega frajda, mam lezy na dywanie i poswieca mu swoj czas i siebie calkowicie, mlodszy synek jzu wowczas lezy u siebie w lozeczku , ma 2 latka. Zauwazylam mega roznice w jego zachowaniu do mnie, jest spokojniejszy, wiecej rozmawia i mniej placze. Jak go poprosze to wykona polecenie jesli sie ociaga to mowie mu "syniu ty chcesz zeby mamusia sie z toba bawila a ja chce abys sie np ladnie ubral albo posprzatal sobie w pokoju. To dziala - moze u was tez zadziala jak bedziecie robic to co chce dziecko przez te pol godzinki- godzinke.

pozdrawiam mamusie :)
wyślij odpowiedź

Autor: k 08.09.2012 22:15  
Odp:Myślałam że jestem sama......
witaj
widze ze bardzo sie starasz i dbasz o niego ale on jest po prostu zazdrosny i to ewidentnie widac z postu, a czy siadlas kiedys z nim i porobilas to co on chce ale tak ze mlodszy syn wam nie przeszkodzil? on musi czuc ze masz czas wylacznie dla niego, wiem ze to trudne przy dwojjce dzieci ale to dziala
pozdrawiam serdecznie
wyślij odpowiedź

Autor: Mama K. 30.09.2012 15:25  
Mama 6 latka
Witajcie. Szukałam w necie informacji o rozwoju 6 latka i trafiłam między innymi tutaj.
Od jakiegoś miesiąca mam problem z moim synkiem.
Za miesiąc będzie obchodził 6 urodziny.
To co się z nim obecnie dzieje jest dla mnie zaskoczeniem. Z grzecznego, fajnego chłopca zrobił się mały-stary nastolatek. Jest krnąbrny, nieposłuszny, złośliwy.
Do tej pory stosował się do naszych wspólnie ustalonych zasad. Teraz wszystkie łamie i neguje.
Potrafi rzucić takim tekstem, że aż mi w pięty idzie.
Gdy jest bardzo zły to zaciska pięści, krzyczy albo zaczyna płakać i mówić " zaraz się zabiję". Nikt z nas nie mówi takich słów !
Gdy próbuję na spokojnie wytłumaczyć mu coś to odpowiada mi w stylu " i tak mnie to nie rusza" ! - prawdopodobnie tekst ze szkoły :-/
Nie poznaję własnego dziecka. Jest mi bardzo przykro, że tak się zmienił. Choć dzięki szperaniu w internecie zrozumiałam, że to "normalne" zachowanie u 6 latków ! A nie, że moje dziecko zrobiło się rozwydrzone.. ;)
wyślij odpowiedź

Autor: mama A. 01.10.2012 08:32  
Odp:Mama 6 latka
Często takie teksty sama słyszę u siebie (właśnie "zabiję cię") albo nawet przekleństwa w stylu "spierdalaj)a syn skończy 6 lat dopiero w grudniu. Myślę,że "łapie" to wszystko z otoczenia,a wiadomo,że zakazany owoc smakuje najbardziej i jak taki malec widzi,że rodzicom nie podoba się to zachowanie to tym bardziej będzie się tak zachowywał. Często takie zachowanie bierze się z gier komputerowych, od kolegów z podwórka,nawet starszego rodzeństwa,dzieci na prawdę bardzo łatwo łapią takie rzeczy. Pytanie co z tym zrobić-ja zaczęłam od przeorganizowania małemu czasu-nie żebym mu ograniczyła zabawy,ale je zmieniłam. Z komputera całkiem zrezygnowałam (płaczu było tyle,że aż się bałam,że sąsiedzi wezwą policję,ale po kilku dniach pogodził się z utratą komputera),w zamian pojawiły się gry planszowe. A że akurat zaczął chodzić do zerówki to codziennie mamy tzw."robienie książeczek" czyli np.rysuję mu w zeszycie wzory szlaczków a on je poprawia,bawimy się w figurowe domino itp. Oczywiście często jeszcze jak mu coś nie pasuje to reaguje złością ale każę mu wtedy iść do innego pokoju i przemyśleć swoje zachowanie-znów płacz i wrzask ale po chwili wychodzi i sam mówi,że teraz pobawi się np.w układanie klocków. Trzeba tylko cierpliwości,nie można ulegać dziecku gdy zaczyna płakać. Fakt,że o 21-wszej padam na twarz,ale widzę małą poprawę.I to cieszy.
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 01.10.2012 08:42  
Odp:nikola
Popieram w 100% Każda mama chciałaby być idealna i przez to gubi się między najróżniejszymi poradnikami o wychowaniu dziecka. Nie uważam,ze czytanie ich to błąd,ale czasem najlepiej "wsłuchać się" we własne dziecko,bo wiadomo,że każde jest inne. I nic tak nie działa jak poświęcenie dziecku czasu. Jest jesień-wystarczy pokazać maluchowi kolorowe liście i co z nich można zrobić(np.włożyć liście pod kartkę papieru i pokolorować ją różnymi kolorami,zrobić figurki z kasztanów,albo po prostu opowiedzieć jak się zmienia otoczenie jesienią). Wiadomo,że niektóre dzieci nie lubią rysować,ale z mamą inaczej się wszystko robi,więc poświęcajcie swoim dzieciom więcej czasu! To na prawdę działa. A w przyszłości Wasze pociechy będą wiedziały,że z problemem można przyjść do mamy i go po prostu omówić a nie od razu buntować się,zostawać"emo" i ciąć żyły.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Natalki 09.01.2013 20:34  
mama Natalki
Moja corcia chodzi do 1 klasy i wlasnie zaczela pokazywac pupe w szkole nie wiem co robic probuje rozmawiac z nia ale sie nie da ona nie pamieta taka jest odpowiedz zaczela takze bic kolezanke z klasy nie wiem co mam robic jak rozmawiac
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 10.01.2013 14:31  
6-latek
ja też mam problem mam 6 latka. Chodzi do '0" w szkole pani go chwali szybko przyswaja naukę czyta dodaje odejmuje pomaga pani no ale..... potrafi uderzyć kolegę jest wykomawcą ktoś mu każe kogoś kopnąć on to wykonuje w domu strasznie mi pyskuje nie słucha mnie i męża.Ma wszystko czego chce mąz pracuje za granica dla małego robimy wszystko. Czasami nie panuje nad nerwani dostanie klapsa. co mam robić????
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 10.01.2013 14:39  
mamo Natalko
mamo Natalio porozmawiaj z córka ze chłopcy będa sie z niej śmiali ze nosimy majteczki zeby nikt nie podglądał nas jaką mamy pupke.A za bicie koleżanek może daj jakąś kare. powiedz ze jeżeli bedzie biła to żadnej koleżanki nie będzie mogła zaprosić do siebie a jezeli przestanie bić niech zaprosi koleżanki do siebie moze zadziała :)
wyślij odpowiedź

Autor: Bardzo dziwne 11.01.2013 23:40  
dziwne...
Moj syn ma dokladnie 6 i 3tyg...choc jest madry niesłychanie cudown i najfajniejszy na swiecie...słowo daje mam go juz serdecznie dosc.
Oprocz wiecznej kontry na praktycznie kazdy temat,ogladam wykretasy buzia,małpowanie mnie lub taty...czesto wyglada tak jak gdyby chcial na mnie rzygnac,w dodatyku jest nad wyraz arogancki,wszystko wie,w dodatku naj,jego racja jest najracniejsza,a slowo zawsze oststnie,przestał jesc...no jednym slowem dramat...ale ja nie o tym......


Dlaczego na zachowania naszych dzieci reagujemy karami????
Dlaczego doprowadzamy do sytuacji "jesli tego nie zrobisz -pozałujesz"...dlaczedo nie mamy w nawyku "jesli to zrobisz-bedzie nagroda"
Powiem,ze czesto stosuje ta druga metode,ale pod warunkiem ze wczesniej...pomyslalam.
Bo we krwi z dziada pradziada mam szntaz ze jesli mnie nie posluchasz to masz kare.
Czy w pracy nasz szef zabiera nam ulubiona,wyczekana przerwe na lunch bo cos nam nie wyszło?

Powodzenia...
pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Miki 13.01.2013 09:18  
Miki
Dzieci są spostrzegawcze, obserwują zachowania z otoczenia i je powielają. Jeśli dziecko krzyczy, płacze rodzic musi to zignorować i pokazać, że są zachowania za które dziecko jest nagradzane, ale i są zachowania o których należy rozmawiać i je skrytykować. Nie tylko krytyka ale i wzmocnienia pozytywnych zachowań. Niestety TV działa źle na dzieci- 30 min dziennie wystarczy . Jeśli dziecko ogląda dłużej ograniczać czas lub wyłączyć korki i poczytać bajkę. Jeśli teraz dziecko was nie słucha to co dalej będzie? Bunt , krzyk to sygnały dla rodzica. Wychowanie dziecka to sztuka, ale w tym wszystkim należy nie tylko zaspokajać zachcianki dziecka tylko nawiązać z nim kontakt, słuchać tego co mówi.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia Baranek 20.01.2013 16:58  
Problem z 6-latkiem
Mam ogromny problem z moim synkiem ktury na 6 lat. Jest nieposłuszny i niegrzeczny a także nie słucha bo się do niego mówi-totalnie wszystkich ignoruje. Podań przykład : jak każe mu się coś zrobić to na początku wykonuje to w miarę dobrze a po chwili totalnie na odwrót i jest wtedy płacz. Rozmawiam z nim o jego zachowaniu to gdy tylko się go zapytam co mówiłam do niego to odp że nie wiem. Totalnie się nie koncentruje nad tym co jest ważne i że to co ja robię to dla jego dobra. A wtedy zaczyna płakać i mówić że wie o tym gdyż robi źle. Tylko to trwa na jakieś parę godz a potem wraca do tego bo robi źle a gdy tylko się znów zapytam dlaczego to robi to odp znów że nie wiem. Co mam robić bo już sama się w tym pogubilam i nie daje rady.
wyślij odpowiedź

Autor: daga 08.02.2013 09:46  
dlaczego jest tak trudno..
Moja córa kończy za 2 miesiące 6 lat. Jest zupełnie nieposłuszna,bezwzględna i w dodatku złośliwa.Stawia sie, chce rządzić i robi to na siłe.W dodatku nie potrafi sie sama zabawić tylko chodzi i nudzi, od jakiegoś czasu doszedł jeszcze kolejny problem bo nie chce sie sama położyć. Przed snem czytam jej bajke ale to nie wystarcza, chce żeby z nia położyć sie do spania i co gorsze już nie wstawać. Jak zaśnie i sie przebudzi co nie śpi dopóki ktos sie z nią znowu nie położy...Jestem tak zmęczona jej zachowaniem, jej natarczywością że czuje do niej zupełną niechęć. Zupełnie ręce mi opadają.Codziennie w domu ogromna nerwówka...nie mam już siły.
wyślij odpowiedź

Autor: Renia 20.02.2013 20:07  
6-latki A MYŚLAŁAM ŻE STWORZYŁAM POTWORA
Także jestem mamą ,,super 6-latka" i wszystko co tu piszecie odpowiada opisowi mojego synka-czyli to normalne w tym wieku(aż się ucieszyłam).Nadmienię że dziecku od urodzenia poświęcaliśmy i poświęcamy maksymalnie czas-może nawet za dużo ale jest jedynakiem i od początku chorował a teraz niczym nie odróżnia się od równolatków ,może bardziej ,,wybitnym"zachowaniem,nie słucha w ogóle nauczycielek i je wyzywa .W przedszkolu robi co chce.W domu jest lepiej bo jako matka znam sposoby na jego wybryki. No i tak za złe zachowanie w domu czy przedszkolu pozbywamy się z pokoju syna jego ulubionych rzeczy,zabawek,komputera,telewizora,gier,szlaban na Fikoland i inne rozrywki ,oczywiście w porozumieniu z Przedszkolankami a za dobre zachowanie oczywiście są nagrody..Mam tylko cichą nadzieję że coś pozostanie w pokoju syna:)czyli zauważy że jego zachowanie nie ma pozytywów.Szkoda że przedszkolanka zaproponowała żeby uspokoić dziecko farmakologicznie a ja raczej myślałam o zmianie diety ,wyeliminowaniu nadmiernej ilości w tym wieku cukru w diecie.Przetrwałam chorobę syna -podejrzenie porażenia mózgowego i związane z tym opóźnienia w chodzeniu ,mówieniu-pełną rehabilitację psycho-ruchową to pewnie przetrwam i to:) jak nie zwariuję ale chyba nie bo mój syn nie może być bardziej uparty niż ja ..
wyślij odpowiedź

Autor: Agata 09.04.2013 15:37  
Odp:Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Proszę o jakiś kontakt do Pani? Niedawno adoptowałam 7 latka i chciałąbym z kimś o tym porozmawiać o problemach prosić o radę.

wyślij odpowiedź

Autor: Ela 12.04.2013 20:44  
Już myslałam że jestem sama...
Mam córkę, w lipcu kończy 6 lat, od pewnego czasu jest nie do zniesienia...o wszystko się denerwuje, na wszystko ma odpowiedz, wszystko wie najlepiej, jak jej czegos odmówie to jeśli ma coś akurat pod ręką to tym rzuci albo odepchnie,na wszystko o co proszę jest jedna odpowiedź-NIE, nie wiem może to skutek rozłąki? od listopada zeszłego roku pracuję, wychodzimy z domu przed 8 rano, wracamy po 17, przez cały ten czas ona jest w przedszkolu, w domu tez raczej musi się zająć sama sobą bo ja po całym dniu poza domem muszę przecież posprzątać, ugotować, uprać, zanim to skończę jest pora spania, mąż pracuje za granicą, jest w domu co 3-4 miesiące więc cały ten sajgon jest na mojej głowie, nie ukrywam że w dodatku jestem strasznym nerwusem, mam stwierdzoną nerwicę, na szczęście jeszcze nie muszę tego leczyć farmakologicznie, wystarczy że sama się ratuję jakimiś ziółkami itp...przez to jej zachowanie oddalam się od niej, kocham ją, zabiłabym dla niej, dostaję furii jak ktoś jest dla niej niemiły albo ją uderzy, ale moim problemem jest to że mam jej juz dosyć, nie umiem jej przytulić tak po prostu, pobawić się z nią też nie umiem, czuję sie wtedy głupio...co ze mnie za matka nieprawdaż :( tylko siąść i płakać...
wyślij odpowiedź

Autor: Iza 13.04.2013 12:15  
Odp:Już myslałam że jestem sama...
Złą matką nie jesteś, raczej zmęczoną, znerwicowaną. Słuchaj Ameryki tu nie odkryjemy. Musisz znaleźć codziennie trochę czasu dla córki nawet kosztem prac domowych. Ustal sobie godzinę na pobycie z dzieckiem, codziennie żeby nie wiem co się działo a w weekendy róbcie sobie jakieś wspólne wyjście np. do kina, do parku i na lody, pograć w coś, zrobić sobie piknik itp. Jeśli chodzi o zabawę z córką, nie każda mama lubi bawić się lalkami ale można pobawić się w kuchni np. upiec babeczki, ciasteczka, ozdobić je, mniam pyszna zabawa, choć potem jest trochę sprzątania. Zobaczysz, że polubisz swoje dziecko ponownie, bo nie mam wątpliwości, że je kochasz. :)
wyślij odpowiedź

Autor: ja ja 18.04.2013 20:52  
Ja
Opiszę swoją sytuację... Mam 6latka, jedynaka. Gdy był maluszkiem zachorował-nowotwór. Leczony, obecnie uznany za wyleczonego. Ma wszystko czego chce, prywatne przedszkole, angielski, niania, zabawki, piękny dom. Z mężem jestem po rozwodzie,mały był świadkiem awantur, teraz nie chce ojca widzieć. Uczy się b szybko, czyta, uczy się pisać, rysuje. Niestety-jest niegrzeczny. W przedszkolu nie słucha pani, dostaje chmury. W domu mnie też nie słucha, płacze, krzyczy, kopie. Ostatnio rzucił butelką w telewizor. Kopnął i przewrócił odkurzacz. Na wszystko ma odpowiedź. Kiedy mówię nie wolno-ryczy i wyję jak zarzynany. Ja dużo pracuję, muszę się domem zając, samochodem, jeździmy jeszcze do onkologa na kontrolę. Często jestem zmęczona i puszczają mi nerwy jak mały coś zbroi.. Próbuję wtedy wyjść na moment, uspokoić się, opanować emocje. Ale synek nie pozwala-wrzeszczy jeszcze głośniej,łapie za sukienkę, szarpie. Wtedy dostaje klapsa. Wrzaski, krzyk-uderzyłaś mnie! Nie bij mnie!Pocałuj! Boli!Słowo daję horror.Już sama nie wiem co robić. Albo jestem zajęta w pracy albo z dzieckiem-wrzaski parę razy dziennie. Zdaję sobie sprawę że powinnam pobyć sama i odpocząć. Ale to się nie uda. Jak tylko mam wolne lecę po synka, bo mnie często nie ma i mały tęskni, ja zresztą też. Bardzo go kocham i chciałabym aby nasze relacje były lepsze. Żeby słuchał pani i mnie. Są czasem takie chwile spokoju i wtedy jesteśmy oboje szczęśliwi...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 24.04.2013 11:27  
Odp:Ja
Wybrałabym się z nim do psychologa w Poradni Psychologiczno pedagogiczne.Bo na dłuższą metę,TAK żyć się zwyczajnie nie da.
wyślij odpowiedź

Autor: tinae1981 30.04.2013 01:15  
Niegrzeczne dzieci czy bezsilni rodzice?
Weszlam na forum, bo myslalam, ze moj syn jest niegrzeczny. Bo sie wykloca, bo musze przypominac o polecaniach, bo sprzatanie pokoju jest na koncu herarchii waznosci zajec... I chcialam poczytac jak sobie inni radza. Ale drogie kobiety - co post, to mi sie oczy szerzej otwieraly. Moj syn to aniolek:)
Nie rozumiem - co to znaczy, ze 5 czy 6 latek sie nie ubierze? Nie pojdzie sie wykapac? Nie wykona polecenia? Co wyscie z tymi dziecmi robily? Moj by sie spalil ze wstydu zanim by urzadzil scene z krzykiem, tupaniem, rzucaniem przedmiotami. Zapadl by sie pod ziemie, gdyby nauczycielka musiala na niego naskarzyc (fakt, ze jest w genialnej szkole, ktora doskonale uczy samodyscypliny).
Widze, ze moj syn jest po prostu dzieckiem - musze dalej tlumaczyc, czemu wymagamy pewnych zachowan i sam zrozumie.
Natomiast Wam, drogie Panie - zycze powodzenia. Ja mam luksus czasu dla dziecka, bo pracuje wtedy kiedy on jest w szkole, a w prowadzeniu domu moj maly dzentelmen chetnie mi pomaga (choc przyznaje, ze ta pomoc z reguly wydluza czas jakichkolwiek prac domowych:)) Nie wymadrzam sie - ciesze sie teraz, ze udalo nam sie wychowac madre dziecko, ktoremu wszystko mozna wytlumaczyc. A ze nie zawsze wszytsko mu wychodzi tak jak ja bym chciala - coz - ma dopiero 6 lat...
wyślij odpowiedź

Autor: gogek 22.05.2013 12:20  
Odp:Niegrzeczne dzieci czy bezsilni rodzice?
echh...kiedyś tak samo myślałam jak i Ty,mój najstarszy syn nie sprawiał mi klopotów,owszem zawsze jakies problemy byly ,ale się słuchał,w wieku 4-5 lat potrafił juz wszystko zrobić ,był bardzo samodzielny.Teraz mam 3 dzieci,najmłodsza córka ma 3 latka a a średni własnie skończył 5 i właśnie cała moja teoria legła w gruzach bo okazało sie ,że średni ma całkiem inny charakter,Najstareszemu wystarczyło powiedziec raz,albo zmienić ton głosu i od razu działało,a ze średnim jest koszmar,jest bardzo uparty,nie moge mu w żaden sposób wytłumaczyć jak sie zaprze to koniec!ciagle płacze,jeśli mu cos nie spasuje to wszystko jest na nie-oczywiście ,ze staram sie go wychowac,myslalam ze dam rade tak samo jak z najstarszym i trzymama sie swoich zasad,ale naprawde z tym dzieckiem sie tak nie da!moja córka ma b.podobny charakter do najstarszego i juz czuje że z nia jest łatwiej,a średni synek po prostu musze miec całkiem inne podejście,czasami czuje sie jak na polu minowym,nigdy nie wiem co mu sie nie spodoba,zmiana nastrojów mnie wykańcza,naprawde już czasami czuje sie wyczerpana psychicznie i fizycznie.Denerwuje mnie że czasami reszta rodzeństwa cierpi przez niego bo np.rano przed pójsciem do szkoły wstanie już w złym humorze i:nie bedzie tego jadł,nie pojdzie umyć zębów,nie bedzie sie ubierał,nie idzie do szkoły,nie założy butów itd...,oczywiście nie odpuszczam mu i wszystko musi wykonać co mu każe,ale wieerz mi,że czasami doprowadza mnie do szału,bo tu sie spieszę a tu wiecznie żle i nie pomagaja prośby,grozby,tłumaczenie i klapsy.Czasami mam już serdecznie dość,mam wrażenie że jest nieszcześliwy,a co najlepsze z takiego krnabrnego dziecka potrafi sie w jednej chwili zmienić w aniołka i żartownisia.Naprawdę ręce mi opadają,ale czytajac to forum znalazłam kilka cennych wskazówek ,które już dzisiaj postaram sie wprowadzić i zobaczymy.Podsumowujac,nie ma reguły na dzieci,nie da się wszystkich tak samo wychować i nie na wszystkie dzieci jedna kara działa,dlatego Super Niania ,którą sie dawniej wzorowałam uważam że nie do końca ma racje,bo potrzeba dużo wyczucia do swojego dziecka:)pozdrawiam Wszystkie mamusie!trzymajcie sie-damy radę!
wyślij odpowiedź

Autor: M 08.10.2013 08:49  
Odp:Odp:Niegrzeczne dzieci czy bezsilni rodzice?
Kochane mamy dzieci są po prostu różne, jedno bardziej zaznacza swoje ja drugie jest spolegliwe. Czasem trudno dziecko wychować by poprawnie funkcjonowało w śród ludzi bo za bardzo przejmujemy się tym co inni myślą o naszym dziecku .
Ja mojemu synowi trochę odpuściłam a kiedy jego zachowanie mi się nie podoba mówię krótko , daje karę w razie potrzeby i zmieniam temat. Drogie mamy wzorowanie się na super niani to droga do flustracji waszego dziecka te metody dobre są na chwilę.
Nam pomogła książka "jak mówić do dzieci żeby nas słuchały i jak słuchać by do nas mówiły". To nie poradnik tylko biblia bo jeśli traktujemy dzieci tak że szanujemy ich uczucia one szanują nasze. Nasz synek jest nadal trochę przekorny i nieposłuszny ale ja mam na wszystko sposób. Najważniejsze że opowiada mi o tym co się dzieje w szkole i dzieli się troskami potem razem wymyślamy rozwiązanie. Dzieci też mają problemy, które ich przytłaczają jeśli nie mają wsparcia i czują się niezrozumiane zbieramy żniwo w postaci krnąbrnego dziecka. Polecam też inne tytuły tych samych autorek synek ma młodzszą siostrę i książka "rodzeństwo bez rywalizacji" sprawiło że moje dwa szkraby świetnie razem funkcjonują i bardzo się kochają,
wyślij odpowiedź

Autor: Kama A 05.10.2014 23:37  
A co gdy bije rodzeństwo?
Mój starszy syn ma 6 lat a młodszy skończy 4, niestety jakoś cieżko im sie "dogadać" czasami. Jak sa oddzielnie jest super a gdy tylko starszy wraca ze szkoły jest płacz pisk. A to zabiera małemu zabawki bo on teraz chce i koniec,a to go szturchnie ze niby niechcący, a to czymś uderzy itd itd. nie wiemy czemu ale często stuka małego po głowie.Tłumaczymy ze to moze doprowadzić do nieszczęścia,ze tak nie wolno,rozmawiamy, prosimy, pytam czemu ?! To odpowiada czasem "bo tak" tysiące razy obecywał ze juz nie bedzie,niestety poprawy nie widac:( pytam czy w szkole mu ktos tak robi,czy byłoby mu fajnie gdyby odwrocić sytuacje,jakby on sie wtedy czuł.Nie powiem sa dni ze jest jak do rany przyłóż ale tych niestety jest mniej.Bardzo go wtedy chwalimy. Generalnie jest tak ze traktujemy obu na równi,przytulamy całujemy itd ale jednocześnie tłumaczymy starszemu ze przez to ze krzywdzi brata to niestety młodszy bedzie miał tych pieszczot wiecej.Pytamy skąd to zachowanie on ze nie wiem,ze nie wie co w niego wstąpiło. Nie mam juz siły. Mówimy ze jesli dalej tak bedzie to kiedys brat sie do niego przestanie odzywać! Nawet w sytuacjach gdy sa inne dzieci z tamtymi bawi die ładnie a młodszy"znow dostaje". Brak mi słów i sił. Ciagle sie zastanawiamy gdzie popełniamy błąd?! Strasznie kochamy ich obu ale ciągły płacz i krzyk juz nas przerasta. Czy to minie? Czy to zazdrość? Mówi ze kocha brata ! Czy iść do psychologa?
wyślij odpowiedź

Autor: mama 16.10.2014 21:01  
Odp:MAMA 6 LATKA
kochane mamy myslalam ze jestem sama a jest nas więcej.mój synjest nie grzeczny ma 6 lat bije mnie krzyczy używa bardzo brzydkich słów wobec mnie typu suka itp nie sucha kompletnie nikogo nic nie skutkuje kara klaps na tylek ma rodzenstwo w wieku 2 lata i 3 sami chłopcy jestem wykonczona momentami nie wiem co robić w szkole jest bez zastrzezen a w domu nie to dziecko szczypie mnie recami wymachuje wobec wszystkich poradzcie cos rozwazam pojscie do psycholga ale niewiem czy dobrze zrobie skieruja do poradni impo roznych lekarzach a wkoncu jestem jego matka i to ja powinnam sama mu pomoc
wyślij odpowiedź

Autor: Weronika K 13.01.2015 12:02  
Nie radze sobie z 6-latkiem
Drogie mMój 6-latek jest bardzo uparty. Nie słucha zadnych zakazów. Kary nic nie pomagają. Wyprowadza mnie z równowagi zebym mu ustapiła. Wczoraj nie wytrzymałam i go zbiłam. Mam wyrzuty sumienia... Uswiadomiłam sobie i obiecałam, ze nie moze mnie dorosłej osoby mała istota prowokować.Ciężko jest panować nad własnymi emocjami. Daję mu przykład, że jestem słaba psychicznie i mozna wtedy kogoś uderzyć. Piszę tu żeby oczyścić sie przed sama sobą i przysiegam, ze nie dam sie wiecej nikomu sprowokować. Moze zle to zabrzmi..ale nikt nie jest wart tego zebym denerwowala sie , a potem miała wyrzuty sumienia.
wyślij odpowiedź

Autor: Bea 13.01.2015 19:30  
Porada
Oj Mamusie Mamusie Mateczki...bądźcie wreszcie MATKAMI! Potraktujcie to, co napiszę poważnie, bo kręcicie sobie bat na własne głowy.
Przede wszystkim - nie reagujcie na krzyk i histerię dzieci. Jeżeli ulegniecie raz, to będziecie ulegać do końca życia, ale nastolatki nie będą Was szantażować krzykiem, one wymyślą inne tortury - zaręczam, że skuteczniejsze, bo będą wykorzystywały Wasz strach. A przecież za moment Wasze słodkie 6-latki będą nastolatkami...oj rosną dzieci rosną i to szybko :-)
Wiem, to nie będzie łatwe, ale tylko to Wam pomoże - lekceważyć wszystkie formy nacisku dzieci, wytrzymać i nie odpuszczać. Wrzeszczy? Niech wrzeszczy aż się zmęczy. Wali głową w ścianę? Niech wali - krzywdy sobie nie zrobi, bo głupie nie jest, wie, że zaboli.
Zabiera zabawki młodszemu? Niech zabiera i z nimi siedzi samo. Ciekawe w którym momencie się znudzi faktem, ze zabawki zabrał, a Mama obojętna...a rodzeństwo jednak ma zajęcie - z Mamą :-)
Dajecie się Dziewczyny zastraszać własnym dzieciom, przez źle pojętą miłość. Wychowanie to konsekwencja.
Hmmm...a czasami na wrzask dziecka też można zacząć wrzeszczeć :-) Po prostu zacząć robić to, co dzieciak. Zaręczam, że zbaranieje i przestanie :-))) Najpierw na moment, a potem...sam dojdzie do wniosku, ze nie chce słyszeć jak Mama wrzeszczy jak dziecko :-)
Tylko pamiętajcie - na wszystko trzeba czasu. Tak jak przez kilka lat nauczyłyście dzieci manipulować sobą, tak trochę potrwa oduczanie... Niestety. Ale czym wcześniej zaczniecie, tym lepiej, i dla Was i dla Waszych dzieci :-)
Pozdrawiam i kciuki trzymam za powodzenie akcji :-)
wyślij odpowiedź

Autor: renata 23.01.2015 10:25  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
witaj.niestety nie tylko toj synek taki jest.moj tez mi zawz obiecuje a przychodzi co do czego i sama musze po nim sprzatac i i tak jest na jego.niestety nie umiem byc konsekwentna,on mnie bije wyzywa a ja juz po prostu nie wytrzymam

wyślij odpowiedź

Autor: karolinka429 26.01.2015 16:51  
Nieco inne spojrzenie na problem z 6-latkiem
Dzień dobry, z tego co pani opisuje o swoim 6-letnim synku widać, że macie dosyć duże problemy, a pani jest na skraju wyczerpania. Pozwolę sobie tu opisać krótko swoją przygodę, lecz z 4-letnim dzieckiem. Byłam opiekunką Hani, 3-latki, która miała brata i czasami z nami zostawał. Było z nim sporo kłopotów. Rodzice i ja powoli nie dawaliśmy rady, najgorsze że wcale nas nie słuchał, nie sprzątał po sobie, nie gasił światła, robił wszystko na jego warnkach i przy tym bardzo się złościł, a i jeszcze jedno swoją złóść wyładowywał na siostrze Hani i na nas... Jednym słowiem nas wszystkich ustawiał jak tylko sobie chciał...Szukałyśmy i próbowałyśmy różnych rzeczy, mama chciała już iść z nim do psychologa... Ja studiując natknęłam się na fajną książeczkę, która pomgła nam spjrzeć na problemy z innej stony. Jest tam parę porad prosto z życia, jak postąpić w danej chwili... i powoli nasze relacje zaczęły się poprawiać, wpowadziłyśmy kilka reguł które z czasem zaczęły się zwiękaszać i było coraz lepiej... Więc proponuję w wolnej chwili sięgnąć po tę książkę i być może napotka tam Pani rozwiązanie swojego aktualnego problemu. Tytuł książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."Faber Adele, Mazlish Elaine
wyślij odpowiedź

Autor: mama 28.01.2015 13:49  
moje zdanie
Pamiętajmy, że problemy z zachowaniem u dziecka nie biorą się z niego samego. Są skutkiem naszych (dorosłych) nieprawidłowych postaw, zachowań i manifestacją przeciwko temu.
Traktujmy dzieci poważnie, nie z góry, okazujmy zrozumienie, szacunek. W razie tzw. problemów wychowawczych naprawę zaczynajmy od siebie samych.
wyślij odpowiedź

Autor: karolinka429 28.01.2015 14:59  
Nieco inne spojrzenie na problem z 6-latkiem
Popieram to co pani wyżej napisała... zawsze problem jest po obu stronach. Nie możena zakładać, że to tylko dziecko ma problem. Zacznijmy od siebie. Musimy zdać sobie sprawę i zauważyć co jest źródłem tych złych zachowań. Od czego się zaczęły problemy, i nie oczekiwać natychmiastowej poprawy. Pomału ale do celu.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 03.03.2015 13:18  
Odp:nikola
ja na mojego prawie 6 latka stosuję podobne metody, jak zabawa przed snem, czytanie, rozmowa o tym, co robił w ciągu dnia (pracuję od. 9-17, więc w domu jestem przed 18).oczywiście jest uparty i też często nie dotrzymuje danego mi słowa, ale ja staram się być konsekwentna i pytam wtedy, czy chciałby, żebym mu coś obiecała i nie dotrzymała słowa?:-)często to właśnie działa. na szczęście przestał już wymuszać płaczem. każdy rodzic musi znaleźć metodę na swoje dziecko, bo każde dziecko jest inne i często bardzo podobne do nas i naszych zachowań;-)
wyślij odpowiedź

Autor: Izabella,anns 09.05.2015 01:49  
Iga
A ja mam pytanie. Jak możecie w ogóle dyskutować z 5-6 latkami? Jesli Ty mówisz,ze ma sie ubrac to ma sie ubrac i nie ma dyskusji,płaczu czy obrażania. Prawda jest taka,że to Wasza wina. Przepraszam,że tak mówie,ale taka prawda. Moja córka ma 3,5 roku. Umie sama sie ubrać ( owszem,czasami rastopy ubierze na lewą stronę, albo tyłem na przód ;P), sama pójdzie do toalety i sie załatwi, z bajkami jest tak,że ona chce je słyszeć ale ich nie oglada, po prostu w miedzyczasie maluje, rysuje, klei, lepi albo po prostu bawi sie lalkami. Fakt, próbuje czasami postawić na swoim, można tłumaczyć a ona sie upiera,moze to nie jest jakies super ale jesli jej tlumacze a ona nie rozumiea tym bardziej robi cos po złośliwości to po prostu na nia krzykne i wie ze przesadziła. Mi sie wierzyć nie chce ze jeszcze 5-6 letniemu dziecku dupe podcieracie, moze jeszcze do szkoły za niego pojdziecie a potem do pracy?robicie z nich sieroty... Pokaz dziecku jak ma sobie dupe podetrzec i nie reaguj jak wola zebys to to zrobila, nie chce sie kąpac? Wymysl cos, albo mu zrob jakas atrakcje zbey chciał sie kapać - duzo piany,zabawki, kolorowa woda etc...a jak nie to mówisz,ze np do smierdzacego syna sie nie przytulisz bo on tez by tak nie chcial tulic kogos kto jest spocony i brudny. Co do dziewcyznki ktora doprowadza mame do szału... Wydaje mi sie ze problem polega na tym,że wydaje Ci sie ze nakarmienie dziecka i ubranie to wszystko co musisz robic, ale niestety..dziecko nie umie sie bawic samo bo mu nie pokazlaac jak to robic, a wogole mozes zposwiecic pol 3 dziennie minimum na zabawe z dzieckiem? Nie wyrabiasz sie, nie masz czasu na zabawy? Zorganizuj jej czas tak zeby sie sam zajła, dal plasteline, pokaz jak z niej tworzyc, daj gline, farbki, moja ostatnio dostala kolorowe piórka i plasteline...wtykala sobie te piora w plasteline i robila ZOO... nie bylo jej przez godzine. Dziecko chce zebys ja tulila i sie na ciebie uwiesza tylko dlatego ze ty jej jedynie czas poswiecasz wieczorem na czytaniu bajki, skoro ty jestes zmeczona dzieckiem bo za toba lata to zobacz jak Twoja córka musi byc zdesperowana i niekonacha skoro musi sie prosic o uwage. Uwierz mi ze ona sie czuje duzo gorzej a jak jeszcze uwage na nia zwracasz tylko jak cos broi to sie nie dziw ze masz dziecko ktore daje Ci popalic i zmien to bo jak bedzie mialo 10 czy 12 to wejdzie jej takie zachowanie w nawyk i dopiero Ci problemow narobi.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 03.06.2015 13:19  
tak
Moje dziecko ma 5 lat i wie co to seks .Umie pisać więc weszła kiedyś na porno graficzną stronę!!! CO ROBIĆ?!
wyślij odpowiedź

Autor: mirela 01.07.2015 18:28  
Odp:Iga
Nie zgodze sie z toba,poniewaz ja jestem bardzo konsekwentna,otoczenie moje twierdzi ze nawet za bardzo ,a moja corcia codziennie powiela ten sam schemat.Np dasz do wyboru spudniczka czy spodnie wybierze spudniczne i daje ja do ubrania ale jak mamy wychodzic to zaczyna sie spazma, wrzaski walenie drzwiami, ze ona chciala spodnie a nie spudniczke . ja nie popuszczam i idzie w tym co wczesniej wybrala ale potrafi drzec sie az do samego przeczkola. A w przeczkolu robi to samo, jezeli niechce czegos a musi zrobic zaczyna sie placz i wrzask. Bylismy juz 2 razy u psychologa i pedagoga i po testach stwierdzil ze wszystko jest ok ,ona poprostu ma taki charakterek. Niestety mieszkamy w Norwegii gdzie takie zachowania nie sa dla ludzi normalne i gdzie uwazaja ze jezeli dziecko sie tak zachowuje tz ze jest zle traktowane w domu moze jest bite albo zneca sie nad nia psychicznie.Przeswietlili mi rodzine i stwierdzono ze u nas jest wszystko ok ,nie ma Adhd,Aspargera itp, a mimo to moja 6 letnia corcia dalej sie tak zachowuje.Pedagodzy i psychologowie a ma ich 5 co ja obserwuja to jej powiedzieli ze jak bedzie sie tak zachowywac to ja zabiora ,a ona na to to niech zabiora i co z tego, ma byc jak ja chce.A nam mowi a wy nie mozecie mi nic zrobic bo mieszkam w Norwegii. Czlowiek ma w tedy ochote sprawic takie manto w takich momentach aby przez tydzien nie siadla na pupie ale nie moze bo dziecko sie poskarzy a rodzic idzie do wiezienia. I co pani na to pani Igo?
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 19.07.2015 07:05  
5 latek
Ja mam pięciolatka i problem z jego złością gdy nie jest tak jak on chce, poprostu nie wiem jak w takich momentach do niego dotrzeć. Ale pocieszające jest to ze o siedmiolatkach nie zauważyłam żeby ktoś pisał, wiec mam nadzieje ze te złości (piszczenie) juz nie bawem się zakończą bo za długo to już trwa. Dodam że jestem konsekwentna w stosunku do syna. Każde dziecko jest inne, inny temperament, charakter a mimo to podobne w zachowaniu i wcale nie jest powiedziane że to błąd wychowawczy bo nikt nie jest idealny.
wyślij odpowiedź

Autor: iwona 11.11.2015 22:07  
6 lat
Mam curke co ma 6 i pul lat chodzi do 1 klasy.jakiś czas nie mogę ja zrozumieć co ona już chce wszystko i ma co zapragnie się staram bynajmniej spotykać się z koleżankami żeby miała się z kim pobawić tez już się jej nie podoba .płacze odrazu jak jej zwruce uwagę albo okrzycze .staram się na weekend zawsze coś z niabrobic zawsze coś robimy to znowu niginbola np.od spacerubkladxie się na aswald i leży.niewiem co jeszcze zrobić żeby było superowooo bo moim okiem jest wszystko źle A życzenia spełnione

wyślij odpowiedź

Autor: Malgorzata 17.11.2015 07:58  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Ja mam taki sam problem jak pani moja 6 latka wogole mnie nie slucha wpada codziennie w histerię nie da sobie nic wytłumaczyć jak próbuje to mnie prxekrzykuje nie wiem sama jak sobie z tym poradadzic :(
wyślij odpowiedź

Autor: Malgorzata 17.11.2015 08:47  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Ja mam taki sam problem jak pani moja 6 latka wogole mnie nie slucha wpada codziennie w histerię nie da sobie nic wytłumaczyć jak próbuje to mnie prxekrzykuje nie wiem sama jak sobie z tym poradadzic :(
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 17.11.2015 21:46  
Odp:Czy Wasze 6-latki też takie są?
Trzeba pokazać dziecku, że takim zachowaniem niczego nie ugra. nie podporządkowuje się danej sytuacji - otrzymuje karę. może to być chwilowe odesłanie do pokoju/na krzesło. przy tym nie reagowanie na histerię. Wiem, że trudno, ale dziecko musi wiedzieć, że rodzice są silniejsi i nie dają się wyprowadzić z równowagi. histeria na zakupach - wychodzimy ze sklepu zostawiając koszyk z zakupami. histeria na spacerze- wracamy do domu. i konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja. z ryczącym dzieckiem się nie dyskutuje. Jak my dorośli jesteśmy wściekli to chyba nie docierają do nas żadne argumenty, prawda? tak samo dzieci. Ale dzieci znające granice są szczęśliwsze. Taka moja rada. Powodzenia mamy.
wyślij odpowiedź

Autor: Jola 28.11.2015 21:13  
wymuszanie krzykiem
Witam,

Mam syna w wieku niespełna 5 lat. Wychowuję go sama a ojciec odwiedza go bardzo rzadko (czasami co 2 tygodnie wpada na 1-2 godz). Jest mądrym chłopcem, dużo pamięta. W przedszkolu Panie nie skarżą się na niego. W domu jednak ma napady histerii jak jest nie tak jak on chce. Próbuje krzykiem wszystko wymuszać. Gdy mówię aby pozbierała część zabawek, którymi się już nie bawi (bo rozrzucone są wszystkie) to jest taki krzyk że wszyscy sąsiedzi go słyszą. Nie pomaga tłumaczenie, sadzanie w kącie. Później jak z nim rozmawiam i pytam dlaczego tak się zachowywał to odpowiada że nie pozbierał zabawek bo nie miał już siły, bo zużył je przy rozwalaniu zabawek. A odzywał się do mnie źle dlatego że coś mu się w głowie pomieszało. Nawet nie wiem skąd wymyśla takie wytłumaczenia. Czasami nie wiem jak mam z nim postępować. Może mi ktoś coś doradzi.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 04.12.2015 22:43  
witajcie w klubie :)
Witajcie
Właśnie przeszłam godzinna batalię z 6-letnim Synem. Nie będę się rozpisywała, wyobraźcie sobie sumę wszystkich wcześniejszych wpisów :)było wszystko, ciśnienie mam 200 na 190 😉ale nie dałam się. Konsekwentnie za to będę się trzymała postanowień po tym incydencie,serce mi pęka, dostaje szczekoscisku 😉 jednak uważam,że jak nie teraz to później może być jeszcze gorzej.
Życzę wytrwałości
wyślij odpowiedź

Autor: mamaolusia 10.01.2016 00:23  
nie jestem sama.
ja też myślałam, że może to ze mna jest nie tak, ale widze, że u was też te 6 latki łobuzują, mój tak jak we wczesniejszych wpisach wspominałyscie potrafi juz do mnie przekląć typu spierdalaj.. nie jestem za biciem dzieci ale klapsa dostaje, nie mam pojecia co mam zrobic zeby sie mnie sluchał,słyszalałam o buncie 2 latka ale nie o buncie 6 latka..
wyślij odpowiedź

Autor: wiktoria997 10.01.2016 00:48  
pomocy
Mój syn również daje mi popalić, bardzo rzadko się mnie słucha, jego ojciec sie wyprowadził do innej i jak go odwiedza to zawsze mu kupuje dużo rzeczy, przez to, to ja jestem ta zła bo wymagam zeby sie mnie słuchał a tata przyjeżdza z prezentami.. masakra.. co ja mam zrobić.. zawsze był klopotliwym dzieckiem ale jest coraz gorzej.. zawsze sie wstydu najem jak go gdzieś zabiore..
wyślij odpowiedź

Autor: malina12345 10.01.2016 15:09  
konsekwencja przede wszystkim
Witam,
Często jest tak, że za postawę „ niegrzecznego dziecka” odpowiedzialni są sami rodzice. Maluchy potrzebują uwagi rodziców, ale nie rozpieszczania. Dziecko bardzo szybko się uczy, że by zostać zauważonym trzeba być niegrzecznym. Wtedy rodzice chcąc nie chcąc muszą zwracać uwagę na dziecko aby np. uspokoić.
Niedopuszczalnym zachowaniem jest zachowanie ojca dziecka Pani o nicku wiktoria997 poprzez rozpieszczanie. Jeśli to Pani opiekuje się chłopcem, może Pani wyznaczyć zasady spotkań ojca z synem. Najlepiej aby spotkania z tata przebiegały na wspólnej zabawie, spędzaniu czasu a nie podarowaniu drogiej zabawki. Możecie wspólnie we trójkę układać puzzle, sklejać samolot. Dzieci potrzebują uwagi. Ważne są również relacje Pani z ojcem dziecka. Przynajmniej przy dziecku musicie odnosić się do siebie z szacunkiem.
W egzekwowaniu od dziecka prawidłowego zachowania bardzo ważna jest konsekwencja. Wyznacznikiem konsekwencji w stosunku do dziecka jest zbiór zasad i reguł dotyczący wzajemnych relacji, jego obowiązków, praw, nagród oraz kar. Bycie konsekwentnym rodzicem jest zadaniem niełatwym, wymagającym pewnego samozaparcia, nieulegania jego namowom, płaczom, histeriom.
Polecam wszystkim mamą lekturę: „Łatwo kochać trudno dyscyplinować”, autorka Becky A. Bailey. Książka jest bardzo ciekawa i napisana zrozumiałym językiem. Istotny jest rozdział dziesiąty, który jest zatytułowany: „Dlaczego dzieci robią to, co robią- kształtowanie się niewłaściwych zachowań ”. W tym rozdziale jest analizowanie złego zachowania dzieci. Ostatni rozdział jest propozycją wprowadzenia programu ze zmianami do swojego życia. Książka ma przejrzysty układ i oparta jest o liczne przykłady. Polecam.
wyślij odpowiedź

Autor: ana z 07.06.2016 20:29  
lagodzenie buntu u 6 latki
WITAM,
Moja 6,5 letnia coreczka ktora w przedszkolu jest aniolkiem w domu zmienia sie w diabelka,gdy placze zostawiam ja sama w pokoju do momentu az sie uspokoji,pozniej z reguly ide do niej i mocno ja przytulam,przy okzji dowiaduje sie dlaczego plakala,co sie dzieje w przedszkolu,kto jest fajny,a co ja wkurza.Staram sie poswiecac jej jak najwiecej uwagi po mimo tego,ze tez pracuje czesto robimy razem obiad-ubija kotlety,albo miesza salatke,lubi gdy pieczemy mufinki lub zagniata ze mna ciasto,widze,ze bardzo przypadlo jej do gustu takie spedzanie razem czasu,pozwalam jej na umycie kilku naczy,to nic,ze wszystko w pianie liczy sie dobra zabawa i satysfakcja z pomocy mamie,rozwiesza tez swoje skarpetki na suszarce,czuje sie potrzebna i to ja chyba najbardziej cieszy;)Czesto ja chwale,motywuje i rzucam wszystko gdy potrzebuje sie do mnie przytulic,choc czasem tak daje popalic,ze czlowiek ma ochote uciec z wlasnego domu,aby miec chwile spokoju.Dodam,ze bajki oglada godzine dziennie,gry edukacyjne godzina w weekend,pozatym czesto chodzimy na plac zabaw,rower,hulajnoge i czasami padam ze zmeczenia na twarz,to wole to niz sluchania narzekan i dasow bo w domu nudno,staram sie organizowac tak czas,aby byl on z korzyscia da nas obu,bo tata niestety pracuje zgranica i wiekszosc czasu spedzamy we dwi;)
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Werka 08.06.2016 09:15  
Odp:lagodzenie buntu u 6 latki
to bardzo trudny okres w życiu dziecka najważniejsza jest cierpliwość
wyślij odpowiedź

Autor: Elwira 16.11.2016 18:51  
Mój 6 letni synek krzyczy i piszczy w szkole
Drogie mamy czy któraś z was może już to przechodziła? Już nie wiem co mam zrobić gdzie się udać. BYŁ przebadany w poradni psychologiczno pedagogicznej. Tam nie widzą problemu. szkoła wysyła nas dalej czyli psychiatra i neurolog. Problem jest taki że moje dziecko nie codziennie ale często piszczy i krzyczy w szkole. Nie chce cały czas się tylko uczyć. Wykonuje polecenia pisze rysuje jest aktywny na zajęciach jednak czasami powie pani NIE i się zaczyna. Najpierw jest tupanie później krzyk i pisk. W domu tylko raz tak się zachował. Bardzo szybko przestał i nigdy się to nie powtórzyło. ale mnie nie ma cały dzień w w szkole i nie mogę go tam przywrócić do pionu. Ja go uspikoilam swoim stanowczym głosem. W szkole panie trzymają go za ręce mnie przy tym nie ma. Wiem że on się wtedy bardzo denerwuje. Że najlepiej przeczekać żeby się uspokoił wyciszyl a nie siła dziecko trzymać. Nie mam już ani sił ani pomysłów co dalej. W pracy mam urlop bezpłatny chcę mieć oko na dziecko i na to co się dzieje w szkole. Czasami mam wrażenie że z mojego dziecka chcą zrobić jakiegoś wariata tylko po to by usunąć problem ze szkoły. Czy któraś mama była w podobnej sytuacji?
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena Magdalena 05.02.2018 00:45  
Ja
Ja mam problem odkad syn skoczyl 2,5roku a juz ma 6lat. Jesli chce jest kochany, jeśli nie ma na to ochoty to w momencie kiedy o cos go poprosze patrzy mi głęboko w oczy i czeka na reakcje a i tak to nic nie daje mimo ostrzeżeń. Sytuacja jak mial 2,5roku, przewrócił krzeslo w pokoju, poprosilam synku postaw je, i tu sie zaczelo...prosilam przez 1,5 godz. Najpierw prosilam, potem grozilam ze zabiore mu ulubioną zabawke, w ostatecznosci wynioslam pol pokoju zabawek, dziecko pkakalo ale sie nie ugielo! Wychodzilam z pokoju zeby sie uspokoic bo niedowierzalam ze az tak moze byc uparty, w koncu zagroziłam ze dostanie w tylek, podnosil krzeslo ale tak zeby go nie postawic, podnosil patrzac mi prosto w oczy i puszczal, dostal w tyłek, plakal i nie postawił krzesla. Przegrałam. Juz stracilm sily przy blisko 2 h.
Od tamtej pory nie raz dostal w tylek, nie raz mial kare na bajki nawet tydzien, zabieralam mu zabawki, siedzial na karnym krzesle po kilka min.a za kazde dyskutowanie pyskowanie mial doliczane min.do kary i mysle ze siedzialby 2h i tak nic by to nie dalo. Taki ma silny charakter. I pomimo mojej konsekwencji i zasad on bywa nieugiety. Jesli chce jest do rany przyloz, jest madry i opiekuńczy. Jest gadula. Po kilku dniach w przedszkolu większość personelu go zna. Poza tym ze go chwala to i narzekaja, czekam az z tego wyrosnie zanim ja z braku sil będę musiala sie leczyc...
Kocham urwisa ponad wszystko, ale czasem brak mi sil.
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 20.11.2019 19:59  
Odp:Odp:Niegrzeczne dzieci czy bezsilni rodzice?
Dokładnie gogek. To jest identyczna sytuacja jaka panuje u mnie. Mam syna 8 lat jest wzorem do naśladowania, córcia jest grzeczna dwa latka. Problem jest z 4,5 letnim synkiem u którego wszystko jest na nie, nie słucha się Pan w przedszkolu, robić z chęcią lubi tylko to co chce, wszystko jest na nie bo tak i koniec. Czasami sam nie wie dlaczego nie😁 W poniedziałek idę do psychologa bo już sama nic nie wymyślę, a mam wrażenie że w przedszkolu jest coraz gorzej.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
 #         #####   #######   #####  
 #    #   #     #  #    #   #     # 
 #    #   #            #    #     # 
 #    #   ######      #      ###### 
 #######  #     #    #            # 
      #   #     #    #      #     # 
      #    #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp