MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Głupawka...
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Ewa 04.02.2010 21:24  
Głupawka...
Witam i bardzo proszę o pomoc...
W zrozumieniu i wskazówce jak postępować.
Starszy syn ma prawie 5 lat. Od jakiegoś czasu jest coraz bardziej nieznośny. Zawsze wydawało mi się że jest bardzo dorosły, jak na swój wiek, mądry, bardzo szybko zaczął mówić, dużo rozumie...
Dostawał napady głupawek. Trwało to krótko i łatwo można go było z tego stanu wyprowadzić. Stało się to niestety coraz częstsze i dziś w ogóle ciężko znaleźć dłuższą chwilę, kiedy jest "normalny"... wariuje, popisuje się, wydaje nieartykułowane dźwięki, wykonuje dziwne gesty, a wszystko to wydaje się mu ogromnie zabawne... Dochodzi do tego to, że zrobił sie nieposłuszny, albo wręcz robi na złość... W przedszkolu też mają z nim kłopot, choć zdarza się to raz na jakiś czas... w domu - od rana do dobranocki...
Jest to strasznie denerwujące, potrafi człowieka wyprowadzić z równowagi, a poza tym - ciężko z nim złapać kontakt, wydaje się, że w ogóle nie słucha, buja gdzieś...
Czy my coś zrobiliśmy nie tak? czy to bunt na jakąś zmianę? czy zazdrość o młodszego brata... często go naśladuje, a kiedy tego nie robi, to podpuszcza, żeby nabroił i oczywiście - jest to kolejny powód do głupawki...
A obaj są traktowani tak samo... żadnego nie wyróżniamy...
Przy tym wszystkim tracę motywację do dalszych prób wychowywania go... próbuję go zagadywać, pytać jak było w przedszkolu, itp, a on jest myślami w swoim świecie... często wygłupy służą za odpowiedź...
Załamałam się... co mam robić...

wyślij odpowiedź


Autor: Agata 07.02.2010 22:07  
Odp:Głupawka...
Ewa! A może to ta pogoda? Dziecko siedzi a to w domu, a to w przedszkolu, ciasno, duszno... Na dworze mróz, wychodzi na krótko, a energia rozsadza. Też mam 5 latka i pocieszam się, że byle do wiosny :-) My staramy się na dworze go po prostu porządnie wymęczyć. Jak się da to jeździmy do sali zabaw na wybieganie się, wymęczenie. W domu też pozwalam na wygłupki. Może jakieś kontrolowane, np. walka na kulki z gazety, na poduszki, wyścigi na czworaka, czołgania, tory przeszkód... My staramy się stawiać granice, szalejemy, a kiedy uważamy, że starczy szaleństwa to mówimy wyraźne "STOP". Czasem działa :-)
Trzymajcie się!
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####    #####    #####  
 #     #  #     #  #     #  #     # 
       #        #  #     #  #     # 
  #####    #####    #####    ###### 
 #              #  #     #        # 
 #        #     #  #     #  #     # 
 #######   #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp