MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > różne opinie pań nauczycielek
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Gosia 23.10.2006 10:50  
różne opinie pań nauczycielek
Chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami i prosić o wytłumaczenie sytuacji, którą przytoczę:
Moja córka ma 3,5 roku i chodzi do pierwszej grupy. Osoby opiekujące to pani nauczycielka i dwie panie do pomocy. Dziecko od samego początku znakomicie się zaadoptowało i polubiło przedszkole. Problem jednak polega na tym, że panie wysuwają opinie na temat mojego dziecka zupełnie przeciwstawne i ja prawdę mówiąc nie wiem co o tym mam myśleć. Mianowicie pani do pomocy od samego początku chwaliła dziecko, że ma duży zasób słów, łatwo zapamiętuje wyrazy, jest odważna i bystra. Pani nauczycielka - pedagog, jest innego zadania. Jej zdaniem moje dziecko nie potrafi się dłużej skupić, ma trudności z zapamiętaniem swojego imienia napisanego na krześle, "że za bardzo słucha się mamy"( to odnosi sie do kwestii fryzury dziecka. Córka przez jakiś czas nie pozwalała sobie spinać włosów spinkami. Dla pani był to duży problem. Może myślała, że ja jej na to nie pozwalam. A problem zniknął z chwilą gdy sama pewnego dnia chciała wyglądać jak jej koleżanka z podwórka, która nosi spinki).Inna sytuacja:
Do przedszkola ubrałam dziecko w dwie ciepłe bluzki. Prosiłam panią do pomocy o zdjęcie grubszej bluzy, bo akurat wtedy dziecko nie chciało się rozebrać. Kiedy odebrałam dziecko z przedszkola pani nauczycielka pouczyła mnie, że za dużo zakazów stawiam dziecku, bo przez cały czas dziewczynka nie pozwoliła sobie zdjąć ubranka ( mówiło dziecko, że ja jej nie pozwoliłam na to) i może się przez to przegrzać.Dziecko było strasznie rozpalone. W domu zmierzyłam jej temp. wynosiła 38,5. Dziecko powiedziało mi, że nie pozwoliło się rozebrać, bo było jej zimno i wszystko by na to wskazywało. Mama oddając dziecko do przedszkola w ręce doświadczonych osób, ma świadomość, że jest bezpieczne i każda jakaś niepokojąca sytuacja zostanie prawidłowo rozpoznana. Z tego przytoczonego zdarzenia wynika, że tak nie jest. Moim zdaniem panią nauczycielkę powinien cechować jasny obiektywizm.I co sądzicie na temat różnych opinii pań przedszkolanek. Proszę o Wasze opinie na ten temat.
wyślij odpowiedź


Autor: Beta 23.10.2006 21:17  
Panie do pomocy czy nauczycielki ?
Prawdę powiedziawszy trochę nie rozumiem sytuacji. Czy panie do pomocy też są nauczycielkami ? Czy wychowawcą tej grupy jest jedna nauczycielka (pedagog), a te dwie panie są po to by sprzątać, podawać posiłki, pomagać dzieciom w ubieraniu itd.? Bo jeśli tak to na temat dziecka powinnaś rozmawiać tylko z wychowawczynią. Ona jest odpowiedzialna za dzieci i decyduje o ty co się dzieje w grupie. Pomoce nie powinny wypowiadać się na ten temat. Zresztą czy chcąc załatwić sprawę w urzędzie też pójdziesz do sprzątaczki ?
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 23.10.2006 23:03  
Odp:różne opinie pań nauczycielek
Tak jak napisałam jedna z nich to pani pedagog a do pozostałych pań (panie do pomocy)nie jestem pewna czy mają wykształcenie pedagogiczne. W każdym bądź razie pani do pomocy sama zwróciła sie do mnie z opinią na temat mojego dziecka, że zauważyła,że dziecko wyróżnia sie w grupie swoim bogatym zasobem słów, że ma dobrą pamięć i łatwo uczy się nowych rzeczy. W końcu to właśnie ta pani dużo wykonuje prac przy dziecku. Jak zauważyłam wymyśla też zabawy, śpiewa piosenki.
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 23.10.2006 23:21  
ciągle czekam na opinię na mój temat
Ciągle nie wiem, co o tym mam sądzić. Niech ktoś napisze co myśli o całej tej sytuacji z panią nauczycielką.W sumie to wokół niej kręci się ten temat.
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 24.10.2006 18:02  
Odp:ciągle czekam na opinię na mój temat
przede wszystkim jeśli masz jakąś sprawę co doopiekui nad dzieckiem (prośby, wymagania itp.) powinnaś kierować się do nauczycielki a nie pomocy, już sama nazwa mówi "pomoc" a więc nauczycielka jej mówi co ma robić, kieruje jej pracą "POMOC PEDAGOGA" tak brzmi nazwa stanowiska tej pani
myślę że za bardzo saufałaś pomocy, nauczycielka to widzi i może czuje się niezręcznie że Mama bardziej liczy się ze zdaniem pomocy niż nauczycielki, myślę że powinnaś przez chwilę zapomnieć o tych kilku wpadkach nauczycielki, więcej z nia rozmawiać, poprosić o [przykłady braku umiejętności dziecka, poprosić o wskazówki jak temu zaradzić a z panią pomocą ograniczyć rozmowy co do ewentualnych "wpadek" (zsiusiań) lub tego czy dziecko ładnie zjadło obiadek, pamiętaj że z nauczcyielką dziecko będzie jeszcze 3 lata a z panią pomoca pożegna się już w czerwcu,
może córka wyjątkowo mocno dała się polubić pani pomocy i ta odrobinę idealizuje jej umiejętności, a moze córka nie za bardzo libi swoją panią n-lkę bo np. wyczuwa twoją do niej niechęć??? i stąd te różne spojrzenia??? myśłę że czas wszystko wyjaśni, ale zanim to się stanie uważam że musicie Ty i na-lka naprawić wzajemne relacje... a może Wy sie po prostu nie lubicie??? ;-) pozdrawiam serdecznie
wyślij odpowiedź

Autor: Dana20 27.10.2006 22:06  
Różne opinie pań nauczycielek
To nie są różne oopinie pań nauczycielek, tylko opinia nauczycielki, pani wożnej i pani pomocy nauczyciela. Przygotowanie pedagogiczne ma tylko nauczycielka. Pani wożna i pani pomoc nie powinny absolutnie wypowiadać się na temat dzieci, bo nie mają do tego uprawnień ani przygotowania. Często zdzrza się, że chcą przypodobać się rodzicom a nie przepadając za nauczycielką z którą przyszlo im pracowć wypowiadają się na tamat dzieci chcąc "dokopać" nauczycielce i podważając jej autorytet w oczach rodziców.Wiem że zdanie pani pomocy bardziej ci pasuje, ale wierzyć powinnaś jednak nauczycielce. Ona zna etapy rozwoju dziecka, potrafi ocenić go na tle grupy.Jeżeli chodzi o spinanie włosów spinkami to nie jest wymysł pani, ale konieczność, bo długie włosy lądują często w talerzu z zupą.Z tego co piszesz wynika że pani pomoc nie przekazała nauczycielce twojej prośby o zjęcie bluzy, ani sama jej nie zdjęłą a podobno jest taka idealna!
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 23.11.2006 20:08  
różne opinie
Po pierwsze nauczycielką jest osoba prowadząca grupę i jej zmienniczka, przeważnie grupą opiekują się dwie panie, ale nie zawsze. Do pomocy służy woźna oddziałowa i niekiedy druga pomoc( przy młodszych dzieciach). Nauczyciel ma przygotowanie pedagogiczne i jego należy pytać się co do postępów dzieci i innych spraw związanych z rozwojem zarówno emocjonalnym jak i intelektualnym. Pani woźna czy inna pomoc może udzielać wiadomości dotyczących np. czy dziecko zjadło, czy nie skarżyło się na samopoczucie i tego podobnych spraw.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 23.11.2006 20:11  
różne opinie
Chciałabym jeszcze dodać, że nauczyciel jest ciągle przy dziecku, a pomoc prócz opieki jeszcze musi sprzątać i wykonywać inne obowiązki jej przydzielone. To nauczyciel ma jasnośc sytuacji i jest do tego przygotowany.
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 08.03.2007 12:00  
Odp:Odp:ciągle czekam na opinię na mój temat
Pani Magdo!Na pewno mi pani pomoze juz widze ze jest Pani doskonale zorientowana w temetyce mnie nurtujacej.
Czy moglaby mi Pani udzielic informacji na temat zakresu obowiazkow pomocy wychowawcy przedszkolnego lub jak to Pani nazwala pomocy pedagoga.Otoz rozpoczynam prace w tym zawodzie i zupelnie nic nie wiem na ten temat .Moze zna Pani strony internetowe z informacjami na ten temat.Dziekuje Bardzo
wyślij odpowiedź

Autor: magda przedszkolanka 08.03.2007 16:56  
Odp:Odp:Odp:ciągle czekam na opinię na mój temat
kasiu, pomoc pedagoa, czy wychowawcy przedszkolanego (jakby nie zwał ;-) ) to wbrew pozorom dosyć wyczerpująca praca, taka osoba : pomaga dzieciom we wszystkich czynnościach samoobsługowych typu: ubieranie, rozbieranie, potrzeby fizjologiczne, pomaga przy jedzeniu, w trakcie zajęć organizowanych przez nauczycielkę, pomaga dzieci ustawić w kółeczku, w parach, jest zawsze do pomocy przy malowaniu, wycinaniu (co ważne na zajęciach: NICZEGO NIE ROBI ZA DZIECI tylko pomaga, a więc nie maluje, nie wycina tylko pomaga wypłukać pędzel, pomaga prawidłowo wziąć kredkę, pędzel, czy nożyczki do ręki) bawi się z dziećmi jeśli tego oczekują, usypia w trakcie lezakowania, wysadza siusiu itp.
zazwyczaj oprócz zajęć w sali ma przydzielone dodatkowe obowiązki: typu sprzątanie korytarza, czy jakiejś toalety, pokoju nauczycielskiego, zalezy od rozdysponowania obowiązków personelu w placówce.
niestety nie znam żadnej strony internetowej, wiem że jest forum : www.przedszkolanki.pl wejdź tam, jezeli nie ma nic możesz ty założyć jakąś podstronę, może się znajdą dziewczyny z tej grupy zawodowej które też czegoś takiego szukają
wiem że kilka lat temu w warszawie jeden z wydziałów oświaty organizował kursy dla POMOCY PEDAGOGA, popytaj w swoim wydziale, ewentulnie spróbuj się dowiedzieć w FUNDACJI KOMEńSKIEGO oni organizują róznorodne szkolenia (bardzo dobre) ale są niestety bardzo drodzy, pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia, jak bedziesz jeszcze miała jakieś pytania-służe pomocą
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 08.03.2007 21:28  
Odp:różne opinie pań nauczycielek
myślę że należało ze sprawami dotyczącymi dziecka zwrócić sie do nauczycielki. W końcu to ona jest odpowiedzialna za pani dziecko, a nie pomoc.
wyślij odpowiedź

Autor: M.G. 11.10.2007 17:30  
Wiem coś o tym
Chociaż od pozostawionej przez panią opinii minęło już sporo czasu, jednak pozwolę sobie dorzucić coś od siebie. Pracuję w przedszkolu jako wychowawca i wiem z doświadczenia że różne rzeczy różni ludzie opowiadają. Komu wierzyć? Jeśli wychowawczyni pani córki jest osobą kompetentną i doświadczoną skłaniałabym się by wierzyć właśnie jej. Jednak czasami panie pomoce też mają rację. Wniosek w tym przypadku nasuwa mi się jeden-to nie jest zgrany duet.Jeśli chodzi o rozwój intelektualny dziecka na pewno większą wiedzą na ten temat będzie posiadała wychowawczyni. Jednak zawsze należy patrzeć na dziecko czy ono jest zadowolone, z pań, z dzieci, jedzenia, zajęć,ogólnie z przedszkola. Poza tym czy to źle że dziecko słucha mamy? Absolutnie nie, może po prostu pani córka właśnie na pani zdaniu polega najbardziej, może pewne rzeczy przyswaja sobie wolniej niż inne, a może w innych się wyróżnia-nie wszystkie dzieci rozwijają sie tym samym torem. Mam nadzieję, że teraz jest ok. Pozdrawiam :)
wyślij odpowiedź

Autor: aneta wrobel 11.02.2008 19:55  
Odp:Odp:różne opinie pań nauczycielek
Muszę powiedzić jedno..oczywiscie dowypowiadania sie natemat dziecka jest wychowawca,jednak co do pomocy to możnasie pomylić,bo nierazsą to dziewczyny z wyższym podczas gdy panie maja tylko 2-letnie zwlaszczate starej daty:)
wyślij odpowiedź

Autor: Agata Piworska 11.04.2008 09:32  
pomoc nauczyciela
a ja jestem pomocą nauczyciela i posiadam wyksz. wyższe pedagogiczne, nie tylko utrzymuję porządek w salach ale także samodzielnie prowadzę zajęcia. (-:
I proszę nie mówić takich bzdur że pomoc nauczyciela to sprzątaczka! no chyba ze ktoś trafił to jakiegoś obskurnego, prywatnego - przedszkola to ja rozumiem jaka to może być organizacja...
wyślij odpowiedź

Autor: Michalska Magdalena 11.04.2008 09:44  
Odp:pomoc nauczyciela
Zgadzam sie z wypowiedzą pani. Czasem zwykła pomoc ma więcej racji niż nauczycielka. Ja pracuje w przedszkolu jako pomoc 5 lat. jestem usatysfakcjonowana z tej posady (-: . skończyłam studia pedagogiczne i nie mam ochoty być nauczycielką dobrze mi tak. Tyle samo zarabiam co nauczyciel, mam podobne obowiązki z tym że nie ciąży
na mnie aż taka odpowiedzialność za maluchy.
Mam dobry kontakt z rodzicami, oni nie traktują mnie jako pomoc ( woźna czy sprzątaczka ) bo mimo tego ze jestem pomocą nauczyciela jestem pedagogiem który czasem lepiej potrafi wychowywać dzieci niż co po nie którzy rodzice. Niestety jest duża liczba małżeństw która nie radzi sobie tak naprawdę z prawidłowym wychowaniem swoich dzieci.Nie mi ich oceniać ale jeżeli jakaś 23letnia matka uważa ze ma więcej kompetencji niż zwykła pomoc w przedszkolu to JEST W BłęDZIE.
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena Kurska 17.04.2008 21:26  
pomoc nauczyciela
ZGADZAM SIE (-:
Nie którzy rodzice to ciemniaki niedoświadczone , narobili dzieci wieku młodzieńczym i teraz uważaja sie za nie wiem co !! ja też jestem zwyklą pomocą
w przedszkolu , skonczyłam studia i nie zamiarzam być nauczycielem bo to są za małe pieniadze jak na takie obowiązki. . . zarabiam tyle samo co nauczyciel i zawsze będe pomocą - i jestem z tego powodu usatysfakcjonowana. POZDRAWIAM WSZYSTKIE PANIE PRACUJACE W JAKO POMOC NAUCZYCIELA. TAK TRZYMAć ..NIEMA SIECO TU WYSILAć I URZERAć Z GłóPIMI RODZICAMI.
wyślij odpowiedź

Autor: E 18.04.2008 07:26  
Odp:pomoc nauczyciela
oj Magdaleno....
na jakich studiach nie trzeba znać podstawowych zasad ortografii....
dobrze że nie chcesz być nauczycielką...
ze swoją dysleksją mogłabys narobić więcej szkód niż pożytku
wyślij odpowiedź

Autor: też nauczycielka przedszkola 29.04.2008 13:29  
Odp:różne opinie pań nauczycielek
Faktycznie, odpowiedzialność za dzieci ponosi nauczycieli i nie zawsze - choć może tak być, pomoc nie zawsze ma wykształcenie pedagogiczne. Weź też pod uwagę, że twoje dzieck ma zaledwie 3 latka więc wiele jeszcze ma prawo nie umieć i zaróno nauczycielka jak i pomoc mają obowiązek pomagać swoim podopiecznym. Nie rozumiem krytykowania tak małego dziecka, bo przecież każde rozwija się we własnym rytmie i jeśli nie zauważyłaś czegoś niepokojącego uspokuj się. Dzieci w przedszkolu mają przede wszystkim się bawić a jeżli nauczucielka krytykuje Twojego malucha to może powinna zastanowić się nad swoją rolą w przedszkolu? Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena Kurska 23.05.2008 11:44  
Autor: E
to wina systemu operacyjnego MS windows jest w jezyku rosyjskim i nie mam wpływu na pisownie.
wyślij odpowiedź

Autor: kamaaa 21.10.2008 20:42  
Odp:Panie do pomocy czy nauczycielki ?
po pierwsze pomoc musi miec wykształcenie pedagogiczne. Może jest w trakcie konczenia szkoły!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Ciekawa 23.10.2008 23:30  
Odp:pomoc nauczyciela
Od kiedy prywatne przedszkola są obskórne?
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 24.10.2008 15:39  
Odp:pomoc nauczyciela
Pani Magalena Kurska napisała:
"TAK TRZYMAć ..NIEMA SIECO TU WYSILAć I URZERAć Z GłóPIMI RODZICAMI"
Myślę, ze te błędy to celowe zamierzenie. Treść wypowiedzi wskazuje, że zdaniem Pani Magdaleny rodzice to"ciemniaki", a więc po "ciemniacku" nalezy do Nich się zwracać. Ot, treść kompatybilna z formą wypowiedzi.
Namawiałabym jednak Panią do umiaru i grzeczniejszego zwracania sie do Rodziców, nawet tych, którzy bywają "denerwujący". Jako pracownik przedszkola proszę świecić przykładem.

A teraz do meritum sprawy. Dobra pomoc nauczyciela to niezwykle potrzebna pani. Pomaga w czynnościach samoobsługowych dzieci, pomaga w prowadzeniu zajęć pod względem organizacyjnym, pomaga podczas wyjść poza teren przedszkola i wykonuje setki innych prac bardzo pomocnych i ułatwiających pracę nauczycielki. Zatem powinna mieć i najczęściej ma wiedzę o zachowaniach dzieci podczas pobyty w przedszkolu. Jednakże jedyną odpowiedzialną osobą za dzieci i uprawnioną do rozmów z rodzicami jest nauczycielka. I tego należy się trzymać. I dla porządku organizacyjnego w placówce i utrzymania zdrowych stosunków między personelem a rodzicami.
wyślij odpowiedź

Autor: beata st 31.01.2009 17:57  
Odp:pomoc nauczyciela
pracuję w przedszkolu ponad 10 lat ,na stanowisku pomocy nauczyciela , nie zgadzam sie z niektórymi opiniami ponieważ jestem z dziećmi 8 godzin, nauczyciel 4-5 godz. bardzo często jest tak że pomoc wie więcej na temat dziecka niż nauczyciel, też prowadzę czasem z dziećmi zajęcia, zabawy
wyślij odpowiedź

Autor: magdalena jankowiak 04.02.2009 23:25  
Odp:Odp:ciągle czekam na opinię na mój temat
a ja dzis uslyszalam w przedszkolu ze niestety rozne prosby powinnam kierowac do roznych osob : tzn. jesli sprawy dotycza : jedzenia, toalety czy np. wysuszenia mokrego ubrania po powrocie dzieci ze spaceru to powinnam kierowac swoje prosby do tzw. pomocy ; natomiast jezeli sprawy dotycza wyzszej rangi ! tzn. zwiazane sa z przyswajaniem wiedzy i realizacja programu nauczania w grupie 5-latka to wowczas mam zwrocic sie do opiekunki; jezeli zas sprawy dotycza wyzywienia to powinnam porozmawiac z pania intendentka;no coz pani przedszkolanka powiedziala mi ze nie ma przyjemnosci ani checi ani czasu aby np. sprawdzac jaki dziecko oddalo stolec, ile zjadlo ; a przeciez poza edukacja sa to wazne sprawy swiadczace i wplywajace na zdrowie dziecka ; niestety opiekunka mojego synka ma tylko 22 lata nie ma dzieci i podchodzi do swojego zawodu typowo merytorycznie, gdyby miala dziecko to zrozumialaby matke jak min. te w/w prozaiczne czynnosci zycia codziennego sa wazne nawet dla skupienia uwagi czy przyswajania wiedzy. prosze nie smiejcie sie ale dziecko ktore np.ma problemy z oddaniem stolca nie bedzie umialo spokojnie uczestniczyc w zajeciach, stad zapytania rodzicow o te rzeczy: w zdrowym ciele ,zdrowy duch. Kochane opiekunki odp. co mam sadzic , czy tylko sie czepiam , czy mama ktora najmocniej kocha swoje dziecko nie chce znac kazdego szczegolu z jego zycia?. wiem ze grupy sa liczne ale akurat wybierajac ten zawod wychowawcy przedszkolnego powinno kierowac sie glownie powolaniem !!!! oddajac dziecko do przedszkola na srednio 8-godzin dziennie nie mozna chyba miec poczucia winy iz zadajac pytania wymaga sie zbyt wiele. moze sa jakies ustalone przez kuratorium wytyczne dla opiekunek o ktorych my rodzice nie wiemy ???? prosze odp. to moze latwiej zrozumiem postawe opiekunek i nie bede miec zalu. dziekuje za pomoc
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 26.04.2009 21:25  
Do Magdaleny Jankowiak
Prosze Panią normalne,ze nauczycielka dopilnuje dziecko czy zjadło czy też nakarmi, uczesze, ubierze itp Ale przesadza Pani z tym ,że ma sprawdzać jaki stolec dziecko oddało, pewnie jeszcze zapach, kolor. Co powołanie ma wspólnego z wygladem kupy i nie ma i nie będzie takich rozporzadzeń ze strony kuratorium,że mamy sprawdzać wygląd dziecięcych kup- niech Pani sobie poczyta kartę nauczyciela.Naszym zadaniem jest realizowanie programu zapewnienie opieki dzieciom, ale takie bzdury to chyba Pani wymyśliła.Jak Pani sobie wyobraza poznanie kazdego szczegółu z zycia
Pani dziecka i innych przez nauczycielkę czy to nie za duże wymagania.Ja nie wyobrażam sobie,ze biegnę do łazienki przerywam zajęcie lub naukę wiersza , piosenki,zeby zobaczyć jak wyglada kupa przedszkolaka. Dla Pani jako matki dziecka może być to normalne, ale jak Pani sobie wyobraża obca osobę wpatrujaca się w odchody Pani dziecka to naprawdę niesmaczne i obrzydłe .
wyślij odpowiedź

Autor: dorota turska 19.06.2009 14:50  
pomoc nauczyciela
W przedszkolu do ,ktorego uczęszcza moja córcia opiekę nad nią rano i wieczorem sprawują pomoce nauczycielek.Nie mam możliwości spotkać się z nauczycielem gdyż pracuje onod 9 do 15.kogo wówczas mam pytać o sprawy dotyczące dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 19.06.2009 15:49  
Odp:pomoc nauczyciela
Proszę postulować u dyrektora przedszkola cyklicznye konsultacje z nauczycielami w stałych, określonych terminach i godzinach.
wyślij odpowiedź

Autor: Monika Szafrańska 21.06.2009 21:27  
POMOCY!!!
Miłe Panie:) potrzebuje pozytywną opinię studentki odbywającej praktyki w przedszkolu:) Bede ogromnie wdzięczna jesli ktoś mi pomorze:) Pozdr.
wyślij odpowiedź

Autor: dorota turska 22.06.2009 23:02  
pomoc nauczyciela
Dziękuję.Nie omieszkam tego zrobić w przyszłym roku.Próbowałam kilkakrotnie interweniować w tej sprawie ale ze względu na godziny pracy ciężko mi zastać dyrekcję.(podobno jest uchwytna od10-15).Spróbuję również namówić innych rodziców .Dla niektrych z nich też jest to mały kłopot.
wyślij odpowiedź

Autor: mw 11.08.2009 16:56  
facet
jestem po pedagogice społeczno opiekuńczej i jestem na stażu na stanowisku pomoc nauczyciela od pździernika zaczynam studia podyplomowe z wychowowania przedszkolnego. mam poważny problem zeby zalapac sie do pracy z dziećmi bo jestem facetem .

wyślij odpowiedź

Autor: Ania 13.09.2009 13:00  
Czy warto zostać nauczycielem przedszkola??
Witam wszystkich Internautów:)
Temat Przedszkola jest ostatnio bardzo "na czasie". Coraz więćej słyszy się o inicjatywach prywatnych, wiele osób zamiast pracować w przedszkolu, chce je po prostu samemu założyć.
Mam jednak pytanie do osób wykonujących ten zawód, czy warto zostać Nauczycielem przedszkola?? Nie są dla mnie ważne finanse, ale sama specyfika pracy. Czy opiekunki nie borykają się ze zbyt licznymi grupami dzieci, albo czy można sobie z dziećmi poradzić, jesli grupy są zbyt liczne? Czy jest to praca zbyt odpowiedzialna, gdzie nie można liczyć na pomoc?Zapewne nie w każdym przedszkolu są osoby do pomocy przy prostych czynnościach i wszystko spada na barki wychowawcy.
Proszę o szczere wypowiedzi.
wyślij odpowiedź

Autor: Rodzic i obserwator 31.10.2009 18:18  
opinia o paniach opiekunkach ("nauczycielkach")
Według mnie te opinie strasznie idealizują "nauczycieli" w przedszkolach.
Przede wszystkim z jakiej okazji nazywa się ich "nauczycielami", skoro i tak niczego dzieci nie uczą (a zwłaszcza po aktualnej reformie przedszkoli). Dzieci w przedszkolu po prostu robią co chcą ( biegają, szaleją itp.), bo "nauczycielki" albo wychodzą na papieroska,kawę albo muszą poplotkować. Jak dla mnie to to są TYLKO OPIEKUNKI i nic więcej.
Powinni z resztą wydłużyć im czas pracy do 8 godzin. Często panie opiekunki po 5 minutach pracy stwierdzają, że są strasznie zmęczone i to zmęczenie niestety nie jest spowodowane pracą z dziećmi, tylko ich lenistwem! Same często mówią, że przychodzą do pracy, żeby "odpocząć". Dzieci ich nie obchodzą. A jeśli takiej pani ,która jest "zmęczona" powie się , żeby została w zastępstwie za koleżankę, to chętnie zostaje, bo dla niej liczy się tylko kasa a nie dobro dzieci.
Nawet jak dziecko zrobi kupę w majtki to nie chcą go umyć i przebrać. Takie dziecko potrafi chodzić cały dzień aż przyjdzie rodzic i dopiero się nim zajmie.
Często gdy dziecko płacze i chce się przytulić do pani opiekunki choć na chwilę, to potrafią dziecko odepchnąć itp.
Do pracy nie przychodzą na wyznaczone godziny. Dziećmi zajmują się praktycznie woźne w przedszkolu. I jak tu się nie dziwić, że dziecko bardziej woli "woźną" niż opiekunkę. Woźna często więcej wie o dziecku niż opiekunka. Ona jest z nimi od rana do wieczora, a taka opiekunka tylko 4. Często to właśnie sami rodzice wolą rozmawiać z WOŹNĄ aniżeli z opiekunką.
Aktualnie robi się diagnozy dzieci.Panie opiekunki często jeśli widzą, że jest kilkoro lub nawet 1 dziecko, które ma problemy z liczeniem, sylabizowaniem i zapamiętywaniem tekstu, zamiast pracować z dziećmi, zmieniają ocenę diagnozy, bo nie chce im się zająć tym(i) dzieckiem(dziećmi).
Można by jeszcze wiele mówić o "TRUDACH pracy opiekunek w przedszkolach". Niestety takie są realia.
Czy wogóle to są pedagodzy?


wyślij odpowiedź

Autor: Anna 31.10.2009 19:17  
Odp:opinia o paniach opiekunkach ("nauczycielkach")
Prywatne animozje wobec konkretnych osób /ilu osobom możesz wystawić takie laurki/ pozostaw dla siebie.

Mądry, wyważony rodzic odniesie się merytorycznie /bez obrażania kogokolwiek/ do zauważonych nieprawidłowości,co daje szansę na właściwą dyskusję, a inny...no cóż, przykład wyżej.

Nie umiesz wyważać opinii - generalizujesz /wszystkie nauczycielki przedszkoli takie same?/. Dlatego nie zamierzam dyskutować: nie ma z kim, nie ma jak, nie ma o czym.
I taką postawę zalecam innym forumowiczom - IGNOROWAĆ.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 31.10.2009 19:28  
Do "mamy i obserwatora"
Według mnie Pani ma jakieś problemy natury osobistej a może i jeszcze coś więcej ponieważ jest bardzo negatywnie nastawiona do ludzi , widząc tylko wady, widocznie coś się Pani nie udało w życiu i zazdrości innym.Dla mnie nie ważne jest jak jesteśmy przez taka osobę jak Pani nazywane wiem jedno jesteśmy wykształcone i bardzo dobrze przygotowane do pracy z dziećmi.Dzieci do nas lgną to mało powiedziane one nas kochają czy się kobieto Ci podoba czy nie, uważam,ze może jakaś wizyta u specjalisty zmieni Pani spojrzenie na świat i stosunek do ludzi, bo jad , który z Pani wypływa jest niebezpieczny dla najbliższego Pani otoczenia. Współczuję i powiem jeszcze jestem nauczycielką i to bardzo dobrą a dlaczego , bo cenią mnie rodzice i kochają dzieci.A może jest Pani sprzątaczką w przedszkolu i marzy się lepsza posada, ale to nie takie proste, trzeba być prawdziwym człowiekiem życzliwie nastawionym do ludzi dzieci a nie "kimś" takim jak Pani - współczuję.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 31.10.2009 19:35  
Do Anny
Tak napisałam do tej "Pani", ale masz rację to nie jest osoba z którą można dyskutować i nie ma o czym lepiej nie schodzić do takiego poziomu.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel wychowania przedszkolnego 04.11.2009 17:21  
Do "rodzica i obserwatora" raczej woźnej
Ewidentnie widać,że wypowiada się woźna, która najchętniej chciałaby zamienić się z nauczycielką.Proszę pani, pani się ośmiesza a jeżeli marzy pani o pracy nauczycielki to proszę iść na studia i zmienić podejście do świata i ludzi.Jeszcze jedno, jeżeli dziecko zrobi kupę, to do pani należy czynność polegająca na umyciu i przebraniu dziecka.Żegnam panią sprzątaczkę.
wyślij odpowiedź

Autor: Maciej 08.11.2009 00:55  
wstyd mi za Was
jestem zwyczajnym rodzicem. Jak przygladam sie Waszej dyskusji i poziomie na ktorej ja prowadzicie, mysle ze wszyscy pomyliliscie zawody.
Jesli pracujecie jako team to chyba ramie w ramie.
Praca sprzataczki jest tutaj tak samo wazna jak i dobrego nauczyciela wychowania przedszkolnego.
Ublizanie sobie lub udowadnianie kto jest lepszy lub gorszy do niczego nie prowadzi.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel wychowania przedszkolnego 09.11.2009 21:44  
A mnie nie jest wstyd
Pan tak naprawdę chyba nie zrozumiał wypowiedzi niby "rodzica-obserwatora".Przecież widać tu zawiść ze strony tej osoby a jej wypowiedź wskazuje na to,ze osoba ta pracuje w przedszkolu, ale trzeba się uważnie wczytać a Pan tego nie zrobił.Ten niby rodzic-obserwator jest nie zadowolony ze swojej pracy a jej słowa świadczą,ze jest woźną bo wychwala zalety woźnych.Nie chodzi tu zupełnie o ubliżanie, normalne jest ,ze musi być nauczyciel woźna, kucharka itd.Ale skoro ta osoba widzi się na miejscu nauczycielki to przecież może iść na studia nikt jej tego nie broni, przecież na naukę nigdy nie jest za późno.Osobiste porachunki nie powinny być załatwiane na forum, bo tak naprawdę żałosne jest co pisze ta kobieta i można jej tylko współczuć.
wyślij odpowiedź

Autor: nina 19.11.2009 19:00  
odp nauczyciel wychowania przed.
Trochę racji ma ten rodzic -obserwator. jednak nie należy popadać w skrajności.Wśród tych beznadziejnych nauczycieli są też wspaniali mądzrzy ludzie jednak niestety rzadko są to starsze nauczycielki. jeżeli ktoś ma mentalność nogi od stołu to żadne studia tego nie zmienią i dotyczy to zarówno pań wożnych jak i nauczycielek. szkoda tylko dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: Rybek 21.11.2009 14:31  
stazystka
Hmm..tak to juz w zyciu bywa...niekiedy idzeimy do pracy zjakis innych motywacji niz nasze zainteresowania, i tak jest takze u pan nauczycielek czy pomocy w przedszkolu,wlasnie skonczylam odbywac staz w przedszkolu, spodobala mi sie praca tam bo bardzo lubie kontakt z dziecmi,ale roznie to bywa,wiem bo kiedys mielismy taka pania z rytmiki,ktora inaczej o dzieciach nie mowila niz bachory i wiecznie miala pretensje,ze musi z nimi byc..porazka,,,na szczescie ta pani juz tam nie pracuje, a co do nauczycielek tez ich te dzieci denerwuja czasem i przewaznie tak jest,ze jedne dzieci sie lubi bardziej a inne mniej,ale nigdy nie mozna dac tego odczuc dzieciom a o tym niektorzy zapominaja w szczegolnosci dotyczy to malych dzieci,ktore jeszcze nie umiej sie poskarzyc
wyślij odpowiedź

Autor: xxx 21.11.2009 19:09  
stażystka
Weź ty się kobieto za poprawne pisanie, żalisz się jakie straszne są panie w przedszkolu, lepiej popracuj nad sobą , piszesz tak bez ładu i składu aż się niedobrze robi jak czyta się taką paplaninę- wstyd.Ciekawe czy będziesz miała zapał do pracy po wielu wielu latach.
wyślij odpowiedź

Autor: Gośka 01.03.2010 19:40  
Odp:Różne opinie pań nauczycielek
no własnie bo panie nauczycielki to tylko zrobic 15 minutowe zajęcie i juz zmęczona po 5 godzin pracują a pomoc to przynies wynies pozamiataj a nieraz robią więcej niz pani magister za pieniądze......8 godzin spędzają z dziecmi.dziennie...
wyślij odpowiedź

Autor: GOSKA 01.03.2010 19:54  
Odp:Odp:Odp:Odp:ciągle czekam na opinię na mój temat
Bardzo dobra odpowiedz ,chociaz jedna naprawde Mądra Kobieta ktora wie jak naprawde wygląda praca Pomocy Nauczyciela... pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 01.03.2010 21:04  
Różne opinie pań nauczycielek
Znalazły się pokrzywdzone pomoce, trzeba było się uczyć a nie teraz użalać się nad sobą.Pewnie to wy prowadzicie zajęcia jak nauczycielka skończy te według was "15 minut" i pewnie dzięki wam dzieci zdobywają wiedzę.ŚMIECHU WARTE.Możecie iść do szkoły jak szczota nie odpowiada.A tak w ogóle to nie wypisujcie bzdur, bo pomoc nauczyciela nie sprząta, nie biega z szczotką, jej zadaniem jest pomaganie przy dzieciach, przygotowywanie akcesoriów na zajęcia plastyczne, uczestniczenie na spacerach, itp, wy pewnie jesteście sprzątaczkami.Znalazła się wykwalifikowana kadra, nikt nikomu nie zabrania iść na studia, no tak ale tam się trzeba uczyć i tu jest problem prawda?
wyślij odpowiedź

Autor: również nauczycielka 07.03.2010 11:33  
Odp:Różne opinie pań nauczycielek
Trochę szacunku koleżanko dla tych co biegają ze szczotką. Pani słowa tylko potwierdzają, że ukończone studia nie świadczą o kulturze człowieka.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 07.03.2010 13:02  
Odp:Różne opinie pań nauczycielek
Bardzo się pani myli bo ja nie jestem akurat z tych co nie zadziera nosa pomagam często woźnej i pomocy, bo u mnie w przedszkolu wszyscy nawzajem sobie pomagamy.Uraziły mnie słowa "pomocy do dzieci" - "bo panie nauczycielki to tylko zrobić 15 minutowe zajęcie i już zmęczona"Niech lepiej bzdur nie wypisuje.U mnie w przedszkolu pomoc na pewno nie ma powodu narzekać.Jeżeli te panie źle się czują w swoim zawodzie to nikt nie broni im ukończyć studiów, przecież wiedziały do jakiej pracy się najmują.Mam wrażenie,że pani nie jest nauczycielką tylko pomocą .
wyślij odpowiedź

Autor: gg 01.04.2010 21:13  
Odp:
Szanować trzeba każdą prace, nie tylko tą wykonywaną przez siebie. Przerażający jest ten wzajemny brak szacunku.Przecież to Wy wychowujecie przyszłe pokolenia i takiego podejścia do drugiego człowieka chcecie ich nauczyć?
wyślij odpowiedź

Autor: anna barańska 08.04.2010 15:46  
pomoc
nie wiem co się dzieje w naszym kraju.
Ja skończyłam pedagogikę przedszkolną z terapią dziecka, pedag. opiekuńczo- wychowawczą i muzykę, pracuję jako pomoc naucz., w którym większość z Pań jest po licencjacie w trakcie kończenia studiów mag.Niby nie mogą zatrudniać kogoś kto nie ma skończonych pełnych studiów, a okazuje się, że takie osoby pracują na wyższych stanowiskach.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel wychowania przedszkolnegO 08.04.2010 16:05  
pomoc
Tylko Pani nie liczy się z tym,ze często te panie po licencjacie maja wiedzę i doświadczenie.Same papierki o niczym nie świadczą.Widziałam już takie nauczycielki, które ukończyły mnóstwo studiów, nafaszerowane wiedza teoretyczną a kiedy przyszło pracować nie wiedziały jak się do tego zabrać, nie wiedziały jak postępować z dziećmi.Myślały,ze usiądą za biurkiem i będą rozkazywać.Dyplomy o niczym nie świadczą.Można być profesorem a w ogóle nie nadawać się do pracy z dziećmi.Miałam możliwość obserwować dziewczyny , które miały ukończone studia na uniwersytecie i co? - wielka klapa.A poza tym nie wie Pani,że nie ma takiego wymogu aby mieć tytuł magistra, aby pracować w przedszkolu wystarczy licencjat.Żaden dyrektor nie zwolni nauczycielki, która ma jak to Pani uważa tylko "licencjat"ale jest wspaniałym pedagogiem stworzonym do pracy z dziećmi, aby zatrudnić kogoś kto ma ukończone kilka kierunków.Proszę się zastanowić nad tym co się piszę, przyda się trochę skromności i szacunku dla innych ludzi.
wyślij odpowiedź

Autor: pomoc nauczyciela w przedszkolu 12.04.2010 21:28  
Moja opinia
Przeczytałam całość tego jakże interesującego dialogu. Zauważyć można wielostronny brak szacunku pomiędzy nauczyciel-pomoc, nauczyciel-rodzic, rodzic-nauczyciel, pomoc-nauczyciel, woźna-pomoc, woźna-nauczyciel,woźna-rodzic itp. Generalnie powinno nas jako wychowawców dzieci(wszyscy nimi jesteśmy bo dajemy im przykład) łączyć jeden cel a mianowicie - dobre wychowanie. Jeden z moich wspaniałych wykładowców (gdyż mam wykształcenie pedagogiczne) powiedział, iż to właśnie do 10 roku życia kształtuje się osobowość przyszłego 20-latka. To czego go teraz nauczymy będzie widoczne dopiero za jakieś 10 lat. Musze przyznać, że coś w tym jest. Dziecko to wspaniała istota, która należy wspierać w drodze ku dorosłości. Nie ważne jest kim zatem jesteśmy czy rodzicem, pedagogiem, pomocą czy woźną powinien jednoczyć nas ten wspólny cel. Tego co się w tym wieku nauczy nikt mu nie zabierze, a uczy się wiele. dziecko w przedszkolu uczy się bardzo ważnej rzeczy jak działać w grupie, jak współpracować z innymi, rywalizacji, jak również zwraca się uwagę na małą i dużą motorykę, która tak potrzebna jest gdy dziecko idzie do szkoły. Kompetencje czyli co do kogo należy są niewątpliwie ważne, ale jeśli ktoś zrobi trochę więcej niż do niego należy to się też krzywda nie stanie. Zgadzam się, iż pomoc nie powinna rozmawiać z rodzicami, ale czasami po prostu ta sytuacja nie jest możliwa do uniknięcia no bo jak powiedzieć rodzicowi "proszę się udać z tym do wychowawcy", aby nie wpadł w panikę że z jego dzieckiem jest coś nie tak? Niejednokrotnie nie tylko w pracy pomocy spotkałam się z tym, iż rodzice bardzo idealizują swoje dzieci co nie wątpliwie działa na ich niekorzyść. Niekiedy zapominamy o złym zachowaniu mówiąc a bo on ma ADHD. ADHD to jednak nie złe zachowanie ale niemożność koncentracji dłuższej na jednej rzeczy. Niejednokrotnie niestety tak się dzieje. Jak można zauważyć już nawet na tym forum każdy podkopuje każdego autorytet u dziecka a to właśnie my DOROŚLI powinniśmy tworzyć jeden team i być partnerami w wychowaniu dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata 05.05.2010 17:02  
Moja opinia nauczyciela
Nie wiem, gdzie są jeszcze pomoce nauczycieli w przedszkolu, ale szczerze zazdroszczę. W moim są woźne oddziałowe, które mają tak dużo obowiązków , że nie pomagają zupełnie dzieciom ani w zajęciach, ani w ubieraniu, czasem, jak akurat są w pobliżu, umyją dziecko które się zabrudziło.Częściej,zamiast tracić czas na szukanie woźnej, zrobię sama co potrzeba, zadając dzieciom na sali ulubioną zabawę, aby w tym czasie nie napsociły. Nie ważne, jak rodzice, zawodowe woźne i inne osoby z tego dialogu oceniają nas, nauczycielki, bo ja wiem, co robię i jakie to ma znaczenie dla przyszłości maluchów oddanych mi pod opiekę. To ja kształtuję ich charakter, elementarne umiejętności różnego typu, w tym kreatywność, a także umiejętność zachowania się w różnych miejscach, uczucia empatii, chęć zdobywania wiedzy....
I cokolwiek by tu złośnicy nie napisali, jestem z tego dumna i kocham ten zawód, dzieci za mną tęsknią, rodzice lubią..
Mamy dużą odpowiedzialność, jesteśmy obciążone dokumentacją, ale warto.
I odpowiedź na pytanie początkowe:
do wyrażania opinii o dziecku uprawniona jest tylko nauczycielka, woźna ma ZAKAZ wyrażania takiej opinii, ale może się wypowiadać w luźnej, życzliwej rozmowie z rodzicem, jak "człowiek z człowiekiem".
Pozdrawiam - nauczycielka przedszkola z ponad 20 letnim stażem.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka_przedszkolanka 05.05.2010 20:08  
Odp:Moja opinia nauczyciela
A ileż taka woźna oddziałowa ma obowiązków? Sprzątania na godzinę, dwie dziennie, trochę pomocy przy posiłkach i reszta czasu (6 godzin) na kawę i ploty. Wiem, bo widzę to codziennie.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 05.05.2010 20:19  
Odp:Moja opinia nauczyciela
Znowu popieram, woźna w przedszkolu nie oszukujmy się nie przepracuje się.Ja też często robię wiele rzeczy sama bo woźnej nigdy nie ma w zasięgu, gdy o coś poproszę to zawsze nie ma czasu, zawsze zabiegana.Dyrektorka ciągle powtarza,ze woźna ma pomagać nauczycielce, tak jest w teorii, praktyka mówi zupełnie co innego.Kiedy trzeba iść z dziećmi na spacer to jest ogromny problem bo nawał pracy, ale to nie nawał pracy tylko zwykłe lenistwo.Na pewno nie jest tak we wszystkich przedszkolach u mnie niestety - tak.
wyślij odpowiedź

Autor: ela 14.05.2010 12:34  
kto kogo?
Witam serdecznie wszystkich i proszę o poradę jak się zachować w dość nietypowej sytuacji związanej z panią opiekunką w przedszkolu.Kilka dni temu zostałam publicznie w poczekalni przedszkola zaatakowana słownie przez panią opiekunkę w obecności rodziców jak i dzieci.Panie krzyczała wręcz wrzeszczała na mnie,odgrażała się prokuraturą naubliżała mi w sferze prywatnej a to wszystko w placówce państwowej.Jestem mamą zerówkowej dziewczynki i jako rodzic padło pytanie z mojej strony w kierunku trójki rodzicielskiej jak wydatkowane są pieniądze z komitetu.Pytanie moje zostało zaspokojone ze strony trójki gdzie nikt mnie nie poinformował że te pieniądze przetrzymuje wyżej wymieniona pani opiekunka .Moje zapytanie zostało jej powtórzone a panie dostała naddatku fantazji i określiła swoją miarą całą sytuację i powiedziała dyrektorce że ja oskarżam ją o defraudacje w/w pieniędzy.Doprowadziłam do konfrontacji osób bezpośrednio związanych z faktem mojego zapytania i okazało się że pani sobie wymyśliła cały fakt i stwierdziła że z nerwów takie bzdury mi wykrzyczała bo poczuła się zagrożona.I co ja mam z nią zrobić ?
wyślij odpowiedź

Autor: Mirka 14.05.2010 14:24  
kto kogo?
W przedszkolu nie ma opiekunek jeżeli już to w żłobku.W przedszkolu są nauczycielki, pomoce nauczycielek, woźne.
wyślij odpowiedź

Autor: ela 14.05.2010 15:15  
kto kogo
to nazwijmy to pomocą wychowawcy czy zmienia to sens ?
wyślij odpowiedź

Autor: pomoc nauczyciela w przedszkolu 13.06.2010 15:44  
Moja opinia
Małgorzato, mimo, iż nie jestem nauczycielem i nie mam takiego stażu pracy jak ty również tak uważam, iż ten etap w życiu młodego człowieka jest bardzo ważny jak nie najważniejszy. Ja osobiście uważam, iż co musi być zrobione to po prostu musi i nieważne kto to zrobi ważne żeby było zrobione dobrze i dla dobra dzieci bo to jest najważniejsze.
Elu moim zdaniem to jednak coś nie jest tak, skoro to nie trójka klasowa zarządza tymi pieniędzmi ( w końcu to oni powinni je zbierać i oni powinni się rozliczać). Skoro zbierane są pieniądze od wszystkich to wszyscy powinni wiedzieć kiedy i na co zostały wydane pieniądze no bo w końcu wszyscy się dokładają i powinni wiedzieć na co zostały przeznaczone.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 15.06.2010 22:12  
Opinia o dyskusji.
A ja uważam, że osoby które nie mają pojęcia o tym, w jakich warunkach pracuje się z dziećmi nie powinny się w ogóle wypowiadać, a tatuś który nazywa nauczycieli opiekunami powinien się zastanowić nad tym co mówi!!!!Ludzie nie po to kończą studia żeby potem być tytułowanym "opiekun", Skoro człowieku nie wiesz jaka to praca, to się nie odzywaj! Bo nie masz o tym zielonego pojęcia.Opiekunkę można sobie wziąć z ulicy, a w przedszkolu pracują nauczyciele wychowania przedszkolnego, czy to się podoba temu panu czy nie. Jeśli pracuje się dodatkowo jako nauczyciel w przedszkolu prywatnym to nie ma czasu na to żeby sobie wypić kawę bo grupy liczą po 30 osób, i idz sobie teraz na papierosa a po minucie wylądujesz w kryminale, bo dzieci nie zostały przypilnowane a coś się stało!Rodzice myślą, że w przedszkolu się nic nie robi- kretynizm.Zanim coś się napisze o nauczycielach to powinno się znać ich środowisko!
wyślij odpowiedź

Autor: ela 16.06.2010 07:37  
ale zaraz zaraz
to nauczyciele nabywają narzędzia pracy z dziećmi podczas studiów nie my rodzice,jeżeli nauczyciel nie wypracuje sobie autorytetu to przecież my za nich tego nie zrobimy ,nie każdy nadaje się do takiej pracy nikt nikogo nie zmusza bo przecież w każdym zakładzie pracy zostajemy rozliczani z naszych poczynań ,są sposoby na zainteresowanie dzieci i odwracanie ich uwagi nie koniecznie zaklejając im buzię taśmą klejącą by byli cicho lub karanie odwiecznym leżeniem ,pewnie że łatwo się mówi ale tak jak wspomniałam nie my rodzice mamy wykształcenie pedagogiczne działamy po omacku na wyczucie na co nauczyciel nie może sobie chyba pozwolić ,nikt nie chce rozliczać nauczycieli gdzie w wielu przypadkach czują się oni jak właściciele folwarku z bydłem często nietykalni i bezkarni tak bynajmniej jest u mnie zaklejają buzie dzieciom taśmą i nikt na to nie reaguje bo i jak nauczyciel to bóg i nie wolno tykać bo będziesz be ja jestem tu nowa i uchodzę za czepialską bo mi się coś nie podoba ale tak logicznie myśląc czekać aż coś się stanie i wzdychać po fakcie?kij ma dwa końce nie generalizuje i nie wsadzam do jednego wora ale bądzmy obiektywni nie każdy się nadaje do tej roboty są wspaniali i kiepscy pedagodzy wytykajmy tym kiepskim błędy ale konstruktywnie bo nie sposób skrzyczeć jak to się mówi tłumacz nie bij jesteśmy dorośli i powinniśmy posiadać sztukę konwersacji do maximum poziomu a to jak zostanie odbierane przez pedagoga bedzie wyznacznikiem jego poziomu intelektu to chyba na tyle ps przepraszam za stylistykę jakos tak wyszło
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 27.06.2010 21:24  
Odp:ale zaraz zaraz
Najważniejsza w przedszkolu jest przede wszystkim współpraca nauczyciela z rodzicami, jeśli tego nie będzie, nie będzie w grupie dobra. Jeśli natomiast rodzice nie będą mieć szacunku do nauczycieli, to skąd ten szacunek mają wziąć dzieci? Skoro rodzice mają nauczycieli, za "opiekunki", to tak samo będą one postrzegane przez dzieci- za nic nie znaczące osoby, którym można wystawić d..e i powiedzieć spie....j(sytuacja autentyczna), czy to jest normalne? raczej nie
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka wychowania przedszkolnego 28.06.2010 20:54  
Odp:ale zaraz zaraz
Powszechnie jest wiadomo,że rodzice u nas nauczycieli widzą to co chcą widzieć a więc to co im się nie podoba,ze przysiądziemy sobie na ławce będąc z dziećmi na dworze woleliby abyśmy za nimi ciągle biegały, właściwie nie wiadomo po co bo tak naprawdę na dworze dzieci nie potrzebują naszego towarzystwa chcą odrobiny swobody.Dalej przeszkadza im,ze siedzimy za biurkiem nie wiem jak inaczej wpisać zajęcia do dziennika na stojąco nie bardzo, następnie kawa ani herbata nie są mile widziane nawet jak się doczytałam rodzicom się nie podoba,że spożywamy posiłki w przedszkolu a po co powinnyśmy najeść się w domu na zapas bo w przedszkolu nie da się bo nie mamy przerwy a jeżeli jemy to co dzieci tzn,ze je objadamy, okradamy mimo,że płacimy za posiłki.Powinnyśmy być pokorne tylko przytakiwać dać się obrażać zapominając,że my także mamy swoją godność. A co do wypowiedzi Anny to oczywiście zgadzam się,ze dzieci nie są uczone szacunku dla osoby dorosłej.Dzieci nie pytane opowiedzą wszystko,ze "mamusia pani nie lubi"," że mamusia powiedziała,ze pani to się na niczym nie zna", "że jak pani posadzi mnie za karę do stolika to ona pani pokaże", "że pani jest głupia" itd, itp można by pisać i pisać.Prawda jest taka,że przy dzieciach komentujecie co myślicie o nauczycielu nie zważając na to,że dziecko słyszy. A takie dziecko później przychodzi do przedszkola i wygraża,że poskarży mamie lub tacie i oni pani coś zrobią lub potrafią podnieść rękę na osobę dorosłą.A co do wypowiedzi Eli to górnolotne wypowiedzi w stylu "to nauczyciele nabywają narzędzia pracy z dziećmi podczas studiów .........."mają się nijako do naszej pracy, bo tak naprawdę jeżeli ktoś studiował to wie,że na studiach faszerują nam głowy rzeczami, które tak naprawdę nic nie dają i w ogóle nie wykorzystujemy ich w pracy to tylko teoria a praktykę i doświadczenie zdobywamy dopiero w pracy.To tak jak zanim zostaniemy matkami naczytamy się różności przed porodem i wydaje się nam,że właściwie to już wszystko wiemy i nic nas nie zaskoczy, ale kiedy maluch przyjdzie na świat to dopiero dostrzegamy ze to tylko teoria, której często w życiu codziennym nie da się zastosować,że każdy dzień nas uczy a to co przeczytaliśmy w książkach na nie wiele się przydało.Jeżeli macie jakieś zastrzeżenia czy uwagi do pracy nauczyciela to porozmawiajcie z nim , ale nie komentujcie tego przy dziecku bo co będzie jak pójdzie do szkoły.Mam dzieci w wieku szkolnym i wiem od nich czy nauczycieli jak odzywają się do nich, czym ich straszą.W ogóle przyjęło się,że nauczyciel przedszkola to jakaś gorsza odmiana nauczyciela a zapominacie o tym,że wykształceniem często przewyższamy nauczycieli ze szkół.Jest nauczyciel w szkole podstawowej w gimnazjum, nauczyciel akademicki jest także nauczyciel wychowania przedszkolnego jest to pierwszy szczebel w nauczaniu, dzieci małe a więc uważacie,że praca także mało ważna a jakże się mylicie bo to my zaczynamy przygodę dziecka z nauką bo to właśnie w przedszkolu dziecko uczy się rzeczy, czynności, które są niezbędne w życiu.Wymaga się od nas dużo ale w zamian zero szacunku i wdzięczności.Widzicie tylko to według was jest złe , a nie koniecznie musi być złe rzadko dostrzegacie te dobre rzeczy.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Polka 29.06.2010 13:35  
do Pań nauczycielek
Wszyscy się od siebie różnimy. Na szczęście, oczywiście. W przeciwnym razie świat by był bardzo nudny. Dzieci są również bardzo różne. Widzą to nie tylko nauczyciele w przedszkolu. Widzą to również rodzice, wszędzie: na podwórku, na plaży, w kolejce do kasy, w poczekalni u lekarza itd. Jedno jest jednak pewne: dzieci to nasza wizytówka. Nie ma innej teorii, oprócz tej, że dziecko "nasiąka" rodzicami. Dlatego to co pani napisała, przytaczając dzieci wypowiedzi daje pani pełne prawo do oceny rodziców. Nie podlega dyskusji, że one wyniosły to z domu, i że jest to efekt złego wychowania. Rodziców się jednak nie wybiera (czasami można powiedzieć, że niestety). Dzieci nie odpowiadają za to, jacy są ich rodzice. Dlatego bardzo mnie ciekawi to, jak panie nauczycielki reagują na takie zachowanie dzieci. Proszę o wypowiedzi, bo to ciekawe. Głosu już tu zabierać nie będę, bo szkoda czasu. W wolnych chwilach jednak chętnie sobie poczytam pań opinie. Szczerze pozdrawiam wszystkie nauczycielki.
wyślij odpowiedź

Autor: Agata 02.08.2010 22:20  
Młoda nauczycielka
Nie mam w zwyczaju udzielać się na forach, ale popełnię to głupstwo :) Przeczytałam prawie całe forum i muszę przyznać, że jestem zaskoczona wieloma wypowiedziami, i to zwłaszcza - o niebiosa! - nauczycieli. Choć krótko pracuję z dziećmi, nie raz zostałam opluta i uderzona przez dziecko, ale to wcale nie dało mi prawa do wyrażania ostrych sądów nt. Rodziców. Zawsze postrzegałam nauczyciela i pomoc przedszkolną jako osoby współpracujące i wspierające się nawzajem, a tu taka zawiść i niemiłe słowa i to ze strony tych niby wykształconych. Mili Państwo, czymże jest magister w dzisiejszych czasach? Czy posiadanie jakiegokolwiek tytułu zwalnia z okazywania szacunku, nawet uważamy, że rodzic nie ma racji w swoich pretensjach? Nie zauważyłam konstruktywnej krytyki zarówno ze strony rodziców jaki nauczycieli, z wyjątkiem kilku perełek.
Trudno oczekiwać szacunku od innych, gdy samemu poniewiera się najważniejszą osobę w przedszkolu - Panią Sprzątaczkę. Po miesiącu trzeba by zamknąć placówkę, bo nikt by do niej nie chciał wejść: ani dzieci, ani nauczyciele ani dyrektor. A kultura osobista, szacunek i wdzięczność, o których wielu z Was pisało, nie są owocem wykształcenia lecz wychowania.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 30.08.2010 22:12  
do nauczycielki wychowania przedszkolnego
Cieszę się, że są jeszcze, nauczyciele których kultura osobista jest na tak wysokim poziomie. Oby więcej takich ludzi było na ziemi:)
wyślij odpowiedź

Autor: ALGOSKA 09.09.2010 20:03  
KTOS KŁAMIE
PAMIETAJCIE KOCHANI RODZICE ,ŻE WYKSZTAŁCENIE NIE IDZIE W PARZE Z KULTURĄ M A TAK NA MARGINESJE NAUCZYCIEL PRACUJE 5 GODZIN A POMOC NAUCZYCIELA 8 GODZIN I NAPRAWDE MYSLE ZE NIERAZ WIECEJ SIE DOWIEMRAWIAM O POMOCY NIZ NAUCZYCIELA POZD
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 09.09.2010 21:00  
KTOS KŁAMIE
Pomoc nauczyciela nie ma prawa udzielać informacji o dziecku, jest to niedozwolone , za to można wylecieć z pracy.Ale skoro pani uważa to oczywiście proszę wypytywać, na pewno otrzyma pani wyczerpujące wiadomości, ha, ha, ha.Same już nie wiecie czego chcecie, może po prostu lubicie trzymać z ludźmi na swoim poziomie.
wyślij odpowiedź

Autor: Michalina Piekacz 12.09.2010 17:22  
Pomoc nauczyciela
Pracuje w niepublicznym przedszkolu od września mam ukończone studia magisterskie - polonistyke , podyplomowo robię pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną, do moich obowiązków oprócz sprawowania opieki nad dziećmi należy pomoc w kuchni i sprzątanie, nauczycielki pracujące w tym przedszkolu mają licencjaty prywatnych szkół, ja niby mgr, po uniwersytecie , a jestem odpowiedzialna za sprzątanie, bo nie posiadam uprawnień do pracy z dziećmi, chciałabym również bawić się i pracować z dziećmi ale często nie mam na to czasu, bo muszę sprzątać, często jest mi bardzo przykro jak widzę jak moje koleżanki po licencjacie zdobywają cenne doświadczenie i realizują się zawodowo a ja ciągle nie mam odpowiedniej pracy ani w szkole ani w przedszkolu. Czytając wasze opinie zgadzam się z faktem, że pomoc jest niekiedy lepiej wykształcona od nauczyciela, wykonuje tylko mniej wdzięczną pracę bo jest nauczycielką, woźną i kucharką
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 12.09.2010 17:31  
Pomoc nauczyciela
Trzeba było iść na pedagogikę przedszkolna a nie polonistykę, do kogo te pretensje? Samo wykształcenie to jeszcze mało , potrzebna jest też praktyka. Przecież nie zwolnią nauczycielek, aby zatrudnić panią , wszystko musi mieć porządek.Mam wrażenie,że najważniejsza jest pomoc i bez niej zawali się przedszkole, bez przesady. W ubiegłym roku miałam pomoc, ale nie wiele mi pomagał, wolała plotkować w kuchni.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Kowalska 17.09.2010 17:08  
Odp:ale zaraz zaraz
dla mnie to jest jakiś koszmar, zaklejanie buzi, lecz pamiętam, ze w zerówce jak ja chodziłam do młodszej grupy tez tak robiono..
To jest zabronione już chyba? no jak? jeśli bym się dowiedziała, od razu zabrałą bym stamtąd moje dziecko.
Pozdrawiam
Ania
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Kowalska 17.09.2010 17:14  
nauczyciele
Praca nauczyciela jest bardzo ciężka, trudna i odpowiedzialna. Jestem nauczycielem magistrem pedagogiki przedszkolnej z wczesnoszkolną, ale nie pracowałam nigdy na stałe, tylko na zastępstwo.
Gdyby nie dokumentacja, gazetki, przygotowywanie się do nocy do zajęć i imprez chciałabym pracować z dziećmi.
Ale nasz system jest chory, obciążają nauczycieli pracą papierkową a dzieci? To one powinny się tylko liczyć.
Kto nie pracował w szkolnictwie czy przedszkolu a mówi że nauczyciele mają fajnie bo pracują 4 godziny dziennie, nie wiedzą o czym mówią!
A do tego odpowiedzialność przede wszystkim za największy skarb i sens życia DZIECI
wyślij odpowiedź

Autor: MAMA 06.03.2011 22:31  
Odp:stażystka autor:XXX
Czego Ty kobieto się czepiasz ? Jeśli ma powołanie do tej pracy i kocha dzieci ! To choć z czasem zapał nieco zmaleje,zostanie wtedy satysfakcja pracy z dziećmi !!! Skąd wiem? moja córka chodzi do przedszkola z takimi Przedszkolankami !!! Natomiast z Pani wypowiedzi zionie Wypaleniem Zawodowym-niestety !!!
wyślij odpowiedź

Autor: MAMA 06.03.2011 22:43  
Odp:Odp:Różne opinie pań nauczycielek
Powiem tylko jedno: Nie widzę pani w ogóle jako wychowawcy w przedszkolu !!! Skoro ma pani taki szacunek dla innych ludzi,to może lepiej zawód zmienić ?! Czego pani uczy dzieci - BRAKU SZACUNKU DO LUDZI ? to EGOIZM !!!
wyślij odpowiedź

Autor: Magda Z. 04.04.2011 17:37  
Odp:Odp:Panie do pomocy czy nauczycielki ?
Pomoc nauczyciela nie musi mieć przygotowania pedagogicznego ani wykształcenia wyższego.
Wystarczy wykształcenie średnie i z tego co mi wiadomo dopiero ma wejść przepis, który będzie nakazywał pomocy nauczyciela odbycie kursu - przygotowania pedagogicznego - takiego jak na opiekunów kolonii itp
wyślij odpowiedź

Autor: Magda Z. - Gryfino 04.04.2011 17:59  
Masakra co tu się wypisuje!
Witam!
Jestem nauczycielem od 7 lat jednak pracuję w przedszkolu już 11 lat. Zaczynałam od woźnej oddziałowej później byłam pomocą nauczyciela a od 7lat pracuję jako nauczyciel. W moim przedszkolu każdy pracownik niebędący nauczycielem podpisuje dokument zobowiązujący go do nieudzielania rodzicom informacji o dziecku - w ten sposób kilka lat temu został rozwiązany problem niezgodnych opinii na temat dziecka. Rodzice zostali poinformowani na zebraniu, że informacji na temat dziecka udziela tylko nauczyciel i nie do pomyślenia jest, że rodzic nie wie która z pań kim jest na grupie. Nauczyciel może zapytać pomoc lub woźną i wtedy ta może udzielić informacji przy n-lce ale nigdy nie dochodzi do jakiś niewyjaśnionych sytuacji sprzecznych informacji.
Jeśli chodzi o tą konkretną sytuację to wydaje mi się, że bogate słownictwo i to, że dziecko jest lubiane i dość dobrze daje sobie radę z czynnościami samoobsługowymi (co zauważyła pomoc nauczyciela) nie koniecznie idą w parze ze skupieniem uwagi i dobrą pamięcią wzrokową!
Jedna i druga Pani w tym przypadku mogą mieć rację!
Moja rada - porozmawiać z nauczycielką jak temu zaradzić i popracować z dzieckiem a nie obrażać się! Nikt nie chce źle dla Waszych dzieci!!!!!
Proszę pamiętać o związywaniu włosów - to ważne żeby u nikogo na kanapce nie wylądował włos waszego dziecka!!!
A co do bluzy?! Przepraszam ale Pani dziecko nie pozwoliło się rozebrać z bluzy mimo pani prośby więc proszę nie wymagać od innych żeby robili coś na siłę pani dziecku skoro pani się to nie udaje.
Jeśli mała miała gorączkę to pewnie rano było jej już zimno z tego powodu a pani tego też nie zauważyła a była z nią pani sam na sam a nie miała jeszcze 24 dzieci.
Pozdrawiam! Życzę powodzenia i buziaki dla córci :*
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel 10.04.2011 01:28  
WSTYD I HAŃBA
Faktem jest iż nie wszystkie nauczycielki powinny obejmować swoje stanowisko, praca z dziećmi jest wyjątkowym zajęciem i powinna być objęta przez kompetentne osoby. To samo stwierdzenie dotyczy też zarówno stanowiska woźnej jaki i pomocy wychowawczej - często nauczyciel wykonuje obowiązki swoje i pomocy, nie chce robić uwag i zaciska zęby, a ta wykorzystując to spędza całe dnie wertując damskie czasopisma wraz z woźną na oczach rodziców i nie rzadko dyrektora - lecz tam gdzie "klika" ani dyrektor nie zareaguje, młody nauczyciel może "walczyć z wiatrakami", hańba dla takich placówek oświatowych, powinni się wziąć ostro za dyscyplinę, jak się jednej i drugiej nie podoba praca tylko siedzenie całymi dniami przy gazecie i kawie to zwolnić, jest wielu pracowitych ludzi bez pracy, a takie rozbestwione osoby nie powinny takich zajmować. Młodym i nie tylko - pracowitym i sumiennym jeszcze więcej się daje na kark obowiązków niż leserom, są nauczyciele którzy większość czasu w palarni siedzą i pracują o powyższe opinie ogółu hańbiąc ten zawód.
wyślij odpowiedź

Autor: NP - Nauczyciel Pzedszkoal z 5 letnim stażem 10.04.2011 18:59  
Odp:WSTYD I HAŃBA
Brawo mam takie samoz zdanie
wyślij odpowiedź

Autor: ab 14.04.2011 17:14  
pomoc nauczyciela
Witam, mam nie lada problem ze znalezieniem informacji, więc postanowiłam zadać tu pytanie. Jaka podstawa prawna reguluje zatrudnianie pomocy nauczyciela w przedszkolu i funkcjonowanie tego stanowiska - wynagradzanie, obowiązki? Błagam o pomoc.
wyślij odpowiedź

Autor: Ala 18.04.2011 14:29  
Odp:Odp:Odp:różne opinie pań nauczycielek
te Panie z "tylko 2letnim" są lepiej wykształcone od tych pań z wyższym. Na studiach obecnie nie uczą niczego. To doświadczenie i praktyka wiele pokazuje i uczy. Wolałabym, aby moje dziecko trafiło do pani z dwuletnim wykształceniem po Studium Nauczycielskim, niż do młodej pani stażystki, która dopiero co podjęła pracę i nie ma o niej zielonego pojęcia!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Psycholog przedszkolny 15.07.2011 07:08  
BZDURA!!
Jeśli jesteś rodzicu tak głęboko przekonany o słuszności swoich sądów, to zapraszam do pracy w przedszkolu w charakterze nauczyciela i pogadamy za kilka miesięcy!! Rodzice są totalnie nieświadomi tego ile to pracy i wysiłku!! Niby skąd Twoje dziecko zna piosenki, wierzyki, zasady zachowania, relacji z rówieśnikami itp?? Z powietrza? A może jest tak "wykształcone" przez Ciebie szanowny Rodzicu, że nauczyciel nie musi go już niczego uczyc? Gratuluję samouwielbienia i krytkanctwa najwyższych lotów oraz dobrego samopoczucia i samooceny ;)
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 15.07.2011 18:47  
Odp:BZDURA!!.Psycholog przedszkony
Co do Zasad zachowania,to czytając to forum mam poważne wątpliwości ! Wiele z nauczycielek-przedszkolanek same oświadcza,że:"Nie są od wychowywania dzieci tylko od nauczania tych dzieci" !" Wychowanie wiąże z nauką zasad zachowania.Więc,skoro przedszkole jest placówką wychowawczo-dydaktyczną ,to co poniektóre NAUCZYCIEL -KI nie powinny mieć pretensji do wychowywania dzieci.W przedszkolu są przecież WYCHOWAWCAMI dzieci powierzonych Im pod opiekę(często wielogodzinną)! Tak swoją drogą,to znam ten ton wypowiedzi...
wyślij odpowiedź

Autor: POMOC 20.01.2012 23:47  
Odp: różne opinie
TO NIE PRAWDA !!!JESTEM POMOCĄ NAUCZYCIELA I DO MOICH OBOWIĄZKÓW NIE NALEZY ANI SPRZATANIE ANI MYCIE NACZYŃ.TO WŁAŚNIE JA JESTEM Z DZIEĆMI PRZEZ 8 GODZIN A NAUCZYCIEL TYLKO 5 . DO SPRZĄTANIA W PRZEDSZKOLU JEST PANI WOŹNA.I PROSZĘ MI NIE PISAĆ ŻE POMOC NIE MA PRZYGOTOWANIA PEDAGOGICZNEGO!!! W WIELU PRZYPADKACH SĄ NIMI KOBIETY PO STUDIACH!!!OCZYWIŚCIE SĄ PRZEDSZKOLA , KTÓRE W NAJMŁODSZEJ GRUPIE NIE MAJĄ PANI WOŹNEJ I TAM WŁAŚNIE POMOC N-LA SPRZĄTA.POMOC N-LA MUSI MIEĆ MINIMUM SREDNIE WYKSZTAŁCENIE BYĆ OSOBĄ KOMUNIKATYWNĄ ,A CO NAJWAŻNIEJSZE KOCHAĆ WSZYSTKIE DZIECIAKI . POMYŚLCIE I UWIERZCIE DROGIE PANIE ,ŻE CZASAMI POMOC WIĘCEJ ZAUWAŻY NIŻ NAUCZYCIEL.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 21.01.2012 13:44  
Odp: różne opinie
Pomoc więcej zauważy , oczywiście, bo jest głównie od pilnowania dzieci.Ja nie mam pomocy i sobie radzę, więc nie przeceniajmy ich roli. Ja czytam niektóre wpisy, to mam wrażenie,że najważniejsze sa woźne, pomoce a nauczycielka jest zbyteczna. To tak jak każdy widzi tylko swoja pracę a nie docenia pracy drugiego człowieka.
wyślij odpowiedź

Autor: Lila 29.01.2012 09:20  
Odp:WSTYD I HAŃBA
A kto widział palarnię w przedszkolu???Przecież to placówka w której palenie jest zabronione!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: POMOC Lila 29.01.2012 10:12  
Odp:Odp: różne opinie
Aniu,napisałam tylko tyle ,że pomoc CZASAMI zauważy więcej niż nauczyciel.Szanuję pracę nauczycielek i uważam ,że ich wkład w pracę w przedszkolu jest bardzo ważny i niezastąpiony.
Co roku w mojej najmłodszej grupie pojawia się inna nauczycielka.Razem tworzymy duet do pomocy dzieciom i proszę mi wierzyć ,że nigdy a to nigdy nie powiedziałam złego słowa na nią.Ona(mam nadzieję), na mnie też nie.:)
Po pracy zawiązujemy nawet przyjaźnie.W pracy liczą się tylko dzieci.Wiadomo ,że są osoby bardziej lubiane przez dzieciaczki, rodziców i rodzice chętniej rozmawiają z panią którą lubią.
To tak samo jak w życiu .Jak kogoś nie lubisz (nie uwierze w to ,że do wszystkich pałamy sympatią) to chyba gorzej sie nam rozmawia?
Wiadomo POMOC może wyrażać swoje opinie na temat dziecka ,ale w pewnym tylko zakresie np. czy dziecko zjadło, czy ma katar ,czy spało itp.rzeczy.Resztę spraw załatwia NAUCZYCIEL.A pani woźna nie może zabierać głosu ,no bo jej z dziećmi nie ma .(A wiem ,że rozmawiają...hmmm czasami starają się być ważniejsze niż dyrektor :))
Faktycznie.... z wypowiedzi nauczycielek , pomocy i woźnych widać że nie wszystkie panie za sobą przepadają :) a chyba nie o to chodzi.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 29.01.2012 13:07  
Odp:Odp: różne opinie
Bardzo dobrze Cie rozumiem, ale denerwują mnie wpisy, że nauczycielki nic nie robią i tylko piją kawę a ich obowiązki przejmuje woźna albo pomoc.Pytam się ileż można pić kawę?Owszem pomoc jest bardzo potrzeba w najmłodszej grupie a nawet z tego względu,ze coraz mniejsze dzieci przychodzą do przedszkola i są coraz mniej samodzielne. Woźną widzę tylko w czasie posiłków więc nie ma mowy o jakiejkolwiek pomocy z jej strony. Często po śniadaniu nawet nie wytrze stolików. W naszym przedszkolu pomoc jest tylko na 4 godziny i jest to kobieta bardzo uczynna i dobrze opiekująca się dziećmi. Ale mam wspomnienie pomocy z poprzedniego przedszkola, osoby starszej złośliwej, która nie mogła przeżyć tego,ze nauczycielka jest taka młoda a ona taka doświadczona kobieta jest tylko pomocą.Owszem pomoc pomaga nam przy dzieciach i jesteśmy jej za to wdzięczne, ale w naszej pracy papierkowej niestety nie pomoże nam , bo nie umie no i oczywiście nie może. Do Ciebie nie mam pretensji, ale wpisy typu "nauczycielka nic nie robi tylko pomoc się stara i wszystko za nią robi" są niesprawiedliwe i nieprawdziwe.normalne jest to,że potrzebna jest nauczycielka, pomoc jak i woźna, bo jedna osoba nie jest w stanie wszystkiego zrobić. Tylko bywa często tak,ze np osoba, która dostaje etat woźnej najpierw jest zadowolona, ale po jakimś czasie przeszkadza jej,że nauczycielka więcej zarabia, krócej pracuje itp. Widzi się tylko te dobre strony. Kazdy może skończyć studia i starać się o pracę nauczycielki. Ja nie mogę być lekarzem , bo nie skończyłam medycyny, więc jakim prawem mogę zazdrościć lekarzowi stanowiska, zarobków. Gdybym zazdrościła to ktoś moze mi powiedzieć" czemu nie poszłaś na medycynę?"
wyślij odpowiedź

Autor: ninaka 07.02.2012 20:30  
Pomoc nauczyciela
W prywatnych przedszkolach często bywa tak, że pomoc nauczyciela posiada odpowiednie kwalifikacje do pracy na stanowisku nauczyciel, mało tego często taką pracę wykonują. Panie zatrudniane sa na stanowisku pomocy bo właściciel chce zaoszczędzić na składkach, pensjach itp. Niestety ludzie się na to godzą, wiadomo że pracę niełatwi znaleźć.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 31.03.2012 20:37  
Pomoc nauczyciela
Ja znam przypadek,że pomoc nauczyciela ma wykształcenie gastronomiczne,a woźna ma licencjat z pedagogiki przedszkolnej.Trzeba mieć plecy.
wyślij odpowiedź

Autor: celek 12.04.2012 18:25  
opinia o paniach opiekunkach ("nauczycielkach")
Witam wszystkich
tak się składa ze czasem ludzie nie mają pojęcia co wypisują i to jest wielka porażka. Aby coś pisać na dany temat należy mieć jakiekolwiek o tym pojęcie. Nauczyciele w przedszkolu to także NAUCZYCIELE i to w pełnym stopniu tego znaczenia. taki nauczyciel także konczy studia i zazwyczaj o specjalności edukacja wczesnoszkolna i wychowanie przedszkolne, wiec radze niedouczonym osobom by nie obrażały tych nauczycieli bo nie mają pojęcia o pracy w przedszkolu. Nie prawdą jest ze dzieci w przedszkolu robią co chcą i niczego się nie uczą. W każdej placówce czas jest zorganizowany wg właśnie podstawy programowej. Jest czas na zabawę i na naukę. A własnie w przedszkolu dziecko uczy się przez zabawę i nauczyceiel mają naprawdę sporo pracy bo często jest tak iż trzeba dziecko nauczyc prostych czynności które powinno juz miec opanowane pop wyjściu z domu. Drazni mnie zrzucanie całej odpowiedzialnoći na nauczycieli przedszkola.wiec proszę niedoinformowanych by nie poruszali tematu jeśli go nie znają. mogłabym jescze dużo duzo pisać ale szkoda czasu na tłumaczenie bo są tacy ludzie którym moożna pisać drukowanymi literami a i tak nie zrozumieją
wyślij odpowiedź

Autor: Ola - nauczycielka 14.04.2012 17:09  
opinia o paniach opiekunkach ("nauczycielkach")
Słuchaj uważam,że nie musisz się tłumaczyć i starać się przekonać.Człowiek na poziomie rozumie ale do prostaka nigdy nie dotrzesz.Wielu ludziom podłość , wrogość i chamstwo dodają wigoru i sa bodźcem do życia.Odpuść sobie szkoda twoich nerwów. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: wika 09.05.2012 14:52  
wika
polecam szkołe przedzszkolaka super sprawa
wyślij odpowiedź

Autor: kly4 09.05.2012 15:51  
Odp:Panie do pomocy czy nauczycielki ?
... te Panie bardziej się zajmują Twoim dzieckiem niż te w "pedagodzy",i zapewniam Cię że więcej wiedzą o dzieciach.To One wycierają i tyłki,to One karmią i przytulają kiedy płaczą i kiedy jest źle dziecku,to one pomagają przy rysunku......mam jeszcze wymieniać?I to One dają serce waszym dzieciom nie Pani "pedagog"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: iwona 25.05.2012 14:55  
Odp:Odp:Panie do pomocy czy nauczycielki ?
zgadzam się z kly4 mój synek nie chodzi wprawdzie do przedzkola a do klubu malucha ma 4 lata chociaz w klubie bywa rzadko bo choruje to pani pedagog potrafiła juz z niego zrobic psychicznego bo duzo pije i często korzysta z wc ,który nic nie umie nic nie potrafi nie nadaje się nawet na wycieczke z okazji dnia dziecka...bo napewno nie bedzie sie jej słuchał a zreszta co on zrozumie z tej wycieczki skoro jest "zakręcony" i patrzy tylko na zabawki a nie na naukę .Natomiast panie które tam pomagają mają inne zdanie ,zreszta jak syn tam przychodzi widac odrazu kto do niego podchodzi z sercem z kim sie wita serdecznie a kogo obchodzi z daleka.Pedagodzy trzymają się swoich zelaznych zasad i jak któres z dzieci zachowuje sie ciut inaczej nie rysuje ,maluje -po swojemu-to napewno albo ma cos z głową albo zle wychowane i nie nadaje sie do placówki a tak naprawdę to tacy własnie wychowawcy -pedagodzy powinni się zajmowac sprzątaniem bo do opieki nad dziecmi to napewno się nie nadają.pozdrawiam wszystkie mamy.
wyślij odpowiedź

Autor: kasia 15.06.2012 21:20  
obowiązki czyje?
Woźna, pomoc nauczyciela, wychowawca.Jesteśmy ludźmi i opiekunami dzieci, których rodzice zostawiają nam wszystkim pod opieką.Jestem woźną w przedszkolu, studiuję pedagogikę. Nigdy w moim zwyczaju nie było wtrącanie się w zdanie wychowawcy grupy.Oczywiście mam własne zdanie na każdy temat ale uważam że nie mi jest oceniać i odsyłam do pań.Jeśli chodzi o zakres moich obowiazków to sama już nie wiem. Od sprzątania, podawania posiłków, bycia na każde zawołanie Pani z grupy, opieki nad dziecmi, pomaganiu im w codziennych czynnosciach, robieniu dekoracji itp, itd.,nie wiem jak odpowiadać jakie stanowisko zajmuję.Woźna zawsze kojarzyła mi się ze sprzątaniem z fajną ciocią w szkole. Jak widac do moich obowiązkow należę też inne czynności które powinny byc przypisane pomocy nauczyciela.Zdarza się że zostanę poproszona o krótkie prowadzenie zajęc gdyz pani musi....lub moje sprzatanie to słyszę że to tylko ....A dla mnie znaczy wiele, bo nawet sprzątajac salę lubię widziec efekt swojej pracy.Daje z siebie wszystko. Podam taki przykład .
1.Widząc dziecko z zapchanym nosem czy cieknącym nosem nie przejde obok obojetnie.Zawsze zwrócę uwage i prosze aby dziecko wytarło nosek bądź sama wycieram.
Pani nauczyciel powie o fuj zejdz mi z oczu i zmarszczy czoło na taki widok.
Powie pomocy pani...., pani mi go/ją zabierze z oczu .
Wiadomo że każde dziecko jest inne, każdy z nas jest inny jako pracownik placówki czy rodzic. Nigdy nie było tak żeby każdemu coś odpowiadało.Nauczmy się oceniać sami siebie a potem oceniajmy innych.Bo woźna teź człowiek który zadba o wasze dziecko.Przypilnuje czy zjadło, opatrzy rane ,udzieli pomocy jeśli dziecko źle się poczuje. Postara się by było odpowiednio ubrane jak wychodzi na dwór.Nie jesteśmy takie złe jak sie wydaje.Jeśli grupa liczy 27- 28 dzieci, uwierzcie Państwo,że jest co robić i nie jest to łatwa praca jak się wydaje.Przy jednym dziecku jest praca a przy takiej ilości jeszcze większa.Obserwujac prace pań w grupie mogę wiele się nauczyć na przyszłość i wyciągnąć wnioski dla siebie.Nie zapominajmy że wszyscy jestesmy tam dla dzieci i spedzamy z nimi większośc dnia.Czasami wystarczy spojrzec na ich buzie i już sie wie że coś dolega.

A dla Pani, która rozpoczeła watek, też jestem mamą i nie potrzebuje internetu do rozwiązywania problemów sa bliższe osoby z którymi można porozmawiać, co w takiej sytuacji zrobic.Nagle robi sie z czegoś takiego wielkie BUM.
Pozdrawiam serdecznie Woźna z przedszkola.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka Gajek 17.03.2013 21:53  
moja opinia Aga
Czytając te wszystkie wypowiedzi zastanawiam się,czemu tak wszyscy próbują udowodnić kto jest najlepszy i kto ma rację, a tak naprawdę chodzi tu tylko i wyłącznie o dobro dziecka! Jestem nauczycielką z wieloletnim stażem i uważam,że chcąc zostać nauczycielem wychowania przedszkolnego należy mieć powołanie.Podstawą naszego zawodu jest chęć pracy z dziećmi i współpracy z rodzicami.Padła w opisach opinia, że to tylko panie opiekunki przytulają dzieci, a wyobraźcie sobie ,że ja też potrafię przytulić dziecko, ukochać jak to mówią moi wychowankowie, pomóc w łazience,przebrać, pocieszyć, powiedzieć że nic się nie stało,i mimo tego że już nie jestem dwudziestolatką to siedzę z dziećmi razem na dywanie i z nimi się bawię ,gram w gry, a nawet jak jest potrzeba sytuacji to najzwyczajniej się z nimi wygłupiam. Proszę pamiętać że taka jest rola wychowawcy,to on ustala zasady panujące w grupie : kiedy jest czas na naukę,na zabawę, na odpoczynek, na psoty i figle.Im wcześniej dziecko przystosuje się do tych zasad ,tym szybciej się zaaklimatyzuje w społeczności przedszkolnej.W tym przypadku bardzo potrzebna jest akceptacja rodziców ich zaufanie do wychowawcy,rodzic musi wiedzieć jaką osobą jest nauczyciel ,a poznać go może na spotkaniach adaptacyjnych, bo powinien w nich czynnie , zaznaczam czynnie uczestniczyć.Na takie spotkania powinno się przychodzić luźno ubranym w stroju najlepiej sportowym.Obecnie prowadzę już grupę 5- latków i muszę powiedzieć ,że mam wspaniałych wychowanków i wspaniałych rodziców.Na pierwszych spotkaniach rodzice mieli okazje mnie poznać, zobaczyć jak pracuję z dziećmi,mogli ze mną porozmawiać,i tak zostało do dzisiaj.Wszystkie problemy rozwiązujemy wspólnie, bo rozmawiamy a nie obwiniamy się, a co do pomocy nauczyciela to trzeba niestety umieć się dogadywać z ludźmi z którymi się pracuje i trzeba sobie ufać i szanować a wtedy współpraca układa się znakomicie.Na zakończenie muszę jeszcze zaznaczyć, że pracuję w placówce prywatnej i nie przebywam z dziećmi tylko 5 godzin a 3-dni po 8-godzin i 2-dni po pół dnia i w tych dniach wchodzi nauczyciel wspomagający,i wiem o dzieciach wszystko , a nie jak padły tu słowa że nauczyciel wie mniej niż pomoc.Nie można mierzyć jedną miarą wszystkich.
wyślij odpowiedź

Autor: Głupi rodzic 25.03.2015 00:50  
Odp:pomoc nauczyciela
głupi rodzic a czy panie pomoce mają dzieci? A może same są głupimi rodzicami
wyślij odpowiedź

Autor: Katarynka 04.04.2017 23:56  
bujda na resorach
kobieto... panie które nazwałaś pomocą to zwykłe WOŹNE ODDZIAŁOWE- tak brzmi faktyczne ich stanowisko. wszyscy rodzice którzy próbują słuchać opinii pań woźnych a nie wychowawcy w sprawach ich dziecka są żałośni. co woźna oddziałowa może wiedzieć na temat prawidłowego rozwoju dziecka, spraw dydaktycznych, jaka jest prawidłowa norma rozwojowa dla danego wieku? co najwyżej może wiedzieć tyle co na podstawie wychowania swoich dzieci wyciągnęła doświadczeń. woźne oddziałowe są od tego żeby wycierały dzieciom tyłki po wyjściu z toalety, przebierały kiedy się zmoczy, pomagały podczas prowadzenia zajęć- np coś podały, i do sprzątania. a niektórzy mądrzy rodzice słuchają ich opinii. no tak... bo opinia woźnej była pozytywna a nauczycielki nie koniecznie :) i tak jest wygodniej- słuchać i przyjmować o swoim dziecku tylko te dobre wiadomości. a dla tych obiektywnych i gorszych- szukać zaprzeczenia i wytłumaczenia
wyślij odpowiedź

Autor: gość 05.04.2017 19:25  
zamiana ról
U mnie w przedszkolu prywatnym pomoce (woźne) mają więcej do powiedzenia niż nauczyciel. Często zdarzają się takie sytuacje jak ta napisana w pierwszym poście,np. woźna udziela rodzicowi informacji na korytarzu, a w tym czasie nauczyciel wyciera dziecku pupę w łazience. Dyrekcja o tym wie. W naszym przedszkolu nauczyciel jest od wszystkiego: od przebierania, karmienia, sprzątania, od uczenia.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka 07.04.2017 10:32  
Odp:bujda na resorach
Niekoniecznie piszemy razem... Ja wolałam z woźną rozmawiać. Mój wybór. W szkole owszem nauczyciel ważny ale przedszkolanki zdanie mnie niespecjalnie interesowało.
wyślij odpowiedź

Autor: była przedszkolanka 08.04.2017 20:48  
Odp:Odp:bujda na resorach
No i super, nas twoje również wcale nie interesuje.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #         #####    #####  
 #     #  #    #   #     #  #     # 
       #  #    #   #        #     # 
  #####   #    #   ######    ###### 
 #        #######  #     #        # 
 #             #   #     #  #     # 
 #######       #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp