MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Grupy mieszane
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Zbyszek 11.10.2006 20:23  
Grupy mieszane
Moje dziecko się nudzi w przedszkolu. Jest w grupie mieszanej 4-5 lat. W styczniu kończy 5 lat. W domu bardzo lubiało zeszyty ćwiczeń dla 5 latków lub niektore dla 6 latków. Lubi rebusy i labirynty, porównywanie lub kojarzenie w pary. Bardzo lubi pisać literki i poznawać nowe. Czasami nas zamęcza biorąc gazetę i pyta co to za literka. Bardzo ładnie rysuje i dokładnie. Jak poszła do przedszkola zaczeła rysować jakieś kółka i same kreski, kółka są później pokreślone ostrymi kreskami. Nic nie rozumiem dlaczego tak rysuje, jest bardzo nerwowa i wogóle nie chce iść do przedszkola twierdząc że to nuda i woli być w domu. Rzeczywiście od samego początku jak miała 2 lata to świetnie sobie radziła z zeszytami ćwiczeń dla trzylatków itd. Fakt że wychowuje się tylko wśród dorosłych i rzeczywiście ma bogaty zasób słów jak twierdzą inni i dziwią się że ma 4,5 roku a w styczniu 5 lat. Od godz 13:30 po obiedzie jest przekazywana przez Panie do grupy maluchów i zaczyna się problem, płacze że niepójdzie do maluchów, że ich nie rozumie, maluchy ją biją, a ona nie odda. I tak w maluchach spędza czas do prawie 17:00. Rano od godz. 6:00 do 8:00 także przebywa w maluchach aż przyjdą Panie. Od godz.8-13:30 jest obiad, 2 śniadania, leżakowanie. Więc czas na edukację jest naprawdę krótki. Po obiedzie w maluchach dzieci bawią się zabawkami lub rysują co chcą. Co mam zrobić aby nie zniechęcić dziecko do chodzenia do przedszkola. Po rozmowie z Paniami stwierdziły że tak jest i nie może być inaczej. Przekazanie dzieci do maluchów jest zwykłą poczekalnią na rodziców. Nie mają zorganizowanych żadnych zajęć, poprostu robią co chcą. Doradzcie co robić?

17 września 2005
wyślij odpowiedź


Autor: Malena 11.10.2006 20:24  
Łączenia grup i inne sprawy

Od września tego roku również mam dziecko w przedszkolu, jest w czterolatkach. Gdy przyprowadzam je do przedszkola przed 7.30, to też przebywa w grupie łączonej, jest to typowe dla wszystkich przedszkoli, a i lepsze dla dziecka, bo zapewiam, że bardziej wynudziłoby się będąc same, dopóki nie pojawią się inne dzieci z grupy. Jest to także zamierzony ruch przedszkola, gdyż bezsensem byłoby angażowanie wszystkich pracowników, do małej ilości dzieci z rana. Co więcej zajęcia z młodszymi są świetną szkołą tolerancji i cierpilwości, a także odpowiedzialności za osoby młodsze i słabsze. Sądzę, że dzisiejsze znudzenie w przedszolu szybko minie, kiedy córka wypracuje swój własny rytm i odnajdzie swoje miejsce wsród rówieśników. Oni przecież także bywają w grupie maluchów, jeśli zostają dłużej. Warto zachęcać córkę do zabawy z młodszymi, mówić, że jest ona stasza i powinna opiekować się młodszymi kolegami i koleżankami. Przecież niedawno i ona była młodsza, mniej umiała i ktoś ze starszych nauczył ją tego, co dzisiaj może przekazać innym. Nawyki, jakich córka nabierze będąc w przedszkolu, zaprocentują w przyszłości w jej kontaktach z dziećmi w szkole, i później w dorosłym życiu. Dzisiejsze przedszkola zapewniają doskomnałe przygotowanie edukacyjne. Zespół dobranych tam pedagogów organizuje zajęcia według wypracowanych programów, dostosowanych do wieku dziecka. Jeżli córka wykazuje ponadprzeciętną zdolność w jakimś kierunku, warto zapytać o zajęcia dodatkowe, organizowane przez przedszkole. Proszę także rozejrzeć się za takimi zajęciami w Domu Kultury lub podobnych ośrodkach.

19 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: MONIKA 11.10.2006 20:25  
Rozwój emocjonalny

Opisujesz swoją córkę jak świetnie rozwija się intelektualnie. Ale pamiętaj, że jest jeszcze rozwój emocjonalny, który nie zawsze idzie w parze z intelektem . Być może twoja córka nie radzi sobie ze wszystkim , nie potrafi odnaleźć się w grupie, nie znalazła jeszcze przyjaciół. Żle czując sie w przedszkolu tłumaczy się nudą, niezadowoleniem . Daj jej trochę czasu, oswoi sie z nowym miejscem , pozna lepiej dzieci, znajdzie koleżanki, z ktorymi będzie sie świetnie bawić. Piszesz, że do tej pory przebywała z dorosłymi. Więc bądź pewna, że teraz uczy się przebywać ze swoimi rówieśnikami, którzy zachowują się zupełnie inaczej niż dorośli ( często nie ustąpią tak jak dorosły, nie będą na każde zawołanie, nie będą spełniać wszystkich zachcianek i będą zupełnie inni niż osoby z dotychczasowego otoczenia). Jeżeli chodzi o grupy łączone, to tak jest w każdym przedszkolu i bynajmniej nie wpływa to niekorzystnie na dzieci. A to "nic nie robienie przez dzieci", "nie zajmowanie się nimi" nazywa się zabawami dowolnymi w kącikach zainteresowań. Dzieci przyjmują role, dobierają do nich zabawki, osoby. Uczą się współdziałania w grupie, dzielenia się zabawkami, sprzątania ich, kulturalnego odnoszenia się do kolegów. Poprzez takie zabawy dowolne nauczyciel może poznać dobrze dziecko, jego problemy, sposób zabawy w grupie, wchodzenia w reakcje z innymi dziećmi. Więc nie odbieraj tego, że nikt nie zajmuje się twoim dzieckiem. Ponadto często, w momencie kiedy naczyciel włącza się do takiej zabawy dziecko się peszy, zawstydza a nawet przestaje się bawić.

20 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Zbyszek 11.10.2006 20:25  
Pani Moniko

Z testów psychologa klinicznego prowadzącego dziecko wynika że rozwija się od wieku niemowlęcego bardzo szybko i obecnie poziom rozwoju jest bardzo wysoki przekraczający wiek dziecka. Stąd wspólpracuję z psychologiem. Jej zainteresowania także wyprzedzają wiek. Obecnie przebywając z maluchami 2,5-3 lat zaczyna się uwsteczniać tzn. powtarza słowa itd. Nawet zachowuje się jak maluszek, czego nie było do tej pory.
Jeżeli chodzi o kąciki zainteresowań to ich nie ma, są tylko niskie półki z zabawkami i grzechotkami. Wiadomo że maluszki uczą się dopiero mowy i innych czynności, ale dlaczego moje dziecko ma cofać się w rozwoju.
Po konsultacji dziecka z psychologiem zalecono skrócić pobyt dziecka od godziny 9-14, tak aby przebywała tylko w swojej grupie i rzeczywiście corka zaczeła radosna wracać z przedszkola, bardzo chętnie wstaje rano do przedszkola.

21 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 11.10.2006 20:26  
Do pana Zbyszka

Szkoda, że w przedszkolu do którego uczęszcza pana córka nie ma kącików zainteresowań. Sama pracuję w przedszkolu i kiedy urządzamy salę końcem sierpnia to najwięcej uwagi zwracamy właśnie na funkcjonalność kącików do zabaw. Nie wyobrażam sobie, żeby na sali nie było kącika lalek, samochodów , klocków, fryzjera, kosmetyczki, czy innych. To tutaj dzieci przyjmują na siebie role, współdziałają z rówieśnikami,uczą sie dzielic zabawkami i sprzątać je. To tutaj my nauczyciele możemy zaobserwować jak dziecko współdziała w grupie, jak się odnosi do kolegów, jak potrafi sie bawić. Ponadto po zajęciach programowych obowiązkowych dzieci biorą udział w zabawach dowolnych do których są przydatne w/w kąciki.
Jeżeli chodzi o to, że pana córka przebywając z młodszymi dziećmi przejawia zachowanie, którego do tej pory nie było to pewnie ma pan rację. Prywatnie jestem mamą czteroletniego chłopca. Wsród swoich rówieśników i dzieci starszych funkcjouje on wspaniale. Natomiast pojawia się problem, kiedy spotyka się z rocznym kuzynem. Wtedy moje dziecko mówi językiem niemowlaka, domaga się kaszek do jedzenia, wkłada palce do buzi, pisczy, a nawet raczkuje. Wtedy jego zachowanie doprowadza mnie do " szału" ( oczywiście w przenośni ).
Cieszę sie, że w przypadku pana corki psycholog wybrnął z sytuacji udzielając dobrej rady, żeby skrócić czas pobytu dziecka w przedszkolu. Dobrze też, ze ma kto córkę odebrać wcześniej, bo dla wielu osób jest to taka pora, że muszą być jeszcze w pracy. Dodam na marginesie,że sama nie jestem przychylnie nastawiona do psychologów. Mam złe doświadczenia zawodowe, ale nie powinnam tego pisać jako nauczyciel. Miło słyszeć, że córka wychodzi zadowolona z przedszkola, bo jest to naprawdę ważne. Sama odbierając własne dziecko z przedszkola niezmiernie się cieszę jak mi mówi, że w przedszkolu było super.Wiem też jak sobie cenię gdy przychodzą do mnie rodzice moich wychowanków i mówią, że dziecko lubi chodzić do przedszkola. Gdy jest natomiast odwrotnie zastanawiam sie co robię nie tak, że dziecko nie chce do niego chodzić. I zawsze staram się w sposób delikatny dowiedzieć się tego od rodzica i dziecka aby mieć wytyczne do pracy. Życzę, żeby pana córka cały czas tak chętnie chodziła do przedszkola.Może z czasem nie będzie nudziła się w towarzystwie młodszych dzieci i je polubi. Moje starszaki lubią przebywać z maluchami a jeszcze bardziej lubią się nimi opiekować, czują się wtedy za nie odpowiedzialne Jest to naprawdę fajny widok. Gorąco pozdrawiam.

25 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Anonim 11.10.2006 20:26  
sekrety

Moje dziecko, w grudniu skończy 5 lat, mówi szeptem i w tajemnicy. Nic nie ponaga mówienie, żeby mówiło głosno i że nie ma tajemnic. Czy ktoś może powiedzieć coś na ten temat.

16 listopada 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa-nauczycielka przedszkola 11.10.2006 20:27  
dziecko w przedszkolu

Pracuje rowniez w przedszkolu gdzie grupy sa łaczone w ranku i po południu ale z tego co u nas zauwazylam dz.sa bardzo ze soba zwiazane i czekaja kiedy beda mogły zaopiekowac sie młodszymi.Z tego co wyczytałam to córka jest pewnie jedynaczka to z małymi nie za bardzo lubi przebywac bo napewno wiecej hałasuja ale za to jak mozna nimi pokierowac i jak ich sobie podporzadkowac ,ale to wyjdzie jak juz bedzie dłuzej w przedszkolu.Jesli chodzi o zainteresowania córki ksiazkami to powiedziałabym ze nie warto przesadzac bo napewno panie w przedszkolu rowniez realizuja jakis program z ksiazkami.Warty zauwazenia jest fakt zainteresowania pismem co swiadczy ze moze szybko poznac litery i nauczy sie wczesniej czytac.Rysunek dziecka wazna sprawa i dobrze ze ładnie rysuje ale w przedszkolu bywa tak ze jak ktos przy jej stoliku inaczej rysuje to ona jak gdyby chce im dorownac ale recze ze to sie zmieni i udowodni swoje zdolnosci.Czas pracy jaki córka ma w swojej grupie jest wystarczajacy do realizacji programu a w przedszkolu wszystko musi byc realizowane w formie zabawowej.Przebywanie z dorosłymi sprawiło ze rytm zabawy zaginal ale mysle ze wszystko powinno sie ulozyc i bedziecie wszyscy zadowoleni
Pozdrawiam

18 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Nadia 11.10.2006 20:28  
Dziecko w przedszkolu

Od 6 do 17 w przedszkolu - to bardzo długo!

19 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: dana mgr wych. przedszkolnego, oligofrenopedagog 14.10.2006 20:57  
Odp:Pani Moniko
Przede wszystkim nauczycielka córki powinna dać jej dodatkowe, dostosowane do jej możliwości i zainteresowań zadania i ćwiczenia, żeby córka sioe nie "uwsteczniała". Nic dziwnego, że córka sie "uwstecznia" przebywając z młodszymi od siebie dziećmi. To już rola nauczycielki, żeby córka się w grupie rozwijała a nie "uwsteczniala", od tego nauczycielka tam jest!
wyślij odpowiedź

Autor: katka 14.02.2007 21:41  
do zbyszka
ja tez bym się nudziła w przedszkolu przez 11 godzin dziennie. Może troskliwa mama zechce spędzać wiecej czasu ze swoim dzieckiem a nie szukac zajęc w Domu Kultury. Zamiast 2 godzin dziennie zajęć rozwijających umusł lepsze będa 2 godziny przytulanek z mamą
co do zajęc po obiedzie i maluchów - chciałoby się panu pracowac tyle godzin podstawową aktywnością dziecka jest zabawa, anie ajęcia
wyślij odpowiedź

Autor: Elżbieta 19.02.2007 21:02  
Do Pani Dany
Zadziwiające stwierdzenia pisze Pani nazywając coś UWSTECZNIANIEM. Co to jest?. Proszę pokazać gdzie zebrano dowody na to że dzieci zatrzymują się w rozwoju na skutek przebywania z młodszymi. Może przez kilka piewszych dni kiedy chcą się poczuć małymi i pieszczonymi jak kiedyś, ale to tylko dla zabawy. Potem natura każe im pokazywać maluchom co potrafią wręcz popisywać się i w ten sposób doskonalą umiejętności. Program i indywidualne podejście też mają wływ na lepszy rozwój. Proszę poczytać jak zorganoizowane są przedszkola w zachodniej Europie. Nasze przedszkole ma wyłącznie grupy mieszane od 8 lat, a badanie gotowości szkolnej jest co roku dla 6 latków i wyniki w najwyższej punktacji.
wyślij odpowiedź

Autor: Basia 09.09.2008 10:09  
czterolatka w grupie/ poza nią
Córka weszła w grupę przedszkolną w połowie zeszłego roku szkolnego, wcześnie przebywając z nianią i ze mną przez trzy lata. Trudne początki pod koniec roku szkolnego zamieniły się w przyjaźnie ze starszymi dziewczynkami (grupa starszaków) i opiekę w swojej grupie nad tymi najmłodszymi oraz ogólne zadowolenie. Pomyśleliśmy z mężem, że po wakacjach wejdzie bardziej w grupę rówieśników, jednak pomyliliśmy się. Starszaki poszły do szkoły, maluszki podrosły, a z rówieśnikami nie doszła do porozumienia. Twierdzi, że dziewczynki miały od dawna swój klub i nie chcą się z nią bawić. Wychowaczyni (nowa, z własnym maluszkiem i na kilka godzin, bo poprzednia wzięła urlop zdrowotny(!))przekonuje mnie, że córka nie bawi się z własnej woli i lubi spędzać czas układając puzle. Może tak jest, ale chciałabym znaleźć swój błąd i współpracaować z przedszkolem, szczególnie, że córka lubi wspólne zabawy i uszczęśliwia nas w domu ciągłymi zabawami w lekarza, sklep, kosmetyczkę i innymi tak popularnymi właśnie w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia Kowalska 23.09.2009 21:20  
dezorientacja!!!
Czy ktoś kompetentny mógłby mnie zapewnić, że ośmiogodzinny pobyt mojego czteroletniego synka w grupie dwudziestu pięciu trzylatków (i czterech czterolatków) nie wplynie negatywnie na jego rozwój intelektualny. Oczywiste jest, że program jest nastawiony na młodsze dzieci oraz to, że nauczycielka nie znajdzie czasu dla kilku czterolatków pozostawiając większość grupy. Czy moje dziecko drugi rok z rzędu uczyć się będzie rysować koło, liczyć do dziesięciu i śpiewać te same proste piosenki typu" Wlazł kotek..". Jestem totalnie zdezorientowana...!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 24.09.2009 23:17  
dezorientacja!!!
Pani Kasiu, chyba nikt nie może Pani zapewnić, jak potoczą się losy czteroletniego syna. Trzeba jednak wierzyć w mądrość pań nauczycielek. Na pewno znajdą czas na edukację starszych dzieci. Mogę powiedzieć, jak ja pracuję w grupie 3- 5 latków. Dla mnie nie jest oczywiste, że program jest nastawiony tylko na maluchy, jak to Pani określiła.Planując pracę w takiej grupie uwzględniam wiek dziecka, możliwości indywidualne.Każda grupa wiekowa ma inne zadania.Czasem wszystkie dzieci wykonują to samo zadanie. Zresztą nie ma nic strasznego,że 4-latek czasem porysuje sobie kółeczka z maluchami.W szkole też niejedno kółeczko narysuje. Może z boku tak to wygląda, że starszaki nic nie robią, że "tylko" się bawią. Trzeba pamiętać, że okres przedszkolny to czas głównie na zabawę, edukację przez zabawę.Mogę dodać, że Wy, rodzice, możecie sprawdzić plan na konkretny miesiąc. Tam powinno być zaznaczone, co powinno umieć dziecko 3-letnie i 4-letnie ( ja tak robiłam- stopniowanie trudności zapisywałam w planie i dzienniku).
PS. I nie jest prawdą, że uczymy tylko łatwych piosenek typu "Wlazł kotek...", ciągle tych samych. Ja staram się co roku uczyć innych piosenek, wierszyków, wymyślam coraz to inne techniki plastyczne, techniczne, itp. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Wojciech Peszynski 09.11.2009 00:10  
Nie chce rysować
Mój synek w pażdzierniku skończył cztery latka. Od dwóch miesiecy uczęszcza do przedszkola. Od samego początku niue przejawiał zainteresowania rysowaniem. Jak miał trzy latka pięknie rysował kołka ale na scianie. Poźniej nie wykazywał żadnego zainteresowania rysowaniem a obecnie rysuje tylko proste linie w stylu dwulatka. Nie potrafi sie skupić i pokolorowac przedmiotu np. kółka itp. W przedszkolu pani powiedziała mu, że nie umie rysować i obecnie jak zasiadamy do prac recznych twierdzi, że on nie umie i ja mam mu rysować. Nie wiem co mam robić ale przecież go nie zmuszę. Pamięć ma swietna ale to nie wszytko...
wyślij odpowiedź

Autor: Anita 16.11.2009 20:40  
Odp:dezorientacja!!!
Widzę, żę w tym wątku zagubił się problem troche z innego obszaru choć i tutaj można udowodnić argumenty grup mieszanych. Jedno zdanie w tej sprawie. Panie Wojciechu dzieci rosną i rozwijają się etapami, fazami. To co wczoraj je interesowała jutro nie zauważają i odwrotnie. Zachęcanie i motywowanie więc jedynym sposobem do poznawania i zdobywania przez dziecko nowych umiejętności.
DLATEGO WŁAŚNIE grupy mieszane mają moim zdaniem niezaprzeczalne atuty. Dziecko bowiem nie ogranicza się do bycia w grupie rówieśników, a ma możliwość "pdglądania" i podejmowania takich umiejętności jakie aktualnie je interesuje i inspiruje. Dziecko bowiem tylko wtedy ma wolę i chęc do wysiłku jeśli to co ma robić interesuje je. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć i odgadnąć wszystkie potrzeby dziecka. Zatem czym wieksze możliwości wyboru, czym więcej różnorodności na różnych poziomach, tym lepiej dla dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: Iza Miko 19.03.2010 22:01  
Odp:Grupy mieszane
Po prostu poświęc dziecku więcej czasu. To jest nieludzkie żeby dziecko w przedszkolu spędzało 11 godzin!!!!
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #    #         #####    #####  
  ##    #    #   #     #  #     # 
 # #    #    #   #        #     # 
   #    #    #   ######    ###### 
   #    #######  #     #        # 
   #         #   #     #  #     # 
 #####       #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp