MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > poradzcie mi co robic!!!!!!!!!!!!!!
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: aga koniuszy 25.09.2009 13:27  
poradzcie mi co robic!!!!!!!!!!!!!!
Moje dziecko ma 5 lat.Na poczatku wrzesnia była zachwycona przedszkolem dziecmi,pania G,otoczeniem nawet nie chciała wyjsc do domu.Pozniej 2 tygodnie chorowała i kiedy wrociła do przedszkola okazało sie ze jej pani G. tez jest chora i zastapiła ja inna.4 dni było ok natomiast wczoraj był problem.Wyszłam z nia z przedszkola zaczeła płakac ze ona juz nie chce isc.Zmieniła zdanie i dzisiaj rano ja zaprowadziłam,ale poprosoła zebym z nia została zanim bedzie sniadanie.Pani która sie opiekuje jej grupa nawet nie wzieła jej za reke dziecko stało na srodku korytarza i niewiedziało co ma robic.Nauczycielka stała i piła herbate i gadała z kolezanka.Moje dziecko jest niesmiałe pani G zawsze ja brała za raczke rozmawiała z nia,czasami mała jej w czyms pomagała.Natomiast dzisiaj zadnego zainteresowania ze strony pani zastepczyni nie było chociaz wiedziała jaka jest sytuacja,bo mowiłam jej.Zostawiła mnie z dzieckiem i nic ja nie interesowało,potem mała przyszła do mnie i stała ze mna.Co zrobic zwrocic uwage nauczycielce czy isc do dyrektorki?boje sie ze jak cos sie odezwe to beda na mnie zle patrzec.
wyślij odpowiedź


Autor: Ala 25.09.2009 13:42  
Odp:poradzcie mi co robic!!!!!!!!!!!!!!
Ja bym zaczęła od rozmowy z panią. Na rozmowy z dyrekcją przyjdzie czas, gdy mimo pani sugestii nauczycielka nie zareaguje.
Może nowa pani "zastępczyni" jest też nową w pracy, może sama niebardzo zna realia panujące w tym przedszkolu, może trudno jej ogarnąc wszystkie dzieciaczki rano, bo każde przychodzi z czymś ważnym, może też potrzebuje czasu...
Jeszcze raz rozmowa z panią - to moje zdanie.

Pewnie córcia bardzo zżyła się z panią G i przeżywa jej nieobecnośc, ta nowa sytuacja może byc dla nieśmiałego dziecka stresująca. Proszę też porozmawiac z córką, wytłumaczyc, wesprzec. Może niech zrobi "laurkę" dla pani G? To pomoże jej znieśc tęsknotę.
Powodzenia!
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 14.12.2009 09:25  
Rece opadaja !!!!!!!
Witam moj synek ma 5 lat i chodzi do przedszkola. Problem polega na tym ze mój syn od jakiegos czasu jest bity przez kolege z grupy. Rozmawiałam Z ojcem tego kolegi a ten uwaza ze tak naprawde wina lezy po srodku bo moj syn zaczepia jego syna. Chwila czy chęc zabawy z kims to powod do bicia, moje dziecko proponuje zabawe a jest w odpowiedzi uderzone - czy to jest normalne.?Na dodatek dziecko jest pozostawione w przedszkolu same sobie bo pani wychowawczyni twierdzi ze nie wolno sie skarżyc, przepraszam to gdzie moje dziecko ma szukac pomocy? Wydaje mi sie ze ta sprawa bedzie miała swój finał u dyrektora.
wyślij odpowiedź

Autor: lusia 14.12.2009 19:52  
do Agi
widzę, ze jest Pani bardzo zbulwersowana i wkleja wszędzie swój post jako wyraz oburzenia. A może rzeczywiście prawda leży pośrodku?? Myslę że szczera rozmowa z nauczycielką przy obecności pani i rodzica dziecka, które rzekomo bije Pani syna, by sie przydała. Nie wiem czy w przedszkolu ma dyżury psycholog, który mógłby porozmawiać z chłopcami i spróbować załagodzić konflikt. Proszę sie zastnanowić nad znalezieniem rozwiązania problemu a nie biec na skargę bo to zdaje sie robić Pani syn a to niczego nie załatwi. Pozdrawiam i życzę szybkiego zażegnania konfliktu.
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 15.12.2009 22:11  
re:lusia
witam, zdziwił mnie fakt ze Pani twierdzi ze jestem oburzona. Nie wiem czemu miało by byc inaczej, skoro wychowawcy nie robia nic to moze rodzice powinni.Mój syn nie biega do mnie na skarge o owych przypadkach dowiaduje sie przypadkiem gdy np. cos go boli i po rozmowie z nim wszystko wychodzi na jaw. Wracajac do skarżenia, nauczyciel przeciez widzi ze cos jest nie tak i powinien w konkretnych sytuacjach wysłuchac obu stron a nie zbywac dzieci odpowiedzia "nie wolno skarżyc".W takiej sytuacji winny jest bez kary a poszkodowany zostaje bez pomocy.Dla mnie dyrektor to ostatecznosc lecz mam nadzieje ze uda sie znalezc jakies wyjscie z tej sytuacji. Zobaczymy jak sprawy sie potocza. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #         #####    #####  
 #     #  #    #   #     #  #     # 
       #  #    #   #        #     # 
  #####   #    #   ######    ###### 
 #        #######  #     #        # 
 #             #   #     #  #     # 
 #######       #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp