MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Karolina,, Poznań- Rataje 22.05.2012 17:49  
Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Jestem mamą 4 letniego synka ktory uczęszcza od września do przedszkola. Mam pytanie co robia Panie nauczycielki podczas leżakowania dzieci,, synek opowiadal mi że albo wychodzą z sali albo siedza przy biurku i pija kawe. Do tego dlaczego te leżakowanie trwa tak długo? około 2 godzin,, podczas gdy w tym czasie dzieci mogły by bawic się na ogrodzie. Dzieci zmuszane do spania?? po to żeby Panie miały w tym czasie przerwe....
wyślij odpowiedź


Autor: A.R 22.05.2012 18:04  
Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
A nie pomyslała rozżalona mamusia,ze leżakowanie nie wymyślajA nauczycielki Prawda jest taka,ze leżakowanie to dla nauczyciela żaden komfort. A czemu? Trzeba rozebrać minimum 25 dzieci, później ubrać, rozłożyć leżaki a następnie złożyć. A kiedy budzi się dzieci wiele z nich płacze bo sa rozespane, nie chca się ubierać kapryszą i marudzą kiedy innymi już ubranymi trzeba sie zająć.Czy wy myślicie,ze samo zrobi się samo, ale najlepiej tylko oceniać, krytykować i widzieć tylko te dobre strony. Wstyd.
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 22.05.2012 18:11  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Leżakowania nie ma w podstawie programowej i nikt nie może zmuszać dziecka do tej formy odpoczynku, lub o zgrozo- spania "na siłę".

W moim przedszkolu, w którym pracuję dzieci na ogół rzadko korzystają z leżakowania, chyba że są to te najmłodsze (2,5-3-latki), i najczęściej takie, które są w przedszkolu od 6.00 rano i zwyczajnie chcą odpocząć. Inaczej jest, gdy dziecko przychodzi na 8.00, 9.00, jest zwyczajnie wyspane.

Grupa 4-latków absolutnie nie śpi, bawi się na dworze przy sprzyjającej pogodzie.

Proszę skontaktować się z nauczycielką i powiedzieć, że nie chce Pani, żeby dziecko leżakowało. Nie może odmówić.

Wg mnie leżaki w przedszkolu to "zalatują" komuną, dziś dzieci w wieku przedszkolnym na ogół nie śpią w ciągu dnia w domu.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina , Poznań- Rataje 22.05.2012 19:00  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
4-latki ubieraja się prawie same,, z tego co wiem to woźna rozkłada leżaki i je chowa,, taka sytuacja jak opisuje autor A. R to może jest.. ale we wrzesniu płaczace dzieci kładzące się na leżaki i z nich wstające. Kawusia i papieroski a dzieci 2 godziny na leżakach!!!!! i 5 godziny w pracy w tym przerwa 2 godzinna.. WSTYDDD!!!
wyślij odpowiedź

Autor: ?????????? 22.05.2012 20:06  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
PRZYJDŹ I POPRACUJ W PRZEDSZKOLU TO SZYBKO PRZESTANIESZ KŁAPAĆ DZIOBEM.WOŹNA SAMA MA ROZŁOŻYĆ 30 LEŻAKÓW I UBRAĆ 30 DZIECI? CO ZA BZDURA. NAJPIERW PISZA,ZE NAUCZYCIELKI TAKIE PANIE I BOJA SIE A PRACY A TERAZ PISZĄ,ZE TO WOŹNA MA WSZYSTKO ZROBIĆ. 3-4 LATKI SA MAŁO SAMODZIELNE , A NIEKTÓRE NIE POTRAFIĄ DOSŁOWNIE NIC.KAWUSIA TEŻ MI ROZKOSZ, A PAPIEROSKI PALA TYLKO PROSTACY NIE LUDZIE NA POZIOMIE.GŁUPOTA, GŁUPOTA, GŁUPOTA.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 22.05.2012 20:22  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
U mnie w przedszkolu nauczycielki pomagają woźnym przy rozkładaniu leżaków, rozbieraniu i ubieraniu dzieci. To chyba normalna sprawa i to bardzo ludzkie. To co ma stać i patrzeć się jak z woźnej cieknie pot?
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 22.05.2012 20:54  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Jeszcze raz powtórzę, że leżakowanie całej grupy jest zbyteczne.
Rodzice powinni postulować u dyrektorów za sypialnią tylko dla chętnych dzieci.
Można tak zorganizować pracę w przedszkolu, że zadowolone będą dzieci, które chcą spać i też te, które wolą się bawić.

Do Beaty: a co robią dzieci, gdy Pani rozkłada za woźną leżaki? Bez przesady, od rozłożenia 25 leżaków nikt nie padł ze zmęczenia. Byłabym ostrożna z takim wyręczaniem.
wyślij odpowiedź

Autor: były pracownik przedszkola 22.05.2012 21:13  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Czytajac te wszystkie opinie stwierdzam niestety to prawda,dużo grono szczegolnie starszych nauczycielek kojarzy się tylko z kawką papieroskiem i krzyczeniem na dzieci,, ale z drugiej strony w wielu przedszkolach jest zatrudnionych duzo nauczycielek i młodych pań ktore są naprawde świetne i oddaja się w pełni swojej pracy,, tylko niestety opinia waszych starszych kolezanek po fachu to psuje,, pań które pracowały za komune w przedszkolach i swoich nawykow nie umieja się pozbyc. W tym przypadku dużo zależy od dyretkorki placówki jakie pracownice zatrudni i jak rozwiąże sprawe leżakowania.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 22.05.2012 21:33  
Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Oczywiście, że woźna rozkłada materacyki. To żaden problem, nasza nosi po dwa na raz, sama widziałam, taka silna kobieta. Nigdy nie widziałam nauczycielki niosącej materacyk.

Mój syn chodzi drugi rok do przedszkola. W tym roku kończy grupę czterolatków. Bardzo lubi przedszkole, jest bardzo związany z grupą i chętnie by pobył tam dłużej, ale przez leżakowanie każe się codziennie odbierać po obiedzie. U nas do niedawna nawet w dni, kiedy są zajęcia dodatkowe były rozkładane materacyki, pościel, dzieci przebierały się w pidżamki. Od około dwóch tygodni w jeden dzień w tygodniu nie śpią. Obok nas jest grupa młodsza o rok. Po obiedzie idą sobie na plac zabaw do ogrodu, lub w niepogodę bawią się w sali. Sporadycznie mają rozkładane materacyki, bez pościeli, kładą się w ubrankach z przytulankami na ok. 20 minut bajkowego relaksu.
Najlepiej też powiedzieć, że czterolatki są niesamodzielne.
Żal mi dzieci, które nie chcą ale muszą spać z powodu pracy rodziców.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 22.05.2012 23:13  
Odp:Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Rozumiem, że wszystkie starsze koleżanki wrzuciłaś do jednego wora. Świadczy to o Tobie, kierowanie się stereotypami jest bardzo krzywdzące dla ludzi. Sama rozpoczęłam pracę w 1986 roku i co? Od razu należy mnie skreślić, jako nauczycielkę, bo nie jestem młodą panią? A co Ty wiesz o mnie i mojej pracy? Już dawno stwierdziłam, że to forum służy głównie do tego, by leczyć swoje kompleksy i nawzajem się obrzucać błotem, brak jest dobrej woli do konstruktywnej dyskusji i szczerej chęci pomocy innym.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka wych. przedszkolnego 23.05.2012 12:34  
Do tomcug
Zgadzam sie z twoja wypowiedzią w 100%.Ja również prace rozpoczęłam w tym roku co Ty. Może nie wypada sie chwalić, ale zapałem i checia do pracy moge podzielic sie z kilkoma młodymi koleżankami.Uwielbiam szyć, wycinać, robić na drutach, szydełku, rysować i tworzyć różne cudeńka, które niezbędne sa w pracy nauczycielki przedszkola. Moje dekoracje, laurki i upominki to jak nazywa dyrektorka o "dzieła sztuki". Uwielbiam też uczyc dzieci tańczyć i śpiewać. A moja jedna młoda koleżanka(27 lat, drugi rok pracy, bezdzietna, panna) juz rano jest zmęczona, powłóczy nogami wchodząc do sali i tylko ciągle narzeka,ze ona musi cos zrobić.Niektóre młode osoby wypowiadają się chyba bez zastanowienia, zapominając o tym,ze też będa mieć 40, 50, 60 lat i wtedy zobaczą jaki będa miec cholerny zapał do pracy. Forum to jest chyba najohydniejszym forum z jakim sie spotkałam, uwłacza godności nauczyciela jest nastawione anty w stosunku do zawodu nauczycielskiego. Zero szacunku, zrozumienia wdzięcznosci tylko wyzwiska, kpiny, pietnowanie nauczycieli przedszkoli.Osoba "były pracownik przedszkola" potwierdza ta opinię(widocznie słowo" były" o czyms świadczy)Ja np. nie znoszę kawy, nigdy w ustach nie miałam papierosa a dzieci co dziennie wyznaja mi miłość. Ostatnio mała 3- letnia dziewczynka siedzi rano obok mnie i padaja słowa z jej ust "jaka pani jest śliczna"Mam 46 lat nie jestem już młódką a dla dziecka jestem śliczna. A słowo "kocham panią " jest na porządku dziennym.Ostatnio zaistniał problem moje dzieci miały w przyszłym roku iść do innej pani a ja miała dostać grupę 3- latków . Rodzice prosili mnie abym załatwiła aby dzieci zostały u mnie, no i zostały. Z młodszymi koleżankami dogaduje się w każdej sprawie i zawsze służę pomocą.Nie wystarczy mieć 20 lat aby być dobrą nauczycielką.Pozdrawiam Cię i widzę,że podobnie myślimy
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 24.05.2012 20:48  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Prostactwem, podobnie jak palenie papierosów jest używanie w dyskusji zwrotów "kłapać dziobem" i podawanie się za wielu autorów w dyskusji na forum.
wyślij odpowiedź

Autor: iwona 26.05.2012 11:47  
w klubach tez lezakują
nie tylko w przedszkolach jest lezakowanie ale i w klubach malucha równiez ! samorządowy klub do którego chodzi syn ,otwarty jest od 9-14 w piątki do 13 w tym czasie juz od 11 dzieci jedza drugie sniadanie po 12 jest lezakowanie i pa ,dzieci same biora sobie materacyki koce i podusie a potem zanoszą same na miejsce.mój syn nie lubi lezakowania i tylko sie nudzi ,poniewaz wiekszosc mam protestowało to teraz podczas lezakowania właczają im bajeczki na cd do słuchania ..moze to tez nie rewelka ale zawsze jakies urozmaicenie nudnego lezakowania.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina K 31.08.2012 16:35  
5-latki leżakują?
Spotkałam naszą panią i podczas rozmowy dowiedziałam się, że grupa mojego dziecka będzie lezakowała. Jest to grupa 5-latków (rocznik 2007), czyli tzw. roczne przygotowanie przedszkolne. Czy to normalne? Moim zdaniem nie. Muszę cos z tym zrobić. Co o tym sądzicie?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 31.08.2012 16:49  
5-latki leżakują?
Jestem nauczycielka w przedszkolu publicznym i stwierdzam,ze leżakowanie dla dzieci z rocznika to przesada. Leżakuja wyłacznie dzieci 3- letnie czasami 4- letnie. Zamiast leżakowania wystarczy relaksacja a czas przeznaczony na leżakowanie mozna i powinno przeznaczyć się na prace wyrównawczą, wszak niektóre z tych dzieci pójdą we wrzesniu 2013 do szkoły.U nas o takich sprawach jak leżakowanie decydują rodzice na zebraniu , które zawsze jest w czerwcu,. Na to zebranie zapraszani sa rodzice dzieci, które dopiero zaczną uczęszczać do przedszkola. Jesli większość rodziców nie chce leżakowania to go po prostu nie ma. Rozumiem 3- latek ale piecio - to chyba żart
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 07.09.2012 19:21  
Odp:5-latki leżakują?
Nas panie nauczycielki oszukały. Naszych pięciolatków kładą spać na ponad 1,5 godziny, a w pierwszy dzień po wakacjach obiecywały, że będzie do pół godziny relaksu. Oczywiście sprawę będziemy wyjaśniać jak nie u dyrekcji to wyżej, ale niesmak pozostanie, że nas rodziców się kłamie. Wygodnictwo i lenistwo.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 08.09.2012 11:48  
Odp:5-latki leżakują?
Moja córka nie chodziła wcześniej do przedszkola,teraz poszła do grupy pięciolatków/"zerówki".W przedszkolu nie leżakują,ale wracając z przedszkola,codziennie kładzie się na kanapie i usypia na ok.1,5 godz.,po prostu męczy ją przedszkolny harmider.Potwierdzam Pani zdanie,że w przypadku dzieci pięcioletnich zwyczajnie szkoda marnować czas na leżakowanie,skoro dzieci są chętne i pełne zapału do działania,a nie spania. W tym przypadku,bardziej się liczy wygodnictwo "nauczycielki":nie ma pomysłu na ciekawe zajęcia dla dzieci,to wysyła je spać.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 08.09.2012 19:23  
Odp:5-latki leżakują?
O tym czy dzieci leżakuja nigdy nie decydowały i raczej nie będą decydować nauczycielki. Oskarżanie je o lenistwo i wygodę jest naprawdę nie na miejscu i bardzo krzywdzące.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 08.09.2012 21:12  
Odp:Odp:5-latki leżakują?
Nie jestem tak do końca przekonana do wysuniętego argumentu,a to jedyny wniosek jaki mi się nasuwa.Pisałam o tej konkretnej nauczycielce z tego konkretnego przedszkola.Nie pisałam o Pani,a sama Pani wie że nauczycielki są różne:mniej lub bardziej kreatywne.
wyślij odpowiedź

Autor: takamama 08.11.2012 18:47  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Mam dokładnie taki sam problem-mój prawie czterolatek nie śpi podczas leżakowania,a że jest "sreberkiem" to i zdarzy mu sie coś tam szeptem mówić(dorosły by nie wytrzymał 2 godz leżąc bezczynnie!!!).No i co dzień wysłuchuje od pań, jakie to mam niegrzeczne dziecko, przeszkadza innym, gada, itp-w koło macieju! powiem szczerze-troche zaczyna mnie to denerwować! poprosiłam panią, by może posadziła go przy stoliczku i zajęła malowaniem (to on uwielbia!)-była zaskoczona, jak to-nie, tak nie można, bo inne dzieci też tak by chciały! Powiem szczerze,że osłupiałam! Dobra. poczekałam parę dni- i znów ta sama śpiewka!Tym razem udałam się na rozmowę do pani dyrektor! Ta zapewniła mnie,że przepisze synka do innej grupy-tam gdzie sie nie śpi...no , niestety-była to obietnica bez pokrycia, okazało się -przy odbiorze synka, że taka możliwość nie ma miejsca!!!gdyż synek "nie ma jeszcze czterech lat i już...a w starszych grupach są właśnie starsze dzieci!"A przecież ludzie komunikują sie ze sobą i- z moich rozmów z innymi mami wynika, że ich trzyletnie dzieci są właśnie w tych starszych grupach?owszem, są to nieliczne dzieci, ale są gdzie tu logika?po co taka obietnica? nie rozumiem...a mały dalej nie śpi...
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka 26.12.2012 02:51  
Do takamama
Rozumiem że jak w szkole nie będzie lubił matematyki to też nie będzie musiał uczęszczać?
Pani z przedszkola ma rację jak Twój synek będzie mógł rysować to inne dzieci też będą chciały a to nie Panie wychowawczynie ustalają stały program dnia.Zastanów się jakby czuło się Twoje dziecko gdyby musiało leżakować a inne mogłoby w tym czasie rysowac czy sie bawić. W grupie obowiązują reguły które dotyczą WSZYSTKICH dzieci aby nikt nie czuł sie gorszy.
wyślij odpowiedź

Autor: D.T. 01.01.2013 17:46  
leżakowanie w przedszkolu
W moim przedszkolu o tym , czy dzieci leżakują czy nie, decydują rodzice. Jeszcze się nie zdarzyło żeby rodzice zadecydowali na "nie leżakują".
Czas leżakowania wykorzystuję na pracę wyrównawczą z dziećmi, które potrzebują dodatkowego wsparcia nauczyciela. O piciu kawy , czy paleniu nawet nie mam czasu pomyśleć , zawsze barkuje mi czasu dla dzieci , chciałoby się więcej zrobić!
PS. nie palę!
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 02.01.2013 10:05  
Odp:leżakowanie w przedszkolu
Skoro tak płynnie ktoś przeszedł od leżakowania do palenia papierosów, to wypowiem się.
Jestem zagorzałą przeciwniczką palenia. Nie wyobrażam sobie aby opiekę nad moimi dziećmi sprawowały osoby palące. Moim zdaniem, fakt, że nauczyciel nie pali papierosów nie jest żadnym atutem, a standardem w dzisiejszych czasach. W każdym razie tak być powinno. Od jakiegoś czasu istnieje przecież ustawowy zakaz palenia papierosów na terenie placówek oświatowych. Osobnym tematem zaś jest to, czy jest on przestrzegany.
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 06.01.2013 19:17  
Odp:leżakowanie w przedszkolu
Nigdy nie paliłam nie palę i nie bede palić, mój mąz równiez oraz cała moja rodzina. Normalne jest ,ze nauczyciel nie pali na terenie placówki , ale to co robi poza nią to jego wyłaczna sprawa a nie rodziców.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 09.01.2013 10:09  
Odp:Odp:leżakowanie w przedszkolu
Dobrze pani wie, że nie jest to normalne, więc proszę się wypowiadać za siebie, a nie za ogół. W wielu przedszkolach nadal są wydzielone palarnie dla personelu, a jak nie ma, to personel wychodzi na dwór.

Tak proszę pani jesteśmy wolnymi ludźmi i każdy może robić co chce. Ja jednak się przeciwstawiam temu, aby dzieci były pod opieką osób uzależnionych. Proszę mi nie wmawiać, że osoba uzależniona od nikotyny jest w stanie wytrzymać 5 godzin bez papierosa. Bo nawet jeżeli jej się to udaje, to głód nikotyny z pewnością ma wpływ na jej zachowanie. Uzależnionym nauczycielom mówię zdecydowane NIE.
wyślij odpowiedź

Autor: Eliza 09.01.2013 16:32  
Odp:Odp:Odp:leżakowanie w przedszkolu
Proponuję pójść dalej: uzależnionym rodzicom mówię NIE!



wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 09.01.2013 19:46  
Odp:Odp:Odp:leżakowanie w przedszkolu
O tym, ile czasu bez papierosa wytrzyma osoba uzalezniona moze wypowiadac sie tylko osoba, która pali albo paliła, a pani coś na ten temat wie.Znam osoby, które wypalaja dziennie 2-3 papierosy więc nie ma chyba problemu aby wytrzymqac 5 godzin bez palenia. Bardziej szkodliwe dla dzieci jest jednak ich srodowisko rodzinne, gdzie często dwoje rodziców pali. Ubranka dzieci przesiąknięte sa dymem,. cuchną na odległośc. Kiedy biora ksiązki do domu a później je przynoszą, śmierdzą tak że smród rozchodzi się po sali. Proponuje moze pomóc tym właśnie dzieciom a nie martwić sie tylko o swoje.Nie wierzę,ze sa przedszkola w których sa palarnie, żaden dyrektor na to nie pozwoli.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 09.01.2013 21:16  
Odp:Odp:Odp:Odp:leżakowanie w przedszkolu
Oczywiście, pełna zgoda, uzależnionym rodzicom mówię NIE.
wyślij odpowiedź

Autor: sasana 25.01.2013 23:36  
Odp:Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
W przedszkolu w którym ja pracuje jest zasada że wszystkie trzy latki i czterolatki leżakują. A jeżeli nie chce spać to grzecznie leżą na leżaku w piżamkach.I nie ma takiej opcji że dziecko które nie chce spać bawi się. A jeżeli chodzi o starsze grupy to oni w prawdzie nie śpią ale leżą na kocykach i słuchaj,bajki albo muzyki wyciszającej. A jeżeli chodzi o to że leżakowanie trwa 2 godziny to jesteś w błędzie. Dzieci trzeba rozebrać ubrać w piżamkę a także posiedzieć przy nie których które nie zasypiają same. Popracuj trochę w przedszkolu to pogadamy
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 22.02.2013 10:43  
Odp:Odp:Odp:Odp:leżakowanie w przedszkolu. Iwona
Nie wierzy pani w takie rzeczy, ale to jeszcze nie znaczy, że tego nie ma. Też wolałabym w to nie wierzyć. Sprawa palenia w naszym przedszkolu została przeze mnie zgłoszona do sanepidu. Czekam na naprawę sytuacji, czyli na to, aż personel naszego przedszkola zacznie przestrzegać przepisów.
Rodzice bądźcie czujni.
wyślij odpowiedź

Autor: Urszula Moch 09.09.2013 19:23  
leżakowanie w przedszkolu.
Dlaczego dzieci w przedszkolu są rozbierane w piżamki. Leżakowanie, to relaks. Wystarczy podusia i kocyk, cicha muzyka lub bajka.Dlaczego obca kobieta ma rozbierać moje dziecko. W szkole nie wolno przytulic dziecka, posadzić na kolana, a tu od razu rozbierać do piżamki. Dziecko płacze, nie chce iść do przedszkola. Już ma stres. Gdzie jest taki przepis,że dzieci mają rozbierać się do piżamy, a co g0rsza mają to robić panie.Mało było w Warszawie różnych przypadków. Nie wystarczy zwykły godzinny relaks. Panie by się nie męczyły. Samorządy oszczędzą na leżakach no i dzieci będą się czuły lepiej. nauczycielka matematyki
wyślij odpowiedź

Autor: jagoda 10.09.2013 00:23  
Odp:leżakowanie w przedszkolu.
Kwestia leżaków podczas odpoczynku malych dzieci też jest dyskusyjna. Niektórzy rodzice wręcz sie burzą dlaczego ich biedne dzieci mają leżeć i odpoczywac na dywanie! co rodzic to inna opinia, niestety nie zadowoli sie wszystkich chocbysmy na rzęsach stawali. U nas w przedszkolu leżaki mają dzieci 3 letnie, nie są rozbierane do piżamy i to uważam ze jest dobre rozwiązanie, mniej stresu dla dziecka, sciągaja tylko butki ewentualnie spodniczki jak dziewczynkom jest niewygodnie, maja swoje poduszki z domu a kocyki zapewnia przedszkole.
Niestety i tu zdarzył sie problem bo jedna mama miala pretensje ze dzieci sie pocą podczas snu i dlatego chcialaby żrby byly piżamki.

Starsze dzieci nawet 6 letnie odpoczywaja tez (tak jest w podstawie programowej), dziecko musi sie wyciszyc a mozg odpocząć ale tylko ok 15 min.
wyślij odpowiedź

Autor: zosia z przedszkola 14.11.2013 20:00  
lezakowanie? tAK!
Jestem za leżakowaniem 3-4latków. System nerwowy takich dzieci potrzebuje odpoczynku. Już ok 11.00 dzieci się przewracają o własne nogi-tak są zmęczone. Niektóre zasypiają na siedząco przy obiedzie. Piżama - jak najbardziej - co to za spanie w ciuchach, często juz pobrudzonych obiadem! a rozbieranie się ? najlepszy sposób na samodzielność dzieci, indywidualny kontakt z dorosłym, wspierającym dziecko przy tej czynności! te, co to niby nie spią sa zaniedbane, nie sa nauczone odpoczynku-po prostu!
wyślij odpowiedź

Autor: basia z przedszkola 20.07.2014 13:08  
leżakowanie dla chętnych
jako przedszkolak nie lubiłam go. jak zostałam dyrektorką przedszkola długo przekonywałam nauczycielki , że to trauma dla dzieci. A dla przedszkolanek wygoda - spokój na 2 godziny. Tak tak. Ja wprowadziłam odpoczynek na leżakach pod kocykiem bez durnego przebierania się w piżamki, ryku dzieci przerażonych, że teraz to juz na wieki w tym przedszkolu zostaną, bo przeciez rozbieranie sie z tym się kojarzy. Piżamka tylko na noc. W dodatku podczas przebierania przedszkolanki robią przeciągi.
wyślij odpowiedź

Autor: Zoja 20.07.2014 16:45  
leżakowanie dla chętnych
Dziwię, się, ze pisze to nauczycielka. W moim opoprzednim przedszkolu było leżakowanie i szczerze go nienawidziąłm a czemu? No bo przeciez to podobno taka wygoda i odpoczynek.A niby jaka to wygoda? Na leżakowanie przeznaczone sa 2 godziny i w czasie tych dwóch godzin trzeba rozebrac dzieci , póxniej je ubrac bo przeciez nic nie potrafią. Kiedy jedne sa ubrane chca się bawić inne jeszcze budzimy i ubieramy. Najgorzej kiedy dziecko zasnie póxno, jest w czasie ubierania rozdraznione , kopie i płacze. Część dzieci spi a częśc rozrabia trzeba przy nich siedzieć i uspakajać. W czasie snu dzieci sikają i robia kupy w posciel, to jedna z tych największych dla nauczyciela przyjemnosci nie mówiac juz o spoconym ciele na które nie mozna założyc rajstop. Gdzie ta wygoda? Ja wolę relaksacje i zabawę. Czemu pani Basia pisze takie bzdury?
wyślij odpowiedź

Autor: Bea 30.07.2014 07:46  
moje doświadczenia z leżakowaniem :-)
W moim przedszkolu jest "leżakowanie na żądanie". Czyli wszystko zależy od potrzeby dzieciaczka, i to obojętnie w jakiej grupie wiekowej, bo zdarza się, że i starszaki chcą po prostu odpocząć.
Na początku roku szkolnego można się zorientować, które dziecko będzie chciało naprawdę pospać, a które jest temu niechętne. Po obiedzie dzieci biorą swoje poduszeczki i kładą się na kocykach, słuchają bajek lub muzyki klasycznej. I nie ma naprawdę żadnego problemu.
Za to początki mojej pracy, czyli lata 90-te i leżakowanie obowiązkowe to był dla mnie koszmar! Nienawidziłam tych godzin, ciągnęły mi się niemiłosiernie!
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 07.08.2014 14:19  
Odp:leżakowanie dla chętnych
Chciałabym przypomnieć że to przedszkole jest dla dziecka, a nie dziecko dla przedszkola. Osobiście mam córkę w wieku czterech lat. Od prawie dwóch lat nie zasypia w ciągu dnia, ponieważ tego nie potrzebuje. Niestety Panie przedszkolanki są głuche na moje prośby i argumenty i niestety co dzień moja córka musi przeżywać katusze w formie dwu godzinnej drzemki. Efekt jest taki, że córka w tym czasie rozrabia, podnosi czasem głos i tym samym przeszkadza innym dzieciom w odpoczynku. Nie rozumiem dlaczego dzieci zmuszane są do leżakowania. Może Panie powinny spróbować zasnąć lub wytrzymać 2 godziny bez ruchu w momencie gdy nie są zmęczone.
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 12.08.2014 21:12  
leżakowanie
Zależy dla kogo wygodne. Ja podczas leżakowania miałam mnóstwo pracy, zero czasu na kawę czy śniadanie. Wygodne to też nie było. U nas dzieci nie musiały spać- jedyne czego wymagałyśmy bezspornie to wysłuchanie jednej bajki żeby dzieci, które potrzebują snu- mogły zasnąć. Potem ciche zabawy stolikowe- indywidualna praca z dzieckiem. Na szczęście w tym roku był krótki relaks 15 minutowy a potem już czas tylko dla dzieci:)
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 14.08.2014 11:58  
Leżakowanie
Drodzy Rodzice, Wy chyba nie wiecie jakie macie prawa i jakie prawa mają Wasze dzieci? Nikt nie ma prawa zmusić dziecko do leżakowania, w grupie trzylatków wynika ono raczej z potrzeby dzieci, jednak jeśli dziecko nie ma potrzeby, to można to rozwiązać przy odrobinie dobrej woli. Poza tym dla mnie głupotą jest przebieranie dzieci w przedszkolach w piżamy na leżakowanie. Przecież kiedy dziecko w domu zasypia w dzień, nie przebiera się go w piżamę. Zasypia w ubranku, ewentualnie zdejmuje się mu buciki czy sweterek i nakrywa kocem. Tak powinno być w przedszkolu: materac, kocyk. Zwiększyło by to również poczucie bezpieczeństwa u dziecka mającego specyficzne poczucie czasu, przebieranie w piżamę powoduje poczucie, że dziecko jest w przedszkolu na noc. Wychodzenie z sali i pozostawianie dzieci bez opieki jest karygodne, chyba, że w sali zostaje woźna, to można wyjść na chwilę. Palenie w przedszkolu lub wychodzenie z niego, żeby zapalić jest niedopuszczalne. Jest mnóstwo patologii w przedszkolach, które powinno się zwalczać. Rodzic naprawdę ma prawo egzekwować prawa dziecka i swoje. Przedszkole jest dla dzieci a nie dzieci dla przedszkola.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 17.08.2014 00:38  
lezakowanie
Ja osobiscie wolalabym by lezakowania nie bylo to zabiera duzo wysilku i energii ktora mozna by poswiecic na coc innego. Rozkladanie 25 lezakow i scielenie lozeczek wcale nie jest takie super,oprocz tego w miedzy czasie trzeba zajec czyms dzieci, wymyslec jakas ciekawa zabawe by zajely sie w czasie kiedy rozklada sie lezaki wraz z woźną, nastepnie trzeba pomoc sie 25 dzieciom rozebrac, a nastepnie "uspić"-= i tu w zaleznosci od przedszkola albo czyta sie bajke, ale puszcza kolysanki i glaszcze po glowce te dzieci ktore nie moga usnac. Nigdy nie ma w tym czasie wolnego bo drodzy rodzice 25 dzieci nie zasnie jednoczesnie " na zawolanie" ! Sprobujcie powiedziec wlasnemu JEDNEMU dziecku ze ma teraz w tym momence zasnac, zobaczymy czy zasnie-a co dopiero 25 dzieci. Jak juz kiedys napisalam proponuje ponownie by Ci rodzice ktorzy tak "mądrze" sie tu rozpisuja poprosili o mozliwosc spedzenia jednego dnia w przedszkolu-gwarantuje ze zmienicie zdanie!
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 18.08.2014 11:03  
moje zdanie
Pani Gosiu, to nie ma znaczenia co pani by wolała a czego nie. Najważniejsze jest to, czego chcą dzieci. Co to znaczy uśpić? Co to znaczy głaskać po główce dziecko, które nie może zasnąć. Skoro nie może zasnąć, to znaczy, że nie chce.
W tym wątku święte słowa napisała Bea i Lukrecja. Piżamki i pościele w przedszkolach to bardzo głupi pomysł. Miałam syna 4 lata w przedszkolu. NIGDY nie zaniosłam do przedszkola piżamki i pościeli dziecka. Podusia i kocyk wystarczą.
Tak, to prawda, że prawa dzieci są łamane w przedszkolach i nie tylko. Przeszłam przez to w naszym przedszkolu. Rzecz się rozchodziła o zmuszanie syna do jedzenia. Zasięgałam porady prawnej. To już jest łamanie praw dziecka. W naszym przypadku ustne rozmowy z nauczycielem nic nie dały. Nauczycielka kategorycznie mówiła, że nie zrobi tego ani dla naszego dziecka ani dla nas. Nadal dziecko było zmuszane. Pisemna skarga do dyrekcji przyniosła oczekiwane przeze mnie efekty.
wyślij odpowiedź

Autor: Ala 18.08.2014 19:08  
moje zdanie
O rany tylko donosy, skargi i żądania. A co dajecie od siebie?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 25.08.2014 11:24  
Odp:moje zdanie
Jak to co dajemy od siebie? Przecież jest to przedszkole za które płacimy i chcemy tylko aby potrzeby naszych dzieci były respektowane. Poza tym jeśli ktoś nie nadaje się do takiej pracy niech jej nie podejmuje. Po co ma męczyć siebie i dzieci.... co to w ogóle za wpis?
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 25.08.2014 21:17  
@Ala
Droga Alu, Rodzice dają od siebie swoje dzieci i zaufanie, że nauczyciel jest kompetentny i nie narazi małego człowieka na traumę, którą będzie miało do końca życia. Wiele nauczycielek w Polsce jest złymi pedagogami. Nie mówię tego z wyższością, mówię to z doświadczeniem. Znam wielu nauczycieli, z którymi pracowałam, którzy uważali, że to dzieci i rodzice są dla nich. Robiły wielką łaskę pracując. Żaden system, a już najmniej system awansu zawodowego, nie eliminuje takich patologicznych zachowań. Nauczycielki z takim podejściem często krzywdzą dziecko, łamiąc jego wolę i jego prawa. Pierwszym obrońcą dziecka jest rodzic, bo to jemu dziecko opowiada o swoich doświadczeniach, choć nie zawsze. Każdy w przedszkolu powinien się troszczyć o dobro każdego dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 28.08.2014 23:15  
Do mamy przedszkolaka
W swojej opinii pokazalam poprostu ze to nie jest tak ze nauczycielki lubią lezakowanie i ze są wygodne-wręcz odwrotnie lezakowanie wcale wygodnie nie jest.
Jednak skoro twierdzi Pani ze jak dziecko nie chce spac to niech nie spi to co ma zrobic nauczycielka jezeli w grupie 3 latkow jest lezakowanie i wiekszosc dzieci spi??? Przeciez w wiekszosci przedszkoli jest jedna sala na jedną grupe wiekową wiec nie moze wyjsc nigdzie z dzieckiem niespiacym by sie z nim pobawic, czy pouczyc a dobrze Pani wie ze 3 latek nie wytrzyma zabawy w ciszy przez 1,5h tak by nie budzic innych dzieci ktore spią w tej samej sali. Poza tym nawet jesli osobna sala by sie znalazla to nauczycielka jest jedna i ma obowiazek byc z dziecmi na sali podczas spania-co zreszta jest zrozumiele bo za wszytkie dzieci odpowiada. Tak wiec prosze dac na to rozwiazanie? Co ma zrobic nauczyciel?
Wg. mnie nie ma innego wyjscia jak tylko polozyc dzieci i probowac zachecic do spania, a jesli dziecko nie chce to poprostu lezy i odpoczywa.
Niestety zarowno nauczyciel jak i dziecko musi sie dostowac do zasad panujących w danym przedszkolu, a jezeli rodzicowi nie odpowiada ze w danym przedszkolu jest lezakowanie to najlepszym chyba rozwiazaniem jest zmienic przedszkole na takie ktore spelni Pani oczekiwania lub wziac prywatną opiekunke , tak jak w przypadku nauczyciela-jesli mu zasady nie odpowioadają to musi zmienic prace.
W przypadku "lezakowania" nie widze innego rozwiazania, jednak co do zmuszania dziecka do jedzenia to zgadzam sie z Panią calkowicie ze tak byc nie powinno! I nie ma ku temu zadnych przeslanek.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 01.09.2014 14:13  
5- latki na leżak?!
Moje córki kilka dni temu skończyły 5 lat. W zeszłym roku chodziły do grupy II (jako 4 latki) i leżakowały, co byłam w stanie zrozumieć. W tym roku przeszły do gr III i... dalej będą leżakować! Za rok pójdą do pierwszej klasy (obowiązkowo) a tu spanie po obiadku?! A kiedy czas na przygotowanie przedszkolne?? Włosy mi się jeżyły na głowie, gdy wręczałam dziś Pani reklamówkę z pościelą... Czy przedszkole może tak zrobić?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 03.09.2014 11:00  
Rozwiązanie
Chciałabym przypomnieć że w przedszkolu, przynajmniej w większości, znajdują się także grupy , które już nie leżakują. Czy w takim razie nie można zaprowadzić nie leżakującego dziecka do takiej właśnie grupy? Poza tym gdzie się podziało indywidualne podejście do każdego dziecka? Wszyscy mają leżakować i koniec kropka?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 08.09.2014 09:53  
Odp:Do mamy przedszkolaka
Pani Gosiu pisze pani bzdury. Robi pani sztuczny problem. Równie dobrze można by powiedzieć, że te śpiące dzieci przeszkadzają tym nieśpiącym, prawda? Każdy rodzic, który ma lub miał trzylatka wie, że gdy trzylatek zaśnie wcale nie trzeba chodzić na placach. Myślę, że dotyczy to również i młodszych dzieci. Przy śpiącym dwulatku może spokojnie bawić się starsze rodzeństwo, rodzic może słuchać muzyki, odkurzać itp. Oczywiście znów bierze górę własna wygoda a nie dobro i wola dziecka. Zatroskane o dobro dzieci panie poświęcają się i kładą dzieci spać, choć bardzo nie lubią (te panie) leżakowania. Rozczulające. Proszę sobie jeszcze raz przeczytać wpis autorki Bea o leżakowaniu na żądanie. Można? Można. Potrzeba tylko dobrej woli i odrobina wyobraźni, a tego nauczycielowi nie powinno brakować.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 08.09.2014 10:15  
smautna prawda
Co zaś się tyczy typu nauczycieli, których opisała Lukrecja, to niestety jest w tym sporo prawdy. Łamanie praw i wolności dzieci, nauka ślepego posłuszeństwa, to wszystko ma miejsce pod przykrywką socjalizacji w przedszkolach, dla dobra dzieci, patrz dla pań własnej wygody. Wszystkim niedoukom, którzy noszą brzemię czarnej pedagogiki i niestety przekazują je naszym dzieciom polecam moją ulubioną Alice Miller i jej książki,a szczególnie "Zniewolone dzieciństwo".
wyślij odpowiedź

Autor: gaa 08.09.2014 21:04  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Gdy czytam niektóre wypowiedzi pań z przedszkola to zastanawiam się, czy w ogóle lubią tę pracę, bo mam wrażenie że jest to dla nich kara za grzechy.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 08.09.2014 23:29  
Odp:Rozwiązanie
tak to jest dobre rozwiazanie i tak sie czasem faktycznie robi pod warunkiem ze:
-w innej grupie "niespiacej" nie ma akurat w danym dniu wszystkich dzieci, bo wiadomo ze liczba dzieci w grupie jest okreslona przez ustawe
-dziecko nie ma oporow przed spedzeniem tego czasu w grupie u innej Pani
wyślij odpowiedź

Autor: Bea 09.09.2014 07:57  
Moje doświadczenia z leżakowaniem :-)
Leżakowanie to naprawdę żaden problem, trzeba być tylko elastycznym ;-) W przedszkolu liczą się potrzeby dzieci, przynajmniej w moim przedszkolu.
Nie trzeba leżaków, nie trzeba piżamek, trzeba tylko obserwować :-) Jeżeli dziecko jest zmęczone i potrzebuje snu, to mu nawet wybuch granatu nie przeszkodzi ;-)))
wyślij odpowiedź

Autor: taki ktoś 09.09.2014 19:54  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Tam gdzie jest lezakowanie to panie sa cholernie "wygodne" . Same się lezaczki rozkąłdaja, same składają dzieci sie same rozbieraja i ubierają i pieknie zasypiają.Bujda, najokropniejsze zajecie jakie moze być. A czemu rodzice nie chca lezakowania, prosta odpowiedź, bo dzieci póxniej buszuja do póxna i nie chca o 19. 00 iśc spać. Rodzice mówia to wprost i nie kryja,ze to dla ich wygody i spokoju. U mnie w przedszkolu dzieci nie lezakuja, decyzja rodziców i jestesmy im bardzo za to wdzieczne.Nie zrzucajcie winy na nauczycielki tylko postawcie sprawe jasno na zebraniu ogólnym.
wyślij odpowiedź

Autor: gaa 09.09.2014 22:36  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Moje dziecko (4,5 r.) akurat lubi pospać w dzień, więc leżakowanie mu zazwyczaj odpowiada. Niestety dwa razy nie chciał leżakować ( w ciągu 2 lat w przedszkolu) i w związku z tym byłam wzywana na dywanik przez panią nauczycielkę, żebym coś z tym zrobiła. Gdyby nie chciał leżakować to przy każdym odbiorze dziecka miałabym gadanie jak to widzę w przypadku innych rodziców.Jest u nas tylko jedno przedszkole więc jestem na nie skazana. Jeżeli chodzi o współpracę z wychowawczyniami to w pierwszym roku był koszmar, najlepiej jakby dziecko stało cały czas w jednym miejscu i się nie ruszało do 15tej. Za moimi plecami do innych rodziców szły komentarze że jestem taka i owaka, bo dziecko 2 lata i 7 miesięcy nie nauczyłam wykonywać poleceń (wychowawczynią była emerytka, ale dość ruchawa) Poprzedni roku bardzo fajny. I wychowawczyni (nowa, pierwszy rok pracy) i dziewczyna pomagająca zawsze uśmiechnięte, a kontakty nawet jak coś tam nabroił były miłe. W tym roku i wychowawczyni i pani pomagająca zawsze z wykrzywioną miną jakby Bóg pokarał je tą pracą, poza tym jak pisałam w innym temacie przyłapałam tak zwaną pomoc na szarpaniu i popychaniu mojego syna. Poza tym wychowawczyni zwróciła mi uwagę, że oni mają problem z moim synem, bo w miejscu nie usiedzi, czy aby na pewno ta pani jest fachowcem, bo duża ruchliwość to nie taka rzadkość wśród dzieci. Podsumowując: na trzy zespoły dwa są do dupy a jeden super.
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 10.09.2014 22:31  
Odp:5- latki na leżak?!
Pani Kasiu, pięciolatki absolutnie nie powinny leżakować,ponieważ nie wynika to z ich potrzeby. Pięciolatki są na tyle rozwinięte, że nie potrzebują spać, wystarczy im krótki odpoczynek, wysłuchanie bajki na dywanie, zabawa relaksacyjna, słuchowisko i już są zregenerowane. Na Pani miejscu bym interweniowała!!
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 16.09.2014 09:38  
Odp:Odp:5- latki na leżak?!
Próbowałam interweniować, skończyło się tylko ogromnymi nerwami. Zaczęłam od Kuratorium, tam powiedziano mi, że absolutnie leżakować dzieci nie muszą, nawet czterolatki z ich grupy (jest to grupa mieszana) nie muszą przechodzić na ten czas do innych grup,mają prawo zostać na czas leżakowania w swojej sali i realizować z nauczycielką program. Byłam w tej sprawie u Dyrekcji, a ta stwierdziła, że taki w tym roku założyli program i dzieci w tej grupie będą leżakować koniec i kropka. Może mi jedynie zaproponować przeniesienie córek na stałe do V grupy. Na przeniesienie się nie zgodziłam, bo wiadomo, tu mają już swoje koleżanki, nie chcę im fundować niepotrzebnego stresu. Tłumaczę więc p. Dyrektor, że w Kuratorium powiedziano mi, że córki mogą pozostać w swojej sali i nie leżakować, na to p. Dyr. : "jeżeli pani z Kuratorium tak powiedziała, to niech sobie tu przyjdzie i tak zrobi" i że co innego teoria a innaczej wygląda to w praktyce, że wychowawczynie się nie rozdwoi pilnując jednocześnie śpiących dzieci i zajmując się innymi, że ona nie będzie podporządkowywać się każdemu rodzicowi z osobna, bo gdyby każdy tak przychodził i wydziwiał, to nic dobrego by z tego nie wyszło. Na koniec stwierdziła, że dwie dziewczynki w V grupie leżakują, więc może się uda na czas leżakowania je zamieniać, ale wychowawczynie raczej się na to nie zgodzą. I tu p. Dyr wpadła, bo nagle się okazało, że wychowawczyni V grupy potrafi się rozdwoić... Sprawa zawisła i zakończyła się na niczym.
Dodam jeszcze tylko, że to nie jedyny problem z panią Dyr. Druga bardzo istotna, to płatności za żywienie. Otóż w naszym przedszkolu wymyślono sobie, że we wrześniu rodzice muszą zapłacić za żywienie za dwa miesiące (wrzesień,październik)w moim przypadku jeszcze razy dwa, bo dwie córki, więc podliczono mnie wraz z ubezpieczeniem na prawie 900zł(przedszkole państwowe) Wszystkie przedszkola wokół płacą za jeden miesiąc, a tu mają swoje widzimisię. Pisałam podanie, dzwoniłam do Wydziału Oświaty, rozmawiałam z p. Dyr, - Ona na to bezczelnie kłamiąc mi prosto w oczy, że to nie zależne od niej. Teraz gdy mnie widzi, udaje, że jestem powietrzem.
A kilka dni po naszej burzliwej rozmowie z p. Dyr, moja córka miała wypadek w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 16.09.2014 20:07  
Odp:Odp:Odp:5- latki na leżak?!
@Kasia Jestem zszokowana! Co mogę poradzić- nie załatwiać nic na tak zwaną "twarz", a pisemnie. Wystosować pismo do pani dyrektor a drugie - do wiadomości organu prowadzącego. Dyrektor ma obowiązek odpowiedzi na piśmie, następnie pismo do kuratorium i do organu prowadzącego. Może pani dyrektor myśli, że to dzieci są dla niej i mają się do niej dostosować. Może nie zdaje sobie sprawy z tego, że dobrze działająca placówka, to przedszkole dbające o potrzeby dzieci i rodziców z zapewnieniem komfortu pracy nauczycieli i obsługi przedszkola. Zawsze mnie to wprawiało w zdumienie, że są tacy ludzie na stanowiskach. Dbają jedynie o własną d... za przeproszeniem. A dzieci potem traumę przechodzą w takiej pożal się boże placówce. Może Pani powiedzieć w jakim to mieście??
wyślij odpowiedź

Autor: Bea 16.09.2014 20:29  
Odp:Odp:Odp:Odp:5- latki na leżak?!
Lukrecja, popieram całym sercem to, co napisałaś! Przedszkole to nie prywatny folwark dla osób z przerośniętym ego! Sama jestem dyrektorem i nie wyobrażam sobie takich praktyk w moim przedszkolu.
Kasiu, napisz jak skończyła się sprawa z wypadkiem Twojego dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 17.09.2014 09:27  
odp. 5 - latki na leżak?!
Przedszkole mieści się w Warszawie.
Wczoraj rozmawiałam z kilkoma matkami dzieci z naszej grupy i one także stwierdziły, że leżakowanie jest niepotrzebne i wolałyby, aby z niego zrezygnować. Poszłam więc tym razem do naszej pani wychowawczyni i próbowałam podjąć temat, ale pani stwierdziła, że sporo dzieci w naszej grupie fizycznie potrzebuje tego leżakowania, bo w zasadzie same zasypiają przy obiedzie. Przypomnę, że jest to grupa mieszana (większość 4latków i 6 5latków) Szczerze nie wydaje mi się, aby nawet taki 4latek potrzebował drzemki w ciągu dnia. Moje dziewczyny od 3 roku życia nie spały w dzień. Skończyło się na tym, że "do końca roku będą leżakować, a od stycznia zobaczymy"
Jeśli chodzi o wypadek, jakiś chłopiec ze starszej grupy rzucając prawdopodobnie metalowym bączkiem trafił córkę w głowę. Skończyło się na guzie i zdrapanej skórze na czole. Podobno udzielono "pierwszej pomocy", obserwowano czy córka dobrze się czuje, ale problemem było to, że córka jest cicha i małomówna i zorientowali się dopiero po jakimś czasie jak zaczęła płakać. Tak rozumiejąc, można powiedzieć, że to moja wina, bo córka ma taki a nie inny charakter i nie poleciała od razu do Pani na skargę...
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 17.09.2014 09:29  
Odp:odp. 5 - latki na leżak?!
Zapomniałam dodać: leżakowanie trwa prawie dwie godziny.
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 17.09.2014 11:26  
Odp:Odp:odp. 5 - latki na leżak?!
Pracowałam w kilku przedszkolach w Warszawie, wiem, że problematyczne jest, że biuro edukacji zbytnio nie przejmuje się opinią rodziców, bo mają nadzór nad wieloma placówkami, jednak pisma oficjalnego zignorować nie mogą. Leżakowanie jest zazwyczaj praktykowane w grupie trzylatków i czterolatków (często tylko do końca pierwszego semestru). Pięciolatki i sześciolatki nie leżakują, mają jedynie tak zwany odpoczynek przy książce czy słuchowisku, po obiedzie. Taka chwila relaksu zupełnie wystarcza im, żeby się zregenerować. Ponadto z dziećmi pięcioletnimi czy sześcioletnimi prowadzi się tyle różnych aktywności, które rozwijają ich umiejętności, że czasem dnia brakuje, nie wyobrażam sobie dwóch godzin leżakowania!! Straszne! Nawet przy grupie mieszanej można zorganizować dzień tak by młodsze dzieci miały czas na dłuższy relaks a pięciolatki z sześciolatkami zaprząc do zajęć. Interweniowałabym i to stanowczo. Jak taki sześciolatek ma iść potem do szkoły??
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 17.09.2014 11:30  
Odp:Odp:Odp:odp. 5 - latki na leżak?!
Ja również nie wyobrażam sobie tego, że w przyszłym roku córki muszą iść do szkoły i dlatego próbowałam interweniować w tej sprawie. Ale widać rozmowa w przedszkolu nic nie da, jedyne wyjście, to próbować wyżej...
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 19.09.2014 23:27  
Odp:Odp:Odp:Odp:odp. 5 - latki na leżak?!
Pani Kasiu, a może warto zapytać same dzieci. Niech się wypowiedzą, czy chcą spać, czy nie. Następnie powołać się na prawa i wolności dzieci. A najlepiej od razu zadzwonić do Biura Rzecznika Praw Dziecka. Wiem, że interweniują od razu. Ja korzystałam co prawda tylko z porad prawnych, odpowiedź otrzymałam z marszu, wyczerpującą. Jednocześnie mi zaznaczono, że po odpowiedzi od nich mogę się powoływać na Biuro RPD Pana Marka Michalaka, a to wiele znaczy. Polecam taką drogę.

Powiem Pani, że dwa lata temu miałam podobną sytuację. Mój syn jako pięciolatek był kładziony spać. Interweniowałam u dyrekcji, która sprawę załatwiła. Gdybym nie interweniowała, to wiem, że dyrekcja udawałaby, że tego nie widzi. Później się okazało, że panie kładły dzieci spać jak dyrekcji nie było pracy. Szok. Dyrektorka mi tłumaczyła: "wie pani dziewczyny są takie zmęczone". Kombinatorstwo przy niestety cichym przyzwoleniu pani dyrektor. Oni często tak robią niestety wspólnie z dyrekcją, że sprawdzają rodziców na ile będziemy ulegli a na ile będziemy walczyć o dobro dziecka i poszanowanie praw i wolności.
wyślij odpowiedź

Autor: Paweł Ciarczyński 20.09.2014 17:44  
Odp:Odp:Odp:Odp:odp. 5 - latki na leżak?!
O rany tylko donosy, skargi, plotki, obmawianie to pani mocna strona. Jakiez to obrzydliwe.
wyślij odpowiedź

Autor: julita165 25.09.2014 15:37  
Bez sensu
Wszystkie znane mi trzylatki w ogóle nie śpią w dzień i to leżakowanie w przedszkolu jest jak najgorsza kara i są z tym największe problemy. Mój synek przestał spać w dzien w wieku 2l i 4 m-cy w lytym, w połowie sierpnia poszedł do przedszkola. Jakby nagle po tylu miesiącach ktoś chciał go polożyć spać zwyczajnie nie wiedziałby o co chodzi. Ja zresztą sama kategorycznie zabroniłabym spania w dzień bo jeśli zdrzemnie się w dzień ( zdarza mu sie niesłychanie rzadko jak ma wyjątkowo intensywny dzień ) to jeszcze o północy nie może zasnąć, potem chciałby spać do 10 i w ogóle cały dzień jest rozwalony. U nas po obiedzie jest pół godziny relaksu tzn dzieci na poduszkach sobie leżą, oglądają książeczki, słuchają muzyki albo pani im coś czyta. Jeśli jakieś dziecko nie chce tak spędzać czasu to nie ma poblemu, może się bawić jak chce byle nie przeszkadzało tym leżącym np. układa sobie układanki przy stoliku itp. Taki system obowiązuje tez 3-latki i nie słyszałam zeby ktoś miał z tym problem. Do przedszkola faktycznie przyjmują też dzieci młodsze, takie 2.5-letnie i część z nich rzeczywiście wymaga jeszcze spania w dzień ale rodzice zabierają te dzieci od razu po obiedzie.
wyślij odpowiedź

Autor: xbnm 25.09.2014 19:37  
bez sensu?
No skoro dzieciak nie pójdzie wczesnie spac to matka ma problem bo chce go miec z głowy. Wam nie zalezy na dobru dziecka tylko chodzi wam o własny interes. Co za wyrodne "matki"
wyślij odpowiedź

Autor: julita165 25.09.2014 21:34  
a nie bez sensu ?
Pewnie. Niech sobie dziecko śpi w dzień a potem buszuje po nocy. Nie ma nic lepszego dla 3-latka niż chodzić spać po północy
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 14.11.2014 11:36  
Odp:bez sensu?
xbnm widać, że dzieci to dla Ciebie obcy temat. Czy to, że chcę, aby dziecko chodziło spać o ludzkiej godzinie, a nie o północy, aby każdego ranka wstawało wypoczęte i w dobrym humorze, znaczy że jestem wyrodną matką? A może preferujesz bezstresowe wychowanie? Niech robi co chce, chodzi spać kiedy chce, a potem za kilkanaście lat powie Ci co o tobie myśli wychowane bez żadnych wartości i zasad.
wyślij odpowiedź

Autor: Beti 14.11.2014 15:42  
Nieobecny rodzic
Dla was matek nie ma znaczenia,ze dziecko usypia w czasie obiadu i pada buzia w talerz, ze chodzi marudne i w końcu usypia na siedzaco a my nauczycielki musimy kombinowac jak mu ulzyc skoro nie mammy łózeczek poduszek i kocy.Czy któras z was byłaby zadowolona zastajac dziecko śiace na siedzaco z latajaca na wszystkie strony glową. No tak dziecko pójdzie spac o siódmej a rodzice maja go z głowy.Zabieracie dziecko np. o 17 z przedszkola po drodze jeszcze jakies zakupy czyli jestescie w domu miedzy 17.30 a 18 ile spedzacie wówczas czasu z dzieckiem. Tak naprawde zero bo miedzy czasie kolacja i kapiel i o 19 do łózeczka. Moje dzieci chodziły spac późno, takie maja organizmy ale miały mame z która się bawiły, rysowały itp. P[owiedzcie czemu nie mozemy sie odpedzic od dzieci w przedszkolu: przytulaja się, wchodza na kolana, głaszczą nas po nogach , głowach przytulaja sie podczas zajęć, łakna naszej bliskosci fizyczne? Odpowiadam bo rodzice sa nieobecni w ich zyciu: przedszkole a po przedszkolu spanko, rano znowu przedszkole itp, itd.Wiem ,ze dzieci mnie lubią. A czemu? Bo spedzam z nimi prawie cały dzień.
wyślij odpowiedź

Autor: K. 19.11.2014 13:49  
Odp:Nieobecny rodzic
Jakoś ciężko wyobrazić mi sobie moją córkę, jak zasypia na stojąco. Ma 5 lat, a mając 2,5 przestała zasypiać w dzień. Nawet gdy spędzamy dzień (w weekend) wyjątkowo aktywnie, nie zasypia w ciągu dnia, mimo że ja często sama padam na twarz. W tygodniu owszem, czas spędzany razem jest okrojony, ale niestety pracować trzeba. Gdybym mogła, rzuciłabym pracę i spędzała z dziećmi cały wolny czas.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel 06.03.2015 23:49  
leniwe nauczycielki:)))))
drogie Panie.jako dziecko nie cierpalam lezakowania,poniewaz w przedszkolu do ktorego chodzilam najmniejszy ruch ,czy tez podniesienie palca do zgloszenia prosby "chce siusiu" bylo zbrodnia...ale drogie mamy...czasy sie zmienily
rzeczywiscie nie ma obowiazku lezakowania.
aktualnie jestem nauczycielka przedszkola.jest w naszrj grupie 3-4latkow lezakowanie.faktycznie wiele dxieci nie chce spac bo nie maja takiej potrzeby,ale kilkoro dzieci zasypia bo tego potrzebuja.inne w tym czasie leza i sluchaja muzyki lub bajki.pod kocykiem bez pizamki.dlaczego mamy wyrozniac jakies dziecko? inne wtedy pytaja" dlaczrgo on nie musi lezec".sa dni ze z lezakowania rezygnujemy(imprezy itp)i wtedy mniejsze dzieci sa marudne rozdraznione placzliwe.a samo nie pojdzie spac bo inni nie leza.i wcale to nie kloci sie to z pidejsciem indywidualnym.przeciez lezakowanie to nie nakaz spania.
dziecku nie stanie sie krzywda gdy bedzie musialo sie w niekyorych sytuacjsch dopasowac do grupy i przy okazji odpoczac.ae odwrotnie jest duzo gorzej.dziecko zmeczone jest nieszczesliwe i wtedy nawet najfajniejsza zabawa nie cieszy.a wypicie 1kawy przez pania w czasie lezakowania nie robi krzywdy dzieciom(w kazdej pracy pracownik ma prawo do przerwy na kawe czy sniadanie.nauczyciel takiej mozliwosci nie ma)W sali w tym czasie jest ciemno i trzeba byc cicho,wiec co ten nauczyciel ma w tym czasie robic.uwierzcie...nic przyjemnego...najdlusza godzina w caly dniu.osobiscie wole zabawy i zajecia.
wyślij odpowiedź

Autor: B 07.03.2015 17:49  
leniwe nauczycielki:)))))
CZEMU RODZICE NIE CHCA ABY JEGO MAŁE DZIECKO NIE ODP[OCZYWAŁO W PRZEDSZKOLU? WIADOMO BO NIE BEDZIE CHCIAŁO ISĆ WCZEŚNIE SPAĆ. RODZICE CHCIELIBY ABY DZIECKO TAK OKOŁO 18 POSZŁO SPAĆ.
wyślij odpowiedź

Autor: ANIA 17.08.2015 09:47  
przesadzacie deko
Mój syn nie spał w dzień jak skończył rok, w dodatku chodził spać 21... mogliśmy, wyciszać, czytać, chodzić na długie spacery by zmęczyć i nic.
Gdy skonczył 3 lata poszedł do przedszkola ( publiczne 24 sztuki i dwie panie). Pomyślałam sobie biedne kobiety...jak one położą go spać to będzie cud. Synek śpi jak ta lala, jak nie ma ochoty to jest ustalone że ma byc cicho bo inni śpią i może np. ksiązeczki oglądać. W czasie snu Pani rozwiesza prace, ogłoszenia lub ma chwile dla rodzica ( często odbierałam dziecko po obiedzie bo mieliśmy dużo wizyt lek. i badań). Takie podejście że Pani kawe pije... jest dla mnie chore. Ja też siedzę w pracy i kawę pije, czy do grzech ? Do 3 lat siedziałam z dzieckiem w domu tzn. nie kawki z sąsiadkami i ploteczki a praca z dzieckiem (rehabilitacja ruchowa, dużo książek i zabaw na motorykę małą) i też piłam kawę :P by mieć werwę i zapał do zajęć :D
wyślij odpowiedź

Autor: julita1655 17.08.2015 14:08  
a może w tym tkwi problem
Jest jeszcze jedna sprawa, której tu się nie porusza. Godzina tego leżakowania. Z tego co słyszę przypada ona w godzinach mniej więcej 12-13 albo trochę później 13-14. Dla wielu dzieci mających problem z leżakowaniem w tym właśnie tkwi problem. Kiedyś wielu ludzi chodziło do pracy na 6 czy 7 i dziecko rzeczywiście było na nogach od bladego świtu i koło 13 było zmęczone. Obecnie coraz więcej ludzi pracuje od godziny 9 albo i później i dzieci wstają też odpowiednio później. W konsekwencji nawet jeśli naprawdę przydałby im się odpoczynek w ciągu dnia to nie o 13 tylko o 15 albo i póżniej. Mój syn ( 3 lata 10 m-cy ) od półtora roku nie śpiący w dzień ( tylko wyjątkowo ) rzeczywiście ma kryzysowe godziny ale około 16-17. I jak ma być inaczej skoro wstaje między 8, a 9. O 12-13 jest pełen zycia i ma ochotę na wszystko tylko nie na odpoczynek.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 01.11.2015 22:03  
Odp:a może w tym tkwi problem
A może warto zacząć porządek od siebie i zamiast wymagać to poprostu dać coś od siebie i dostosować się do przedszkola. Niech syn poprostu wstaje wcześniej.
wyślij odpowiedź

Autor: julita165 03.11.2015 10:45  
Odp:Odp:a może w tym tkwi problem
A może to jednak przedszkole powinno dostosować się do potrzeb większości dzieci. Leżakowanie to nie jest jakiś niezbędny w przedszkolnym zyciu pkt programu. Jeśli juz w ogóle żadnym sposobem nie da się podzielić dzieci na te wymagające odpoczynku i te, którym jest on niepotrzebny to może lepiej przeanalizować przyczyny problemów z leżakowaniem i zmienić godzinę
W "moim" przedszkolu dzieci przychodzą w godz. 8.45-9.00 ( wcześniej tylko jedno ), na szczęście w ogóle nie ma żadnego leżakowania ( w osobnym pokoju śpią jeśli chcą najmłodsze dzieci w wieku ok 2,5 lat ) ale gdyby było to sądzę, że znikoma ilość dzieci wymagałaby tego o godz. 13.00
A jeżeli chodzi o dostosowywanie się to owszem, można, ale w sprawach istotnych dla edukacji dziecka. Jeśli ma przynieść rzecz x albo zrobić rzecz y to proszę bardzo natomiast naprawdę nie widzę żadnej logicznej przyczyny żeby zmuszać dziecko do leżenie jeśli nie chce ( czy ktokolwiek w domu tak robi ? )
wyślij odpowiedź

Autor: ag 13.01.2016 12:48  
odp
a moje dziecko przez to zraziło się do przedszkola, spanie na komendę, przebieranie w piżamę, i o zgrozo spanie na czas, zanim dziecko dobrze zasnęło już je budzili, przez to nie chciał chodzić do przedszkola i bardzo stresował się takim wybudzaniem, wg mnie to bezsens, rozumiem ,że leżakowanie jak dzieci są zmęczone czy od 6 rano ale w ubraniu i nie spanie na siłę, teraz już nie śpi w przedszkolu i jest lepiej
wyślij odpowiedź

Autor: mama 13.01.2016 15:15  
Odp:odp
Dziś w przedszkolu jest jak w wojsku, przedszkolanki lubią sobie ułatwiać pracę. Nie dziwię się, robota ciężka ale jak można na siłę kogoś uśpić?
wyślij odpowiedź

Autor: Nauczycielka 13.01.2016 18:35  
Odp
Oj mamo nie siej propagandy.Jezeli jest juz to lezakowanie to lezaki same sie nie rozloza dzieci same sie nie rozbiora.A tak naprawde chodzi wam o swoj interes bo nie o zdrowie dziecka.Jak sie przespi to bedzie dlugo buszowac po domu i zmeczona mamusia nie ma spokoju.Ja nienawidze lezakowania i dobrze ze go u mnie w przedszkolu nie ma. Rodzice maja w tym interes nie nauczyciel wiec mamo zastanow sie zanim napiszesz bzdury.
wyślij odpowiedź

Autor: Mamuska 29.09.2017 10:12  
Odp:Odp:Leżakowanie w przedszkolu a może wygodne Panie?
Mam dokladnie taka sama opinie na ten temat jak przedszkolanka. Oduczylam moje dziecko spac po poludniu. Ma 3,5 roku zaczela wlasnie chodzic do przedszkola w Polsce i zaczal sie problem, bo lezakowanie jest "obiwiazkowe". Ja pytam z jakiej racji? Moje dziecko wstaje o 7.30 nie o 5.0" i nie potrzebuje snu w dzien. Do tej pory chodzila spac tez okolo 19.30-20.00 i super wszyscy funkcjonowalismy. Wczoraj zaliczyla pierwsze lezakowanie- spala 2 godziny i miala problem z zasnieciem. Poszla spac okolo 22.00. To ja sie pytam kiedy ja mam sie umyc i odpoczac po calym dniu? Dlaczego jest na mnie wymuszana zmiana trybu zycia? Zaczynam prace o 9.00 rano i nie widze potrzeby wstawania o 5.00. Dlaczego wciaz stosuje sie takie metody przymusowe i dla ogolu? Nie kazdy musi funkcjonowac tak samo. Poprosilam pania zeby moje dziecko nie spalo, moga wrzucac je na ten czas do innej grupy, odpowiedziala ze nie ma takiej mozliwosci. Nie wiem co teraz z tym zrobic bo nie widzi mi sie znow chodzic spac o 24.00. Kolejna sprawa dzieci sa kladzione zaraz po posilku. W jakich czasach zyjemy skoro panie przedszkolanki nie wiedza ze posilek nie jest trawiony w trakcie snu tylko fermentuje?
wyślij odpowiedź

Autor: Katarzyna 04.12.2017 19:16  
Z życia wzięte
Nie rozumiem wprawdzie zarzutu który rozpoczął dyskusję. Bo fakt, iż jedno czy dwoje dzieci nie śpi nie znaczy że ma reszta nie spać. A jeśli jedno dziecko czy dwoje nie chodzi na religię lub nie obchodzi świąt to rezygnujemy z Jaselek i Mikołajek? Nie. A dkaczego? Ci rodzice organizują nawet dzień wolny żeby swojego dziecka w te dni nie wysłać do przedszkola i nie mają pretensji. Palenie? Nie palę ani nikt w mojej rodzinie. Ale uważam że to osobista sprawa, a każdy w pracy ma 15 minut przerwy i jego sprawa co z tym zrobi. To nie nasze zdrowie. Czy wszyscy z Państwa jesteście nie palący? Ja mam co roku dzieci, ktore mają zapach dymu i prośby rodzice mają za nic i palą przed przedszkolem i zaraz po wyjsciu. A w podstawie programowej jest czas na odpoczynek, relaks i tu już psychologowie mają wiele do powiedzenia, czy powinno odpoczywać dziecko czy nie. Minęły też czasy PRL u i dzieci leżą, do spania nikt nie zmusza. A w prywatnych przedszkolu jak nasze ja rozstawiam leżaki. A że nie spało w dzien? To już sprawa osobista. Moje dziecko ma 5 lat, a potrafi w weekend zasnąć sam, bo po prostu jest zmeczony i zawsze spał w dzien. Kawa? Zapraszam, zawsze zimna. Natomiast te wszystkie pomoce, zaproszenia dla Panstwa, plakaty, fajne prace plastyczne, elementy stroju na wystepy, plany pracy, diagnozy i dokumenty - to robimy podczas lezakowania najczęściej.
wyślij odpowiedź

Autor: Katarzyna 04.12.2017 19:30  
Odp:leżakowanie dla chętnych
Jako mama-spanie w ubraniu? To obrzydliwe i niw higieniczne. A stres? Jeśli dziecko jest dość samodzielne bo ma mądrych rodziców albo wymaga drobnej pomocy nie ma problemu. Jako rodzic tlumaczylam dziecku czym jest lezakowanie jeszcze przed pojsciem do przedszkola. Ja znam 6 latka który stresuje się bo biedsk na basenie musi się sam ubrać i buty założyć w szatni. Chory system lezskowania czy rodzice? To zrezygnujmy ze spacerow, basenu, zajęć dodatkowych bo niektóre dzieci też swieuja na widok innej niż swoja pani, wycieczek. Nie przesadzamy? Jestem mamą i jak widzę drugą która ubiera 6 latka od stóp do głów to myślę co gdy pójdzie do szkoły. Nie traktujmy dzieci jak idiotow, uczmy je i zachecajmy do samodzielności. Póki chcą i jest na to czas. I zajmijmy się rzeczywistymi problemami.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 23.12.2017 13:15  
Odp:Odp:leżakowanie dla chętnych
Lezakowanie u nas jest obowiązkowe dla 3/4 latkow, jestem nauczycielem i faktycznie po intensywnych dniach widać jak bardzo dzieci potrzebują odpoczynku, snu, wyciszenia, ciszy. Niektóre przychodzą wcześnie rano, inne są niewyspane po prostu. Ale są też takie dzieci, które nie potrzebują snu, szybciej się regeneruja i dla nich przedszkole powinno mieć jakąś alternatywę i powinno to być w Polsce standardem.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###      #     #####    #####  
  #   #    ##    #     #  #     # 
 #     #  # #          #        # 
 #     #    #     #####    #####  
 #     #    #    #              # 
  #   #     #    #        #     # 
   ###    #####  #######   #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp