MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Dawid 30.01.2008 15:07  
postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
Witam,

Mam taki nietypowy problem: jestem w trakcie rozwodu. Ponad rok temu żona związała się z innym mężczyzną i wyrzuciła mnie z domu. Od początku ograniczała mi kontakty z córką. Sąd wydał tymczasowe postanowienie w którym jest orzeczone że mogę raz w tygodniu w środę o 14 odbierać córkę z przedszkola. Po wydaniu tego orzeczenia żona wyprowadziła się do miasta odległego o 80 km i bez mojej wiedzy zabrała ze sobą córkę i również bez mojej wiedzy i zgody wypisała ją z przedszkola i zapisała w nowym mieście. Od tego czasu (sprawa rozwodowa jest nadal w toku) muszę po córkę dojeżdżać. Ponieważ jest to znaczna odległość często zdarza się że jestem w przedszkolu przed 14 . Dyrektorka nie chce mi wydawać córki bo twierdzi że nie mam prawa odbierać wcześniej córki (nadmienię że nadal mam pełnię praw rodzicielskich) - dziś zadzwoniła nawet na policję. Jednocześnie poświadczyła że córka od samego rana nie może się doczekać aż tatuś przyjedzie i zabierze ją z przedszkola. Z przedszkola muszę jechać godzinę z powrotem do domu a potem jeszcze raz 80km aby oddać dziecko matce - tak więc moja córka połowę czasu jaki mamy dla siebie - spędza ze mną w samochodzie. Dyrektora jednocześnie nie jest w stanie wskazać żadnego przepisu zabraniającemu ojcu zabierania dziecka z przedszkola jeżeli ma pełnię praw rodzicielskich. Chodzi o głupie 30 lub 20 min. Jednocześnie moją żona notorycznie nie przestrzega tego samego postanowienia, wymyśla wirtualne choroby aby maksymalnie ograniczyć mi kontakt z córką.
Ponieważ nie chcę aby konkubent żony odbierał moją córkę z przedszkola złożyłem pismo (które pani dyrektor podpisała) że nikt oprócz mnie i żony nie ma prawa odbierać córki. Ostatnio po córkę zjawiła się moja teściowa z ręcznie napisanym przez moją żonę świstkiem że może odebrać córkę. I dyrektor córkę wydała - mimo mojego pisemnego zakazu, bez informowania mnie o tym fakcie itp.

jak się zachować w takiej sytuacji? Gdzie się poskarżyć? Interwencje u Pani dyrektor są bezskuteczne...
wyślij odpowiedź


Autor: Adam 30.01.2008 21:19  
Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
Jestem też ojcem i nie rozumiem dlaczego walczysz o sprawy które nie powinny mieć dla Ciebie żadnego znaczenia. To kto odbierać będzie córkę z przedszkola w inne dni niż środa nie powinno Ciebie interesować, bowiem to jest w gestii matki. Wyrok jest od godz 14 to dlaczego walczysz z dyrektorką. Ją nie musi interesować ile czasu stracisz na dojazd. Walcząc z wszystkimi niczego nie osiągasz, a córka z pewnością przeżywa za każdym razem wielki sters o co będzie dzisiaj awantura. Czy po to zabierasz dziecko aby jej najpierw sprawić przykrość? Zdecydowanie lepiej się uśmiechnąć, przywitać, i tak radośnie odebrać córkę, bo dla niej najważniejsza jest miłość i spokój oraz to że mama i tata ją kochają choć nie są razem.
wyślij odpowiedź

Autor: dawid 31.01.2008 08:46  
Odp:Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
Zszokowałeś mnie pisząc że jesteś ojcem i że "te sprawy" nie powinny mieć dla mnie znaczenia...

Przypominam że mam identyczne prawa jak matka i nie zostałem ich pozbawiony. Mało tego mam duże szanse na ograniczenie ich matce ponieważ to ona notorycznie łamie potanowienia sądu i to nie o 20-30 min ale o całe tygodnie!
rozumiem że Ciebie by nie interesowało to że twoją córkę odbiera z przedszkola konkubent twojej żony który w sądzie wymachuje papierami że leczy się psychiatrycznie? Ty jako ojciec piszesz że mam się nie interesować tym kto i o której odbiera moją córkę? zgroza...
Dyrektorka przedszkola według USTAWAy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty jest zobowiązana do przestrzegania "Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także wskazaniami zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka". Mógłbym przytoczyć tutaj masę paragrafów ale wszystkie sprowadzają się do jednego, mianowicie:
"INTERES DZIECKA powinien być rozważany w pierwszej kolejności we wszystkich działaniach dotyczących dziecka."
Moją córka chce spędzać ze mną więcej czasu, czeka na mnie od samoego rana (co zresztą Pani dyrektor potwierdziła) więc sprawam córce radosć a nie przykrość...
wyślij odpowiedź

Autor: Adam 31.01.2008 20:25  
Odp:Odp:Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
I właśnie o interes dziecka, Twojej córki, mi chodziło w poprzedniej wypowiedzi. Nie załatwisz więcej widzenia z dzieckiem robiąc spór z dyrektorką w przedszkolu. Nie załatwisz więcej widzenia jeśli będziesz agresywny, bo to będzie świadczyło przeciwko Tobie. Nikt poza Bogiem nie potrafi ocenić kto z was, Ty czy żona będą lepszymi opiekunami dla córki. A ponieważ nie Bóg na ziemi wydaje wyroki sądowe nie pozostaje nic innego jak argumentacja, ale w sfeminizowanym sądzie szanse są ograniczone.
W takiej sytuacji dla DOBRA córki lepiej będzie jak zaczniesz akceptować sytuację i spokojnie się zastanawiać co więcej można zrobić dla dziecka. Z pewnością nie jest opowiadanie córce jaka mama jest zła, a ten pan głupi i paskudny. To są wasze, dorosłych problemy. Dziecko w to NIE MOŻE być wciągane, nawet jak złość wychodzi Tobie z rękawów. Córka potrzebuje aby tylko nią się interesować i w jej sprawach być podporą i radością.
wyślij odpowiedź

Autor: dawid 01.02.2008 06:52  
Odp:Odp:Odp:Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
"właśnie o interes dziecka, Twojej córki, mi chodziło w poprzedniej wypowiedzi."
no i właśnie kieruje sie interesem mojej córki która nie chce przebywać w tym przedszkolu i chce jechać ze mną do mojego domu. To że walczę o swoje prawa nie znaczy że jestem agresywny. Pani dyrektor nie jest stroną w sporze, mieszając się do konfliktu zaistniałego z moją żoną przekracza swoje kompetencje.
"DOBRA córki lepiej będzie jak zaczniesz akceptować "
właśnie dla DOBRA córki nie mam zamiaru sie poddawać, mam pełnię praw rodzicielskich, kodeks cywilny za sobą i mam zamiar te prawa wyegzekwować.

"Z pewnością nie jest opowiadanie córce jaka mama jest zła, a ten pan głupi i paskudny"
widzę że wiesz lepiej ode mnie na jakie tematy rozmawiam ze swoją córką... bez komentarza
"Dziecko w to NIE MOŻE być wciągane, nawet jak złość wychodzi Tobie z rękawów."
o czym ty do mnie piszesz?

"Córka potrzebuje aby tylko nią się interesować i w jej sprawach być podporą i radością."
no i właśnie sie tym interesuję

pozdrawiam

wyślij odpowiedź

Autor: Barbara 01.02.2008 11:16  
Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
Przede wszystkim jeśli w postanowieniu sądu jest napisame, ze masz widzenia z dzieckiem od godziny 14.00 i takie pismo dostała dyrektor przedszkola, to jest zmuszona do przestrzegania postanowienia sądu i nie moze ci wcześniej wydać dziecka.Wiem, ze jest to nieludzkiie, ale wydając ci wcześniej dziecko mogłaby mieć nieprzyjemności ze strony matki. I druga sprawa w sprawie odbioru dziecka przez tesciową - matka dziecka ma prawa do córki i dlatego, jesli wyrazi zgodę moze jej matka odbierać wnuczkę. Zabronić mozesz tylko sadownie, jesli matka wyraża zgodę na odbieranie przez tesciową , a ty nie. A co do widzeń twoich z córką, to radzę ci zwrócić się do sądu w sprawie zwiekszenia częstotliwosci widzeń, mozesz poprzeć się tutaj opinią poradnii psychologicznej, ze corka tęskni za toba, ze przyznane przez sąd widzenia są za rzadkie itp. Awanturowanie się nic nie da, bo matka dziewczynki moze takie zachowanie wykorzystać przeciwko tobie w sądzie, a jeśli jeszcze poprze to personel przedszkola, to moze byc ciężko.Radzę ci jeszcze zastrzec w sadzie, że jezeli dziecko jest chore, to chcesz mieć widzenie z dzieckiem w domu jego zamieszkania. Matki często wymyslają choroby dziecka, aby uniemozliwić widzenie dziecka z ojcem. Z zazdrosci o to, ze dziecko kocha zarowno matkę jak i ojca próbują ukarać ojca dziecka za to ze dziecko go kocha i za nim tęskni.To jest okrutne wobec dziecka, które kocha obydwoje rodziców i nie rozumie ich postepowania wobec siebie. Chciałabym jeszcze dodać ,ze takie postepowanie ze strony matek powoduje, ze po latach dzieci się od nich odwracają wybierając drugiego rodzica i mają zal do matek za takie postępowanie w ich dzieciństwie!
wyślij odpowiedź

Autor: dawid 01.02.2008 11:27  
Odp:Odp:postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
No i dziś udało mi się sprawę załatwić - byłem w zarządzie przedszkoli i na policji w referacie nieletnich. Nikt i nic na świecie nie może zabronić mi wydać dziecka - mam pełnię praw rodzicielskich, Mogę więc przyjść np w poniedziałek i odebrać córkę i nie dać jej żonie - łamiąc w ten sposób postanowienie sądu ale powtarzam - dziecka nikt nie może mi zabronić odebrać - Ani dyrektor ani policja. Mogą jedynie spisać notatkę gdyby moją żona się skarżyła. Aby Pani dyrektor nie sprawiać kłopotów mogę zrobić dwie rzeczy: bardziej stanowczą i wypisać córkę każdorazowo z przedszkola zanim ją zabiorę lub zostawić pisemne oświadczenie że odebrałem córkę np o 13:48 i od tej chwili biorę za nią pełną odpowiedzialność. To czy robię dobrze czy źle rozstrzygnie sąd rodzinny. O tym że nie przestrzegam postanowień sądu może donieść do sądu rodzinnego moja żona. W sytuacji w której w sądzie już leży 6 zawiadomień skierowanych przeze mnie w których żona bezprawnie pozbawia mnie widzenia z córką za każdym razem przez 2 tygodnie sytuacja w której napisze pismo że ja nie przestrzegam postanowienia sądu o 20 min ewidentnie pokaże jakim człowiekiem jest moja żona. I o to chodzi.
Dziękuję za dotychczasowe opinie
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: magda predszkolanka 01.02.2008 11:28  
odp. dawid
dawid... bardzo dużo piszesz o tym że kodeks, postanowienie. masz za sobą, podobnie za sobą przepisy i prawo ma dyrektorka, i tak jak ty przedstawiasz jej prawne argumentacje tak samo ona przedstawia ci pismo z orzeczeniem sądu że "od godz.14ej"
widzisz życie to nie tylko regulacje prawne, i w ten sposób tłumaczy ci to adam
czasem warto papierki wsadzic do kieszeni i kierować się zdrowym rozsądkiem
a zdrowy rozsądek tłumaczy że nie warto DLA DOBRA DZIECKA iść w zaparte, warto dopatrzeć sie w trudnej sytuacji tego co dobre i wartościowe
jeśli będziesz tzw "trudnym rodzicem" wszyscy w przedszkolu będa patrzeć na ciebie jak na intruza i nikt nie będzie chciał pójść ci na rękę, wszyscy będa się zasłaniać regulacjami prawnymi i nie będziesz miał po co pojawiać się w przedszkolu przed 14stą
jeśli zaś będziesz zawsze miły, uśmiechnięty panie będą rozumiały twoją sytuację i po długiej wyczerpującej podrózy zaproponują ci ciepłą herbatę i pozwolą w świetlicy poczekać do 14ej może nawet w towarzystwie twojego dziecka ;-)
nic w ten sposób nie stracisz a mozesz wiele zyskać
wczuj się w sytuację dyrektorki, co ta kobieta ma zrobić gdy rodzice mają konflikt i każde z nich inaczej decyduje "kto ma dziecko odbierać z przedszkola"
nie zgadzasz się by partner twojej byłej żony zajmował się dzieckiem...


co zrobisz gdy poślubisz nową kobietę a twoja eks nie zgodzi się by ona zajmowała sie waszym dzieckiem???

nie mi ciebie oceniać, ale zastanawiam sie jaki powód miał sąd by pozwolić ci tylko na tak krótkie i rzadkie widywanie się z dzieckiem??, bo raz w tygodniu kilka godzin to sam przyznasz że niewiele...
wyślij odpowiedź

Autor: dawid 01.02.2008 12:02  
Odp:odp. dawid
Autor: magda predszkolanka: zacznę od końca - jaki sąd miał powód? Ano taki że moja żona zataiła że znajduje się w okresie wypowiedzenia (które sama złożyła), złożyła fałszywe zeznania co do przyczyn rozpadu małżeństwa (dowody na zdradę zebrałem dopiero w trakcie rozprawy), wtedy pracowała zaraz obok przedszkola a ja w innym mieście. Było to rok temu. Obecnie sytuacja ma się tak że żona bez mojej wiedzy i zgody przeprowadziła się do innego miasta i zmieniła córce przedszkole (sprzecznie z Art. 97.§ 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), okazało się że często wyjeżdża ze swoim konkubentem w podróże i nie zabiera córki (opiekują się nią wtedy na zmianę babcie, dziadkowie oraz nieletnie kuzynki z jej strony). Niestety kiedy wniosłem o zmianę postanowienia tymczasowego (pracodawca umożliwił mi prace w domu - tak wiec mógłbym zajmować się córką) usłyszałem że sąd nie może zmieniać tymczasowych postanowień...

"co zrobisz gdy poślubisz nową kobietę a twoja eks nie zgodzi się by ona zajmowała sie waszym dzieckiem???"
dzięki zachowaniom mojej żony i zdobytym dowodom na nie mam całkiem duże szanse na uzyskanie opieki nad dzieckiem - choć wiem że będzie to trudne.

Dodam jedynie że kiedy moja żona nie posyła dziecka w środę do przedszkola nie usprawiedliwiając tego zwolnieniem i łamiąc w ten sposób postanowienie sądu to wtedy jakoś Pani dyrektor nie czuje się w obowiązku informowania o tym fakcie policji co robi w moim przypadku...

Ale jak już pisałem wcześniej sprawa została wyjaśniona - jeżeli mojej zonie nie podoba się to że odbieram dziecko 15 min wcześniej powinna to zgłosić do sądu i to sąd rostrzynie
wyślij odpowiedź

Autor: Adam 01.02.2008 21:04  
Odp:Odp:odp. dawid
Dawid, bardzo serio i z poczuciem szacunku dla Twoich uczuć do córki proponuję Tobie zamówić kilka spotkań u dobrego psychologa rodzinnego z którym omówisz swoje problemy. W wyniku tych rozmów znajdziesz najlepsze dla dziecka rozwiązania. Dowodzenie byłej żonie, że możesz zrobić jek zechcesz i co się Tobie spodoba, zwyczajnie nie ma sensu i dowodzi, że rozgoryczenie i bunt bieże górę nad racjonalną oceną sytuacji, To droga do nikąd.
wyślij odpowiedź

Autor: justa 04.02.2008 13:47  
Odp:Odp:Odp:odp. dawid
Pozdrawiam Dawida i trzymam kciuki, wiem niektore osoby chcą panu Dawidowi tutaj pomóc ale rady jakie dają sa racjonalne i obiektywne, mysle ze gdyby byli w podobnej sytuacji co Dawid myslalyby raczej subiektywnie...
czemu wszyscy dziwia sie ze Adam jest rozgoryczony ta całą sytuacją??? i ze czuje bunt?to jest zrozumiale i naturalne...sytuacja w jakiej sie znalazl jest niebywale trudna i wyczerpująca emocjonalnie...czlowiek zamiast cieszyc sie zyciem i córką przezywa po prostu rodzinna tragedie...
a sąd niestety nie zawsze jest sprawiedliwy i to ze wydal zgode na odbieranie córki tylko raz w tyg od 14 nie swiadczy o tym z epan Dawid cos zawinil...to samo życie...
nalezy tylko dobrze trzymać z przedszkolem i dyrekcja...
pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 11.11.2008 22:21  
postanowienia sądowe a dyrekcja przedszkola
Rodzice.
Macie swoje problemy, spory, kłótnie, rozwody...
I walczycie o swoje dzieci, czasami z miłości, czasami, żeby dopiec byłemu/ej. Ot, samo zycie.
Ale na litość Boską, nie kosztem własnych dzieci.
Często bezradnie obserwujemy takie pola bitwy: mama 'ciągnie za nogi', tata'za głowę', a poligonem jest przedszkole i obcy ludzie. Kto, kiedy, jak może dziecko odebrać. Przyjdzie tata - nie wydawać, przydzie mama - relacjonowac, że był tata. Ludzie, powagi i odpowiedzialnościw tak trudnych dla Was momentach.
Przedszkole jako instytucja musi realizować postanowienia sądu, kuratora i wierzcie mi, nikt z personelu nie chce angażować sie w to emocjonalnie i obstawać za którąś ze stron. To nie nasza rola.
Żal tylko tych dzieci.
Kłóćcie się, rozwodźcie, ale nie kosztem tych małych szkrabów. Dla nich bądźcie zawsze rodzicami. Dzieciaki wiele z tego nie rozumieją, ale czują i są przerażone całą tą sytuacją.

Przykład z mojego podwórka: przychodzi tata, już dziecko wie, że jest zły, bo powiedziała o tym mamusia. Dziecko w pierwszej chwili biegnie uradowane, a potem tuli się do mnie i pyta czy powiem mamie, bo jak sie mama dowie,że rozmawiało z tatą to bedzie zła!

Pomyślcie co czuje dziecko? Świat rozsypał się w kawałeczki. Traci poczucie bezpieczeństwa i samo staje się przedmiotem manipulacji. I zawdzięcza to własnym rodzicom.
wyślij odpowiedź

Autor: Jarek 09.01.2009 21:41  
postanowienia sądowe
Witam
Mam Problem może mi pomożecie.
Moja była żona nie stosuje się do postanowień sadu i co jakiś czas jej odbija i nie chce mi wydać dziecka chociaż ma taki obowiązek.Policja robiła notatki i tyle. Jak napisać pismo w tej sprawie do sądu rodzinnego? Prosze o pompc. jarek-scott@tlen.pl
wyślij odpowiedź

Autor: robertb robertb 29.03.2009 07:44  
postanowienia sadowe
Dawidzie,mam podobny problem ja Ty.Po dwoch latach rozmów z dyrekcja przedszkola nie widze mozliwosci na polubowne zalatwienie sprawy.Mi nawet mimo regilaminu przedszkola opiekunki utrudniaja kontakt.Nie ma na co czekac.Jak mawial Cejrowski "z glupkami sie nie rozmawia,przed nimi trzeba sie bronic a jak jest mozliwosc to zaatakowac".
pzdr
ps.beton trzeba kruszyc....i sa na to paragrafy
wyślij odpowiedź

Autor: edyta 11.04.2014 13:21  
postanowienie sadowe
W sadzie rodzinnymzapadla decyzja z korzyscia dla mnie ze nie ma podstaw do odebrania praw rodzicielskich gdyz dziecku nie dzieje sie krzywda pare tni tmu sad poprosil przeczkole o wystawienie opini na temat dziecka i co potem prosze o jakakolwiek informacje
wyślij odpowiedź

Autor: elkop 07.09.2014 20:06  
Postanowienie a przedszkole
Witam Siostra ma powierzoną przez Sąd Okręgowy pieczę ojciec dziecka stosował przemoc sprawa karna 207 KK ., w postanowieniu również o uregulowanie kontaktów ma sobota lub niedziela określoną liczbe godzin o przedszkolu nie ma wzmianki itp ma ojciec pełni władzy rodzicielskiej.
Prosze mi powiedziec czy może odbierać dziecko z przedszkola, jezeli w postanowieniu nie ma wzmianki ??
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 10.09.2014 22:24  
@elkop
Jeśli sąd wyznaczył ojcu widzenia w konkretnych dniach i godzinach, orzeczenie takie powinno wystarczyć dyrektorowi przedszkola. Osoby odprowadzające dziecko do osoby odbierającej powinny ściśle przestrzegać upoważnienia prawnego opiekuna do odbioru dziecka z przedszkola. Krótko mówiąc jeśli ojciec ma ograniczone prawo do widzenia z dzieckiem przez orzeczenie sądu, nauczyciel powinien wydać dziecko jedynie matce lub osobie pisemnie przez nią upoważnionej.
wyślij odpowiedź

Autor: Aneta 06.10.2014 12:33  
mąż bez mojej wiedzy zabiera dziecko z przedszkola
jak w temacie, nie mamy jeszcze rozwodu, ja mu bez problemu daję młodszą córkę w czasie który on sobie wyznacza, przeważnie jest to 1,5 godziny raz w tygodniu, mieszka blisko więc ją zabiera, dziecko jest niepełnosprawne, ma 4 latka, nie zabiera jej na wekendy twierdząc że ma za dużo roboty, ja zajmuję się stale 3-ką dzieci, 2-je starszych ma odpowiednio po 15 i 12 lat i sami dogadująsię w kwestii wyjazdu do taty, nadmienięże nie za często chcą... problem dotyczy najmłodszej córki, od września chodzi do przedszkola, świetnie sobie radzi, ale tata sobie ubzdurał że będzie ją zabierał bez mojej wiedzy, pojawia się w przedszkolu około 14-tej, bo twierdzi że ma prawo, no ja mu tego prawa nie odmawiam, ale dziecko jest objęte specjalnym programem, ma zajęcia z logopedii i zajęcia z psychologiem, leżakuje bo jest w grupie najmłodszej a on burzy jej harmonogram i do tego ja nie powinnam się dziwić jak twierdzi bo on ma takie prawo. Dodatkowo trudne jest to dla mnie, bo mąż ma problem z alkoholem i tylko kiedy sama przekazujęmu dziecko jestem pewna czy nie jest pod wpływem. A jeśli zabierze dziecko z przedszkola i spowoduje kolizję? żadne argumenty do niego nie przemawiają a uwierzcie chciałam po dobroci...w lipcu br. mąż miał poważny wypadek po pijanemu motorem, miał we krwi ponad 2 promile, motocykl spłonął, jemu o dziwo prawie nic się nie stało. Nie wyciągnął też żadnych wniosków na przyszłość. Zabrali mu tylko prawko na motor więc teraz sobie jeździ samochodem nawet jak jest pijany. Nie ufam mu, jest nieobliczalny.Ostatnio zrobił aferę za to że przedszkolanka zapytała się go jak zabierał dziecko czy żona wie, że on je zabiera? Obleciał obie Panie Dyrektorki ze skargą, że przedszkolanka miała czelność zapytać się go o taką rzecz, a przecież on ma swoje prawa !!! ręce opadają...poradźcie co robić, zostaje tylko sąd?
wyślij odpowiedź

Autor: Emilo 13.12.2018 16:13  
Przedszkole murem a postanowienie sadowe
Mam postanowienie sadowe o kontaktach z dziećmi czyli zabieraniu dzieci z przedszkola. Mimo iż postanowienie jest juz prawomocne pani dyrektor placówki nie chce wydawać ojcu dzieci. Kiedy zawiadamiam policje niestety ta rozkłada ręce i nie może nic zrobić ponieważ oni jak się tłumacza nie wyszarpuja dzieci siła. Wiec co tu zrobić do kontaktów nie dochodzi bo matka przyjeżdża na koniec zajęć i zabiera dzieci.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #  #     #  #     # 
 #     #   #####    #####    ###### 
 #     #        #  #     #        # 
  #   #   #     #  #     #  #     # 
   ###     #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp