MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > praca w przedszkolach niepublicznych
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: eulasma 12.09.2013 21:50  
praca w przedszkolach niepublicznych
Pracuję w przedszkolu niepublicznym, jestem nauczycielem, jest tylko jedna grupa narazie 17 dzieci od 2-4 lat). Przychodzę rano sama otwieram po 6, robie im śniadanie zanim jeszcze zaczna się schodzić czyli muszę być przed dziećmi żeby zdążyć chyba że później zostawię je same. Szykuje sobie wszystko do śniadania, które jest o 9. Robię zajęcia poranne, zabawy itd, o 9 daję tej całej grupie śniadanie, sprzątam po nim, wynosze naczyczynia do kuchni (cały czas jestem sama), o 10 przychodzi koleżanka, która nie ma przygotowania pedagogicznego. Do 14.30 pracuje, kiedy ja wychodzę po 8 godzinach ona zostaje sama z dziećmi do 18. Nie wspomne już o tym, że też musze zmieniać papmersy, wycierać pupy itd. Kiedy ja jestem w pracy od 10-18 wtedy po leżakowaniu sprzątam leżaki, ubieram dzieci bądź też pomagam tylko, chowam posciel, w tym czasie jedni już jedzą podwieczorek, inni chcą pić, ktoś krzyczy że zrobił kupe, ktoś jeszcze nie wstał i trzeba go ubrać i nie wiadomo w co ręce włożyć. A jak już wszystko posprzątam po podwieczorku i leżakowaniu to już mam dość, a poza tym dzieci już rozchodzą się do domu więc jakieś zajęcia popołudniowe odpadają. Poza tym prowadzenie różnych spraw należących do "p. dyrektor", czyli wysługiwanie się mądrzejszym od siebie... (która nawet nie przebywa w placówce) i kto mi powie, że moje stanowisko nazywa się nauczyciel??? :( mam dość... i nie ma żadnego światełka i nadziei że coś się zmieni :( Czy nie uważacie, że to jest wykorzystywanie? opowiedzcie drogie panie o swoich obowiązkach w przedszkolu niepublicznym i ilości personelu w grupie no i zarobkach. pozdrawiam i zapraszam do konwersacji
wyślij odpowiedź


Autor: Ania 30.09.2013 16:56  
nie wszystkie przedszkola niepubliczne tak wyglądają
Pani znalazła sobie tanią siłę roboczą. Dla mnie to trudne do wyobrażenia. U nas jest 19 dzieci i jedna nauczycielka jest tylko między 7 a 8 i między 15 a 17. W pozostałych godzinach z dziećmi są przynajmniej 3 osoby, a i tak czasem brakuje rąk do pracy.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina 29.08.2014 08:09  
Zapytanie
Witam!
Jestem absolwentką studiów licencjackich - pomoc społeczna - poradnictwo ogólne , magosterskie - pomoc społeczna i socjoterapia , drugie magisterskie zarządzanie - menedżer personalny . Chicałabym podjąć studia podyplomowe z zakresu edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, ale w ofercie uniwersytetu zielonogórskiego jest napisane , ze studia podyplomowe z edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej są skierowane tylko do absolwentów mających uprawnienia nauczycielskie. Stąd moje pytanie : czy jest to ogólnie przyjęty wymóg , czy na innych uczelniach będę mogła zrobić podyplomówkę z ed. przedszkolnej i wczesnoszkolnej , mimo braku kwalifikacji nauczycielskich ???? proszę o odpowiedź!!!
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 29.08.2014 08:24  
Odp:Zapytanie
Oj, chyba nie. Studia podyplomowe z edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej mogą robić tylko absolwenci wyższej szkoły o kierunku pedagogicznym. Jest to oferta kierowana do nauczycieli, którzy chcą zdobyć więcej kwalifikacji.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Nowak 22.01.2015 20:38  
ta praca to czasem koszmar :(

jestem po studiach wyższych na kierunku pedagogicznym i podyplomówce z pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Pracuje jako asystent nauczyciela w niepublicznym przedszkolu. Jestem przerażona tą pracą.... Czysty wysiłek fizyczny. Ciągłe zmywanie, nakładanie posiłków, ścieranie stolików, mycie podług, rozbieranie,ubieranie,rozkładanie leżaków, noszenie ciężkich rzeczy... Za 1300 zł. na rękę!!!!! Poza tym praca w ogromnym stresie, dzieci krzyczą, biją się, plują, robią pod siebie. Ciągle czegoś chcą,maja jakieś problemy. Mówię do nich po 10 razy... Jak grochem o ścianę.. Lubię dzieci,ale prawda jest taka,że przy dzieciach każda ilość rąk do pracy to za mało...Czuję się zmęczona, zestresowana, zdemotywowana.. Lubię dzieci,ale nikt mi nie powie,że ktoś kocha taką pracę...
wyślij odpowiedź

Autor: Agata 20.03.2015 22:10  
Odp:praca w przedszkolach niepublicznych
Zgadzam się z panią. Pracę nauczyciela w przedszkolu niepublicznym można nazwać tanią siłą roboczą. Pracuję sama w grupie 30 osobowej, często nie mam możliwości wyjścia do toalety, no chyba, że sprzątaczka się zlituje i wejdzie do grupy na chwilkę. Powiem więcej byłabym szczęśliwa, gdybym mogła pracować 8 godz., ale pracuję 9-10... podkreślam sama w grupie 30 osobowej... Zarabiam 1600 zł plus nadgodziny po 10 zł.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###    #        #######   #####  
  #   #   #    #   #        #     # 
 #     #  #    #   #        #     # 
 #     #  #    #   ######    #####  
 #     #  #######        #  #     # 
  #   #        #   #     #  #     # 
   ###         #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp