MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > czy to normalne?
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Beata K. 01.01.2007 11:53  
czy to normalne?
Przedszkole prywatne. Zatrudniają w charakterze wychowawcy panią psycholog kliniczną do grupy trzylatków i panią terapełtkę do grupy pięciolatków.
Dziecko trzyletnie od września ma kłopoty adaptacyjne i silne reakcje stresowe związane z przebywaniem w przedszkolu.Przez cały ten czas pani nie wie jak z dzieckiem pracować,kłopoty dziecka się pogłębiają.Pani psycholog zasięga opinii pani terapełtki-wychowawcy starszej grupy i wspólną decyzją,rodziców i dziecko wysyła się do poradni-do psychologa.
Po co przedszkole na 8 godzin dziennie zatrudnia specjalistów w charakterze wychowawców jeśli nie potrafią zaradzić takim problemom i w rezultacie kończy się na wizycie w poradni?Czy takie coś jest normalne czy ja czegoś nie rozumiem?
wyślij odpowiedź


Autor: Anna 01.01.2007 16:07  
To nie jest normalne
Przedszkole winno zatrudniać nauczycielki z właściwym wykształceniem odpowiednim dla wieku dzieci i doświadczeniem. Gdyby zastosować formułę z twojego przedszkola nauczycielki winny być zatrudniane w poradni psychologicznej. To nie ma sensu.
Czy napewno twoje przedszkole ma status przedszkola. Może jest to jedynie opieka nad dziecmi?
Jeśli jest przedszkolem można zainteresować sprawą Kuratora Oświaty sprawującego nadzór pedagogiczny nad wszystkimi przedszkolami.
wyślij odpowiedź

Autor: dana 03.01.2007 22:04  
do Beaty
ciekawa jestem co to za terapeutka, z jaką specjalnością, jaką terapię może prowadzić? a może to nauczycielka w przedszkolu, która skończyła studia podyplomowe z terapii pedagogicznej a tylko pani dyr. mówi o nie ze to terapeutka? a juz pani po studiach z psychologii ze specjalnością psycholog kliniczny napewno nie powinna być nauczycielem w przedszkolu bo psychologia to nie kierunek nauczycielski. A swoją drogą jak jest tak dobrze wykształconą osobą to powinna sama rozwiązać problem dziecka, szczególnie, że jest to dziecko z jej grupy. Jeżeli wysyła dziecko do poradni to znaczy że nie jest psychologiem albo robiła studia zaoczne z tego zajresu i nie jest dobrze przygotowana do zawodu posychologa, że nie wspomnę o zawodzie wychowawcy i nauczycielki dzieci 3 latnich czy jakichkolwiek dzieci w w ieku przedszkolnym.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata K. 04.01.2007 19:05  
czy to normalne?
Gdy rejestrowałam dziecko do poradni padło pytanie czy to przedszkole nie jest otoczone opieka psychologiczną.Powiedziałam,że jest psycholog pracujący od 7 do 15 jako wychowawca.Dyrektor przedszkola odpowiadając na pytanie,które zadano mi w poradni: "Dlaczego przedszkole zatrudniające psychologa wysyła dziecko i rodziców do drugiego psychologa-do poradni?",powiedziała,że "potrzebują wzmocnienia" i jak pani psycholog z poradni tego nie rozumie,to już jej problem.
Zabrałam stamtąd synka i zapisałam do przedszkola samorządowego,działającego kilkadziesiąt lat,na które nikt nie narzeka,a panie są po pedagogice przedszkolnej,bo inaczej by nie pracowały.
wyślij odpowiedź

Autor: dana 04.01.2007 20:00  
do Beaty K.
"Potrzebują wzmocnienia" - ale się pani dyr. naczytała mądrych książek, znowy nauczyła się nowego zwrotu i chce uchodzić za bardzo mądrą i wykształcona. ciekawe jakiego wzmocnienia? żeby coś wzmocnić to trzeba najpierw to rozpoznac i nad tym samemu popracować kilka miesięcy a potem stwierdzająć że sama sobie nie radzi z problemem jako psycholog to szuka wzmocnienie u innego psychologa. Brak mi słów! dobrze że zabrałaś synka do innego przedszkola. Powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: ania 16.01.2007 12:02  
logopeda
Identyczny przypadek miałam z logopedą w prywatnym przedszkolu. Dziewczyna po pedagogice zrobiła studia podyplomowe z logopedii i ,,pracuje,, z dziećmi dodatkowo jako logopeda. Dwa lata dziecko chodziło - za pieniądze i nic to nie dało (inni rodzice też się żalili). Zaprowadziłam je do prawdziwego logopedy (po 5 letnich studiach) i po 4 miesiącach nie ma wady wymowy.
wyślij odpowiedź

Autor: dana 16.01.2007 13:54  
logopeda
I widać zaraz jak do zawodu przygotowują podyplomówki a w wielu przypadkach także studia zaoczne. Na studiach dziennych jak się nie przykladasz do nauki(zaliczenia, egzaminy) to "wylatujesz". Podyplomowki zbierają kupę kasy i jeżeli ktoś sam nie chce zdobywać wiedzy to i tak jakoś przez te "studia" przebrnie, w końcu płaci. Jednym chodzi tylko o papierek i dostaną go. A jakim będzie później logopedą czy innym "specjalistą" to już sprawa jego sumienia:)
ale faktem jest, że jeżeli komuś zależy to i po studiach zaocznych czy podyplomowych będzie dobry w tym co robi. Kończyłam sama podyplomowke z oligofrenopedagogiki i widziałam tam różnych ludzi, jako rodzic nie chciałabym by moje dziecko trafiło na terapię czy inne zajęcia do wielu z tych osób. Pozdrawiam sumiennych studentów!
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###    #        #######   #####  
  #   #   #    #   #    #   #     # 
 #     #  #    #       #    #     # 
 #     #  #    #      #      ###### 
 #     #  #######    #            # 
  #   #        #     #      #     # 
   ###         #     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp