MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > kara w przedszkolu
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: d. 20.09.2012 15:55  
kara w przedszkolu
Kara stosowana przez panią polega na trzymaniu rączek wysoko w górze, dzieci tą kare otrzymują np. za gadanie, czy można wogole coś takiego stosować wobec dzieci? jestem mamą i nigdy nie stosuje takich kar, moja córeczka ma byc bezpieczna a nie bac sie ze bedzie musiala rączki w górze trzymać.
wyślij odpowiedź


Autor: Alina 20.09.2012 19:30  
kara w przedszkolu
Kary musza byc i nie ma dyskusji.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 21.09.2012 10:36  
Odp:kara w przedszkolu
W przedszkolu wolno nauczycielom stosować kary typu: "krzesełko przemyśleń", na którym dziecko może spędzić max. tyle czasu ile ma latek, choć uważam jednocześnie, że powinno to być stosowane w ostateczności. Uważam, że inne są niedopuszczalne. Rodzic na pewno może więcej, np. chwilowe odebranie jakiegoś przywileju (oglądanie bajki). Jestem przeciwniczką jakiegokolwiek karania i zwolenniczką tzw. pozytywnych wzmocnień.
wyślij odpowiedź

Autor: Liliput 21.09.2012 18:08  
Odp:kara w przedszkolu
Długa ta kara trzy, lata albo więcej na krześle, ha, ha, ha. A tak do wiadomosci nauczyciel też ma prawo za karę zabronic dziecku zabawy np. najbardziej lubiana i atrakcyjna zabawką.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 21.09.2012 20:34  
Odp:Odp:kara w przedszkolu
Inteligentna osoba się domyśli, że w przeliczeniu na minuty. Dobry nauczyciel, z powołania widzi w dziecku to, co dobre i to stara się eksponować, wzmacniać, a nie patrzy za co by tu ukarać.
wyślij odpowiedź

Autor: d. 25.09.2012 20:56  
kara w przedszkolu
nie wiem czy zwrocic Przedszkolance uwage w sprawie podnoszenia tych rączek do góry
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina 25.09.2012 22:30  
Odp:kara w przedszkolu
Moje dziecko w przedszkolu stoi za kare w kącie ale niestety to nic nie daje, bo przyzwyczaił się, że postoi, przeprosi i będzie się bawił dalej. Więc świadczy to tylko o niekompetencji nauczycielek, że nie mają podejścia do dzieci, postawią w kącie i mają spokój
wyślij odpowiedź

Autor: Jenifer 26.09.2012 19:15  
Odp:kara w przedszkolu
To nie nauczycielki nie maja podejśca tylko pani nie potrafiła wychować dziecka.Rośnie mały łobuz a mamunia zrzuca winę na nauczycielki, bo przeciez ktos musi byc winny. Pewnie zamiast kary powinna mu dac czekoladkę
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 27.09.2012 15:25  
Odp:Odp:kara w przedszkolu
Lilipucie(:-)), jeżeli jest pani nauczycielką, to wolałabym w pani wypowiedzi przeczytać, że np.: jest pani zmuszona w ostateczności zastosować karę, a nie "ma prawo za karę..." Proszę się tak na prawo nie powoływać, bo może spotkać pani na swojej drodze kiedyś rodzica, który ci udowodni, że nie ma takiego prawa. I co wtedy?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 27.09.2012 15:34  
Odp:kara w przedszkolu
Jeżeli chodzi o podnoszenie rączek do góry, to zwróciłabym uwagę nauczycielce. Hm..., cóż to za powód, gadanie? Jeżeli dzieci gadają(np. podczas zajęć) tzn., że zajęcia są prowadzone mało atrakcyjnie, albo trwają za długo i układ nerwowy małego dziecka reaguje, bo potrzebuje zmian. Nauczyciel powinien o tym wiedzieć, jak nie wie, to powinno mu się zwrócić uwagę.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina 28.09.2012 13:51  
Odp:Odp:kara w przedszkolu
Jenifer i tu się mylisz. W domu nie ma z dzieckiem żadnego problemu. Więc to na pewno nie kwesta mojego "złego" wychowania, tylko problem jest w czymś innym, albo w kimś.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka - nauczycielka 09.10.2012 14:51  
Nie oceniając
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Podnoszenie rąk do góry nie jest dobrym sposobem, najpierw powinno być zwrócenie uwagi słowne (w praktyce i tak jest zazwyczaj powtórzone kilkakrotnie) stopniowanie siły głosy ale tak żeby nie wydrzeć się na całe przedszkole bo to już przesada, podejście do dziecka dotknięcie go (można złapać delikatnie za ręce) ukucniecie tak, aby ego wzrok był n wysokości naszego wzroku i powiedzenie mu np. "Rozmawiając przeszkadzasz mi/przeszkadzasz dzieciom. Jeśli grupa jest zbyt liczna i nie ma czasu ani możliwości aby w taki spsób podczas zajęć rozmawiać można np przerwać prowadzenie zajęć - cisza powoduje, że uwaga skupia się na nauczycieli (dlaczego przestał mówić?), można powiedzieć do dziecka "Krzysiu wstań" chwile postoi i siada taki bodziec żeby przestał rozmawiać ale to już po kilkukrotnym zwróceniu uwagi, ostatecznością jest stolik, najważniejsze żeby w przedszkolu często przeplatać zajęcia zabawami ruchowymi po zajęciach często nagradza się dzieci słownie naklejkami brak nagrody to też kara dzieci same oceniają czy zasłużyły dzisiaj na nagrodę. To są przykłady "Gadania" podczas zajęć inaczej jest w przypadku bicia itp. reakcja musi być natychmiastowa ale to już inny temat. Prawdą jest, że inaczej zachowują się dzieci w domu a inaczej w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: Jola - nauczyciel przedszkola 20.10.2013 11:01  
Kara w przedszkolu
Zgadzam się z poprzedniczką. W przedszkolu jak i w domu musi być kara i nagroda!! są to nieodłaczne elementy wychowania. Dziecko musi wiedzieć że jeśli nie bedzie stosowało się do polecen nauczyciela a także norm i zasad panującuch w przedszkolu (które to wczesniej ustala się z dziećmi) czeka go kara. natomiast za dobre zachowanie zostanie nagrodzone. Tylko musi to być kara przemyślana przez nauczyciela.. Jeśli chodzi o trzymanie rąk w górze to powiedziałabym że jest to bardzo średnia kara, a dokładniej nie powinna miec miejsca wogóle.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Chacińska 07.02.2014 11:26  
W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Ludzie!!!!To nie średniowiecze!!!!Karać dzieci.Moja córka chodzi do czterolatków,po powrocie często pytam jak było.Prawie nie ma dnia by jakieś dziecko nie stało w koncie.To jest spychanie nie wygodnej sytuacji przez panie.Dzieciom potrzebne są rozmowy,a nie postawić w kont i sprawa załatwiona.Jak dla mnie jest to ewidentne upokarzanie dziecka.Owszem,za niewłaściwe zachowanie może być jakaś konsekwencja np.wyżej Pani(głęboki ukłon)wspomniała o krzesełku przemyśleń.Super pomysł,dziecko wie że źle zrobiło ale nie stoi jak pajac i czeka na pani zmiłowanie.Zakończę tak,po to by dzieci stawiać w koncie,nie potrzeba studiów.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewka S. 07.02.2014 14:22  
W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Pani twierdzi ,ze dzieciom potrzebne sa przemyślenia a pani słownik ortograficzny i powrót do szkoły podstawowej."Dzieciom potrzebne są rozmowy,a nie postawić w kont "Konto to może być np bankowe a stoi sie w kacie. O rany ręce opadają.Jak sie rodzice wezmą za wychowanie dzieci to kar nie będzie.Gdyby tak jedna paniusia z druga posiedziała tylko godzinę dziennie w przedszkolu szybko by zmieniły zdanie . O karach decyduje nauczyciel a nie nawiedzona mamusia zwolenniczka bezstresowego wychowania, które szkodzi dziecku.
wyślij odpowiedź

Autor: olga 07.02.2014 21:27  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
W przedszkolu nie stawia się do KONTA ,ale do KĄTA !!!
wyślij odpowiedź

Autor: Julia 09.02.2014 16:14  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Droga pani Anno z dziećmi w przedszkolu prowadzone sa rozmowy, tłumaczy im się, podaje przykłady z literatury a dzieci maja to w nosie. My zbieramy owoce wychowania przez was rodziców. Przykład z zycia- tłumacze dziecku bo dusił kolege (3- latek) , dziecko stwierdza ,ze źle zrobiło , przeprasza odchodzi i tłucze pierwsze dziecko na swojej drodze. Odsunięcie dziecka od zabawy na jakis czas zapobiega tragediom.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 13.02.2014 20:14  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Pani Ewka S, to raczej skutek zimnego chowu, więc zapewne sama była karana. Tak więc polecam nie naśladować.
Pani Anno, ma Pani moje wsparcie i świętą rację, szkoda, że jesteśmy w mniejszości.
Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 13.02.2014 20:29  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Każdy psycholog dziecięcy przyzna rację,ze nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie.Oraz to ze w wychowaniu muszą być nagrody i kary. Dziecko musi znać zasady i normy panujące w społeczności. Nagrody powinny przewyższać kary ale również są potrzebne. Dziecko, które krzywdzi inne musi mieć czas na przemyślenia np na takim karnym krzesełku.Niektórym ludziom kara kojarzy sie tylko z bólem biciem i przemocą, widocznie taki rodzaj kar stosowali rodzice.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 14.02.2014 18:53  
Odp:Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Każdy psycholog dziecięcy to coś, co pani nazywa nagrodą lub karą, nazywa wzmocnieniem pozytywnym lub negatywnym. I pełna zgoda, że takowe w wychowaniu być muszą, oczywiście z dużą przewagą tych pozytywnych wzmocnień.
Być może tak jest, że niektórym ludziom kara kojarzy się z bólem i przemocą. To stalinowskie metody, patologia straszna. Ale nie oszukujmy się, słowo kara kojarzy się przede wszystkim z przestępstwem, wykroczeniem, zrobieniem czegoś wbrew prawu. Bo kara to następstwo bezprawnego działania. Każdy, nawet dziecko może usłyszeć codziennie w radio, telewizji o tym, że ktoś został skazany na taką i taką karę za takie przestępstwo. Przede wszystkim przestańmy słowa kara używać w odniesieniu do dzieci. Proszę zobaczyć ile razy pani tego słowa użyła w swoim wpisie. Negatywne wzmocnienia typu krzesełko przemyśleń, w domu odprowadzenie do pokoiku, czy chwilowa utrata przywileju powinny być. Nic ponadto.
Co zaś się tyczy bezstresowego wychowania, to moim skromnym zdaniem nie ma czegoś takiego. Tzw. bezstresowe wychowanie jest w istocie wychowawczym zaniedbywaniem dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Barbara Alesok 27.02.2014 21:30  
kara w przedszkolu
Dziecko musi znać zasady postępowania, a nauczy się tego poprzez system kar i nagród, byleby to było spójne rodzice-nuczyciel-babcia no i niedrastyczne.
Chodzi tu głownie o przekaz dziecku co dobre, a co złe, bo skąd dziecko ma o tym wiedzieć.
http:nauczycielnatapecie.pl
wyślij odpowiedź

Autor: gosia 05.03.2014 21:24  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Nie jestem nauczycielem przedszkola, ale proponuje niektorym rodzicom spedzic choc 1 caly dzien w przedszkolu swojego dziecka ( o ile bedzie zgoda nauczycielek), po takim dniu jestem pewna ze wilu rodzicow zmieni swoje poglady wychowawcze!
wyślij odpowiedź

Autor: MAGDALENA Ż.-MATKA I NAUCZYCIELKA 15.04.2014 19:09  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Gratuluje wypowiedzi tak trzymać
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 16.04.2014 17:50  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR - bzdura
Kary musza być dopóki rodzice nie wezmą sie za wychowanie dzieci.Rodzice hodują małe potworki ziejace agresja od najmłodszych lat.
wyślij odpowiedź

Autor: Ola 23.04.2014 18:26  
Nagroda - cukierek
Ostatnio za dobre zachowanie na zajęciach dałam dzieciom cukierki(nagroda). Niestety nie wszystkie dzieci otrzymały nagrodę bo nie wszystkie były grzeczne. Po pewnym czasie przyszła mama z babcią z pretensjami do mnie, że jej dziecko nie dostało cukierka. Czy dobrze zrobiłam nagradzając cukierkiem tylko grzeczne dzieci?
wyślij odpowiedź

Autor: Izka 23.04.2014 18:43  
Odp:Nagroda - cukierek
Bardzo dobrze.
wyślij odpowiedź

Autor: jula 20.05.2014 22:51  
kary
Mama przedszkolaka jset typową mamausią jakich jest teraz pełno. Wymaga się tylko on przedszkola a należy pamiętać ze placówka tylko wspomaga rozwój dziecka a wychowuje rodzic. Jeżeli rodzic pozwala dziecku na wszystko, nie tłumaczy mu konsekwencji pewnych zachowań to pedagog przedszkolny jest bezsilny - musi stosowac kary - ponieważ jedno dziecko może zepsuć całe zajęcia, kara trzymania rączek jest niedopuszczalna ale krzesło przemsylen jak najbardziej.dziecko wtedy wycisza się, ma motywacje do poprawy zachowania bo widzi inne dzieci bawiące się.
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata Malinowska mama dwójki chłopców. 22.05.2014 12:54  
kary
Mama przedszkolaka niech te wszystkie "madre " rady zostawi dla swojej rodziny. Ktos kto nie ma pojecia o pracy z dużą liczbą dzieci i to dzieci różnych w tym bardzo trudnych nie powinien wypowiadac sie na forum bo naprawde nic tym cennego nie wnosi, o takie złosliwe ględzenie.
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 22.05.2014 17:23  
Odp:kary
Pani Małgosiu, mama przedszkolaka już tak ma. Zna się na wszystkim, psychologię ma w jednym paluszku, po pierwszym poście potrafi określić profil osobowości wypowiadającego się, natychmiast oceni czego mu brakuje i jakie ma niezaspokojone potrzeby emocjonalne. No i oczywiście "kocha" nauczycieli całym sercem. A że coś tam przykrego powie - wiadomo, jest wiedza i mądrość, trzeba się nią pochwalić i wykazać. I absolutnie nie jest złośliwa - jest szczera. Trzeba nauczyć się ignorować takie osoby i tyle.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 30.05.2014 12:04  
Odp:Odp:kary
Pani elizo, rzeczywiście powinna pani nauczyć się ignorować moją osobę. Po co te personalne przytyki? Proszę się skupić na temacie wątku. Ciekawa jestem pani opinii na ten temat.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel 30.05.2014 12:22  
mama przedszkolaka
A czemu pani nie ignoruje wpisów innych osób i nieproszona o poglady i do dyskusji wciska jak to się brzydko mówi " na chama"?Nie pomyslała pani,ze ludzie maja pani dosc i tego pani samouwielbienia? Czy do pani nic a nic nie dociera?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 10.06.2014 20:37  
nauczyciel
A dlaczego mam ignorować wpisy innych osób? Wchodzę na forum wtedy kiedy mam na to ochotę po to, aby wyrazić swoją opinię czy ustosunkowywać się do komentarzy innych osób. Wolno mi. Nikt mnie o to nie musi prosić. A panią ktoś prosi o wypowiedź, że po niespełna 20 minutach odpisuje na mój komentarz? Chyba nie, pisze pani kiedy chce. Więc o co chodzi? Warto by jednak było trzymać się tematu. Jestem ciekawa pani opinii w temacie nagradzani i ewentualnego karania dzieci.
A ta eliza to nawołuje do ignorowania mojej osoby ale sama ma z tym największy problem nie tylko w tym wątku.
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 10.06.2014 21:42  
Odp:nauczyciel
"Ta eliza" właśnie zaczęła ignorować Pani osobę. I nie Pani oceniać problemy "tej elizy".
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 12.06.2014 19:54  
Odp:Odp:nauczyciel
Szczere dzięki za to, że tym razem mi pani oszczędziła. Nadal jednak nie znam pani opinii na temat wskazany w tytule wątku. Jeżeli nie ma pani wyrobionego zdania na ten temat, to po co pani wchodzi do wątku?
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 12.06.2014 21:24  
Odp:Odp:Odp:nauczyciel
A chociażby po to, że mam do tego prawo i nikt nie będzie mi dyktował gdzie i po co mam wchodzić.

Szczerze wierzę, że jest pani bardzo ciekawa mojej opinii :) Ale jeżeli już to się wypowiem.

Pracuję z dziećmi już wiele lat i naprawdę rzadko zdarzają się sytuacje, że muszę stosować nazwijmy to umownie "kary". Jedyną formą owej "kary" jest chwilowe odosobnienie od grupy w postaci legendarnego "krzesełka". I jest to kilkuminutowe odseparowanie od grupy stosowane w naprawdę wyjątkowych sytuacjach - kiedy pomimo upomnień dziecko nie reaguje, a jego zachowanie zagraża bezpieczeństwu fizycznemu lub psychicznemu jakiegoś dziecka (w tym jego samego). W tym roku szkolnym zdarzyło się to może 3-4 razy i może dlatego ma "wielką moc", bo uważam, że wszystko, co jest powszechnie stosowane, na dodatek bez umiaru traci sens.

Po wielu latach pracy wiem, jak podejść do konkretnego dziecka i nie mam wielkich problemów z ogarnięciem grupy. Dziewczyny często pytają: jak ty to robisz, że tylko popatrzysz na dzieci a one już wiedzą, o co chodzi? I nie krzyczę, żeby było jasne. Wielką moc ma pochwała, typu: Marysiu, jak ty wspaniale ułożyłaś te lalki, nie wiem, czy tak potrafiłabym to zrobić. Na niesforne zachowanie często działa "podejście" dziecka i zagranie na uczuciach, typu: Jasiu, ja tak w ciebie wierzę, wiem, że jesteś takim mądrym chłopcem. Przykro mi bardzo, że tak się zachowujesz i trochę też smutno.

To tyle, cudownych metod nie ma, ale szczerze wątpię, czy zadowoliłam panią swoją wypowiedzią.
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 12.06.2014 21:30  
Odp:Odp:Odp:Odp:nauczyciel
Dodam jeszcze coś, co dla mnie jest ważne. Kiedy dziecko siedzi na owym nieszczęsnym krzesełku to nie ma opcji, że w tym czasie coś tam maluje, rysuje szlaczki, wypełnia w książce itd. itp. Nie chcę, by u dziecka powstało skojarzenie: "byłem niegrzeczny to teraz za karę muszę się uczyć".
Skutek odwrotny od oczekiwanego.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel 15.06.2014 17:38  
Odp:Odp:Odp:Odp:nauczyciel
Moja praca, to moja sprawa. Czy stosuję kary to również moja sprawa. Nie będę dyskutować z kimś kogo nie cenię, z kimś kto szuka tylko powodu do kłótni i przytyczek. Pani musi być bardzo nieszczęśliwa a obrażanie ludzi traktuje jako lek na frustrację.
wyślij odpowiedź

Autor: tata 17.06.2014 22:16  
Odp:kara w przedszkolu
Pani Barbaro,żaden system kar i nagród nie zastąpi dobrego przykładu rodziców.To od nich uczymy się zasad postępowania.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 24.06.2014 14:29  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:nauczyciel
Witam ponownie. Pani elizo, nie chodzi ani o cudowne metody ani o zadowalanie innych swoimi wypowiedziami, a o szczerą, rzeczową, wnoszącą coś do wątku wypowiedź.
Jeżeli chodzi o cudowne metody, to całe szczęście, że ich nie ma. Gdyby wychowanie pociech było takie proste, a wszystko działało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to nie byłoby takie pasjonujące.
Chciałam jeszcze powiedzieć, że pani dwie ostatnie wypowiedzi są bardzo optymistyczne. Chyba sama pani to widzi? Twierdze tak, ponieważ również jestem przeciwniczką karania jakiegokolwiek i wiem, że można. Myślałam jednak, że jest to możliwe do realizowania co najwyżej w domu przy jednej, dwójce, trójce pociech. Ale jeżeli pani pisze, że w dużej grupie jest to możliwe, to wspaniale. I to chyba nie przypadek, że pani się to udaje, bo jak sama pani pisze, pracuje już wiele lat.
Więc pani wpisy dedykuję tym wszystkim, którzy uwielbiają pisać frazesy na temat "bezstresowego wychowania" (co za głupie określenie) czy "systemu kar i nagród".
Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 09.12.2014 20:17  
Odp:W przedszkolu NIE POWINNO BYĆ KAR
Nie ma zawodu przedszkolanka.Proszę doczytać.To są ludzie z wyższym wykształceniem psychologiczno-pedagogicznym. Są nauczycielami.Jeśli pan takiej podstawowej rzeczy nie wie to może proszę ostrożniej wyrażać opinie.
wyślij odpowiedź

Autor: julita165 15.12.2014 15:53  
Niedopuszczalne
zmuszanie dzieci do trzymania rąk w górze mozna już moim zdaniem uznać za formę kary fizycznej a to jest niedopuszczalne. W każdym razie gdyby coś takiego spotkało moje dziecko kategorycznie zakazałabym takich praktyk. Osobiście za dopuszczalne uważam fizyczną interwencję w sytuacji zagrożenie życia i zdrowia dziecka celem zapobieżenia takiej sytuacji, a jako kary wyłącznie "krzesełko" ( oczywiście pod warunkiem że max kilka minut i że dziecko nic przez to nie traci np. będziesz siedzieć na krzeesełku w czasie kiedy dzieci robią to czy tamto a ty tego już robić nie będziesz i oczywiście w sali pod opieką a nie np. w szatni ) i jakieś tablice np. z uśmiechniętymi i smutnymi buziami itp. Podzielam też gdzieś wyżej przedstawioną opinię, że od kar za złe zachowanie lepiej działają nagrody za dobre
wyślij odpowiedź

Autor: mama 16.12.2014 16:52  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:nauczyciel
No nie byłabym taka pewna nauczycielko, czy w tym przypadku twoja praca to twoja sprawa. Pani sprawą jest jak sobie pani wychowa swoje własne dzieci. W przypadku sprawowania opieki nad cudzymi dziećmi to już nie to samo. Te czasu już dawno minęły.
wyślij odpowiedź

Autor: mmmmm 08.01.2015 12:48  
mama
Moje dziecko prawie codziennie ma karę w przedszkolu, wczoraj np. za to, że Pani nie pozwoliła wejść na podłogę, a dziecko weszło (dziecko mówi: pani była zła na mnie, ja z kolei je pytam, dlaczego nie posłuchało, a ono mówi - "bo pani to mówiła dawno i już zapomniałam").
Nie bronię dziecka w każdym przypadku, ale wypadałoby się zastanowić, czy warto stosować te kary - tak to wygląda od 1,5 roku.
P.S. Dziecko jest towarzyskie, uwielbia przedszkole i inne dzieci, nigdy też nie dochodzi w jej przypadku do bicia innych dzieci, kary są za to, że nie posłuchała)
wyślij odpowiedź

Autor: mama i pedagog 31.01.2016 14:47  
sedno sprawy
Dla wszystkich, którzy mają wątpliwości co do kar i ich stosowania polecam ten artykuł, wiele wyjaśnia: http://www.eid.edu.pl/archiwum/2005,103/padziernik,212/metoda_karania_w_pedagogice_humanistycznej,1839.html
Uważam że "kara" ma tylko wtedy sens jeżeli jest w odpowiedni sposób przeprowadzona (jeżeli nie naraża godności dziecka). Jednak nie rozumiem dlaczego w przedszkolu stosuję się głównie "karę krzesełka" albo metodę "do kąta", albo jeszcze w ogóle obydwie wersje połączone "krzesełko w kącie". jest wiele innych sposobów. Trzeba się zastanowić na kogo chce się wychować dziecko: czy na osobę empatyczną, która w pełni rozumie swoje postępowanie, czy na osobę zastraszoną, która z lęku przed karą nie będzie czegoś robiła. Zacytuje zdanie z artykułu w linku, z którym się w pełni zgadzam i uważam za sedno sprawy:
"Najlepsza metoda – pisał Aleksander Kamiński – w rękach człowieka obojętnego lub niezdolnego nic nie daje, gorzej – daje wyniki opłakane. Dopiero w człowieku, który się jakąś metodą zainteresował, zrozumiał ją, ogrzał swym sercem i ożywił swą wyobraźnią, powstaje ożywienie się martwej konstrukcji: metoda staje się wówczas czynnikiem twórczym, zdolnym wywołać oddźwięki w innych sercach i umysłach."
wyślij odpowiedź

Autor: Erni 25.09.2016 00:21  
Zachęcam otworzyć umysł szerzej
A ja polecam książkę wychowanie bez kar i nagród - proszę przeczytać i wtedy się ustosunkować. Nie jest prawdą ze każdy psycholog dziecięcy mówi ze nie ma wychowania bez kar i nagród. Zależy jaka psychologię wyznaje ta o karach i nagrodach to behawiorystyczna a jest jeszcze wiele innych. Niech pedagodzy trochę otworzą oczy i poczytaja tez do czego mogą prowadzić kary i nagrody...
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 30.09.2016 11:30  
Porada
w przedszkolu do którego chodzi moja córka Panie wymyśliły stosowanie kar i nagród w postaci "naklejek" Jak dziecko jest grzeczne to dostaje naklejkę jak nie to nie ma. Inne dzieci maja po kilka inne nie mają wcale. Wydaję mi się że taki system nie motywuje dziecka do bycia grzecznym tylko wpływa na niego negatywnie. Czuje sie inne i gorsze.
prosza napiszcie co sądzicie o tym?

Będę wdzieczna.
wyślij odpowiedź

Autor: bezkarna 03.10.2016 22:13  
kary i nagrody
Zgłaszam się jako psycholog, który absolutnie nie potwierdza, że w wychowaniu potrzebne są kary czy nagrody.

Poczytajcie proszę głębiej o długofalowych skutkach takiego podejścia. Jak kary wpływają na poczucie własnej wartości u dzieci, na więź między dzieckiem a opiekunem, na otwartość, empatię... No kiepsko wpływają. Kara jest tylko po to, żeby zadziałała tu i teraz, bo dziecko się przestraszy (WAS się przestraszy - o to chodzi w wychowaniu, przedszkolnym czy rodzinnym?) I nie ma takiej możliwości (ze względu na stopień rozwoju kory mózgowej) żeby przedszkolak umiał przemyśleć sobie coś na krzesełku i faktycznie to zastosować w przyszłości (poza tym prostym skojarzeniem - coś neimiłego robię - oni coś niemiłego robią mi). Naprawdę tak myślicie, że przemyślenie sobie działa?? Siedzi 4-latek i duma: "Hm, może faktycznie nie będę już bił, bo Kasię to pewnie bolało". Nie. Przypomnijcie sobie proszę z dzieciństwa, jak się czuje karane dziecko. Czuje złość, strach, frustrację, upokorzenie i myśli raczej coś w stylu: "Nie cierpię siedzieć na tym krzesełku więc nie będę już bił, albo następnym razem walnę Kasię jak pani nie będzie widzieć". Myślenie karanego dziecka zdecydowanie nie ma okazji zakotwiczyć się wokół najważniejszych kwestii, np. dlaczego nie powinienm bić, tylko z powodu zalewu uczuć jest zamknięte na tego typu problemy, innymi słowy - dziecko zaczyna myśleć bardzo egoistycznie "żeby dbać o własny tyłek, uniknąć kary, trzeba robić to i to..." Czy o to chodzi w wychowaniu? Poza tym skoro wiadomo wszem i wobec, że dziecko przede wszystkim uczy się o świecie społecznym przez naśladownictwo, to czego się uczy od dorosłego stawiającego do kąta? "Rób co ci każą, bo zawsze jest ktoś kto cię zmusi". To niby dlaczego taki przedszkolak ma teraz dążyć do innego zachowania, niż stawianie na swoim za wszelką cenę i przemocowe nastawienie? Nie lepiej modelować to zachowanie, o które nam chodzi- empatię, szacunek dla innych, życzliwość?
A do tego karanie jest naprawdę jakieś dla mnie paskudną manipulacją. Nie mówię mężowi czy przyjaciółce "Byłeś dziś niegrzeczny, nie gotuję za karę jutro obiadu" albo "Nie złożyłóaś mi życzeń na urodziny, więc nie odzywam się do ciebie przez tydzień, zapamiętaj sobie następnym razem". No, ej. Chyba lepiej z człowiekiem porozmawiać, a nie tresować jak psa. Zresztą, w tresurze też się od kar odchodzi, bo po prostu zestresowany karą organizm uczy się inaczej i są niepożądane efekty.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 19.10.2016 10:08  
Odp:kary i nagrody
Bardzo mądrze napisane. Przeczytałam cały wątek. Przedszkolanka, która twierdzi, że jej sprawą jest jak ukarze dzieciaki nie ma racji i nie powinna pracować z dziećmi. Dużo pozytywnych wypowiedzi widzę i to cieszy, że są mądre i sympatyczne panie w przedszkolach, które sobie z dziećmi potrafią radzić bez karania ich i wymyślania jakichś naklejek, kółek i innnych form nagród i kar. A ostatnia wypowiedź bardzo mądra. Pozdrawiam. Warto wybierając przedszkole dla swojego maluszka dokładnie wybadać jak jest w ni, jaka atmosfera i kto pracuje, przyjrzeć się z bliska, aby z radością dziecko w nim zostawało.
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka 19.10.2016 13:05  
Psycholog.
Pani "psycholog" nachlapała sie pani teorii i madrzy się nie wiedzac jak wyglada praktyka. W moim przedszkolu co roku mamy takie panie , ktore tylko rzucaja formułkami i definicjami a w gruncie rzeczy nic ta ich praca nie wnosi dobrego. Ro co nam oferujecie to mozna poczytac w ksiazkach i internecie. Nie potraficie polaczyc teorii z praktyka. Panie prowadzily zajecia i co zeby nie nasza pomoc dzieci wchodzily im na glowe. A podobno na wszystko macie rade. Gucio prawda , ta wasza praca to tylko puste slowa a wsrod 25 dzieci giniecie
wyślij odpowiedź

Autor: Kinga 19.10.2016 21:51  
Odp:Psycholog.
Ja jednak wolę zostawić dziecko z panią psycholog, która ma jakąś wiedzę i nie myśli o karaniu dzieci a o ich rozwoju niż z przedszkolanką, która tylko myśli jaką tu karę dziecku wymyślić, czy łapki w górze czy kąt/
wyślij odpowiedź

Autor: mama 22.10.2016 16:02  
Odp:Odp:Psycholog.
Ja również wybieram panią psycholog. Teoria to podstawa. A tobie nauczycielko nikt nie broni jej zdobywac. No ale jak sie nie chce, to efekty sa takie, że stosujecie w przedszkolach metody nie majace nic wspólnego ze współczesną pedagogiką, czyli kary, przymus, tresura, tłumienie spontaniczności. To metody rodem z Chin czy Korei, a to niezbyt dobry przykład. Mdli mnie jak czytam na tym forum bzdury o sadzaniu siedmiomiesiecznych dzieci na nocniku, oburzenie gdy dwulatek chodzi z pielucha, spontanicznośc, typową ceche dzieciństwa, nazywacie "włażeniem na głowe", a dzieci, które dopominają sie naszej (dorosłych) uwagi nazywacie niegrzecznymi. Nie wspomne już o braku szacunku do dzieci i ich rodziców, króry kipi z wypowiedzi nauczycieli na tym forum (szczególnie jednej gwiazdy, która zaśmieca to forum swoimi wpisami.)
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 6latka 08.12.2016 07:01  
Nieludzka kara
Moje dziecko za karę dostało zakaz wyjścia do toalety kiedy chciało kupę, a w konsekwencji zrobiło w majtki. Kara była ponoć za kłamstwo (wyszedł siku a się nie wysikał-tak twierdzi pani bo nie słyszała jak sika). Syn zwruciwszy się do 2 pani o pomoc, mówiąc o całym zajściu został zignorowany i zostawiony sam z problemem na kilka godzin z kupą w majtkach bez informacji do rodzica. Do domu wróciłem zawstydzony i upokorzony z niechęcią do pań przedszkolnej. Co zrobić z taką sytuacją?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 08.12.2016 07:25  
Odp:Nieludzka kara
Ja nie wierzę. Co to za opiekunki. szok. Do kuratorium to zgłoś a nie się zastanawiasz. Co to za traktowanie małego dziecka? Upokorzyła go maksymalnie. Nie zostawiaj tak tego.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 6latka 08.12.2016 07:37  
Odp:Nieludzka kara
Dziecko było zawstydzone, nie ja(pomyliłam się przez słownik)
wyślij odpowiedź

Autor: mama nie ta sama :-) 08.12.2016 23:39  
Odp:Odp:Nieludzka kara
Sprawa nadaje sie również do Rzecznika Praw Dziecka. Koniecznie zawiadom. Właściwie, to kuratorium również ma w zakresie działania nadzór nad przestrzeganiem praw dziecka. Działaj. Nie zawahałabym sie ani przez chwile.
wyślij odpowiedź

Autor: ona 18.12.2016 12:31  
Odp:Nagroda - cukierek
Bardzo źle. W przedszkolu przy dużej grupie dzieci słodycze jako nagroda to niedopuszczalne.
wyślij odpowiedź

Autor: mm 05.02.2017 22:56  
Odp:Odp:Odp:kara w przedszkolu
Matka nigdy nie powie ze cos robi zle, wszyscy sa winni tylko nie ona..
wyślij odpowiedź

Autor: Teresa 12.02.2017 18:26  
Odp:Nagroda - cukierek
Tak sobie czytam o tych karach i nagrodach w przedszkolu i myślę, że te krzesełka i stanie w kącie to pikuś w porównaniu z tym co wymyśliła nauczycielka u mojego wnuka w przedszkolu, a mianowicie na koniec dnia dziecko, które było niegrzeczne dostaje czarne serce a to które było grzeczne dostaje czerwone. Serca są przypinane do tablicy i wiszą tak przez cały tydzień.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 05.04.2017 19:47  
serduszka
to rzeczywiście głupota z tymi sercami, tak samo z rączkami w górę, to jest znęcanie się nad dziećmi. Ja również wymyśliłam serduszka, ale wszystkie czerwone, każdy dostał po 5 w kopercie, gdy był niegrzeczny, wyjmowałam jedno serduszko, na koniec tygodnia ci, którym zostały w kopercie 4 lub 5 serduszek dostawali nagrody, ale z tego zrezygnowałam, bo przez te serca wszyscy byli grzeczni, zbankrutowałabym.
wyślij odpowiedź

Autor: an 08.04.2017 02:18  
kłopot początkującej z 3dzieci
Poproszę o radę. Mam grupę mieszaną najmłodsze dziecko ma 2,5 roku najstarsze 4-latki skończyły już 5 lat. Od nowego roku przybył tych najmłodszych, chociaż to nie z nimi mam największe trudności.Od jakiegoś czasu mam problem z grupą (poprzednio była inna pani). Dodam, że to jest moja pierwsza praca w przedszkolu.

Na początku przeprowadzałam normalnie zajęcia, uczyliśmy tego co przewidywał program. Od grudnia pojawiły się problem z najstarszym chłopcem (5lat) : krzyki, narastający brak szacunku do starszych ("idź sobie, my się bawimy", "wydłubię ci oczy i obedrę ze skóry"), rzucanie zabawkami, nie sprząta, plucie, popychanie, rzucanie w dzieci, agresja słowna, sporadycznie uczestniczy w zajęciach, jego prace przekształcają się w potwory z internetowych bajek, opowiada ciągle o okropnych postaciach z internetu i horrorkach itp. Mówi "robię co chcę".Informowałam mamę o jego zachowaniu gdyż podobno w domu to grzeczniutki a ja zaczęłam się bać o bezpieczeństwo jego i innych dzieci. Nawet inni rodzice są zaniepokojenie jego zachowaniem. Znalazł on też naśladowczynie w postaci młodszej siostry i jej najlepszej koleżanki. Krzyczą, piszczą, biją dzieci, gryzą, jedzą w toalecie albo na podłodze, ulubione słowa to "kupa, siku, dup.., golas, nie lubię pani, jesteś dup.., głupia" Chodzą po stołach,wspinają się, niszczą przygotowane materiały i pomoce. Dodatkowo 2,5 latka nadladuje je. Rozmawiam z nimi , chwalę za dobre zchowanie, wykonywanie prac, są chmurki za dobre zachowanie i wykonywanie zadań i nic, nawet gorzej. Rozmawiam z rodzcami , jedni bardziej się przejmuj drudzy mniej. Proszę o radę jakie zastosować metody do tej 3. Jest to mała grupa i w ty momencie trudno zrealizować mi zajęcia czy nawet pprzeprowadzic zabawę. Przykro mi, że te najstarsze dzieci tracą możliwość nauki a ja muszę pilnować tą 3 jak maluszki. Są to zdolne dzieci ale się jakoś pogubiły a ja razem z nimi. Codziennie jadę do przedszkola z nastawieniem "Dziś będzie fajnie" a później jest jak jest. Czasem mam wyrzuty sumienia, że może za dużo wymagam
wyślij odpowiedź

Autor: Kacper Pitala 31.05.2017 15:46  
nagrody i kary
Kary są ważne ale na równi z pochwałami, dokładnie jak w artykule opisują http://dumnyrodzic.pl/artykul/wychowywanie-nagrody-i-kary .
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Michalska 23.09.2017 08:33  
Kara
Moją 3,5 letnią wnuczkę pani w przedszkolu ukarała już dwukrotnie na tydzień chodzenia) - raz, że w czasie snu się posikała, drugi, że powiedziała do niej "ciociu" (mała chodziła do żłobka i tak dzieci mówiły do pań). Za każdym razem nakrzyczała na wnuczkę i postawiła do kąta. Wiem to zarówno od spłakanego dziecka jak i od córki, której pani powiedziała o swym postępowaniu, nie widząc w tym nic zdrożnego. Rozmawiałam z wnuczką, tłumaczyłam jej, że nawet jak nie chce sikać, to przed spaniem ma iść do ubikacji i chociaż próbować się załatwić. Na razie twierdzi, że tak robi i sikanie się nie powtórzyło. Zaznaczam, że już od roku nie mamy problemów z załatwianiem się, mała biega bez pieluch. W żłobku ciocie wysadzały dzieci na nocnik przed położeniem spać. Następnym razem zamierzam zainterweniować.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 6latka 25.10.2017 16:07  
Kara w zerowce.
Bardzo prosze o pomoc. W przedszkolu była nie przyjemna sytuacja. Kolega mojego syna bardzo chciał mu coś powiedzieć na ucho a on nie chciał go sluchac po chwilowych przepychankach mój syn odpychajac kolegę uderzył go w twarz. Dopiero wtedy zareagowała pani nauczycielka. Stwierdziła,że teraz kolega ma mu przy wszystkich oddać. Ja rozumiem,że mój syn zrobił bardzo źle. Ale nie tak go wychowuje. Uczę go żeby się nie bic. Takie sprzeczki należy rozwiązywać rozmową a tu pani sobie samosąd urządza.Kara powinna wyglądać inaczej.Niewiem jak zareagować. Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji. Pomocy.
wyślij odpowiedź

Autor: dm 01.11.2017 17:25  
Odp:Kara w zerowce.
...gdyby był uczony żeby nie bić, to by nie uderzył- a zwłaszcza w twarz. To się nie bierze znikąd.

A sprawę tego samosądu proponuję najpierw wyjaśnić z nauczycielką, dzieci wyolbrzymiają niektóre wydarzenia i potrafia nieźle zmyślać (lub przekręcać)
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 19.12.2017 21:07  
Kacha
Hej jestem mamą trzylatki który we wrześniu poszedł do szkoły. Początki super wierszyki piosenki wręcz pod prysznicem przez całe dnie.nie chciał wracać do domu. O 3 miesiącach zmienia się nauczyciel bo dotychczasowa z powodów prywatnych ( ciąża) musi iść na urlop. przychodzi pani i syn nie chce śpiewać malować za co jest sadzamy na krzesełku karnym nie chce chodzić do szkoły ciągle dopytuje czy nadal się lubimy i jak pokazał obrazek pomalowany jak umiał pani odpowiada mu że bardzo brzydko to zrobił co mam robić bo jak narazie to mam ochotę nie powiem co
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 19.12.2017 21:13  
Kacha
I powiem że jestem w kropce nie tylko moje dziecko nie chce chodzić o znam jeszcze jedno które też płacze a wcześniej było bez problemu poradźcie co robić
wyślij odpowiedź

Autor: Konstanty Witecki 12.01.2018 11:48  
Kary wróćcie!!!
Jestem zdania że kary w przedszkolach i szkołach powinny wrócić. Kiedyś nauczycielka strzeliła drewnianą linijką po dupie i co? Dupa pękła? Nie. Ale było to skuteczne. Do dzisiaj nikomu z tego powodu tyłki nie popękały. I to powinno wrócić! A nie że nie bij pani bo się spocisz... Nauczyciel cię poklepie po ramieniu to zaraz ma prokuratora na karku. Dziecko nie bite to dziecko złe, rozpieszczone.


Z góry odpowiadam: tak, dostałem lanie jak byłem niegrzeczny i to tzw. kablem od żelazka. A dzisiaj co? Zdobyłem wyższe wykształcenie, wykładam biologię na UW, żyję uczciwie, "grzecznie".
wyślij odpowiedź

Autor: Marcelina 25.01.2018 16:17  
Do Kachy
Nie wyobrażam sobie powrotu do formuły agresywnych kar typu bicie po rękach czy tyłku, w przedszkolach to już w ogóle niedopuszczalne wg mnie. Szacunek do opiekuna powinien zostać wypracowany przez tłumaczenie i dialog. Prowadzam swoje dziecko do przedszkola Dolina Elfów na warszawskim Ursynowie, bardzo podoba mi się dydaktyczne podejście opiekunów również do kwestii wychowywania dziecka a nie tylko opieki i czuwania nad bezpieczeństwem.
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 29.01.2018 12:37  
Odp:Kary wróćcie!!!
Włos mi się jeży jak czytam takie komentarze i szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że to tylko "intelektualne" wynurzenia sfrustrowanej, emerytowanej opiekunki przedszkolnej, od których uchowaj Boże dzieci. Na wypadek, gdyby to jednak nie był żart, to skomentuję to tak, jesteś ofiarą przemocy i być może cierpisz na syndrom sztokholmski.
Kiedyś w jakiejś rozmowie Jerzy Pilch przyznał, że był dzieckiem bitym. Powiedział wtedy rzecz bardzo mądrą, która brzmi mniej więcej tak, iż nie zamierza bronić tego i mówić jak spora część ofiar, że to dobrze, że był bity, dodając, iż nie wie jakim dokładnie byłby człowiekiem, gdyby bity nie był, ale jedno jest pewne, że były na pewno lepszym człowiekiem.
wyślij odpowiedź

Autor: Alicja 24.05.2018 21:45  
Proszę o opinie.
Dzisiaj dowiedziałam się, od syna (5lat), że dzięci gdy huśtaja się na krzeslach to muszą stać w trakcie jedzenia dopóki nie przeprosza pani. Nie wiem co o tym sądzić ?? Rozumiem, że huśtanie ma krzesełku jest niebezpieczne itd ale jakoś nie przemawia do mnie stanie podczas jedzenia...syn powiedział, dzieci boją sie pani poniewaz krzyczy.
wyślij odpowiedź

Autor: Wioleta 14.06.2019 06:55  
Co myslicie o takiej karze
Syn ma 5 lat. Za to ze był niegrzeczny niedostał kolorowanki ,musiał rysować na kartce,potczas gdy dzieci miały po dwie kolorowanki
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #        #  #     # 
 #     #   #####    #####    ###### 
 #     #  #              #        # 
  #   #   #        #     #  #     # 
   ###    #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp