MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > choroby zakaźne
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Magda 18.12.2007 13:35  
choroby zakaźne
w naszym przedszkolu jest ospa.Wiem, ze nie ma przepisu mówiącego, że powinni być informowani rodzice o panujących obecnie chorobach. Pani w przedszkolu stwierdziła, że to nie epidemia i nie będą straszyć rodziców. Ja to odebrałam inaczej, jako brak zaufania pomiędzy rodzicami a paniami w przedszkolu. A może panią zależało, żeby wszystkie dzieci zachorowały to mniej ich będzie przed świętami w przedszkolu. Po drugie poinformowałam przedszkole, że mój syn przeszedł ospę i cały czas chodził do przedszkola. Pani która pomaga od dawna podejrzewała u niego ospę, ale nikt mi nie zwrócił uwagi. Na swoja obronę mam, że mój syn jest alergikiem i od dłuższego czasu nie mogę mu wyleczyć skóry. Pytając się w przedszkolu czy czegoś nie zjadł, albo czy była gimnastyka (bo ćwiczą w rajstopach)słyszałam tylko nie lub nie wiem.Poznałam się dopiero, kiedy ja dostałam ospę. I to też po kilku dniach, jak było więcej krost. I tak panie zraziły mnie do siebie. A podejrzewam, że większość rodziców woli wiedzie, że dziecko może być chore. To pozwoli nam nastawić się, że będziemy musieli iść na zwolnienie, że sami możemy być chorzy, że możemy zarazić niemowlaka albo starsza osobę, która nie przechodziła ospy. Jak pokarze się pierwsza krosta to dziecko zostanie w domu a nie pójdzie do przedszkola (a można łatwo przeziębić ospę). Jestem ciekawa czy jak będzie wszawica w przedszkolu to tez nie powiedzą panie.
wyślij odpowiedź


Autor: M 18.12.2007 17:53  
Odp:choroby zakaźne
zaraz... czegoś tu nie rozumiem....
z twojego listu wynika: panie w przedszkolu są be bo nie zauważyły wysypki..., a ty jesteś cacy bo.... nie zauważyłaś wysypki....
rozumiem że wolałabyś wiedzieć że panuje ospa, ale twoim zdaniem panie wolą by przed świetami było mało dzieci...
inna mama mogłaby stwierdzić: panie informują o ospie bo liczą że część dzieci nie będzie w przedszkolu, bo rodzice wolą przed świętami zapobiegać chorobom...
to wszystko jakoś dziwnie mi wygląda,
wyślij odpowiedź

Autor: Wiktoria, nauczycielka przedszkola 18.12.2007 21:42  
Odp:choroby zakaźne
Okres wylęgania ospy trwa do trzech tygodni, a zaraża się innych już 2-3 dni przed wystąpieniem wysypki. Kiedy w naszym przedszkolu dwa lata temu była ospa, to trwała prawie trzy miesiace i przechorowały ją wszystkie dzieci (oprócz tych, które chorowały wcześniej). Można przetrzymać dziecko w domu podczas epidemii grypy, ale w przypadku ospy to chyba trwałoby zbyt długo - chociaż, według Twojego osądu, moze nauczycielki wyszłyby na tym lepiej? Powinnaś wiedzieć, że choroby wieku dziecięcego najlepiej przejść właśni w dzieciństwie, bo wtedy przebiegają łagodniej. Każdy, kto nie chorował na nie kiedy był dzieckiem, a ma kontakt z dziećmi, może zachorować. Narażeni są oczywiście rodzice ale przede wszystkim my, pracownicy przedszkoli. Gdybyśmy robiły alarmy przy każdej infekcji wirusowej, to chyba przedszkola cały czas byłyby puste - przecież dzieci ciągle coś "przynoszą".Rozumiem Twoje rozgoryczenie, bo ospa to kłopotliwa choroba dla dorosłego i pewnie boisz się, że zostaną jakieś blizny, ale postaraj się być obiektywna. A swoje dziecko ogladaj dokładnie codziennie, bo nauczycielka naprawdę może nie zauważyć pojedynczych krost we włosach czy w pachwinach.I jeszcze jedna sprawa: my, nauczycielki przedszkola, mamy pewne rozeznanie w objawach typowych chorób dzieciecych, ale przecież nie jesteśmy lekarzami! Jezeli matka mówi, że dziecko juz miało ospę, to jezeli nawet nam się wydaje, że to ospa, to cóż mozemy zrobić? W niektórych krajach, dzieci rano w przedszkolu ogląda lekarz i może odmówić przyjecia dziecka, ale w Polsce? Rodzice się bardzo łatwo obrażają i posądzaja nas nie wiadomo o co, czego Ty niestety jesteś przykładem.
wyślij odpowiedź

Autor: Magda 19.12.2007 10:37  
Odp:Odp:choroby zakaźne
źle mnie zrozumiałyście. Ja się cieszę, że mój syn przeszedł ospę, a to czy mi zostaną blizny czy nie to nie ma żadnego znaczenia. Gdybym wiedziała, że jest ospa czy inna choroba poszłabym drugi raz do lekarza. Ja nie rozumiem dlaczego nie można poinformować oficjalnie, że w przedszkolu jest wirus jakiejś choroby zakaźnej. My rodzice możemy być bardziej uważni i nie posyłać już dziecka z jedna krostę czy małą wysypką do przedszkola, tylko iść z nim do lekarza. Każdy rodzic wie, że czym wcześniej przejdzie choroby zakaźne tym lepiej. I nie zamierzamy ich z tego powodu zabierać z przedszkola. Jedna z mam poszła z dzieckiem do lekarza z bolący gardłem i gorączką. Lekarz stwierdził, że to początek anginy. Wykupiła leki a za dwa dni dostało wysypki. Inny przypadek babcia jednego z dzieci jest chora na nowotwór (organizm jej jest bardzo osłabiony). Gdyby się spotkali kiedy zaraża mógłby jej przenieść wirus ospy. W innych przedszkolach informują, a nawet wysyłają maila i nie widzą w tym żadnego problemu. Chyba mamy prawo wiedzieć co się dzieje w przedszkolu a nie dowiadywać się o drogą pantoflową. Byłoby większe zaufanie i przyjaźniejsze stosunki pomiędzy rodzicami a nauczycielami. Pomiędzy nami musi być dobra więź, ponieważ powierzamy Wam nasze dzieci na 8 godz. Jesteście z nimi więc czasu w tygodniu niż my (ok. 10 h spania).
Mój syn chodził dwa lata do żłobaka i chyba dlatego jestem tak "rozpuszczona", ponieważ o wszystkim nas informowali.
wyślij odpowiedź

Autor: Iza 06.12.2015 21:49  
I.
Stary temat, ale rozumiem o co Magdzie chodzi. W żłobku (prywatny 10 dzieci w grupie) zawsze była informacja na co nieobecne dziecko jest chore. Panie nie mówiły które dziecko na co chore, bo to nie istotne, ważne było dla rodziców, że taka informacja jest. Wtedy, jak u Magdy, nie przegapi się objawów charakterystycznych dla tej choroby, czyli np. ospy u alergika.
wyślij odpowiedź

Autor: Iri 21.01.2016 21:09  
Odp:Odp:choroby zakaźne
Popieram panią jako rodzic. Moja córka ma ospę od ,, wczoraj,, obowiązkiem matki są oględziny dziecka a nie pani w przedszkolu. Miałam chwilowe nerwy jak zobaczyłam akcje pod tytułem lekarz i pielęgniarka szybko wypełniają papiery i wysyłać bedą do sanepidu i przedszkola, takie zamieszanie.. Ze szok! Potem dzwonię do przedszkola a pani mnie informuje, ze życzy zdrowia i nie martwić sie bo Ariczka miała ospę ostatnio i nie było jej tydzień.. Byłam zszokowana ze nie powiadomili mnie ze jest jakiś wirus. Ale czytam i widzę ze wcale nie musza.
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna 04.02.2016 14:24  
Choroby zakazne
Dziwne te wasze przedszkola, u nas ostatnio panowala angina i szkarlatyna i panie od razu informowaly rodzicow.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 22.02.2016 10:23  
Odp:Odp:Odp:choroby zakaźne
Ile osób tyle opinii.
Jeśli ktoś lubi narzekać, będzie to robił niezależnie od sytuacji.
Piszesz, że Panie nie informowały o ospie, bo pewnie im zależało, żeby przed świętami było mniej dzieci w przedszkolu. Może gdyby poinformowały, powiedziałabyś, że celem było nastraszenie rodziców, że jak dziecko będzie chodziło do przedszkola, to na święta będzie chore. Więc rodzice dzieci nie przyprowadzają, a Panie mają wolne przed świętami. Niezależnie od tego co zrobiły by Panie, Twój wniosek byłby taki sam.
Jeśli ktoś chce się uchować przed ospą, to się na nią szczepi, a jak nie chce to nie narzeka, że dziecko zachorowało, bo im wcześniej przechodzi się ospę tym objawy są łagodniejsze.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #  #        #     # 
 #     #   #####   ######    ###### 
 #     #        #  #     #        # 
  #   #   #     #  #     #  #     # 
   ###     #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp