MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > problemy z emocjami
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Ludmiła Nowicka 19.05.2010 14:04  
problemy z emocjami
mój synek ma 5 lat, od września zaczął chodzić do przedszkola. Do tej pory opiekowała sie nim babcia podczas, gdy ja byłam w pracy. Jest jedynakiem i wychowuje sie na codzień bez ojca, poniewaz rozwiedlismy się 3 lata temu. Od poczatku niechetnie uczęszczał do przedszkola ale ja sie uparłam, bo uważam , ze za długo juz przebywał z babcią w domu, gdzie w sumie na okragło ogląda bajki. Niestety nie jest dobrze. Zauwazyłam, ze nie potrafi się zaklimatyzować, kiedy mi poiwedział, że glównie bawi sie sam, porozmawiałam z przedszkolanką. Okazało się, że rzeczywiście trudno mu sie zaprzyjaxnić. Po pierwsze jako astatyk, często choruje i opuszcze zajęcia, po drugie jest rozwiniety nieco ponad wiek, ma szereg wiadomosci, których dzieci w jego wieku nie posiadają, więc trudno mu znaleźć wspólny język z rówiesnikami, jego zabawy sa dla nich niezrozumiały za to ich zabawy mojego syna zwyczajnie nudzą. Poza tym nie ma zbyt dużej cierpliwości, szybko się zniecheca jak mu coś źle idzie. Zaraz sie wycofuje, boi ise nowych rzeczy, wpada w panike, jak cos jest nie tak jak powinno. Oczywiscie odrazu zaczyna płakac, wręcz krzyczeć. Uderza w ton: nikt mnie nei kocha, nikt mnie nie chce przytulic...itd. W domu tez sie tak zachowuje, ale ja już wiem jak sobie radzic w takich sytacjach, a trudno, zeby przedszkolanki obchodziły się z nim jak z jajkiem. Miałam nadzieje, ze w grupie, w przedszkolnym rygorze troche okrzepnie,przestanie byc taki nadwrazliwy, ale narazie się tak nie stało. Biore pod uwage nasza sytuacje rodzinna, ale w gruncie rzeczy nie jest ona taka zła. Mały ma zapewnione podstawowe potrzeby, wielką, babciną miłośc, moją oczywiscie i taty też. Ojciec przyjeżdża kiedy tylko może, nie wyznaczalismy dni wizyt. Nigdy sie przy nim nie kłócimy, nie nastawimy przeciwko sobie. Nie widzę , zeby mały jakoś wyjątkowo za nim tesknil, wizyty ojca sa dla niego jakims normalnym elementem zycia, bo nie zna po prostu innego. Byc może to, ze w okolicy nie ma dzieci, zktórymi móglby sie bawic sprawia , ze jest coraz bardziej "dziki", tzn. nie lubi wychodzic z domu, wstydzi sie obcych, głupio sie przy nich zachowuje, nie odpowie normalnie na pytanie kogoś obcego, że np. go przedrzeźnia. I chyba rodza się w nim jakies kompleksy, ale nie wiem skąd się biorą. Był niespokojny od urodzenia, ale kiedyś był pogodniejszy, bardziej otwarty. Teraz trudno jest z nim grac w jakąs gre, bo jak mu źle idzie, to potrafi wszytsko rozrzucić, nienawidzi przegrywać. Do tej pory o wszystkim starałam sie z nim porozmawiać, słuchał mnie, ale teraz mówi: nie chce o tym rozmawiać i nie da się go do tego zmusić. Nie stosuję wobec niego żadnej kar cielesnych, staram sie nie krzyczeć. Widze, ze pod moją nieobecnośc robi z babcia co chce, ale tu juz nie bardzo umiem sobie poradzic. czasem obserwuje go podczas zabawy z innymi dziecmi, i widze, że one sie go w jakimś sensie boją. Jest taki pobudzony, gestykuluje, zaczyna sie wygłupiac, staje się męczący. I nie wiem teraz na ile to jego cecha charakteru a na ile mogą być jakieś problemy. Nic takiego w naszym zyciu się nei wydarzyło, nie zmieniło. czy mam sie wybraćc do specjalisty?
wyślij odpowiedź


Autor: Anna Nowak 15.11.2012 17:02  
niedojrzałość emocjonalna
Mam podobnie, oprócz tego że jest rozmowny, Tata wraca późno z pracy ale rano go zawozi do przedszkola. Babcia jest w innym mieście.
Ja nie pracuję, już wyraziłam zgodę na badanie psychologa po Nowym roku.
Zastanawiam się czy w tej kwestii pomógł by Przyjaciel Pies??
P. S. tak samo nie lubi , nie umie przegrywać, w przedszkolu ma ataki pisków, wrzasków, musi być taj jak on to sobie wymyśli..
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 19.11.2012 12:02  
Matki
Trzeba rozmawiać z dzieckiem.Wyjaśniać, bawić się. Pies to nie zabawka.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Nowak 19.11.2012 18:03  
Więź emocjonalna, szacunek.
Pewnie, że nie zabawka.
Trzeba czytać, dowiedzieć się jaki wpływ na człowieka ma kontakt ze zwierzęciem.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #  #     #  #     # 
 #     #   #####    #####    ###### 
 #     #  #        #     #        # 
  #   #   #        #     #  #     # 
   ###    #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp