MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > 3,5 latek w obcojezycznym przedszkolu
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Alicja B. 05.10.2011 13:39  
3,5 latek w obcojezycznym przedszkolu
Witam, Nasz synek ma 3,5 roku, urodzil sie w Szwecji w polskiej rodzinie. Jest dzieckiem bardzo wyczekiwanym. Bardzo radosnym, nie sprawiajacym wiekszych problemow. Nie ma klopotow ze snem. Potrafi sie sam bawic ale uwielbia zabawy z mama i tata. Rzadko oglada bajki. Synek poszedl do szwedzkiego przedszkola kiedy mial 2,5 roku - przebywal tam 3 godziny dziennie. Bardzo lubil i lubi tam chodzic. Od sierpnia tego roku
przeszedl do grupy starszakow i zostaje w przedszkolu 6 godzin. Od poczatku przedszkola byl problem jezykowy bowiem my - rodzice w domu mowimy po polsku. O ile w zeszlym roku nie byl to problem wielki (dzieci w jego wieku slabo mowily
) o tyle w tym roku trzeba bylo czasu zeby nauczyl sie jezyka. Teraz rozumie wiekszosc polecen jednakze nie potrafi sie jeszcze dokladnie wypowiedziec/wyslowic. Nauczyciele twierdza, ze z kazdym dniem jest lepiej. Ale jest tez jeden zwiazany z tym problem. Poniewaz synek nie potrafi sie wyslowic lapie dzieci ktore szczegolnie lubi za szyje - dzieci te placza przerazone.Zauwazylismy, ze lapie za szyje dzieci mlodsze i mniejsze (na swoj wiek jest chlopcem wysokim) ktore szczegolnie lubi. Owo "lapanie" odbywa sie obiema raczkami. Nie zaciska jednak dloni choc wystarczy to zeby dzieci wystraszyc.
Szczegolnie, ze zgrzyta przy tym zebami. W jego przekonaniu nie robi nic zlego i kiedy karze sie mu dane dziecko przeprosic nie zawsze to robi (co wydaje sie nam, ze wiaze sie raczej z tzw. (buntem trzylatka). Wedlug nas trudno mu zrozumiec, ze nie w taki sposob okazuje sie milosc, radosc. Z drugiej strony stojac z boku moze to wygladac na akt agresji choc synek nigdy nie rzucal i nie niszczyl zabawek ani nikogo nie
bil. Pozostaje to nieszczesne lapanie za szyje.
Ta "szyja" jest bardzo wazna w zyciu naszego synka. Kiedy zasypia, po przeczytaniu ksiazeczki maz albo ja siedzimy przy nim chwilke az zasnie.
Zawsze wowczas trzyma swoja raczke na meza badz mojej szyi. Trudno mowic czy problem sie nasila - chyba wciaz jest taki sam. Zdarza sie to raz,
maksymalnie dwa razy dziennie. Choc oczywiscie sa dni kiedy nie ma takich zachowan. Codziennie, przynajmniej trzy razy dziennie rozmawiamy z maluchem o tym ze nie wolno lapac dzieci za szyje. Zawsze robimy to rano kiedy rozstajemy sie
z nim przed wejsciem do przedszkola. Wedlug nas nie zdaje sobie sprawy, ze inne dzieci sa przerazone jego zachowaniem. Caly czas myslelismy, ze powodem jest nieumiejetnosc komunikacji. Poniewaz trwa juz to od pewnego czasu zaczynamy sie bac, ze powodem moze byc cos
innego - co - nie mamy pojecia. Dlatego prosimy serdecznie o pomoc i analize naszej sytuacji - tak abysmy wspolnie mogli pomoc synkowi.
wyślij odpowiedź


Ten wątek nie ma jeszcze opinii.

Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####   #         #####  
 #     #  #     #  #    #   #     # 
       #        #  #    #   #     # 
  #####    #####   #    #    ###### 
 #              #  #######        # 
 #        #     #       #   #     # 
 #######   #####        #    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp