MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > Co zrobić? Synek chyba przezył traume
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Iwka 23.04.2009 10:08  
Co zrobić? Synek chyba przezył traume
Witam
to pierwszy rok mojego synka w predszkolu skonczył niedawno 4 latka i do tychczas byłam bardzo zadowolona z tego predszkola. Cudowne Panie ktore potrafiły go przekonac do jedzenia, lezakowania on zachwycony chodzi chetnie. ja mam bardzo odbry kontakt i wychowawczynia i dyrekcją na bieżaco pytam o zachowanie diecka interesuje sie, wspołpracuje z nimi Synke jak to chłopak bywa niesforny, niegrzeczny i jak jedynka ni prafi sie dzielic - widze postepy al ebyły problemy z dzieleniem sie zabawkami ale nasza ( nauczycielek i moja ) wspólpraca przynosi efekty i na prawde byłam zadowolona ze trafił do takiego miejsca az do wczoraj... Odebrałam go przedszkolai od razu wydawało mi sie ze co sjets ni etak Pani nie zgłasazała mi ze cos zlego sie wydarzyło a mamy umow eze jak jets niegrezezny od razu mi to komunikuje Siedział osowiały cały dzien jak autystyczny, nie jał nie pił Pytałm co sie stało czy zły dzien był w predszkolu odpowiadał ze nie Podczas kapieli zauwazyłam siniaka na raczce przy ramieniu w zasadzie po raczka w kolicach pachy - pytalam mco sie stało mówił ze nic Podczas usyppiania go podeszłam go - ciezko było ale udało sie i zaczoł mi opowiadac ze był niegzrezny ze układał klocki i jakie sdzieci chciały mu je zabrac zburzyc i on nipozwolił i rzucił klockmaii wtedy pani chciała mu zrobic krzywde. Zdebiałm ale wyciagałm dalej ponoc pani chwyciła go za arczke mocno podniosła i wruciła do innego pokojui zamkneła aon kopął w drzwii wołał nie nie Opowiadajc to usta miał wpodkówke broda mu si etrzesła i lzyleciały al enie była to typowa histeria jestem przerazona bo była widac dl aniego jaka wielka trauma i nie wiem co robic czy isc spytac wyjasnic czy nie pytac co si ewydarzyło bo nie daj boze potem pani bedzie sie mscila z ato nanim? oczywscie planuje porozmawiac spokojnie dyplomatycznie ale waham sie ciagle Mydsle ze cokolwiek by nie zorbicl niema prqawa odniesc uszczerbku na zdrowiu i byc zamykanym w innym pomieszczeniu To mały człowieczek niewinny i gupiutki i obawiam sie ze takie wydarzenia moga odbic sie n acłym jego zyciu Pytam czy chce isc do przedszkola - chciał pytaam czy lubi pania powiedział ze tak - wiec nie jets tak zle nieminiej jednka to było dl aniego jakies mocne negtywne przezycie skoro tak dziwnie sie zachowywał Prosze o rade czy poozmawiac z nauczycielka podpytac powiedziec co mowil on (wiem ze nie kłamie ni eptrafi jeszcze kłamac znma go na tyle) czy nie poruszca tematu iobserwowac dziecko????
wyślij odpowiedź


Autor: Elżbieta 23.04.2009 14:18  
Odp:Co zrobić? Synek chyba przezył traume
Porozmawiaj, ale nie oskarżaj i pamietaj, że malec lubi nauczycielkę i przedszkole, więc nie sądzę aby taka rozmowa mogła zaszkodzić ich wspólnym relacjom. Tak naprawdę nie wiesz co się tam wydarzyło. To co mówi malec to jedno a czasem rzeczywistośc to coś nieco odmiennego. Może nie spodobało mu się to, że pani zostawiła go samego w innej sali (co też nie powinno być, ale...) i dlatego kopał drzwi. Może taka reakcja ze strony nauczycielki jest czymś nowym w życiu synka, może ewentualne kary polegały jednynie na odebraniu słodyczy, zakazie ogladania bajek a nie na izolacji, którą każdy człowiek odczuje bardzo dotkliwie? Małe dziecko czasem tez coś wyolbrzymia, inaczej postrzeg świat, bo z innej perspektywy. Kucnij a przekonasz się z jakiej... Piszesz też, że dziecko lubi nauczycielkę i przedszkole więc myslę, że to chodzi o odizolowanie synka od reszty grupy a nie o problem z postawą personelu przedszkola. Jeśli jednak nauczycielka zareagowała tak jak piszesz, to poproś aby w przypadku ewentualnej następnej kary dla synka była to np. izolacja polegająca na tym, że inne dzieci nie beda się z nim bawić ale jednosześnie będzie synek widział nauczycielkę i dzieci, nie będzie pozostawiony sam wśród czterech ścian. Ja też byłam nie raz zaskakiwana zachowaniem mojej córki. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: iwka 23.04.2009 19:54  
zasłuzył... niestey
Sprawa wyjasniona... faktycznie zachowł sie skandalicznie nie mam pretensji do nauczycielki no moze za tego krwiaka ale tyci:) jestem zmartwiona i szykuje sie wizyte u psychologa i wstyd mi za niego bardzo i przykro ale tak bywa grunt e trafilismy na takie przedszkole no i ze ja nie jestem bezkrytyczna wobec synka Ech alez macierzyństwo jest trudne. Podejrzewam ze ktos mogłby powiedziec ze jego złezachowanie jest moja wina aj robei wszytsko co w mojej mocy i co gorsz adziecko w domu jest aniołem wiadomo czasami zbuntowanym ale nigdy nie odstawia takich szopek jak w przedszkolu, a wolałbym odwrotnie Pozdrawiam dziekuje za odpowiedz
wyślij odpowiedź

Autor: gośka też mama 23.04.2009 22:13  
do iwki
Po pierwsze: wiem że dzieci bywają niegrzeczne, tzn zbuntowane, głośne, nieposłuszne itd, itp
Po drugie: wiem ze panie nauczycielki maja ciężką pracę, dużo dzieci, są zmęczone, czasem zirytowane
Ale nie mogę zrozumieć że pozwalasz na to żeby nauczycielka robiła twojemu dziecku siniaki! To że był "niegrzeczny" i zachował się skandalicznie to jedno a to że pani która ma go wychowywać stosuje wobec niego przemoc to drugie. Rozumiem że zasłużył na karę i powinien ją ponieść. Zgadzam się z ELŻBIETĄ, z tym co ći doradziła. Ale sprawa siniaka to odrębna historia i tak bym tego nie zostawiła
wyślij odpowiedź

Autor: nana 25.04.2009 22:09  
popieram gośke w 100%
czy ty zwracając synkowi uwage nawet podczas skandalicznego zachowania doprowadzasz do sytuacji że zostają ślady na jego ciele?,dajesz przyzwolenie pani przedszkolance na takie nie typowe metody wynaszania dzieci do innego pomieszczenia.wszystko moge rozumieć brojenie malucha,kara,ale siniak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!przemyśl to,przedszkole ma wychowywać wprowadzać malucha w nowy świat a w nim dorośli powinni mieć więcej rozumu niż przedszkolaki,pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 26.04.2009 13:51  
siniak
drogie mamy, czy mamy 100% pewność, że siniak jest efektem dziań nauczycielki, czy tez może jest to skutek szarpania się maluchów? A może lepiej taka sprawę spokojnie wyjaśnić niż pochopnie osądzać personel przedszkola... Oczywiści karcąc malca nie robimy mu siniaków, ale sianik może powstać w różnych sytuacjach, np. w domu, czy wówczas to rodzice sa winni? Propopnuję rozmowę z nauczycielką i dystans do opowieści dziecka. Dzieci - jak wyżej napisała, postrzegają świat z innej perspektywy i zwracają uwagę na inne sytuacje niż my, bądź wogóle jakieś pomijają. Sprawa jest jest tak oczywista jak wygląda na pierwszy rzut oka. Przed ferowaniem wyroków zalecam rozwagę, aby nikogo nie skrzywdzić. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 26.04.2009 13:53  
Odp:siniak
sprostowanie
wers 7 (...) Sprawa nie jest tak oczywista jak (...)
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 26.04.2009 20:53  
siniak
Drogie mamy:Nano i Gosiu, skąd u Was taka pewność, że siniak i to bardzo malutki jak wcześniej napisała mama chłopca zrobiła nauczycielka.Jego mama pisze także, że jest niesforny i nie potrafi się dzielić zabawkami- a u dzieci jest to powód do kłótni i pobicia się z kolegą.Podczas zwykłych zabaw ruchowych, czy też biegania dzieci często potrafią się zbić głowami i jest wtedy nie siniak , ale guz i to czasami duży i czy powiecie że to też zrobiła nauczycielka a fruwające klocki, a goniący za samochodami chłopcy a zabawy na przyrządach terenowych itp, itp.Dziecko przeważnie nie zwraca większej uwagi na to się uderzyło nawet nie zgłasza tego nauczycielce bo tak jest zajęte zabawą, że nie chce tracić czasu.Moje dzieci kiedy jeszcze chodziły do przedszkola wracały bardzo często poobijane i nigdy do głowy nie przeszła mi taka bzdurna myśl,ze mogła zrobić to ich pani.A czy wiecie,ze do najwięcej wypadków tak wskazują statystyki dochodzi nie w przedszkolu tylko w domu kiedy to rodzic ma pod opieką nie 25-30 dzieci a czasami tylko jedno.Jeszcze jedna sprawa skoro tak wierzycie swoim dzieciom i uważacie,ze nie kłamią to oznacza, że my też powinniśmy im wierzyć, ale często jest to zgubne dla Was. Ostatnio rodzice wypełniali mi ankietę i na pytanie jakie stosujecie kary w domu- tylko dwoje przyznało się ,ze stosuje m.in klapsy.A kiedy wypełniałam ankietę z dziećmi i na pytanie - czego się najbardziej boisz?, czego nie lubisz?, kiedy się denerwujesz? ponad połowa odpowiedziała,że nie lubi,że się boi kiedy mama lub tata ich bije. Kto kłamie rodzice czy dzieci odpowiedzcie na to pytanie ,które powinno dać Wam dużo do myślenia.
wyślij odpowiedź

Autor: zaniepokojona 04.05.2009 22:20  
siniak
Moje Panie uważam,że uczucia dzieka sa tutaj najważnijesze. Stosowanie izolacji uważam za niedopiszczalne w przedszkolu. Oczywiście Panie nauczycielki nigdy nie są winne, ciekawe jedank skąd się biora później lęki u dzieci czy małe dziecko umie odróżnic dobre zachowanie nauczycielki od złego, przeciez to tylko dziecko, które najwidoczniej niezapomni tego przeżycia do koca życia. Skoro kopało w drzwi to gdzie była Dyrekacja tego przedszkola czy to sa metody wychowania dziecka? Są pewne granice , którym nauczycielkom nie wolno przekroczyć a tutaj najwyraźniej zostały one przekroczone. Najgorsze jest siedzeni cicho w obawie przed tym aby Pani nauczycielki nie obrazić ? Jak będzi eniewinna to się nie obrazi troską rodzica, ale wina jest tutaj oczywista i nie mozna udawac , że się nic nie stało.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 04.05.2009 22:54  
Do zaniepokojonej
Pisze Pani,ze nauczycielki uważa się za niewinne i tu się myli, bo tu na forum nauczycielki obwinia się za wszystko, ze jak czasami czytam wypowiedzi mam to dostaję gęsiej skórki i zastanawiam się skad tyle goryczy a nawet podłosci niczym nie uzasadnionej jest w ludziach. Tu się tylko oskarża , obraża, obwinia nauczycieli a tak naprawdę nie ma świadków napewno w większości wymyślonych lub przebarwionych historyjek. Tu się wierzy tylko dzieciom nie zwracając uwagi,że dziecko myli fikcję z rzeczywistością.Gdybyśmy chciały to możemy poopowiadać o rodzicach, myślicie,ze my Was nie oceniamy i nie widzimy Waszych błedów wychowawczych. NIe wystarczy być rodzicem , aby zasłużyć na miano dobrego rodzica. Niektóre matki sa beznadziejne pod kazdym względem.No , ale mama to mama , a nauczyciel to tylko nauczyciel. Skoro widzicie same wady w przedszkolach w nauczycielach to po co posyłacie swoje cudowne pod kazdym względem skarby do tych okropnych placówek. Po co narażać dziecko na stres, przemoc lepiej będzie mu z mamusią albo z nianią- bo wedłu was przedszkola to siedlisko zła i przemocy. Och wy mamy jesteście okropne i mściwe( oczywiście nie wszystkie - są i takie normalne mądrze chowajace swoje dzieci).
wyślij odpowiedź

Autor: An Ha 16.06.2009 11:28  
Nauczycielka przedszkola A.
Szanowne Panie postanowiłam włączyć się do dyskusji, ponieważ zaniepokoiła mnie wypowiedź Pani Nauczycielki Przedszkola i oczywiście samej autorki wątku.
Zacznę może od kilku słów do P.N: podejrzewam, ze jest Pani nauczycielką już o baaardzo długim stażu,albo po naprawdę dziwnych ekscesach z nami mamami:) -co widać po rozgoryczeniu w Pani wypowiedzi. Pisze Pani o nas Mamach w taki sposób-wnioskuję, ze nie ma Pani jeszcze swojego dziecka.
Bo tak: dla mam dziecko to nietykalny skarb, a dobra Mama na tyle potrafi rozpoznać u malucha moment prawdy i kłamstwa-że wie kiedy to następuje-owo kłamstwo.
Oczywiście nie ulega wątpliwości-że dzieci kłamią, wierzą w to co mówią i opowiadają te swoje kłamstewka z tak wielkim przekonaniem, wierząc, że i my wierzymy. Wiem z doświadczenia, że dziecko potrafi mówić nieprawdę: że kolega mnie zbił , a nie ja jego, że on zaczął etc. Kiedy nie lubi Pani przedszkolanki może kłamać, owszem. Ale: Mama czteroletniego chłopczyka zastrzegła, że relacje pomiędzy chłopcem, a Panią przedszkolanka są w normie- inaczej nie nawiązałaby się współpraca, dzięki której chłopiec między innymi zaczął dzielić się zabawkami z rówieśnikami.
Pisze Pani z tak wielką ironią o Rodzicielkach, że aż wierzyć mi się nie chce, ze jest Pani Pedagogiem!
Matka ma prawo wierzyć swojemu dziecku, zwłaszcza jeżeli wcześniej-jak pisze, nie było takich sytuacji. Matka ma prawo byc zaniepokojoną tą sytuacją.
Jestem nauczycielką i mamą trzyletniego chłopca. Również byłabym zaniepokojoną Mamą- i z wielką równowagą potrafię tutaj zająć stanowisko-jako mama i pedagog. Jestem również terapeutą i z opisu dla mnie wynika, że Mama odbyła "delikatną , nie sugerującą" chłopcu rozmowę o całym wydarzeniu- chłopiec opowiadając swoje przeżycia "miał bródkę w podkówkę" co świadczy - na pewno nie o szczesciu i zadowoleniu! Mama zaznacza, ze chłopiec jest jedynakiem i czasem bywa buńczuczny. Mama- pyta o dziecko, interesuje się nim, jego sprawowaniem i jak pisze-mój wniosek- wcześniej nie było niepokojących sygnałów. Siniak w okolicy pachy - pomyślcie drogi Panie - i tu znowu: z własnego doświadczenia wiem (każda mama to wie:), jak szybko podnosi się dziecko: a tu Pani była "zła" na chłopca, mogła wziąć go "pod pachę" i zamknąć w pokoju...
Droga Mamo:
Nie wiem szczerze co Ci doradzić.
Podejrzewam, ze Twoja skarga odbije się jak grochem od ściany i nic tu nie wskórasz. Nie rozmawiałabym z samą nauczycielką, ale z jej przełożoną- zaznaczając, że chciałabyś, aby było wiadomo o tym wydarzeniu- i najlepiej proszę napisać tą skargę na papierku- i poprosić o przypieczętowanie jej.
Gdyby to był siniak
ale
Proszę mi wierzyć, ze jedna minuta w zamknięciu- w pustym pomieszczeniu-może spowodować olbrzymie konsekwencje- i nawet jeżeli komuś bedzie wydawało sie to "śmieszne" - ale konsekwencje do konca życia. Dziecko w momencie zamknięcia- a jeżeli analizując całą sytuację- zajście dla dziecka jest bardzo szybkie- nauczycielka biorąca go pod pachę - zapewne dziecko histeryzuje- a w tym czasie niewiele do niego dociera- oprócz bodźca: Pani- ciągnie- zabiera- nie ma dzieci- drzwi- otwórz-jestem sam== wielkie przerażenie- szum w głowie, panika, histeria, może walić rączkami, nogami i głową w drzwi.
Dziecko- proszę je obserwować, prosze zwrócić uwagę czy zmieniło sie jego zachowanie: przy zasypianiu, przy korzystaniu samemu z toalety, czy teraz nie przejawia większego zainteresowania Pani osobą, czy budzi sie w nocy, czy popuszcza siusiu.
Dla dorosłego-może tak małe wydarzenie- ale dladziecka wielka trauma. Dziecko lepiej by zniosło już : ekstramalnie napiszę: ale lanie od rodzica, guza od łopatki, którego nabiła mu koleżanka z piaskownicy, obdarte ubranie.
Ale to co pisze Mama dziecka- w moich oczach, w oczach Mamy-pedagoga-terapeuty jest NIEDOPUSZCZALNE!
Mamo- proszę złożyć skargę. Nauczyciel nie ma prawa bić- sama wiem, ze dzieci potrafia byc potworkami, ale to nie oznacza, ze my nauczyciele mamy je BIC!
jest tyle metod: nagrody i kary- ale nie bicie!
Proszę zgłaszać rodzicom złe zachowania , rozmawiać z przedszkolakami- 4latkom można powtarzac w nieskonczonośc pewne rzeczy-zanim zrozumieją, ze przekraczaja granice.
Ale czy my dorośli ich nie przekraczamy?
Jednak dla nauczyciela istnieja granice, których nie powinien przekraczać, pod żądnym pozorem.
amen


wyślij odpowiedź

Autor: M jak Mama 16.06.2009 12:46  
Do nauczycielki przedszkola (juz ta osoba wie o kogo chodzi)
Chciałam tylko powiedzieć ze sykliwego i okropnego tony osoby, która na tym forum dumnie podpisuje sie jako "nauczycielka przedszkola" jest całe mnóśtwo. W każdym temacie mogę powiedzieć która wypowiedz nalezała do tej osoby, a jest tego sporo. I jestem przekonana, ze jest to jedna i ta sama osoba - wynika to z okropnego i ubliżającego tonu wzgledem rodziców i dzieci (głownie matek, które są beznadziejne, głupie i zaptarzone w swoje rozkapryszone i rozpuszczone przez nie zresztą same dzieci). Przegladam to forum od jakiegos czasu i ciężko mi uwierzyć, ze osoba, która na codzień opiekuje sie dziecmi, wychowuje je i uczy pisze takie fanaberie...

Prosze Pani prosze sie opamiętać! Ludzie na tym forum szukają pomocy, często chwytają się jej jak ostatniej deski ratunku... ktoś kto widzi problem u dziecka i pragnie go rozwązać już z samej zasady nie jest złym i okropnym rodzicem... co Pani powiedziałaby rodzinom, w których pije sie przy dziecku alkohol, maluchy są bite a wręcz katowane, zaniedbywane, głodzone...? Myślę, ze te ostre słowa, które Pani wypowiada tutaj każdorazowo mozna by skierować gdzie indziej...

Kazda normalna mama kocha swoje dziecko, chce dla niego jak najlepiej, jesli nie ma Pani nic mądrego do powiedzenia to prosze tutaj nie pisywać i nie pogrążać innych!

wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 26.06.2009 21:14  
Do dwóch ostatnich przedmówczyń.
Wy nawet nie macie pojęcia o pracy w przedszkolu i nie umiecie uważnie czytać szczególnie An Ha {jakiś chiński skrót}ponieważ piszę .że jestem matką.Dzieci często przychodzą tak poobijane,ze można przestraszyć się na ich widok, takie przychodzą z domu.Dla rodzica to normalne, ale kiedy w przedszkolu zadrapie się leciutko to już wtedy jest tragedia.Nauczycielki w przedszkolu często potrafią lepiej dopilnować 25-30 dzieci niż rodzic w domu jedno dziecko, taka jest prawda.Dzieci w przedszkolu nas kochają i czują się dobrze w naszym towarzystwie, bo to my nauczycielki często więcej czasu poświęcamy czasu dzieciom niż ich rodzic, to u nas szukają ciepła przytulają się i najchętniej spędziły by czas na naszych kolanach.Och mamy An Ha i m jak mama jesteście mało doświadczonymi mamami na razie to tylko wymądrzanie wychodzi wam najlepiej.A poza tym An Ha nie jest żadną nauczycielką- proszę się nie podawać za kogoś kim się nie jest.Nie ma Pani pojęcia o pracy w przedszkolu świadczy o tym wypowiedź, rodzic podający się za nauczycielkę.
wyślij odpowiedź

Autor: Żaneta Sojka 19.11.2009 18:01  
Odp:siniak
prosze uważać na swoje dziecko mojego syna szkoła doprowadziła do poważnej choroby był bity przez nauczycieli i zastraszany prosze ufać dziecku i pilnie go słuchać teraz ma dojść do nauczań indywidualnych a szkoła żeby nie przyznać się do winy utrudnia załatwienie mi tej sprawy już ok pół roku się nie uczy sprawa jest w prokuratórze, kuratorium i policji. prosze się trzymać i uważać
wyślij odpowiedź

Autor: agnieszka kwasniak 19.02.2010 12:23  
ja też mam problem
moja corka opowiada mi różne niestworzone historie o przedszkolance, ja juz myslałam że popadłam w swego rodzaju psychozę, żę krzyczy na nich , ze stsuje kary ,,jedzenia a stojąco " jak jakies dziecko gasda przy jedzeniu, że wyprasza za drzwi nie grzeczne i nie posłuszne dzieci, i potem ktoś po nie przychodzi, jeden dzień na nią krzyczała, ze nie umie zapiąć kurtki inny dzień popchnęła a wczoraj ją uderzyła w kolanko, jestem wstrząsnieta, ale dochodzą mnie słuchy, ze z innymi dziećmi też tak postępuje......na dzień dzisiejszy dzwoniłam do pani dyrektor, oczywiście powiedziała mi, ze dziecko zmysła.....ale doszly mnie słuchy , ze jakieś inne dziecko też uderzyła.................co mam robić, kiedy pani dyrektor tekże ją kryje........moj nr gg 19876430
wyślij odpowiedź

Autor: emi 24.02.2010 10:51  
do agnieszka kwasniak
- porozmawiaj z innym rodzicami z grupy ustalcie czy inne dzieci tez sa tak traktowane- napisz oficjalna skargę do dyrekcji z prośba o wyjasnienie sprawy w 2 egzemparzach z podbiciem ze wpłyneło. nauczycielki beda trzymac się razem chocby nie wiem co się działo najpewniej znaja sie jak łyse konie i kryja nawzajem jak nie poskutkuje to wyżej, nikt nie ma prawa bić i tak traktowac naszych skarbów. w przedszkolach cześto pracuja "ciocie z prlu" nie mówię że wszystkie ...
wyślij odpowiedź

Autor: x 24.02.2010 16:41  
ja też mam problem
"ciocie z prlu" - co za określenie , zwykła dyskryminacja- starsze tzn ,że bezużyteczne: czas szybko leci i młodość szybko mija zastanówcie się co piszecie, czy jesteście nieśmiertelni.
wyślij odpowiedź

Autor: Zenobia Juralewicz 13.05.2010 19:31  
karanie przedszkolaka
prosze o opinie nauczycieli i rodzicow przedszkolakow. Moja wnuczka jest 5 letnia dziewczynka. Zakladam, ze nie zawsze podporzadkowuje sie poleceniom nauczycieli. Za brak subordynacji od pewnego czasu jest karana czarnymi kropkami, ktore nauczycielka publicznie wpisuje do tzw. zeszytu.Wnuczka zostaje przed pozostalymi dziecmi potepiana za zachowanie i na tym konczy sie metoda wychowawcza nauczycielki. Doszlo do tego, ze mala boi sie isc do przedszkola. Stala sie zamknieta i smutna. Synowa pytajac nauczycielke o te sytuacje uslyszala, ze inne dzieci, tez sa karane kropkami za nieposluszenstwo. Zadnych innych wyjasnien. Co na to nauczyciele? Osobiscie jestem oburzona i mam ochote udac sie ze skarga do Dyrektora.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 13.05.2010 19:58  
karanie przedszkolaka
Oczywiście na skargę a może lepiej wziąć się za wychowanie wnuczki.Czarna kropka też mi kara.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Kowalczyk 13.05.2010 21:48  
Odp:karanie przedszkolaka
Wnioskuje, ze sama jestes nauczycielka, a twoje metody wychowawcze maja sie nijak do pedagogiki przedszkolakow. Czy nauczycielka nie powinna wyjasnic matce, z jakiego powodu stawia te kropki? Nie pomyslalas, ze dziecko moze czuc sie krzywdzone przez nauczycielke, ze probuje sie przeciwstawiac jej poleceniom itp. Jeden z wybitnych pedagogow powiedzial... nie ma zlych dzieci, sa niedouczeni nauczyciele.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 14.05.2010 14:27  
Odp:karanie przedszkolaka
... nie ma złych dzieci, są niedouczeni nauczyciele, dokończę i nieudolni rodzice.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 15.05.2010 14:41  
Odp:karanie przedszkolaka
To ze dziecko źle się zachowuje to na pewno nie wina nauczycielki.To jak zachowuje się dziecko zależy przede wszystkim od wzorców jakie przekazują mu rodzice.Widocznie w wychowaniu zabrakło konsekwencji i zasad.Dom rodzinny jest pierwszym i najważniejszym środowiskiem wychowawczym dla dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa Jakubowska 20.05.2010 01:02  
Odp:Odp:karanie przedszkolaka
Na pewno nie wina nauczycielki, bo sama jestes nauczycielka. A,co z dziecmi, ktore dostaja jakies czarne kropki, a ze swojego domu nie maja szans na zadne wzorce. Nie wyedukowalas sie nalezycie z wychowania przedszkolnego. Nie mysl, ze wsrod dzieci sa same grzeczne, posluszne i zdolne istotki.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 23.09.2010 14:58  
Brak chęci do pisania
Moja córcia poszła do 1 klasy SP. Od kilku dni muszą odrabiać prace domowe. Z nauką czytania nie ma problemu, ale gdy musi pisać to płacze, marudzi i wyszukuje sobie inne zajęcia, byle tylko nie pisać. Wiem, że to dopiero początki nauki ale jej reakcja mnie niepokoi, nie wiem czy to normalne. Może ktoś wie jak zachęcić dziecko do pisania?
wyślij odpowiedź

Autor: kinga w 28.09.2010 21:29  
kiedy wiemy ze nasze dziecko jest winne?
Witam!!1
Ja mam troche inny problem mianowicie moj prawie 6-cio letni syn chodzi do pierwszej klasy i jak to chlopczyk jest troche rozbrykany, dzisiaj jedna z kolezanek syna poskarzyla sie mamie ze moj syn ja kopnal. Dzis zadzwonila do mnie kolezanka i opowiedziala o calej sytuacji i przekazala ze mama dziewczynki chce ze mna porozmawiac. Jestesmy umowione na jutro. Troche nie wiem jak sie zachowac tym bardziej ze Olek twierdzi ze to dziewczynka go ciagle ciagnie i szarpie. Nie wiem co o tym myslec nie ma mnie w szkole i nigdy nikt mi nie mowil ze maly robi komus cos zlego wrecz przeciwnie dzieci bardzo go lubia. Nie twierdze ze tak nie bylo ale to sa male dzieci i jeszcze nieraz beda sie ne zgadzac itd wolalabym zalatwic to przez nauczycielke to ona spedza z nimi wiecej czasu. Kiedy rozmawialam z malym poplakal sie i mowil ze to nie prawda i sie rozplakal. A tamta dziewczynka w zeszlym tygodniu poskarzyla sie na innego chlopca i rodzice rozmawiali z nauczycielka bo tamten chlopiec nie mowi po polsku moze to wina tej malej, moze on wykorzystuje to ze rodzice ciagle staja po jej stronie? Ja rozmawialam z malym i tlumacze ze jak go bedzie zaczepiala to ma powiedziec ze nie chce sie z nia bawic i odejsc a jak nie bedzie przestawala to ma isc do pani. I kategorycznie zabronilam bic szczypac kopac itd ale czy to cos da? Nie chce go karac bo sama nie wiem czy to prawda
Pozdrawiam:)
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #        #  #       
 #     #   #####    #####   ######  
 #     #  #              #  #     # 
  #   #   #        #     #  #     # 
   ###    #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp