MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > 4 latek poraz drugi w Maluchach - pomocy
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Katrin 26.08.2011 18:25  
4 latek poraz drugi w Maluchach - pomocy
Witam,
Pani Dyrektor zakomunikowala mi, ze z powodu braku miejsc w Sredniakach moj Syn poraz drugi ma chodzic do Maluchow. On czesto chorowal i faktycznie byl gosciem, ale czy to powod by zostawic na drugi rok. Czy ktos wie, co moge zrobic... czy sa jakies srodki prawne, zeby zmienic decyzje Dyrektora?
wyślij odpowiedź


Autor: MAma 26.08.2011 22:21  
Odp:4 latek poraz drugi w Maluchach - pomocy
Proszę tylko napisać z którego miesiąca jest dziecko? Jeżeli z początku lub połowy roku 2007,to postarałabym się o zmianę grupy na wyższą.Jeśli jednak syn jest z końca roku(listopad,grudzień)to zostawiłabym go w maluchach.Pewnie p.Dyrektor kierowała się tym kryterium w podjęciu takiej decyzji.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina Rakoczy 29.08.2011 16:40  
Odp:4 latek poraz drugi w Maluchach - pomocy
Pani dyrektor nie ma prawa zostawić dziecka w grupie niższej bez uzasadnionej przyczyny leżącej po stronie Państwa, a choroby to normalka w przedszkolu.
Również ma 4- letnią córkę, która miała pozostać w maluchach, ponieważ płakała po wakacjach. Po konsultacji z kuratorium usłyszałam, że dziecko może pozostać jedynie w zerówce jak nie będzie kwalifikowało się do szkoły. Także w Pani sytuacji nie ma takiej opcji i proszę nie dać sobie wmówić,że nie ma miejsca. Trzeba było nie przyjmować nowych dzieci przez dyrektora do starszej grupy, bo pierwszeństwo mają dzieci z poprzedniego roku.
Życzę wytrwałości w walce z dyrektorką i wygranej bo tu chodzi o dobro maluszka.
Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Zorka 03.09.2011 19:12  
Prosze o opinie
Witam i od razu przepraszam za brak polskich znakow-mam laptopa obcokrajowca:)
Chcialabym prosic o opinie w sprawie mojego konfliktu z dyrekcja przedszkola. Moja corka zostala przyjeta do przedszkola w zeszlym roku jako 2,5 latek - jest urodzona pod koniec stycznia 2008 roku. Zostala przyjeta z listy rezerwowej na miejsce innego dziecka, nie zas jako dziecko dodatkowe. W tym roku jako jedyne dziecko z grupy zostala pozostawiona w "maluszkach", ze wzgledu na brak miejsc w czterolatkach. Napisalam podanie do dyrekcji przedszkola, uzasadniajac swoje stanowisko rozwojem dziecka(nieodbiegajácym od pozostalych dzieci),oraz tym, ze dziecko jest bardzo zwiazane z pozostalymi dziecmi z grupy. Otrzymalam odpowiedz od pani Dyrektor, ze miejsc nie ma, a poza moja corka w maluszkach zostaje takze trojka innych dzieci. Uslyszalam, ze odwolanie moge sobie skladac, gdzie tylko mi sie podoba, decyzji pani Dyrektor nie zmienie. Postanowilam dla dobra dziecka nie robic afery w kuratorium i spokojnie czekac na rozwoj sytuacji - pani Dyrektor zapewniala mnie, ze gdy tylko znajdzie sie miejsce przeniesie corke do czterolatkow. Podczas podpisywania umowy na nastepny rok po raz kolejny mowila mi, ze oprocz corki jeszcze inne dzieci zostaja w trzylatkach. Nastepnego dnia zauwazylam w przedszkolu liste dzieci zakwalifikowanych do grupy czterolatkow, byly na niej wszystkie dzieci z poprzedniej grupy - oczywiscie oprocz mojej corki. Postanowilam wyjasnic te sytuacje i zadzwonilam do pani Dyrektor. Przyznala, ze tylko moje dziecko zostaje w trzylatkach. Powiedziala, ze jedna dziewczynka byc moze zostanie wypisana ze wzgledu na zadluzenie z zeszlego roku. Kazano mi czekac do pazdziernika, mimo iz umowy trzeba podpisac do 05.09..W rozmowach z dyrekcja jestem traktowana jak nachalny petent, pani Dyrektor mowi mi, ze jest zmeczona "ciaglym walkowaniem tematu",nie moge uzyskac logicznej odpowiedzi na zadawane pytania. Dzisiaj na zebraniu organizacyjnym dowiedzialam sie, ze trzylatki na wycieczke pojada dopiero wiosna(ze wzgledu na aklimatyzacje dzieci w przedszkolu), a najblizsza czekajaca je impreza z rodzicami to zimowe pasowanie na przedszkolaka - w wypadku mojej, uczeszczajacej do przedszkola caly poprzedni rok corki, wydaje mi sie to co najmniej komiczne. Dodam, ze corka nie odstaje poziomem od dzieci pare miesiecy od niej starszych i swietnie radzila sobie w poprzedniej grupie. Mam wrazenie, ze najblizsze pol roku moje dziecko spedzi na czekaniu na aklimatyzacje innych dzieci w grupie trzylatkow. Nie rozumiem, dlaczego w czterolatkach jest mniej miejsc niz w trzylatkach, a na roszadach miejscami ma cierpiec moje dziecko. Sytuacja jest dla mnie bardzo przykra, zamierzam zlozyc skarge do Urzedu Miasta. Prosze o opinie, czy moje roszczenia sa zasadne. Z gory dziekuje za pomoc w tej sprawie.
wyślij odpowiedź

Autor: Emilia 07.09.2014 19:40  
Odp:Prosze o opinie
Witam, w tym roku jestem w podobnej sytuacji, córka została w maluchach bo jest z listopada, ręce opadają, co robić ?!?
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####    #####   #        ####### 
 #     #  #     #  #    #   #       
       #        #  #    #   #       
  #####    #####   #    #   ######  
 #              #  #######        # 
 #        #     #       #   #     # 
 #######   #####        #    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp