MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Nocne wrzaski 2,5 latka
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Joanna Miś 09.02.2011 12:02  
Nocne wrzaski 2,5 latka
Witam, mam ogromny problem z 2,5 letnim synkiem. Miesiąc temu zdarzyło się, że młodszy syn w wyniku zapalenia płuc trafił do szpitala. Ponieważ mąż przebywa od kilku miesięcy na zagranicznym kontrakcie, starszym synem podczas pobytu w szpitalu zajęli się dziadkowie. Musieliśmy jechać do miasta w którym mieszkają dziadkowie, ponieważ z moim mieście nie było miejsca na oddziale pediatrycznym. Syn uwielbia dziadka i rekompensuje sobie nim brak taty, mówi nawet do niego dziadziusiu-tatusiu. Byłam wiec o niego spokojna. Pech chciał że zdarzył się wypadek. Syn przewrócił się podczas wieczornej zabawy, uderzył główką w grzejnik. Rana wymagała szycia. Wypadek miał miejsce wieczorem, o wszystkim dowiedziałam się rano. Nie było mnie wiec przy dziecku podczas zakładania szwów. Wiem że był przerażony, nie dał się zbadać. Następnego dnia, ponieważ zrobił się smutny i osowiały, został przyjęty na oddział urazowy na obserwację. Znalazłam opiekę dla młodszego synka na oddziale pediatrycznym ( babcie) i przebywałam cały czas ze starszym na oddziale urazowym. Po 3 dniach synka wypisano, wszystkie badania były dobre. Syn wrócił do dziadków a ja na oddział pediatryczny. Syn miał w domu dostawać antybiotyki, ponieważ miał małe zmiany osłuchowe w oskrzelach. Już dzień po wyjściu z urazówki, syn przestał jeść, nie chciał pić a wieczorem zaczęły się wymioty. Był bardzo słaby, głównie leżał, nie chciał się bawić i tolerował tylko dziadka. Bacie całkowicie odrzucił. Trzy dni później młodszy syn został wypisany. Starszy nawet nie zareagował na mój widok, był słaby, tylko leżał. Zabrałam dzieci do domu. Starszy syn dostał nowe leki, wymioty zaczęły ustępować, zaczął jeść. Chodził za mną jak cień, nie pozwolił się nikomu dotknąć. Był płaczliwy i nerwowy. Po 2 tygodniach w dzień zachowuje się już normalnie, niestety jest problem z nocą. Syn zasypia trzymając mnie za rękę. A w nocy budzi się z potwornym wrzaskiem, jest zlany potem i krzyczy w amoku "nie nie nie". Rzuca się, odpycha na oślep wszystko co znajduje się obok niego, nawet mnie, Dopiero po ok 15 minutach dociera do niego że jestem obok, tule go i śpiewam mu ulubioną kołysankę, wtedy lekko jeszcze popłakując i uspokajając oddech, zasypia. Zdarza się to czasem kilka razy w nocy, czasem jest tak co noc, czasem do kolka nocy. Nie ma regularnego schematu. Syn dostał kilka razy ziołowy syropek wyciszający ale nic to nie dało. Ma zdarte, czerwone gardełko od tych krzyków. Nie wiem co robić, w domu panuje atmosfera miłości, nie ma krzyków, dzieci nie były nigdy ofiarami przemocy ani fizycznej ani psychicznej. ( nie ma krzyków, klapsów i braku zrozumienia). Przed snem jest kąpiel, kolacja i czytanie bajki. Potem słuchamy ciche kołysanki z ulubionej pozytywki, tej samej od urodzenia dziecka. Nie wiem jak mam mu pomóc, czekać aż minie? Boję się czy to nie następstwo urazu.
wyślij odpowiedź


Autor: mama 09.02.2011 13:16  
przykro czytać
aż żal ściska, jak czytam takie historie. Przykro, że musieliście przejść przez tak traumatyczną sytuację. szkoda, że dziadkowie nie powiadomili pani i nie "zamieniliście się" przy chłopcach, na czas opatrywania rany, ale cóż, nie wróci się.
Moim zdaniem trzeba czekać, aż małemu zatrą się koszmarne wspomnienia sytuacji, gdzie był przerażony, obolały, wśród obcych ludzi i bez najważniejszej osoby - mamy. Może faktycznie podawać mu przed snem syrop typu Melisal (melisa w syropie), lub zrobić ziółka melisę. Ja jeszcze bym zastanowiła się nad odbudowaniem poczucia bezpieczeństwa - może wyjściem jest wzięcie go na noc do siebie do łóżka, wtedy już na początku "ataku" paniki, można go wyciszyć, przytulić, zapalić lampkę, by wyrwać go z senności.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki, by mały wrócił do równowagi.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###      #     #####    #####  
  #   #    ##    #     #  #     # 
 #     #  # #          #  #       
 #     #    #     #####   ######  
 #     #    #          #  #     # 
  #   #     #    #     #  #     # 
   ###    #####   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp