MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > moment rozstania
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: babcia czterolatka 05.02.2007 16:36  
moment rozstania
moja 4-letnia wnuczka chodzi do przedszkola od wrzesnia adaptacja nastąpiła dośc dobrze.... od jakiś 3 tygodni jest straszny problem z zostawieniem jej w przedszkolu... płacz. wymioty zachowania zachaczajace o histerię... prosby o szybki odbór po południu.... pomimo,ze w przedszkolu jest jej dobrze codziennie ten teatr co robić.... bezsilna babcia.... :))))
wyślij odpowiedź


Autor: Magdalena Musiał 06.02.2007 09:38  
Odp:moment rozstania
Proponuję skrocić moment rozstania do minimum.Kiedy dziecko zaczyna histeryzować szybko je rozebrać i oddać w ręce nauczycielki.Z doswiadczenia wiem,ze dziecko po wyjsciu opiekuna momentalnie się uspokaja.Taka histeria jest próbą zwrocenia na siebie uwagi rodzica,kiedy nie będzie reakcji to niestety szybko mija.Przeszlam to ze swoją corką,roztania przedłuzały się do godziny,przebywanie z sali z dzieckiem nic nie dawało.Wtedy postanowiłam nie reagować na płacz,być konsekwentną i po kilku dniach histeria minęła.Jednocześnie w domu dużo rozmawiałam z dzieckiem,tłumaczyłam dlaczego musi chodzić do przedszkola,ze ja takze jako dziecko tam chodziłam,mimo,ze wolałam byc w domu itp.
wyślij odpowiedź

Autor: babcia czterolatka 06.02.2007 11:41  
Odp:Odp:moment rozstania
bardzo dziekuję za poradę .. też tak myślałam i tak staram sie robić na ile to mozliwe tyle,że z relacji opiekunek agatka płacze prawie cały czas... rozmowy i owszem w domu wszystko rozumie i wie obiecuje ,ze juz tak nie bedzie ale niestety to chyba jest silniejsze od niej i powtarza sie notorycznie nasilając sie.... chyba niestety bez wizyty u psychologa dziecego sie nie obejdzie ... tylko gdzie oni tak naprawde są CI DOBRZY FACHOWCY..... ale za porade serdecznie dziekuje
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 06.02.2007 17:49  
Odp:moment rozstania
Wnuczka jest już na tyle duża, że rozumie nie tylko sytuację związaną z przedszkolem ale i doskonale rozpoznaje słabe strony swojego otoczenia w tym Pani. Widać udało się jej kilka razy doprowadzić do zmiany decyzji i pozostania w domu. Wie też, że jak będzie płakała w przedszkolu spowoduje współczucie babci i ta zastosuje jakieś elementy taryfy ulgowej.
Wiadomo w przedszkolu obowiązują reguły, dziecko musi zabiegać o pozyskanie innych do zabawy i rozmowy. W domu z babcią ma to wszystko bez wysiłku. Po to jednak dziecko idzie do przedszkola aby uczyć się zachowań społecznych i zdobywać doświadczenia niezbędne do nauki w szkole. Zatem skoro tak jest to warto spojrzeć na wnusię z miłością ale partnerską. Ustalić jasne reguły, ty zostajesz w przedszkolu bo tam jest twoje miejsce, a ja odbieram ciebie za 5 godzin po obiedzie. Krótkie rozstanie i ciepłe powitanie po kilkunastu dniach unormują sprawy, a wnuczka nie widząc skuteczności swoich aktorskich zachowań zacznie szukać w przedszkolu swojego miejsc. A na tym rodzicom i nauczycielkom najbardziej zależy.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Ania 09.02.2007 08:57  
Odp:Odp:moment rozstania
Ja nie miałam takich aż problemów z adaptacją dziecka w przedszkolu ale wiem z obserwacji w szatni przedszkolnej co się dzieje. Być moze, że jest to faktycznie reakcja na zwrócenie dziecka na siebie. Dziecku jest się trudno przystosować do nowych zasad i reguł ponujacych w przedszkolu. Myslę że trzeba ten okres trudny przetrzymać i nie ulegać na takie płaczę czy histerie. Dziecko wie kiedy może taki moment wspaniale wykorzystać a co najlepsze umie to zrobić.Myśle, że jest to kwestia pokonania tego ciężkiego dla Pani i dziecka czasu. W końcu dzicko zorientuje się że faktycznie płaczem nic nie zyska i przyzwyczai się.Nachodzi mnie jeszcze jedna myśl? Czy dziecko akceptoewane jest przez rówieśników. Może też warto się spytać może ktoś w przedszkolu jej coś złego zrobił ( bicie, plucie itp.), czy bawią się z nią koleżanki a najważniejsze jest jakie podejście do tej sprawy ma pani wychowawczyni? Czy próbuje ją czymś zaintersować, czy wychodzi z założenia że jej przejdzie i zostawia ją "na pastwę losu".Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę powodzenia.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #        #######   #####  
 #     #  #    #   #        #     # 
       #  #    #   #        #     # 
  #####   #    #   ######    #####  
 #        #######        #  #     # 
 #             #   #     #  #     # 
 #######       #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp