MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > rodzic na zajęciach
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Dorota 11.10.2006 19:54  
rodzic na zajęciach
Czy mam prawo zobaczyć jak wyglądają zajęcia z rytmiki (płatne) lub katechezy na które uczęszcza moje dziecko. Panie w przedszkolu sądzą że nie, ponieważ to podrywa autorytet pedagoga. Jeżeli płacę za rytmikę, to chcę wiedzieć na czym ona polega i co daje mojemu dziecku. Natomiast katecheza dotyczy tego samego ( za darmo) ale jak jest prowadzona.
8 września 2005
wyślij odpowiedź


Autor: Ala 11.10.2006 19:55  
Odp:rodzic na zajęciach
Obecność rodzica na zajęciach dodatkowych
Uważam, że obecność rodziców na zajęciach dodatkowych powinna być normą - rodzic płaci i chce wiedzieć co się na nich dzieje i jak pracują nauczyciele. W moim przedszkolu rodzice są wręcz zachęcani do takiego uczestnictwa z czego nie zawsze chcą korzystać!

9 wrzeÂnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: Dorota 11.10.2006 19:56  
Odp:rodzic na zajęciach
Jestem nauczycielka przedszkola i uważam że nauczyciel nie ma prawa zabronic pani wglądu w zajęcia dodatkowe. W przedszkolu gdzie pracuję rodzice mogą być obecni przzy zajęciach dodatkowych na własne życzenie. Najczęściej jest tak, że po "wizytacji" jednego zajęcia ich ciekawośc zostaje zaspokojona i wiecęj nie przychodzą . Moim zdaniem ma pani prawo (jako że pani płaci) domagać się obejrzenia zajęć dodatkowych
6 grudnia 2005
wyślij odpowiedź

Autor: dana m gr wych. przedszkolnego oligofrenopedagog 14.10.2006 21:02  
rodzic na zajęciach
Oczywiście, że ma pani prawo zobaczyć jak przebiegaja zajęcia dodatkowe!
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 15.10.2006 21:54  
Wzajemne zaufanie
Rodzic-lekarz chciałby wiedzieć, co jego dziecko robi na zajęciach i mieć mozliwość nieograniczonego "podgladania" poczynań wychowawczyni. Ale, gdyby odwrócić sytuację i zacząć "podgladać" jego w gabinecie, to byłaby afera!!! Proszę pamiętać, że obecność rodzica w sali zmienia diametralnie zachowania dziecka, a całe "clou" polega na wzajemnym zaufaniu...Jeśli nie ufasz nauczycielowi opiekującemu się Twoim dzieckiem, to sprawa od poczatku jest przegrana. I odwrotnie: nauczyciel, który nie widzi wsparcia w rodzicu skazany jest na niepowodzenie.
Myślę, że te proste wskazówki są drogą do sukcesu dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: aldona 04.11.2006 23:05  
Odp:rodzic na zajęciach
Ma Pani również pełne prawo uczestniczyć w zajęciach nieodpłatnych tzn realizowanych w ciągu pobytu dziecka w przedszkolu. dziwie się, że nauczycielka oznajmiła Pani, że nie może uczestniczyć w zajęciach???
wyślij odpowiedź

Autor: bw 16.04.2007 16:29  
Odp:rodzic na zajęciach
W moim przedszkolu systematycznie prowadzone są zajęcia otwarte dla rodziców.Prowadzone są o różnych porach. Każdy rodzic po uzgodnieniu z nauczycielką może również być na zajęciach w innym dniu.Nasze zajęcia dla rodziców niczym nie różnią sie od zajęć, które prowadzimy na co dzień.Niestety frekwencja rodziców na tych zajęciach jest znikoma.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 16.04.2007 21:18  
Odp:Wzajemne zaufanie
Podzielam pogląd koleżanki, że pobyt rodzica na zajęciach diametralnie zmienia zachowanie dziecka. Dlatego ja jestem raczej za robieniem kilku zajęć otwartych w roku z udziałem rodziców oraz na życzenie krótkiego pobytu rodzica w trakcie zajęć jakie go interesują (w pierwszych minutach). Najkorzystniej jeśli rodzić poobserwuje swoje dziecko z pewnego oddalenia (ukrycia) wtedy obraz jest bardziej obiektywny.
My nauczyciele nie mamy nic do ukrycia i nie robimy nic czego należy się wstydzić, a rodzic poza zaspokojeniem ciekawości niewiele może wnieść gdyż nie zna planu, celów ani grupy, zaś odczucia własne nie muszą być zbieżne z realizowanym programem. Zatem proszę, zaufajmy sobie, pracujemy najlepiej jak potrafimy.
wyślij odpowiedź

Autor: Magda - nauczycielka przedszkola 27.04.2007 22:35  
rodzic na zajęciach
Jestem nauczycielką w przedszkolu i nigdy nie odmówiłam rodzicom uczestniczenia w zajęciach. Często również sama zachęcam ich, szczególnie na początku roku szkolnego lub jeżeli dziecko sprawia trudności wychowawcze, aby obserwowali zachowanie swojej pociechy w grupie. Świetnie sprawdzają się oczywiście zajęcia otwarte, ale mogę zrozumieć, że nie wszytkie nauczycielki lubią tę ,,hospitację''. I dodam, tak jak niektóre z poprzedniczek, że zachowanie dziecka w obecności rodziców niekwestionowanie ulega zmianie. Niektóre, jak sie mówi potocznie ,,popisują się'' przed rodzicami, inne te ,,rogate'' chcą zaplusować i stają się, niestety tylko na te kilkanaście minut, pokornymi ,,cielaczkami''.
wyślij odpowiedź

Autor: QTeckManiak 08.05.2007 10:33  
http://swety.info/pocketz/catalogue.php3
Also for PSP.
wyślij odpowiedź

Autor: anna 08.05.2007 19:43  
Odp:Wzajemne zaufanie
Zgadzam się pracuję w prywatnym przedszkolu i jak wszyscy wiemy jak one funkconują , nauczyciel nie ma nic do powiedzenia i wszystko robi się pod dyktando rodziców , którzy nie zawsze mają rację. My jesteśmy w tzw. Big Brother czyli mamy kamery w salach jesteśmy non-stop oglądane jak nie przez rodziców to przez właścicielki przedszkola. Jest to ogromnie nieprzyjemne, byc ciągle obserwowanym i śledzonym. Uważam że można przeprowadzic jedne zajęcia pokazowe ale jest to niewygodne dla nauczyciela aby rodzice przebywali na zajęciach ponieważ dzieci są zdekoncentrowane , tego rodzica jak i te inne których rodziców na tych zajęciach nie ma.
wyślij odpowiedź

Autor: AndyFurmanov 27.05.2007 05:31  
I can't understand, but it funny :)
http://zxxs.info/
http://zxxs.info/?auto
wyślij odpowiedź

Autor: anonim 05.02.2009 23:46  
wiecej zaufania wzgledem pracy nauczyciela
Zgadzam sie, ze w czasie obecnosci rodzica na zajciach dzieci zupepnie sie dekoncentruja. A wiec podgladanie/przygldanie sie pracy nauczyciela nie ma zadnego sensu.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 06.02.2009 09:15  
Odp:wiecej zaufania wzgledem pracy nauczyciela
nie chodzi o brak zaufania do nauczyciela, tylko o zwykłą ciekawość, zobaczyc jak dziecko sobie radzi,czy potrafi współpracowac itp. - chyba kazdy rodzic jest ciekaw.
wyślij odpowiedź

Autor: miwues 09.02.2009 09:25  
Rodzice nie mogą być obecni "z urzędu" za każdych zajęciach. Przedszkole jest zakładem administracji publicznej i obowiązuje tam określony porządek wewnętrzny. Obecność rodziców ma wpływ na zachowanie dzieci, dlatego może o tym decydować wyłącznie nauczyciel, dostosowując organizację zajęć do zmienionej sytuacji.


Tak więc tylko specjalnie zorganizowane zajęcia otwarte, obecność osób trzecich wchodzących "z marszu" jest niedopuszczalna.
wyślij odpowiedź

Autor: Kate 01.04.2009 16:38  
rodzic na zajeciach
a skoro rodzic zobaczył juz jak to wygląda? Przecież czasem dziecko się bardzo stresuje jego obecnością
wyślij odpowiedź

Autor: Agata 03.04.2009 14:59  
zajecia otwarte
Byłam niedawno na zajeciach otwartych w przedszkolu. Przygotowane perfekcyjnie pod względem dydaktycznym, ciekawe, zróżnicowane formy i metody pracy, różnorodne pomoce... Pani b. zestresowana, dzieci różnie. Jedne "zabłysły" przed publiką, inne usadowiły się na kolanach mam i ani ich ruszyc. Były takie, które zupełnie się "zamknęły" w sobie i nie odezwały nawet słowem. A kilkoro całe zajęcia dopytywało i wypatrywało swoich rodziców, którzy nie przyszli.
Atmosfera wiosenno-słoneczna, więc i rodzice przyjaźnie nastawieni. Było miło, wesoło, sympatycznie... Tylko może nie do konca "miarodajnie" :-)
wyślij odpowiedź

Autor: Iwona 13.09.2009 20:35  
n-l nie ma nic do powiedzenia
a co, jesli nauczyciel nie ma nic do powiedzenia, bo dyr. podjela decyzje, ze matka moze byc z dz. non stop na wszystkich zajeciach przez caly rok??
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata 14.09.2009 19:30  
Nie zgadzam się...
Nie zgadzam się na żadną obserwację zajęć przez rodziców. Nie widzę w tym celu, ponieważ- jak ktoś wcześniej napisał- sytuacja nie jest miarodajna.
Natomiast kilka razy w roku prowadzę warsztaty dla dzieci i rodziców. Rodzic podczas takich zajęć działa razem z dzieckiem: tańczy, lepi, maluje, śpiewa. Jest uczestnikiem a nie gapiem. Uważam, że tylko takie zajęcia otwarte dla rodziców mają sens. Bo z gapienia się nic nie wynika, dzieci są "inne", nauczyciel czuje się jak "pod ostrzałem", a rodzice- no cóż, czasem mam wrażenie że bardziej szukają "wpadek" niż sukcesów.
Nie sądzę, by ktoś z powodu, że płaci za zajęcia, miał je oglądać. Wszak zajęcia prowadzą osoby ku temu kompetentne, a rodzic- jak laik, cóż może o nich wiedzieć?
I uważam, że dyr nie ma prawa narzucać nauczycielowi obecności rodziców na zajęciach przez cały rok. Przedszkole bowiem jest dla dzieci przede wszystkim. To zwykły mobbing. Ale moja rada jest taka- raz w miesiącu (czy raz na dwa miesiące) zajęcia warsztatowe aktywizujące także rodziców. Przychylni nauczycielowi przyjdą i będą dobrze się bawić, a nieprzychylni pewnie się nie pojawią.
wyślij odpowiedź

Autor: M. 15.09.2009 14:50  
Odp:Nie zgadzam się...
Dobry pomysł. Rodzic może i popatrzec na swoje dziecko i na inne dzieci i sam podziałac ze swoim dzieckiem i może czegoś o nim się nauczyc.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 14.06.2010 11:44  
Fajny pomysła z zajęciami z udziałe rodzica
W naszym przedszkolu rodzice mogą czytać dzieciom po obiedzie - w trakcie odpoczynku dzieci, lub zaprezentować maluchom swój zawód. Jest to moim zdaniem ciekawa propozycja dla rodziców i ich dzieci. Rodzic może zobaczyć wówczas jak wygląda dana część dnia w przedszkolu, poznac kolegów dziecka, poznać nauczycieli itp. Niestety z tego co mówi wychowawca mojego syna rodzice rzadko korzystają z takiej możliwości. W grupie mojego syna takie zajęcia były prowadzone przez 2 mamy. Ja również z tego skorzystałam 2 razy prowadząc zajęcia z decoupage'u. Czytałam też książkę. Uważam, że to powinna być norma. Przedszkole powinno dawać takie możliwości, a rodzice powinni więcej podejmować inicjatywy w wychowaniu swoich dzieci we współpracy z przedszkolem.
Mam różne doświadczenia z przedszkolami. Kilka razy zmienialiśmy placówki. Raz z powodu złej opieki w przedszklou a potem z powodu zmiany naszego trybu życia.
Z moich obserwacji wynika, że czasem wine za nieszczęścia maluchów ponosza nauczyciele, ale rodzice tez powinni byc obiektywni.
Rzadne dziecko nie jest całkowicie aniołem,i każde jest inne.
Jako mama staram się zawsze być w kontakcie z nauczycielem, okazuje dobra wolę współpracy. Jeśli nauczyciel chce tę współprace podjąć, to oboje z synem jestesmy szczęśliwi.
Zawsze pytam jak syn sie dzis zachowywał. W okresie, kiedy mały jest bardziej rozwydrzony staramy sie z nauczycielka bardziej intensywnie wpływac na niego - np. pozytywnie przez nagrody.
Czasem sie z nauczycielem umawiamy na pewne kroki wspólne, by wzmocnic nasze działania.

Uważam, że jest możliwe wspólne działanie na rzecz naszych dzieci. Muszą tego chcieć obie strony.
Jesli nauczyciel nie potrafi nawiązywac pozytywnych konatktów zdziećmi i ich rodzicami, to nie powinien pracować z rodzinami, bo praca w przedszkolu to nie tylko praca z dziećmi lecz także mus wpółpracy z ich rodzicami.

Pozdrawiam wszsytskich rodiców i nauczycieli pozytywnie zakręconych.




wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena 27.09.2011 13:46  
Zakaz sanepidu.
Witam. Jestem mamą 2,5 letniego przedszkolaka, który nie chce zostawać w przedszkolu. Dzisiaj, kiedy go zaprowadziłam do przedszkola (prywatnego) zabawiłam tam nieco dłużej bo nie chciał mnie wypuścić. Zauważyła to Pani dyrektor i powiedziała że usze już wyjść bo sanepid by sie czepiał. Czy jest jakiś zakaz sanepidu odnoścnie przebywania rodzica w przedszkolu?
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 17.09.2013 21:56  
praca rodziców
Czy w przedszkolu przy grupie 20 osobowej w wieku od 2,5 do 5 lat mogą zajmować się dziećmi rodzice, gdyż pani twierdzi, że nie da sobie rady i ustaliła grafik, że na każdy dzień muszą przyjść dwie mamy do pomocy. Czy to jest zgodne z przepisami?
wyślij odpowiedź

Autor: Olga 18.09.2013 10:03  
Odp:praca rodziców
Proszę zadzwonić do SANEPID-u i zapytać.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 18.09.2013 16:50  
Odp:praca rodziców
Od zajmowania się dziećmi w przedszkolu jest pani, nie rodzice. Wiem, że jest ciężko, znając życie pani nawet pomocy nie ma, bo teraz oszczędza się na wszystkim.

Ja w tym momencie mam 22 osobową grupę w wieku od 2,5 do 6 lat i nie przyszłoby mi do głowy angażować rodziców. Przeciwnie - uważam, że ciągłe przebywanie rodziców bardzo wypracowane, z reguły skuteczne sposoby na radzenie sobie z taka grupą.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 18.09.2013 16:52  
wcięło mi kawałek postu
Oj, wycięło mi kawałek postu. Miałam napisać, że ciągłe przebywanie rodziców bardzo dezorganizowałoby mi pracę. Jakoś sobie radzę z taką grupą, bo mam wypracowane skuteczne metody.
wyślij odpowiedź

Autor: Gabi 06.02.2014 18:07  
Zajęcia dla przedszkolaków poza przedszkolem
Pani prowadzi zajęcia taneczne dla przedszkolaków w Gminnym ośrodku Kultury. Podczas zajęc jest odwrócona tyłem do dzieci. dzieci starsze stoją bezpośrednio za panią, zaś młodsze za starszakami (mają przypatrywac się starszakom i je naśladowac) W rezultacie maluchy nie wiedzą co robic, są dodatkowo popychane przez silniejszych. Płaczą. Odmówiłam wyjścia z sali zajęc. Usiadłam tak by nie przeszkadzac i czytałam książkę. To mojemu dziecku - najmłodszemu w grupie- wystarczyło, nie płakala, nie przybiegała do mnie. Z radością brała udział w zajęciach. Inne dzieciaki też widziały, że mama siedzi i obyło się bez przepychanek. Pani była oburzona. Zabroniła mi przyprowadzac dziecko na zajęcia jesli nie zostanie tam sama.Koronnym argumentem było, że inne dzieci też chciałyby obecności mamy, a mamy chcą miec "godzinkę wolnego" Czy nauczycielka ma do tego prawo? Za zajęcia oczywiście płacę?
wyślij odpowiedź

Autor: hf 14.05.2016 14:21  
zajecia
Drogie Mamy!
Istnieje edukacja domowa, wiec jesli macie zamiar wtrącac sie nauczycielom w prace to nie widzę sensu zapisywania dzieci do przedszkola czy szkoly skoro rodzice wiedza lepiej...
Co do zajec otwartych, kiedy to rodzice pełnią rolę gapiów - jestem przeciwko, bo nie jestem małpą w zoo zeby mnie ogladac.
Zajecia integracyjne gdzie rodzic uczestniczy razem z dzieckiem sa bardzo fajne :)
wyślij odpowiedź

Autor: mama 20.05.2016 10:27  
Odp.
Edukacja domowa może obejmowac dzieci w wieku szkolnym. O jakiej ty mówisz edukacji w przypadku przedszkola? Przedszkole to przede wszystkim zabawa (ta jest również nauką). W jednym sie zgodze, z daleka od przedszkoli. Jestem pewna, ze wiele rodziców by chciało pozostac z dzieckiem w domu, ale przecież muszą pracowac.
Ponadto chciałam powiedziec, że rodzic przychodzi na zajecia otwarte popatrzec na swoje dziecko a nie na panią. U nas też taka była, co to nawet w progu sali jak przychodziliśmy po dzieci nie pozwalała za długo stac, bo jak mówiła-jej sie wydaje, że na nią patrzymy. Zupełny brak ogłady i pewności siebie, fobia.
wyślij odpowiedź

Autor: tata doradca 08.11.2017 01:15  
Odp:zajecia
Jeżeli zachowanie dziecka wzbudza niepokój wychowawców to poinformowany o tym rodzic ma prawo i obowiązek uczestniczyć w zajęciach wychowawczych dziecka bo to on najlepiej zna jego charakter i on najszybciej ten problem rozwiąże.
Do hf
Uważam, że Pani mocno pomyliła się z powołaniem!
Sugeruję w miarę możliwości przekwalifikować się na pokrewny rodzaj wychowawcy w zakładzie penitencjarnym - tam z pewnością, z Pani podejściem do wychowanków, znajdzie wspólny język. Pani, czy też inne przeciwniczki z branży co do zajęć otwartych powinny przynajmniej znać podstawowy rdzeń nauk społecznych jaką jest socjologia, którą reprezentują.
Zapraszam do lektury- sfera społeczna życia także szybko się rozwija :)
wyślij odpowiedź

Autor: zaniepokojona mama 23.03.2018 12:58  
niepełnosprawność
A jak jest jak dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności i napisane jest wyraźni że mam uczestniczyć w procesie leczenia ,edukacji i rehabilitacji dziecka a pani mówi do mnie że mam wyjść ze względów sanitarnych pomimo tego że dziecko płacze i nie chce mnie wypuścić ?Jak dla mnie to szkoła pozostawia wiele do życzenia jeżeli chodzi o sanitaria.
wyślij odpowiedź

Autor: Agnieszka Babiarz 30.03.2018 21:36  
Odp:rodzic na zajęciach
Bardzo ważna jest współpraca rodzica z nauczycielem, każdy nauczyciel powinien w mojej opinii pochwalić się swoimi umiejętnościami, gdyż jest fachowcem w swojej dziedzinie i nie ma nic do ukrycia.
wyślij odpowiedź

Autor: Paulina Kierpacz 04.06.2019 19:48  
Opłaty
Czy mam obowiązek płacenia za zajecia dodatkowe mojego dziecka jesli w nich nie uczestniczył przez chorobę i czy przedszkole ma prawo obciążyć mnie kosztami za żywienie dziecka pod jego nieobecność w przedszkolu kiedy jest chore a nie jest zgloszone
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #         #####    #####  
 #     #  #    #   #     #  #     # 
       #  #    #   #     #  #     # 
  #####   #    #    #####    ###### 
       #  #######  #     #        # 
 #     #       #   #     #  #     # 
  #####        #    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp