MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Pani Przedszkolanka
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: ania 09.10.2008 20:57  
Pani Przedszkolanka
Witam serdecznie,
moja córka zaczeła chodzic do przedszkola od 1 września br. razem z cała grupą 3 latków.
Grupą opiekują sie 2 Panie Wychowawczynie oraz 2 pomoce,panie sie wymieniają gdzie w porze obiadowej sa wszystkie 4. Jedna z wychowawczyń jest Pani ktora zaczeła od września prace w przedszkolu, wczesniej uczyła w szkole podstawowej klasy 0-3. No i tu zaczyna sie nasz problem.
rodzicie coraz czesciej skarza sie na ową Panią, Pani krzyczy na dzieci, rano jak jest jej dyzur jedna wielka chisteria, dzieci sa zastraszane, słyszałam sama jak mówila do dziecka
"Karolku jedz bo jak nie zjesz to mama po ciebie nie przyjdzie", moja córka sie skarzy ze Pani nie chce z nia rozmawiac i kaze jej sie przebierac pomimo mojej prośby do dyrekcji. Kaze jej lezakowac. JEstem w stanie zrozumiec wiele rzeczy jak i to ze jezeli moja nie bedzie chciala, połowa grupy równiez zbojkotuje.
wczoraj odbyło sie spotkanie rodziców gdzie większościa głosów 20 na 25 chce zmiany wychowawczyni, poradzcie jak to szybko i sprawie załatwic. Gdzie nie popełnic błędu.
wyślij odpowiedź


Autor: Magda 10.10.2008 18:40  
Do Pani Ani
Póki co, same błędy

1.Upatruje Pani problem w tym, że nauczycielka do tej pory pracowała w szkole

2."Panie krzyczy na dzieci" - na każde dziecko indywidualnie, czy mówi głosniej zwracając sie grupy 25 bawiących się maluchów. Ma Pani świadomośc jaki hałas potrafi storzyć taka ilość dzieci? Czasami nauczycielka musi przebić się głosem, żeby ją usłyszano /choć byc może sama tego nie lubi/

3. Do zjadania posiłków zachęca rzeczywiście bardzo niefortunnie - nie wolno tak straszyć dzieci. Plusem jest to, ze dba, żeby dzieci nie były głodne. Może warto to docenić, a sposobach zachęcania spokojnie porozmawiać.

4. Pani post jest bardzo emocjonalny. Domyślam się,że problem jest głównym tematem rozmów w domu i z innymi rodzicami w przedszkolu. Jesli dziecko przysłuchuje się takim opiniom o swojej pani, to podsysa jego nichcęc i strach. A stąd już krok do histerii.

5. W ową histerię popadaja co gorsza rodzice szykując bojkot, zamiast rzeczowo i spokojnie porozmawiać z wychowawczynią o swoich obawach.

6.Wychowanie przedszkolne to jakby nie było wychowanie w pewnej zbiorowości, gdzie tzreba sie poddać okreslonym regułom. Jak Pani wyobraża sobie sprawę leżakowania? 20 dzieci odpoczywa, a wtym czasie Pani córka biega po klasie stuka klockami? Proszę pamiętać również o potrzebach innych dzieci.

7. Okreslenie Pani: "szybko i sprawnie załatwic sprawę" jest kuriozalne. Szybko i sprawnie można kogoś roztrzelać - przepraszam za ironię, ale w wychowanie dziecka to żmudna i długotrwała praca rodziców i współpraca z instytucjami wspomagającymi oparta głównie na wzajemniej zyczliwości i poszanowaniu.
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 12.10.2008 00:02  
do pani Ani
Myśle, że powinniście Państwo ( czyli rodzice tych 20 dzieci) zgłosić zastrzeżenia dyrektorowi przedszkola. Najlepiej pisemnie i koniecznie do wiadomości kuratorium.
Uwazam, ze krzyczenie na dzieci, straszenie ich jest absolutnie niedopuszczalne. Też uwazam, ze należy to załatwić "szybko i sprawnie" tak, aby dzieci nie były wiecej wiecej narazone na stresy i kontakt z ową przedszkolanką.

Życzliwość i poszanowanie ( o które tak apeluje pani Magda) należy sie również (zwłaszcza!)dzieciom i ich rodzicom. Bo to pani przedszkolanka jest tu dla dzieci a nie odwrotnie.
Sugerowanie autorytatywnie rodzicom histerii jest tu nie na miejscu i w dodatku obrażliwe.

wyślij odpowiedź

Autor: Magda 12.10.2008 19:00  
Odp:do pani Agi
Pytam /przemawia przeze mnie troska/ czy Pani czyta ze zrozumieniem? Wyrażnie zwróciłam uwagę na fakt, że nie wolno straszyć dzieci.Proszę prześledzić watek i nie powtarzać tego co oczywiste.

Skąd u Pani tyle wyniosłości? Czyżby własne problemy emocjonalne?
Proszę Pani, nauczycielka przedszkola to nie kelnerka podająca w ukłonach dzieciom i ich rodzicom własną pracę, a często również osobiste poświęcenie i zaangażowanie. Nauczycielka to partnerka, sojuszniczka w wychowaniu dziecka.
Więc proszę więcej nie wypisywać obscenicznych tekstów typu:"kto dla kogo". To również to POSZANOWANIE, odnoszę wrażenie, że Pani nie rozumie tego pojęcia. Wytłumaczę: poszanowanie dotyczy obu stron!

I na koniec. No, poniosło Panią - syndrom samonakręcania! Do dyrekora, do kuratorium, a dlaczego nie dalej? Może MEN? Może Strasburg?
I to jest ten przykład zyczliwości i poszanowania, który łaskawa była Pani podkreślić w mojej wypowiedzi?

Proszę Pani, nic nikogo nie zwalnia od myślenia, nawet chwilowe emocje związane z przeczytaniem postu, który prezentuje odmienny punkt widzenia.


wyślij odpowiedź

Autor: Aga 12.10.2008 21:53  
odp.
Skoro rodzice 20 dzieci uznali, że nie są zadowoleni z pracy przedszkolanki to oczywiste jest, że powinni zwrócić się do jej przełożonych. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

Pani Magdo prosze przeczytać jeszcze raz mój poprzedni post na spokojnie i z uwagą. Pani zaczepne uwagi nijak sie mają do tego, co w nim napisalam. Koniec kropka. Miłego dnia.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 12.10.2008 22:16  
Odp:odp.
Ale dlaczego nie porozmawiać najpierw z tą nauczycielką? Dlaczego wszystko ma odbywać się za jej plecami? Ludzie nie nakrecajcie się nawzajem. Magda ma rację. Nie macie zadnych rzeczowych argumentów. Kierujecie się tylko emocjami - nie chcecie poznać punktu widzenia ani dać szansy drugiej stronie. Może mogłaby naprawić błędy?
Magda ma rację. Nie macie zadnych rzeczowych argumentów.
A jak nic nie wskóracie to co - zaczniecie jej opony w samochodzie przebijać? A może aninimowe groźby pisać - może sama zrezygnuje z pracy. Wstyd! Dorośli ludzie...
wyślij odpowiedź

Autor: mama 12.10.2008 22:35  
do Kasi
Nie wiadomo czy nie mają rzeczowych argumentów. Moze mają tylko Ania o szczególach nie napisała. Jak dyrektor z tą nauczycielką porozmawia to tym bardziej sie postara i naprawi błędy ;)
Cóż to za pomysły Kasiu? Opony przebijać? Anonimy?
Toż to nie banda kryminalistów tylko normalni ludzie dbający o swoje dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: Magda 12.10.2008 22:56  
Odp:odp.
Pani Ago!
Proszę nie przytaczać argumentów o 20 rodzicach, bo to może być nieprawda. Teoria powszechności jest z reguły populistyczna i najczęściej mija się z prawdą. Co najwyżej jest subiektywna oceną.

A teraz to co mnie dotyczy. Pani Ago, nie ZACZEPNE uwagi, tylko PROWOKUJĄCE. Ich celem jest sprowokowanie do myślenia, ale Pani tego nie zrozumiała.

Infatylne sforułowanie Pani/szczególnie upodobały sobie takie powiedzenie dzieci w przedszkolu/:"koniec i kropka", dobitnie świadczy, że brakło już Pani argumentów. Zatem rzeczywiście czas zakończyć dywagacje na ten temat.

Mimo wszystko, pozdrawiam ciepło Panią
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 12.10.2008 23:20  
odp.
Zabawne :)
To Pani mnie nie zrozumiała Pani Magdo.
Nie odpowiada mi Pani sposób powadzenia rozmowy - sprowadzanie jej do obrażania adwersarza i insynuacje. Trudno w takiej sytuacji dyskutować o czymkolwiek i dlatego lepiej ją zakończyć.

O 20 rodzicach pisze pani Ania - mniemam, że jednak nie czyta Pani dokładnie.

wyślij odpowiedź

Autor: Anka 14.10.2008 08:23  
odpowiedz
Gwoli wyjaśnienia,
popieram sie tylko i wyłącznie na kilku przykładach podanych przez rodziców, spotkalismy sie w gronie rodziców, i większościa głosów chcemy zmienic przedszkolanke, moze faktycznie ja do tego podchodze emocjonalnie, ale nie tylko ja mam negatwne odczucia co do Pani ktora została zatrudniona od września.

"Póki co, same błędy

1.Upatruje Pani problem w tym, że nauczycielka do tej pory pracowała w szkole

oczywiscie ze jest to dla nas problem, Pani nie chce np. pomagac dzieciom zakladac buty twierdzac ze maja to robic sami, wg. niej w tym wieku powinni byc bardziej samodzielne (3 latki które sa od półtora miesiaca w przedszkolu), a juz dobiła mnie sytuacja gdy dziecko sie zmoczyło i Pani kazala jej spac w zasikanej pościeli bo inaczej sie nie nauczy. to kilka przykładów i moim zdaniem to zaleciałosci ze szkoły. I mi to osobiście przeszkadza, nie chce aby te najwazniejsze kilka tygodni w zyciu mojego dziecka jako przedszkolaka wywarło na niej traume. Zapewnie odeprzesz kazdy moj argument tak błachy a dla mnie tak istotny

2."Panie krzyczy na dzieci" - na każde dziecko indywidualnie, czy mówi głosniej zwracając sie grupy 25 bawiących się maluchów. Ma Pani świadomośc jaki hałas potrafi storzyć taka ilość dzieci? Czasami nauczycielka musi przebić się głosem, żeby ją usłyszano /choć byc może sama tego nie lubi/

oczywiscie ze mam swiadomość jakie jest natęzenie hałasu w takiej grupie ale czy powodem do krzyku jest prośba o pomoc w toalecie, albo wolanie o pomoc a Pani z krzykiem ze sie nie rozerwie.


3. Do zjadania posiłków zachęca rzeczywiście bardzo niefortunnie - nie wolno tak straszyć dzieci. Plusem jest to, ze dba, żeby dzieci nie były głodne. Może warto to docenić, a sposobach zachęcania spokojnie porozmawiać.

bardzo niefortunnie to delikatne określenie, nie wiem czy plusem jest nakarmienie dziecka kasza manna ktorej nie lubi, na siłe. I nie zamierzam tego doceniac bo wole aby moje dziecko zjadło więcej przy kolejnym posiłku niz było karmione na siłę kasza manna której ja tez nie cierpie.

4. Pani post jest bardzo emocjonalny. Domyślam się,że problem jest głównym tematem rozmów w domu i z innymi rodzicami w przedszkolu. Jesli dziecko przysłuchuje się takim opiniom o swojej pani, to podsysa jego nichcęc i strach. A stąd już krok do histerii.

o to moze byc Pani spokojna, nie jest to temat rozmow przy dziecku. Wiec prosze nie wyciągac wniosków. Rozmawialismy o problemie w grupie 22 rodziców ktorzy stawili sie na zebraniu. Kazdy z nich mial jakies spostrzezenia łącznie z tym ze niektore dzieci na widok owej Pani potrafią sie poprostu zsikac w majtki.

5. W ową histerię popadaja co gorsza rodzice szykując bojkot, zamiast rzeczowo i spokojnie porozmawiać z wychowawczynią o swoich obawach.


skąd te wnioski,
rozmawialismy z Pania 4 razy jako trójka klasowa,
2 razy rozmawiała z nia główna opiekunka grupy. Na efekty pozostaje poczekac.

6.Wychowanie przedszkolne to jakby nie było wychowanie w pewnej zbiorowości, gdzie tzreba sie poddać okreslonym regułom. Jak Pani wyobraża sobie sprawę leżakowania? 20 dzieci odpoczywa, a wtym czasie Pani córka biega po klasie stuka klockami? Proszę pamiętać również o potrzebach innych dzieci.

czym dalej czytam Pani wypowiedz tym bardziej odnosze wrazenie ze ma Pani zle zobrazowana sytuacje opierając sie nie wiadomo na czym. Bedac pod opieką głównej przedszkolanki w grupie moje dziecko przebrane w pizame siedzi na lezaczku i poprostu siedzi nie przeszkadzajać nikomu, jezdziłam do przedszkola kilkaktornie jak wygląda lezakowanie na obu zmianach Pań. Różnica radykalna.

7. Okreslenie Pani: "szybko i sprawnie załatwic sprawę" jest kuriozalne. Szybko i sprawnie można kogoś roztrzelać - przepraszam za ironię, ale w wychowanie dziecka to żmudna i długotrwała praca rodziców i współpraca z instytucjami wspomagającymi oparta głównie na wzajemniej zyczliwości i poszanowaniu."

Ale jezeli rodzicom nie podoba sie sposób wychowywania przez Panią to mamy prawo ządac zmiany opiekunki oczywiscie wczesniej podejmujac wszystkie stosowne próby,

bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedzi,

pozdrawiam

Anka
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 14.10.2008 21:45  
sprostowanie
Już nie ma zawodu PRZEDSZKOLANKA- kiedyś( przed wojna pracowły freblanki) a teraz w przedszkolach pracują NAUCZYCIELKI. A poza tym jeśli jesteście Państwo tak bardzo niezadowoleni to szukajcie raczej innego przedszkola, a nie wyrzucajcie nauczycieli z pracy - nie macie takiego prawa i ....chwała!Pozdrawiam sfrustrowanych rodzicow
wyślij odpowiedź

Autor: mama 14.10.2008 22:53  
odp.
Dlaczego niby rodziców sfrustrowanych ?
Opisane powyżej zostało wyrażnie i rozsądnie dlaczego są niezadowoleni. Mają prawo działać i powinni reagować. Poza tym nikogo z pracy na razie nie wyrzucili. Chociaż może by sie przydało. Ten zawod nie jest "dożywotni" Jak widać nie każdy sie do niego nadaje. A zdanie rodziców jest tu nie do przecenienia.
Odnoszę wrazenie, ze każdy głos krytyczny wyzwala w niektórych tu na forum niezrozumiałą agresję, ironizowanie.
Nie rozumiem dlaczego tak łatwo bagatelizujecie panie błedy swoich (jak rozumiem) koleżanek po fachu a w ogóle nie przejmujecie się dziećmi i ich rodzicami? Dlaczego to niby oni mają zmieniać przedszkole?
Miałam okazję poznać kilka nauczycielek przedszkolnych i zdecydowana większość to były panie naprawdę lubiące swoją pracę, zaangażowane, uwielbiane przez dzieci i co najważniejsze bardzo chwalone i doceniane przez rodzicow. Uważam, że tylko takie powinny pracować z dziećmi.
Dlatego popieram panią Anię i życzę jej powodzenia.
wyślij odpowiedź

Autor: też mama 14.10.2008 23:05  
czasami ręcę opadają
Jak w tych przedszkolach jest źle?
Pani każe jeść - źle, pozwala nie jeść - dzieci głodne.
Upomni dziecko - zła, nie upomni i ten walnie Krzysia, Jasia klockiem w głowe - nie dba o bezpieczeństwo.
Nie ptzytuli - podła, przytuli - kto wie, może molestuje?
Daje kartkę do rysowania - zamęcza dzieci, nie daje - niczego nie uczy.
I huzia na Józia! Organizujemy bojkot! Matka Polka przecież ma prawo!

Zwracam się do nauczycielek.
Współczuje wam takich rodziców życzę wiele wytrwałości.

wyślij odpowiedź

Autor: anka 14.10.2008 23:18  
Odp:czasami ręcę opadają
uprzejmie prosze powstrzymac cała swoja złośliwość i nie odpisywac w moim wątku,

wyślij odpowiedź

Autor: anka 14.10.2008 23:23  
Odp:sprostowanie
Już nie ma zawodu PRZEDSZKOLANKA- kiedyś( przed wojna pracowły freblanki) a teraz w przedszkolach pracują NAUCZYCIELKI. A poza tym jeśli jesteście Państwo tak bardzo niezadowoleni to szukajcie raczej innego przedszkola, a nie wyrzucajcie nauczycieli z pracy - nie macie takiego prawa i ....chwała!Pozdrawiam sfrustrowanych rodzicow


dziękuje za sprostowanie,
niestety jest Pani w błędzie, w statusie przedszkola jest zapis - ktory mówi o tym, ze większościa głosów rodziców danej grupy przedszkolnej, mozna wystąpic z wnioskiem do dyrekcji o zmiane opiekunki. Majac oczywiście odpowiednie argumenty.
Daleko mi do frustracji i prosze mnie nie osądzac. Zachowac swoje opinie dla siebie.
wyślij odpowiedź

Autor: też mama 14.10.2008 23:32  
Odp:Odp:czasami ręcę opadają
Forum to takie miejsce w internecie, gdzie każdy ma prawo wyrazic swoje zdanie. Wątki na tym forum nie sa niczyja prywatnością.
Skoro zdecydowała sie Pani podzielić własnymi sposrzeżeniami, to konsekwencja tego są inne posty.
Jeśli Panią to irytuje, to wystarczy nie otwierać tej strony

wyślij odpowiedź

Autor: anka 15.10.2008 08:08  
Odp:Odp:Odp:czasami ręcę opadają
forum to takie miejsce gdzie mozna równiez uprzejmie poprosic kulturalnych uzytkowników o odrobine kultury.
wyślij odpowiedź

Autor: Piotr pedagog 15.10.2008 08:57  
Odp:Odp:Odp:Odp:czasami ręcę opadają
Pani Aniu
Nadwrazliwość i spiskowa teoria dziejów to kiepscy doradcy. Upatruje pani zewsząd krzywdy.Zadała Pani pytanie na formu, otrzymała Pani różne odpowiedzi. Ma Pani świetną okazje poznać rózne poglądy na interesującą Panią sprawę. Może zamiast ciągle żyć w buncie warto wsłuchać się w głosy innych ludzi. Zresztą chyba dlatego Pani opisała swój problem.
Czy Pani posty są kulturalne? Kultura to min.powściągliwość emocji.Złe emocje rodzą złe emocje. Pani niweczy każdy post, który odbiega od Pani przekonań.Pani nie słucha, Pani już WIE!
wyślij odpowiedź

Autor: zakończenie 15.10.2008 17:50  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:czasami ręcę opadają
Panie Piotrze,
dziękuje za odpowiedzi, nie mam ochoty rozstrząsac czy moje posty, sa kulturalne czy nie, ale niestety, intuicja mnie nie zawiodła tym razem, zreszta chyba wszystkich rodziców z grupy mojej córki, od dzisiaj ta Pani nie pracuje w tym przedszkolu, materiał ktory dzisiaj obejrzałam wstrząsnął mną, Pani zamknęła dziewczynke w pomieszczeniu na pościel, przez ok 10 min dziecko wyło, płakało, prosiło aby je wypuscic z ciemnego pomieszczenia a znalazła sie tam dlatego ze rozlała wode.

Panie Piotrze mam nadzieje ze jest pan z tych lepszych pedagogów.

Jezeli ma Pan ochote na kolejną kąsliwą uwage to prosze sobie nie załowac.

to tylko internet.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 15.10.2008 21:23  
gratulacje
Aniu bardzo cieszę się, że udało się szcześliwie zakończyć tą przykrą historię.
Mam nadzieję, ze dzieci szybko dojdą do siebie i nigdy już nie bedą narażone na podobne stresy. Zachowanie tej przedszkolanki w stosunku do dziewczynki nie mieści się po prostu w głowie.

Pozdrawiam Cię serdecznie :)))
wyślij odpowiedź

Autor: Piotr pedagog 17.10.2008 21:33  
Zlikwidować to przedszkole całe!

"materiał ktory dzisiaj obejrzałam wstrząsnął mną, Pani zamknęła dziewczynke w pomieszczeniu na pościel, przez ok 10 min dziecko wyło, płakało, prosiło aby je wypuscic z ciemnego pomieszczenia a znalazła sie tam dlatego ze rozlała wode."

Taaaaaak,przedszkolanka katowała dziecko i jeszcze to filmowała! Albo inaczej: ona katowała, a jej koleżanka, tez zbrodniarka przedszkolanka, trzymała kamerę.

Straszne te przedszkola, nie ma co!

wyślij odpowiedź

Autor: :) 19.10.2008 15:52  
Odp:Zlikwidować to przedszkole całe!
I wypowiedział sie pedagog pełna gębą !!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Edka 07.12.2011 19:29  
pedagog???
Chyba śnię, przez przypadek zajrzałam do tych ciekawych wypowiedzi i przeżyłam szok. Bo przez taką wspaniałą opiekunkę do dziś nie mogę sobie poradzić z klaustrofobią. Ona - dla odmiany - zamykała mnie w szafie. Sama mam nastoletnie dzieci, ale na szczęście nigdy nie spotkały na swojej drodze takich PRZEDSZKOLANEK. Ciekawi mnie tylko to, czy obrońcy tej kobiety chcieliby widzieć swoje dziecko w takiej sytuacji...bardzo w to wątpię. Pozdrawiam dzielną mamę Ankę.
wyślij odpowiedź

Autor: Koral 20.12.2011 19:33  
ech :)
Tak sobie wszedłem, ludzie to są nauczycielki, a nie opiekunki, czy też przedszkolanki!
Przedszkolanka to dziecko, które chodzi do przedszkola, a opiekunkę możecie sobie zatrudnić w domu! :)
wyślij odpowiedź

Autor: Koral 20.12.2011 19:37  
Odp:czasami ręcę opadają
Bardzo mądre zdania!!
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 20.12.2011 19:41  
Odp:ech :)
Poprawka: Przedszkolanka to nie dziecko chodzące do przedszkola.Dziecko to Przedszkolaczka(dziewczynka) lub Przedszkolak. Opiekunki pracują także w Żłobkach.
wyślij odpowiedź

Autor: cd ks 28.03.2012 15:12  
Odp:Pani Przedszkolanka
nie ma to jak przewrazliwione mamusie.nie mam pytan.w przedszkolach pracuja wykwalifikowani ludzie,pedagodzy i raczej wiedza co robic.nie moge juz patrzec na przesadne uwagi takich wlasnie rodzicow.masakra.
wyślij odpowiedź

Autor: NAUCZYCIELKA WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO 28.03.2012 16:20  
Odp:ech :)
Tylko tępak nie wie,że w przedszkolu pracują nauczycielki wychowania przedszkolnego a nie opiekunki droga niedoinformowana MAmo. A poza tym bez wzgledu na płeć czy to chłopiec czy dziewczynka- dziecko uczeszczające do przedszkola to przedszkolak a nie żadna "przedszkolaczka". Rece opadają jak czyta sie takie głupoty.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 28.03.2012 16:59  
Odp:Odp:Pani Przedszkolanka
Tak, ci wykwalifikowani pedagodzy namawiają dzieci do ośmieszania i wyzywania innych dzieci. Dowiedziałam się właśnie od syna i jego kolegi, że przedszkolanka gdy ich kolega dłubał w nosie sama palcem wytykała go używając przy tym wyzwiska i namawiała do tego inne dzieci, zamiast podać dziecku chusteczkę, lub namówić inne dziecko do podania chusteczki koledze (zanosimy ich hurtowe ilości do przedszkola). Muszę później prostować takie "wychowanie". Tłumaczyć dziecku, że tak robić nie wolno, że ja mu na to nie pozwalam, że to nieładnie. Z czasem można dowiedzieć się więcej na temat tego, co się dzieje za zamkniętym drzwiami sali, dzieci z wiekiem coraz więcej opowiadają i niestety stracić dobre zdanie, które do niedawna miałam. Uczę dziecka szacunku do wszystkich ludzi a w przedszkolu uczą go, że byle dłubanie w nosie jest powodem do tego, aby kogoś wyśmiać. Gdy porozmawiałam o tym z synem, on do mnie powiedział tak: "dobra mamo, ja powiem pani, że tak jest nieładnie". Nic już mu nie odpowiedziałam. W duchu zaśmialiśmy się z mężem. Chcielibyśmy zobaczyć pani przedszkolanki minę w tym momencie.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 28.03.2012 19:57  
Odp:Odp:ech :)
Na takie Chamstwo też opadają ręce i zwyczajnie brak słów ! Jeśli chodzi o "Przedszkolaczkę"- to jest określenie podane TUTAJ na forum przez nauczycielkę wych. przedszkolnego ! Jeśli już mówimy o niedoinformowaniu to Opiekunki także Mogą pracować w przedszkolu jako pomoc przedszkolanki.Widzę,że to Pani jest niedoinformowana i niezorientowana w zakresie materiału nauczania w Szkole dla Opiekunek Dziecięcych ! Otóż materiał nauczania obejmuje najwcześniejszy okres życia małego dziecka:0-4 LAT ! Ponieważ teraz obniżono wiek dzieci ,przyjmowanych do przedszkoli to także Opiekunki mogą tam pracować.
wyślij odpowiedź

Autor: ppp 20.06.2012 18:56  
odp.
nauczyciel [przedszkola musi posiadac wyksztalcenie wyzsze, nie jest to opiekunka, prosze nie pisac bzdur i nie pluc jadem, to ciezki kawalek chleba
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###      #    #######   #####  
  #   #    ##    #        #     # 
 #     #  # #    #        #     # 
 #     #    #    ######    ###### 
 #     #    #          #        # 
  #   #     #    #     #  #     # 
   ###    #####   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp