MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Problem z przedszkolem
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Justyna Durajczyk 05.09.2012 14:25  
Problem z przedszkolem
Witam.
Chciałabym prosić o porade. Miesiąc temu postanowiliśmy z mężem że nasza 2.5-letnia córka pójdzie do przedszkola. Ja muszę wrócić do pracy. Chieliśmy aby poszła do przedszkola w sierpniu, bo troszkę mniej dzieci, etc. Wybraliśmy prywatne prezdszkole, 15 dzieci w grupie i dwie panie opiekujące się brzdącami. Najpierw córka mówiła że chętnie pójdzie, ale kiedy zobaczyła że zostaje tam sama, płakała za mną bardzo. Nie bardzo chce rano wyjść do przedszkola, musimy z mężem stosować różne sztuczki. Druga sprawa jest taka że w ciągu miesiąca już kilka razy była chora, więc w sumie może dwa tygodnie była w przedszkolu. Niestety doszedł drugi problem, ponieważ córka absolutnie nie chce z nikim zostawać tylko ze mną, praktycznie nie mogę się nigdzie ruszyć. Nie wiem czy jest to wynik pójścia do przedszkola? Jestem w kropce, zupełnie nie wiem czy jest jeszcze za mała na przedszkole czy to tylko chwilowe. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź


Autor: Anna 06.09.2012 12:42  
Odp:Problem z przedszkolem
Witam,może w takiej sytuacji wybrać nianie na pewno tyle nie bedzie chrowała.Przyzwyczai się,że Pani pracuje,wychodzi ale wraca,potrzeba czasu.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Ola 07.09.2012 08:15  
Odp:Problem z przedszkolem
Witam. Ja również posłałam swoje 2,5 letnie dziecko do przedszkola. W pierwszym dniu było ok bo jeszcze nie wiedział co go czeka. Kolejne dni były gorsze, ale zawsze mu powtarzam, że przyjadę po niego i jak go odbieram, to przywożę mu coś w nagrodę(jajko niespodziankę itp.). Dzisiaj już było bardzo dobrze, bo tylko pochlipywał i nawet pomachał na odchodne tacie(mąż odwozi syna, a ja odbieram). Myślę, że każde dziecko inaczej to przeżywa i potrzebuje czasu na oswojenie się z nową sytuacją. Życzę wytrwałości i powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: paula i cinek 10.01.2013 22:49  
tylko nie do takiego
W naszym przedszkolu mamy same problemy, zaczynając na kadrze wewnątrz placówki a kończąc na prezesach. Córka chodzi do przedszkola od września 2012, i od wtedy zaczęły się skargi, że mała gryzie pluje drapie. Pani donosząc nam o wybrykach nigdy nie powiedziała co tak naprawdę się wydarzyło. Mówi, że mała atakuje i już. Zarejestrowaliśmy więc dziecko do poradni psychologicznej, bez skierowania z przedszkola ani bez opinii nauczycielki, ponieważ nie dawaliśmy wiary tym atakom. Podczas choroby ( zapalenie płuc ) małej pani tworzy petycje przeciw dziecku ( przeciw trzylatkowi) okłamuje rodziców i prezesostwo że my rodzice małej nie interesujemy się nią i jej atakami agresywności, gdzie pani wiedziała już o wizycie w poradni. Pani wiceprezes dzwoni do tej że poradni i informuje, że przyjedzie rodzina patologiczna, uważamy, że w ten sposób chce wpłynąć na diagnozę. Pani psycholog widząc, że wcale patologią nie jesteśmy nie podejmuje się diagnozy. Na wszelkie możliwe sposoby zdobywamy opinię, która jest dla nas pozytywna, musieliśmy jechać do innej miejscowości oddalonej o 100 km, ponieważ żaden psycholog nie chciał się podjąć. Wysłaliśmy opinię do prezesa z opisem całej historii daliśmy mu siedem dni na odpowiedź, wyciągnięcie konsekwencji wobec pracowników bo w przeciwnym razie będziemy powiadamiać wszystkie inspekcje, instytucje, wydziały, rzecznika praw dziecka no i media. Nie może być tak, że przedszkolanki będą bezpodstawnie obwiniać dzieci, bo nasze dziecko nie jest jednorazowym wybrykiem tych pań. Panie przedszkolanki potrzebują czasu na wypicie kawy, obgadanie rodziców a nie użeranie się z "bachorami" tak dosłownie powiedziała jedna z przedszkolanek. Nasze dziecko panie ochrzciły "diabełek" do czego podczas wizyty kuratorium się nie przyznały. Dopiero po fakcie dowiedzieliśmy się że prezes tego przedszkola był kiedyś kuratorem oświaty. W poniedziałek 14 stycznia 2013 roku mija siedem dni, które prezes dostał na podjęcie decyzji teraz jest jego ruch albo poświęca przedszkolanki albo całe towarzystwo jesteśmy razem z mężem nastawieni na zrobienie smrodu w okół tej sprawy z trzylatką, z naszą córcią w tle.
Mamy nadzieję, że wszyscy którzy czytają ten wpis mają lepsze przedszkola w swoich miejscowościach i nigdy nie dojdzie do takich sytuacji jak ta u nas.
Pozdrawiamy.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###      #     #####    #####  
  #   #    ##    #     #  #     # 
 #     #  # #          #  #     # 
 #     #    #     #####    #####  
 #     #    #          #  #     # 
  #   #     #    #     #  #     # 
   ###    #####   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp