MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > Opieka nad przedszkolakiem w przedszkolu
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Honisch Małgorzata 30.05.2009 12:19  
Opieka nad przedszkolakiem w przedszkolu
Dziecko pojechało na wycieczkę do smoczej jamy gdzie się uderzyło p.kierownik nie zwróciła uwagi że dziecko płacze (nawet nie wiedziała że coś się działo i coś takiego miało miejsce)po powrocie do przedszkola nie zawiadomiła że dziecko się uderzyło.Poszłam po dziecko do przedszkola ok godz 15,30 (czynne przedszole do godz 16,00).Dziecko zostało pod opieką p.sprzataczki na pytanie gdzie jest pani nie udzielono mi odpowiedzi pytając dziecko dowiedziałam się że pani sobie pojechała do domu.(skróciła sobie godz pracy).Niestety u nas w przedszkolu to juz obserwuje od jakiegoś czasu ze p.kierownik sobie zrobiła prywatne przedszkole gdzie zabiera na każdą wycieczkę wnuczkę nie ponoszac opłat i nie zwracając uwagi na przedszkolaków.Chciałam zaznaczyć ze wnuczka p. kierownik nie jest przedszkolakiem z naszego przedszkola.Mam pytanie na forum?1)czy p.kierownik może tak postąpić z dzieckiem? 2)czy można sprzątać w obecności dzieci(zamiatanie podłogi,ścieranie kurzu).Bardzo prosze o komentarze.
wyślij odpowiedź


Autor: gosc 30.05.2009 17:59  
Powinni ja zwolnic dyscyplinarnie
Powinni ja zwolnic dyscyplinarnie!P.Kierownik zeruje na innych!Od kiedy dziecko zostawia sie sprzataczce?!
Pani Malgorzato czy moze Pani podac adres tego nieodpowiedzialnego przedszkola?
Ja bym zglosila to do gazety oraz do odpowiedniego organu.
wyślij odpowiedź

Autor: Gość 30.05.2009 18:58  
kpina
Pewnie chodzi o nieodpowiedzialne przedszkole w Dębiu! Tam zamiast pilnowac dzieci bawiace sie na podworku to przedszkolanki siedza na laweczkach jak te swietojanskie... i kawke popijaja,ciacha zajadaja i pirdolkami sie zjmuja,np.a ta ma dziecko z innym facetem,a ta na boki chodzi itp.W lecie bryle sloneczne zaloza i sie opalaja a dzieci za furtke przedszkolna wychodza a przedszkolanki nic-bo nie widza.Ale jak pieniaszki trzeba to wszystko widza i slysza.Powinni polowe zalogi zwolnic.
wyślij odpowiedź

Autor: Gość nr 2 30.05.2009 19:36  
Faktycznie kpina jak sie czyta takie wypowiedzi
Ależ z Pani prymitywna osoba a to słownictwo:pirdolki, bryle, pieniąszki- okropny błąd ortograficzny.Takie osoby nie powinny udzielać się na forum bo budzą niesmak i bardzo mieszane uczucia.A tak na marginesie czy Pani zainsatalowała posłuch i kamerę koło tej ławeczki, czy też czai się Pani za krzakami, to po co wtedy przedszkole jak ma się tyle czasu na podglądactwo?.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 30.05.2009 19:49  
Znalazla się
Znalazla się wielka poloniska!A może to słownictwo śląskie a nie polskie?
I nie na podglądarstwo a na podsłuch
wyślij odpowiedź

Autor: gość 30.05.2009 20:49  
Prośba
Bardzo proszę o komentarze kulturalne a nie o opinie autorów jak kto pisze.
Dziękuje
wyślij odpowiedź

Autor: Agata 30.05.2009 21:51  
Odp:Opieka nad przedszkolakiem w przedszkolu
1. Powinni Panią poinformowac, że dziecko się uderzyło. To "normalne", że dzieciom przytrafiaja sie różne "wypadki" i po prostu dorosły (tak pani w przedszkolu, jak i rodzic) nie jest w stanie zawsze dziecka upilnowac, ale , według mnie, należy o każdym takim zdarzeniu poinformowac rodzica. Mnie panie w przedszkolu informują, że syn np. się przewrócił, potknął, zderzył z kimś, nawet, gdy mały już o tym nie pamięta.
Ale też spokojnie, nauczyciel nie może każdego dziecka trzymac za rękę, a "wypatki" zdarzają się nawet w domu.
2. Dziecko nie powinno pozostawac pod opieką pani sprzątaczki. Tym bardziej, że było w przedszkolu w godzinach otwarcia, nie spóźniła się Pani, a nawet gdyby to p. sprzątaczka nie ponosiodpowiedzialności za Pani dziecko, tylko nauczyciel.
3. To, że pani dyrektor zabiera swoją wnuczkę na wyciczki (za Wasze pieniądze :-( ) to chyba po prostu się zdarza. Przepisy podają ilośc dzieci jaka może przypadac na jednego opiekuna podczas wycieczek, można to sprawdzic, jeśli się Pani chce, ale ta wnuczka to chyba nie jest aż taki problem.
4. Nie rozumię, to pani dyrektor wszystko robi w tym przedszkolu? Zajmuje się dziecmi, "dyrektoruje", sprzata... Czy robi to pani sprzątaczka? Bo jeśli sprzątaczka to czasem można a nawet trzeba sprzątnąc w obecności dzieci. I tak jakieś generalne porządki przy grupie wszędobylskich dzieciaczków nie są możliwe :-)

wyślij odpowiedź

Autor: gosc 30.05.2009 22:18  
pomyłka
Chyba chodzi o p. kierownik,ktos nie przeczytał artykułu dokładnie,warto przeczytac a pózniej się wypowiadać.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 31.05.2009 09:09  
Opieka nad przedszkolakiem w przedszkolu
Proszę Panią sprawa pierwsza- czy dyrektorka przedszkola może zabrać na wycieczkę swoją wnuczkę, ależ oczywiście nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań jeżeli są wolne miejsca w autokarze to jak najbardziej. U mnie w przedszkolu jeżdżą z nami na wycieczki rodzice i zabierają ze sobą dzieci, które nie chodzą już do przedszkola.Druga sprawa nie sądzę żeby dyrektorka nie płaciła za wycieczkę wnuczki,przecież trzeba opłacić koszty autokaru, opłacić bilety wstępu, jakiś posiłek itp.Kiedy się to wszystko zsumuje to będzie koszt wycieczki, a przecież za wycieczki rodzice płacą dodatkowo a po wycieczce trzeba dokonać jakiegoś rozliczenia- czasami zostają jakieś pieniążki to wtedy tak np. jest w moim przedszkolu- zwracamy je rodzicom.Następna sprawa to uderzenie się dziecka, proszę posłuchać dzieci wiele razy kiedy się uderzą nie zgłaszają nauczycielce a z drugiej strony nie wierzę w to,ze Pani nie zareagowała na płacz dziecka może po prostu było tak duże zamieszanie,ze nie zauważyła.Następna sprawa to że dziecko było pod opieką woźnej z jednej strony to nie powinno być tego faktu, bo to nauczyciel odpowiada za dziecko.No , ale jest także druga strona a może nauczycielka gdzieś się bardzo spieszyła, może wypadło jej coś bardzo pilnego trzeba być człowiekiem zrozumieć.Przecież nie zostawiła dziecka z nikim obcym tylko z pracownikiem przedszkola. U nas w przedszkolu niektórzy rodzice nagminnie się spóźniają i nie liczą się z tym,ze przedszkole czynne jest do określonej godziny.Dla mnie np. takie spóźnienia oznaczają,ze następny autobus będę miała za ponad godzinę a także mam dzieci i spieszę się do domu. Dyrektorka pozwala nam w takiej sytuacji zostawić dziecko pod opieka woźnej.Sprzątanie przy dziecku- następna sprawa też z jednej strony nie powinno tego być, ale trzeba się zastanowić, czy to czasami pani woźna nie przystąpiła za wcześnie do porządków. U mnie w przedszkolu dzieci są do 15.30 a porządki są robione od 15.30 do 16.30.Teraz proszę odpowiedzieć czy stało się coś Pani dziecku,ze widziało tą panią woźną w czasie porządkowania sali, przecież to chyba normalny widok dla dziecka.Bądźmy ludźmi i wykazujmy trochę więcej zrozumienia dla drugiego człowieka a może się mylę i w tym przedszkolu naprawdę bardzo źle się dzieje.
wyślij odpowiedź

Autor: HM 31.05.2009 13:18  
odp
Prosze panią to w pani przedszkolu się nagina godz pracy.Co by było jeżeli każdy pracownik by sobie zrobił samowolke zostawiając dziecko.tych pilnych spraw jest dużo,ale dla mnie to nie wytłumaczenie,i tu nie chodzi o p,dyr.. ale o p. kierownik.A oddając dziecko do przedszkola to przekazałam inforacje o dziecku (dziecko jest po operacji lędzwiowo- krzyżowej)i prosiłam żeby mnie inforowano nie chodzi tutaj o stłuczenie kolana czy pobicie się z drugim dzieckiem.Ja oddaje dziecko pod opiekę osoby która jest odpowiednio przeszkolona a nie pod opiekę sprzątaczki.A chciałam zaznaczyć ze mieszkam zaledwie ok 250-300 m od przedszkola,można było mnie zawiadomić, też są telefony?jak już była ta pilna sprawa,tak samo rozumie ze podczas pobytu dzieci w przedszkolu trzeba sprzątnąć czy zetrzeć ze stołu czy z podłogi ale nie rozumiem że się sprząta?.Jeżeli chodzi o to zdarzenie to przedszkolaków jest ok 15,to jest mała grupa.Też pani nie czeka na żaden autobus!a idąc po dziecko to się dowiaduje od dziecka że boli a mogło nie cierpieć tak dlugo.Proszę panią mnie nie zadawala że pilna sprawa to zawiezienie wnuczki do domu czy mam wyjazd cos załatwić w urzędzie są inne matody żeby z tego wybrnąć.Tylko chcieć!!!.A na marginesie to bym do pani przedszkola nie posłałam dziecka a już mam z przedszkolem do czynienia od 25 lat,i nie było nigdy takich sytuacji jak teraz mam.Jeżeli dzieci jadą na wycieczkę z pieniędzy Uni to dlaczego nie zebiera się tych dzieciaczków,nawet się nie informuje rodziców że coś takiego jest.Niestety godzin pracy trzeba pilnować,tak samo się wywiązać z obowiązku którego się podjeło,w innym wypadku to dziecko w przedszkolu będzie pilnował palacz to też pracownik w pani opini!
Mam dużo zrozumienia do przedszkolanek ale wyjść z sytuacji jeszcze więcej jak mówie tylko chcieć.
wyślij odpowiedź

Autor: artur Gałecki 31.05.2009 14:33  
przedszole w D
widzę ze brak sympatii do p.kierownik.Moje dziecko też chodzi do Dębia do przedszkola i powiem jedno moje dziecko chwali Panie w przedszkolu a co naj wazniejsze to czy dziecku się podoba i chce chodzić do przedszkola. Zawsze jak dziecko jest chore kaszle albo płacze mam tel do domu ze coś się dzieje jestem zadowolona z opieki nad dziećmi, a co do wnuczki P.kierownik to fakt zawsze wszędzie jest ale jak to komuś tak przeszkadza powinno odbyć się zebranie rodziców i jawnie powiedzieć kto jest za tym a kto nie ,i
wszystkim można się dogadać mi pasuje przedszkole w Dębiu, godziny otwarcia są fajne i dziecko zadowolone.PS jeszcze nie widziałam żeby siedziały na ławce i piły kawe a wszyscy plotkują.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka przedszkola 31.05.2009 16:16  
Do Pani HM
Czy Pani uważnie czyta chyba nie, w którym miejscu napisałam ,ze w moim przedszkolu nagina się godziny pracy. Napisałam,ze dyrektorka pozwala nam czasami zostawić dziecko pod opieką woźnej kiedy rodzic się spóźnia, tylko,ze jest to dwójka tych samych rodziców i to oni wyrazili zgodę,że dziecko będzie pod opieką woźnej bo to ich wina, dlaczego my przez to mamy cierpieć. Nie widzę tu żadnych wykroczeń to rodzice się nie wywiązują.Ponadto ja tylko raz mam popołudniówkę więc nie potrzeba tu dużo tłumaczeń.Pani ma do czynienia z przedszkolem 25 lat nie wiem w jakim sensie,a ja pracuję jako nauczycielka 21 lat i znam się na swojej pracy i wiem jakie są moje obowiązki.Stwierdzenie,ze nie oddała bym dziecka do Pani przedszkola jest chyba trochę na wyrost- co Pani wie o moim przedszkolu no nic tylko to ,ze dyrektorka czasami pozwoli zostawić dziecko pod opieką woźnej,tylko proszę Panią chodzi o sytuację kiedy moje godziny pracy się skończyły a rodzic nie odbiera dziecka. Chyba zrozumiała Pani,ze wychodzimy sobie wcześniej i zostawiamy dzieci pod opieką woźnej, no to zaszła pomyłka. A tak na marginesie chciało by się Pani zostawać po godzinach tylko dlatego,ze rodzic zamiast jechać po dziecko robi najpierw zakupy?To wasze przedszkole nie jest takie złe jak dostajecie pieniądze z UNI na wycieczki my możemy pomarzyć o takim luksusie a poza tym jeszcze jest wypowiedź Pana Artura bardzo odmienna i dająca dużo do myślenia.
wyślij odpowiedź

Autor: HM 31.05.2009 18:27  
HM
Czy ja pisałam o kawce itd; to stwierdzenie innych którzy się wypowiadali.
A boją się powiedzieć wprost lub się boją że ich dziecko będzie miało się jeszcze gorzej,to pytanie do rodziców dzieci, dlaczego nie mówią tylko milczą.Tak samo porównanie że ktoś nie lubi ludzi z tąd czy z tamtąd.Nie pisze że dziecku się podoba czy nie!ale stwierdzam fakt zajścia że idąc po dziecko ok godz 15.30 nie ma nauczyciela,w tym czasie w którym powinien być.Powinień mnie poinformowac co zaszło na wycieczce,przecież córka płakała i nie można się było tym zainteresowac zapytac co się stało ja wchdząc do przedszkola to już widziałam że dziecko płakało pózniej dopiero się dowiedziałam co się zdarzyło od córki.Wybaczy pan ale ma pan to szczęście ze odbiera pan dziecko wcześniej, dopóki odbierałam wcześniej dziecko też było ok,miesiąc temu też odbierałam wcześniej dziecko.To nie jest moje pierwsze dziecko które chodzi do przedszkola,ale 5 i żadne nie zostało bez opieki nauczyciela,jak pisałam są różne sposoby rozwiązania ale najprostszy i najłatwiejszy to zostawić dziecko z p.sprzątaczką i sobie pojechać.Panie Artrze a tak na marginesie tu nie chodzi o sympatie tylko o zaniedbanie i nie wywiązanie się z obowiązku.
wyślij odpowiedź

Autor: gość 06.06.2009 21:45  
Odp:HM
a tak na marginesie ta pani kierownik wygrała konjurs na dyrektora innego przedszkola
wyślij odpowiedź

Autor: gośc 17.06.2009 15:29  
odp do gościa
ktoś bardzo lubi p; kierownik
mimo łamania kodeksu pracy!!!
A wiadomo jaka zaszła sytuacja z córką p; HM
Dlaczego takie sytuacje się dzieją na wsiach a nie w miastach?
Może gość odpowiedzieć?
Ja mam bardzo dużo szacunku do p;HM że nie bała się odezwać w słusznej sprawie!!!
nawet że mieszka się na wsi jak z tego wynika.
A p; kier; życze następnej pracy jak najlepiej
i rodziców którzy patrzą na ręce!
wyślij odpowiedź

Autor: HM 17.06.2009 21:40  
HM
Bardzo dziękuje za komentarze, gościom,chociaż jestem zaskoczona że nikt się nie przedstawił.
Chciałam również dodać że p.kierownik opóściła miejsce pracy nie zawiadamiając p.Dyrektor.Najpierw rozmawiałam z p.dyrektor dowiadując się czy p.kierownik miała służbowy wyjazd,a pózniej dopiero napisałam na forum.
Dziś dowiadując się że ja sobie wymyśliłam to całe zajście,że ktoś z rodziny p.kier.jest sponsorem nagród dla dzieci,w takim razie miałam być cicho pozwalając żeby dziecka pilnowała p;sprzątaczka.Bardzo jestem zaskoczona z wypowiedzi goscia i dziękuje.
wyślij odpowiedź

Autor: miwues 18.06.2009 09:20  
Wynoście się stąd ze swoim babskim maglem! Cała Polska musi czytać o waszych żenujących kłótniach o pietruszkę?
wyślij odpowiedź

Autor: ela 18.06.2009 12:34  
Co to za ksywa
No no kogoś ruszył ten magiel że czyta i się denerwuje a tu tylko chodzi o wypowiedzi na forum,tylko szkoda że ten ktoś się nie przedstawił,nie ma odwagi czy się wstydzi bo też nie przestrzega kodeksu pracy,lub uczy dzieci od najmłodszych lat jak nie robić i zarobić?
Cała Polska czyta? prosze to jest forum,może by tak ktoś z Oświaty poczytał.Jeżeli pan lub pani by dziecko oddała do przedszkola,a tam nie ma wychowawczyni jaka by była reakcja p.miwues?,rówież dobrze mogła ta pani zostawić dziecko pod opieką sąsiadki! jak czytam wypowiedzi to można tylko jedno zrobić,kochani rodzice patrzcie na ręce, komu powierzacie swoje pociechy,i nie bójcie się mówić głośno,bo przedszkole jest dla dzieci a nie dla nauczycieli.I tu nie jest kłótnia o pietruszkę ale o naginanie praw nauczyciela,w kodeksie nauczyciela jest wyraznie napisane;że dziecko musi mieć opiekę.a kodeks pracy też ma swoje przepisy;samowolne opuszczenie stanowiska pracy, bez pozwolenia zwierzchnika,lub zgłoszenia szybszego wyjścia z pracy.
Myśle że to jest wystarczający powód do szerszej dyskusji.czy nasze dzieci są bezpieczne,(w przedszkolach)jak mają taką opiekę.
A na razie to nam zostanie patrzenie na ręce,komu powierza się dziecko,i szybka reakcja rodziców.
wyślij odpowiedź

Autor: sławka 12.07.2009 20:34  
opieka nad dzieckiem
W przedszkolu ,do którego uczęszcza moja córka dzićmi zawsze rano i wieczorem zajmują się panie wożne.Oprócz obowiązku samodzielnej opieki nad dziećmi często pobierają one również czesne i inne opłaty .w tym czasie sprzątają również sale i szatnie razem z dziećmi.Zdarza się,że muszą też przebrać dziecko-bo się np.zsiusia.Mimo to zawsze są miłe i uśmiechnięte.Chwilami obawiam się ,że tak drastyczne ograniczenie personelu nie doprowadzi do wypadku.Nie można być przecież w dwuch miejscach jednocześnie.Drodzy rodzice napiszcie proszę jak jest w innych przedszkolach?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata-nauczycielka przedszkola 13.07.2009 15:27  
Do Sławki
Proszę Panią to co Pani pisze jest zadziwiające i oczywiście niezgodne z przepisami.Przedszkole w którym pracuję czynne jest od 6.30 do 16.00 i w tym czasie są nauczyciele.Panie woźne są od porządków i pomagają nam przy ubieraniu i rozbieraniu dzieci, przebierają dzieci gdy załatwi swoje potrzeby fizjologiczne w majtki.Ale opieka nad dziećmi w żadnym wypadku nie należy do nich a to z prostego względu to nauczyciele odpowiedzialni są za dzieci.Jeżeli dziecko było pod opieką woźnej a wydarzy się jakiś wypadek to i tak odpowiedzialny jest nauczyciel.Wprost niewyobrażalne jest fakt,ze pani woźna sprząta i opiekuje się dziećmi przecież żadna z tych czynności nie będzie wykonana prawidłowo gdzie wówczas są nauczycielki pewnie chodzi o oszczędności ale to jest złamanie przepisów.W moim przedszkolu nawet nie wolno jest sprzątać przy dzieciach dopóki jest dziecko na sali Pani woźna nie ma prawa wejść z odkurzaczem takie sa przepisy.Współczuję i woźnym i nauczycielkom bo jak kiedyś się coś stanie dziecku to może być poważny problem kto będzie za to odpowiedzialny chyba dyrektorka , która ustaliła taki grafik.Ja oczywiście gdy chę skorzystać z toalety czy iść na chwilę do biblioteki to oczywiście proszę o dopilnowanie dzieci Pani woźnej, bo nie mam innego wyjścia, ale trwa to chwilę a poza tym woźna wówczas nie robi nic innego tylko obserwuje dzieci.Ale liczę się z tym,ze w tym czasie może się coś wydarzyć i ja będę wówczas odpowiedzialna.
wyślij odpowiedź

Autor: sławka 13.07.2009 21:39  
do pani beaty
Dziękuje za odpowiedż.Oczywiście,że grafik narzucony jest przez dyrekcję.Nie wiem też jakie kwalifikacje mają panie wożne,czy też pomoce bo różnie są nazywane.Są to panie po 40. Podczas absencji nauczyciela-urlop,choroba też samodzielnie zajmują się dziećmi,ale w sprawach merytorycznych dyrekcja prosi o zwracanie się do nauczyciela.Sytuacja dotyczy gdańskiej placówki niepublicznej.Córcia bardzo lubi obie panie więc nie chcę się narażać-zależy mi żeby została przyjęta w następnym roku.Czy to aby napewno jest zakazane.Większość rodziców naszych dzieci to ludzie wykształceni.Zaden z nich nie interweniował w tej sprawie.Z góry dziękuję i proszę o odpowiedż
wyślij odpowiedź

Autor: Beata-nauczycielka przedszkola. 14.07.2009 15:00  
Do S ławki
Ja pracuję w przedszkolu państwowym i każdy ma i zna swoje obowiązki, pracownicy pedagogiczni podlegają karcie nauczyciela i naszym obowiązkiem jest między innymi zapewnienie bezpieczeństwa i opieki dzieciom.Wiem ,ze w przedszkolach prywatnych jest trochę inaczej może nie we wszystkich, ale w większości nauczyciele nie podlegają karcie nauczyciela , poza tym prawdopodobnie w każdej grupie są dwie panie na jednej zmianie co bardzo ułatwia pracę i opiekę.Jedna z pań często jest pomocą nauczycielki, ale te panie często maja wykształcenie pedagogiczne i potrafią bardzo dobrze radzić sobie z dziećmi.Widocznie panie, które opiekują się dziećmi rano i wieczorem także mają odpowiednie wykształcenie.Na pewno sobie sobie poradzą i mają odpowiednie podejście do dzieci.Widok sprzątających pań na pewno nie wystraszy dzieci, bo jest widok normalny przecież mama też sprząta.Ale nie o to w tym chodzi bo skoro oddajemy dziecko do przedszkola to chcemy,żeby miało odpowiednią opiekę.Mimo szczerych chęci pań z rannej zmiany nie są one w stanie zaspokoić każdej potrzeby dziecka.Wyobraźmy sobie sytuację,ze dziecko jeszcze się nie zaadaptowało ma gorszy dzień nie chce zostać w przedszkolu to przecież trzeba porozmawiać z takim dzieckiem wziąć na kolana przytulić zając się nim pobawić się z nim a panie , które mają na głowie sprzątanie kiedy maja to zrobić.Myślę, że chodzi tu o oszczędności ,żeby jak najmniej ludzi zatrudnić i maksymalnie ich wykorzystać do różnych prac.Przedszkole to na pewno jest dobrym przedszkolem ,ale w tej konkretnej kwestii są duże niedociągnięcia.Może się Pani delikatnie spytać kiedyś dyrektorki czy nie obawia się ,ze panie sprzątające mogą nie dopilnować dzieci a nawet może dojść do wypadku.Oczywiście nic nie musi się stać, bo te panie starają się, ale mimo to trochę to jest nie w porządku na pewno nawet z punktu dużych opłat za przedszkole.
wyślij odpowiedź

Autor: sławka 14.07.2009 21:10  
do pani beaty
W zupełności się z panią zgadzam.Personelu w przedszkolu jest mało.Jest tylko jeden nauczyciel na grupę i pani do pomocy.Jedna z pań pomocy pracuje w tym przedszkolu od kilkunastu lat-jako niania i wożna- z pewnością nie mogła zdobyć odpopwoiedniego wykształcenia.Być może pomoce przechodziły jakieś szkolenia.Nistety ograniczenia i zyski to głowne cele większości przedszkoli niepublicznych.Dodatkowo może świadcczyć o tym fakt iż nie ma tutaj odliczeń na stawki żywieniowej(która nawet nie jest ustalona) za absencję dziecka w pszedszkolu.Brak miejsc w przedszkolach państwowych i wyż demograficzny napędza tą machinę.Cieszę się jedynie ,że panie bardzo się starają i widać , ze kochają dzieci.Ciekawe tylko czy znów zbyt szybko nie odejdą do lepszej pracy.
wyślij odpowiedź

Autor: gosc 11.09.2009 13:08  
i znowu
znowu trzeba patrzeć na ręce bo w przeciwnym razie nasze pociechy naucza sie tylko jak sie wymigac od pracy[czyli beda za soba nie sprzataly zabawek itd]a panie sobie ucinały pogaduchy.A dziecko jest dobrym obserwatorem i szybko sie uczy.
wyślij odpowiedź

Autor: LUKSIK 03.10.2011 20:04  
PRZEDSZKOLE
CZY MOŻNA ZOSTAWIC DZIECKO 4 LETNIE SAMO W SALI ?
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 03.10.2011 20:10  
i znowu
A może kamerę zainstaluj i podsłuch- ot tak dla pewności o czym rozmawiają. A tak na marginesie, to tylko przedszkole uczy czegokolwiek wasze dzieci, bo przestępując progi przedszkola pierwszy raz w życiu stykaja się z pojęciem"sprzątanie", "porządek", odpowiedzialność".
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 03.10.2011 20:13  
PRZEDSZKOLE
My nauczycielki często zostawiamy dzieci same w sali. A czemu? Winni sa rodzice, którzy nie uczą dzieci korzystania z toalety i wymagają, aby towarzyszyć dziecku w toalecie(nie jest to nasz obowiązek). Niektóre nauczycielki godza się na to, chyba dla świętego spokoju, wychodzą z dzieckiem do toalety, a w sali może dojśc do tragedii.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 04.10.2011 09:31  
Odp:i znowu
Myślę, że monitoring w przedszkolach to kwestia najbliższej przyszłości. Choć nie wiem, czy już w Polsce takowych nie ma. Chyba są. Rodzic po zalogowaniu może na stronie internetowej przedszkola w każdej chwili obejrzeć co robi jego pociecha. Także proszę pani, to nie żarty. Sama bym chciała zobaczyć jak spędza czas moje dziecko.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 04.10.2011 11:54  
Odp:i znowu
Tak , tak aby móc zobaczyć jak dzieci się tłuką kiedy biedna pani nauczycielka stoi w łazience, aby mamusia była zadowolona.Trochę wyobraźni i zaufania do fachowców a nie tylko podejrzliwość i knucie intryg.Poza tym wyobraźnia i znajomość harmonogramu przedszkola dostarcza wiadomości na temat "co moje dziecko robi w przedszkolu". Po co wymyślać niestworzone historie i nie istniejące problemy.
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 04.10.2011 12:06  
Odp:i znowu
No bo my nauczycielki nic nie robimy tylko cały dzień znęcamy sie nad dziećmi. Widzę, że niektóre matki tak wyobrażają sobie pobyt dziecka w przedszkolu. Tylko nie wiem dlaczego? Czy to jakaś trauma z dzieciństwa?
wyślij odpowiedź

Autor: mama 04.10.2011 16:36  
Odp:Odp:i znowu
Ale bzdury pani wypisuje. Niech pani przeczyta jeszcze raz, to co napisała. Jak zwykle straszne głupoty. Gdyby rodzic miał takie podejrzenia, to by nie puścił dziecka do przedszkola. Zaufanie do nauczycieli to podstawa. Jakie knucie intryg?

Wczoraj z innymi mamami za wcześnie przyszłyśmy po dzieci do przedszkola, gdyż od października zaczęła się rytmika. I popatrzałyśmy sobie jak nasze dzieci bawią się na rytmice. Sama przyjemność popatrzeć na takie zajęcia. Widzimy nasze dzieci w różnych sytuacjach, ale nie często mamy okazję widzieć Ich w podobnej. Uśmiałyśmy się wszystkie. Więc zanim pani coś napisze, to proszę najpierw pomyśleć.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 04.10.2011 16:38  
Odp:Odp:Odp:i znowu
Chciałam przez to powiedzieć, że nie zostałam na rytmice po to by patrzeć na Panie (nawiasem mówiąc wspaniałe) tylko na moje dziecko.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   #     #####    #####    #####  
  ##    #     #  #     #  #     # 
 # #          #  #     #  #     # 
   #     #####    #####    ###### 
   #          #  #     #        # 
   #    #     #  #     #  #     # 
 #####   #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp