MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Czy przedszkolanka może krzyczeć...?
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Przyłamana mama 07.10.2012 20:56  
Czy przedszkolanka może krzyczeć...?
Witam, Jestem tutaj ponieważ nurtuje mnie jedna sptawa... Kiedy poszłam do przedszkola odebrać syna, słyszałam jak pani przedszkolanka okropnie krzyczy na chłopca i straszy go telefonem do rodziców. Mój syn wspominał mi, że często pani straszy ich telefonem do rodziców. Inna sytuacja to krzyczenie z odległości dość bliskiej, niemal "twarzą w twarz" i straszenie rozmową z panią dyrektor. Obie sytuacje niestety mnie przeraziły. Osoba, która widziała jak babka wrzeszczy na dziecko zastraszając też była w szoku. Zwróciłam uwagę. Co więcej? Mój syn nie chce mi mówić, co było w przedszkolu, a jak pytam o panie to zaciska pięści i szczękę. Widze, że coś jest nie tak. Nie jestem przewrażliwioną mamą wychuchanego jedynaka, mam trójkę dzieci i nie krzyczymy z mężem na nie. Nie mogę znieść myśli, że pedagog sobie na to pozwala. Rozumiem, że nerwy mogą puścić mając sporą grupę dzieci ale są inne metody zwracania uwagi dziecku. Przeraża mnie fakt, że takie pokrzykiwania i straszenie mogą źle wpłynąć na dzieciaki. Nie wiem co robić. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź


Autor: Przyłamana mama 07.10.2012 21:13  
Raz jeszcze ja:)
Poczytałam kilka watków tutaj nt. krzyczenia. I od razu piszę, że nie chodzi mi o głośne mówienie:) Byłam świadkiem ostrego krzyku i o ten mi chodzi. Bo przed momentem przeczytałam, że rodzice przesadzają, że panie muszą podnosić głos itp. Nie, chodzi mi o krzyk.
wyślij odpowiedź

Autor: muchomorek 08.10.2012 18:00  
Czy przedszkolanka może krzyczeć...?
oj może, może , nawet musi
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna 17.10.2012 01:34  
okropnoc
Daj spokoj, wez dzieciaka z tego przedszkola. Nie ma co się zastanawiac!
wyślij odpowiedź

Autor: Marysia 23.10.2012 20:18  
czy może?
oj może,może....ale nie powinna !!! to nie profesjonalne !!! Mamo,idz do dyrektora i powiedz co widziałaś,jeżeli będzie bronił takiej nauczycielki,jakoś ją tłumaczył,to postrasz ,ze napiszesz skargę do kuratorium,albo w inny sposób nagłośnisz sprawę.Zobaczysz jak się przestraszą.Zaczną się kontrolować.Jeżeli przemilczysz i zbagatelizujesz tę sprawę ,utrwalisz niewłaściwą postawę nauczyciela i jeszcze wiele mam i dzieci bedzie ,,cierpiało".
wyślij odpowiedź

Autor: przyjaciółka 24.10.2012 15:35  
czy może?
Ach wstrętne plotkary weźcie sie za wychowanie gówniarzy to nauczyciele nie będa musieli podnosic głosu.Dzieciaku z roku na rok sa coraz gorszymi potworami a mamusie zapatrzone i zdziwione jak pani musi poruszyć sprawe agresywnego zachowania. Kazdy tylko nie jej dzieciak.Klapki z oczu!!!!!!!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 24.10.2012 19:46  
Odp:czy może?
"Wspaniałe" podejście do dzieci jako wychowanków,a słownictwo jeszcze gorsze ! no cóż,to są skutki PAJDOKRACJI w całej rozciągłości znaczenia tego słowa.Takie mamy teraz (i wcześniej też) przepisy prawne.Ale na szczęście są jeszcze dobrze wychowane dzieci i Normalni Rodzice.Nie wiem gdzie Pani pracuje(szkoła czy Przedszkole),ale jeśli w szkole to też bez winy nie jesteście ! Często przymykacie oczy na mobbing,lub bójki na szkolnych korytarzach !!!
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 25.10.2012 10:33  
Czy może?
Hmm zawód nauczyciela wymaga dużo cierpliwości , wyrozumiałości, dobrego podejścia do dzieci i jeszcze wielu wielu innych rzeczy ! To jest praca i powinna być wykonywana profesjonalnie w końcu za to dostaje pieniądze! Rodzic jeśli czuje ,że nauczyciel nie zachowuje się tak jak powinien ma prawo interweniować. Ja pracuję w innym zawodzie i u mnie nie jest dopuszczalne robienie jakichś błędów za nie są wyciągane konsekwencje i tak ma być ! A nauczyciel non stop słyszę jak to on ma ciężko w pracy, jakie on ma niegrzeczne dzieci, jak ci rodzice je wychowują.... taki zawód sobie wybrał bierze za to wynagrodzenie więc o co chodzi ?Jeśli nie daje sobie z tym rady to nie nadaje się do tej pracy proste ! Pozdrawiam rodziców walczcie o swoje dzieciaczki nie pozwólcie na to by ich źle traktowano
wyślij odpowiedź

Autor: Lusia 25.10.2012 20:47  
Czy może?
A nauczycielki nie pozwólcie się źle traktować i pomiatać sobą.Nauczyciel to nie byle kto, a rodzic niech nie zapomina,ze własnie nauczycielowi nalezy się szacunek, bo jego praca jest bardzo trudna i odpowiedzialna. Siedzicie w tych biurach żłopiecie kawki, tyłki wam rosna i o warczycie na klientów.A nauczyciel jest zawsze w ruchu wesoły dogadza wam i waszym dzieciakom , ale y wiecznie niezadowolone.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 25.10.2012 22:49  
?
Pani Lusiu każda praca jest trudna i odpowiedzialna ale widzę ,że Pani zna tylko dwa zawody nauczyciel i pracownik biurowy troszkę ubogie myślenie .A co do kwestii dogadzania to może to lepiej pominę. Tak czy siak każdy kto pracuje dostaje szacunek od pracodawcy taki comiesięczny to się nazywa wynagrodzenie za pracę :)
wyślij odpowiedź

Autor: msand 30.11.2012 12:33  
Krzyk jako forma dyscypliny
Jako matka, bo nie pedagog, mogę się podzielić DOŚWIADCZENIEM, dość ZGUBNYM W SKUTKACH dla istoty, której winnam zapewnić POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA.
Rozróżnijmy "ton nie znoszący sprzeciwu, stanowczy i podniesiony" od "krzyku, mimiki", a tym samym utrwalenia pewnego nawyku.
Mam nadzieję, że "POWINNY" a nawet "MUSZĄ" nie padają tutaj z ust PEDAGOGÓW. Jeśli tak - miłe panie -PROPONUJĘ BEZZWŁOCZNIE ZMIANĘ KWALIFIKACJI ZAWODOWYCH - jako, że wasz zawód DLA WASZEGO NIESTETY - jest zawodem zaufania publicznego. A utrata zaufania publicznego - jest równoznaczna z umiejętnością wykonywania obowiązków zawodowych. Mówmy wprost - takie zawody, jak m.in wasze drogie grono pedagogów WINNO IŚĆ W PARZE Z POWOŁANIEM. Jeśli ktoś lubi dzieci, ale wybrane albo własne - to z pewnością materiałem na pedagoga nie jest i z dziećmi w sferze zawodowej do czynienia mieć nie powinien.

Dzielę się z Tobą, "przyłamano mamo" DOŚWIADCZENIEM. Moje 6letnie dziecko - w ubiegłym roku (a więc jako 5latek) - doświadczył "przyjście nowej pani", oprócz tego podzielono jego grupę.
Moje dziecko NADAWAŁO MI WYRAŹNY KOMUNIKAT: "pani nie lubi dzieci, pani krzyczy na dzieci". To nie skończyło się histerycznym zachowaniem po przyprowadzeniu do przedszkola na krótko po ... Zaczęło się nocne moczenie - do 3 miesięcy, później "jąkanie" (tło: emocjonalne) i robienie "dziwnych min". Moje dziecko reaguje absolutnie panicznie na widok przedszkola, nowej pani - dyrekcja skwitowała pojęcie "dziecko fantazjuje" - to ja wam tak za chwilę pofantazjuje, że nikt z podziwu nie wyjdzie.
Rok chodzenia po terapeutach, próby konfrontacji z lękiem, W końcu - właściwy fachowiec - mówiący wprost "eliminacja tej pani z jego otoczenia jest rozwiązaniem" - kieruje mnie natychmiast do biegłego sądowego w zakresie orzecznictwa przemocy stosowanej na dzieciach - z psychiatrii dziecięcej - to o czym się dowiedziałam po bardzo długiej i rzeczowej analizie, utrwalonego materiału od mojego syna, doprowadziło mnie do szewskiej pasji.
My nie mówimy o działaniu stresu u dziecka - ale stresie pourazowym - traumie spowodowanej zachowaniem się pani wobec dziecka / grupy dzieci, czego biologicznym obrazem jest jąkanie i uwaga - tiki nerwowe (rozpoznawane przeze mnie) jako dziwne miny. Co więcej moje dziecko czeka zestaw badań immunologicznych, innych wewnętrznych i - kardio, celem odzwierciedlenia szkód poza NEUROLOGICZNYMI.BO TIKI NERWOWE ZOSTANĄ DO KOŃCA ŻYCIA!
Czy któraś z pań tutaj bajdurzących JAK REWELACYJNY WPŁYW NA ROZWÓJ DZIECKA MA PRZEMOC WERBALNA JEST W STANIE TO POWTÓRZYĆ W KONFRONTACJI Z PROKURATOREM??????

Droga mamo - nie lekceważ, bo mi wmawiano, że dziecko "wymusza i fantazjuje" - zobacz do jakich zniszczeń doprowadził jeden człowiek, który pomylił się z powołaniem do wykonywanego zawodu.
wyślij odpowiedź

Autor: Paulina K. 12.06.2013 09:25  
Nie, nie i nie!
A jak Wy byście się czuły, gdyby za każdy Wasz błąd, mąż, kolega, koleżanka, rodzice, szef, dzieci itd. darliby na Was mordy??? Dziecko to człowiek. Rozmawiajmy, tłumaczmy...To wystarczy.
wyślij odpowiedź

Autor: wy 16.06.2013 14:31  
OJjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!!!
Może może a nawet musi szczególnie na pLACU zabaw ....albo jak dzieci krzyczą tez musi dać wiecej mocy do gardła
Idealna MAmusia albo Tatus sie odezwał....
Za ścianą mam rodziców z 2 dzieci to JAK ONI się DRĄ na dzieci to dopiero czad
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 19.05.2016 23:10  
Problem z przedszkolanką
Kurcze niewiem co zrobić jak podobny problem ale niemam żadnych dowodów bo świadkiem krzyków nie byłam.moje córki uwielbiał przedszkole poszły jako 3 latki w tym roku coś się wydarzyło nie byłam w stanie dowiedzieć się co.panią mają tą sam wydawała się od początku przemiłą grosik wa i kompetentna ale odjakusgos czasu nie radzi sobie z grupą nie mam karzde dziecko odsyła do psychologa na konsultacje bobjezt niegrzeczne i jej nie słucha kilku rodzicom groziła że jeśli zachowanie ich dzieci się nie zmieni mają szukać od września nowego przedszkola.rekrutacja była w marcu więc trochę późno taka informacje dostali. Od ok2 tygodników dzieci codziennej rano płaczą i stękają że nie chcą iść do przedszkola. Dzisiaj udało misi3 z nich wyciągnąć ze się boją bo panie krzyczą nie jakie konkretnie ale na wszystkich i jeśli np.2 chłopców jest niegrzecznych nie słuchają łami kreski uderzają w stoliki to kare ponosi całagrupai nie mogą rysować tylko muszą wiedzieć w ciąży na dywanie. Niewiem co robić?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 19.05.2016 23:19  
Odp:Problem z przedszkolanką
Przepraszam za pisownię. Telefon sam zmienia niektóre wyrazy i wychodzą bzdury. Bo je się iść do przedszkolanki na rozmowę bo zastrasza nas usunięciemdzieciz przedszkola nie wyobrażam sobie co bym zrobiła gdyby faktycznie się posunęłado takich kroków.przecież nie zwolnienie się z pracy żeby wiedzieć z nimi w domu pozatymw przyszłym roku muszą przejść przygotowanie zerówkowebochciałam posłać he jako 6 latki do szkoły.z drugiej strony boję się że będzie odgrywać się na dzieciach jak pójdę do dyrektorki na skargę i tak uprzykrzyć im czas w przedszkolu że siła ich tam nie zaciągne:(
wyślij odpowiedź

Autor: Młoda Mama 13.09.2016 09:40  
Krzyk na Dziecko
Wiem,jak bardzo trudna jest praca w przedszkolu bo moja siostra jest studentką pedagogiki szkolnej i miała praktyki w przedszkolu i mowiła że wolałaby pracowac z dziecmi straszymi niż takimi maluchami,
Uwazam ze na takie dziecko nie powinno krzyczec się,bo to tylko pogarsza sprawę a podejsc do niego spokojnie.i stanowczo..
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka 13.09.2016 21:24  
?
Krzyk a głosne mòwienie to dwie odrębne sprawy,ale niektòrzy tego nie potrafią odròźnić. Mam obecnie grupę 6 latkow z przewagą chłopcow. Ktoś cichy malo przebojowy nie potrafiący być stanowczym nie ma szans pracowac w takiej grupie. W ubiegłym roku mielismy pania katechetke mowiaca cicho spokojnie i byl dramat. Dzieci tej pani dosłownie i w przenośni wchodziły na głowę. Nikt jej nie słuchal nie zwracał na nią uwagi, chlopcy sie bili, był krzyk i atmosfera nie do opisania. Pani ta tez oberwala od chlopcow.MŁODA MAMO proponuje pobyc w przedszkolu z dziecmi chocia godzine to szybko zmienisz zdanie. W 3 latkach w ubieglym roku dziewczynka bila nagminne pomoc nauczyciela, no tak wolno jej bylo bo taka.malutka. Ktos kto nie.ma pojecia o pracy w przedszkolu z 25 dzieci bez pomocy nie powinien sie wypowiadac. Agresja dzieci jest nie do opisania.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 19.09.2016 09:22  
Odp:?
I tej agresji nie zgasisz darciem "buzi". Nie radzisz sobie, nie masz podejścia to powinnaś zmienić pracę. Nie każdy może być przedszkolanką. Moje dziecko miało dwie przedszkolanki, dzieci około 20 i jedna pani świetnie sobie z nimi radziła, nie narzekała, druga wiecznie darła japę i narzekała. Dni, gdy ta druga była z dziećmi cały dzień były koszmarem dla dzieci. Przedszkolanka nie umiała niczym zainteresować dzieci, niczego nauczyć a tylko krzyczała. Tak to wygląda, że osoba z charyzmą, pomysłowa i inteligentna da sobie radę z dzieciakami, ale dziś jest ich bardzo mało. Ci co sobie dobrze radzą w liceum wybierają inne kierunki, choć rzecz jasna są i przedszkolanki z powołaniem, ale czytając to forum tracę w to wiarę.
wyślij odpowiedź

Autor: pracująca mama 15.11.2016 15:48  
witam
U mojego dziecka(4 lata) w grupie w przedszkolu są dwie opiekunki i pomoc. Moje dziecko jest bardzo otwarte, kontaktowe,śmiałe. Uczęszcza też na inne dodatkowe zajęcia poza przedszkolem więc mam skalę porównawczą. Nigdzie nie mam z nią problemu. O ile do przedszkola pierwszego dnia szła córka również z wielką chęcią i radością o tyle teraz są wielkie problemy. Płacze i pyta czy ta ciocia z długimi włosami( najmłodsza z opiekunek) będzie dzisiaj w przedszkolu. Powiedziała mi córka też,że raz jak płakała w przedszkolu to ta ciocia bardzo głośno na nią krzyknęła. Mówi,że ciocia jej nie lubi. Że powiedziała,że jej nie przytuli,że dużo krzyczy.Raz obiecała jej,że będzie prowadziła"pociąg" do łazienki, a później inne dziecko prowadziło.Moja córka nie prowadziła nigdy. Innym razem rozdawała jakieś karteczki dzieciom, dla mojego dziecka zabrakło, powiedziała,że da jej później, jednak nie dała, powiedziała,że nie da.Może to bzdury, ale dla takiego małego dziecka bardzo ważne.To jej mały świat i ona bardzo to przeżywa.Mam wrażenie,że moje dziecko jest w grupie zawsze z boku, zawsze ostatnie, i bardzo smutne. I cały czas mówi,że ciocia jej nie lubi. Nie wiem jak to rozmieć,czy próbować rozmawiać? I z kim? Zaznaczam ,że Pani o której mowa, jest taką,że tak to nazwę młodziutką "siksą" bez większego doświadczenia, chyba prosto po szkole. Mam wrażenie,że ma swoje sympatie w grupie. Może, faktycznie moje dziecko jest teraz przewrażliwione i potrzebuje więcej ciepła ze względu na trudną dla nas sytuację rodzinną. Zostawił nas tata dziecka i nie córeczka nie widziała go od ponad roku. Mała bardzo tęskni i płacze, ja nie mam z nim żadnego kontaktu. Jego obecna partnerka mnie zaczepiała na ulicy i nachodziła w domu,ubliżała mi jak oskarżyłam go o alimenty. Nie wiem co mam robić. Jestem już po prostu wykończona całą sytuacją,problemami i teraz jeszcze ta sytuacja w przedszkolu.To co opisała to w wielkim skrócie, sytuacji było dużo więcej.Karanie dziecka za to,że nie stoi "główka w główkę"w parach już pierwszego dnia przedszkola. Do tego jak patrzę jak mała cierpi jeszcze w przedszkolu...
wyślij odpowiedź

Autor: Tamara 18.11.2016 06:05  
Stara mamcia
Opiekunke to mozesz sobie kobieto wynajac do domu. W przedszkolu pracuja wyksztalcone nauczycielki.Siksa coz za okreslenie. Widocznie jestes podstarzala mamuska.
wyślij odpowiedź

Autor: Wymagająca mama 14.03.2017 22:34  
Teraz ja mówię!!! 😁
A ja mam trochę inne doświadczenia.Pracownik przedszkola podniósł głos mówiąc delikatnie nie na dziecko ale w obecnosci dzieci na mnie.Po raz kolejny zauważyłam że ta sama nauczycielka nie zwraca uwagi na stereotypie,które moje dziecko prezentuje podczas gdy chce zwrócić na siebie uwagę.Na to żeby to niwelować pracowało sporo osób i do niedawna nie obserwowaliśmy ich wogóle.Prosiłam kilkakrotnie aby to przerywać.To bardzo ważne.No cóż. Kiedy zwróciłam uwagę podniosła na mnie głos że jest tu sama i jak mi się nie podoba to czemu nie zabiorę go szybciej ,dlaczego nie zmienię przedszkola.Zapytałam czy mogę coś powiedzieć. Nie zgadniecie co usłyszałam.TERAZ JA MÓWIĘ !!! Nie miałam już więcej pytań. Wszystko to działo się w obecności dzieci które przyglądamy się przestraszony i moje również.Nie mówcie że wymagała rzeczy niemożliwych,że przesadzam,że nie można. Wiem że jak się chce to wszystko można. Jednak nie wszystkim się chce.Przykro to mówić ale nauczycielki dzielą się na wspaniałe i leniwe.
wyślij odpowiedź

Autor: Wymagająca mama 14.03.2017 22:41  
Teraz ja mówię!!! 😁
A ja mam trochę inne doświadczenia.Pracownik przedszkola podniósł głos mówiąc delikatnie nie na dziecko ale w obecnosci dzieci na mnie.Po raz kolejny zauważyłam że ta sama nauczycielka nie zwraca uwagi na stereotypie,które moje dziecko prezentuje podczas gdy chce zwrócić na siebie uwagę.Na to żeby to niwelować pracowało sporo osób i do niedawna nie obserwowaliśmy ich wogóle.Prosiłam kilkakrotnie aby to przerywać.To bardzo ważne.No cóż. Kiedy zwróciłam uwagę podniosła na mnie głos że jest tu sama i jak mi się nie podoba to czemu nie zabiorę go szybciej ,dlaczego nie zmienię przedszkola.Zapytałam czy mogę coś powiedzieć. Nie zgadniecie co usłyszałam.TERAZ JA MÓWIĘ !!! Nie miałam już więcej pytań. Wszystko to działo się w obecności dzieci które przyglądamy się przestraszone i moje również.Nie mówcie że wymagałam rzeczy niemożliwych,że przesadzam,że nie można. Wiem że jak się chce to wszystko można. Jednak nie wszystkim się chce.Przykro to mówić ale nauczycielki dzielą się na wspaniałe i leniwe.
wyślij odpowiedź

Autor: regina przedszkolanka 15.03.2017 21:39  
Odp:Odp:Stara mamcia
Dla ciebie to stanowczo za wiele...
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka 27.03.2017 20:14  
Odp:Odp:Stara mamcia
Po pierwsze- nie ma takiego zawodu jak przedszkolanka. Nie ma również w przedszkolu opiekunek. Opiekunki są w żłobkach. Nauczyciel przedszkola jest zdecydowanie wyżej i dogłębniej wykształcony, niż nauczyciele podstawówek, gimnazjów czy liceów. Po zaocznej pedagogice? Ja jestem nauczycielem w przedszkolu i mam za sobą 5 lat dziennych studiów, kilkadziesiąt kursów i warsztatów i wciąż jest to niewiele w porównaniu do starszych współpracowniczek. Weź ty się durna babo stuknij w łeb, nie masz zielonego pojęcia o pracy nauczyciela, a piszesz, jakbyś pozjadała wszystkie rozumy. Dobrze, że napisałaś chociaż "przedszkolanka", a nie "przeczkolanka", bo byłoby to bardziej adekwatne do twojego poziomu wiedzy i inteligencji... ŻENADA.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 17.03.2018 13:55  
aga zet
Ja powiem tak, są różne opiekunki w przedszkolach i żłobkach. Trzeba jednak przyglądać się dziecku aby na czas reagować, gdty jakaś przedszkolanka wyrządzi wrażliwemu dziecku krzywdę. Dzieci sąbardzo wrażliwe, a opiekunki często są opiekunkami, ponieważ na studia wymagające czegokolwiek się nie dostały. Piszę z obserwacji, ponieważ sama mam dwie koleżanki, które są opiekunkami w przedszkolu. Obie nie zdały w liceum a później studia zaoczne, gdzie każdego przyjmą i dziś udają wykształcone. Nie tędy droga. Trzeba się pochylić nad dzieckiem, bo Jemu jest ciężko odnaleźć się w nowej sytuacji. Ale niewiele możemy wymmagać od opiekunek. Przechodziłam to z córką.
wyślij odpowiedź

Autor: regina przedszkolanka 18.03.2018 11:34  
Odp:aga zet
Jedną z tych opiekunek ty jesteś, nie?
wyślij odpowiedź

Autor: aga 18.03.2018 15:43  
Odp:aga zet
Może uogólniłam, miałam kilka złych doświadczeń z przedszkolankami, ale moja córka jedną ciocie
wspomina dobrze a już prawie 4lata od zakończenia przedszkola upłynęły. Jednak była i taka przedszkolanka dzięki której w przedszkolu z 24dzieci zostało 11.
wyślij odpowiedź

Autor: Przedszkolanka 01.10.2018 10:17  
Odp:Odp:Odp:Stara mamcia
Twój agresywny i arogancki komentarz utwierdza mnie w przekonaniu, że powinnyśmy przechodzić badania psychologiczne.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####   #######   #####  
  ##    #     #  #    #   #     # 
 # #          #      #    #     # 
   #     #####      #      ###### 
   #    #          #            # 
   #    #          #      #     # 
 #####  #######    #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp