MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Benia 20.10.2009 21:59  
nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
w przedszkolu do którego chodzi moje dziecko pani dyrektor wzjęła sobie chyba za bardzo do serca nowe zalecenia ministra dotyczące spędzania przez dzieci co najmniej 2 godz na dworze ,dzieci wychodzą nawet w deszcz i w wietrzną pogodę.jak jest w waszych przedszkolach i co wiecie o tym rozporządzeniu.
wyślij odpowiedź


Autor: Anna 21.10.2009 10:05  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Pani Beniu
To nie są zalecenia, tylko wymogi zawarte w podstawie programowej.

http://www.codn.edu.pl/userfiles/file/PRKZSO/dyrektorzy_przedszkoli/podstawa_programowa_wych_przedsz.pdf

na stronie 15.

Jak we wszystkim i tu zalecałabym zdrowy rozsądek, a ten nie zakłada, ze wszystkie przedszkolaki w całej Polsce mają być hartowane poprzez 2- godzinne spacery podczas deszczu.
Odporność dzieci jest zróżnicowana i zalezy od wielu czynników, nie na wszystko mamy wpływ.
A może się mylę?
wyślij odpowiedź

Autor: ala kupis 22.10.2009 12:53  
rozparzadzenie
mialam wyklady z pania , ktora zadzoruje placowki przedszkolne i powiedziala , ze ustawe nalezy rozumowac w ujeciu tygodniowym a nie dziennym...jezeli pogoda nie sprzyja na wyjscia nie nalezy wychodzic- 1/5 czasu na dworze - w tygodniu !
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 22.10.2009 19:38  
Odp:rozparzadzenie
Pani Alu

2 godziny razy 5 dni daje 10 godzin!
Czy na tym ma polegać rozumowanie ustawy w pojęciu tygodniowym?
W praktyce: 4 dni nie wychodzimy, za to w piątek. hulaj dusza, 10 godzin na tzw: "świeżym powietrzu" /tak nazywają to panie prowadzące szkolenia/

Dlatego pisałam /21.10.2009 10:05/ o zdrowym rozsądku i dodam: w miarę krytycznym przyjmowaniu tego co zostaje przekazywane na róznorodnych szkoleniach.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata - nauczycielka przedszkola 22.10.2009 20:18  
rozporządzenie
Także pracuję w przedszkolu i naprawdę nie przejmujemy się nową ustawą. Jeżeli jest pogoda sprzyjająca spacerom to wychodzimy, jeżeli jest zimno pozostajemy w przedszkolu.Jesteśmy zadowolone z tego rozwiązania i my, rodzice także dzieci.Jeżeli jest zimno to dzieci często się pytają kiedy wracamy do przedszkola czy w takim przypadku spacer ma sens? Nie rozumiem sensu ustawy, która nakazuje bez względu na aurę wychodzenie na dwór na silny wiatr i deszcz -dla mnie to zwykła paranoja.Poprzeziębiamy się wszyscy: nauczyciele, dzieci a później będziemy wspólnie się zarażać.Świeże powietrze jest bardzo ważne dla zdrowia, ale naprawdę trzeba zachować rozsądek.Nie miałam przypadku, aby jakiś rodzic domagał się wychodzenia na spacer w deszcz czy podczas silnego wiatru.Ogólnie to lubię wychodzić z dziećmi na spacer czy do ogrodu, dzieci później sa spokojniejsze i maja lepszy apetyt, ale pod warunkiem,że to wyście będzie kojarzyło się z relaksem i czymś miłym.Ja na jednym z szkoleń dowiedziałam się,ze to w ciągu jednego dnia pobytu w przedszkolu dziecko powinno być 2 godz na powietrzu.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 27.10.2009 09:58  
rozporządzenie
Drogie Panie,ta ustawa jest b.dobra dlaczego dzieci mają wychodzić na podwórko tylko w ładną pogodę?np, w Norwegii dzieci wychodzą niezależnie od pogody,czy pada deszcz,śnieg i czy jest mróz,czy nie.I naprawde dzieci się hartują,a my tylko chuchamy i dmuchamy,bo kropi dzeszcyk bo wiaterek wieje i trzymamy te dzieciaczki w "klatkach",a pózniej chorują,bo nie wychodziło tydzień na podwórko,ani na spacer,a jak byłismy zmuszeni zabrac dziecko gdzieś w niepogodę,to nagle sie przeziebiło.
wyślij odpowiedź

Autor: ola tola 30.10.2009 21:39  
Odp:rozporządzenie
Brawo! Jestem tego samego zdania.Dzieci nie mogą przebywać wyłącznie w ciepełku.Ale czy te mamcie to rozumieją!
wyślij odpowiedź

Autor: Małgosia-mama 27.11.2009 18:29  
czasem słońce czasem deszcz (ale z cukru nie jesteśmy)
Jestem mama 3,5 latka, do przedszkola nie chodzimy ale w życiu stosuje zasadę: pogoda nie ma znaczenia. Jest tylko 1 "ale" Pogoda jest zmienna i rozumieć trzeba obawy wychowawców w sytuacji gdy z uwagi na piękny poranek Rodzic przyprowadzi dziecko w lekkim ubranku, a potem jest deszcz.... Poza tym ja po powrocie z "deszczowego" spaceru mam szanse zadbać by dziecko zostało przebrane jeśli się przemoczyło. Nie sadzę by wychowawczyni miła techniczną mozliwość dobrego "obsłużenia" licznej gromadki, a jeśli nie ma to lepiej niech dzieciaki zostaną w przedszkolu, a rodzice zamiast wsiadać w autobus czy samochód zagwarantują dziecku dłuższy spacer, a nie np zakupy w Centrum Handlowym. Rodzic też odpowiada za hartowanie dziecka ;-))
wyślij odpowiedź

Autor: A.K. S 17.12.2009 21:57  
Odp:Odp:rozporządzenie
W przedszkolu mojego dziecka obowiązuje zasada, że do temp. -10 st.C dzieci wychodza na dwór. Spacery polegają wtedy na szwędaniu się grupy po osiedlowych alejkach, bo na podwórku przedszkolnym jest trawa. Wielokrotnie zwracałam p.dyrektor uwagę, że jeżeli jest świeżo po deszczu, to dzieci, siadając na ławeczkach czy huśtawce moczą ubranko, w którym później czekają na rodziców. To też ma być hartowanie? Jeśli tylko nie pada, dzieci wychodzą. Nauczycielki powołują się na odgórne zarządzenie, tylko w żadnym nie znalazłam informacji o ww temperaturze. Moje dziecko jezt niepełnosprawne i też musi wychodzić z pozostałymi, a na obniżoną odporność nikt nie zwraca uwagi. Ciągle jest więc nadkażone, kaszle i kicha, jak większość dzieciaczków w przedszkolu, ale podstawa programowa jest realizowana.
wyślij odpowiedź

Autor: Julka 19.12.2009 18:39  
Odp:Odp:Odp:rozporządzenie
Od wychodzenia na dwór nikt się nie zakaża, ani nie kicha czy kaszle. Wirusy i bakterie łapie się od innych chorych dzieci, a takich w przedszkolu niestety nie brakuje. Wietrzenie na spacerze sprzyja zdrowiu a nie szkodzi.
wyślij odpowiedź

Autor: A.K.S 26.12.2009 20:12  
do Julki
Nawet starsze dzieci i młodzież szkolna nie ćwiczą podczas lekcji wf na podwórku przy temp. -10 st C. Trzeba zachować zdrowy rozsądek. Moje dziecko ma starsze rodzeństwo w domu i nie choruje odkąd zaczęło chodzićdo przedszkola, tylko problem jest bardziej złożony, stąd moje wyczulenie. Proszę o wskazanie mi zapisu o tej temperaturze, bo jest to dla mnie bardzo niejasne. Dużo osób o tym mówi, nikt nie potrafi wskazać źródła.
wyślij odpowiedź

Autor: Julka 27.12.2009 21:43  
do A.K.S.
Jestem nauczycielką w przedszkolu. Niestety nie ma żadnego zapisu o temperaturze -10st C, a nawet nie ma żadnego zapisu o jakichkolwiek warunkach pogodowych, które pozwalają (bądź nie pozwalają) wyjść z przedszkola.
Uważam, że liczy się przede wszystkim zdrowy rozsądek. Ja wychodzę z dziećmi wtedy, gdy temperatura nie jest niższa niż -5st, ale to nie jedyny wyznacznik. Ważne, czy nie leje, nie wieje za bardzo (bo co to za przyjemność dla dziecka, gdy zapiera dech od wiatru). Czasem, gdy upał zbyt wielki, to wolę pozostać w przedszkolu, gdzie jest przyjemniej, bo chłodno- a na dworze nie zawsze można znaleźć tyle cienia, by swobodnie dzieci mogły się bawić.
Jedyny zapis jaki jest, to ten w podstawie programowej, który mówi, że 1/5 czasu w rozliczeniu tygodniowym powinno spędzać się na dworze (są to spacery, zajęcia sportowe, prace użytkowe itp.). Z praktyki wiem, że to niemożliwe, może w rozliczeniu rocznym to by się udało ;), w grudniu było wiele dni, kiedy pozostaliśmy w przedszkolu. I nikomu nic złego się nie stało!
Ma Pani prawo domagać się, by nauczycielka zachowała zdrowy rozsądek w wychodzeniu z dziećmi na zewnątrz. Wiem też, że takie wyjścia może egzekwować jakiś dyrektor-służbista (ja na szczęście mam normalną, zdrowo myślącą dyrektorkę), więc może po rozmowie z nauczycielką warto by było porozmawiać z dyrektorem.
Podkreślam jeszcze raz- nigdzie nie jest napisane w jaką pogodę wolno, a w jaką nie wolno wychodzić. Tylko, że trzeba (powinno się...)
Zapis w podstawie programowej niczego w tej kwestii nie wyjaśnia. A że same ustawy i przepisy nierzadko nie odpowiadają rzeczywistości, to obie o tym pewnie wiemy. To, co na "górze" wymyślone, nie zawsze jest jedynie słuszne.
Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Julka 27.12.2009 21:46  
do A.K.S.
Dodam jeszcze, że skoro w przedszkolu Pani dziecka obowiązuje zasada, że do -10st. itd, to zasadę tę wymyśliła zapewne dyrektorka, która lubi grzać się w biurze i sama z dziećmi nie wychodzi. A zasadę wymyśliła zapewne, bo... długo myślała, może więc powinna pomyśleć znowu... :))
wyślij odpowiedź

Autor: A.K.S 14.02.2010 15:55  
Odp:do Julka
Przy ostatnich śniegach ta zasada dziwnie się zmieniła, bo po prostu przez te zaspy nie sposób było się przebijać z dziećmi.
wyślij odpowiedź

Autor: ania 14.02.2010 17:07  
ania
Witam, u mnie dzieci wychodzą codziennie, a teraz kiedy mamy caly plac zasypany sniegiem jest podwojna frajda:) Sama z nimi szaleję. Potem oczywiście wszystkie kaloryfery sa w przedszkolu zajęte, bo posuszyc wszystko trzeba ale za to ile zdrowia w kazdym z nas;) Polecam, naprawde! Wystarczy poprosic rodzicow aby przyniesli dzieciom odpowiednie spodnie i tylko szaleć;)
wyślij odpowiedź

Autor: Kysz 08.03.2010 18:19  
z perspektywy
A ja to naprawdę już nie wiem, jak zapewnić Mamom zadowolenie.Chociaż codziennie Dzieci wychodzą zadowolone - to MAMY -ciągle nie. Są programy, wymagania ...i to nie tylko MAM od nauczycielek.
Od nauczycielek /i to już od przedszkola /to dopiero wszyscy czegoś wymagają.A nauczyciel ...od dawien dawna jest tylko człowiekiem. A teraz to w przedszkolach zostali tylko sami nauczyciele -ludzie.Tylko jak to wytłumaczyć
wyślij odpowiedź

Autor: muminek 09.03.2010 10:09  
zdrowy rozsądek
Popieram Julkę, zdrowy rozsądek przede wszystkim.Zalecenia zaleceniami a dobro dzieci jest najważniejsze.Spacery powinny być dawkowane stosownie do pogody.
wyślij odpowiedź

Autor: aaaa 12.03.2010 00:02  
o spacerach
a ja marzę o tym,żeby moje dzieci wychodziły z przedszkola na spacery!!chociaż na 15 minut dziennie!!proszę,zachęcam,podaję przykład norwegii (w której są przedszkola na wolnym powietrzu i wszystkie dzieci ze wszystkich szkół i przedszkol-też niepełnosprawne-mają obowiązek przewietrzyć się w ciągu dnia.i slyszę że:ubieranie całej grupy dzieci to bardzo skomplikowane działanie,długo trwa,dzieci się męczą,że lepiej sobie darować;że jest zła pogoda(to od jednej z pań,która ogólnie nic z dziećmi nie robi)albo że rodzice sobie nie życzą,bo dzieci zachorują.przez kilka zimowych miesięcy dzieci prawie w ogóle nie wychodziły na spacery,szczególnie te z najmłodszej grupy(bo oni są tacy mali,że i ubieranie,i wspólne wędrowanie ich przerasta).no i dzieci świeżego powietrza doświadczają w drodze do przedszkola i po południu,w efekcie czego ciągle chorują.no i chyba o to w tym wszystkim chodzi,ze panie mają mniej pracy,bo połowy dzieci często nie ma w przedszkolu
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 12.03.2010 13:42  
o spacerach
Panie wychodzą na dwór z dziećmi przez to one chorują , podobno dlatego żeby zmniejszyć frekwencje.Panie nie wychodzą z dziećmi na dwór przez to tez chorują i robią to oczywiście aby zmniejszyć frekwencje.Oszaleć można a może byście drodzy rodzice uzgodnili między sobą co jest przyczyna chorób, wychodzenie czy nie wychodzenie.Uśmiać się można i zadowól tu wszystkich, ale zawsze winny jest nauczyciel przecież trzeba na kogoś zrzucić winę nawet wtedy kiedy pisze się bzdury.
wyślij odpowiedź

Autor: A.K.S 14.03.2010 14:07  
do nauczycielki
A może czas na zmianę zawodu, skoro nie przyjmuje pani konstruktywnej krytyki? Wiadomo,że wszystkich się nie zadowoli, ale po co ten lament?
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 14.03.2010 14:29  
o spacerach
Naucz się kobieto czytać ze zrozumieniem i nie pleć bzdur o jakiś lamentach bo to nudne.Nie nie zmienię zawodu przecież nie będzie ktoś obcy mi mówił co mam robić.Zanim się coś napisze to trzeba się czasami zastanowić nad sensem swojej wypowiedzi, bo w pani wypowiedzi nie ma go w ogóle , tylko aby się wyżyć komuś dopiec.I co lepiej pani?
wyślij odpowiedź

Autor: a.m. 15.03.2010 17:58  
Odp:o spacerach
NAUCZYCIELKO, wstyd mi za Ciebie!

Nauczycielka i właścicielka placówki, w której dzieci wychodzą na dwór codziennie i dzieci naprawdę bardzo rzadko u mnie chorują!
Pozdrawiam:)
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 15.03.2010 20:26  
Odp:o spacerach
A niby czego mam się wstydzić? Dla mnie ten wpis jest śmieszny i nie wiem o co w nim chodzi i w tych ciągłych pretensjach rodziców.
wyślij odpowiedź

Autor: A.K.S 22.03.2010 23:43  
do "nauczycielki"
No, moja droga, co do sensu wypowiedzi, to pani zdania nie są w najlepszym stylu, nie mówiąc o składni... Skoro jednak nie przyjmuje pani krytyki swoich koleżanek, to chyba jednak coś w tym jest. Potrafię czytać nie tylko ze zrozumieniem, ale również między wierszami. Wcale nie zależy mi na tym, aby komukolwiek dopiekać. I tyle
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 23.03.2010 15:03  
A.K.S
No a według mnie to nie wiem co pani robi na tym forum .Pani wypowiedź to już zupełnie nic nie wnosi, jeżeli celem było krytykowanie i ubliżanie to w sumie też mija się to z celem.Nie rozumie pani wątku i nie umie czytać ze zrozumieniem to są ewidentne braki w wykształceniu i to podstawowym.Więc proszę nie wyskakiwać mi tu sensem i stylem wypowiedzi.Jaki sens ma pani wypowiedź o co w niej chodzi. Tak naprawdę to sama pani nie wie czego pani chce, ot tak aby komuś dokuczyć, ubliżyć może był gorszy dzień w pracy.Krytykują przeważnie osoby niezadowolone z życia, rozżalone, które nic nie osiągnęły i wyżywają się na drugich przy każdej okazji.Współczuję takim ludziom, bo są nieszczęśliwi.
wyślij odpowiedź

Autor: A.K.S 26.03.2010 00:36  
do "nauczycielki"
bez komentarza
wyślij odpowiedź

Autor: Beata Pełka 29.12.2010 10:38  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
jest rzeczą bardzo wskazaną wyprowadzać dzieci na dwór , nawet przy minusowych temperaturach . ALE!!!! W bardzo wąskiej szatni przedszkola do którego chodzi moje dziecko , dzieci się ubierają lub są ubierane czasami 20 minut . Część z nich zatem siedzi w nagrzanym pomieszczeniu , ubrane grubo i przed wyjściem "dogrzewa się"!!!!! , a potem wychodzą dzieci na dwór , na zimne powietrze i " dzięki" temu mają Panie na drugi dzień lżejsza pracę , bo połowa dzieci zostaje w domu z zapaleniem krtani. I niech nikt z Państwa nie mówi o hartowaniu przy takich różnicach temperatur , bo tego nie wytrzyma nikt!!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel przedszkola 29.12.2010 13:41  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Właściwie nie rozumiem pani wypowiedzi co znaczy "Część z nich zatem siedzi w nagrzanym pomieszczeniu , ubrane grubo i przed wyjściem "dogrzewa się"!!!!! , a potem wychodzą dzieci na dwór , na zimne powietrze i " dzięki" temu mają Panie na drugi dzień lżejsza pracę , bo połowa dzieci zostaje w domu z zapaleniem krtani. " - cyt.A jak pani sobie wyobraża ubieranie dzieci, jak ma to zrobić nauczycielka czasami z pomocą woźnej, aby ubrać te dzieci powiedzmy w 5 minut. Do kogo ma pani pretensje? A wyobraża pani sobie jak spocona jest nauczycielka, która w pocie czoła musi jak najszybciej ubrać te dzieci, no i taka spocona także wychodzi na dwór, o nią nikt się nie martwi. A myśli pani, ze to nie odbija się na naszym zdrowiu. A więc wychodzimy na dwór ,ze by zmniejszyć frekwencję? Gratuluję takiej mentalności.A wie pani co robimy,że dzieci nie stały długo, pracujemy nad ich samodzielnością, aby same zakładały buty, kurtki, a wyniki są rewelacyjne, zapinamy później tylko suwaki, czy guziki, poprawiamy czapki, ale rodzicom to tez często się nie podoba, bo dzieci takie malutkie i panie powinny ubierać je od a do z.Ludzie jak was zadowolić? Zawsze macie o coś pretensje. Nie wychodzimy - leniwe, wychodzimy - robimy to specjalnie, aby przeziębić dzieci.A więc czego wy chcecie, to może przychodźcie nam pomagać ubierać.Postawcie się na naszym miejscu, ale czy potraficie, najlepiej tylko marudzić, oskarżać.
wyślij odpowiedź

Autor: x 30.12.2010 21:25  
spacery
Zapytajcie,albo zróbcie anonimową ankietę wśród rodziców- ilu z nich wychodzi z dzieckiem po pracy na świeże powietrze? Ciekawa jestem wyników.
wyślij odpowiedź

Autor: Piotr Staniewski 25.01.2011 21:02  
do Autor: nauczyciel przedszkola
Szanowna Pani widzę że jest Pani bardzo rozgoryczona ale czy nie jest to w interesie Dyrektora przedszkola zapewnić taki stan osobowy aby łatwiej było Pani pracować? Czy to jest moja wina że jest Pani sama? Dla mnie liczy się zdrowie dziecka a Państwa działania są ku temu by były chore.Czy ja jak jestem w pracy to ktos sie mnie pyta jak mam to czy tamto zrobić nie!!! ma być zrobione i dobrze zrobione. jak mam problem to szukam rozwiązań aby sobie ułatwić. Moja propozycja dla Pani i innych Pań z przedszkoli: Jak ubieracie dzieci to jedna osoba ubiera a druga czeka już na dworze w mało wietrznym miejscu z resztą dzieci ubranych na całą grupę dzięki temu dzieci ubrane nie grzeją się. Poza tym rozmawiałem w Ministerstwie Edukacji z Panią Dyrektor Wojdyłą i powiedziała mi krótko że działania przedszkoli to nadinterpretacja Zarządzenia ministra. Nie ma tam podanych danych -10stopni chodzenie w deszcz. do tego należy podejść zdrowo-rozsądkowo i nie wolno narażać dzieci na choroby więc apel w deszcz słotę i ujemne temperatury nie wychodźcie bo to są zalecenia a nie wymogi Pani Minister MEN-u
wyślij odpowiedź

Autor: nauczyciel przedszkola 25.01.2011 21:38  
do Autor: nauczyciel przedszkola
Pana propozycje są nierealne nie na nasze realia.Łatwo powiedzieć gorzej zrobić. Dla osoby nie pracującej w przedszkolu wszystko jest takie proste, ach. Teoria teorią, praktyka praktyką. Jedna osoba ma ubierać a druga stoi na dworze, naprawdę? Tez Pan powiedział. Tylko,ze jest przeważnie jedna osoba, a więc jak tak pół na pół, trochę w korytarzu, trochę na dworze.A jeszcze kto Panu nagadał głupot,ze wychodzimy w deszcz, czy jak jest -10 stopni. Człowieku my często lepiej dbamy o dzieci jak wy rodzice, bo nie potraficie nawet odpowiednio dziecka ubrać do pogody.W przedszkolu publicznym można sobie pomarzyć o dodatkowym pracowniku powiedzmy woźna, czy pomoc, a dyrektor też nie wiele ma do powiedzenia.A może by tak lepiej nie jeden rodzic nauczył dziecko ubierać się i wszystko będzie sprawniej, ale nie wszystko ma robić pani, bo jej płacą, ma robić to z wywieszonym językiem, ale przecież i tak będzie źle, bo za wolno, tak? Robimy co możemy, na miarę możliwości, a to ,ze rodzic mówi "ja chcę" nie jest ważne. Nikt nie ma nadprzyrodzonych sił, każdy daje z siebie wszystko, a wam rodzicom to chyba nikt nie dogodzi.Nikt na siłę nikogo nie trzyma w przedszkolu, każdy ma prawo wyboru. Teraz jest mnóstwo przedszkoli więc można sobie szukać, wybierać, zmieniać, czy coś stoi na przeszkodzie? Cena - tak?No cóż jeżeli chcemy tanio, to proszę nie wymagać, aby nauczycielka 25 dzieci ubrała w 5 minut.Pan tylko wymaga, a może pomyśli trochę realnie, a może przyjdzie i pomoże.A najlepiej pewnie od października do kwietnia nie wychodzić w ogóle z dziećmi -prawdą? Zadowoliło by to pana?Tylko,ze to przestarzałe podejście do sprawy i zacofanie. Dziecko musi przebywać na powietrzu a nie dusić się w dusznej sali. Ja wychodzę, kiedy uważam to za stosowne, a nie wtedy kiedy rodzic mi pozwoli. Jestem odpowiedzialna, sama mam dzieci i nie potrzebne mi sa rady i uwagi.
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata B. 08.03.2011 21:07  
Odp:do Autor: nauczyciel przedszkola
A to dobre :)"Jak ubieracie dzieci to jedna osoba ubiera a druga czeka już na dworze w mało wietrznym miejscu z resztą dzieci ubranych na całą grupę dzięki temu dzieci ubrane nie grzeją się" Stylistyka dość zawiła, ale ja ogarniam ;) Wydaje się to Panu takie proste? Hm... pozornie tak jest, ale proszę sobie wyobrazić, że dzieciom musimy zapewnić max bezpieczeństwo i potrzeba jest w takim układzie trzecia dorosła osoba... Do doprowadzania dzieci z szatni na podwórko. Ciekawe jaką ma Pan wizję przeciętnego polskiego przedszkola? Ja też marzę, aby na każdą grupę przypadały 3 osoby dorosłe, ale to niestety nierealne. Niepokoi mnie też to " mało wietrzne miejsce" - proszę od nas za wiele nie wymagać, na pogodę i siłę wiatru to my już żadnego wpływu nie mamy ;) A tak poważnie - wychodzenie z dziećmi traktowane jest przez część n-li po macoszemu, bo nie ma co ukrywać, ubieranie grupy to kupa ciężkiej roboty. Dlatego zapis był potrzebny, za to zdrowy rozsądek potrzebny jest zawsze, jak słusznie koleżanki zauważyły. Nie wierzę, że ktoś odpowiedzialny wychodzi z dziećmi w ulewę, czy śnieżycę. Wiem natomiast, że nadopiekuńczość niektórych rodziców nie zna granic, a tu też przydały się zdrowy rozsądek... No i na koniec - nie kierujmy się przykładem Norwegii - oni wychodzą w takich warunkach, bo ... muszą - taka tam aura, a jeśli mieli by wychodzić tylko przy ładnej pogodzie, to pewnie wyszłoby tak z 20 dni w roku ;)
wyślij odpowiedź

Autor: Hanna Milc 15.04.2011 15:00  
nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
A czy to rozporządzenie dotyczy także przedszkolaków z przedszkoli specjalnych czy integracyjnych? Tam przecież uczęszczają dzieci niepełnosprawne, których stany zdrowia i odporności są więcej lub mniej zaburzone (obniżone)
wyślij odpowiedź

Autor: Basia 21.11.2011 16:36  
Głupie nauczycielki
Bo nauczycielkiw przedszkolach to głupie krowy i każdy o tym wie. Jak się praca nie podoba to dowidzenia a czy dziecko ma być wietrzone czy nie decyduje JA! RODZIC!!
wyślij odpowiedź

Autor: Halina P. 21.11.2011 18:03  
Decyzja należy do rodziców!
Basiu! gdyby nie to, ze tak "pojechałaś" to przyznałabym Ci rację. Skoro koniecznie muszą wychodzić( co nie jest prawdą) to niech się tak panie podzielą, ze w przedszkolu zostanie grupa dzieci ,która z jakichś przyczyn nie może wyjść na podwórko bo są po chorobie lub niezyt dobrze sie czują.NIE MOZE istnieć żaden przymus w tym względzie. No bo jakim prawem? Przedszkole jest dla nas i naszych dzieci a nie dla ministerstwa pani dyrektor i przedszkolanek. Dzieci oddajemy tam dobrowolnie i płacimy za to czesto zresztą bajońskie sumy.Jeśli więc rodzic sobie nie życzy to personel NIE MA PRAWA robić czegoś wbrew jego woli. To nie Dom dziecka gdzie o losie dzieci decyduje dyrektor i opiekun. To Rodzice powinni decydować o wszystkim co tam się dzieje.MAJĄ DO TEGO PRAWO! Bez nich przedszkole nie istnieje! W tej sytuacji wszelkie dyskusje o temperaturze, pogodzie, o tym czy to dobrze czy żle itd są zbędne.To nie personel o tym decyduje a ministerstwo moze z nudów wydawać czasem jakieś zalecenia czy jak tam zwał.
wyślij odpowiedź

Autor: Halina P. 21.11.2011 21:06  
Kama- dama !
No nie!:) Ta Kama to nie może być przedszkolanką. Myślę, ze co najwyżej salową w przedszkolu, która się dorwała do dyskusji. Jeśli taki poziom prezentują nauczycielki w przedszkolu to "ratuj się kto może".Przestań kobieto wykrzykiwać caps lock'iem. Nie jesteś tu dla nikogo autorytetem, nie nie jesteś też psychiatrą, zeby wysyłać ludzi na leczenie.Forum jest zresztą nie dla ciebie bo tu dyskutują rodzice ze sobą o problemach w przedszkolu. Do powiedzenia masz tyle co brudu za paznokciem więc po prostu się nie wtrącaj.Czasy komuny minęły kiedy w oświacie też była dyktatura i partyjnej pani dyrektor nikt nie podskoczył, chociaż też nie do końca.Dziś w prywatnych przedszkolach , my rodzice placimy, my żądamy i egzekwujemy. Gdybym nawet była jedyna, która sobie nie życzy zeby dziecko wychodziło na zimnisko to mam do tego prawo.I jest to poza dyskusją i wszelką krytyką ze strony innych rodziców czy nauczycieli. To przedszkole jest dla mnie i mojego dziecka.Skoro cię jeszcze nie zwolniono to myślę, ze przez niedopatrzenie ale to się pewnie zmieni i myślę, ze to ty usłyszysz raczej to "fora ze dwora". Optuję jednak za tym, ze w przedszkolu to ty najwyżej z mopem tancujesz:)
wyślij odpowiedź

Autor: KAMA 21.11.2011 21:47  
HALINA P.
HA, HA, HA OSMIESZASZ SIE KOBIETO STWIERDZENIEM "BO MY W PRZEDSZKOLU PRYWATNYM TO...."NO TAK, JAK SA PIENIĄZKI TO JUŻ LUDZI SZANOWAĆ NIE TRZEBA. SNOBIZM I BRAK KULTURY OTO PODSTAWOWE CECHY PANI HALINY P.WSZYSTKO JUŻ PANI POWIEDZIAŁA A TYM SAMYM WYSTAWIŁA SOBIE SWIADECTWO.
wyślij odpowiedź

Autor: Basia 21.11.2011 21:56  
Do KAMY
Twoje wypowiedzi tylko potwierdzają moją opinię o przedszkolankach w przedszkolach publicznych. ( Oczywiście są wyjątki (ale Ty do nich z pewnością nie należysz)
Jak dla mnie KAMA to osoba z rozbuchanym ego o zerowej inteligencji, która "porządzić" może tylko maluchami w przedszkolu bo wracając do domu musi niziutko główkę spuścić.
Takiej się później wydaje, że jest ważna :)))))))
To Ty jesteś biedna i myślę, że to Cię własnie najbardziej wkurza. Ty jesteś dla rodziców i kłaniaj się im ładnie bo w przeciwnym razie na chlebek nie będzie.
Widzisz różnica jest taka, że ja swojego dziecka do publicznego przedszkola nie posyłam aby na takie coś jak Ty nie musiały trafić i dlatego to ja sama decyduję czy dziecko będzie na dworze czy nie a jak się nie zgodzę to jedna z opiekunek zostanie w sali tylko dla niego aby z nim siedzieć i robić to na co ma ochotę :)) Fajnie prawda?
wyślij odpowiedź

Autor: Basia 21.11.2011 22:00  
DO KAMY
Jak są pieniążki to i takie KAMY jak Ty potrafią szczerzyć zęby w szerokim uśmiechu :)) Tak to juz niestety działa.
Co do uzależnienia to widać kto tutaj bywa najczęściej.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 22.11.2011 11:13  
"KAMA"
Pani KAMA? Skąd my ją znamy? Mentalność z poprzedniego ustroju. Widzi pani, co komuna narobiła pani w głowie? Właśnie m. in. dlatego ludzie, którzy panią edukowali zostali uprzywilejowani, żeby robić pani wodę z mózgu. Widać po pani wypowiedziach na tym forum, że nie radzi sobie pani w dzisiejszym świecie. Nie wróżę pani dotrwania do emerytury, choć domyślam się, że to już niedługo. Mam tylko do pani jedną prośbę, proszę tych swoich "złotych myśli" nie przekazywać młodszemu pokoleniu.
Mam dzieci w publicznej szkole i w publicznym przedszkolu i bardzo często nauczyciele na zebraniach powtarzają zdanie, że "rodzic dzisiaj dużo może". Nie sposób się z tym nie zgodzić, dzieci są przecież nasze. I wcale to przecież nie znaczy, że trzeba z wychowawcami żyć w konfliktach. Należy być ze sobą w dobrym kontakcie, rozmawiać, czego pani nie potrafi. Cierpnie mi skóra na całym ciele, na myśl, że moje dzieci mogłyby mieć taką nauczycielkę. Brrr. Bogu dzięki tak nie jest.
wyślij odpowiedź

Autor: Początkująca nauczycielka 23.11.2011 22:35  
WTF??
Przepraszam, czy to forum o przedszkolach? Bo chyba źle trafiłam...
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 25.11.2011 21:47  
Odp:KAMA
Nie tylko swój,ale mój też ? Jak można skasować swój post ?(pytam o szczegóły techniczne.)
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 25.11.2011 21:49  
Odp:Odp:KAMA
errata:!* zamiast ?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 25.11.2011 23:32  
Odp:Odp:KAMA
Z tego, co się orientuję, to posty usuwa redakcja, gdy się po prostu do tego nadają. Chyba nie myślicie panie, że ona sama by sobie usunęła swój post. Ona przecież jest z nich dumna. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 26.11.2011 12:03  
Odp:Odp:Odp:KAMA
Dziękuję za odpowiedź.Miałam taką nadzieję,że ona nie jest jeszcze tak wszechwładna. Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama 28.03.2012 10:22  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Podobny zauważyłam problem,wczoraj był okropny wiatr mało głowy nie urwało,ale 5-latki były na dworze.Dzisiaj zwróciliśmy uwagę pani przedszkolance była oburzona twierdząc że takie mają zalecenie..............
wyślij odpowiedź

Autor: Bożena 28.03.2012 11:53  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Ja też byłam wczoraj z dziećmi na powietrzu i też wiał wiatr. Nikomu głowy nie urwało i wszyscy byli zadowoleni a co najwazniejsze dotlenieni.To jest wiosna, pora właśnie na wychodzenie i spacery po zimie. To jest przedszkole w którym rządzimy sie własnymi prawami, a jak chce się kisić dziecko to prosze zabrac i trzymac w domu przy szczelnie zamkniętych oknach.
wyślij odpowiedź

Autor: wiosna 28.03.2012 16:40  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Co za bezczelnośc- zwrócili uwage "przedszkolance" bo wyszła z dziećmi na spacer.A co wy macie do powiedzenia?Przejrzyjcie nowa podstawę programową i nie piszcie bzdur.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 29.03.2012 10:35  
dygresja
Abstrahując od tematu powiem tak, że rządzić się własnymi prawami, to może pani w domu. Proszę takich głupot nie wmawiać rodzicom.
Moje dziecko w zeszłym roku pierwszy raz na dwór z grupą przedszkolną wyszło w listopadzie, po naszej interwencji z resztą. Gdzie był wtedy statut? Gdy zwróciłyśmy uwagę paniom, to powiedziały "dobra, to teraz będziemy chodziły na dwór w najgorszą pluchę", miało to ewidentnie wydźwięk złośliwy. Do czasu my rodzice udajemy, że pewnych rzeczy nie widzimy, czy nie słyszymy.
wyślij odpowiedź

Autor: Zosia 29.03.2012 14:29  
Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Żyjecie z Naszych podatków i z Naszych dzieci ! Gdyby nie my,to Szanowne przedszkolanki nie miałybyście pracy,tak więc szanujcie rodziców tak jak oni szanują was.Nie wmawiajcie nam rodzicom głupot,że nie mają nic do powiedzenia,bo nie jesteście wszechwiedzące,a przedszkole to nie jest wasz prywatny folwark.Rządzić się możecie we własnych czterech ścianach !
wyślij odpowiedź

Autor: Olga 29.03.2012 14:35  
Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Sama sobie przejrzyj tą bezsensowną podstawę programową i nie wyprowadzaj dzieci na wichury,które mogą zagrozić życiu naszych dzieci ! Jeśli faktycznie jesteś przedszkolanką,to wykaż się inteligencją i zrozumieniem potrzeb dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: Lena 29.03.2012 14:49  
ZOŚKA
Zacofana Zośko przestań klepać bo nie wiesz, ze my mamy obowiązek wychodzić z dziećmi(ale czy ty to zrozumiesz( A co do podatków to my też je placimy, więc co to za klepanie- żyjecie z naszych podatków. A tak na marginesie, gdyby nie było przedszkoli to byście nie pracowały.
wyślij odpowiedź

Autor: Zosia 29.03.2012 16:27  
Odp:ZOŚKA
1.Zacofana to jesteś Ty Lena(o ile tak się faktycznie nazywasz) !
2.Żyjecie z naszych podatków i tak,bo gdyby nie szły z nich pieniądze na szkoły i przedszkola- to ty nie miałabyś takiej ciepłej posadki w przedszkolu.Na szczęście,nie jest ona dana na zawsze.
wyślij odpowiedź

Autor: Olga 29.03.2012 16:50  
Odp:mama przedszkolaka
W przedszkolach za granicą dzieci mają stosowne ubrania,na okoliczność deszczu czy śniegu.W Polsce dzieci mają miejsce na sztormiak i kalosze ? NIE !!! W przedszkolach za granicą dzieci Myją zęby ! W Polsce,jest problem aby to wyegzekwować od placówki.Dlaczego?Bo to za długo trwa(przygotowanie do mycia i samo mycie),dzieci brudzą się pastą do zębów. Takie wyjaśnienie otrzymałam w przedszkolu od przedszkolanki.Tak więc proszę się nie zastawiać tym co jest w przedszkolach ZA GRANICĄ,tylko patrzeć na polskie realia(które są kiepskie-NIESTETY i Baaaaaaaardzo daleko nam do przedszkoli ZA GRANICĄ !
wyślij odpowiedź

Autor: wiosna 29.03.2012 16:57  
Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Oj kobiety mam wrażenie,że żyjemy nie w 2012 roku tylko w 1812 .Powietrze jest konieczne do prawidłowego rozwoju dziecka, zaostrza apetyt. dziecko duszone w pomieszczeniu jest chorowite, apatyczne i nerwowe.
wyślij odpowiedź

Autor: Olga 29.03.2012 17:35  
Odp:Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Tu nie jest problemem samo wychodzenie z dziećmi na spacery w ogóle,ale o wychodzenie na spacery w warunkach w miarę sprzyjających i adekwatnych do warunków w Polskich przedszkolach.Jednak wyjście na spacer w czasie gdy wieje silny wiatr,nie można określić jako przyjazny dla dzieci,a wręcz niebezpieczny.Zawsze trzeba zachować umiar z tymi spacerami i nie robić Jedni(nauczycielki) Drugim(rodzice)na złość w myśl zasady:"Na złość mamie odmrożę sobie uszy".
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 29.03.2012 18:41  
Odp:Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
W przedszkolu w którym pracuję nie ma w ogóle dyskusji na temat wychodzenia na spacery czy ogrodu. Rodzice nie narzucają nam swojej woli, spacery itp. to nasz wybór.Nie ma opcji,ze idę z częścią grupy na dwór a druga część zostaje w sali "sama". Tak sama, bo podrzucić koleżance nie mogę z prostych względów: po pierwsze ja odpowiadam za swoja grupę,
po drugie grupy licza po 25 osób i gdybym podrzuciła drugiej nauczycielce np. tylko 5 dzieci a nawet jedno zostaną złamane przepisy, które mówią, że w grupie nie może być więcej jak 25 dzieci.
po trzecie z woźną nie mogą zostać bo woźna nie odpowiada za dzieci, w razie wypadku to ja odpowiadam za dziecko nie ważne pod czyją było opieką
po czwarte w przedszkolu pracują wykształcone nauczycielki na poziomie, które dbają o dobro dziecko i normalną sprawą jest ,że wychodzimy kiedy aura jest sprzyjająca.A sprzyjająca aura także jest zimą. Dzieci uwielbiają wyjścia na dwór kiedy mogą lepić bałwana, czy wozić się na sankach. Przecież rozsądny rodzic nie zamknie dziecka od jesieni do zimy w pomieszczeniu. Nikt nie wychodzi z dziećmi kiedy jest ulewa, bardzo silny wiatr, mróz powyżej -10.Czy którejś z nas sprawia przyjemność wychodzenie z domu podczas silnej ulewy , czy wiatru? Ale spotyka się jeszcze czasami rodziców, którzy dziecko wypuszczali by na dwór tylko latem.Jeśli przerabiam z dziećmi tematykę pogodową i dzieci robią na zajęciu latawce, to kiedy mają je wypróbować jak nie na wiosennym wiaterku?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 29.03.2012 19:03  
"lena"
Skąd ja to znam. Jestem zwolenniczką spacerów w niemal każdą pogodę, nadal nie umiesz zrozumieć co czytasz. Pisałam, że moje dziecko nie wychodziło przez wrzesień i październik na dwór w zeszłym roku, o co miałam pretensje.Powiem ci coś, jak jesteś taka mądra, to takie pyskówki skieruj do rodziców bezpośrednio a nie przez forum, a zobaczysz jak szybko zaczną się twoje problemy. Dziwię się temu, co piszesz, na prawdę myślisz, że rodzice nie wiedzą ile mogą?
Ja miałam okazję zobaczyć jak powinno pracować przedszkole, gdy w naszym była wizytacja z kuratorium. Najpierw ze dwa tygodnie przygotowań, istny szał. Personel miał ustalone co ma mówić, czego nie, nas rodziców również proszono abyśmy "mówili to co dobre". Wręczono nam ankiety i błagalnym wzrokiem patrząc mówiono: napiszcie o nas dobrze. Później tydzień wizytacji i widok niepowtarzalny, praca na pełnych obrotach, codziennie dwór, panie biegały razem z dziećmi po podwórku, mnóstwo zabaw zorganizowanych, zawody, mecze, plac zabaw dostępny w całości (normalnie na co dzień huśtawki łańcuchowe są okręcone dookoła poprzecznej belki i jest zakaz huśtania). I niestety po tygodniu czar prysnął. Panie były wykończone. Śmieszne to wszystko wyglądało, nigdy wcześniej i nigdy później my rodzice nie widzieliśmy czegoś takiego. Dużo się wtedy dowiedzieliśmy, na przykład właśnie tego, że dzieci na dworze oprócz grupy najmłodszej powinny mieć czas zorganizowany przez nauczyciela. Myślę, że przez taki brak organizacji czasu jest więcej wypadków.
wyślij odpowiedź

Autor: młody 17.11.2012 11:40  
szok
Na pietrze mieszka dwójka dzieci od sierpnia praktycznie zamkniete w domu .Oczywiscie ciagle chore . Nawet jak jest +15 potrafia tygodniami być trzymane w domu ...
wyślij odpowiedź

Autor: mama 19.06.2013 22:37  
a co z tęparaturami + 35
Moje dziecko dzisiaj z przedszkola zostało odebrane przelewające się przez ręce, na pogotowiu stwierdzono udar słoneczny i temperaturę ciała 39,4. do godz 22 walczyliśmy z temperaturą , wymiotami i obawami o odwodnienie, o prywatnej wizycie pani dr i kosztach nie wspomnę. I co w takim wypadku?
wyślij odpowiedź

Autor: Pogodynka 20.06.2013 07:11  
a co z tęparaturami + 35
A co to takiego "tęparatura"?
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 20.06.2013 17:13  
Odp:a co z tęparaturami + 35
Pogodynka,nie czepiaj się ! Tylko w tytule był błąd,ale ty chyba słaby wzrok masz ?! :P
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 20.06.2013 17:15  
Odp:a co z tęparaturami + 35
A jak dziecko się dziś czuje ? Już dobrze,mam nadzieję że nie ma żadnych komplikacji ?
wyślij odpowiedź

Autor: R 22.06.2013 21:57  
Odp:a co z tęparaturami + 35
Nakrycie głowy, cien i woda do picia i można przebywac na dworze nawet podczas upałów
wyślij odpowiedź

Autor: Iza 23.06.2013 10:42  
Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
To nie jest prawda. Nie na każdym placu zabaw i o każdej porze dnia jest cień. Jeśli poczytasz, to dzieci w letnie bardzo upalne dni nie powinny przebywać na dworze pomiędzy godziną 11-12 a 15-16. Zapytaj każdego pediatry, potwierdzą. U dzieci z wadami serca ale też z innymi chorobami w ogóle powinny być pod baczną obserwacją. Przy temperaturze +35 stopniu i w cieniu jest nadal bardzo gorąco. Jeżeli w budynku jest chłodniej wybrałabym zdecydowanie budynek. Należy pamiętać, że to wychowawca odpowiada za bezpieczeństwo dzieci i zachować zdrowy rozsądek.
wyślij odpowiedź

Autor: Iza 23.06.2013 10:45  
Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
Przepraszam miało być A dzieci a nie U dzieci.
Dodam, że parasol w tym wypadku również się nie sprawdzi.
wyślij odpowiedź

Autor: R 23.06.2013 10:54  
Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
Kiedy w sali jest tak goraco aż spływa po wszystkich pot, sala jest sloneczna a gmina nie chce dac na rolety, to godzina na dworze w cieniu drzew i pod parasolami jest o wiele przyjemniejsza niz siedzenie w sali niczym na patelni czy parniku. Wiem co mówie, bo mam to na porzadku dziennym.Dzieci błagaja mnie, aby wyjśc na dwór i poleżeć w cieniu na kocyku.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 23.06.2013 21:33  
Odp:Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
W upały zawsze jest chłodniej w murowanym budynku niż na dworze w cieniu. A co do nasłonecznionej sali, to przecież nie każda sala w przedszkolu ma okna wychodzące na zachód czy południe. Przy tak ekstremalnej pogodzie można przecież łączyć grupy w salach, które mają okna na północ lub wschód. A jeżeli już na dworze w cieniu, to wskazane by były dmuchane baseny z wodą.
wyślij odpowiedź

Autor: Olga 24.06.2013 15:51  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
1.A jeżeli wszystkie okna w przedszkolu,wychodzą na stronę południową,to gdzie mają przebywać dzieci ?
2. W czym dzieci mają się kąpać w tych basenach i kto ma pilnować dzieci,skoro wiadomo że dzieci jest dużo w grupie,a personelu na styk. Ile by musiało być tych basenów-to tylko łatwo mówić,ale realizacja jest już znacznie trudniejsza.
wyślij odpowiedź

Autor: R 24.06.2013 17:01  
Odp:Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
Łaczenie grup nie wchodzi w rachube, bo wówczas na sali byłoby 75 dzieci z dzieci a jest to niezgodne z przepisami. Na sali może być tylko 25 dzieci w godzinach zajeć.Sale nie sa na tyle duże, aby mogło na nich przebywać az taka ilosc dzieci, byłaby to ogromna mordęga dla dzieciaczków. Nie ma takiej opcji.Olga ma racje planowac jest łatwo ale gorzej z praktyką. Ja na dwór wychiodze sama z całaa grupa nikt mi nie pomaga wiec jak upilnowac tyle dzieci w basenach? A tak w ogóle skad wziąć te baseny?Gmina nie daje na zabawki a tym bardziej na baseny. A znajac rodziców zaczęły by sie skargi, ze poprzeziebialismy dzieci itp.Dzisiaj kazdy kto wchodził do mojej sali pytał sie jak my to wytrzymujemy, a dzieci od rana dopytywały sie kiedy wyjdziemy na dwór.
wyślij odpowiedź

Autor: oliwka 24.06.2013 20:44  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:a co z tęparaturami + 35
nie wyobrażam sob ie pilnować ok 25 dzieci w basenach, nawet tych płytkich! boże co pomysł, dzieci robia sobie krzywdę w zwyklej piaskownicy nie mając nawet w reku zadnej zabawki a co dopiero w wodzie! Zreszta woda przyciąga slonce wiec pomysl absurdalny.
Wszystko zalezy od tego w jakim miejscu jest budynek przedszkola, u mnie nie ma zadnego drzewka, przedszkole nowe i sa tylko male krzaczki, i kilka malych drzewek i na obrzezach placu zabaw wiec cienia nie ma zadnego. My wychodzimy w upaly na dwor ale od razu po sniadaniu kiedy jeszcze nie jest tak gorąco i ziemia nie zdąrzyła się nagrzac.
wyślij odpowiedź

Autor: "Mamcia" 03.10.2013 21:57  
Odp:Odp:rozporządzenie
niektóre "mamcie" juz dwukrotnie leżały z dziećmi na zapalenie płuc w przedszkolu i może nie porównujmy sie do Norwegii gdzie klimat chyba nieco sie różni, droga Pani.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 05.10.2013 14:04  
Ręce opadają...
Czytam ten wątek i ręce mi opadają. Mieszkam w UK, tu dzieci codziennie bez względu na pogodę przebywają na powietrzu. Gdyby było inaczej nauczyciele mieliby duże nieprzyjemności. Dzieci po chorobie, a i te zakatarzone i kaszlące (tak tak, drogie mamy, tutaj przyprowadzanie do przedszkola dzieci kaszlących i zakatarzonych i ogólnie dobrze się czujących jest normą) także wychodzą. Żyją i mają się dobrze. Frekwencja w przedszkolach nigdy nie spada poniżej 90%.
wyślij odpowiedź

Autor: MAma 05.10.2013 22:28  
Odp:Ręce opadają...
W UK klimat jest znacznie cieplejszy niż w Polsce i nie ma co do tego wątpliwości.A to,że tubylcy sieją panikę przy mrozie sięgającym -5 st.C i minimalnej ilości śniegu,bo dla nich to "zima stulecia"
wyślij odpowiedź

Autor: Emilia 23.10.2013 12:05  
Powietrze pomaga - nie szkodzi!
Dzieci chorują bo własnie NIE WYCHODZĄ. Jako pracownik słuzby zdrowia mam tego przykład notorycznie. Rodzice nie rozumieję, że jak dziecko nie ma gorączki a jest przeziębione może wyjść na spacer, spacer pomaga wręcz w leczeniu kataru, usprawnia pracę układu odpornościowego i wplywa bardzo korzystnie. nadmieniam - chodzi mi w przypadku dziecka przeziębionego, bez gorączki os spacer - nie dzikie szaleństwa na placu zabaw.

Natomiast dziecko zdrowe powinno wychodzić codziennie bez względu na warunki pogodowe. temp -10 nie jest żadną magiczna granicą, moje dziecko wychodziło przy -20 mając zaledwie 2 miesiące. Nigdy nie miało antybiotyku, nigdy poza narodzinami nie było w szpitalu, chodzi bez czapki, nad polskim morzem biega boso w lodowatej wodzie, zdrowo się odżywia, ma ograniczone słodycze i wszystkie napoje typu jupiki - srupiki, pija wodę. Powietrze pomaga a nie szkodzi. Sama walczę, aby grupa przedszkolna mojego dziecka wychodziła codziennie przynajmniej na godzinę, a najlepiej na dwie. po przedszkolu rzucamy w domu plecak i idziemy na spacer, na przynajmniej 2 godziny - bez względu na warunki pogodowe. Rodzice w przedszkolu patrzą na to coraz przychylniej i sami proszą o wyjścia, dzieci mają zostawione zawsze kalosze i ubrania na wypadek róznych warunków, panie ubieraja rozsądnie, tzn teraz jak jest 18 stopni dzieci sa tylko w cienkich bluzach, mimo, ze rano miały dodatkowo cienkie czapki, bezrękawniki czy kurtki. Jak dzieci wychodzą panie wietrza przedszkole, to tez jest ważne! Nie wiem co w tej naszej mentalności jest, ze tak chcemy te dzieci ukisić w pomieszczeniach - to jest przyczyna wielu chorób. Rozumiem, że problem może byc w zimie, ale dla Pań - z ubraniem w te wszystkie czapki i kombinezony całej grupy, ale nie powinno byc to przeszkodą do wychodzenia na zewnątrz i osobiście mam zamiar tego w naszym przedszkolu pilnować.
wyślij odpowiedź

Autor: kruszyna 23.01.2014 19:06  
subiektywnie
A ja jestem zarówno mamą przedszkolaka jak i pracuję w przedszkolu. Ręce mi opadają jak czytam wypowiedzi. Zarówno mam jak i nauczycielek.Można rozmawiać kulturalnie, nie ma jednej racji i uszanujcie się ludzie. Ja jako mama nie chcę aby moje dziecko mroziło tyłek przy temperaturze mocno minusowej. Wszystkich rodziców tak debatujących proszę o zastanowienie się, czy wychodzą w weekendy z dzieckiem na spacery zimą. Przedszkola nie są do załatwienia za nas spraw wychowawczych czy prozdrowotnych. ja nie wychodzę jak nie muszę i moje dziecko nie choruje jak się tu sugeruje, z braku hartowania.
Jako przedszkolanka twierdzę, że ubranie się dzieci w jednym tempie, nawet w grupach najstarszych jest nierealne. Skutek- dziecko ubrane czeka i się poci. Ani odkrywcze, ani nowatorskie. Jedna z mam bardzo dobrze to ujęła. Przedszkole to nie dom, nie ma wora ubrań na przebranie gdy dziecko się zamoczy.Nie to żeby nie wychodzić na dwór, ale racjonalnie. Jako matka i jako przedszkolanka twierdzę- bez przesady. Chcesz aby twoje dziecko się hartowało? rusz tyłek i wychodź z nim a nie zwalaj na placówkę. Ja nie wychodzę i nie mam o to pretensji w przedszkolu mojego dziecka. Przypominam tylko że odpowiadam jako matka za jedno dziecko, jako przedszkolanka za grupę.
wyślij odpowiedź

Autor: ania 30.01.2014 21:56  
Odp:o spacerach
Grupa dzieci w Norwegii liczy 4 do 6 osob, a w Polsce 25-30.
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 07.03.2015 17:33  
Mama
Wychodzić czy nie wychodzić aż mi sie krew w żyłach gotuje.Czy mamy sa tak bezmyślne żeby krzywdzić własne dzieci!!Dziecko nie zdobędzie odporności przez te wasze głupie spacery przy złej pogodzie wręcz przeciwnie będzie chorowało.Moje dziecko od września chodzi do zerówki przeszła juz anginę zap.oskrzeli,krtani,ucha,miała jakiegoś wirusa z którym sie męczyła ponad miesiąc,jak gorączkuje to 39st,wieć proszę nie pisać ze spacery w wichurę są zdrowe,bo to póżniej dzieci się męczą nie wy.A spacer z katarem?Raczej proszę sie samej udać na dwór z chorobą i wtedy porównać jak sie dzieci czują kiedy mamusie wyganiaja na dwór a dodam że nawet psa z domu sie nie wygania w deszcz!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Beti 07.03.2015 17:45  
Mama
Jednichca aby wychodzić, drudzy nie , ludzie jak wam dogodzić. Ja wychodze kiedy uważam ,ze jest sprzyjająca pogoda i nie zwrtacam uwagi na to czy rodzic chce czy nie.
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 07.03.2015 21:04  
Mama
I tak powinno być te dzieci ktore chcą wychodzić niech idą,a reszta niech zostaje na świetlicy i problem z głowy
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 07.03.2015 21:22  
Do Beti
Mozna wyjść z dziećmi w sprzyjającą pogodę,a nie w wichurę i deszcz tak jak to nasza zerówka ostatnio wyszła,to już była przesada.A tak na marginesie nie rozumiem jak można nie zwracać uwagi na to czy rodzic chce czy nie?Jest to oburzające bo jak sie mowi jak do człowieka...To my rodzice jestemy odpowiedzialni za nasze dzieci nikt OBCY to my póżniej siedzimy po nocach i zbijamy gorączke!
wyślij odpowiedź

Autor: Sandra 07.03.2015 21:40  
Mama
Gdybyśmy zwracali uwage na to co uważają rodzice to przez cały rok siedielibyśmy i kisili w przedszkolu. Beti ma racje to my decydujemy kiedy wyjdziemy nie rodzic. Nauczyciele to madrzy wykształceni ludzie i nie potrzebuja przewodników w postaci rodziców.
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 07.03.2015 23:17  
Mądra Sandra
Akurat mam w nosie Twoja opinie,masz ochote to wychodz sobie sama,jakaś niepoważna ta opinia,Jakbyście byli tacy mądrzy to byscie nie wyprowadzali i nie przęziebiali dzieci!!DZieci to nie zwięrzeta-bata i na dwór
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 07.03.2015 23:20  
Kaśka
CZy do Was to dociera że dzieci z oniżoną odpornoscia bedą słabsze i bedą chorowały?
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 08.03.2015 07:58  
Kaśka
Najpierw trzeba przeczytać dobrze a póżniej się wypowiadać.Pisałam żeby nie wychodzić w deszcz w wichurę w snieżycę,tylko w sprzyjającą pogodę.Nikt nie chce żebyście się kisili w salach,same dzieci ciągną na dwór.A druga kwestia skoro wy decydujecie o 'losie naszych dzieci'(hahaha) to może czas zwracać rodzicom koszty leczenia?????
wyślij odpowiedź

Autor: Sandra 08.03.2015 13:41  
Zacofana Kaśka
H, ha a kto nam zwróci za koszty leczenia. Ciagle łapiemy infekcje od dzieci, bo przyprowadzacie je nagminnie chore.Zrozum kobieto,ze wychodzimy na dwór kiedy jest odpowiednia pogoda i mamy zalecenia od dyrektora z których musimy sie wywiazać. Gdybysmy brały pod uwagę to co mówia rodzice to niestety cały rok bysmy nie wyszli na dwór bo: ktos jest po chorobie, ktos jest przeziebiony, bo za zimno, bo za goraco. Uwazam ,ze nie ma sensu dalej dyskutować i zakończyć pyskówkęe pani Katarzyny. Pani Katarzyno nie podoba sie przedszkole? No to sa niańki, które nawet okna nie uchyla w domu jesli bedzie taka wola rodzica. Mozna jeszcze kamery zainstalować.Żegnam nie mam ochoty dyskutować z baba której głównym celem jest pyskówka i kłótnie.
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 08.03.2015 16:01  
Mama
A kłócę sie z kimś?To jest forum i wyrażam swoją opinię,a dziecka chorego do szkoły nie prowadzam.Jak sama Pani mówi ze wy wychodzicie na dwór w odpowiednią pogodę,nie tak jak nasza szkoła.Juz pisałam trzeba przeczytać dobrze a pózniej sie wypowiadać.Dziecka chorego do szkoły nie prowadzam,
wyślij odpowiedź

Autor: Kaśka 08.03.2015 16:20  
Mama
W naszej szkole doszłyśmy do porozumienia,myślę poprostu że to jest kwestia dogadania się.Jak Pani wspomniała wcześniej że to tylko zalecenia od dyrektora a nie nakaz jakiś pod rygorem.Czasem lepiej jest uszanować czyjaś wolę,Panie mają swoje zdanie druga połowa swoje a niestety żyjemy w wolnym kraju i można dyskutować i dyskutować,tego nikt nie zabroni.Również żegnam Panią
wyślij odpowiedź

Autor: mamuśka 16.03.2015 23:30  
Hartowanie
Dzieci nie chorują od wietrzenia sal, ale dlatego, że Rodzice nagminnie przyprowadzają je chore, o czym same informują " bo ja rano wymiotowałem i bolał mnie brzuch, ale MAMA POWIEDZIAŁA, ŻE MUSI IŚĆ DO PRACY ". Naprawdę maluchy najczęściej zarażają się drogą kropelkową wirusami i bakteriami od siebie , ale tez gdziekolwiek - w sklepie , na ulicy,w domu. Wyjścia na podwórko hartują pod warunkiem odpowiedniego ubioru, przede wszystkim nie przegrzewania ! Każdy mądry pediatra zaleca, żeby dzieci ubierać na cebulkę i nie przegrzewać. Także choroba przebiegająca bez gorączki nie jest przeciwwskazaniem do spacerów Przy temperaturze dodatniej kiedy dzieci biegają, grają w piłkę. czapki, szaliki,kurtki są niepotrzebne. Czy wyobrażacie sobie drogie Mamy , piłkarzy grających w piłkę w kurtkach, czapach, zawiniętych szalikami? Wasze maluchy są w ciągłym ruchu i grubo ubrane dodatkowo się pocą. A kiedy zapowiadane są opady należy dzieci ubierać w kalosze i nieprzemakalne kurtki, idealne byłyby nieprzemakalne spodnie. Opady, zwłaszcza wiosenny deszcz i zimowy śnieg oczyszczają powietrze i są jak najbardziej zdrowe, a spacer nie musi trwać 2 godziny . W naszej zerówce wychodzi się wtedy np. na 30 min. Aha, ponieważ to oddział przedszkolny w szkole, nasze 5 i 6 latki ubierają się same - w szkołach panie wychowawczynie nie mają nikogo do pomocy.
wyślij odpowiedź

Autor: mamuśka 16.03.2015 23:31  
Hartowanie
Dzieci nie chorują od wietrzenia sal, ale dlatego, że Rodzice nagminnie przyprowadzają je chore, o czym same informują " bo ja rano wymiotowałem i bolał mnie brzuch, ale MAMA POWIEDZIAŁA, ŻE MUSI IŚĆ DO PRACY ". Naprawdę maluchy najczęściej zarażają się drogą kropelkową wirusami i bakteriami od siebie , ale tez gdziekolwiek - w sklepie , na ulicy,w domu. Wyjścia na podwórko hartują pod warunkiem odpowiedniego ubioru, przede wszystkim nie przegrzewania ! Każdy mądry pediatra zaleca, żeby dzieci ubierać na cebulkę i nie przegrzewać. Także choroba przebiegająca bez gorączki nie jest przeciwwskazaniem do spacerów Przy temperaturze dodatniej kiedy dzieci biegają, grają w piłkę. czapki, szaliki,kurtki są niepotrzebne. Czy wyobrażacie sobie drogie Mamy , piłkarzy grających w piłkę w kurtkach, czapach, zawiniętych szalikami? Wasze maluchy są w ciągłym ruchu i grubo ubrane dodatkowo się pocą. A kiedy zapowiadane są opady należy dzieci ubierać w kalosze i nieprzemakalne kurtki, idealne byłyby nieprzemakalne spodnie. Opady, zwłaszcza wiosenny deszcz i zimowy śnieg oczyszczają powietrze i są jak najbardziej zdrowe, a spacer nie musi trwać 2 godziny . W naszej zerówce wychodzi się wtedy np. na 30 min. Aha, ponieważ to oddział przedszkolny w szkole, nasze 5 i 6 latki ubierają się same - w szkołach panie wychowawczynie nie mają nikogo do pomocy.
wyślij odpowiedź

Autor: Magdalena Gie 29.11.2017 09:28  
Odp:rozporządzenie
Wobec tego, jeśli nie spacery powinno się wietrzyc same, czego również nikt nie przestrzega. Ja rozumiem, że nastolatki się poca i śmierdzi ale żeby u maluchów?
wyślij odpowiedź

Autor: Mala 08.12.2017 23:44  
Spacery
Witam. Co można zrobić z czym takim. Mam dziecko w przedszkolu od września. Od połowy tego miesiąca zaczął mi chorować na potęgę (ok rozumiem okres przedszkolny, musimy przez to przejść) miesięcznie tracimy mnostwo kasy na leki ale nie o to chodzi organizm naszego dziecka już chyba tego nie ogarnia. Bierzemy leki na uodpornienie. Od jakiegoś czasu troszeczkę lepiej. Wczoraj jak poszłam po dziecko do przedszkola i opowiedziało mi mi że byli na spacerze że było mu zimno i płakał bo chciał rękawiczki ( miał w kieszeni w kurtce) a pani mu nie zalozyla. Mało tego poszedł w lekkich dresikach które zakładamy tylko do pomieszczenia przedszkolnego ( strasznie gorąco jest w pomieszczeniu). Dziś już oskrzela. Czy mogę zrobić coś w tej sprawie? Chodzi mi o to czy mogę " prosic" panie żeby go nie zabierały na spacer skoro nie chce im się go odpowiednio ubrać? zaznaczam że dziecko jest odpowiednio uszykowane przez ze mnie na chłodne dni.
wyślij odpowiedź

Autor: Lew Borys 16.12.2017 10:34  
Odp:Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
Nie choruje się od zimna. Choruje się od stałego przebywania w jednym pomieszczeniu z osobami zarażonymi. Przebywanie na dworze, nawet gdy jest zimno, nie powoduje obniżenia odporności. Obniżenie odporności powoduje niewłaściwe odżywianie, brak snu, stres, brak ruchu. Wychłodzenie organizmu również, ale zanim to nastąpi dziecko zdąży to zauważyć i odczuje poważny dyskomfort.
wyślij odpowiedź

Autor: Karola K 30.01.2018 12:34  
Wyobraźnia
To wszystko kwestia zdrowego rozsądku opiekunów i dyrekcji. Przecież jak dziecko wykazuje jakieś objawy osłabienia, zalążków choroby albo zwyczajnie nie chce wychodzić na dwór w deszcz, czemu się nie dziwię bo ja też nie lubię, to po co na siłę fundować takie atrakcje. Rozporządzenie swoją drogą ale przede wszystkim zdrowa ocena sytuacji. Na szczęście w dolinie elfów gdzie prowadzam dziecko można liczyć na wyobraźnię opiekunów :) Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: magda 30.01.2018 22:20  
wychodzenie przedszkolaków na dwór
Jestem mama 4,5 letniego chłopca i mam ten sam problem .Pani dyrektor przedszkola również się stosuje do zasad pana ministra i nasza dzieci codzienie wychodzą na spacery na 1 godzinkę .Nie jestem przeciwna wychodzenia naszych dzieci na spacery ale pada deszcz ,wiatr wieje ,mróz na dworze straszny a nasze dzieci muszą wychodzić na dwór Syn mój już 3 razy przechodzł zapalenie krtani i zapalenie oskrzeli te choroby zaczynały się gdy dzieci wychodziły na wiatr i podczas mrozu .Pani doktor oznajmniła ze jesli jeszcze raz bedzie mniał zapalenie krtani skieruje nas do szpitala i bedziemy musieli zrezygnowac z przedszkola .Uwazam ze to rozpozadzenie pana ministra jest dobre ale troche rozumu panie dyrektorki nie wszystkie dzieci sa ze stali i się szybko przeziebiają A Pani dyrektor siedzi sobie w ciepelku w przedszkolu a dzieciaczyny musza się dotleniac w deszcz i mróz .
wyślij odpowiedź

Autor: Ewelina 20.02.2018 22:04  
gdzie to jest ;/
Czy ktoś może konkretnie podać jakie to rozporządzenie mówi o tych spacerach . Czytam i czytam i nie mogę tego odnaleźć.
wyślij odpowiedź

Autor: Ola Łubisz 21.03.2018 10:37  
Odp:nowe rozporządzenie minista dotyczące wychodzenia przedszkolakow na powietrze
A u mnie odwrotnie, to ja walczę o wyjścia na dwór. Dzieci mniej chorują, są odporniejsze, niestety jakioś bezskutecznie.
wyślij odpowiedź

Autor: Lucy 23.03.2018 08:35  
Odp:Mama
Bo rodzice to głupki bo po liceum dwuletniej szkoły nie skończyli a np 5-7lat poświęcili na wykształcenie i dziś są lekarzami, inżynierami, prawnikami itd itp. No ale skoro nie są przedszkolankami to i nie są tacy mądrzy... Żal to czytać. Jak się cieszę, że moje dzieci już nie trafią na takie opiekunki. Jak moje córki chodziły do przedszkola to pracowały panie po liceum, ale z sercem i madrością życiową a nie proste kobiety co skończyły pedagogikę i za grosz empatii do rodzica i dziecka. Przedszkola są dla dzieci i rodziców, przedszkolanki są naszymi(rodziców, dzieci) pracownikami a rodzic pracodawcą i pojąc to warto. Nie chciałam ostro ale i tak aż do wypowiedzi opiekunki Sandry się powstrzymałam. Nie chodzi tu o wyjście na dwór, mądrzejsza przedszkolanka zostanie gdy ulewa a ta co lubi postawić na swoim wyjdzie pod parasolem i wyprowadzi dzieci. Odnośnie jeszcze zarozumiałości opiekunki sandry, która matce kazałaby zabrać dziecko z przedszkola i zatrudnić opiekunkę powiem tylko, że ty sandro jesteś w tym przedszkolu aby słuchać czego rodzic od ciebie wymaga. Możesz jak wrócisz do domu sobie rządzić. Mam nadzieję, że jużcięrodzice zwolnili. Na twoje miejsce czekają mądre przedszkolanki a ty możesz zmienić pracę.
wyślij odpowiedź

Autor: anielaz1989@onet.pl 12.04.2018 13:36  
Zdrowy rozsądek
Myślę, że żadna ustawa nie zastąpi tutaj zdrowego rozsądku opiekunek i dyrektora placówki. Moje dziecko prowadzam do doliny elfów na ursynowie i tam personel kieruje się przede wszystkim zdrową oceną sytuacji i stanu dziecka na obecny dzień. Wiadomo jak dzieciaki w przedszkolu szybko potrafią łapać infekcje itd. Opiekunki są tam na tyle doświadczone, że można im stuprocentowo zaufać w tej kwestii.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###    #######  #######   #####  
  #   #   #        #    #   #     # 
 #     #  #            #    #     # 
 #     #  ######      #      ###### 
 #     #        #    #            # 
  #   #   #     #    #      #     # 
   ###     #####     #       #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp