Strona główna    Prześlij do znajomego    Forum dyskusyjne    Pobierz banner    Kontakt
 
 
 
MAŁE DZIECKO
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
 
Internet
     
 

>> Małe dziecko >> Kochamy i wspomagamy >> Czy z dzieckiem naprawdę trzeba się bawić? 

Czy z dzieckiem naprawdę trzeba się bawić?

Oczywiście, że trzeba. Niezaspokojenie potrzeby dziecięcej zabawy wpływa niekorzystnie na emocjonalny rozwój malucha. Nie oznacza to jednak, że musisz poświęcać na zabawę pół dnia...Jak wygląda zabawa z małym dzieckiem, dajmy na to dwu, trzylatkiem? Z perspektywy dorosłego – po prostu koszmarnie. Nie dość, że trzeba wymyślić coś, co dziecko zaciekawi i wciągnie, to bardzo często maluch zmienia zdanie i już się nie chce bawić albo przeciwnie – czuje niedosyt i nalega na spędzenie z nim kolejnej godziny. Jeśli mamy mocne nerwy, dużo czasu i cierpliwości oraz lubimy powtarzać wciąż te same działania i w ogóle się przy tym nie irytujemy, oznacza to, że jesteśmy „nadrodzicami”. Czyli, krótko mówiąc, kategorią rodziców, która w przyrodzie nie występuje. Jeśli natomiast jesteś zwyczajną matką – mądrą, opiekuńczą, troskliwą i kochającą swoje dziecko – będziesz bawić się z nim, ale w takim zakresie czasowym, jaki sama uznasz za stosowny.

Zabawka nie zastąpi zabawy
Bardzo często zdarza się, że kupując dziecku zabawki, uznajemy, że tym samym zaspokoiliśmy jego potrzebę rozrywki. Przecież klocki można układać samodzielnie, w pojedynkę ubierać lalkę czy bawić się mini naczyniami w gotowanie. Pewnie, że można, tyle że smutno i jakoś odchodzi chęć zabawy. Poza tym małe dzieci potrzebują kontaktu z rodzicami właśnie na zasadzie wspólnego spędzania czasu na różnych figlach i psotach.
Warto więc przeobrazić się chociaż na godzinę z poważnej matki w pełną inwencji twórczej starszą koleżankę swojego dziecka. Bawiąc się z nim, wspomagamy jego rozwój – ukazując mu świat, ucząc społecznych zachowań (zabawa w dom, szkołę, lekarza), kształcąc jego zdolności manualne (rysowanie, malowanie, wycinanie), logikę (wszelkie układanki, zgadywanki, gry planszowe, puzzle), motorykę (zabawy ruchowe) i przede wszystkim dając pole do popisu nieograniczonej dziecięcej wyobraźni.

Podczas zabawy niech będzie bałagan
Jasne, że nie możemy bawić się z dzieckiem o każdej porze dnia i nocy. Znajdźmy jednak taki czas, który przeznaczymy wyłącznie na zabawę. Zapomnijmy wtedy o domowych i zawodowych obowiązkach, i skupmy się na twórczych działaniach. Dzieci wyczuwają, kiedy dorośli bawią się z nimi z przymusu, a kiedy są w zabawie spontaniczni i weseli. I pamiętajmy, że w czasie zabawy ma prawo panować w mieszkaniu (pokoju) bałagan. Sprzątanie zostawmy na późniejszy czas. I dorosłemu trudno się rozluźnić, gdy wciąż rugany jest za nieporządek.
Rodzice, którzy umieją się bawić ze swoimi dziećmi i którym zabawa sprawia autentyczną przyjemność, są bardziej zrelaksowani i szczęśliwi od tych perfekcjonistów, którzy do wszystkiego w życiu podchodzą ze śmiertelną powagą.




www.matkapolka.pl

Magda Wieteska
 
 
 
 
 
     
 
2 kwietnia 2020 
czwartek 7:32
 
HOME
FORUM
PORADNIE
PRZEDSZKOLA
 
 

REKLAMA




 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp