MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Pomocy
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: jolanta sroczyńska 12.12.2016 13:55  
Pomocy
ny temu • link
Pomóżcie.Prosiłam dyrektorkę przedszkola o wyjaśnienie sytuacji : dzieci dojeżdżają do przedszkola autobusem,są pod opieką pani zatrudnionej przez przewoźnika.Syn praktycznie dzień w dzień narzeka na bicie popychanie,kilkakrotnie wrócił opluty.Poradziłam mu żeby powiedział o tym pani(zajmowała się nimi pani dyrektor w zastępstwie przedszkolanki).W odpowiedzi dziecko usłyszało że kłamie.Córka dojeżdżająca tym samym autobusem potwierdza wersje syna.Próbowałam wyjaśnić sprawę telefonicznie z panią dyrektor.Usłyszałam"..... hahahaha....niech to będzie dla pani komentarz w tej sprawie".Dodam że syn nie jest łatwym dzieckiem,ma sporą wadę wymowy,konflikty z rówieśnikami,jest głośny,płaczliwy.Krótko mówiąc problematyczne dziecko.Czy tak powinien reagować dyrektor?Jak tą sprawę rozwiązać.
wyślij odpowiedź


Autor: Joanna Kwasniewska 27.07.2017 22:44  
odp
może warto pójść z dzieckiem do psychologa żeby w jakiś sposób ustabilizować jego zachowanie a przedszkole może zmienić skoro zamiast zainteresować się problemem to znalezli sobie powod do śmiechu, ciekawe czy gdyby ich dziecko było tak traktowane to też by to uznali za śmieszne...
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 28.07.2017 09:46  
Odp:Pomocy
Pani Jolu
jeśli to prawda,co pani pisze, to zachowanie dyrektorki jest skandaliczne. Nawet jeśli dziecko wyolbrzymiałoby sprawę to i tak należało się zainteresować, nie bagatelizować,tym bardziej poniżać panią lekceważącymi komentarzami. Skoro córka potwierdza, to znaczy, że jest problem. Ale jest jeszcze kwestia samego dowozu - przecież jest osoba zatrudniona do opieki podczas przejazdu dzieci - jej zadaniem jest czuwać nad bezpieczeństwem i komfortem jazdy dzieciaków, a w razie problemów reagować. W naszej szkole była taka sytuacja - jeden chłopiec nagminnie dokuczał, przezywał, popychał innych uczniów, a koledzy mieli ubaw "po pachy" - opiekunka poinformowała szkołę o problemie, odbyła się rozmowa chłopaka w obecności jego rodzica i sprawa ucichła. Nie wolno nie reagować w takiej sytuacji!
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####   #######   #####  
  ##    #     #  #    #   #     # 
 # #    #            #    #     # 
   #    ######      #      #####  
   #    #     #    #      #     # 
   #    #     #    #      #     # 
 #####   #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp