MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Dyktafon u przedszkolaka
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: przedszkolanka 27.03.2009 10:09  
Dyktafon u przedszkolaka
Jestem młodą nauczycielką,która nie ma jeszcze dużego doświadczenia w pracy z dziećmi. Mam w swojej grupie chłopca, który chodzi do przedszkola od lutego. Dziecko rok wcześniej chodziło już do przedszkola, ale ponieważ miało problemy z mową rodzice przestali je puszczać do przedszkola, zamiast tego zaczeli leczyć je w specjalnej poradni. Dziecko ma problemy z jąkaniem się. Teraz widać znaczą poprawę. W tym miejscu pojawia się pewien problem rodzice dają dziecku do przedszkola dyktafon i wszystkie rozmowy oraz zajęcia są nagrywane na dyktafonie. Rodzice twierdzą, że muszą wiedzieć jak dziecko mówi kiedy nie jest kontrolowane przez nich. Nietety ja czuję się zestresowana, bo każdą swoją wypowiedź muszę pinlować, co jest bardzo trudne przy dużej ilości dzieci. Mam pytanie Do Was co myślicie o tej całej sytuacji czy powinnam pozwolić na nagrywanie się, czy może kategorycznie nie godzić się. Napiszcie jak uzasadnić to rodzicom.
wyślij odpowiedź


Autor: Agata 27.03.2009 16:17  
dyktafon???
Jako mama i pedagog (narazie w stanie spoczynku) bardzo Pani wspołczuje.To co najmniej dziwna sytuacja. Oczywiscie, ze nauczyciel stara sie mowic do dzieci poprawną polszczyzną, ale jest to jezyk mowiony, ktory nie jest językiem literackim i analizujac go zawsze mozna znalezc błędy. Moze rozmowa z dyrekcją? Moze ustali Pani z rodzicami, ze bedziecie wyrywkowo nagrywac, kilka minut w czasie zajęc, kilka w czasie spontanicznej zabawy itp. Nie wyobrazam sobie, ze bym byla ciagle nagrywana, to jak praca na podsłuchu...
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 27.03.2009 16:40  
Odp:Dyktafon u przedszkolaka
Ja myślę, że zaszło nieporozumienie. Nauczycielka chyba nie do końca zrozumiała intencje rodziców. Z postu Pani wynika, że rodzice chcą mieć nagranie mowy dziecka, a nie Pani. Proponuję tak: często organizować sytuacje edukacyjne tak, aby chłopiec mógł/chciał wypowiadać się i wtedy nagrywać. Rodzice będą mieli znakomity materiał porównawczy mowy swojego dziecka. Jestem pewna, że o to własnie im chodziło.
Dla pewności proszę poprosić rodziców o wyjasnienie sytuacji i ustalenie zasad współpracy w tej kwestii.
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka Przedszkola 02.04.2009 07:08  
Co to ma być???
Nie rozumiem po co ci rodzice nagrywają "dzień" przedszkolaka? czy wogóle przy dzisiejszym "zapędzeniu" tego świata są w stanie odsłuchać po powrocie z pracy (a może nie pracują i słuchają całymi dniami?) 10-godzinny materiał (niekoniecznie najlepszej jakości , pełen hałasów naturalnych dla świata dzieci przebywających w grupie)???Niesamowite.
Współczuję pani.
wyślij odpowiedź

Autor: martucha 10.04.2009 17:19  
dziwne
"Nietety ja czuję się zestresowana, bo każdą swoją wypowiedź muszę pinlować, co jest bardzo trudne przy dużej ilości dzieci."

urocze...tzn przy duzej ilosci dzieci co zdaza sie pani powiedziec czego dorosla osoba nie powinna slyszec?
sama wolalbym byc nie nagrywana - pracuje z dziecmi - ale bynajmniej nie dlatego ze mowie cos w nerwach do dzieci a czego sie wstydze przy doroslych
wyślij odpowiedź

Autor: Marcin 13.04.2009 16:35  
?
Rejestrowanie zachowania, wypowiedzi w pracy jest możliwe o ile pracodac przy podpisywaniu umowy powiadomi o tym wpozostałym przypadku jest niedopuszczalne.
wyślij odpowiedź

Autor: miwues 13.04.2009 20:24  
Piszesz o Kodeksie pracy, a on tu ma znaczenie drugorzędne. Nie mamy tu do czynienia z rejestracją rozmów pracownika przez pracodawcę. Tutaj taka rejestracja jest niedopuszczalna z powodów metodycznych: obecność urządzeń rejestrujących dźwięk uniemożliwia nauczycielce nawiązanie autentycznych, głębokich relacji osobowych z wychowankiem.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 17.04.2009 15:29  
Dyktafon u przedszkolaka
Bardzo współczuję młodej nauczycielce, pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Od wielu lat pracuję w przedszkolu, ale nie wyobrazam sobie sytuacji ,zeby dziecko przychodziło do przedszkola z dyktafonem, następnym krokiem pewnie będzie kamera. Według mnie rodzice w ten sposób chcą kontrolować nauczycielkę i czekać na jakiś błąd z jej strony. Uwazam, ze nie na miejscu sa słowa "martuchy"a właściwie łapanie za słówka i kto to pisze także nauczycielka, która uważa się chyba za ideał nie popełniający zadnych błedów.Rodzice potrafią być okropni i nie wiadomo , które słowo może im się nie spodobać, a ta biedna dziewczyna czuje się cały czas kontrolowana. Dla mnie to zwykłe szpiegostwo i radziłabym domagać się zakazu takich praktyk przez rodziców. Dla mnie jest zwykły brak zaufania i brak szacunku.
wyślij odpowiedź

Autor: kt 21.01.2012 21:25  
dziwne
u nas dyrekcja nigdy by sie na takie cos nie zgodzila
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 22.01.2012 08:47  
Odp:dziwne
Ja również nie widzę sensu takiej działalności. Rozumiem, że po południu rodzice spędzają długie godziny na odsłuchaniu nagrania - i na tym ma polegać pomoc dziecku? Może lepiej przeznaczyć te godziny na wspólne spędzanie czasu, zabawę, kontakty, terapię? A w ogóle to dyrekcja została powiadomiona o takich praktykach ze strony rodziców? Wyraziła zgodę? Czy może jest to samodzielna inicjatywa i tylko Ty o tym wiesz? U nas też by to nie przeszło. Gdyby rodzic chciał mógłby od czasu do czasu uczestniczyć bezpośrednio w zajęciach, aby obserwować swoje dziecko, ale coś takiego....Ja nie mam nic do ukrycia, jeśli chodzi o kontakty z dziećmi, zresztą moja sala jest obok gabinetu dyrektorki i ona bardzo często mówi, że właściwie to wie, co się u mnie dzieje i jak wyglądają moje relacje z dziećmi. Twierdzi, że potrafię nawiązać więź z każdym dzieckiem, świetnie się nimi dogaduję i porozumiewam a mimo to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji jak opisana wyżej. Są pewne granice, których się nie przekracza, nawet w imię dziwnie pojętego dobra dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczyciel przedszkola 24.01.2012 10:39  
aparaty
A co powiecie na to, że u mnie w dniu zabawkowym dzieci przynoszą zabawkowe aparaty fotograficzne, które robia prawdziwe zdjęcia i nagrywaja prawdziwe filmy z dźwiękiem?
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 24.01.2012 19:39  
Odp:aparaty
u nas też tak było - dzieci zaczęły przynosić prawdziwe komórki, świecące miecze (?????????)co dosłownie wzbudziło moją grozę, ale do czasu. Na zebraniu z rodzicami wspólnie ustaliliśmy, jakiego typu zabawki to mogą być i poprosiłam, aby każdy przestrzegał wspólnie ustalonych zasad, w przeciwnym wypadku taki dzień zabawki przestaje mieć jakikolwiek sens. Oczywiście dzieci i rodzice próbowali przeforsować swoje racje pojawiając się w drzwiach z przeróżnymi cudami, ale ja zdecydowanie prosiłam, aby zabrać to do domu i odwoływałam się do przyjętych zasad. Teraz już nie mam takich problemów.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 24.01.2012 20:30  
dyktafony, aparaty
Nie pozwoliłabym mojemu synowi wziąć takiej zabawki do przedszkola. Myślę też, że każdy skuteczny w działaniu nauczyciel poradzi sobie z takim problemem.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 25.01.2012 16:37  
Odp:aparaty
Jak czytam to dziwie się bezradności nauczycielek. Moja grupa w piątek ma dzień kiedy mogą przynosić zabawki. Jednak jest to tylko moja dobra wola i w kazdej chwili mogę zrezygnować z tego. Ale wiem jak dzieci lubią ten dzień i nie mam serca, aby pozbawić ich tej przyjemności.Oczywiście rodzice wiedza,ze ja za te zabawki nie odpowiadam i jeśli ktoś komuś coś popsuje to niestety ja nie ponoszę odpowiedzialności.Dzieci przynoszą maskotki małe samochodziki, bobaski itp. Nie wolno przynościć pistoletów,łuków nic co kojarzy się z przemocą. Rodzice sa naprawdę mądrzy i nie było przypadku, aby przyniosły aparaty, dyktafony. A gdyby coś takiego się zdarzyło ja nie pozwolę wnieść tego na salę.Za dzieci odpowiadam ja i to ja ustalam reguły. A co do wpisu nauczycielki, która twierdzi,że dziecko ma dyktafon , bo rodzice chcą słyszeć jak mówi kiedy nie jest przez nich kontrolowane. No dobrze na zajęciu z mowy z matematyki może być. Ale jak ma się do tej mowy gimnastyka, zajęcia z plastyki, czy kiedy siedzą przy posiłku i musi być cicho. Na zajęciu jeśli by to było zalecenie logopedy zgodziłabym się, ale musiałoby być zalecenie. Ale jeśli to tylko wymysł rodziców to dyktafon znalazł by się w szafce i nie byłoby dyskusji.To my odpowiadamy za dzieci i my decydujemy co dziecko ewentualnie może przynieść do przedszkola. Jeśli mają to być zabawki to muszą być bezpieczne i nie kojarzyć się z agresją.U nas dzieci w przedszkolu nie maja pistoletów, mieczy, czołgów i nie pozwalamy im się bawić w "wojnę"
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 25.01.2012 19:25  
Odp:Odp:aparaty
Beato, żeby było jasne. To, że napisałam o mieczach nie znaczy, że wyraziłam zgodę na zabawę taką zabawką. "Zarekwirowałam" ją i oddałam matce podczas odbierania dziecka z przedszkola tłumacząc dlaczego nie pozwalam bawić się takimi psudozabawkami. Sadzę, że w każdym przedszkolu jest zakaz zabawy w "wojnę" i nawet nie widziałam potrzeby pisania tego, gdyż uznałam za naturalną i oczywistą rzecz. Oczywiście na początku roku szkolnego dzieci próbują czasem skonstruować z klocków jakiś gadżecik i po cichu mierzą w siebie, ale jest to tłumione w zarodku. Konsekwencja się opłaca, po pewnym czasie nawet do głowy im nie przyjdzie zorganizowanie takiej zabawy. Wszystko zależy od tego, na ile pozwolimy dzieciom i jeśli czegoś zabraniamy to tłumaczymy, dlaczego.
wyślij odpowiedź

Autor: Hildegarda 08.02.2012 00:22  
Hildegarda
Dyktafon - źle przeszkadza w nawiązaniu relacji.
Miecze, pistolety itp. - oj Ministerstwo Obrony Narodowej będzie się gniewało na ten zakaz, jak dziecko bawi się w wojnę to potem lepszy żołnierz z niego
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 08.02.2012 10:18  
Odp:Hildegarda
Teraz nie ma obowiązku służby wojskowej,a po drugie nie każde dziecko marzy o byciu żołnierzem !
wyślij odpowiedź

Autor: iwona 26.05.2012 01:06  
???
a ja myslę ze rodzice dają dzieciakowi dyktafon nie dlatego zeby sprawdzic jak mówi dziecko podczas zajęc w przedszkolu tylko sprawdzają w jaki sposób jest traktowane przez opiekunów ! byc moze problem z mowa -jąkanie powstało na skutek duzego stresu ,mogło byc zle traktowane w poprzednim przedszkolu i rodzice sie obawiają ze sytuacja sie powtórzy ale to tylko moja teoria. nawiasem mówiąc to nie głupi pomysł z tym dyktafonem bo wielu rodziców zastanawia sie nie raz ..dlaczego dzieci nie chcą chodzic do przedszkola?dlaczego budza sie w nocy z płaczem?dlaczego zaczynaja sie jąkac lub w ogóle przestaja mówic ,zamykaja się w sobie etc gdyby chociaz jeden dzien przedszkolaka byl nagrany na dyktafon to by pewnie nie jeden rodzic zabrałby dziecko z przedszkola,nie czarujmy się nie wszystkie dzieci są tak"super taktowane" przez wychowawców i swoich rówiesników z grupy.
wyślij odpowiedź

Autor: Miki 20.11.2012 11:17  
Miki
Z tymi rodzicami jest coś nie tak. Jak to dziecko może funkcjonować jeśli ma urządzenie rejestrujące jego mowę. Intencje, zachowanie rodziców są absurdalne i mogą zaszkodzić temu dziecku. Jakie są powody ich zachowania? Jedynak, chora miłość do dziecka, nadmiar czasu i bujna wyobraźnia. Dlaczego dyrektor placówki nie reaguje? Opinia psychologa to konieczność. Gdzie takie absurdy mają miejsce gdzie rodzic ma więcej do powiedzenia niż nauczyciel. Opinia specjalisty nie jest ważna i dochodzi do takich sytuacji. Jeśli dyktafon to rodzic przedstawia opinie psychologa odnośnie dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 20.11.2012 17:54  
Miki
Gdyby któreś z moich wychowanków przyniosło dyktafon to sprzęt ten wylądował by w szatni. O tym co dziecko może przynieśc do przedszkola decyduje nauczyciel a rodzic musi sie dostosować.Mam taki jesen dzień kiedy dzieci moga przynieśc zabawkę, ale wyłącznie zabawkę. Nie spotkałam się jeszcze z taka głupota rodzica w swojej pracy.Popieram wypowiedź Miki w 100 %. Dyrektor tej placówki powinien zmienic zawód.
wyślij odpowiedź

Autor: Klops Wujaszku 06.09.2013 10:54  
A ja mam problem z religią w przedszkolu. Dyktafon może być rozwiązaniem.
Sam niewierzący - mam zamiar dać dzieciom wybór w kwestii religii. Nie zabronię więc dzieciom uczęszczania na lekcje Katolicyzmu. Mam jednak obawy czy nie zostaną poddane zbyt mocnej indoktrynacji. Chcę wiedzieć, o czym i jak się na takich lekcjach mówi. Skoro nie mam do wyboru religioznawstwa czy kulturoznawstwa - wybieram dyktafon.
wyślij odpowiedź

Autor: jasiu 20.01.2014 18:13  
tylem do dziecka
"Moja grupa w piątek ma dzień kiedy mogą przynosić zabawki. Jednak jest to tylko moja dobra wola" widze tutaj postawe typu tylem do dziecka, tylem do rodzica, Jak nauczycielka jest w porzadku, to nie musi sie obawiac nagrywania
wyślij odpowiedź

Autor: Donata 20.01.2014 18:52  
tylem do dziecka
A gdzie zaufanie do nauczyciela? Dla mnie to zwykłe chamstwo dawać dziecku dyktafon. Moze zacznijmy się tak wszyscy nagrywać, w pracy, w kolejkach, w kosciele a nóz cos wyłapiemy i podamy kogos do sadu. Paranoja i głupota. Niech rodzice, którym przyjdzie to do głowy spojrza tak obiektywnie na siebie, na swoje zachowania, język którym posługuja sie przy dziecku , bo dzieci bardzo chętnie opowiadaja w przedszkolu co mama robiła, jak krzyczała, jak kłóciła sie z tatą, jak po wizycie gosci chwiała sie na nogach itp, itd. Na pytanie do dziecka "skad znasz takie brzydkie słowa " dzieci zazwyczaj odpowiadaja "mama tak mówi do taty, czy odwrotnie" W ubiegłym roku chłopiec opowiadał jak to tata bił mamę, jak pijana mama spadła ze schodów i tak długo póxnije leżała. A moze tak kochani rodzice nagrajcie te scenki z waszego zycia i podrzućcie nam do przedszkola.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 23.01.2014 13:00  
Donata
Ciekawa jestem jak pani reaguje w sytuacji, na żywo, kiedy dziecko opowiada takie rzeczy? I co pani robi, aby dziecku pomóc? Pisać o dramatach dzieci z nieskrywaną satysfakcją? Tak nie można. Poza tym na przekleństwa dzieci nie reaguje się pytaniem "skąd znasz takie słowo?". Nie lepiej powiedzieć: nie mów tak, tak nieładnie.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka Z 21.03.2017 23:38  
Nagrywanie w przedszkolu
Drogie mamy ja zakupiłam urządzenie do nagrywania dźwięku za 150zł w http://spydevice.pl . Panowie poinformowali mnie że mogę się narazić na konsekwencje prawne ale dobro dziecka było dla mnie ważniejsze. Gdybym nie miała podstaw to bym tego nie zrobiła a tak okazało się że jedna z Pań znęcała się psychicznie nad dziećmi i wyleciała z pracy.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewka 23.03.2017 22:22  
Nagrywanie w przedszkolu.
Wiesz co kobieto za takie rzeczy powinnas wyladowac w wiezieniu. Zycze ci aby ktos ci kiedys tsk samo zrobil i zeby cie wywalili z pracy na zbity pysk.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 24.04.2017 09:27  
Odp:Nagrywanie w przedszkolu.
Ewka, ale skoro przedszkolanka się znęcała to chyba dobrze, że ją nagrała. Moje dziecko miało straszną przygodę z przedszkolanką, która tak krzyczała, że w całej szkole wszyscy narzekali. rzucała czym popadło. Ja moje dziecko przeniosłam i miało świetną przedszkolankę a dyrektor, któremu kilka mam zgłaszało problem mówił, że musi dopracować do emerytury. Nie miałam dyktafonu, telefonu dziecku do przedszkola się nie dawało. Nie każdy powinien pracować z dziećmi, każdy natomiast może skończyć pedagogikę i dostać się do pracy w przedszkolu. Wiesz jak zmieszana była przedszkolanka, gdy z kilkoma mamami umówiliśmy się, że podsłuchamy czy dzieci mówią prawdę. Przy mamach anioł a z dziećmi demon. Agnieszko Z zrobiłaś kawał dobrej roboty i uratowałaś dzieciom zdrowie, w końcu ONE najważniejsze.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 24.04.2017 09:29  
Odp:Nagrywanie w przedszkolu
Dodam, że moje dziecko młodsze w 1szej klasie miało taką nauczycielkę, że teraz też ma problemy, bo dzieci zaczęły nagrywać na polecenie mam... I bardzo dobrze.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 24.04.2017 09:33  
Odp:Odp:Nagrywanie w przedszkolu
Tzn, moje jest w 3kl, już. Do nauczycielki do domu chodzi bo ma świetną, ale zdarzają się przypadkowi ludzie w tym zawodzie i skoro 25dzieci sie żali, bolą je brzuchy z nerwów, nie śpią w nocy to co, zostawić to, byleby nauczyciel miał pracę? Do klasy, w której uczyła ta pani rodzice nie chcieli zapisywać dzieci. Dziś podobno nie pracuje dzięki właśnie rodzicom.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #  #        #     # 
 #     #   #####   ######    #####  
 #     #        #  #     #  #     # 
  #   #   #     #  #     #  #     # 
   ###     #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp