MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Godność dziecka w przedszkolu
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Dorota S 02.01.2016 17:13  
Godność dziecka w przedszkolu
Witam. Jestem nauczycielką wychowania przedszkolnego z 25 letnim stażem. Pomimo wykształcenia codziennie się uczę i nie osiadam na laurach. Praca z dziećmi w przedszkolu jest moją energią. Ostatnio jednak chyba dopuściłam się błędu. Piszę "chyba" gdyż do końca nie jestem o tym przekonana. Przed samymi świętami dostałam telefon od bardzo zdenerwowanej matki chłopca z mojej grupy. Dotyczył gimnastyki korekcyjnej, która miała miejsce 3 tyg. wcześniej. Mama miała do mnie ogromny żal, że puściłam na gimnastykę 5,5 letniego chłopca w podkoszulce i majteczkach. Bardzo często zdarza się, że dzieci /pomimo wcześniejszego ustalenia o przynoszeniu wypranych kostiumów do sali/ zostawiają je w szatni. Gdy ma miejsce taka sytuacja zawsze pozwalam dzieciom sprawdzić czy nie zostawiły stroju w szatni. Mama twierdzi,że to ja powinnam zrobić i skoro już doszło do takiej sytuacji (stroju nie było) to chłopiec powinien ćwiczyć w jeansach. Sama mam syna i na zaistniałą sytuację popatrzyłam przez jego pryzmat. Uznałam, że mniejszym złem będzie jeśli pójdzie w podkoszulce i majtkach, niż ma być narażony na jakikolwiek uraz sfer intymnych. Podkreśliłam, że moja decyzja była podyktowana troską o jego bezpieczeństwo. Zwykle, kiedy jest gimnastyka, na jej początku mam jeszcze do dyspozycji koleżankę. Tego dnia byłam w grupie sama /kol. była na całodziennym szkoleniu/, fizyczną niemożliwością było bycie w szatni i w sali. W grupie mam 22 dzieci w tym 5 niepełnosprawnych. W tamtym momencie niestety nie mogłam liczyć na pomoc pani woźnej( był to ostatni dzień przed wizytacją i wszyscy chodzili jak na szpilkach)a ja dodatkowo zszywałam 22 czapki św. Mikołaja dla swojej grupy. Chłopiec wraz z innymi dziećmi sprawdził szatnie i powiedział, że nie ma stroju. Decyzję moją znacie. Po gimnastyce zapytałam panią rehabilitant, jak było? Odpowiedziała, że chłopiec ćwiczył tak jak zawsze i nie było żadnych, niemiłych dla niego sytuacji. Dzieciaki z mojej grupy są bardzo ze sobą zżyte, uczynne i miłe. Sytuacja ta przybiła mnie bardzo i kosztuje mnie dużo negatywnych emocji. Mama powiedziała, że złoży na mnie skargę i żąda rozmowy ze mną i p dyr. gdyż zachowanie moje naruszyło godność jej syna i w takim razie nie powinnam pracować tu gdzie pracuję. Dodam, że jeszcze tego samego dnia, po telefonie mamy po południu rozmawiałam z tatą chłopca, przedstawiłam swoje intencje i za zaistniałą sytuację przeprosiłam. Tata odparł, że nie życzy sobie by jego syn ćwiczył w majtkach- to tak jakby kazać pani przyjść w majtkach do pracy- cyt. Na koniec krótkiej rozmowy przekazałam życzenia i pożegnaliśmy się. Powiadomiłam dyrekcję o zaistniałej sytuacji. Moje tłumaczenia w opinii dyr. były wręcz głupie i teraz - mam się modlić żeby mama nie napisała do kuratorium, bo wtedy to mi ona nie pomoże. Zadzwoniłam do zakładu rehabilitacji lecznictwa otwartego w celu zasięgnięcia opinii na temat stroju 5,5l chłopca. Pan fizjoterapeuta określił, że ma to być strój gwarantujący swobodę ruchu (podkoszulka, spodenki, getry, skarpetki antypoślizgowe- najlepiej jednak, jeśli dziecko będzie ćwiczyć na bosaka), adekwatny do pogody i warunków na sali gimnastycznej. Na moje pytanie- Dziecko, które nie ma stroju, powinno ćwiczyć w majteczkach czy w jeansach? Padła odp. potwierdzająca moją decyzję. Pan powiedział, że rehabilitant nie ma możliwości obserwowania czy dziecko w jeansach prawidłowo wykonuje ćwiczenia, a ponad to jest narażone na kontuzję podczas wykonywania wszelkich ćwiczeń, zwłaszcza na brzuchu. Proszę o Wasze opinie, o krytykę- niech będzie konstruktywna.
wyślij odpowiedź


Autor: Beata 03.01.2016 17:51  
Odp:Godność dziecka w przedszkolu
Pani Doroto jestem nauczycielka w przedszkolu i uwazam ,ze nie popełniła pani błedu. Dziecko nie było gołe miało majtki i podkoszulek. Dziwie sie tylko dyrektorce ze zamiast pani bronic to rzuciłą pania "lwom na pozarcie".Prosze sie nie martwic bedzie dobrze. Przeprosiła Pani nie kłóciła sie więc nie ma problemu. Ileż to widzimy na plazach gołych dzieci bez majtek a rodzice nie widza w tym nic złego. Miejsce publiczne dziecko gołe wsród ludzi często pedofil .I to jest normalne?
wyślij odpowiedź

Autor: do mamy 03.01.2016 19:05  
Odp:Odp:Odp:Godność dziecka w przedszkolu
Popieram twoją wypowiedź.
wyślij odpowiedź

Autor: A. 04.01.2016 16:45  
Godność dziecka czy rodzica ?
Czytam większość opinii, które mnie szokują. Najważniejsze spostrzeżenie jest takie: nigdy nie traktuje się dziecka jak człowieka. Przecież "ono" nic nie czuje, nie wstydzi się, można go rozebrać, ubrać, obrazić, zapomnieć o stroju, i co z tego, to przecież tylko dziecko.
Tutaj zawalił dorosły. Matka nie przygotowała stroju dla dziecka, a nauczycielka nie napisała karteczki w szatni o brakującym stroju. Zero komunikacji. Przedszkolanka sama podjęła decyzję o stroju dziecka, ponieważ było pod jej opieką. Moje spostrzeżenie jest inne, nikt nie zauważył tu dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 04.01.2016 17:21  
Odp:Godność dziecka czy rodzica ?
Racja, ale zdarza się często, że rodzic o czymś zapomni. Przedszkolanka nawaliła i dyrektorka powinna ją zwolnić za upokorzenie dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 05.01.2016 08:32  
Odp:Odp:Godność dziecka czy rodzica ?
Może przesadziłam z tym zwolnieniem, choć nie wiem. Jednak nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Moje dziecko chodziło na gimnastykę korekcyjną i gdy któreś z dzieci nie miało stroju to zwyczajnie nie mogło ćwiczyć, chyba, że było w jakichś dresach.
wyślij odpowiedź

Autor: rodzic 07.01.2016 18:37  
Odp:Godność dziecka w przedszkolu
Zabrakło empatii dorosłej osoby, nauczycielki, od której szczególnie powinno sie tego wymagac. Niech pani Dorota S odpowie sobie na pytanie, czy gdyby ona sama poszła na jakiekolwiek zajecia sportowe i nie wziełaby ze soba sportowego ubrania, to cwiczyłaby w majtkach czy w dżinsach. Na pewno nie cwiczyłaby wcale, bo w dżinsach niewygodnie,a w bieliźnie nie wypada. Nie ma wiec powodu, aby małym dzieckiem, zależnym od dorosłych pokierowac inaczej niż sami w podobnej sytuacji byśmy postąpili lub chcieli byc potraktowani przez innych ludzi. Czas wyzbyc sie stosunku do dzieci, który określa kiepski zwrot czesto powtarzany na tym forum, że "to tylko dzieci". "To aż dzieci" i tego sie trzymajmy. Traktujmy je tak jak sami chcielibysmy byc potraktowani, albo jeszcze lepiej.
A wracajac do pani Doroty S, to uważam, że sam fakt, że przeprosiła oznacza tyle, że poczuwa sie do popełnionego błedu. Uważam jednak, że powinna przeprosic przede wszystkim dziecko, a nie rodziców. Nadzór nad przestrzeganiem praw dziecka sprawuje własciwy kurator oswiaty i świadomi rodzice rzeczywiscie mogą sie tam zwrócic. A wtedy to pani dyrektor bedzie musiała za Panią sie gesto tlumaczyc. Tylko mam watpliwosci, czy dyrekcja znajdzie sposób na wytłumaczenie całej sytuacji. Sama powiedziała, że "pani nie pomoże", bo nie bardzo jest jak. Sprawa jest oczywista stało sie jak sie stało, pani nie wypiera sie tego co zrobila, wrecz sama powiadomiła dyrekcje.
Co przemawia na pani korzyśc? Otóż to, że nie wypiera sie pani tego co zrobiła i, że pani przeprosiła (szkoda, że nie dziecko), że nie brnie pani w kłamstwa, do których czesto uciekają sie panie w przedszkolach w podobnych konfliktach o dzieci na linii rodzic-placówka. To najgorsza rzecz jaką można zrobic, bo ma krótkie nogi i tak na prawde jeszcze pogrąża.
Jeżeli z tego zajścia bedzie jakakolwiek sprawa, bo byc może jest już jej koniec, to życze aby zakonczyła sie ona z korzyścią dla dzieci. Pani z całego zajścia na pewno już wyciągneła nauke.
A nawiązując jeszcze do pewnej tutaj wypowiedzi, to sądze, że to nie ci rodzice, co rozbierają dzieci do golaska lub do bielizny na plaży walczą o godnośc swoich dzieci. Taki rodzic nie widziałby w tym co pani Dorota zrobiła nic złego. Jest cała masa rodziców, którzy krzywdzą swoje dzieci, i których moim zdaniem należałoby pociągac do odpowiedzialności, ale czy nauczyciel powinien czynic z tego usprawiedliwienie dla swoich błedów?
wyślij odpowiedź

Autor: na 13.08.2017 11:22  
Dziecko może ćwiczyć także bez majtek
Dzieci powinny ćwiczyć tylko w podkoszulkach bez majtek.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####   #######   #####  
 #     #  #     #  #    #   #     # 
       #  #            #    #     # 
  #####   ######      #      ###### 
       #  #     #    #            # 
 #     #  #     #    #      #     # 
  #####    #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp