MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: SEBASTIAN HABRASZKA 18.04.2008 14:03  
NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
WITAM! MAM PROBLEM. ZAPISAŁEM SYNA DO DWÓCH PRZEDSZKOLI I NIEDOSTAŁ SIĘ WOGÓLE. JESTEŚMY PRACUJĄCYMI RODZICAMI I NIE MAMY GDZIE ZOSTAWIĆ SYNA!!!
W NASZYM MIEŚCIE NIE MA JUŻ WOLNYCH MIEJSC CO MAMY ZROBIĆ?????
wyślij odpowiedź


Autor: mama2 21.04.2008 11:44  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Można czekać - na zwolnienie miejsca.
Istnieją również "domowe przedszkola"zajmujące sie dziećmi przez 4- 5 lub więcej godzin. Może opiekunka i jakies zajęcia np :angielski, zajęcia rytmiczno - taneczne dofinansowywane przez miasto. Trzeba szukać.
wyślij odpowiedź

Autor: SEBASTIAN 22.04.2008 14:16  
Odp:Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
DZIEKUJE ZA RADĘ! POZDRAWIAM SERDECZNIE!
wyślij odpowiedź

Autor: olka 24.04.2008 12:52  
do Sebastiana
o jakie miasto chodzi?
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 24.04.2008 17:29  
Odp:do Sebastiana
Zdecydowanie wyrazić wolę czekania na miejsce. W każdym roku we wrześniu nie wszystkie dzieci rozppoczynają edukację mimo, że miejsce dostały, a i po kilku tygodniach 5-10% rezygnuje.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 25.04.2008 13:55  
dd
i dobrze to może zaczniecie szanować przedszkola a nie wypisywać głupoty jak w nich jest żle
wyślij odpowiedź

Autor: katarzyna 16.06.2008 19:51  
nieprzyjeta do przedszkola
ja zapisalam moja córke 3,5 letnia juz w lutym panie przekonywaly mnie ze na pewno bedzie przyjeta jak sie dzisiaj okazuje niestety jest na liscie oczekujacych bylam tam jeszcze ze 3 razy od momenntu zapisania dziecka i caly czas bylo ok wiec co ja mam teraz zrobic tak bardzo sie cieszyla na fakt ze pojdzie do przedszkola a w okolicy nie maq szans na dostanie sie do innego
wyślij odpowiedź

Autor: Lidia 25.08.2008 20:50  
Wolne miejsca w prywatnym przedszkolu Tęczowy Zakątek
Prywatne przedszkole "Tęczowy Zakątek" mieści się przy ulicy Tęczowa
1/2, Wrocław.
TĘCZOWY ZAKĄTEK zapewnia dobrą zabawę i opiekę dzieciom, w wieku od 2
do 6 lat, opiekę od pn. do pt. w godz. od 6.30 do 17.00 więcej informacji na
stronie przedszkola www.teczowy-zakatek.pl lub tel. 695 745 135
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 13.10.2008 09:16  
Brak miejsc w przedszkolach
Niestety, takich sytuacji będzie coraz więcej.
Pamiętacie Państwo, jak około 5-10 lat temu masowo likwidowano przedszkola i co mniejsze szkoły.Przedstawiane powody: bo za drogie utrzmanie dla gmin, bo niz demograficzny, bo...tu podawano setki mniej lub bardziej wiarygodnych powodów.
Minęło parę lat. Rośnie liczba dzieci, rośnie świadomość Rodziców dotycząca wszechstronnego wychowania dzieci, tylko nie rośnie liczba przedszkoli. Tak już jest, zlikwidować łatwo, ale odtworzyć zdecydowanie trudniej.Mam tu na mysli placówki publiczne, które zdecydowanie konkurują nie tylko kosztami, ale przede wszystkim jakością nadzoru pedagogicznego.
Pomyślano - wymyślono: wypchnąć 6-latki do szkół, bedzie więcej miejsca w przedszkolach. Zapomniano jednak o tym, ze przedszkola maja wypracowane metody, sprawdzone w pracy z dziećmi pomoce dydaktyczne do wstępnej nauki pisania i czytania. Kto z urzędników oświatowych ma to na uwadze?
Ech, szkoda gadać! Cieszę się, że moje dzieci są na tyle duże, że ich problem nie dotyczy, ale Rodzicom maluchów naprawdę współczuję.Pozostaje wierzyć, że szkoły zrobią co w swojej mocy, żeby godnie przyjąć młodsze dzieci.Zrobią, jak im się zapewni odpowiednie warunki, finansowanie, opracuje wreszcie podstawy programowe i wiele innych. Ale to działanie znów leży w gestii urzędników i koło się zamyka.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 13.04.2011 18:17  
Przedszkolaki
Od kilkunastu lat pracuję w przedszkolu.Przyjmowanie dzieci do przedszkola przez biuro edukacji do wielka bzdura.
wyślij odpowiedź

Autor: NP 13.04.2011 21:50  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
To niestety nie jest łatwe zapisać 3 latka do przedszkola. Oierwszeństwo mają 5 - latki, najlepiej apisywać dziecko już w lutym a nawet w styczniu.

Głowa do góry tak naprawdę bardzo czesto niektóre dzieci "odpoadają" po pierwszych miesiacu w przedszkolu
wyślij odpowiedź

Autor: zamknięte koło 11.07.2011 23:26  
Odp:Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Od moich znajomych 3 letnia córka nie została przyjęta do przedszkola, gdzie oboje pracują. Pierwszeństwo miały dzieci z rodzin korzystających z Mopsu. Co od niektórych rodziców korzystających z takiej placówki nie powinny być dzieci przyjmowane, gdyż wcale oni nie chcą poprawić swojej sytuacji (głównie chodzi o sferę materialną), bo wychodzą z założenia, że im się wszystko należy i kasę dostano za nic nie robienie i dotyczy także matek samotnie wychowujących (te też mają pierwszeństwo). Mam przykład na samotnej matce mieszkającej obok mnie. Chodziła i cały czas mi mówiła, że muszą przyjąć jej dziecko. Tłumaczyłam jej, że przyjmą, bo ma pierwszeństwo. A ja do niej mówię: A co ja mam powiedzieć? U mnie koło zamknięte, gdyż chcę pójść do pracy, a nie mam z kim zostawić dziecka i jedyną moją nadzieją jest przyjęcie do przedszkola. Jak nie przyjmą to nie będę mogła pracować.To ja powinnam chodzić i panikować a nie Ty." Nic nie odpowiedziała. A do tego dodałam jej, że ma mamę, która jej pomaga a ja z mężem nie mamy takiego wsparcia. Zaczął się rok przedszkolny i po jakimś czasie zauważyłam, że jej dziecko nie chodzi do przedszkola już prawie miesiąc. Pytam się jej czy jest chore odpowiada, że nie. Pytam dalej to czemu nie chodzi. Odpowiada "bo robi histerię i wrzeszczy i się buntuje, a nie chcę się użerać z nią, więc dałam sobie spokój narazie. Kosztów żadnych nie ponoszę, bo Mops mi płaci za przedszkole". I co tu dużo mówić o takiej osobie. Do pracy wcale jej nie śpieszno. Gdyż najpierw pyta się mnie czy nie słyszałam o jakieś, a jak jej zaniosłam jej kilka ofert, gdzie spełniała warunki to za kilka dni pytając ją czy była w którejś odpowiedziała, że nie. Czyli widać jak jej zależy na poprawie jej sytuacji.Moim zdaniem dyrekcja powinna mieć prawo do weryfikowania takich sytuacji, gdy obecność dziecka przekracza dłuższy okres czasu nieobecności i nie z powodu choroby, bo może jest dziecko, które potrzebuje tego miejsca w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 12.07.2011 19:01  
Odp:Odp:Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA.zamknięte koło
Nie można dogadać się z sąsiadką,że na ich miejsce wstawi Pani swoje dziecko ? Niech zrezygnuje na Pani korzyść.Tylko pozostaje kwestia załatwienia w placówce. Powodzenia
wyślij odpowiedź

Autor: zamknięte koło 13.07.2011 10:27  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Po Nowym Roku przyjęli moje dziecko, bo zwolniło się miejsce. Ktoś zrezygnował. Też co chwilę chodziłam się dopytywać. A sąsiadka trochę konfliktowa. Kiedyś jej zasugerowałam to. To się oburzyła i powiedziała, że jej się należy to miejsce czy mała chodzi czy nie i nie obchodzą jej inni, bo ona jest poszkodowana przez los.W przyszłym tygodniu mam dwie rozmowy w sprawie pracy. Może się uda ;)
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 13.07.2011 15:55  
Odp:Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Gratulacje i powodzenia na rozmowie kwalifikacyjnej! Sąsiadka widzę ,mocno Roszczeniowa i mało wyrozumiała.Dziwię się dyrekcji placówki,,,,,,ze nie usunęli dziecka z listy przedszkolaków,bo zwyczajnie blokuje miejsce faktycznie potrzebującym.Skoro mamusia,nie pracuje i tej pracy nie szuka to jakim prawem blokuje miejsce ? .To szkoda zawracać sobie nią głowy !
wyślij odpowiedź

Autor: mama 14.07.2011 14:25  
Odp:Odp:Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Pani sąsiadce należy się, ale zabrać do pracy i wziąć odpowiedzialność za swój los. Pokrzywdzona przez los, którego jest przecież kowalem w myśl przysłowia. Nie miałabym najmniejszych skrupułów aby zgłosić fakt, o którym Pani pisze w odpowiedniej jednostce. Otrzymała darmowe miejsce dla dziecka w przedszkolu i jeszcze z niego nie korzysta. Do pracy się nie garnie. To okropne, że istnieją takie zjawiska w naszym kraju. Widzę, że co niektórych ludzi nasze państwo demoralizuje, a w odpowiedzi oni mówią:"mi się należy". Brrr.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata M. 14.07.2011 18:38  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Jestem nauczycielka w przedszkolu i z przypadkami o których Pani pisze spotykam się na co dzień i powiem szczerze bardzo mnie to denerwuje. A dlaczego? Otóż młode matki zamiast iśc do pracy wola korzystać z zasiłków i darmowego przedszkola. A gdzie jest tu logika, matka nie pracuje a dziecko w przedszkolu.Mamy matkę, która ma czwórkę dzieci, troje w szkole a najmłodsze 2, 5 letnie oddała do przedszkola tylko dlatego,ze gmina za nią płaci. Jest niby biedna, ale nie wstydziła się nam powiedzieć, że z mężem na papierosy wydają miesięcznie 700 zł, w takim przypadku burzy się krew. Skutki sa takie iż młode leniwe mamy mają za darmo przedszkole a matki, które chcą podjąc pracę nie mogą , bo nie ma miejsca w przedszkolu. Według mnie coś jest nie tak. Jedna matka ciężko pracuje w sklepie za 1000 zł miesięcznie, inna za siedzenie w domu ma te same pieniądze plus przedszkole za darmo.Mało tego dzieci takich matek zawsze sa w przedszkolu często nawet przeziębione, no bo mama chyba mocno zmęczona.W przypadku matki o której pisałam nie rozumnie czym kierowała się gmina sponsorując przedszkole dziecku, które nie ma nawet trzech lat któremu tak naprawdę potrzebna jest w tym wieku matka a nie koledzy. W naszym przedszkolu takich dzieci jest o wiele więcej a powodem darmowego przedszkole jest zatajanie dochodów przez rodziców, praca na czarno. Ludzie maja piękne domy, samochody a korzystają z zasiłków z gminy, czasami człowiek miałby ochotę donieść. Mieliśmy też przypadek dziewczynek , oczywiście gmina płaciła za przedszkole mało tego państwo płaciło alimenty za tatusia, który prawdopodobnie nie mieszkał z matką i nie pracował. Mówię wam miałam ochotę donieść na tych ludzi a czemu? Państwo ci mieszkają w bloku naprzeciwko mojego, tatuś oczywiście mieszka z żoną, pracuje a reszta wiecie jak wygląda.Według mnie powinny być bardziej ostre kryteria przy przyjmowaniu dzieci do przedszkola,żeby mieli szanse ludzie naprawdę potrzebujący. U mnie w przedszkolu też nie podoba mi się wiele spraw. Moja pani dyrektor na samym początku naprzyjmowała dzieci 2,5 letnich matek nie pracujących a te najbardziej potrzebujące czekają teraz w kolejce.A tak naprawdę dziecko 2,5 letnie owszem można przyjąć do przedszkola , ale w nagłym przypadku. A nagły przypadek to: matka samotnie wychowująca, czy ojciec.Mama , która oddaje dziecko, aby mieć w domu spokój, według mnie to nie jest nagły przypadek.Próbowałyśmy wytłumaczyć to pani dyrektor, skończyło się nerwami i trzaskaniem drzwiami. Pani dyrektor tłumaczy to w ten sposób, że takie dziecko będzie uczęszczać przez następne kilka lat a taki np, 4- latek tylko rok. Ale często taki 2, 5 latek tak płacze, że matka zabiera go kilka dniach.W ubiegłym roku w sierpniu musiałyśmy siedzieć przez cały miesiąc z jednym dzieckiem, którego matka nie pracowała a na dodatek gmina za niego płaciła. Nadmieniam ,że chłopiec ten jest jedynakiem.W tym roku zmieniono statut przedszkola i musi być co najmniej 10 zgłoszonych dzieci. Zgłosiło się 6, więc w sierpniu nie ma dyżuru.O jawnej niesprawiedliwości można by pisać i pisać, ale czy coś się zmieni?
wyślij odpowiedź

Autor: zamknięte koło 15.07.2011 21:47  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Popieram Panią. A burzy mnie też to, że przyprowadzam zdrowe dziecko do przedszkola a w szatni z grupy mojego dziecka słyszę, jak dziecko kaszle o mały włos nie wypluwając płuc. A mamusia och skąd ten kaszelek a pani syn też tak kaszle? A ja mówię jakby tak kaszlało to bym go nie przyprowadziła do przedszkola tylko zostało w domu.Nic nie odpowiedziała, ale na drugi dzień już dziecka nie było, więc myślę, że pani wychowawczyni zwróciła uwagę. I co najgorsze tłumaczą się tym, że nie mają z kim zostawić dziecka a to pracy muszą iść. To związku z tym mam pytanie takie do tych rodziców co tak się tłumaczą "Z KIM ZOSTAWIAJĄ DZIECI PODCZAS FERII ZIMOWYCH SKORO ICH WTEDY NIE PRZYPROWADZAJĄ" a nie są to nauczyciele.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata M. 16.07.2011 18:09  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
My możemy np zwrócić uwagę,ze dziecko jest przeziębione i zasugerować,ze powinno zostać w domu i owszem robimy tak, ale bez odzewu ze strony rodzica. Niektórzy rodzice są przebiegli tego stopnia, że rano szybciutko wpuszczają dziecko tak abyśmy nie zdążyli się zorientować,ze coś jest nie tak. Później kiedy dzwonimy oczywiście telefon jest wyłączony, albo wprost mówią ,że nie mogą przyjechać. Jeszcze jest inny sposób przy odbieraniu oświadczają,że dziecko rano było zdrowe i pewnie w przedszkolu zachorowało. Sama jestem matka i kiedy moje dzieci były w wieku przedszkolnym to zanim zachorowały to ja już wcześniej wiedziałam,ze coś jest nie tak. Każda matka zna swoje dziecko a dobra kochająca matka nie przeżyła by wiedząc,że jej maluch może z temperatura, kaszlący zakatarzony meczy sie w przedszkolu. Nam nie wolno nawet podać środka na zbicie temperatury i często przeżywmy gehennę kiedy dziecko jest bardzo chore a rodzic się nie śpieszy. Dwa lata temu u jednego chłopca temperatura podskoczyła do 40 stopni, a mama w ogóle się nie spieszyła, po przyjeździe do przedszkola powiedziała, że to nic takiego,że ona tak często ma i nawet nie wzięła go na rece mimo,że ledwie stał na nogach. My się tak bardzo martwiłyśmy, robiłyśmy mu zimne okłady a rodzona matka miała jeszcze czas na rozmowę kiedy jej dziecko stało obok i kołysało się na boki.Na porządku dziennym sa tłumaczenia alergia, albo "ona tak chciał do przedszkola". O matkach, które nie pracują i oddają chore dziecko do przedszkola nie potrafię pozytywnie myśleć i nigdy nie zrozumie ich postępowania.Mało tego,ze zabierają często miejsce dzieciom naprawdę potrzebującym to do tego są źródłem zakażenia.U nas w przedszkolu np w ferie jest mało dzieci , ale 3/4 tych uczęszczających sa to dzieci matek nie pracujących zawodowo i odbierane sa zawsze na końcu. Często się zastanawiam z czego to wynika, czy te matki nie kochają tych dzieci, czy tak sa nimi zmęczone?
wyślij odpowiedź

Autor: zamknięte koło 16.07.2011 22:44  
Odp:NIE PRZYJĘTE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA
Przedszkole traktują jak przechowalnię dla dzieci. I w tym czasie oglądają cały dzień tv albo spotykają się z koleżankami tego samego pokroju i plotkują albo ze swoimi "chłopakami". Szkoda słów...Powinny być bardziej ostrzejsze przepisy. Naprawdę Ci co korzystają z pomocy państwa to robią z wygodnictwa, na tacy mają podane.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 18.07.2011 14:03  
dziwne
Bardzo dziwię się temu, co czytam i wprost nie dowierzam.
W całym naszym przedszkolu jest jeden przypadek taki, że MOPS opłaca przedszkole rodzinie. Jest to mama niepełnosprawna, samotnie wychowująca dzieci, z których jedno ma również jakąś niepełnosprawność. I uważam, że to jest zasadne, bo chociaż ta mama stara się, jak umie najlepiej dba o te dzieciaczki, to wiadomo, że nie da rady sama ich utrzymać. I ja uważam, że państwo rozwijające się, takie jak nasze powinno pomagać TYLKO najsłabszym, tym, którzy nie są w stanie sobie sami w życiu poradzić, czyli chorym i niepełnosprawnym. Nie jesteśmy Szwecją czy Norwegią. Na pomoc socjalną na wysokim poziomie państwa pracują dziesięciolecia. Choć i tego jestem przeciwniczką. Niesprawiedliwe jest to, że ci, którzy pracują zrzucają się na zasiłki dla leniuchów.
Wiem, że aby w naszym mieście otrzymać świadczenie typu sfinansowanie pobytu dzieci w przedszkolu, trzeba na prawdę przejść przez sito. Dostają na prawdę najubożsi i najbardziej potrzebujący. Kontrola jest bardzo dokładna. Wiem, że w niektórych przypadkach urzędniczki z opieki społecznej osobiście w domu sprawdzają sytuację materialną rodziny. Dlatego dziwię się temu, co czytam. Jest wiadomo nie od dziś, że nie dla wszystkich dzieci są miejsca w przedszkolach i pierwszeństwo mają zawsze dzieci rodziców pracujących. Hm..., dziwne to wszystko.
wyślij odpowiedź

Autor: zamknięte koło 18.07.2011 22:12  
"sprawdzają w domu"
Znam taką sytuację, gdzie przyszła taka kontrola do domu. Kobieta samotnie wychowująca niepełnosprawną (upośledzona i na wózku) córkę kupiła sobie nową pralkę na raty, bo stara się zepsuła. Pani z mopsu przychodząc na rutynową kontrolę zobaczyła tą pralkę i powiedziała jej, że skoro ją stać na pralkę to stać ją też na utrzymywanie się a nie korzystać z państwa.I jej obcieli część pieniędzy jakie dostawała od nich. A była też kontrola u takiej jednej kobieciny co akurat świeżo remont zrobiony, gdzie w sufitach halogeny miała, w pokoju meble na wymiar zrobione i kuchnia też.Ta kobiecina z mężem tak kombinują a to auto na wujka a to coś tam a co roku na wczasy jeżdżą i to nawet za granicę.I przyszła taka kontrola i nic. Potem dowiedziała się od kogoś, że ponoć dostała większą kasę od mopsu. Co to za sprawiedliwość.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####    #####    #####  
 #     #  #     #  #     #  #     # 
       #  #        #     #  #     # 
  #####   ######    #####    ###### 
 #        #     #  #     #        # 
 #        #     #  #     #  #     # 
 #######   #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp