MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Pani dyrektor nie do przebicia
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: agata minka 12.09.2008 07:28  
Pani dyrektor nie do przebicia
Jestem mamą 4-latka. Chodzi do niepublicznego przedszkola. Mamy w przedszkolu problem jakim jest p.dyrektor. Jest tak nieprzyjemną kobietą, że aż się robi niedobrze rodzicom, jak mają z nią rozmawiać. Świadczy o tym chociażby fakt, że już od kilku lat, co roku wymieniana jest w placówce kadra - proszę państwa - to nie jedna, dwie osoby, ale 70 procent całej obsługi. Nasze dzieci mają co roku nową panią, nowe zasady. Wszystko niby dobrem dziecka. Tylko, że nasze dzieci straciły już ochotę wstawania rano do przedszkola. Nie chcą chodzić, bo zmusza się je tam np. do leżakowania. Zresztą lezakowania w 4-latkach to zupełna głupota. Na szczęście wielką ,,batalią'' wywalczyliśmy sobie dla nich ,,odpoczynek relaksacyjny'' z poduszeczkami. Przebieranie w piżamę było katorga i karą dla nich. Ale pani dyr. zgodziła się wycofać lezakowanie, dopiero po wielkiej kłótni z rodzicami. Piszę wielkiej, bo nie potrafiła powiedzieć 25 rodzicom, że spróbuje coś z tym zrobić. Przez dwa tygodnie na złość kazała pani wychowawczyni kłaść dzieci do spania. Upierała się przy swoim, bo w regulaminie zapisała sobie tak i tak było od kilkunastu lat. Poza tym rodzice nie mają nic do gadania. Jesli jest jakaś impreza, bal, święta czy wycieczki, nie sa informowani o organizacji, tylko stawiani przed faktem. Nie podoba nam się to. Czy musimy zmienić przedszkole? Czy ta pani dyrektor wreszcie odejdzie na emeryturę? Czy regulują to jakieś przepisy? Proszę o wskazówki.
wyślij odpowiedź


Autor: asia 12.09.2008 07:33  
Asia
miałam podobny problem w moim przedszkolu. Niestety, musiałam zabrać z niego dziecko. Z taką panią dyrektor, trudno jest się dogadać. Trzeba szukać przyjemniejszej atmosfery. poza tym myslę, że po takiej ,,kłotni'' to odbije się teraz echem na dzieciach. Ja nie wierzę przedszkolankom, ani dyrektorkom. Dlatego zabralismy z mężem dziecko, żeby nie narażać go na dodatkowy stres.
wyślij odpowiedź

Autor: Michalina 12.09.2008 12:27  
przykro mi
Mam podobny problem. Tym razem chodzi o menu. Posiłki dla dzieci sa obrzydliwe. Gdy rodzice zwrócili uwagę na ten fakt, dyrektorka obrzuciła ich epitetami, zamiast spokojnie zareagować na sprawę. też stoczyliśmy batalię, ale to niewiele zmieniło. Dlaczego tak jest, nie wiem. Przykro mi, że w niektórych przedszkolach rodziców traktuje się jak zło koniczne. jak widzę po tym forum, nie najlepiej jest w polskiej oświacie przedszkolnej. Mówią głośno o tym również sami nauczyciele. Dlaczego Kuratorium jest głuche???
wyślij odpowiedź

Autor: Aga 13.09.2008 00:53  
Do Michalina
A jadła Pani te posiłki?
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 14.10.2008 23:55  
Odp:Do Michalina
Pani Michalino!
Co to znaczy "obrzydliwe" posiłki. Monotonne, niesmaczne, źle zbilansowane? Jeśli dyrektor przedszkola nie reaguje na uwagi rodziców, to wystarczy zasięgnąć porady w Sanepidzie.
Przepisy w tym względzie są bardzo precyzyjne. Dotycza nie tylko ilości białka, węglowodananów, tłuszczów, witamin /i Bóg wie jeszcze czego/ ale określają również nawet dobór kolorystyczny, konsystencję pokarów, urozmaicenie produków.

Pani Ago, nie trzeba jeść, żeby czasem z obrzydzeniem spojrzec na jakąś potrawę. Zjadłaby pani na przykład przypaloną kaszkę? Pani post nie dosyć, że nic nie wnosi, to jeszcze jest niegrzeczny. Szkoda było miejsca.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####   #######   #####  
 #     #  #     #  #    #   #     # 
       #        #      #    #     # 
  #####    #####      #      ###### 
 #              #    #            # 
 #        #     #    #      #     # 
 #######   #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp