MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Mój syn nie lubi pani
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Ala 03.10.2008 10:58  
Mój syn nie lubi pani
Witam, mam straszny problem, powoli zaczyna mnie to przerastać. Mój 5 latek chodzi drugi rok do przedszkola, w którym grupą zajmują się 3 panie: wychowawczyni, anglista i pani od religii. Wojtus uwielbia panią od angileskiego i od religii,na tomiast wychowawczyni nie znosi. jest to sosba w starszym wieku, po 60 i niestety nie ma już cierpliwości do dzieci, osobiście słyszałam jak na nie krzyczy i zmusza do rysowani i wykonywania innych czynnosci. Czym bardzo zniechęca do siebie Wojtusia ! Błagam pomóżcie, co mam zrobić, jak postępować w takiej sytuacji ?, nie mogę teraz zmienić przedszkola, bo jest za późno !!! Może ktoś podpowie mi co mam robić, gdy dziecko płacze, bo nie chce iść do przedszkola ?????
wyślij odpowiedź


Autor: Nauczycielka 03.10.2008 19:32  
mój syn nie lubi Pani
Droga Alu, niestety problemy z Paniami wychowawczyniami w przedszkolach są dość czeste. Jeśli Twój synek chodzi do państwowego przedszkola i naprawdę jest to dla niego katorga, to nie ma rady nie przekona sie do niej jeśli trwa to juz drugi rok. Moze dobrym pomysłem byłoby przenieść Go do przedszkola prywatnego, tam na pewno sa jeszcze miejsca i miła obsługa, a wcale nie jest drożej!:-) Sama jestem pracownicą takiego przedszkola i wiem co mówię!Pozdrawiam Cie serdecznie! Jestem dobrej myśli:-)
Nauczycielka.
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 06.10.2008 13:34  
Odp:mój syn nie lubi Pani
nie wiem w jakim Pani ptrzedszkolu pracuje skoro pisze Pani ze "niedrogo"
ja córke oddałam do prywatnego i dla mnie to jest straszny koszt - 1200 zł
pozdrawiam
ewa
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 06.10.2008 21:48  
Odp:Mój syn nie lubi pani
Ponieważ nie znam dokładnie sytuacji, nie twierdzę,kierowana zawodową solidarnością,że wychowawczyni jest na pewno bez zarzutu - różnie bywa. Jednak wiadomo,że dzieci zawsze zachowują się właściwie. To nie chodzi o to, że są niegrzeczne, one po prostu nie zawsze wiedzą, że zachowują się nieodpowiednio. Niektóre zabawy , ze względu na bezpieczeństwo dzieci trzeba nieco "ukrócić" np: bieganie po sali, zapasy czy ciosy karate, zabawy szermiercze i inne, które to mali chłopcy zazwyczaj uwielbiają (i to jest przecież całkiem normalne). Wiadomo jednak, że mogą się one skończyć wypadkiem, niekiedy naprawdę poważnym. My nauczycielki musimy takich małych "aparatów" troszkę ograniczać. Ja często w takich sytuacjach proponuję jakieś spokojniejsze zabawy, a jeśli sami nie mogą się niczym innym zająć daję im kredki, puzzle, jakąś grę, czy plastelinę. Czy to jest takie straszne? Może spróbuj się dowiedzieć w jakich sytuacjach wychowawczyni zmusza syna do tych różnych czynności. Być może,jeżeli jest tak jak piszę, dzieci niesłusznie odbierają to jako karę. Najlepiej porozmawiaj z nią i spróbuj być takim mediatorem - na pewno zależy Ci na porozumieniu. Uwierz mi, niektóre dzieci , zwłaszcza małych chłopców, bardzo trudno jest nauczyć spokojnej i zgodnej zabawy, a my nauczycielki, choć rozumiemy ich potrzebę ruchu i upodobanie do "męskich" rozrywek, odpowiadamy za ich bezpieczeństwo. I jeszcze jedno: często słyszy się, że rodzice są uprzedzeni do nauczycielek w starszym wieku. To wcale nie jest tak, że przed emeryturą to już się nie ma cierpliwości. Niby dlaczego dzieci tak kochają babcie? Bo one są bardziej wyrozumiałe i cierpliwe niż mamy!
wyślij odpowiedź

Autor: Kludi 13.11.2008 22:37  
Do Ali
Alu! Jeżeli Cię to podniesie na duchu, to nie jesteś sama. Mój syn także nie lubi swojej nauczycielki, tez ma 5 lat jak i Twój i też zastanawiam się co z tym fantem zrobić. Dzisiaj przed snem zaczął płakać że nie chce iść juz do przedszkola bo Pani go szarpała za ucho i...........wpadł na kaloryfer!!! Jestem przerażona tym co od niego usłyszałam !!!
wyślij odpowiedź

Autor: Maja Górka 22.11.2008 11:35  
Odp:Do Ali
Pani Alu, jestem nauczycielka przedszkola państwowego i jestem zaskoczona. Moje dzieci z grupy uwielbiaja przedszkole. Pani syn miał pecha, po prostu jego wychowawczyni zapewne nie ma tzw. powołania. I nie jest to kwestia wieku, tylko pasji...Sugerowałabym rozmowę z panią Dyrektor lub przeniesienie dziecka do innej grupy. Serdecznie pozdrawiam.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####   #######  ####### 
  ##    #     #  #        #    #  
 # #          #  #            #   
   #     #####   ######      #    
   #          #        #    #     
   #    #     #  #     #    #     
 #####   #####    #####     #     
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp