MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Adaptacja w przedszkolu
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: INKA 16.04.2008 20:30  
Adaptacja w przedszkolu
http://www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/10809/adaptacja-dzieci-w-przedszkolu.html
wyślij odpowiedź


Autor: Małgorzata Florian 04.09.2008 10:14  
Pierwszy dzień w przedszkolu - koszmar mojej 3 letniej córeczki.
Moja córka poszła do przedszkola razem ze starszym bratem.Syn do swojej grupy,gdzie chodzi od 2 lat.Pozwolono na chwilkę wejść córce na salę razem z bratem.Pierwszym koszmarem było dla niej rozdzielenie rodzeństwa,które jest z sobą bardzo zżyte kiedy mała musiała przejść do drugiej sali.Skończyło się płaczem za bratem, mamą. Po jakimś czasie okazało się,że pomylono grupy i córeczka musiała przejść znowu do innej sali i innych dzieci-kolejny koszmar.Kiedy przyszłam po obiedzie po córkę pani oświadczyła,że mała cały czas płakała, że nic nie chciała jeść i na końcu zwymiotowała.Dla mnie ten dzień też był koszmarem.W domu córka popłakiwała i mówiła,że nie pójdzie już do przedszkola.Kolejnego dnia przekonałam małą, że w przedszkolu jest fajnie,że są miłe dzieci, może się bawić. Dała się przekonać ale powiedziałam jej,że wejdę z nią na chwilkę na salę. Zapytałam panią czy przez 2,3 dni mogłabym wejść z córką na 10-15 min. na salę pani powiedziała,że to nie jest dobry pomysł.Dla mnie jako matki jest to bardzo trudne.Wychodząc słyszałam płacz mojego skarba. Co mam robić?
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 04.09.2008 10:21  
Pierwszy dzień w przedszkolu - koszmar mojej 3 letniej córeczki.
Moja córka poszła do przedszkola razem ze starszym bratem.Syn do swojej grupy,gdzie chodzi od 2 lat.Pozwolono na chwilkę wejść córce na salę razem z bratem.Pierwszym koszmarem było dla niej rozdzielenie rodzeństwa,które jest z sobą bardzo zżyte kiedy mała musiała przejść do drugiej sali.Skończyło się płaczem za bratem, mamą. Po jakimś czasie okazało się,że pomylono grupy i córeczka musiała przejść znowu do innej sali i innych dzieci-kolejny koszmar.Kiedy przyszłam po obiedzie po córkę pani oświadczyła,że mała cały czas płakała, że nic nie chciała jeść i na końcu zwymiotowała.Dla mnie ten dzień też był koszmarem.W domu córka popłakiwała i mówiła,że nie pójdzie już do przedszkola.Kolejnego dnia przekonałam małą, że w przedszkolu jest fajnie,że są miłe dzieci, może się bawić. Dała się przekonać ale powiedziałam jej,że wejdę z nią na chwilkę na salę. Zapytałam panią czy przez 2,3 dni mogłabym wejść z córką na 10-15 min. na salę pani powiedziała,że to nie jest dobry pomysł.Dla mnie jako matki jest to bardzo trudne.Wychodząc słyszałam płacz mojego skarba. Co mam robić?
wyślij odpowiedź

Autor: Ola 26.09.2011 18:01  
olka
Pani nauczyciel miala racje, nie powinno sie wchodzic z dziecmi do sali, mimo placzow. Pozegnanie nie powinno sie przedluzac, dziecko jeszcze gorzej bedzie reagowalo, takze w pozniejszym okresie. W przedszkolu panie zaopiekuja sie maluszkiem.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #        #######   #####  
 #     #  #    #   #    #   #     # 
       #  #    #       #    #     # 
  #####   #    #      #      ###### 
 #        #######    #            # 
 #             #     #      #     # 
 #######       #     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp