MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Chorowitek
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Joasia 11.10.2006 20:08  
Chorowitek
Witajcie Drodzy Rodzice!
Moja 5-letnia córeczka poszła do nowego przedszkola. Jest nim zachwycona. Wszystko jest najlepsze. Nawet obiady duuuużo lepsze niz w domu. Wszystko byłoby super gdyby nie stałe choroby mjej Karolinki. Przedszkolakiem została w wieku 3 lat i od tamtej pory 2 tygodnie chodzi do przedszkola, 3 tygodnie choruje i tak cały czas. Niby to nie sa groźne choroby, silne przeziebienia( katar, kaszel,gorączka), ale wystepuja notorycznie! 6 miesięcy temu urodziłam drugie dziecko i w obawie, żeby Karolina nie przynoisła do domu kolejnej infekcj i nie zaraziła braciszka wypisałam ją z przedszkola. Choroby znikneły. Mała nie miała nawet kataru. Myślałam, że ta przerwa troszke ją zahartowała i teraz nie będzie juz tak chorować, ale mineło 10 dni września a moja Karolinka juz chora i objawy dokładnie te same. Co mam robić? Czy któraś mama ma podobne doświadczenia ze swoim przedszkolakiem? Dodam,że cudowne kuracje uodparniające typu czosnek z miodem i cytryną, oraz typowo farmakologiczne typu esberitox itp. nie działają. Mała uwielbia chodzic do przedszkola i wiele się tam uczy ( w domu nie chce sie uczyc niczego). Jak mam ją uodpornić skoro od 2 lat jest ciągle ta sama sytuacja?
13 września 2005
wyślij odpowiedź


Autor: Gloria 11.10.2006 20:09  
Odp:Chorowitek
Ja też mam taki problem!
Witaj Joasiu!
Doskonale Cię rozumiem, gdyż sama jestem mamą dwóch córeczek (5-letniej i 1-rocznej) z którymi mam identyczny problem.
Kiedy 1 września 2004 roku urodziła się ta młodsza, przez miesiąc zatrzymałam starszą w domu, żeby nie czuła się "odrzucona", poza tym nie byłam w stanie od razu stanąć na równe nogi i prowadzać ją zaraz po porodzie do przedszkola (mąż musiał pracować, a pomoc ze strony rodziców miałam tylko przez pierwsze dwa tygodnie), a także bałam się zachorowań starszej córki i przynoszenia różnych bakterii do domu.
Tak więc gdy od października normalnie mogła zacząć uczęszczać do przedszkola, było dokładnie tak jak w Twoim opisie! Notoryczne przeziębienia, katary, zapalenia gardła i górnych dróg oddechowych , gorączki. Więcej chorowała, niż była zdrowa! Wytrzymałam do grudniowych Mikołajek i zrezygnowałam z przedszkola.
I wiesz co Joasiu? Jak ręką odjął! Skończyły się wszelkie zachorowania starszej córeczki!
Teraz od 1 września zdecydowaliśmy, że starsza córcia musi już regularnie wrócić do przedszkola, gdyż pomimo moich wszelkich starań, w domu strasznie się nudziła. Poza tym, ja nie miałam ani chwili wytchnienia, gdyż jakiekolwiek czynności wykonywane przy młodszym dziecku, sprowadzały się do "oddawania" starszemu przynajmniej dwa razy więcej czasu, zainteresowania i uczucia ze względu na zazdrość. Błędne koło!
Poza tym, faktycznie Agatka bardzo szybko rezygnuje z podejmowanych przeze mnie prób nauczenia ją czegokolwiek (literek, cyferek), do tego stopnia że zaczęłam wątpić z swoje "jakiekolwiek" pedagogiczne zdolności... Po kilku dniach spędzonych w przedszkolu, zapamiętała masę piosenek, wyliczanek, nowych zabaw etc., więc potwierdza to fakt że jednak przedszkole lepiej edukuje niż najbardziej starająca się mama.
To oczywiście moje subiektywne zdanie.
Jeżeli chodzi o sposoby na uodpornienie, to pediatra prowadzący nasze dziewczynki, przepisał starszej córce tzw. skojarzoną immunoterapię "RIBOMUNYLEM". Nie wiem jakie będą rezultaty, ale pytałam wielu znajomych pediatrów oraz sprawdzałam opinie na temat tego leku w internecie i podobno warto!
Kuracja trwa około 4 do 6 miesięcy (im dłuższa tym skuteczniejsza) i polega na podawaniu dziecku albo saszetek rozpuszczalnych w wodzie albo tabletek (do wyboru!) w nast. sposób:
1) W 1-wszym miesiącu przez 12 dni (codziennie jedna dawka)
2) W 2, 3, 4, 5 i np. 6-stym miesiącu przez tylko 4 dni (w każdym m-cu!)
Jedno opakowanie kosztuje podobno około 62,- zł i wystarcza na 1-wszy miesiąc, a drugie opakowanie masz już na następne 3 miesiące.
Jeszcze nie wykupiłam recept, ale myślę że skorzystam.

Pozdrawiam i życzę zdrowia dla Ciebie i dzieciaczków 

13 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Joasia 11.10.2006 20:10  
Odp:Chorowitek
Dziękuję
Troche mnie to pociesza, że nie tylko ja się zmagam z chorobami mojej córci.Wielkie dzieki za nazwe tego leku. Przekonsultuje z lekarzem, czy u Karolci to cos pomoże. Swoją drogą jak juz zaczniesz podawć swojej córeczce to napisz kilka słów jak zadziałało. Pozdrawiam cieplutko.


wyślij odpowiedź

Autor: DM 11.10.2006 20:10  
Znam ten problem
Miałam taki sam problem rok temu, kiedy mój 3 letni syn poszedł pierwszy raz do przedszkola.Ciągłe infekcje katarowe, bezradni lekarze przepisujący antybiotyki i inhalacje. Święta Bożego Narodzenia ze świnką, Wielkanocne z ospą. I dalszy cią katarów, w końcu na skutek złego ich leczenia zapalenie miedniczek przynerkowych ( i tutaj moja rada, nie lekceważcie drogie mamy katarów u dzieci, bo nie leczone lub źle leczone powodują poważniejsze choroby). Kiedy mój syn dostał juz kilkunastą infekcję katarową, znowu antybiotyk i nieszczęsne inhalacje po których zawsze katar się nasilał i dziecko czuło się gorzej zmieniłam lekarza. Ten kazał odstawić wszystkie leki, zrobił kompleksowe badania ( właśnie tutaj odkrył zapalenie miedniczek, zapalenie ucha, zatkane ucho - czego wcześniej nie dopatrzyki się inni pediatrzy)i następnie przepisał szczepionkę uodparniającą i zalecił wyjazd dziecka na wakacje w czyste tereny Polski. Jakie będą efekty czas pokarze, od 1 września syn znowu zaczął uczęszczać do przedszkola.
Dodam tutaj jeszcze, bo sama pracuję w przedszkolu, że dzieci przychodzą do nikego chore ( katry, kaszel, czasami stan podgorączkowy ). My jako nauczyciele nie możemy tego wyegzekwować od rodziców, mamy wprowadzaja nam chore dzieci i mówią , że jest im bardzo przykro ale one nie mają ich gdzie zostawić a same nie mogą iść na L-4 , więc dzieci zarażaja się jedno od drugiego, my nauczycile też zarażamy się od dzieci.Próbowałyśmy wiele sposobów ale rodzice zawsze znajdą sposób, żeby przyprowadzić chore dziecko.A zwrócenie uwagi powoduje, nie wiem dlaczego zlość i agresję.I przypuszczam, że gdybyśmy nie przyjęły dziecka z katarem lub kaszlem to taki rodzic gotów poruszyć całe kuratorium oświaty. Przykre to jest, ale niestety prawdziwe. U mojego syna w przedszkolu jest identycznie tak samo.Ja lub mąż idziemy na L4 i kiedy dziecko wraca po chorobie i słyszymy w holu przedszkola te kaszle i pociągające nosy to dostajemy z mężem po prostu szału.

14 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Gloria 11.10.2006 20:11  
Prowadzanie chorych dzieci do przedszkola!
Proszę bardzo Joasiu! Oczywiście napiszę jeśli zauważę ewentualne efekty leczenia, jednak to może potrwać kilka miesięcy.

Chciałabym wypowiedzieć się w sprawie poruszonej przez DM Anonima. W głowie mi się nie mieści, takie lekkomyślne zachowanie rodziców dotyczące zdrowia ich własnych dzieci!
Rozumiem jakie mamy czasy, ciężko znaleźć pracę, a bardzo łatwo ją stracić, ale przecież takie bagatelizowanie pierwszych objawów choroby u dziecka (jak uciążliwy, "lejący" się z nosa katar, kaszel, zmieniony głos dziecka, "szkliste" oczy, apatia, marudzenie dziecka, sygnały że coś je boli) doprowadza w konsekwencji do poważniejszych zachorowań, powikłań i w gruncie rzeczy i tak nie uniknie się zwolnienia lekarskiego!
Mało tego, dziecko zachoruje poważniej, gdyż wysłane go osłabionego z rozpoczynającą się infekcją do przedszkola, w takim nazwijmy to "alarmowym" stanie, naraża je tylko na złapanie jakiegoś jeszcze gorszego świństwa! I w tym momencie zamiast kilku dni przeziębienia mamy już do czynienia z poważną kilkutygodniową chorobą. Moim zdaniem, takie infantylne zachowanie rodziców posyłających zainfekowane dzieci do przedszkola, jest dowodem ich "krótkowzroczności", nic więcej....
A cierpimy my i przede wszystkim nasze dzieci!
:(


16 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Joanna Leszczyńska 05.11.2006 15:55  
Odp:Chorowitek
Moja córeczka chorowała bardzo często przez pierwszy rok uczęszczenia do przedszkola. Praktycznie choroby sie nie kończyły: z jednej przechodziła na drugą. To był koszmar. Przez jej problemy ze zdrowiem o mało nie wpadłam sama w depresję, bo już nie wiedziałam, co źle robię ze dzieciak wiecznie chory? W zeszłe wakacje pojechała prawie na 2 m - ce na wies do teściowej i brała szczepionkę LUIVAC. Polecam - nie ma takiej celebracji jak przy RIBOMUNYL. Bierze sie go 1. raz przez 28 dni - przerwa 28 dni i znowu powtrzarzamy podawanie 2. raz - przez 28 dni. Przez całe wakacje Mała nie chorowała i póki co nie choruje. Miedzy czasie oczywiście był jakiś katar ale to już pryszcz w stosunku do wiecznego zapalenia oskrzeli. Az boje sie o tym mówic zeby nie zapeszyc. Mała cieszy sie każdym dniem w przedszkolu, a ja jestem szczesliwa. Modlę sie zeby było tak dalej.
wyślij odpowiedź

Autor: mamoooo 05.11.2006 22:20  
Luivac
Czy może ktoś podac mi cenę luivacu?I mam pytanie czy szybko to działa ,czy na efekty trzeba długo czekać?Córka od września chodzi do przedszkola i oczywiście jak w wypowiedziach wcześniejszych bez choróbsk się nieobywa.A nasz pediatra zalecił tran,ale niestety mała nie chce łykać kapsułek.I szukam...czegoś skutecznego i co mi przełknie.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka Banasik 07.11.2006 13:56  
Odp:Luivac
Po kolejnej, 4 już od września infekcji mojej 3-latki lekarz pediatra przepisał mi Luivac. Kupiłam w sobotę 1 dawkę, koszt 69,01. Ale co apteka, to inna cena, najlepiej zrobić "wywiad" osobisty lub telefoniczny bo bywa i po 75 zł.
Nie wiem, jakie będą efekty, ale nie zaszkodzi spróbować czegoś, co może zapobiec podawaniu kolejnych antybiotyków.
Pozdrawiam, Agnieszka, mama Zuzi
wyślij odpowiedź

Autor: mamoooo 09.11.2006 14:10  
Odp:Odp:Luivac
dzięki za odpowiedż
wyślij odpowiedź

Autor: Beata Kępka 16.11.2006 19:20  
ja też jestem mamą chorowitka
Kochane mamy
Mój synek ma już 4 lata i powiem szczerze chodził wcześniej do żłobka ,ale tam tak nie chorował . Za to w maluszkach tak chorował ,że dwa razy był w doś ciężkim stanie w szpitalu. Co pomogło nasza pani doktor kazała nam go zaszczepić przeciw pnełmokokom oraz dostaliśmy skierowanie do sanatorium . W połoowie września wyjechaliśmy do Szczawnicy i muszę przyznać ,ze mimo ogromnego wydaku widzę efekt zabiegów mam nadzieje ,że wb tym roku nic złego sie nie wydarzy pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 16.11.2006 20:32  
pneumo
nie wiem jaką szczepionką był zaszczepioy twój syn, ale moja vcórka dostała w wieku 9 lat pneumo28 i bardzo źle to zniosła, miała ogromny obrzęk ręki, goraczkę ponad 40st i ogólnie b. złe samopoczucie, szczepionka NIE POMOGłA!!!!! zaleciła ją p.profesor z CZD, po czym powiedziała że niektóre dzieci maja taką reakcję na polisacharydy, uważam że wszelkie szczepienia niosą ryzyko powikłań
wyślij odpowiedź

Autor: Basiulek 16.11.2006 21:45  
Odp:Chorowitek
Witam wszystkich. Doskonale znam problem chorujących dzieci. Przerabiam to prawie od urodzenia Basi. W wieku 5 i pół miesiąca z bolącym sercem musiałam ją posłać do żłobka i zaczęło się (dodam, że do tego czasu nie chorowała). Teraz chodzi do przedszkola i odpukać nie jest źle.
Chciałabym się podzielić kilkoma (subiektywnymi) uwagami. Za większość infekcji winię suche powietrze w żłobkach i przedszkolach. Nie wim, czy zwróciliście na to uwagę. Powietrze w salch jest suche i gorące , co oczywiście wysusza śluzówki nosa i katar gotowy. Basia chorowała regularnie raz w miesiącu i 365 dni w roku miała zatkany nos). Chodziliśmy nawet do alergologa i nic. Po wielu doświadczeniach mogę powiedzieć, że jestem przeciwna wszelkiej farmakologii. Moja córka dostawała i ESBERITOX I RIBOMUNYL I HOMEOTERAPIA i nie wiem co jeszcze i nic (tylko pomagało to nam opróżnić portfel). Przygotowując dziecko do przdszkola wróciłam do babcinych sposobów. Poczekałam aż córka przez moment będzie zdrowa i bez żadnych leków i zaczęłam jej podawać codziennie kromkę chleba z miodem, witaminę C i tran. Robię tak od marca i (odpukać) Mała nie choruje, a nawet jak złapała katar to szybko z niego wyszła i nie przerodziło się to w nic gorszego. I jeszcze jedno - zaopatrzyłam się w domowy inhalator i jak tylko zaczyna się u córki katarek, przez kilka dni inhaluję jej nosek solą fizjologiczną. U nas pomaga. Wam też życzę zdrowia
wyślij odpowiedź

Autor: Doncia 20.11.2006 21:23  
Mój chorowitek...
dwa tygodnie temu wyszedł z 3-tygodniowej choroby leczonej dwoma antybiotykami(oskrzela, katar, uszy). Na koniec lekarka zleciła wymaz z gardła na chlamydie i wyszedł pozytywny. Ale że synek był juz zdrowy, poszedł do przedszkola a po 3 dniach wrócił z katarem, dołączył do tego kaszel i od dziś zaczął 3-tygodniowe leczenie chlamydii kolejnym antybiotykiem-summamedem. Czekaja wiec nas 3 tygodnie (a może i dłużej) w domu. Jesem załamana, nie mam za bardzo kogo prosic o pomoc, dziadkowie mieszkaja daleko, mysle juz o jakiejś opiekunce-w koncu musze też pracować...Czym moge go wzmocnić po tej kuracji antybiotykowej? Boję się, że jak tylko wróci do przedszkola to znowu cos załapie...Jest trzylatkiem, przed pójściem do przedszkola w ogóle nie chorował...I uwielbia swoje przedszkole, i to wszystko razem jest dla mnie b. trudne.
Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: A 30.11.2006 22:53  
Odp:Luivac
WITAM SERDECZNIE.JESLI DZIECIATKO NIE CHCE TRANU W TABLETKACH MOZE WARTO SPROBOWAC W PLYNIE. JA OSOBISCIE POLECAM ROWNIEZ HOMEOPATYCZNY LEK OSCILLOCOCCINUM. JEST TANI I DZILA PRZYNAJMNIEJ NA MOJEGO SYNKA POZDRAWIAM
wyślij odpowiedź

Autor: Andzia 30.11.2006 23:16  
Dzialanie RIBOMUNYLU
Witajcie drodzy rodzice.pragne podzielic sie z Wami moim doswiadczeniem w stosowaniu tej szczepionki.osobiscie bylam bardzo zadowolona z efektow jakie byly po jej zastosowaniu.tak jak wiekszosc z Was mialam problemy z bardzo czesto chorujacym synkiem ktoty nawet nie chodzil do przedszkola ..wystarczylo ze bawil sie z przeziebionym dzieckiem lub byl ze mna na zakupach i zaraz choroba a nie daj Boze pobieganie po dworze w jesienny dzien zaraz chore gardlo i to na 90% konczylo sie podaniem antybiotyku.az pewnego dnia znajomy aptekarz polecil mi rybomunyl i to byl strzal w dziesiatke .synek praktycznie przestal mi chorowac juz nie musze tak martwic sie jak sie nawet spoci czy nalyka zimnego powietrza biegajac w jesienny dzien.jest to naprawde super lek.z tanszych srodkow polecam homeopatyczny lek OSCILLOCCINUM podawalam go profilaktycznie raz w tyg jedna fioleczke a jak juz sie jednak zaczynalo cos niedobrego dziac to kilka fiolek przez kilka dni.dla uzupelnienia homeopatii dawalam tran codzien do picia.odpukac poki co mam spokoj z jakimis powazniejszymi chorobami .polecam i pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: awa704@wp.pl 10.12.2006 12:24  
Odp:Luivac
jeśli chodzi o tran to polecam Kidabion w syropie - doskonały dla dzieci, nawet smak ma niezły. moje dziecko również od września było w przedszkolu zaledwie 3 tygodnie , no moze 4. Stale choruje . Albo katar albo angina. Od tygodnia podaje mu Luivac. Mam nadzieję na poprawę. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: anna babinska 26.02.2007 18:29  
luivac
drogie mamy jak wy to robicie z ta tabletka moje dziecko ma problemy z jej polknieciem w zeszlym roku stosowalismy ribomunyl byl on w szaszetkach do rozpuszczania jakos udawalo nam sie go wypic ale z tabletka sa istne cyrki dziele ja na czesci a itak nie potrafi tego przelknac co robic
wyślij odpowiedź

Autor: Monika z Erykiem 01.03.2007 08:15  
luivac
odnoście tabletek luivac, ja je poprostu rozbniatam w podaję w łyżeczce płynu, jest bez smaku, więc , to tylko moment. Podobnie postępuje z tranem w kapsułkach, igiełką przebijam kapsułkę i wyciskam tran. U mnie się sprawdziło i polecam taki sposób.

Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta Kurowska 20.03.2007 11:47  
Moja córeczka Julcia
Moja córeczka ma 6 lat. Od czterech lat ma ciągłe problemy ze zdrowiem. Podawałam jej autoszczepionke, potem luivac, jestem w trakcie podawania rybomunylu (22.03 dostanie czwarta dawkę). Na razie nie widzę wielkich zmian. Julcia wciąż choruje - ma ciagłe ropne katary, a do tego oczywiście kaszel, ból gardła a od niedawna zaatakowane zatoki. Przerwa między jedną a drugą chorobą trwa tydzień i za każdym razem lekarz podaje antybiotyki!!! Oczywiście leczenie Julci trwa nie tydzień ale dwa a nawet trzy tygodnie. Jestem załamana, nie wiem co robić. Nie wiem gdzie szukać pomocy. Najbardziej załamuje mnie moja bezradność. Zrobiłabym wszystko tylko żeby ktoś mi powiedział co.
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta 20.03.2007 14:59  
luivac !!!!!!!
Moja córeczka też ciągle chorowała. Podałam jej LUIVAC-naprawdę pomogło. Chodzi już 2 m-c do przedszkola i nie choruje. Wcześniej chorowała co dwa tygodnie.
wyślij odpowiedź

Autor: Asia 20.03.2007 22:45  
może alergia?
Mam 4-letnią córkę, która od dłuższego czasu chorowała podobnie - katary, zatoki zajęte i po jakimkolwiek leczeniu nie było wielkich zmian. Miała testy skórne, ale nie potwierdziły alergii. W końcu trafiłam na mądrą pediatrę, która mnie uświadomiła, że ujemne testy nie wykluczają alergii u dzieci w wieku przedszkolnym. Kazała odstawić mleko, czekoladę. I momentalna poprawa - nos się udrażnia, lepiej śpi, nie ma zaparć i nie kaszle, więc pani Aneto proszę wziąć pod uwagę zmianę diety
wyślij odpowiedź

Autor: Artur 21.03.2007 12:38  
Odp:luivac
A gryźć to nie potrafi? Mózgu trzeba czasem używać - po to jest.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 21.03.2007 18:29  
Odp:Mój chorowitek...
Zauwazyłam, że w Polsce lekarze na byle przeziębienie od razu faszerują dzieci antybiotykami. Mieszkam w Holandii, moje dziecko chodzi do przedszkola i nawet kiedy ma wysoką temperaturę, katar czy kaszel pediatra nie zapisuje mu antybiotykow tylko leki homeopatyczne.Leczenie moze i trwa dłużej, ale dziecko nie traci odporności i powrot do przedszkola nie kończy się kolejną chorobą.Kiedy bylismy w Polsce na święta mały zachorował - miał kaszel i wysoką gorączkę i bardzo nas to oburzyło, że lekarz od razu przepisał dziecku antybiotyk.W Holandii byłoby to nie do pomyslenia!!!Dlatego polskie dzieci tak często chorują, bo zbyt często, chociaż nie ma takiej potrzeby dostają antybiotyki.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 21.03.2007 22:44  
do artura
Po co te złośliwości? Małe dziecko nie zawsze chce pogryźć tabletkę czy kapsułkę. Mózg mi podpowiada by ją rozdrobnić i podać z płynem. Jakiś problem???
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta Kurowska 26.03.2007 09:18  
Odp:do artura
Nie wiem o co Ci konkretnie Arturze chodzi. Moja Julcia jest bardzo dzielną dziewczynką. Potrafi gryźć, połykać i wiele innych rzeczy robić, czego niejeden dorosły nie zrobiłby.Jeśli chodzi o szczepionki wzmacniające odporność: zobaczymy. Julci zostały jeszcze dwie dawki rybomunylu. Niektórzy mówią że czasami organizm tak reaguje na te szczepionki, a po jakimś czasie wszystko się normuje. Co do antybiotyków to mam takie same zdanie, jednak kiedy pojawia się katar bakteryjny człowik nie wie co ma robić, oczywiście próbuję na początku sama jakoś pomóc Julci ale to i tak kończy się wizytą u lekarza. A nasz lekarz nie uważa ani homeopatów, ani inhalacji. Czasami zastanawiam się nad zmianą lekarza. Z drugiej natomiast strony czy można tak często zmieniać lekarzy?
wyślij odpowiedź

Autor: Daria K 01.04.2007 22:43  
LUIVAC pomaga :)
Witam drogie mamy.Mój syn konczy 5 lat.Od 3-go roku życia chodzi do przedszkola no i juz 2 lata mamy ten sam problem z chorobami-infekcje,czy też choroby wieku dziecięcego,powikłania po przeziębieniach,do tego podejrzenia astmy oskrzelowej.2 tyg zdrowy,2 tyg chory.I tak cały czas.Wakacje były cudownym okresem,zero katarku,kaszlu czy gorączki.Wrzesień i znowu to samo juz po 2 tygodniach.Teraz już mój mały jest po jednej dawce LUIVACU (28-dni).Nie chce zapeszać ale narazie jest spokój.Mały katarek i znów spokój.Czekam co bedzie dalej,mam nadzieje że to zasługa LUIVACU-wszystko na to wskazuje.
Aha,chce jeszcze dodać,że jeśli chodzi o cene to naprawde co apteka to inna.Ale w moim mieście,w aptece w KAUFLANDZIE co wtorki od 8:00-17:00 są "promocje".Wszystkie leki na recepte są sprzedawane bez marży.Wiec może spróbujecie u Was sie dowiedzieć,znajoma mi powiedziała,nie wierzyłam,zapytałam i tak faktycznie było.zamiast zapłacić 67 plnów,zapłaciłam 52 zł.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Zuzia 08.04.2007 21:07  
znam ye problemy
moj synek tez caly czas choruje pokoleji wynajduja mu nowe choroby wlasnie zamierzam podac mu szcepionke i nie wiem jaka bedzie najlepsza z Waszych opini wynika ze LUIVAC mysle jeszcze nad TRANEM kiedys tylko to stosowano i pomagalo....
wyślij odpowiedź

Autor: Emilia Wąsowicz 28.06.2007 13:19  
znam teproblemy
Z chwilą gdy moje dziecko poszło do przedszkola a było to w 2006 r. co dwa tgodnie katar i zapalenie kratani. Ani Rybomunyl ani inne szczepionki nie pomagają. Mam nadziej, żę moje dziecko się w koncu uodporni i przestyanie chorować. A na razie instytucja babci i dziadka się sprawdza. I za to im bardz dziękuję!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: dora 04.09.2007 12:20  
LUIVAC zdecydowanie pomaga
Zaczełam podawać jak posłałam 1-raz do przeczkola w 2005 jak miała 4 latka Ula a druga dzidzia urodzła się w grudniu 2005. Teraz podajemy z 1 września luivac dla uli bo poszła do zerówki, aby te przeziebienia mniej przechodziła.Jestem bardzo zadowolona z tych tabletek polecam wszystkim mamą co posyłają dzieci do przeczkola lub szkoły.

Pozdrawiam dorota
wyślij odpowiedź

Autor: aneczka 03.10.2007 16:48  
luivac
chciałabym zapytać doświadczone mamy z luivaciem jak długo się go podaje dziecku przez 28 dni potem miesiąc przerwy i znów 28 dni podaje się lek. czy taka seria wystarczy czy dalej się podaje kiedy znów można podać???
wyślij odpowiedź

Autor: Kamila 14.10.2007 17:24  
Ribomunyl
Witam serdecznie.Mam 4 letniego synka, w zeszłym roku poszedł pierwszy raz do przedszkola, przez pierwszy tydzień było po prostu bajecznie, jednak w weekend dostał silnych wymiotów i wysokiej gorączki, trafiliśmy na ostry dyżur, w trakcie badań wyszło, że moje dziecko nie nadaje się do przedszkola. Zalecono mi zabranie go z przedszkola i polecono szczepionkę Ribomunyl. Zgodnie z zaleceniem zrezygnowałam z przedszkola i zakupiłam szczepionkę. Podawałam ją przez okres 6 miesięcy, ostatnia jego dawka wypadła w sierpniu, a od września postanowiłam jeszcze raz spróbować z chodzeniem do przedszkola. Bardzo sie rozczarowałam, we wrześniu mój maluch był w przedszkolu zaledwie tydzień, resztę spędził w domu na antybiotyku. Po wyleczeniu poszedł do przedszkola, po 3 dniach trafiłam z nim do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc. Czyli, albo szczepionka nie jest wcale taka dobra, albo niestety nie przyjęła sie mojemu dziecku. Jeśli któraś z mam może polecić mi inna lepszą zgóry serdecznie dziękuję.
wyślij odpowiedź

Autor: aleksandra 15.10.2007 13:19  
zatoki
Witajcie Mamy,
moja Zosieńka od 3 tygodni ma zapchane zatoki. Zaczęlo sie od kaszlu mokrego - prawie się dusiła - 3 lekarzy stwierdziło...nic nie stwierdzili tylko kaszelek (kretyni).Kończymy podawanie Rybomunylu i jak widać nam nie pomaga i tran też jakoś nie działa.
Od tygodnia Zosia ma ropny katar i nadal kaszel.
Może macie jakiś sposób na oczyszczenie zatok? I czy homeopatia działa?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata Kierczak 30.10.2007 20:55  
LUIVAC
Drogie Mamy,
jak Wy wszystkie mam taki sam problem z moją córeczką.Od stycznia chodzi do przedszkola,byłam zadowolona bo aż tak bardzo mi nie chorowała.Myślałam że poprostu uodporniła już się i nie będzie problemów od września.Niestety po wakacjach jak wróciła do przedszkola zaczął się koszmar.Co dwa tygodnie dziecko chore.Zaczyna się od kataru a kończy na zapaleniu krtani,tchawicy i gardła.Dwa tygodnie w przedszkolu i 2 w domu.Jestem po wizycie u lekarza i przepisał mi szczepionkę doustną Luivac.Mam pewne obawy co do niej ale po tym co piszecie mam nadzieję że będzie dobrze i moja mała niunia przestanie tak chorować.Dodam jeszcze że odkąd skończyła 1,5 roku cały czas przez okres jesienny do wiosny podaję jej tran,najpierw w syropie,teraz już w kapsułkach,ale to nie pomaga.
wyślij odpowiedź

Autor: Edyta Grajda 04.11.2007 21:11  
LUIVAC
Witajcie!!
Mam 4 letniego syna, poszedł do przedszkola w zeszłym roku. Od września do marca wziął więcej antybiotyków niż w całym swoim życiu. W marcu powiedziałam dość - wyjechaliśmy w maju nad Morze i to była ostatnia Jego choroba aż do teraz do września jak znów poszedł do przedszkola. Koleżanka poradziła mi właśnie Luivac zaczęłam podawać mu od 1 pażdziernika - teraz mamy właśnie tą przerwę 28 dniową i od 26 listopada zaczynamy drugą dawkę. Od 14 września jak był chory nic się teraz nie dzieje mam nadzieję że to właśnie LUIVAC jest uodpornieniem na te wszystkie choróbska. Dodam, że w zeszłym roku był już do tego czasu 4 razy chory. Myślę, że akurat mojemu dziecku pomógł, więc mam nadzieję że i Wam drogie mamy pomoże. Pozdrawiam!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: LENAKI27 19.11.2007 17:52  
PRZYGOda LUIVAK
DZIEŃ DOBRY.OD trzech miesięcy borykam się z gronkowcem złocistym MRSA, zjadłam już "tonę" antybiotyków na które nie był oporny. Niestety gdzieś zasnie na chwilkę i znów jest. Właśnie mój dermatolog zalecił tę autoszczepionkę,czytałam opinie głównie dotyczą dzieci i efekty są dobre mam nadzieję że w moim przypadku też będzie skuteczny.ZA 28 dni podzielę się opinią co do tolerancji specyfiku.Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: elżbieta folda 22.11.2007 14:54  
chorowitek 3 latek
moja zuzia wlasnie wrócila do przedszkola po miesiącu nieobecności najpierw bylo zapalenie oskrzeli i antybiotyk potem znowu zapalenie oskrzeli i oczywiście antybiotyk następnie ospa 2 tyg znowu w domu a wczoraj pojawil sie katar a dzisiaj znowu okropny kaszel i chyba jutro zostanie wdomu 4 dni w przedszkolu i znowu chora.Przedszkole to super sparawa zuzia dużo się nauczyla i przede wszystkim nie nudzi sie wdomu ale teciagle infekcje doprowadzaja mnie doszalu boję sie o nią
wyślij odpowiedź

Autor: dominika wisniewska 03.12.2007 17:06  
Dieta czyni cuda!
Drogie Mamy!
Ja od jakiegoś czasu stosuje w swojej kuchni zasady profilaktyki zdrowia wg medycyny chińskiej.Na początku bylam bardzo sceptyczna ale to co udało mi sie osiągnąć w mojej rodzinie jest niesamowite. Wzmocnilam odporność moich dzieciaków, nie chorują. Gdy były przeziębione stosowałam specjalne diety, które niedość, ze zlikwidowały chorobę to tak wzmocnily maluchów, ze teraz to juz nie pamiętam kiedy chorowaly. Zresztą zajrzyjcie na stronę www.taozdrowia.pl. Kursy gotowania - jak odżywiaćdzieciaki, ja sam sie wybieram w najblizszą sobotę.
wyślij odpowiedź

Autor: Monika Majewska 13.12.2007 17:27  
Luivac
Witam wszystkich, weszłam tutaj, bo właśnie lekarz przepisał mojej małej (3 latka) Luivac, ale zanim wykupiliśmy lek, Majka znów się przeziębiła, konkretnie ma wirusowe zapalenie gardła, nie dostała antybiotyku a ja astaniawiam się czy w obecnej sytuacji mogę zacząć podawać jej tę szczepionkę
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 15.12.2007 20:34  
Szanowne Mamuśki!
Przeczytałam wszystkie Wasze listy i ogarnęło mnie przerażenie, bo przed oczami stanęło mi wczesne dzieciństwo mojej córci, która przeszła wszelkie możliwe rodzaje przeziębień leczonych tylko w szpitalach, bo domowe leki nie działały!!! Przeczytałam wasze listy i bardzo Wam współczuję, bo tylko matka, która ma chorowite dziecko zrozumie drugą z takimi problemami - inni będą to bagatelizować i naśmiewać się z naszej nadopiekuńczości. W mojej rodzinie sytuacja była taka, że gdy córka wieczorem dwa razy kichnęła, już byliśmy spakowani, bo wiadomo było, że ok. trzeciej nad ranem wystąpi duszność krtaniowa i będziemy jechać szybko po pomoc do szpitala, gdzie spędzimy najbliższe dwa tygodnie. I tak było przez dwa i pół roku. Teraz moja córa ma prawie 6 lat i po wybraniu serii różnych szczepionek - ribomunyl, IRS i innych leków od ziołowych, przez tradycyjne do typowych farmaceutyków - jest dzieckiem, które radzi sobie z infekcjami. Nie mogę powiedzieć, że ich nie łapie - ale nie kończą się one za każdym razem antybiotykiem, widzę, że jej organizm walczy. Paradoks jest też taki, że dwa lata doiła moja pierś, bo chciałam, żeby była zdrowa - w związku z tym nabawiła się aby dziwnych nawyków żywieniowych, a dzieci sąsiadki, które piersi w życiu nie widziały są zdrowe jak byki.
Kobiety, do czego zmierzam? Chcę żebyście wiedziały, że wiem co to znaczy i że trzymam za Was i Wasze dzieciaczki kciuki! Kiedyś doświadczona PAni doktor powiedziała mi, że każde dziecko musi się wychorować i około siódmego roku życia choroby tak częste powinny się skończyć. Myślę, że miała rację, bo u mojej małej widzę poprawę, ma katar jak wszystkie przedszkolaki i to już nie spędza mi snu z powiek, ale nie przechodzi on w stan zapalny, za każdym razem.
Co do chorych dzieci przyprowadzany do przedszkola - też mnie to bulwersuje ale i rozumiem zdesperowanych rodziców. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach dobrowolnie nie prowadzi chorego dziecka do przedszkola ale to życie w tym kraju nas do tego zmusza. Czasem nie można pójść na zwolnienie a niewiele z nas ma ofiarnych i chętnych lub zdolnych do pomocy dziadków.
Do gimnazjum, w którym uczę, tez przychodzą zasmarkańcy - a ja potem infekcję niosę w świat we własnym nosie i koło się zamyka. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: sylwia g 28.12.2007 14:35  
Odp:Luivac
Ja kupiłam mojemu synkowi Luivac, gdyż ciągle chorował , często miał zapalenie zatok. Jestem bardzo zadowolona, gdyż już od 5 tygodni nie choruje - wybrał już 28 tabletek- jedną serię- ani razu nie zachorował , chodzi do przedszkola i oczywiści nie zaraża mojej 3- letniej córki , która też ciągle chorowała a teraz obydowje są zdrowi.
Polecam u mnie się sprawdziło.
wyślij odpowiedź

Autor: sylwia g 28.12.2007 14:51  
Odp:zatoki
mój synek 6 lat miał w czerwcu sćiąganie z zatok ropy, jeżdziłam z nim przez dwa tygodnie 2 razy dziennie na ściąganie i dostawał antybiotyk dożylnie i to dopiero mu pomogło ( był zadowolony i nic go nie bolało)później miał naprawdę suchy nosek, 2 miesiące temu też miał zatoki ale już lekkie zapalenie- dostawał bactrim, teraz dostaje luivac i juz 5 tygodni nie choruje.Polecam luivac
wyślij odpowiedź

Autor: agnieszka tomaszewska 06.01.2008 12:15  
jasio
przeczytałam wszystkie wypowiedzi .jestem mamą 5letniego jasia.antybiotyki bierzemy czasem raz na dwa miesiące ,a czasem różnie. nasza pani doktor najczęściej posiłkuje się antybiotykami do nosa bactroban, atecortin, sulfarinol. i tak między antybiotykami doustnymi dostajemy te do nosa. doszło już do tego że jak czegoś nie dostaje to ja jestem chora. następna szczepionka to IRS-19 może ktoś jej już urzywał ,bo reszta już za nami rybomunyl i izoprinozyna .pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 07.01.2008 08:40  
ćwiczenia
Witam, znalazłam fajne ćwiczenia przy zapaleniach oskrzeli i ogólnie chorobach dróg oddechowych. Warto zajżeć aby pomóc dzieciom.........właśnie jestem na końcówce przechodzenia synka zapalenia płuc także nadal szukam i szukam.
Zapraszam :
http://www.fizjoterapia.com/student/uklad_oddechowy_mg.htm
wyślij odpowiedź

Autor: BEATA NIERADA 13.01.2008 20:59  
Odp:chorowitek 3 latek
MAMY TE SAME PROBLEMY OD DWÓCH LAT BORYKAMY SIĘ Z WIECZNYMI INFEKCJAMI, PRÓBOWALIŚMY WSZYSTKICH SZCZEPIONEK UODPARNIAJĄCYCH NIESTETY ZERO REZULTATU, W CIĄGU TEGO CZASU BARDZO CZĘSTE PRZYJMOWANIE PRZEZ DZIECKO ANTYBIOTYKU DOPROWADZIŁO DO PRZEWLEKŁEGO ZAPALENIA OSKRZELI, ZDESPEROWANI SPRÓBOWALIŚMY TRANSFER FAKTOR-KAPSUŁKI WZMACNIAJĄCE UKŁAD ODPORNOŚCIOWY, JEST OGROMNA POPRAWA, UWAŻAM ŻE BYŁO WARTO PODAJĘ ADRES I ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA www.4life.com
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 14.01.2008 19:53  
Odp:Odp:chorowitek 3 latek
nie chce nic krytykować ale wydaje mi się że to naciąganie kasy, wypróbowałam już podobny preparat także ze Stanów : syrop CHILDLIFE ALLERCARE, specjalnie aby zniknął kaszel u synka i wspomógł silnie odporność ,,,,,i co ? silnie osłabił mi portfel i tyle. Wszystkie te leki to jedna wielka mieszanina miodu, czosnku, cebuli i innych silnych ziół spreparowanych chemicznie. Wystarczy przejść sie do apteki, jest tego tysiące począwszy od pyłku pszczelego po najróżniejsze witaminki. Biorąc pod uwagę konkurencję w Stanach a u nas myślę że to coś na zasadzie Marsjanek. Ale oczywiście mogę sie mylić.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Tomasz 30.01.2008 00:18  
Prośba do Pań - PRZECZYTAJCIE
Pani Agnieszka Tomaszewska pisze, ze jej dziecko dostaje antybiotyki co dwa miesiące, różnego rodzaju
a czy zdajecie sobie sprawę z konsekwencji dla zdrowia dziecka, narastającej zjadliwości bakterii, wyjałowienia przewodu pokarmowego, w którym wytwarzane są przeciwciała odpornościowe Ig A. Przecież 90% infekcji dróg oddechowych powodują wirusy, oczywiście źle leczone infekcje wirusowe i antybiotyki powodują rozwój flory bakteryjnej patogennej i koło się zamyka. W nosie i gardle bytują szczepy bakteryjne, które nie dopuszczają innych bakterii, bo problem tkwi w dużym namnożeniu się jednego szczepu bakteryjnego.
Antybiotyki podaje się w sytuacjach zagrażających życiu a nie przy katarze. Po antybiotykach powstają bakteryjne szczepy odporne na ich działanie, to w tej chwili jeden z największych problemów medycyny. Wielu zakażeń bakteryjnych nie da się już wyleczyć bo antybiotyki nieracjonalnie stosowane nie są skuteczne, gronkowce złociste MRSA, e. coli, pałeczka ropy błękitnej zbierają swoje żniwo w szpitalach. We Francji, Skandynawii i innych państwach, prowadzi się kampanię przeciwko antybiotykom. W Polsce też jest taki projekt ponieważ 30% wydawanych pieniędzy na leczenie w szpitalach pochłaniają antybiotyki a 12% pieniędzy idzie na diagnostykę.
Mam 2 synów, którzy ciężko chorowali po antybiotykach, wtedy nic o nich nie wiedziałem więc lekarz kazał to daliśmy. Ciągle mamy tego samego lekarza, za każdym razem po wizycie przepisuje antybiotyk lecz my nie dajemy to już 6 raz jak nasze dzieci nie wzięły antybiotyku. Po wizycie mija jeszcze 2-3dni i dzieci są zdrowe.
Jak są wątpliwości to idziemy do innego lekarza i
słuchamy opinii. Zawsze można zrobić badanie krwi
OB, CRP, czy rozmaz po którym widać czy jest to infekcja bakteryjna czy wirusowa.
Zdrowie dzieci zależy od odżywiania i ubioru, hartowania a nie od trucizny na bakterie, które przecież są potrzebne, np te żyjące w przewodzie pokarmowym odpowiadają za trawienie i wytwarzanie witamin ale nasze dzieci mają zaburzoną florę jelitową po antybiotykach. Mogą mieć jedynie Candidia Albicans, grzyba który lubi cukier, co objawia się u dzieci uwielbieniem dla słodyczy.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 30.01.2008 21:28  
Odp:Prośba do Pań - PRZECZYTAJCIE
A jak uzmysłowić durnych Polskich lekarzy, żeby nie przepisywali antybiotyków tylko próbowali łagodniej zaradzić chorobę ? Jak im wytłumaczyć że należy powiedzieć młodej mamie wszystkie konkretne sprawy dot zdrowia jej dziecka a nie uwielbiany przez nich tekst " osłuchowo czysty " ??? Po czym dają antybiotyk nic nie mówiąc co tak na prawdę zapisują. Szkoda mi tej naszej służby zdrowia. Człowiek gdyby mógł wyniósł by się stąd najdalej jak się da. ALBO ZASTRAJKUJMY WSZYSCY :):):)
wyślij odpowiedź

Autor: Tomasz 05.02.2008 00:45  
Odp:Prośba do Pań - PRZECZYTAJCIE
Polscy lekarze nie edukują rodziców, może sami są niedokształceni. Po co robić sobie problemy lepiej dać antybiotyk, który nie zabija, no może powoduje AZS, astmę, dysbiozę jelitową, grzybice ale przecież nie od razu widać te choroby więc spokojnie kolejny antybiotyk. Kto z naszych rodziców, dziadków brał antybiotyki na kaszel, przecież to silnie trucizny przeciw bakteriom, dawniej powodujące wstrząs anafilaktyczny głuchotę np.Gentamycyna. Oczywiście są przypadki gdzie antybiotyki są niezastąpione ale też nie trudno takie przypadki zdiagnozować. Dlatego badanie i diagnoza w oparciu o wyniki to obowiązek lekarzy. Co to za sztuka przepisywać leki bez wyników badań . W wielu krajach nawet przy anginach nie podaje się antybiotyków a jeśli już to po zrobieniu posiewu i antybiogramu. Wszyscy uczestnicy tego forum to rodzice czyli osoby dorosłe
ale dlaczego cierpią dzieci przecież to one będą dla nas pracowały, opiekowały się w przyszłości a dziś my naszym pociechom wyrządzamy tyle krzywdy.
Pamiętacie swoje dzieciństwo, też czasem było się chorym, miało gorączkę kaszel ale w biednym kraju
nie było leków więc nie przepisywano ich bez opamiętania. Mieszkam w małym mieście w którym było 2 apteki dziś jest ich około 20, wszystkie świetnie prosperują a sztandarowym produktem na półkach są antybiotyki.
wyślij odpowiedź

Autor: blond 05.02.2008 18:00  
do mam ma�ych chorowitków
Witajcie, znam te problemy, o których piszecie. Moje m�ode juş nie maluszek a zatem zastosowane na nim (skuteczne, jak teraz widz�) metody moşna poleca� ku rozwadze m�odszych staşowo rodziców. Ja z moim przychówkiem robi�am tak: hartowanie (a co: latem do lodowatej wody w ramach zabawy, w listopadzie bieganie boso po ba�tyckich falach - no, z rozs�dkiem - r�cznik, ciep�a odzieş, kontrole u lekarza), sanatoria 4 razy do roku (nie raz tylko cztery), w sanatoriach k�piele, a po tych k�pielach (po po�udniu) - nast�pne k�piele, tym razem w górskiej rzece;) Krioterapia: Odzieş tylko naturalna. Nie przegrzewa�, ani nie wyzi�bia�. Szczepi�, czym tam konowa� zaleci (IRC czy jak mu tam - teş nie z�e, tylko nie pami�tam od jakiego wieku moşna podawa�), zapisa� m�ode na zaj�cia (np. karate) - po roku treningów (czyt. solidnego wycisku, brania w ko��, �ez, potu i krwi) m�ode wychodzi zgrzane na mróz i nawet kataru nie ma; w lecie bieganie boso po rosie (rewelacja!), jedzenie z pod�ogi i takie tam kontrolowane "zaniedbania"; ŝadnych lodów!!!, do picia woda o temperaturze pokojowej - przez ca�y rok (gor�ce napoje teş mog� nie s�uşy�). Wiem, şe to brutalne şo�nierskie metody. Jednak chyba nie ma innych. Troskliwych rodziców (jakimi najwyraźniej jeste�cie) nie musz� uwraşliwia� na to, şe te brutalne metody naleşy stosowa� z rozs�dkiem i ostroşnie. Rozwaşcie to sobie na spokojnie (zanim zaczniecie mnie rozszarpywa� şywcem - hihi). OSTROŝNE i racjonalne stosowanie tych metod po prostu dzia�a. Wiem, şe to kosztowne (te sanatoria i takie tam). Ale to "inwestycja" w zdrowie naszych dzieci, fundament na ich ca�e przysz�e şycie. Pozdrawiam. Nie bójcie si� pospolitego hartowania. Powodzenia! Nam si� uda�o, wi�c czemu mia�oby si� nie uda� innym?!
wyślij odpowiedź

Autor: Marzena Tadeusz 10.02.2008 09:28  
Wstrzymujcie się z podawaniem antybiotyków
Zaczęłam podawać mojej 6 letniej córce Luivac bo ma naprwdę dobrą opinię wśród moich znajomych.Ja zapłaciłam za Luivac 50 zł.Co do antybiotyków ,to się zgadzam ,że lekarze przepisują je na wyrost. Mój 6 miesięczny syn brał już 3 razy antybiotyk.Ostatnim razem poprostu go nie podałam mimo zaleceń lekarza i okazało się że dobrze zrobiłam. Choroba może trwała trochę dłużej ale podawałam tylko witaminę C i wapno no i pomogło.
wyślij odpowiedź

Autor: aniasob 19.02.2008 12:37  
Opinia
Moje dziecko ma 3,5 roku.W przedszkolu jest 2 tyg. a 2 tyg.chory.Czyli moge dolaczyc do grupy ale nie o to chodzi.Tak jak wczesniej ktos napisal 90% chorob powoduja wirusy, a takie choroby nie leczy sie antybiotykami bo...sa nieskuteczne.Nawet na lagodne zapalenie oskrzeli nie stosuje sie antybiotykow.
Ja jak slysze antybiotyk to uciekam.Na szczescie trafilismy na lekarke, która nie przepisuje antybiotykow.Moja rada:Na kartce wypisac choroby wirusowe i bakteryjne.W momencie , kiedy rodzic idzie z dzieckiem do lekarza i na chorobe wirusowa lekarz przepisuje antybiotyk. To spytac sie dlaczego.Uswiadomijmy lekarzom, ze nie jestesmy glupie i troche wiecej wiemy niz im sie wydaje.Dodatkowo: Panie w aptece tez potrafia cos doradzic.
wyślij odpowiedź

Autor: Jean 20.02.2008 13:13  
Badania laboratoryjne podstawą prawidłowej diagnostyki choroby
Przy ostatniej infekcji syna (gorączkował ponad 38 st) pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było zbadanie krwi (prywatnie): białko CRP i morfologia. Wyniki czarno na białym potwierdziły, że jest to infekcja wirusowa. Syna zostawiłem w domu a sam wybrałem się do pediatry by wyniki pokazać - potwiedził, infekcja wirusowa, brak podstaw do podania antybiotyku. Podaję tylko witaminy, środki napotne i przeciwgorączkowe. Z każdym dniem syn czuje się coraz lepiej.

W laboratorium powiedzieli mi, że sami też tak robią - prywatne badania diagnostyczne bo lekarze oszczędzają na skierowaniach do laboratorium - są finansowane z ich budżetu. Badania zrobiłem w laboratorium przyszpitalnym na oddziale dziecięcym, wiec wyniki były niemal od ręki.
wyślij odpowiedź

Autor: Jean 20.02.2008 13:27  
cd
Dodam jeszcze, że w morfologii wyszedł obniżony poziom odporności organizmu - za mała liczba limfocytów. Teraz wiem dodatkowo, że organizm dziecka trzeba wzmocnić - podaję preperat zwiekszający liczbę limfocytów tak potrzebnych do walki z infekcjami - Bioaron C.
wyślij odpowiedź

Autor: sylwia lasota 22.02.2008 21:50  
białko crp
Z tym białkiem crp jest różnie u mojego syna przy zapaleniu płuc trzykrotnym w tym jedno z wysiękiem do opłucnej crp zawsze było w normie inne wyniki też a jednak bez antybiotyku sie nie obyło na szczęście ostatnio 2 razy infekcje skończyły się na groprinosinie( bez badania crp)
wyślij odpowiedź

Autor: DOROTA 25.02.2008 09:51  
Odp:Chorowitek
Witam ja mam corke ktora ma tez 5 lat i mam taki sam problem jak Pani bo od 3 lat jak ją dalam do przedszkola to chodzila trz tygodnie do przedszkola, reszte byla chora miala katar, ciągly kaszel i gorączka i tak sie ciągnie do dzis ja czasem juz sama nie wiem co robic ostatnio poszlam do lekarza prywatnie i kazala podawac RIBOMUNYL ze to bardzo dobrze podnosi odpornosc mam nadzieje ze to pomoze bo rodzice jak i lekarze to bardzo chwalą , ale czas pokaze.
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 29.02.2008 15:24  
zaburzona odporność
Moja córka ma 5 i pół roku. Od kiedy poszła do przedszkola (3 Latka) dostała 17 antybiotyków i 5 baktrimów, miała 6 razy zapalenie ucha i 15 razy zapalenie oskrzeli. Dostała rybomunyl ale nic nie pomógł, podobnie inne "cudowne" preparaty, nie pomagały też domowe sposoby wzmocnienia odporności dziecka. Teraz dostaje singular 5.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 09.03.2008 19:34  
problem
mam 2 letnią córkę, od jutra zaczynam stosować Luivac, mam problem bo czytam , że ten produkt podaje się od 3 roku życia. Lekarka nakazała dawkowanie 0,5 tabletki na czczo przez 8 tygodni.Nie mam pojęcia?
wyślij odpowiedź

Autor: martyna 11.03.2008 09:50  
Chorowitek
Witam
Mój synek był okazem zdrowia do momentu kiedy poszedł do przedszkola ma 3, 5 roku.
Od grudnia walczymy z infekcjami.
Miał nawet zapalenie płuc bez gorączki
Nie wiem co robie źle walczymy ciagle z katarem a teraz ma chrype nie wiem co robic brał IRS-19 jest lepiej ale ciagle ma chrypkę gardło zdrowe osłuchowo równiez
wyślij odpowiedź

Autor: iskra 17.03.2008 11:55  
witamy w klubie podających LUIVAC
ja tez od grudnia walczę z kolejnymi infekcjami, kaszel, katar i bedące nastepstwem długotrwałego kataru dwukrotne wysiękowe zapalenie ucha, paradoksalnie w lutym poszła do przedszkola i jakby tych infekcji było mniej, nie mniej były i miałam wrazenie że toczyłam walkę z wiatrakami, od dwóch tygodni podaję Luivac i jak narazie jest dobrze, mam nadzieję, że tak pozostanie, ale tak jak pisały poprzedniczki to bedzie możliwe do oceny na przełom ie listopada / grudnia
wyślij odpowiedź

Autor: jusfilip1 26.03.2008 10:19  
Odp:zatoki
Osobiscie polecam Sinupret w kropelkach badz Euphorbium zatoki (za ewentualne literówki przepraszam) oba leki bez recepty.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 06.04.2008 21:20  
RIBOMUNYL
Jestem mamą 3 letniego Matusia, mały dokładnie miesiąc temu zakończył kurację tym lekiem i cóż myślałam, że to go uchroni przed chorobami, tydzień w domu, tydzień w przedszkolu. Teraz przeżywam koszmar mały złapał wirusowe zapalenie płuc, wiec leku osobiście nie polecam. Dostał teraz AUGMENTIN ES
wyślij odpowiedź

Autor: Kasjjopeja 18.05.2008 15:33  
Mam pięcioletniego chorowitka.
Jestem mamą 5letniego Kamilka i znam problem wiecznie chorego dziecka.Dopóki nie zaczął chodzić do przedszkola okaz zdrowia,a potem się zaczął koszmar tydzień "zdrowy"a 2-3tygodnie chory i leczenie kolejnych infekcji,katar,kaszel,gardło,uszy,angina,oskrzela,nawet raz był stan zapalny w płucach,ale obyło się naszczęście bez szpitala,ale antybiotyki dostał i dwa tygodnie brał.Pierwszą szczepionkę dostał RYBOMUNYL,nic nie pomogła,a nawet było gorzej jak ją brał to zaczynała go brać infekcja,gorączka,kaszel,katar.Zrezygnowaliśmy z niej i dostał Polyvaccinum do nosa,ale to też nie dało poprawy żadnej.Od grudnia2007 nie chodził do przedszkola,aż do kwietnia2008 chcieliśmy aby się wzmocnił i nabrał odporności,a po za tym przeprowadziliśmy się z dużego miasta,z bloków do małej miejscowości,do domku.Miałam nadzieję że teraz mniej będzie chorował,powiedzmy że minimalnie się polepszyło,bo przechodzi bez antybiotyków,ale są infekcje cały czas.Teraz obecnie bierze LUIVAC i mam nadzieję że chociaż ta szczepionka mu pomoże.Bo jeśli nie ,to nie wiem co mam już robić?Co mu dawać,aby przestał chorować.A brał różne babcine specifiki i nic.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 18.05.2008 19:51  
Bio Gaia
kochane mamy poczytajcie na necie o kropelach homeopatycznych BioGaia, są super, daję je mojemu 4 letniemu Konradowi od m-ca, jest w nich wszystko to co w Actimelach - ale bez jogurtu.Pozcytajcie, poczytajcie, polecam w 100%
wyślij odpowiedź

Autor: ANNA WALESZCZAK 19.06.2008 19:01  
mama ania
moj syn kamil choruje co kilka tygodni zawsze na zapalenie gardła albo angine .Teraz lekarz zapisała nam szczepionke ribomunylu wziął już kilka dawek i teraz od tygodnia znowu zachorował na angine.Już nie wiem co może mu pomóc zeby tak nie chorował.
wyślij odpowiedź

Autor: Jean 21.06.2008 10:10  
odp: mamam Ania
Proponuję zrobić wymaz z gardła i nosa. U dzieci infekcje często przebiegają w ten sposób, że najpierw wirusowy katar wodnisty, następnie błyskawicznie pojawia się zielony - nadkażenie bakteryjne na wskutek np nosicielstwa gronkowca w nosie. Katar zielony natychmiast powoduje zapalenie gardła, anginę. O ile nosiecielstwo gronkowca czy innych patogennych bakterii u dorosłych nie musi powodować uaktywniania tychże ale dzieci mając znacznie niższą odporność, osłabioną antybiotykami znacznie gorzej to znoszą. Ważne jest nie dopuszczanie do bakteryjego nadkażenia - podnoszenie odporności np Broncho-Vaxom, probiotyki - naturalne bakterie flory fizjologicznej zwalczające patogeny, oraz smarowanie noska głęboko maściami antybiotykowymi, gdy zielony wysięk już się pojawi. Proponuję też konsultację z alergologiem i laryngologiem.
wyślij odpowiedź

Autor: OLI 24.07.2008 09:48  
BRONCHO-VAXOM 3,5mg
POLECAM SCZEPIONKE J.W.UODPARNIAJACA,POLECAM SERDECZNIE U MOJEJ POCIECHY W 100% POPRAWA.CHOROBY LZEJ PRZECHODZI.KURACJA 3 MIESIECZNA......OLI
wyślij odpowiedź

Autor: Marta Jendykiewicz 31.07.2008 18:56  
Marcik
Kochane mamusie...Wtej chwili moj Ksawier ma 11 m-cy i od jakichs 4 miesiecy jest zdrowy HURRA...od kiedy skonczyl pierwszy miesiac zycia raz w miesiacu odwiedzalismy szpital w ktorym spedzalismy okolo 2 lub 3 tygodni i tak w kolko Macieju...Kiedy kichnal wieczorem to wiedzialam juz ze na drugi dzien zapalenie oskrzeli lub oskrzelikow.. 2 lub 3 dni antybiotyk podawany w domu ktory niedzialal na niego no i szpital.. dusznosci inhalacje antybiotyk dozylnie no i doustnie sterydy ktore potem takze przestawaly dzialac.Hydrokortizon(steryd) bez efektu po tygodniu podawania.Natomiast po podaniu Dexawenu moje dziecko potrafilo plakac 18 godzin bez przerwy(organizm nieprzyjmowal juz leku).Tak bylo wiecznie.Pomogla nam szczepionka PREWANAR-3 dawki kazda z nich to koszt 300 zl czyli razem 900zl.Warto bylo uwierzcie.Przez okres 5 m-cy moje dziecko mialo 2 razy katar i niedostal zapalenia oskrzeli...Naprawde polecam PREWANAR.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta Jendykiewicz 01.08.2008 17:57  
Marcik
Wiem ze wasze dzieci sa starsze aniżeli moje lecz moze akurat PREWANAR pomoze....
wyślij odpowiedź

Autor: JoAsia 18.10.2008 21:34  
histaglobulinun
Moja córcia Maja także od momentu pójścia do przedszkola ciągle choruje.Pare dni w przedszkolu i tydzien-półtora w domu. Jestesmy juz po 5 antybiotyku i lekarz przepisał na histaglobuline na wzmocnienie odpornosci. czy ktos moze stosował? Ja juz nie mam siły na te wirusy. Co do rodzicow przyprowadzajacych do przedszkole chore pociechy to szlag mnie trafia.W koncu nasze pociechy od nich sie zarazaja.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 18.10.2008 22:26  
Homeoatia
drogie Mamy,
jeszcze półtora roku mogłabym napisac to samo co wy: ciągłe choroby dziecka, zdarzały się 3 różne antybiotyki w przeciągu miesiąca-koszmar, jego odporność wynosiła 0. Aż do momentu kiedy nie trafiłam do dobrego lekarza homeopaty. Ta po szczegółowym wywiadzie zapisała środek homeopatyczny do którego byłam mało przekonana. Ale teraz widzę, że póltora roku podawania kropelek zdało egzamin. oprócz zwykłego kataru nigdu poważniej nie chorował, nie brał żadnego antybiotyku-NIC. Teraz ma 3,5 lat i od września uczęszcza do przedszkola i jak na razie jest super-nie ma nawet żadnego kataru. A ja w 100% przekonałam sie do leczenia homeopatami a lekarza polecam kolerzankom. Rozejrzyjcie się, popytajcie się o dobrego homeopatę (koniecznie z uprawnieniami lekarza a nie jakiegoś znachora) i rozpocznijcie kurację Waszym dzieciom. Nie będzie Wam łatwo zaufać a na efekty trochę poczekacie ale warto.
wyślij odpowiedź

Autor: Maria 19.10.2008 20:41  
Odp:Homeoatia
Niestety słyszałam też o negatywnym wpływie homeopatycznych leków na psychikę. Z tego powodu nie podaję już swojemu dziecku (widziałam jak z łagodnego uśmiechniętego zmiania się na bardo niegrzecznego, nie słucha choć stosuje się do naszych zasad). Proszę to przemyśleć , poczytać w necie o lekach homeopatycznych.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 20.10.2008 11:35  
Odp:Odp:Homeoatia
Witaj,

nie stwierdzilam takiego zachowania u mojego syna. Wydaje mi się że dużo zalezy od fachowości lekarza który zajmuje się dzieckiem. ja w homeopatii jak na razie widze same plusy. Teraz zaczęłam również pracowac nad chrapaniem syna ponieważ laryngolodzy dawno kazali mi usunąć 3 migdał z uwagi na chrapanie i bezdechy ale ja jestem przeciwna. I juz po 2 tygodniach stosowania leku widzę dużą poprawę, przestał prawie chrapać a bezdechy zniknęły.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 20.10.2008 14:26  
Odp:Odp:Homeoatia
parodia, kłamstwo, ja także leczę homeopatycznie synka i jakoś nie widzę żeby rozwalał świat z tego powodu. Nie powiem, jest łobuzem ale wolę aby biegał i się cieszył niż stał w kącie jak dupa wołowa. Ale większej bzdury nie słyszałam że homeopatyczne leki psują dziecka psychikę. lepiej dać antybiotyk który uśmierca jego organizm ?????????
wyślij odpowiedź

Autor: Maria 21.10.2008 20:20  
Odp:Odp:Odp:Homeoatia
Nie pisałam nic o antybiotykach, lecz lekach homeopatycznych. Nie pisałam tzę, że powodują chorobę psychiczną, a "rozwalanie świata" pewnie by nią było. Moje dziecko w swoim siedmioletnim zyciu faktycznie otrzymało trzy antybiotyki, ale to chyba niewiele? Wolę stare sprawdzone sposoby: miód, lipę, syrop z cebuli lub buraka (zależy od kaszlu), sok z cytryny, itp. Każdy wybiera to co jego zdaniem jest lepsze dla swojego dziecka i proszę nie krytykować innych, bo zgodnych z moją opinii jest bardzo, bardzo bużo osób. Może zamiast tak się oburzać proszę poczytać w necie o tch lekach a potem podać lek swojemu synkowi. Pozdrawiam wszytkich
wyślij odpowiedź

Autor: JoAsia 25.10.2008 18:24  
histaglobina
nikt naprawde nie stosowal histaglobiny?
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 25.10.2008 19:58  
do Marii
wszystko obojętnie co podamy dziecko zawsze będzie zawierać jakieś skutki uboczne. Jest Pani tak nastawiona do homeopatii ale prosze pomyśleć nad swoimi technikami : miód powoduje u dzieci duszności ( stwierdzono o osób które zażywały go ciągle ), lipa baaaardzo uczula o tym wiedzą wszyscy poza tym wypaca organizm osłabiając go równocześnie co u dziecka jest dużym zagrożeniem, syrop z cebuli powoduje wymioty, z burakiem - zgadzam się bo cudowny na krew a sok z cytryny zaburza pracę jelit dziecka oraz ogromnie drażni malutki żołądek. Także niewiem czy wszystko jest takie cudownie zdrowe. Każdy ma swoje zdanie i po to jest to forum aby krytykować i wypowiadać swoje opinie. Może Pani tego nie rozumie ?
wyślij odpowiedź

Autor: Maria 03.11.2008 19:35  
do mamy Agi
Oj, bez przesady, nie wszystko i nie wysztkich uczula... Tak myśląc należałoby nic nie jeść! A jeśli mowa o zrozumieniu, to... cóż... właśnie rozumiem i dlatego przedstawiłam swoją i moich bardzo wielu znajomych opinię, więc proszę sie tak nie emocjonować tylko uszanować cudzą opinię... Przecież każdy kto ma dziecko wybiera to co jego zdaniem jest dla dziecka najlepsze. Proszę zrozumieć, że nie każdy bezkrytycznie kieruje się ocenami innych rodziców. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: lidka 05.11.2008 10:59  
Odp:Bio Gaia
Moja 6-letnia córka ma ciągłe problemy z gardłem, czy BioGaia może troche mi pomóc w poprawie odporności mojej córki
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 05.11.2008 16:39  
Odp:Odp:Bio Gaia
z pewnością nie da NICCCC, uwierzyłam w ten cud natury rok temu, synek wypił całą podwójną serię, namówiłam do tego jeszcze 2 koleżanki a potem tylko śmiały mi sie w twarz. ich dzieci jak chorowały tak chorują, a mój synek nic nie podniósł odporności. Bio Gaia to takie g.. jak słynny Actimel
wyślij odpowiedź

Autor: Maria 09.11.2008 20:41  
Odp: dla mamy Agi
Witam, pisałam, że leki homeopatyczne niestety poza cukrem i paroma kroplami wielkiego nic, nic w sobie nie mają i nie pomagają. To tylko ... Proszę spróbować pojechać z synkiem do sanatorium nad morze, najlepiej w marcu, kwietniu lub wrzesniu. Wówczas wieją korzystne wiatry, niosące z sobą aerozol wody morskiej z jodem. Proszę rozważyć takie wyjście z tej dość trudnej dla Pani i maluszka sytuacji. Proszę też nie zgadzać się na antybiotyki, jeśli dziecko nie ma gorączki powyżej 38 *C i stan chorobowy wywołały wirusy. Pozdrawiam, zyczę duzo cierpliwości i uśmiechu
wyślij odpowiedź

Autor: Beata B. 17.11.2008 10:14  
Luivac
Witajcie! Jestem mamą 7 letniego Kacperka i od 7 lat borykamy się z ciągłymi przeziębieniami grypami, zapaleniem oskrzeli i płuc.Zjedliśmy Rybomunyl 3 serie i nic . Infekcje nadal powracały i choróbska trwały. W styczniu po przebytym zapaleniu płuc lekarz zalecil Luivac. Wzięliśmy i zjedliśmy. Teraz po pół roku jemy następną serię Luivacu już drugą z 28 dawek. I WIECIE CO? JEST SUPER !!!! KACPEREK NIE CHORUJE OD ROZPOCZĘCIA LECZENIA LUIVACIEM. GORĄCO WAM POLECAM BO DOSKONALE ROZUMIĘ BEZRADNE I ZDOŁOWANE MAMY CHORYCH DZIECIACZKÓW. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 17.11.2008 21:27  
sinupret
Moja corka poszla do przedszkola rok temu , okropnie dużo chorowała , cały czas kaszlała zatoki , zapalenie płuc itp.. w wakacje wszystko jej przeszło , a w tym roku jak tylko zaczoł sie katar to podaje sinupret w tabletkach jestem bardzo zadowolona , w tym roku ani razu nie musialam jeszcze isc do lekarza:) pediatra powiedziala ze moge podawac go długo , bo to ziołowy lek . a rot temu nawet podałam broncho-vaxom i nie nie było lepiej , bylam juz zalamana . dziś jestem zadowolona , bo corka chodzi do przedszkola i jest wszystko ok. polecam sinupret listek kosztuje ok 14 zł. pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mag 21.11.2008 11:28  
Do : dla mamy Agi Biogaia
witam, proszę zajrzeć do inf. o Biogai - to nie jest homeopatia, tylko probiotyki, które MOGĄ, ale nie muszą, pomagać przy podnoszeniu odpornosci...poza tym rozdzielmy tu dwie kwestie -zakazenia wirusowe i bakteryjne; ok 90% infekcji u dzieci to wirusy, na które szczepionek nie ma; dziecko uodparnia sie na dany wirus przy zetknięciu sie z nim; co do szczepionek typu Luivac cz Ribomunyl, to uodparniają na bakterie;
stąd uważam, że jeśli dziecko ma zwykle wirusówki, nie ma konieczności podawania szczepionek, po co dodatkowo obciazac maly organizm...
pozdrawiam mamy chorutków, do ktorych sie także neistety zaliczam;)
wyślij odpowiedź

Autor: Jean 21.11.2008 17:21  
odp.
Niestety, wyjątkiem od reguły w przypadku infekcji bakteryjnych jest infekcja na podłożu mykoplazmatycznym, spowodowana przez bakterię Mycoplasma pneumoniae. Jest to bakteria bez ścian komórkowych, wielkości wirusa i bardzo łatwo wnika w tkanki zakażając. Przy tej infekcji białko CRP jest w normie, temperatura może być nieznacznie podwyższona. Początek infekcji jest podobny do przeziębienia, zaczerwienione gardło i z tego powodu często z nim mylone. Jedynym objawem takiej infekcji, bardzo częstej u dzieci, jest utrzymający się i nasilający szczególnie w nocy kaszel. Jednocześnie płuca i oskrzela osłuchowo są czyste. Jedynym sposobem na rozpoznanie tej infekcji jest zdjęcie RTG płuc, oraz badania serologiczne na przeciwciała mykoplazmy: Igg-Igm.
Jest w tym wypadku duża trudność by odróżnić infekcję wirusową od mykoplazmatycznej, a nieliczni lekarze kierują na dodatkowe w/w badania przypisując na ślepo nieskuteczne leki.

Samo leczenie infekcji mykoplazmatycznej jest ciężkie - tylko antybiotyk, najlepiej z grupy makrolidów podawany min przez 3 tygodnie. Po wyleczeniu kuracja uodparniająca polega na wzmocnieniu odporności organizmu tak jak na wirusy ze względu na specyfikę mykolpazmy. Nie ma na razie szczepionek na mykoplazmę, ale prace nad nią ponoć trwają.

Ja tak miałem w przypadku ostatniej infekcji mojego syna. Lekarka przypisała na uodpornienie IMUNIT - substancja polisacharydowa z beta glukanem powodująca zwiększenie przeci ciał odpornościowych min makrofagów. Zobaczymy jak to poskutkuje.

Co do Biogai - podaję synowi od lutego. W sierpniu miał usunięty trzeci migdał który był przyczyną wiecznego kataru i hodowli nad migdałkiem wszelakiej patogennej flory bakteryjnej. Same probiotyki nie wystarczą, trzeba najpierw zlikwidowac przyczynę infekcji/infekcję by następnie uodparniać. Ale nawet mimo tego udało sę organiczyć częstotliwośc antybiototerapii - w tym roku tylko 3 razy.
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna K 24.11.2008 15:44  
Odp:BRONCHO-VAXOM 3,5mg
ale przecież dexawen to bardzo szkodliwy steryd . Dziecko teraz czuje się dobrze po nim
wyślij odpowiedź

Autor: grzegorz s 02.12.2008 11:36  
prosze o trzezwa ocene sytuacji
Na poczatek chcialbym przedstawic po krotce cala trapiaca mnie sytuacje.
Man dziecko w wieku 5,5 roku, chłopiec :D.
Jak u wiekszosci zatroskanych matek wypowiadających się w tym temacie u mojego dziecka powtarzala sie sytuacja z powracajacymi co jaks czas infekcjami. Powtarzała się cyklicznie sytuacja 2tyg w przedszkolu a potem choroba i kilka tygodni w domu. Zaniepokojony cala ta sytuacja udalem sie z dzieckiem do ktoregos z kolei lekarza rodzinnego i laryngologa. Diagnoza zawsze sie powtarzala przeziębienie, zapalenie gornych drog oddechowych itp.
Postanowilem poprosic o skierowanie na wymaz z gardla i nosa(brak zalecen lekarzy, moja wlasna inicjatywa). Bylo to gdzies w grudniu 2007 roku.
Wyniki nie byly zle, nie wykazyly zadnych powazniejszych bakterii. Po konsultacji z lekarzem rodzinnym rozpoczelismy kuracje Rybomunylem. Efekty były pozytywne, nawet bardzo pozytywne. Dziecko bez problemów dochodziło do konca semestru do przedszkola i nie wystapily wieksze problemy chorobowe. Wakacje minely takze bez problemow i rozpoczal sie kolejny roczek mojego syna w przedszkolu. Wrzesien minal jako tako(moze dlatego zze wyjechalismy na 2 tyg nad morze celem zalapania troszke jodu i wzmocnienia ukladu odpornosciowego dziecka). Padziernik zaczely sie problemy..zielony gesty katar ale nic pozatym. Pogrzebalem trosze w internecie, wynalazlem specjaliste ktory z opisu innych osob ma nieposzlakowana opinie swietnego fachowca w tej dziedzinie. Udalem sie wiec na konsultacje z dzieckiem do tego lekarza. Troszke zawiodlem sie przy pierwszym kontakcie z lekarzem bo spojrzal na mnie z wyzutem jak na ktoregos kolejnego rodzica paranoika ktory wyszukuje u wlasnego choroby. Po krotkich badanich dziecka lekarz zlecil wykonanie przeswietlenie zatok. Niestety badania wykazaly brak powietrzności zatok szczekowych :/. Udalem sie na ponowna konsultacje do lekarza ze zdjeciem zatok dziecka(niestety syna nie zabralem tego dnia ze sobą). Ocena lekarza nie byla dla mnie zbyt klarowna "w tym wieku dziecko sie rozwija i trudno przewidziec czy za jakis czas problem nie ustapi samoczynnie"..zlecil na wszelki wypadek wymaz z noska. Na nastepny dzien po tej konsultacji dziecko zachorowalo, ostry kaszel, katar ropny, goraczka 38,5. Udalismy sie do lekarza ogolnego ktory po obejrzeniu dziecka nie znalazl nic w gardle ani w gornych drogach oddechowych( jupiii Rybomunyl dzialal)..juz mial nam zalecic kuracje miodkowo - czosnkowa gdy przypadkiem nawiazalem do tematu zdjecia zatok dziecka. Reakcja lekarza byla natychmiastowa Zinat...okazalo sie ze ma ostre zapalenie zatok. Kilka dni leczenia i wszystko wrocilo do normy(zaznaczam to w zasadzie 1 lub 2 powazniejsza choroba dziecka w tym roku...czyli Rybomunyl jak tylko może to chroni..tak mi sie wydaje..no i problem z gornymi drogami oddechowymi zupelnie zniknal). Niestety to nie koniec naszych problemow. Jak tylko maly wyzdrowial i mogl przejsc badania zwiazane z wymazem z noska, wykonalismy je. okazalo sie że w nosku siedzi brzydka bakteria gronkowiec złocisty.
Od ostatniej choroby dziecko chodzilo normalnie do przedszkola i do dnia dzisiejszego nie wykazuje zadnych objawow chorobowych. Jak tylko w zeszlym tygodniu dowiedzialem sie o tej bakteri odrazu zatrzymalem dziecko w domu(nie wiem jak sie zachowac w takiej sytuacji, wolalem nie ryzykowac pochopnej decyzji). Dzisaj udalismy sie do Pana laryngologa celem konsultacji wynikow wymazu z noska. Lekarz potwierdzil to co juz zdolalem sie dowiedziec z internetu o wynikach tych badan. W zwiazku z tym ze dziecko jest zdrowe lekarz zlecil zastosowanie szczepionki Luivac.
I tu sie rodza moje pytania.
Czy w tym wypadku gdy u dziecka stwierdza sie wystepowanie gronkowca powinno sie stosowac te szczepionke zamista jakiejs kuracji bardziej doraznej majacej na celu wyeliminowanie tego pasozyta?
Czy brak powietrznosci zatok szczekowych jest powiazane z wystepowaniem tej bakterii?
Czy w tym wypadku powinienem zatrzymac dziecko w domu na okres kuracji?

z gory dziekuje za pomoc
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 02.12.2008 12:01  
WYSYPKA PO LUIVACU
Witam!

Co prawda przedszkolakiem nie jestem, ale szukam informacji na temat tego, czy kogoś tak mocno wysypało w trakcie brania tego leku jak mnie ?
Wapno nie pomaga, teraz biorę allertec i zobaczymy.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Aga 02.12.2008 13:01  
Odp:prosze o trzezwa ocene sytuacji
Proszę AŻ tak nie panikować, mój synek miał wymaz z noska robiony rok temu - gronkowiec złocisty. Mam cudowną Panią lekarz która powiedziała że takie "cholerstwo" można wybic tylko i wyłącznie odpornością ale mam wziąśc pod uwagę że w grupie przedszkolnej syna każde dziecko moze mieć TO w nosku czy uszku. Tak więc zaczęło się, Broncho Vaxom 3 dawki z misięcznymi przerwami w których dawałam Immunoaron C plus jakieś Marsjanki czy Cebion Multi. Musze powiedzieć że problemy syna z zapchaną dziurką w nosku, ta w której siedział gronkowiec, skończyły się. Ale niewiem czy przez armatę odporności która dostał czy bakteria wystarczająco sie osłabiła. Przynajmniej widze że synek przeziębiając się nie wpada już w tragiczne choroby tylko przechodzi lekkie przeziębienie. Naczytałam się o gronkowcu bardzo dużo, nawet kupiłam książkę - wiem już że podając antybiotyki i silne specyfiki tylko budujemy go w siłę, uodparnia się i od razu zakaża cały organizm. A po co zmutować coś co chcemy usunąć ? Luivac także słyszałam jest dobrym specyfikiem i trudno dostępnym co dobrze o nim świadczy. Jeśli ma Pan przepisaną kurację to prosze się do niej stosować. ten lek nie ma wpływu na zatoki syna w sposób negatywny. Wszystkie szczepionki uodparniające zawierają żywe kultury bakteri które wspomagają organizm do obrony. Ja na Pana miejscu zastosowałabym coś w sprayu przeciwzapalnego aby dziecko sie nie męczyło, może Flixonase albo po prostu płukanie noska. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: iwona 02.12.2008 13:35  
flixonase
dodam tylko, ze fixonase jest super - przynajmniej działa na moja malutką:) katar znika
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Jean 02.12.2008 21:43  
odp.
Jest taka maść do nosa usuwajaca nosicielstwo gronkowca w tym także metycylino-odpornego: Bactroban. Z gronkowcem jest tak, że ok 40% populacji jest jego nosicielem, nie zawsze musi być groźny, zależy to oczywiście od układu immunologicznego. Jest także możliwość przypisania przez lekarza antybiotykowych kropli do nosa, stosowanych prze ropnym katarze. Powinne to być krople robione a nie jak jest to zwykle, krople do oczu. Antybiotykowe krople specjalnie robione na receptę do nosa to mozę być np. neomycyna z efedryną, zmniejszającą wydzielinę błony śluzowej.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata B. 03.12.2008 16:57  
Odp:prosze o trzezwa ocene sytuacji
Każda szczepionka nie działa w nieskończoność tak więc Rybomunyl trzeba powtarzać conajmniej 2 razy w roku w okresie zwiększonej podatności na infekcje. Tak więc przypuszczać należy że w Waszym przypadku żadna szczepionka już dziecka nie chroni a infekcja zatokowa wiem jest bardzo uciążliwa. Jeżeli chodzi o flixonase to jest to steryd miejscowy donosowy (fakt bardzo dobry mój syn go zażywa ale jest alergikiem i podajemy mu go w celu pozbycia się alergicznego kataru).
Luivac polecam. Mój syn wziął już dwie kuracje (co drugi miesiąc) w odstępach półrocznych i chodzi cały czas do szkoły nie choruje. Naprawdę polecam bo wcześniej łapał choróbsko za choróbskiem.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Aluk 27.12.2008 21:25  
Odp:Luivac
ja w drugiej dawce zrobiłam dwa dni przerwy i nie wiem co mam robić ?
wyślij odpowiedź

Autor: Agnes 28.12.2008 22:04  
Odp:Chorowitek
Pani Joasiu,BIOARON C! Najpierw 3 razy dziennie po łyżeczce do herbaty przez tydzien a potem raz dziennie.Pomaga,rewelacja!!!Pozdrawiam :)
wyślij odpowiedź

Autor: SYLWIA 13.01.2009 20:04  
Odp:flixonase
witam z specyfikiem flixonase,radzilabym ostroznie,wiem z opini laryngologa ,ze lek ten pomaga na katar,ale niestety powoduje,ze dziecko mowi potem przez nos a wydmuchac nic nie umie ,a druga sprawa jest ryzyko zachamowania wzrostu dziecka,co prawda w przypadku dlugotrwalego stosowania,ale lepiej nieryzykowac
wyślij odpowiedź

Autor: SYLWIA 13.01.2009 20:11  
chorowitek
ja polecam na katar euforbium do ustne na zatkane zatoki i sccolococinum(przepraszam za pisownie,napewno pisze sie te leki inaczej)oraz kropelke na poduszke olbas,to napewno dziala,moja corka juz przetestowala prawie wszystko
wyślij odpowiedź

Autor: aga 18.01.2009 13:07  
Odp:WYSYPKA PO LUIVACU
Proszę o informacje, czy wysypka się skończyła i jak długo sie utrzymywała. Ja też nie jestem dzieckiem ale po jednej tabletce broncho-vaxom dostałam tak silnej reakcji alergicznej, że zadne leki nie pomagają: ani corhydron, ani fenikort. W obecnej chwili mam skierowanie do szpitala, ale czekam jeszcze może po ostaniej dawce corhydronu coś sie w końcu polepszy. Czekam na wiadomość i z góry dziękuję
wyślij odpowiedź

Autor: Agata Janczuk 24.10.2009 16:00  
Nasza 3 letnia Maria
Nasza Maria chorowala na przziebienia, katar, zapalenie ucha, czeste temperatury itp. Nic nie pomagalo. Po zrobieniu sterylnego badania moczu okazalo sie, ze przyczyna tych wszystkich dolegliwosci sa bakterie e-coli. Jestem zalamana, bo antybiotyki nie daly zadnego rezultatu. Ta bakteria jest straszna i nie wiem gdzie i jak ja zlapala. Przestrzegalam wszelkiej higieny od urodzenia. Moze nad morzem latem gdy sie kapala, albo na plazy. Sama nie wiem jak sie tego paskudstwa pozbedziemy. Jest pod stala kontrola lekarza. Trudno mi o tym pisac, tak bardzo sie boje o Jej zdrowie.
wyślij odpowiedź

Autor: kinia 02.12.2009 20:17  
chorujące bliźniaki :(
Witam!
Jestem mamą 5letnich bliźniaków,odkąd pamiętam chłopcy chorują,przerobiliśmy już 4 pediatrów z których kazdy przepisywał antybiotyki.Czytam właśnie forum i jestem przerazona,bo myslalam ze tylko my mamy takie problemy... a jednak nie. W wikeu 2 lat chlopcy dostali nietolerancje laktozy po przebytej antybiotykoterapii i juz wtedy zaswiecila mi sie lampka ze cos jest nie tak i za kazdym nastepnym razem,kiedy ktorys z lekarzy chcial przepisac antybiotyk mialam powazne zastrzezenia o czym informowalm od razu. Niestety odpowiedz za kazdym razem byla taka sama,ze trzeba. Tylko na jakiej podstawie lekarze to stwierdzaja??? Na "oko"??? Do tego roku moje dzieci nie mialy nigdy robionego posiewu i antybiogramu tylko badania moczu,krwi CRP to juz pare razy i ASO.Jako 3 latki chodzili do przedszkola i podobno mieli zapalenie pluc oboje,co druga pani dr wykluczyla. Nasz pediatra zasugerowal zeby jako 4 latki chlopcy zostali w domu i mieli przerwe od przedszkola,tak tez zrobilam,gdyz nie pracuje i moglam zajac sie dziecmi. W tym roku mialo juz byc dobrze,ale nie jest :( od pazdziernika chodza do przedszkola,tzn w pazdzierniku byli 6 dni w listopadzie tylko 2 i po badaniach okazalo sie ze jeden ma streptococcus pneumoniae oporna na wszystkie antybiotyki. Jest to 3ci posiew i antybiogram ktory zostal dziecku zrobiony i w kazdym wychodzi zupelnie cos innego,absurdalnie jeszcze dodam,ze bakterie wychodza w posiewach ktore robilam prywatnie. Jeden byl zlecony z przychodni i nie wykazal NIC!!! Wczoraj na badaniu u laryngologa dowiedzialam sie ze ma 3ci migdał,do usuniecia ale nie jest jeszcze zdrowy(katar juz 2 miesiace) poza tym szalejaca teraz grypa nie zacheca mnie do pobytu w szpitalu. Oboje koncza teraz GROPRINOSIN,i mamy zaczac brac LUIVAC. Duzo czytalam o tej bakterii i zastanawiam sie czy ten luivac pomoze,bo jak nie to zastanawiam sie czym to moje dziecko wyleczyc :( dodam jeszcze,ze od lipca mial 4 anginy i grzybice migdalkow wlasnie po antybioptykoterapii
wyślij odpowiedź

Autor: aga 23.01.2010 10:02  
Odp:Dzialanie RIBOMUNYLU
Witam!
Ja podaje córce(teraz ma 4 lata) Ribomunyl od września i po pierwszym mieciacy stosowania bylo super, zmniejszyly sie ilosci infekcji łapanych przez dziecko, później niestety wszystko wróciło do "normy" czyli tydz w przedszkolu- kilka tyg w domu, w tej chwili mimo wciąż przyjmowanego ribomunylu córka choruje od wigilii non stop i cały czas dostaje nowe leki teraz jest juz 2 tydz na antybiotyku a zdjecia rtg klatki piersiowej sa niezadawalające- zapalenie nie ustało, czyli czeka ją kolejna seria mocnejszych antybiotyków- już mi ręce opadają
wyślij odpowiedź

Autor: grazka 07.02.2010 22:59  
Odp:jasio
ja stosowałam IRS 19. Wg mnie świetna sprawa, ale nie wiem jak u dziecka
wyślij odpowiedź

Autor: Edyta Płoszaj 08.02.2010 19:13  
Chorowiete dziecko, sanatorium
Witam
jestem mamą 4 letniego Patryka i 10-miesięcznej Nicoli. Patryk od kwietnia non stop jest chory. Zaczeło sie od szkarlatyny z anginą. Potem miał 2 miesiące kasze, przeszło na zapalenie ucha. Kaszel grobowy nawracajacy. jak już niby był zdrowy i leki odstawiło się to za 3 dni znowu kasłał i od nowa wszystko sie zaczynało. we wrześniu miał poraz drugi szkarlatyne. Wyjechałam nad morze żeby się nawdychał jodu tam standardowo dostał gorączki i leżał plackiem. Ostatnio brał ponad miesiac antybiotyk bo miał zapalenie zatok a potem obustronne zapalenie uszu. Praktycznie co miesiąc brał antybiotyk i już miałam tego dość. Chodziłam po lekarzach. Byłam u 3 laryngologów bo każdy mówił co innego. Laryngologicznie niby jest wporządku. Teraz będziemy szli do kolejnego alergologa bo pierwszy nie chciał zrobić testów bo podobno dziecko jest za małe. Bierze leki na uodpornienie zobaczymy czy to coś da. Mam dość tyle płace za leki że lepiej nie mówić. Ciągle jakieś syropki, proszki na rozżedzenie flegmy itp.
Kazano zmienić mi klimat najlepiej na półtora miesiąca, ale to niemożliwe. Udało mi się załatwić sanatorium dla dziecka. Złożyłam papiery 20 stycznia a już 15 lutego wyjeżdżamy do Rymanowa Zdrój. Mam nadzieje, że 21 dni pobytu tam i zabiegi dadzą jakiś efekt.
Wkurzające tylko jest że musze wziąść urlop żeby z nim wyjechać bo nie dają na to zwolnienia :-(
wyślij odpowiedź

Autor: Edyta P. 08.02.2010 19:17  
Chorowiete dziecko, sanatorium
Naprawde szybko załatwili mi te sanatorium byłam po prostu w szoku.
Modle się żeby to coś dało bo więcej go nie ma w przedszkolu niż jest, po drugie branie ciągle leków nie wpływa dobrze na odporność, kiedyś uodporni się na nie i dopiero bedzie sajgon.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka (Szczecin) 01.03.2010 13:54  
ribomunyl
Jestem mama czterolatka (skonczy za 4dni :)). Moj syn urodzil sie w marcu, jest duzym chlopcem jak na swoj wiek, prawidlowo karmionym, nie chorowal nigdy, wiec podjelismy decyzje, zeby oddac go rok wczesniej do przedszkola. Poniewaz wokol naszego miejsca zamieszkania nie ma dzieci, a wozenie go na place zabaw z braku czasu nie zawsze wchodzilo w gre. No i pierwszy miesiac sie trzymal, bylo cieplo dzieci wychodzily na dwor. Polubil bardzo swoje przedszkole. Od pazdziernika sie zaczelo - tydzien zdrowy w przedszkolu/2 tyg chory w domu. W Swieta Bozego Narodzenia doszla zle leczona szkarlatyna (stwierdzona dopiero 3 mce pozniej po wynikach badan), a 3 lekarzy pediatrow go ogladalo...... bez dalszego komentarza. I zaczelismy ribomunyl. 6 miesiecy rozpiski. Skonczylam podawanie akurat jak rozpoczely sie wakacje i przestal chodzic do przedszkola. Chodzi drugi rok - nie mam zadnych problemow :))))))) Wierze, ze naprawde solidnie podawana szczepionka, bez zapominania, zmieniania godzin czy dni jest w stanie pomoc. Poza tym trzeba pamietac, ze tam nie ma wszystkich szczepow bakterii, a choroby wirusowe to tez zupelnie co innego. To nie jest "lek na wszystko"! Kazda szczepionka jest na co innego, np. W Ribomunylu nie ma gronkowca zlocistego (odpowiedzialny np. za zapalenie ucha), a w Luivacu jest. Podstawa jest znalezienie naprawde dobrego lekarza - zycze powodzenia :)
wyślij odpowiedź

Autor: E.Płoszaj 08.03.2010 11:21  
Sanatorium
Wczoraj wróciłam z dzieckiem z sanatorium. Polecam Rymanów-Zdrój. Warunki spoko, dobre jedzenie, woda lecznicza za darmo.
Mam nadziej, że moje dziecko mniej będzie chorowało, ale to dopiero czas pokaze. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Anaor 28.03.2010 13:22  
bez paniki
Przechodzę to samo czyli ciągłe choroby od 3 lat jak tylko córka poszła do przedszkola zaczeło się. Próbowaliśmy już wszystkiego począwszy od:
- testy alergiczne
- szczepionki Broncho Vaxo
- Badanie migdałów
- rengen zatok- lampa Solux
- szczepionka PREVENAR
- inhalacje, nawilżacze powietrza
- wymaz z gardła
- przeprowadzka na wieś do domku
- Sanatorium i wszystkie badania ( krew, mocz, testy alegriczne i wiele innych) wszystko w normie)
- badanie kału (glista ludzka) wyleczona
- szczepionka Ribomunyl
- tran, bioaron C, czosnek
- homeopatia
Teraz zaczeliśmy kurację Luivaciem

Moje wnioski są takie te wszystkie środki mogą złagodzić przejścia i choroby, z roku na rok córcia mi mniej choruje ale choruje- od wiosny do jesieni spokój.
Szczepionka Prevenar pomogła na czeste zapalenia płuc od podania nie miała ani razu zapalenia płuc ale zaczeły się zapalenia oskrzeli, po zapaleniach oskrzeli zaczeły się anginy.
Ja myślę ze nie zależnie jakie bedziemy środki stosować to i tak dziecko musi swoje odchorować i nic nie da zabieranie z przedszkola bo gdy wróci zacznie sie to samo. Musimy stawić czoło chorobom predzej czy póżniej, nie bedzie chodzić do przedszkola to bedzie chorować w szkole, dziecko nie chorowało przed przedszkolem to bedzie chorowało w przedszkolu, te dzieci które mają styczność z chorobami przed przedszkolem chorują już mniej w przedszkolu a te które nie chorowały w cale zaczynają chorować w przedszkolu. Predzej czy póżniej musimy się z tym zmierzyć. Moja córcia przed przedszkolem nie miała styczności z chorobami i teraz musi swoje przejsc. Po przebytych chorobach dziecko nabywa odporności, możemy trochę im w tym pomoc min szczepionkami ale i tak musi swoje odchorować. Nie wiem czy Luivac pomoże czy nie ale wiem ze z każdym rokiem jest lepiej i co byśmy nie stosowali to tak już jest- taki jest mój wniosek po tych wszystkich latach
wyślij odpowiedź

Autor: Alicja R 16.04.2010 18:44  
Odp:zaburzona odporność
Witam .Mam ten sam problem od dwóch lat.Mój syn 5letni nie chodzi do przedszkola. Zaczoł chodzic jak miał 3 lata i tak od dwóch lat choruje raz lub dwa razy w miesiącu na zapalenie oskrzeli.Miał nawet razem z siostrą 18miesięczną zapalenie płuc.I tak dalej chorują.Jak ten sposób na poprawienie odporności się sprawdzi proszę da znac.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: kasieja 04.05.2010 08:32  
odporność?
A może ktoś napisze czy widział jak dzieci w żłobku czy przedszkolu wychodzą na dwór bez czapek i kurtek, bo panie uważają że jest już ciepło! Zadna kuracja nie pomoże jak ostro się przemarznie. albo drugi przykład-spanie przy otwartym oknie bez względu na pogodę i temperaturę za oknem.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 04.05.2010 21:30  
odporność?
Czy Pani nie wpada w paranoję a może najlepiej wynająć detektywa niech zaczai się pod przedszkolem i obserwuje czy dzieci mają czapki czy nie, czy otwierają okna i jeszcze nie wiadomo co.W przedszkolu jest tak, to co dziecko ma w szafce, to co założy mu rodzić, zakładamy my wychodząc na dwór.
wyślij odpowiedź

Autor: Anaor 05.05.2010 12:18  
popieram
To prawda nie ma co wpadac w paranoje, i nie winić tu przedszkola winne jestesmy same bo jesli zanim dziecko pojdzie do przedszkola izolujemy je od wszystkiego od zarazków i nie hartujemy dziecka to potem gdy sie styka nagle z innym światem to musi swoje odchorowac, sama wiem to po sobie gdybym trochę więcej wychodzila z dzieckiem na spacery nie przegrzewała nie izolowala od zarazków to by sie uodporniło dużo szybciej a nie dopiero w przedszkolu, i wtedy nie grozne by było nawet ściągnięcie czapki czy spanie przy otwartym oknie co powinno się robić zawsze.
wyślij odpowiedź

Autor: hmmmmm 31.05.2010 12:37  
no cóż...
ja mam juz to za soba, bo córcia ma 11 lat, ale chorowała notorycznie. synek ma prawie 5 lat i historia sie powtarza.póki ma katar, kasze itp to moze byc, ale 40 stopni przez kilka dni to istne nerwy dla mnie i jego zmęczenie. ribomunyl odstawiłam bo w trakcie dostał własnie taka ciężką gorączke, której nijak było zbic.., imunit juz mial, teraz kolejny raz, szczepoienia , badania , antybiogramy. nic to.zdaje sie ze im wiecej leków, to gorzej reaguje. czasami na lekkich syropkach przeczekamy dwa, trzy tygodnie i spokój, a czasami przeistoczy sie w cos gorszego. niestety w przedszkolu jak słysze te kasłania, dudnienia w piersiach dzieciątek to nerwy puszczaja.a człowiek w chorobie dwa tygodnie dziecko w dfmu trzyma i jeszcze tydzien na wydobrzenie.
wyślij odpowiedź

Autor: Czytelnik Marcin 11.06.2010 22:54  
czytelnik
Witam
Moje dziecko brało 37 dawek imunitu i dostało bardzo wysokiej gorączki, winiki krwi były jak przy białaczce, po odstawieniu wszystko wróciło do normy, ten środek jest podejrzany, wstrzymajcie przyjmowanie.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnes 13.10.2010 12:55  
Odp:luivac
Po prostu popytaj o tran w płynie i podawaj go łyżeczką.Najlepiej o jakimś owocowym smaku.Ja podaję Eskimo-3 kids o smaku tutti-frutti.Mój 2 letni synek pije go bez problemu.Ważne by to robić codziennie.Wtedy doskonale uodparnia.
wyślij odpowiedź

Autor: karolina kudawa 13.10.2010 22:36  
Odp:Nasza 3 letnia Maria
moja mała miała infekcje dróg moczowych podano jej bactrim leukocyty trochę spadły , bakterie pozostały nam pomógł antybiotyk vigantol w dawce 7,5 ml co 12 godzin
wyślij odpowiedź

Autor: Bogusia mama Zuzi 26.10.2010 11:08  
Odp:Luivac
Moja 4 letnia Zuzia tez brala Luivak ale nic na nia nie podzialało. Wszystkie te infekcje konczyły sie na oskrzelach. i doszlo do usuniecia 3 migdałka.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 02.11.2010 11:42  
rymobunyl i luivac
Wotajcie. Moj 6 letni obecnie Victor chodzi teraz trzeci rok do przedszkola. Podowanay mial i Rybomunyl i Luivac i mimo to ciągle chorował. Okolo lutego dopadlo go zapalenie ucha i wizyty w centrum laryngologicznym. Zmienilam pediatre na laryngologa, p. dr Konopkę z Katowic, ktora przyjmuje w przychodni Lux-Med i jest cudnie. Lekkie katary, ale najważniejsze, że jest listopad, a Vicus opuścił tylko dwa dni w przedszkolu. Teraz tez bierzemy znowu Rybomunyl. Nigdy nie wchodza u nas w grę antybiotyki, zreszta akurat trafialiśmy na lekarzy, ktorzy tez niechętnie je wypisują.
A swoja drogą, czy jest tu jakas mama z kompatybilnym wiekowo dzieckiem z okolic Katowic?
pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Radek 05.11.2010 12:01  
zapalenie gardła
Witam.Mój synek ma 3 latka,chodzi od 2 miesięcy do przedszkola.Wrzesień był okey,ale pażdziernik i teaz listopad to naprzemian dwa tygodnie w domu,pare dni w przedszkolu i ciągłe zapalenie gardła.Dostaje te same syropki,jest poprawa ale gdy idzie po chorobie do przedszkola po kilku dniach jest to samo.Może ktoś poradzic co trzeba zrobi,zmienic leki pediatre?
wyślij odpowiedź

Autor: lucinda 09.11.2010 12:02  
Chorowitek
Ostatnio spotkałam się z opinią, że jak dziecko idzie do przedszkola, to musi swoje wychorować, ale mój syn ma 2-3 dniowe przerwy i znowu zostawał w domu, bo coś go tam łapało. I w końcu poprosiłam lekarza o polecenie jakiegoś preparatu wzmacniającego i powiedział, żebym zaczęła podawać Kidabion, bo to i witaminy i kwasy Omega-3. Wybrałam kapsułki, bo mojemu synkowi strasznie się podobało, że są do żucia. No i od jakiegoś miesiąca nie chorował, więc można nieśmiało powiedzieć, że sukces.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia M 15.11.2010 19:42  
Odp:zatoki
Dzieciom nie czyści się zatok, trzeba zrobić wymaz z nosa (labolatorium bakteriologiczne) i sprawdzić co tam siedzi !!!!!!!!! Z wynikiem do lekarza.
wyślij odpowiedź

Autor: nowak edyta 17.02.2011 21:22  
mama dawidka
witam mam pytanie czy oscillococcinum moge podawać mojemu 13 miesięcznemu dziecku i jakie dawki powinnam stosować???
wyślij odpowiedź

Autor: homeopatia 05.05.2011 14:59  
Odp:Odp:Luivac
Homeopatia nie może działać, bo to nie są leki, chodzi tu raczej o efekt placebo!
wyślij odpowiedź

Autor: monika 15.05.2011 17:56  
Odp:zatoki
spróbuj na oczyszczenie zatok cos takiego:
sól fizjologiczna ( taka w kroplówce), strzykawka 20 ml, nabierz 20 ml soli i wstrzyknij do nosa pod ciśnieniem, ja nie robie naraz, tylko na kilka razy , raz jedna, raz druga dziurka, laryngolog powiedział, ze to pięknie oczyszcza zatoki.
wyślij odpowiedź

Autor: edyta 01.07.2011 09:09  
Odp:Dzialanie RIBOMUNYLU
hej mamo Marcela (:
wyślij odpowiedź

Autor: Przypadkowy 23.10.2011 19:41  
Anaor/bez paniki
Tak się zastanawiam, może jest potrzeba przebadania pod względem paciorkowców(tych złych) lub gronkowców?
Wymaz z gardła i badanie z krwi ASO.
Nie tylko dzieci ale wszystkich z gospodarstwa domowego!!! Bezwzgędnie przyjmować bez innych leków i gruntownie wszyscy zakażeni(brak wturnego zakażania) jest bezwzględnie konieczne dla powodzenia kuracji.
Powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: hipo 29.02.2012 22:04  
Uczulenie po Luivacu
Ponawiam temat. Również dostałem reakcji alergicznej po Luivac - swędzenie całego ciała w różnych miejscach, przy drapaniu mocno czerwone plamy i białe bąble, powiększone węzły chłonne pod pachami i w pachwinach. Wziąłem 5 tabletek,reakcja wystąpiła po 2.
wyślij odpowiedź

Autor: Jowita 14.06.2012 13:02  
Odp:Chorowitek
BioGaia działa w 3 zakresach – alergie, odporność i problemy z brzuszkiem. Dlatego uważam, że dla przedszkolaków idealnie. Przynajmniej na mojego Tymka działa, bardzo rzadko choruje, mimo stałego pobytu w przedszkolu. Bardzo się cieszę, że tak działa, bo oboje z mężem pracujemy i nie możemy sobie pozwolić na zwolnienie z pracy co 2 tygodnie.
wyślij odpowiedź

Autor: Asia 21.06.2012 13:17  
Chorowitek
Witajcie
Musze to gdzieś napisać bo nie wytrzymam popadam przez to w depresje jakąs
Mam córkę ma 5 lat od 3 lat chodzi do przedszkola
ciagle choruje! pójdzie do przedszkola i koło czwartku już zaczyna ja rozkładać siedzi 2 tyg w domu po czym znowu sie zaczyna ,nie mam juz siły brała "ribumynul" nie działa od tranu bioaronu itp dalej bez poprawy robiłam wymazy z gardła nosa nawet byłam 2 dni w szpitalu i tam przebadano ja od A do Z nic nie wyszło przeciwcala odpornosciowe ok przeswietlenie laryngolog alergolog wszelkie badania ok a ona nadal choruje. Teraz siedziała ponad 3 tygonie w domu no i 18.czerwca poszła do przedszkola dzis mamy środe i juz podgorączkowo nie wiem co robić mam tego dość!!wyć mi sie chce ,kazdy mówił "musi odchorowac" ale choruje juz 3 lata i nie przechodzi w międzyczasie wyjeżdżałam z nia nad morze po 3 tygodnie siedziałam po powrocie ok miesiąca była poprawa i znowu sie zaczęło, nier wiem co robić do kogo się udac i dlaczego tak się dzieje brała inhalacje ,wspomaganie odpornosci mam wrazenie ze probowałam wszystkiego ale nic nie pomaga jak jest w domu spotykamy sie z innymi dziecmi kuzynami kuzynkami ciaglke gdzies jezdzimy chodzimy na wycieczki jezdzimy na basen i nic sie nie dzieje tylko pojdzie do przedzkola i koło czqwartek piątek-koniec tygodnia i juz gorączka Odrzywia sie dobrze nie jest nie jadkiem uwielbia zupy obiadki sniadanka je miod cebulke czosnek-przemycony no i dupa blada -choruje
JA OSZALEJE !!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: aneta 07.01.2013 17:41  
Odporność-Transfer Factor classic
Dr David Markowitz
pediatra i onkolog
Praktyczne doświadczenia
w używaniu
Transfer Factor
Po kilku miesiącach personalnego używania Transfer Factor i przeglądania imponujących badań naukowych na temat cząsteczek Transfer Factor, zacząłem wybranym rodzinom moich pacjentów przedstawiać Transfer Factor Classic w październiku 1998 Dr David Markowitz). Zazwyczaj były to rodziny, których dzieci miały historie nawracających infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych, często powikłanych zapaleniem ucha, oskrzeli lub płuc.
Wielu z tych rodziców wyrażało pragnienie zastosowania naturalnego sposobu zapobiegania chorobom przez wzmocnienie układu obronnego. Transfer Factor Classic był taką naturalną drogą i decyzja po mojej stronie była łatwa. Ponad 100 dzieci zaczęło przyjmować Transfer Factor Classic rutynowo w dawce profilaktycznej z instrukcją potrojenia dawki w momencie pojawienia się jakichkolwiek symptomów choroby (na przykład przeziębienia lub temperatury). Dzieci były w różnym wieku od 2 tygodni życia do kilkunastu lat.
Transfer Factor był podawany albo jako dodatek do formuły dziecięcej albo mleka matki u niemowląt; do musu jabłkowego lub jogurtu u nieco starszych; a bezpośrednio doustnie u tych, które były w stanie połknąć kapsułkę.
Tolerancja była wyśmienita bez absolutnie żadnych raportowanych objawów ubocznych. Nigdy nie musieliśmy przerwać suplementacji u jakiegokolwiek dziecka. Następnie wybraliśmy ponad 30 dzieci; porównaliśmy ich historie choroby pod koniec sezonu jesienno-zimowego z historiami dzieci o identycznym wieku, które wówczas suplementu nie brały i z punktu widzenia obserwacji klinicznej rezultaty były zdumiewające. Dzieci suplementowane chorowały o 74% rzadziej, a używalność antybiotyków w tej grupie zmniejszyła sie o 84%.
Nie tylko przeglądaliśmy historie dzieci suplementowanych, ale także przeprowadziliśmy wywiady z rodzicami i sprawdziliśmy konieczność pojawiania się na pogotowiu u tych dzieci. Ilość takich wizyt była wręcz minimalna i statystycznie nieistotna.
Przez następnych 6 lat coraz większa grupa dzieci zaczęła używać codzienne wsparcie dla układu obronnego w postaci Transfer Factor Classic, z podobnymi rezultatami dla zdrowia, widoczna redukcja zachorowań i konieczności używania leków.
Indywidualne i grupowe rezultaty były tak imponujące, że wielu pacjentów przychodziło do naszego gabinetu z polecenia juz korzystających z naszych usług, prosząc „o ten naturalny środek, który używamy, a który promuje zdrowie i dobre samopoczucie”.

Kilku innych lokalnych pediatrów przysyłało swoich pacjentów do nas w celu edukacji rodziców na temat układu obronnego i też zaczęło stosować Transfer Factor Classic.

Wszystko to doprowadziło do decyzji o ostatnim roku mojej praktyki lekarskiej 3 lata temu ( po 29 latach praktyki). Mieliśmy wówczas ponad 1000 dzieci używających Transfer Factor Classic (poniżej 12 roku życia) lub Transfer Factor Plus.
Byliśmy w stanie spojrzeć dokładnie na historie 630 dzieci i porównać ich zdrowie oraz doświadczenia z grupą kontrolną o identycznym wieku i płcią, nie używającą tego wsparcia i zanotować podobne długofalowe benefity, jak 7 lat wcześniej: 70% mniej zachorowań i 80% mniej antybiotyków. Biorąc pod uwagę większą liczebność tej drugiej grupy, te wyniki są jeszcze bardziej miarodajne statystycznie.

Czuje, że z całą odpowiedzialnością i wiarygodnością mogę powiedzieć, że codzienne wspieranie odporności z udziałem Transfer Factor w różnej postaci suplementu, stosowane przed i w trakcie sezonu jesienno-zimowego (od września do kwietnia) miało znaczący, pozytywny wpływ na zdrowie, samopoczucie i jakość życia używających go rodzin.

wyślij odpowiedź

Autor: Anna 10.05.2013 17:36  
Odporność, katar, choroby
Też miewałam duży problem z chorobami u małej. gdzieś na jakimś wątku już o tym pisałam. Początkowo słaba odporność, przerost migdałków, walka...generalnie uchroniłyśmy się od wielu rzeczy. Warto próbować wszystkiego co bezpieczne u dziecka a co może pomóc. U nas skończyło się w końcu na pneumolanie. Pomaga jej przy infekcji i katarze. Córka pije syrop gdy tylko coś się zaczyna i nos potrzebuje wsparcia. Działa super a mała już od dawna radzi sobie świetnie. Zdrówka wszystkim życzę i cierpliwości
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 23.05.2013 10:34  
Przerażające jest to, co pisze wiekszość rodziców...
Mieszkam w UK już 10 lat i tutaj zupełnie inaczej podchodzi się do infekcji przedszkolaków. Nikomu nie wpadnie do głowy trzymać dziecko z katarem w domu, o ile dobrze się czuje. Frekwencja w przedszkolach siega zwykle 100%, a dziecko, ktoremu przepisano antybiotyk należy do rzadkości i uważane jest za bardzo chore. Nie ma epidemii zapaleń oskrzeli, czy płuc. Moja córka miała raz zapalenie oskrzeli i dwa razy zapalenie ucha - wszystko leczone objawowo bez żadnych antybiotyków i sterydów, po kilku dniach za zgodą lekarza wracała do przedszkola.
Tutaj receptą na odporność jest nieprzegrzewanie, ograniczenie leków przy zwykłych infekcjach wirusowych, duzo ruchu na świeżym powietrzu. W UK dzieci przedszkolne wychodzą na dwór nawet gdy pada cały dzień - jest prośba, aby w wyposażeniu wyprawki znajdowały się kalosze i kombinezon przeciwdeszczowy. Moje dzieci mają 8 i 5 lat, od drugiego roku życia przebywaja w placówkach, nigdy nie brały antybiotyku, tak jak większość tutejszych dzieci. Przez pierwszy rok w placówce infekcje wirusowe były częste, ale to jest tutaj uważane za normę. Dzieci chodzą z katarami i kaszlami do przedszkola i nikomu nie wpadłoby tu do głowy, aby robić z tego problem.
wyślij odpowiedź

Autor: agnieszka kaczka 13.10.2014 22:48  
Odp:Chorowitek
jak choruje to zaszczepić! ja zaprzyjaźniłam się wręcz z grypoodpornymi i polecam innym. dziecko cały rok zdrowe, jedynie jakiś katarek, ale na pewno nie w takich ilościach jak równieśnicy. wejdź na ichs tronę i zapoznaj się. moze znajdziesz cos dla siebie.

www.grypoodporni.pl
wyślij odpowiedź

Autor: Terika 20.12.2015 16:26  
sytuacja
Współczuję Wam takiej sytuacji, bo rzeczywiście jest to problem. Moja 4 latka czasami przynosi katar do domu, ale wtedy zaczynam podawać syrop pelavo nos i zatoki, czasami zatrzymam ją w domu i sytuacja znowu jest stabilna.
wyślij odpowiedź

Autor: tamarka33 23.02.2017 09:47  
inhalacja
Dla małego dziecka według mnie nada się dobrze urządzenie Baby Sanity. Przede wszystkim jest to sprzęt certyfikowany, więc można nawet u malucha który jeszcze miesiąca życia nie skończył stosować taką inhalację. Cicha praca przyjazna dla bobasa, w zestawie smoczek, maska i wygodna torba, żeby to wszystko przenieść.
wyślij odpowiedź

Autor: marta.sobol 24.02.2017 10:09  
inhalacja
Już teraz jest trochę dobrych inhalatorów na rynku. Ja używam Sanity Simple. Najczęściej dzieci tym inhaluję bo też one najczęściej jakieś infekcje łapią. Ale mi się też od czasu do czasu inhalacja zdarzy. Wygodne rozwiązanie, bezpieczne bo nie obciąża się całego organizmu lekiem, tylko wszystko trafia prosto do miejsca infekcji, nie wędrując gdzieś najpierw do żołądka jak tabletka.
wyślij odpowiedź

Autor: KOwalscy 25.04.2017 11:33  
inhalacja
Zadowoleni jesteśmy z aparatu PRO od Sanity. Szybko produkuje mgiełkę i jest ona dostosowana do konkretnej terapii czy to dolnych czy to górnych dróg.
wyślij odpowiedź

Autor: violetka 29.04.2017 01:06  
sposoby
dziewczyny przeczytajcie sobie ten atykul http://vitispharma.pl/sposoby-na-wzmocnienie-odpornosci tu jest fajnie opisane jak wzmocnic odpornosc dzieci, my stosujemy od pol roku i juz widze poprawe
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
 #         #####   #######   #####  
 #    #   #     #  #    #   #     # 
 #    #   #            #    #     # 
 #    #   ######      #      #####  
 #######  #     #    #      #     # 
      #   #     #    #      #     # 
      #    #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp